Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Prędkość światła, której nic nie może przekroczyć, odnosi się do próżni. Może więc to ośrodek, przez który neutrina wędrowały ze Szwajcarii do Włoch - a więc skały - dał taki dziwaczny efekt?

No kurcze ale wstyd. Tak, zjawisko że fotony w ośrodku innym niż próżnia są wyprzedzane przez inne cząstki jest znane z 50 lat...

Jednak te inne cząstki nadal nie wyprzedzają światła w próżni. Tym bardziej nie przekraczają fundamentalnej prędkości 299 792 458.

Trochę mnie jednak dziwi że pisząc o wyprzedzeniu nikt nie napisał bezpośrednio o tym jaką faktycznie prędkość osiągnęły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No kurcze ale wstyd. Tak, zjawisko że fotony w ośrodku innym niż próżnia są wyprzedzane przez inne cząstki jest znane z 50 lat...

Jednak te inne cząstki nadal nie wyprzedzają światła w próżni. Tym bardziej nie przekraczają fundamentalnej prędkości 299 792 458.

Trochę mnie jednak dziwi że pisząc o wyprzedzeniu nikt nie napisał bezpośrednio o tym jaką faktycznie prędkość osiągnęły.

Światło w próżni wyprzedza jedynie jego bariera w stosunku do przestrzeni której owo światło jeszcze nie przebyło (niezaistniałej choć istniejącej z punktu widzenia źródła światła). Zatem prędkość ekspozycji w ośrodku (reabsorbcji ośrodka) jest ograniczona wyrównawczo barierą adsorbcji równą co do wielkości ilości energii i czasu akcji pełnego cyklu aktu retrakcji układu ze stanu -1 w 0+1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie jednak dziwi że pisząc o wyprzedzeniu nikt nie napisał bezpośrednio o tym jaką faktycznie prędkość osiągnęły.

 

W tym rewolucja, że niby >c. A z tego co mi wyszło, to ~1,0000246c.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym rewolucja, że niby >c. A z tego co mi wyszło, to ~1,0000246c.

O jakżebyłobymiło wiedzieć skąd (z kąd) i jak (jaką zależnością) to ~1,0000246c. wyszło? (z czego i dlaczego akurat takiej wielkości), tudzież czy znak tylda "~" oznacza nieokreśloność czy okresowość?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywistość w dyscyplinie tej kwestii ab teorem jest bardziej zaskakująca niż jej nędzny obraz spropagowany w świadomości Akademików dotychczas, przyjacielu.

Nie podstawiaj linków do peryferii matni powierzchownych spekulacji a okaż własny kompakt logicznym wywodem treści, proszę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ale o tym, że neutrina są szybsze od światła czytałem już parę lat temu, więc nie wiem co to za wielkie odkrycie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytać możesz o czymkolwiek. Eksperymentalny dowód ma (miałby?) trochę inny kaliber od książkowej teorii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A zatem należałoby dowieść eksperymentem formalnym

(na tę okoliczność tutejszy post wydaje się być doskonałym miejscem początkowym do tego celu), że istniejące założenia stałych bazowych w modelu fizycznym wszechświata (n.p. składowe multipleksu przenikalności próżni) są jednak zmienne, tudzież określić bezspornie przyczynę ich istnienia dokładnie w wartościach granicy ilościowej im przypisywanej.

To jest wykonalne a i może być w konsekwencji wielce douczające poniekąd.

Jakkolwiek rzecz ma się z przekraczaniem prędkości Światła, to z pewnością nie istnieje bariera uniemożliwiająca racjonalne dochodzenie do logicznych wniosków procesem analogicznej konotacji krok po kroku przy zachowaniu standardu dyskusji pomocniczej w odniesieniu do przytaczanej treści informacji naukowych (odnośników).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ustalmy jedną prostą rzecz dla dobra dyskusji. Fakt wyprzedzania fotonów w ośrodku innym niż próżnia przez inne cząstki jest znany.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_Czerenkowa

Nieznanym był fakt aby wyprzedzić foton w próżni albo przekroczyć szybkość światła w próżni (poza nieliczną grupą zjawisk fizycznych nie przenoszących informacji).

