Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' młode'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. Rekordowa liczba młodych rybołowów przyszła na świat w województwie lubuskim. Z prowadzonego od 10 lat monitoringu populacji wynika, że w bieżącym roku wykluło się dwukrotnie więcej ptaków niż w roku ubiegłym. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim informuje, że obecność ptaków stwierdzono na 9 stanowiskach, w tym na 8 były to pary. U 6 par miały miejsce udane lęgi, a ptaki doczekały się łącznie 14 młodych. Co więcej, po raz pierwszy od 10 lat zauważono, że rybołowy samodzielnie – bez udziału człowieka i stymulacji gniazdowej – zbudowały gniazdo. Pomimo optymistycznych wiadomości rybołowy w województwie lubuskim wciąż znajdują się na krawędzi wymarcia. Dlatego też jest to jedyny w regionie ptak drapieżny, dla którego prowadzony jest stały monitoring i wdrażana jest strategia ochrony gatunku. Rybołów to wędrowny ptak drapieżny, którego długość ciała dochodzi do 70 cm, rozpiętość skrzydeł sięga 180 cm, a waga to 1-2 kg. W roku 2011 w Polsce było 27 par lęgowych rybołowa, z czego 2 w województwie lubuskim. Dwa lata później polska populacja wzrosła do 39 par lęgowych (5 w Lubuskiem). Później nastąpił gwałtowny spadek polskiej populacji, która w ubiegłym roku liczyła 25 par lęgowych. Obecnie jest to około 30 par. W województwie lubuskim od 2016 roku notuje się powolny wzrost liczby par lęgowych. « powrót do artykułu
  2. W zoo w Pradze po raz pierwszy urodziły się 2 pekarczyki czakoańskie (Catagonus wagneri). Przedstawiciele ogrodu podkreślają, że to ważny krok na drodze do uratowania tego zagrożonego gatunku. Co ciekawe, pekarczyka opisano w 1930 r. na podstawie skamieniałości z plejstocenu. Przez długi czas uważano go za gatunek wymarły. Na początku lat 70. małą populację C. wagneri odkryto na izolowanym obszarze na granicy Argentyny, Boliwii i Paragwaju. Wskutek nadmiernych polowań, wylesienia i choroby liczebność pekarczyka spadła w takim stopniu, że ogrody zoologiczne wdrożyły program ratowania gatunku. Do tej pory pekarczyki rozmnażają się regularnie tylko w Tierpark Berlin. Oprócz tego jedno młode przyszło na świat w Planckendael w Belgii. Obecnie w 7 ogrodach zoologicznych w Europie żyje 37 C. wagneri. « powrót do artykułu
  3. W SRKW (od ang. southern resident killer whales), jedynej populacji orek, która jest uznawana przez Służbę Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych za zagrożoną, urodziło się młode - poinformował dr Ken Balcomb z Centrum Badania Waleni (Center for Whale Research, CWR). Wiek L124 jest szacowany na kilka tygodni. Wygląda zdrowo, a po raz pierwszy widziano je w piątek rano z pokładu statku we wschodnim krańcu Cieśniny Juana de Fuki (dzień wcześniej Melisa Pinnow dostrzegła małego walenia na zdjęciach lotniczych). Matką L124 jest 31-letnia L77. Wiadomo, że wcześniej miała już 2 dzieci. Pierwsze urodziło się w 2010 r. i zmarło w tym samym roku. Drugie cielę, L119, to samiczka urodzona w 2012 r. Nie wiadomo jeszcze, jakiej płci jest L124. Co prawda ok. 40% młodych umiera w pierwszych latach życia, ale naukowcy z CWR mają nadzieję, że L124 uda się osiągnąć dorosłość. To 1. znany poród w SRKW, odkąd Tahlequah (J35) urodziła w lipcu ubiegłego roku. Niestety, cielę przeżyło tylko ok. 0,5 godz. Światowe media pisały później sporo o matce, która przepychała głową nieżywe młode przez co najmniej 17 dni (nie chcąc go porzucić, przebyła w ten sposób ponad 1000 mil, czyli ponad 1600 km). Liczącą obecnie 75 osobników SRKW tworzą stada J, K i L. Każdy nowy osobnik jest na wagę złota, bo przyrost naturalny jest ujemny. « powrót do artykułu
  4. Samce goryli, które opiekują się młodymi, odnoszą znacznie większy sukces reprodukcyjny. Ich nagrodą jest... jeszcze więcej młodych. Najnowsze badania przeprowadzone wśród dzikich goryli w Rwandzie wykazały, że te samce, które pomagają w opiece nad młodymi i spędzają z nimi czas – i chodzi tutaj zarówno o ich własne młode jak i o młode innych samców – mają około pięciokrotnie więcej potomstwa niż samce, które młodymi się nie zajmują. Wyniki badań zaskoczyły naukowców. Dotychczas uważano bowiem, że u naczelnych opiekowanie się młodymi przez samce nie jest zbyt mądrą strategią. W stadach naczelnych bowiem istnieje duża konkurencja o samice, więc zajmowanie się młodymi w czasie, gdy można by było starać się o względy samicy, wydawało się stratą czasu i energii. Taka zdroworozsądkowa strategia – przeznaczania czasu i energii na konkurowanie o samice – sprawdza się wśród tych samców, które dominują nad małymi haremami samic. Jednak okazuje się, że w skład 40% stad goryli wchodzi więcej niż 1 samiec. Czasem jest ich nawet pięciu. Muszą więc oni stosować różne strategie, by zdobyć zainteresowanie samicy. I okazuje się, że bardzo dobrą strategią jest dbanie o młode. Naukowcy badający goryle przeanalizowali genomy 23 samców i 109 młodych, ponadto każdego z samców obserwowali przez 10–38 godzin. Uzyskane przez nich wyniki sugerują, że im więcej czasu samiec spędza z młodymi, tym większy sukces reprodukcyjny odnosi. Niewykluczone, że to, co właśnie zaobserwowano, miało znaczenie dla ewolucji człowieka. Jesteśmy jedynym gatunkiem małp, w którym samce chętnie i z własnej woli angażują się w opiekę nad potomstwem. « powrót do artykułu
  5. Po ponad półwieczu w kontynentalnej Australii urodziły się pierwsze dzikie niełazy plamiste (Dasyurus viverrinus). Ostatni udokumentowany okaz w Australii kontynentalnej został upolowany 31 stycznia 1963 roku. Później D. viverrinus występował tylko w rozproszonych populacjach w Tasmanii. W marcu 20 niełazów reintrodukowano w Parku Narodowym Booderee. Specjaliści sprawdzali, czy ssaki przeżyją i się rozmnożą. W poniedziałek (9 lipca) menedżer ds. zasobów naturalnych Nick Dexter poinformował, że młode znajdują się w torbach lęgowych 3 samic. Wg niego, do trwałej populacji jeszcze długa droga, ale udało się zrobić krok w dobrym kierunku. Za pomocą obroży GPS śledzimy wszystkie zwierzęta objęte tym projektem, dlatego w odróżnieniu od innych przedsięwzięć związanych z przesiedleniem, byliśmy w stanie szybko wykryć i poradzić sobie z zagrożeniami. Natasha Robinson z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego podkreśla, że nowa kolonia zademonstrowała, że spełnia kilka kryteriów koniecznych do zagwarantowania dobrej przyszłości. Udowodniliśmy, że niełazy potrafią znaleźć pokarm oraz schronienie i się rozmnożyć. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...