Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' matka'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. Poziom hormonu stresu, kortyzolu, jest wyższy u kobiet, które rodzą jesienią i zimą, niż u tych, rodzących wiosną i latem. Badania przeprowadzone na Cardiff University mogą wyjaśniać, dlaczego zaburzenia umysłowe częściej dotykają osób urodzonych w zimie. Poziom kortyzolu u matki rośnie w czasie ciąży. Nasze badania pokazują, że dzieci urodzone jesienią i zimą są bezpośrednio przed porodem wystawione na działanie wyjątkowo wysokich dawek kortyzolu. U kobiet rodzących jesienią i zimą poziom kortyzolu w ślinie jest średnio o 20% wyższy, niż u rodzących wiosną i latem, mówi profesor Ros John z School of Biosciences na Cardiff University. Już wcześniej powiązano wyższy poziom kortyzolu u ciężarnych z wyższym ryzykiem zaburzeń umysłowych u dzieci. Nasze badania mogą więc wyjaśniać, dlaczego u osób urodzonych zimą zaburzenia takie występują częściej. Nie wyjaśniają one jednak, dlaczego u rodzących w okresie jesienno-zimowym występuje wyższy poziom hormonu stresu, dodaje uczony. Nauka od dawna wie o sezonowych zmianach zachowania całych populacji. Jednak znacznie mniej wiadomo o sezonowych zmianach zachowania u ciężarnych kobiet. Dlatego też naukowcy z Cardiff wykorzystali długoterminowe dane z badań Grown in Wales, dzięki którym mogli sprawdzić zależność pomiędzy porą roku, koncentracją kortyzolu w ślinie, objawami depresji i niepokoju, wagą urodzeniową dzieci oraz wagą łożysk. Okazało się, że istnieje związek pomiędzy porą roku, a koncentracją kortyzolu w ślinie w chwili porodu. Nie zauważono natomiast związku pomiędzy porą roku a objawami zaburzeń umysłowych u matek, wagą dziecka czy wagą łożyska. « powrót do artykułu
  2. Palący mężczyźni narażają swoje przyszłe dzieci na ryzyko chorób serca, wynika z badań opublikowanych na łamach European Journal of Preventive Cardiology. Mężczyźni, którzy chcą mieć dzieci, powinni rzucić palenie. Są oni bowiem dużym źródłem palenia biernego dla ciężarnych kobiet, a to wydaje się jeszcze bardziej szkodliwe dla dziecka, niż gdyby kobieta sama paliła, mówi doktor Jiabi Quin z Centralnego Uniwersytetu Południowego w Chinach. Palący przyszli ojcowie narażają dziecko na wystąpienie wrodzonych wad serca. Dotykają one 8 na 1000 dzieci na świecie i są jedną z głównych przyczyn wewnątrzmacicznego obumarcia płodu. Palenie tytoniu jest teratogenne, co znaczy, że może powodować uszkodzenia płodu. Związek pomiędzy paleniem rodziców, a ryzykiem wystąpienia wrodzonych wad serca u dziecka jest coraz lepiej udokumentowany, dodaje Qin. Naukowcy przeprowadzili pierwszą metaanalizę danych na temat związku czynnego palenia przez ojca i biernego palenia przez matkę a ryzykiem pojawienia się wrodzonych wad serca u dziecka. Sytuacja, w której przyszły ojciec pali, a ciężarna jest biernym palaczem występuje częściej, niż sytuacja, w której ciężarna pali", stwierdza Qin. Przypomnijmy, że niedawno informowaliśmy, iż palące kobiety przyczyniają się do zgonów swoich dzieci w wyniku zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej. Na potrzeby obecnych badań naukowcy przeanalizowali dane ze 125 studiów, w których znalazły się informacje o 8,8 milionach przyszłych rodziców i ich dzieciach, w tym o 137 574 dzieci z wrodzoną wadą serca. Każdy rodzaj palenia przez rodziców został oceniony pod względem ryzyka wystąpienia wad serca u dziecka. I tak okazało się, że – w porównaniu z niepalącymi rodzicami – ryzyko takie w przypadku palącego ojca rośnie o 74%, gdy kobieta jest biernym palaczem ryzyko zwiększa się o 124%, a gdy sama kobieta pali, to ryzyko rośnie o 25%. Było to też pierwsze studium, podczas którego oceniono wpływ palenia na każdy z etapów ciąży. Dzięki temu wiemy, że gdy kobieta jest biernym palaczem, to ryzyko jest zwiększone nie tylko podczas całej ciąży, ale rośnie jeszcze przed ciążą. Gdy sama kobieta pali, to zwiększa ryzyko w czasie ciąży, ale jej palenie przed zajściem w ciążę nie naraża dziecko na pojawienie się wad serca. Kobiety powinny przestać palić przed zajściem w ciążę. Równie ważne jest trzymanie się z dala od ludzi, którzy palą, mówi Qin. Jeśli zaś chodzi o konkretne wady serca u dziecka, to analiza wykazała, że gdy matka pali to naraża swoje dziecko na o 27% większe ryzyko wystąpienia ubytku w przegrodzie międzyprzedsionkowej i na o 43% większe ryzyko uszkodzenia w drodze odpływu prawej komory. « powrót do artykułu