Biorąc pod uwagę że neutrina przebyły drogę przez skały, ziemię itp. nie był to ruch w próżni. Jeżeli jednak odnosimy się do prędkości światła w ośrodku to wracamy do znanego promieniowania Czerenkowa (znane od prawie 80 lat i uczą o tym już chyba nawet w szkole średniej).

Jeśli ma to być sensacja to musi chodzić o przekroczenie prędkości światła w próżni.

Nawiasem mówiąc wydaje mi się sensowne, że fotony poruszając się zawsze z prędkością światła. Poruszając się poprzez ośrodek tracą po prostu minimalny czas na oddziaływanie z cząstkami ośrodka i dlatego prędkość uśredniona jest mniejsza. Natomiast pomiędzy cząstkami ośrodka i tak prędkość wynosi c.

Ale może ktoś zweryfikuje ten mój domysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyny logiczny wniosek jaki można z tego doświadczenia wyciągnąć jest taki że cząstki neutrino po prostu nie istnieją.

 

Jeśli założymy hipotetycznie że fizycy nie cierpią na paranoje to nie można nagrodzić kogoś za odkrycie "ciemnej energii" i jednocześnie bredzić coś o przekroczeniu prędkości światła.

 

Albo wartość predkosci światła jest fałszywa a wtedy to cale pieprzenie Astrofizyków to kompletna bzdura. Albo jest znana a wtedy nie można mówić o istnieniu cząstek neutrino, ponieważ pomiędzy zakładaną emisja fikcyjnej cząstki neutrino i obserwacja fotonu w detektorze nie występuje żaden kauzalny związek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyny logiczny wniosek jaki można z tego doświadczenia wyciągnąć jest taki że cząstki neutrino po prostu nie istnieją.

 

Powinieneś w CERN-ie pracować. :>

 

Albo wartość predkosci światła jest fałszywa

 

Akurat to jest doświadczalnie potwierdzane. (ale…)

 

Albo jest znana a wtedy nie można mówić o istnieniu cząstek neutrino, ponieważ pomiędzy zakładaną emisja fikcyjnej cząstki neutrino i obserwacja fotonu w detektorze nie występuje żaden kauzalny związek.

 

Ale tu nie o to chodzi… thikim także niepotrzebnie tutaj szuka źródła w spowolnieniu fotonów przez ośrodek. Z opisów eksperymentu jakie przeczytałem nie wynika aby brały tam udział jakieś równoległe transmisje fotonów itp. Obrazowo upraszczając:

 

- w punkcie A strzelamy z akceleratora do tarczy, w efekcie czego emitujemy we wszystkie strony m.in. neutrina

- w punkcie B oddalonym o 730 km w linii prostej (zakładamy, że dokładnie to zmierzyli) stoi sobie detektor, który wyłapuje neutrina lecące akurat w jego kierunku

- wyznaczamy czas podróży na t1

- przeprowadzamy ten eksperyment przez trzy lata

 

Wyznaczamy teraz czas t2, który określa czas podróży hipotetycznych fotonów z prędkością światła © na tym samym dystansie (to robimy tylko na papierze).

 

Cała magia tkwi w tym, że t1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto przypomnieć ten artykuł i jak żeśmy się dali podpuścić naukowym autorytetom :)
Ileż tu było domysłów i zgadywania. 
Sam też muszę sobie głowę posypać popiołem za zdanie:

W dniu 23.09.2011 o 17:23, thikim napisał:

Dla mnie albo to błąd techniczny albo coś naprawdę wielkiego. Dodajmy że neutrina mają masę spoczynkową.

To "coś wielkiego" było takie naiwnie dziecięce.
Dziś z perspektywy lat bym napisał: na 99 % błąd, ale może czymś nas jednak zaskoczą.

W dniu 27.09.2011 o 18:26, thikim napisał:

Poruszając się poprzez ośrodek tracą po prostu minimalny czas na oddziaływanie z cząstkami ośrodka i dlatego prędkość uśredniona jest mniejsza.

To też źle napisałem. Braki w wiedzy 10 lat temu.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 9/23/2011 at 8:56 AM, Jarek Duda said:

Tu jest artykuł: http://arxiv.org/ftp/arxiv/papers/1109/1109.4897.pdf

730km to 2.4ms, z czego 60ns to 1/40600 czyli jakieś 18m - różnica niby niewielka, ale jednak spora z perspektywy pomiaru prędkości światła. Pewnie jeszcze pozostało dużo niewyeliminowanych możliwych źródeł błędów, jak np. to że wcale nie żyjemy w układzie inercjalnym (jest dużo przyspieszeń związanych z ruchem obrotowym Ziemi, dookoła słońca etc.)...

 

Natomiast jeśli to rzeczywiście jest prawda, to różnica prędkości jest zdecydowanie za mała żeby rezygnować ze szczególnej teorii względności. Oznaczałoby to tylko i wyłącznie że jednak nam się tylko wydawało że to foton osiąga największą możliwą prędkość ośrodka które nas otacza (m.in. pola elektromagnetycznego) - że jednak możliwe są też bardziej "aerodynamicze" (polodynamiczne :) ) konstrukcje pola, które przemierzają je ciut szybciej.

 

Wiemy że czyste pole elektromagnetyczne może propagować co najwyżej z prędkością światła, ale czy na pewno wiemy że np. pole odpowiedzialne za oddziaływanie słabe także? Neutrino jest konstrukcją na pograniczu tych dwóch pól.

Bezpośrednie eksperymentalne zweryfikowanie takiej hipotezy jest dla mnie wręcz niewyobrażalne (ma ktoś pomysł? Albo np. jak się zastanowić, to tak naprawdę wiemy tylko jak grawitacja działa na nukleony - jak praktycznie zweryfikować że tak samo działa na same elektrony? Sterna-Gerlacha dla elektronów dalej nie udało się przeprowadzić...)

 

ehhh ... już widzę na Phsorgu wytłumaczenie że to przecież idą na skróty przez dodatkowe wymiary ;/ w takim razie dlaczego fotony nie mogą? Ale podstawowy problem z dodatkowymi wymiarami to to, że jeśli jest jakakolwiek interakcja z nimi (chociażby poprzez neutrina), to bardzo wyraźnie by to było widać na poziomie termodynamiki - np. energia by odpływała do tamtych wymiarów ...

Nie wszycy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawne czasy. Większość fizyków wypowiadało się sceptycznie. Konferencja prasowa była za to trochę zbyt optymistyczna, co rozdmuchały media żerujące na clickbait. I tak by to zrobiły, bo to okazja nie do przegapienia. Swoją drogą, cenna nauczka. Dlatego osobiście jestem sceptycznie nastawiony do wszelkich pomysłów w nauce, które są spoza mainstream. Sam nie jestem ekspertem, a bez skrupulatnej analizy i wiedzy łatwo się dać wyprowadzić w pole.

Edytowane przez cyjanobakteria

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Jarek Duda napisał:

Nie wszycy

Naprawdę?
Widzę tam zainicjowane artykułem rozważania o:
- bardziej aerodynamicznych konstrukcjach pola
- energii odpływającej do innych wymiarów
- neutrinie na pograniczu pola EM i słabego

:)

7 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Dawne czasy. Większość fizyków wypowiadało się sceptycznie

Tak. Post factum. Wszyscy byli przecież sceptykami :) To niemal jak wszyscy pracowali w orkiestrach, na kolei i byli w partyzantce.
 

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam po wątpliwościach było "jeśli to rzeczywiście jest prawda" - fizyk do końca powinien być otwarty, też na krytykę nawet najbardziej podstawowych założeń, oczywiście w sposób bardzo ostrożny: "extraordinary claims require extraordinary evidence".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minutes ago, thikim said:

Tak. Post factum. Wszyscy byli przecież sceptykami :) To niemal jak wszyscy pracowali w orkiestrach, na kolei i byli w partyzantce.