  3. Dzieci, które we wczesnych latach szkolnych mają więcej konfliktów z matką, mogą później mieć więcej problemów ze znalezieniem celu w życiu. Jednym z przesłań tych badań jest stwierdzenie, że droga do życia mającego swój cel zaczyna się bardzo wcześnie, dużo wcześniej, nim człowiek zaczyna rozważać życiowe cele, mówi profesor Patrick Hill, współautor badań z Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis. Nasze badania pokazały, że na późniejsze poczucie celowości życia największy wpływ ma to, jak dziecko postrzega konflikt oraz swoją relację z matką. Na potrzeby badań poczucie celowości życia zdefiniowano jako wiarę w to, że ma się stabilny, dalekosiężny cel, który organizuje i stymuluje zachowania oraz cele pośrednie, umożliwiając osiągnięcie celu głównego. Poczucie celu w życiu jest ważne nie tylko, by wyznaczać cele pośrednie czy wybrać ścieżkę zawodową, ale również odgrywa kluczową rolę w usamodzielnieniu się dziecka i nabyciu umiejętności potrzebnych w codziennym życiu, takich jak gotowanie, niewydawanie więcej pieniędzy, niż się zarabia czy wykupienie ubezpieczenia. Powyższe badania są jednymi z pierwszych, które wykazały długoterminowy związek pomiędzy tym, jak człowiek opisuje swoje doświadczenia z wczesnego dzieciństwa, a tym, czy czuje, iż ma cel w życiu. Tam, gdzie we wczesnym dzieciństwie pojawia się konflikt z ojcem, dzieci odczuwają go negatywnie. Jednak znacznie silniejszym negatywnym odczuciem jest wczesny konflikt z matką. Ten z ojcem też odgrywa rolę, gdyż zmniejsza satysfakcję z późniejszego życia. I ponownie, także w przypadku konfliktu z ojcem wpływ na późniejsze życie ma wyłącznie to, jak konflikt ten postrzega dziecko. To właśnie perspektywa dziecka jest najsilniejszym czynnikiem pozwalającym przewidzieć jego przyszłe życie. Gdy konflikt rozważamy z perspektywy rodziców, jest to słaby prognostyk późniejszego życia dziecka. Wyniki opisywanych poniżej badań pochodzą z długoterminowego studium prowadzonego w stanie Oregon. Wzięło w nich udział 1074 studentów (50% stanowiły kobiety) i ich rodziców. Wszyscy badani mieli opowiedzieć o konfliktach pomiędzy nimi, jakie miały miejsce pomiędzy 1. a 5. klasą szkoły podstawowej dziecka. Ankietowanym zadano serię pytań, na które trzeba było odpowiedzieć "tak" lub "nie", np. "często razem żartowaliśmy", "lubiliśmy ze sobą rozmawiać", "nigdy się razem nie bawiliśmy", oraz pytań z większą liczbą opcji do wyboru, takich jak "byliśmy na siebie źli"; w tym przypadku należało wybrać spośród "co najmniej raz dziennie", "trzy razy w tygodniu" i "często". W kolejnych latach uczestnicy studium byli badani pod kątem satysfakcji z życia oraz postrzeganego przez siebie poziomu stresu. Badania prowadzono do czasu, aż dziecko osiągnęło wczesną dorosłość (21–23 lata). Poczucie celowości życia kontrolowano za pomocą pytań w rodzaju: "mam cel w życiu", "moje plany na przyszłość są zgodne z moimi prawdziwymi zainteresowaniami i wartościami". Ponadto badanych pytano o to, ile razy w ciągu ostatniego miesiąca czuli, że nie kontrolują ważnych elementów swojego życia oraz na ile pewnie się czują podczas rozwiązywania osobistych problemów. Na podstawie tak zgromadzonych danych określono związek pomiędzy tym, jak dziecko postrzega swoje relacje z rodzicami, z jego postawą wobec życia w momencie, gdy wkracza w dorosłość. W literaturze specjalistycznej mamy coraz więcej dowodów na to, że poczucie celu życiowego jest czym więcej, niż tylko satysfakcją z życia i brakiem stresu. W naszych badaniach byliśmy w stanie rozłożyć to na czynniki pierwsze i dostrzec wyraźny związek pomiędzy konfliktem z rodzicami a poczuciem celowości życia, mówi współautorka badań Leah Schultz. « powrót do artykułu