Nie rób sobie jaj Thikim :) Nie chce mi się teraz szukać, kto, co mówił, ale na wiki jest artykuł na ten temat, patrz sekcja "Reception by the physics community":
https://en.wikipedia.org/wiki/Faster-than-light_neutrino_anomaly#Reception_by_the_physics_community

 

Quote

After the initial report of apparent superluminal velocities of neutrinos, most physicists in the field were quietly skeptical of the results, but prepared to adopt a wait-and-see approach. Experimental experts were aware of the complexity and difficulty of the measurement, so an extra unrecognized measurement error was still a real possibility, despite the care taken by the OPERA team.[citation needed] However, because of the widespread interest, several well-known experts did make public comments. Nobel laureates Steven Weinberg,[38] George Smoot III, and Carlo Rubbia,[39] and other physicists not affiliated with the experiment, including Michio Kaku,[40] expressed skepticism about the accuracy of the experiment on the basis that the results challenged a long-held theory consistent with the results of many other tests of special relativity.[41] Nevertheless, Ereditato, the OPERA spokesperson, stated that no one had an explanation that invalidated the experiment's results.[42]

Previous experiments of neutrino speed played a role in the reception of the OPERA result by the physics community. Those experiments did not detect statistically significant deviations of neutrino speeds from the speed of light. For instance, Astronomer Royal Martin Rees and theoretical physicists Lawrence Krauss[38] and Stephen Hawking[43] stated neutrinos from the SN 1987A supernova explosion arrived almost at the same time as light, indicating no faster-than-light neutrino speed. John Ellis, theoretical physicist at CERN, believed it difficult to reconcile the OPERA results with the SN 1987A observations.[44] Observations of this supernova restricted 10 MeV anti-neutrino speed to less than 20 parts per billion (ppb) over lightspeed. This was one of the reasons most physicists suspected the OPERA team had made an error.[31]

 

Edytowane przez cyjanobakteria
  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.10.2021 o 12:42, Jarek Duda napisał:

Oznaczałoby to tylko i wyłącznie że jednak nam się tylko wydawało że to foton osiąga największą możliwą prędkość ośrodka które nas otacza (m.in. pola elektromagnetycznego) - że jednak możliwe są też bardziej "aerodynamicze" (polodynamiczne :) ) konstrukcje pola, które przemierzają je ciut szybciej.

Czyli że światło nie osiąga C i jest wolniejsze niż oddziaływania masowe :)
To są tak naprawdę dwa nadzwyczajne
twierdzenia które musiałyby być jednocześnie prawdziwe.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej odnosiłem się do koncepcji tachionów (której jestem sceptyczny) - popularnych z pół wieku temu, ostatnio odkopywanych np. przez Dragana https://kopalniawiedzy.pl/kwantowa-teoria-wzglednosci-ewolucja-prawdopodobienstw-Andrzej-Dragan-Artur-Ekert,31811

 

A dla zrozumienia że masowe są ograniczone prędkością propagacji, zbliżając się do której zostają Lorentzowsko zwężone do zera, polecam znowu sine-Gordona: https://en.wikipedia.org/wiki/Sine-Gordon_equation

obraz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Jarek Duda napisał:

Raczej odnosiłem się do koncepcji tachionów (której jestem sceptyczny)

W koncepcji tachionów nie ma niczego podejrzanego - po prostu próżnia która może je zawierać robi się niestabilna i tyle. Dlatego w "naszym" świecie tachionów nie zobaczymy.

13 minut temu, Jarek Duda napisał:

ostatnio odkopywanych np. przez Dragana

Tachiony są jak najbardziej rozważane i nigdzie nie zanikły: https://arxiv.org/search/?query=tachyon&searchtype=all&source=header
U Dragana-Eckerta bardziej chodziło o nadświetlne układy odniesienia.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, szukają od pół wieku i lipa, w standardowej fizyce są zabronione, poruszając się szybciej niż prędkość propagacji produkowałyby promieniowanie Czerenkowa ...

Że się tak wyrażę, nie uwierzę zanim nie zobaczę ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, peceed napisał:

Tachiony są jak najbardziej rozważane i nigdzie nie zanikły:

Rozważanie czegoś nie czyni tego czegoś rzeczywistym. To są spekulacje.
Oczywiście, dookoła nauki zawsze są różne sfery o różnym poziomie naukowości. I to jest ta właśnie ostatnia sfera zwana spekulacją. Filozoficznie, niezależnie od zaawansowanej matematyki jest to na poziomie płaskiej Ziemi. Tam też spekulują bez dowodów, czasem nawet używają matmy.

 

3 godziny temu, Jarek Duda napisał:

poruszając się szybciej niż prędkość propagacji produkowałyby promieniowanie Czerenkowa

Odważna teza z tym promieniowaniem. Ba wydaje się że złożyłeś dwa terminy bez przemyślenia.
Nie, nie ma powodu aby tachiony produkowały promieniowanie Czerenkowa. Do tego są potrzebne cząstki z ładunkiem elektrycznym.

W dniu 2.10.2021 o 13:14, cyjanobakteria napisał:

Nie rób sobie jaj Thikim :) Nie chce mi się teraz szukać, kto, co mówił

A powinieneś :)

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Jarek Duda napisał:

Nie wiem, szukają od pół wieku i lipa

Nie znajdą. W "naszym" świecie ich obserwacja nie jest możliwa, do momentu gdy nie stanie się coś złego z próżnią.

3 minuty temu, Jarek Duda napisał:

w standardowej fizyce są zabronione


Nie są. Tachiony nie przenoszą oddziaływań ponadświetlnych!
Żeby było jaśniej - słowo tachion ma kilka znaczeń. Obecnie w fizyce oznacza wzbudzenie pola tachionowego, a nie cząsteczkę poruszającą się szybciej niż światło.

 

4 godziny temu, Jarek Duda napisał:

Widzę pewien ciekawy problem albo czegoś nie rozumiem: O ile w doświadczeniach myślowych korzystamy z cząsteczek punktowych, to możemy je aproksymować rozciągłymi kulkami. Przy rozpatrywaniu układów nadświetlnych następuje rozszczepianie trajektorii niezależnie or rozmiaru ciał, tzn. znika możliwość przejścia klasycznego dla dużych obiektów!
To oznacza, że nadświetlni obserwatorzy nigdy nie zobaczą rzeczywistości klasycznej. Nie zobaczą też zwartych obiektów.

Najprawdopodobniej wynika z tego niemożność istnienia obserwatorów nadświetlnych jako bytów fizycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Rząd Japonii dał zielone światło budowie Hyper-Kamiokande, największego na świecie wykrywacza neutrin, którego konstrukcja pochłonie 600 milionów dolarów. Gigantyczna instalacja powstanie w specjalnie przygotowanej dlań grocie niedaleko kopalni w miejscowości Kamioka. Pomieści ona 250 000 ton ultraczystej wody. To 5-krotnie więcej niż obecnie używany Super-Kamiokande. Ten z kolei jest następcą 3000-tonowego Kamiokande, który działał w latach 1983–1995.
      Dzięki olbrzymim rozmiarom Hyper-K możliwe będzie zarejestrowanie większej liczby neutrin niż dotychczas. Będą one pochodziły z różnych źródeł – z promieniowania kosmicznego, Słońca, supernowych oraz z akceleratora cząstek. Instalacja posłuży też do ewentualnej obserwacji rozpadu protonów. Istnienie takiego zjawiska przewidują niektóre rozszerzenia Modelu Standardowego, jednak dotychczas nie udało się go zarejestrować.
      Budowa wykrywacza ma kosztować 600 milionów dolarów, z czego Japonia pokryje 85%, a resztę sfinansują inne kraje, w tym Wielka Brytania i Kanada. Dodatkowo Japonia wyda 66 milionów dolarów na rozbudowę akceleratora J-PARC. To znajdujące się 300 kilometrów dalej urządzenie będzie źródłem neutrin dla Hyper-K.
      Głównym elementem nowego wykrywacza będzie zbiornik o głębokości 71 i średnicy 68 metrów. Grota, do której trafi, powstanie 8 kilometrów od istniejącej infrastruktury Kamioka, by uniknąć wibracji mogących zakłócić prace przygotowywanego właśnie do uruchomienia wykrywacza fal grawitacyjnych KAGRA.
      Wnętrze zbiornika Hyper-K zostanie wyłożone fotopowielaczami, które będą przechwytywały fotony powstałe w wyniku zderzeń neutrino z atomami w wodzie.
      Hyper-Kamiokande będzie jednym z trzech dużych instalacji służących do wykrywania neutrin, jakie mają ruszyć w nadchodzącej dekadzie. Dwa pozostałe to Deep Underground Neutrino Experiment (DUNE), który ma zacząć pracę w USA w 2025 roku oraz Jiangmen Underground Neutrino Observatory (JUNO), jaki Chiny planują uruchomić w roku 2021.
      Takaaki Kajita, fizyk z Uniwersytetu Tokijskiego, mówi, że naukowcy są podekscytowani możliwościami Hyper-K, który ma pozwalać na badanie różnic w zachowaniu neutrin i antuneutrin. Już w Super-K zauważono istnienie takich różnic, jednak to Hyper-K i DUNE pozwolą na ich bardziej szczegółowe zbadanie. Zaś dzięki temu, że oba detektory będą korzystały z różnej techniki – w DUNE znajdzie się płynny argon a nie woda – będzie można nawzajem sprawdzać uzyskane wyniki.
      Jednak,jak podkreśla Masayuki Nakahata, fizyk z Uniwersytetu Tokijskiego i rzecznik prasowy Super-K, największą nadzieją, jaką pokłada się w Hyper-K jest odkrycie rozpadu protonu.
      Na razie rząd Japonii nie wydał oficjalnego oświadczenia w sprawie budowy Hyper-Kamiokande. Jednak japońscy naukowcy mówią, że właśnie zaproponowano poprawkę budżetową, w ramach której przewidziano pierwszą transzę w wysokości 32 milionów dolarów na rozpoczęcie budowy wykrywacza. Poprawka musi jeszcze zostać zatwierdzona przez parlament, co prawdopodobnie nastąpi w przyszłym miesiącu.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Międzynarodowy zespół naukowców pracujący w ramach znajdującego się w Japonii eksperymentu T2K zaobserwował sygnały, które mogą być przełomem w dziedzinie badań neutrino i symetrii pomiędzy materią a antymaterią. Zauważone sygnały sugerują, że neutrino może oscylować pomiędzy swoimi trzema rodzajami. Na razie nie udało się potwierdzić tych obserwacji, gdyż T2K wyłączono po trzęsieniu ziemi z marca bieżącego roku.
      W ubiegłym roku informowaliśmy, że eksperyment OPERA zanotował zmianę neutrina mionowego w taonowe. Teraz wszystko wskazuje na to, że neutrino mionowe może zamieniać się w neutrino elektronowe.
      Jeśli spostrzeżenia się potwierdzą, otworzy to drogę do nowych badań i koncepcji w fizyce cząstek i budowie wszechświata. Pojawią się nowe pomysły, których celem będzie rozwiązanie problemu widocznej we wszechświecie asymetrii pomiędzy materią a antymaterią. Chcemy poradzić sobie z tym problemem, ale najpierw musimy potwierdzić, że różne zapachy neutrino mogą spontanicznie między sobą oscylować. Jak dotąd nasze eksperymenty przynoszą pozytywne rezultaty - mówi profesor Dave Wark z Impterial College London, który przewodzi brytyjskiemu zespołowi pracującemu w T2K.
      Eksperyment T2K wykorzystuje niezwykły wykrywacz neutrin Super-Kamiokande. Jest on ukryty na głębokości 1000 metrów pod górą Kamioka w pobliżu miasta Hida. W jego skład wchodzi olbrzymi stalowy zbiornik o średnicy 39,3 metra i wysokości 41,4 m, który mieści 50 000 ton niezwykle czystej wody. Wewnątrz zbiornika znajdują się tysiące czujników.
      Podczas badań T2K naukowcy używali akceleratora Japan Proton Accelerator Research Centre (J-Parc), który pod ziemią wystrzeliwał strumień neutrino mionowych w kierunku znajdującego się 295 kilometrów dalej Super-Kamiokande. Czujniki Super-K rejestrowały rzadkie i słabe rozbłyski światła, powstające w wyniku interakcji neutrin z cząsteczkami wody.
      Przed trzęsieniem ziemi, które zniszczyło laboratorium T2K, uczeni obserwowali pojawienie się neutrin elektronowych w Super-K. Wydaje się zatem, że neutrina mionowe emitowane przez J-Parc zmieniły się w neutrina elektronowe. Na razie jednak danych jest zbyt mało, by jednoznacznie ogłosić, że doszło do oscylacji. Laboratorium będzie nieczynne do stycznia przyszłego roku. Na potwierdzenie oscylacji neutrin mionowych w elektronowe będziemy musieli poczekać co najmniej rok.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Wszechświat jest pełen neutrin. Jest ich tak dużo, że w każdej sekundzie przez nasze ciała przelatuje nawet 100 bilionów tych cząstek subatomowych. Mimo tej obfitości neutrino jest najsłabiej poznaną cząstką elementarną. Bardzo słabo oddziałuje ono z materią, dlatego też trudno jest je zarejestrować i badać. Tymczasem fizycy od kilkunastu lat coraz bardziej interesują się neutrinami, gdyż mogą one wyjaśnić wiele tajemnic, na przykład, dlaczego we wszechświecie jest więcej materii niż antymaterii.
      Jedną z pierwszych cech neutrin, jakie powinniśmy poznać, są ich rozmiary. Znajomość tego parametru pozwoli na zaprojektowanie bardziej precyzyjnych detektorów, dzięki którym można będzie lepiej zbadać neutrina. Międzynarodowy zespół naukowy opisał na łamach Nature opracowaną przez siebie metodę pomiaru rozmiarów neutrino elektronowego oraz uzyskane wyniki.
      Uczeni przeprowadzili eksperyment, podczas którego obserwowali radioaktywny rozpad berylu (7Be). Rozpada się on do litu (7Li). Podczas tego procesu ma miejsce wychwyt elektronu, kiedy to elektron atomu jest przechwytywany przez proton z jego jądra. Powstaje w ten sposób neutron pozostający w jądrze nowego pierwiastka – litu-7 – oraz emitowane jest neutrino elektronowe.
      Uwalniana jest energia, która odrzuca nowo powstały atom litu-7 w jednym kierunku, a neutrino w przeciwnym. Badacze obserwowali ten proces w akceleratorze, w którym umieścili bardzo czułe detektory neutrin. Dzięki temu mogli zbadać moment pędu atomu litu i na tej podstawie obliczyć rozmiary neutrino.
      Pomiar oddaje kwantową naturę neutrino. Co oznacza, że „rozmiar” należy tutaj rozumieć jako pewien stopień niepewności co do przestrzeni zajmowanej przez neutrino. Z obliczeń wynika, że dolną granicą rozmiarów pakietu falowego neutrino elektronowego jest 6,2 pikometrów. To oznacza, że pakiet falowy neutrin jest znacznie większy niż pakiet falowy typowego jądra atomowego, który liczy się w femtometrach. Dla jądra wodoru jest to ok. 1,2 fm, dla jądra węgla, ok 3,5 fm.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      CERN podpisał z trzema francuskimi dostawcami energii umowy, na podstawie których do roku 2027 około 10% zużywanej przez ośrodek energii będzie pochodziło z paneli fotowoltaicznych. Energia elektryczna stanowi około 95% całości energii wykorzystywanej przez CERN i kupowana jest we Francji. Obecnie roczne zapotrzebowanie ośrodka – w latach gdy pracują akceleratory – to 1300 GWh/rok, z czego Wielki Zderzacz Hadronów zużywa aż 55%.
      Podpisane umowy przewidują, że na południu Francji powstaną trzy duże farmy fotowoltaiczne, które od stycznia 2027 roku będą dostarczały w szczycie 95 MW, a rocznie zapewnią dostawę 140 GWh. Umowy podpisano na 15 lat. To 10% zapotrzebowania podczas pracy akceleratorów i 25% zapotrzebowania w czasie, gdy akceleratory są wyłączone przez dłuższy czas.
      Farmy fotowoltaiczne pracujące na potrzeby CERN-u będą miały powierzchnię około 90 hektarów. To około 40% powierzchni całego ośrodka. "Projekt o tej skali nie może zostać zrealizowany na terenie CERN-u, na przykład na dachach budynków czy parkingów. Sami możemy zapewnić sobie około 1% potrzebnej energii", wyjaśnia Nicolas Bellegarde, koordynator ds. energii w CERN-ie.
      Pierwszą z trzech umów podpisano już w sierpniu i zakłada ona budowę farmy w departamencie Lozère. Dwie kolejne – z września i października – oznaczają, że farmy powstaną w departamentach Bouches-du-Rhône i Var. Teraz wszystko zostało dopięte na ostatni guzik i budowa farm może się rozpocząć.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Podczas seminarium zorganizowanego w CERN-ie naukowcy pracujący przy projekcie NA62, w ramach którego badane są rzadkie rozpady kaonów, poinformowali o jednoznacznym potwierdzeniu rejestracji ultrarzadkiego rozpadu kaonu dodatniego do dodatnio naładowanego pionu i parę neutrino-antyneutrino. Uczeni z NA62 już wcześniej obserwowali sygnały, świadczące o zachodzeniu takiego procesu, jednak teraz, po raz pierwszy, pomiary zostały dokonane z poziomem ufności 5σ, od którego możemy mówić o dokonaniu odkrycia.
      Zaobserwowane zjawisko, które zapisujemy jako K+→π+νν, to jeden z najrzadziej obserwowanych rozpadów. Model Standardowy przewiduje, że w ten sposób rozpada się mniej niż 1 na 10 miliardów kaonów dodatnich. Ta obserwacja to moment kulminacyjny projektu, który rozpoczęliśmy ponad dekadę temu. Obserwowanie zjawisk naturalnych, których prawdopodobieństwo wynosi 10-11 jest zarówno fascynujące, jak i wymagające. Wielki wysiłek, jaki włożyliśmy w badania, w końcu zaowocował obserwacją, dla której projekt NA62 powstał, mówi Giuseppe Ruggiero, rzecznik projektu badawczego.
      Po co jednak fizycy wkładają tyle wysiłku w obserwacje tak rzadko zachodzącego procesu? Otóż modele teoretyczne sugerują, że rozpad K+→π+νν jest niezwykle wrażliwy na wszelkie odchylenia od Modelu Standardowego, jest zatem jednym z najbardziej interesujących procesów dla poszukiwań zjawisk fizycznych wykraczających poza Model Standardowy.
      Uzyskany obecnie wynik jest o około 50% większy, niż zakłada to MS, ale wciąż mieści się w granicach niepewności. Dzięki zebraniu kolejnych danych naukowcy z NA62 będą w stanie w ciągu kilku lat przeprowadzić testy rozpadu pod kątem występowania tam zjawisk, których Model Standardowy nie opisuje. Poszukiwanie nowej fizyki w tym rozpadzie wymaga zgromadzenia większej ilości danych. Nasze obecne osiągnięcie to duży krok naprzód. Stanowi ono fundament dla kolejnych badań, dodaje Karim Massri z NA62.
      Grupa NA62 uzyskuje kaony kierując intensywną wiązkę protonów z Super Proton Synchrotron w CERN-ie na stacjonarny cel. W wyniku zderzenia w każdej sekundzie powstaje około miliarda cząstek, które są rejestrowane przez detektory. Dodatnie kaony stanowią około 6% z tych cząstek. NA62 dokładnie określa sposób rozpadu tych kaonów, rejestrując wszystkie powstające wówczas cząstki, z wyjątkiem neutrin. Ich obecność jest dedukowana z brakującej energii.
      Dla obecnie opisanego odkrycia kluczowe były dane zebrane w roku 2021 i 2022, które zgromadzono po udoskonaleniu detektorów. Dzięki temu NA62 może pracować z wiązkami o 30% bardziej intensywnymi. W połączeniu z nowymi technikami analitycznymi, naukowcy są w stanie prowadzić analizy o 50% szybciej, niż wcześniej, a jednocześnie tłumić sygnały, które są podobne. Nasza praca polega na zidentyfikowaniu 1 na 10 miliardów rozpadu K+ i upewnieniu się, że nie był to żaden z pozostałych 9 999 999 999, dodaje kierownik projektu, Joel Swallow.

      « powrót do artykułu
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...