  4. Pewne cechy wzorca łat żyraf są dziedziczone po matkach. Zoolodzy ujawnili także, że wzorzec ten ma wpływ na przeżywalność młodych. Wzorzec łat żyraf jest złożony, a poszczególne osobniki mogą się bardzo pod tym względem różnić. Tak naprawdę nie wiadomo jednak, do czego jest on dzikim żyrafom potrzebny - opowiada prof. Derek E. Lee z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii i dodaje, że łaty mogą pomagać w unikaniu drapieżników, regulacji temperatury i rozpoznawaniu rodziny oraz innych osobników. [...] W ramach naszych badań analizowaliśmy dane dot. przeżywalności i zdjęcia łat żyraf kenijskich. Wykazaliśmy, że wzorce łat wpływają na przeżywalność cieląt i są dziedziczne - przekazywane z matki na dziecko. Akademicy podkreślają, że wzorzec łat nie zmienia się z wiekiem zwierzęcia, dlatego na tej podstawie można identyfikować poszczególne osobniki. Studium ujawniło, że wskaźnik przeżywalności pierwszych kilku miesięcy jest wyższy u noworodków żyraf z większymi i nieregularnie ukształtowanymi łatami. Zwiększona przeżywalność może być odzwierciedleniem lepszego kamuflażu. Niewykluczone jednak, że wiąże się także z innymi czynnikami sprzyjającymi przetrwaniu, np. lepszą komunikacją wzrokową czy regulacją temperatury. Autorzy publikacji z pisma PeerJ odkryli, że między matkami i cielętami istnieje znaczące podobieństwo w zakresie 2 z 11 analizowanych cech łat: kolistości i zwartości (stopnia, do jakiego krawędzie są ciągłe i gładkie). To sugeruje, że są one dziedziczone przez młode. Dr Anne Innis Dagg [którą często nazywa się żyrafią Jane Goodall] już w 1968 r. zaprezentowała dowody, że kształt, liczba, powierzchnia i barwa łat mogą być dziedziczne, ale jej analizy były przeprowadzone na małej populacji z zoo - wyjaśnia Monica Bond z Uniwersytetu w Zurychu. By potwierdzić jej hipotezy, wykorzystaliśmy dzikie żyrafy i współczesne metody obrazowania/analizy. « powrót do artykułu
  5. Dzieci matek prowadzących zdrowy styl życia są narażone na znacznie mniejsze ryzyko otyłości, niż dzieci matek, które takiego stylu nie prowadzą. Ryzyko takie jest najmniejsze u dzieci matek utrzymujących prawidłową masę ciała, regularnie aktywnych fizycznie, które nie palą, odżywiają się zdrową dietą i piją niewiele alkoholu. Otyłość dzieci to coraz większy problem w krajach rozwiniętych. W Polsce mamy do czynienia z prawdziwą epidemią otyłości wśród dzieci. W ubiegłym roku polscy 11-nastolatkowie byli bardziej otyli, niż ich rówieśnicy z Europy Zachodniej i USA. W naszym kraju nadwagę ma 29% 11-latków i niemal tyle samo 14-latków. Odsetek 11-latków z nadwagą jest najwyższy na świecie, a wśród 12-latków zdarzają się osoby ważące ponad 100 kilogramów. Jeszcze w 1975 roku na świecie było około 11 milionów otyłych dzieci i młodzieży. W roku 2016 były ich już 124 miliony. Z tego też powodu zidentyfikowanie czynników ryzyka przyczyniających się do dziecięcej otyłości staje się jednym z ważniejszych zadań dla epidemiologów. Podczas wspomnianych badań przeanalizowano dane zdrowotne i dane na temat stylu życia dotyczące 24 289 dzieci w wieku 9–14 lat, których matkami było 16 945 kobiet. Ankietowani odpowiadali na szczegółowe badania dotyczące zdrowia, stylu życia, podawali dane na temat BMI, aktywności fizycznej, diety oraz palenia papierosów i picia alkoholu. Na podstawie tych danych naukowcy obliczyli ryzyko otyłości dla każdego z dzieci. Średni wiek badanych kobiet wynosił 41 lat, a średnie BMI to 25. Zdecydowana większość z nich, bo 93% nie paliła papierosów. Ich dzieci miały średnio 12 lat i było wśród nich 46% chłopców. Po uwzględnieniu czynników mogących wpłynąć na wynik badania, takich jak wiek, pochodzenie etniczne, historia chorób chronicznych, dochody gospodarstwa domowego i poziom wykształcenia, naukowcy stwierdzili, że dzieci matek o prawidłowej masie ciała są narażone na o 56% mniejsze ryzyko otyłości, niż dzieci matek o nieprawidłowym BMI. Okazało się, że na ryzyko otyłości dziecka wpływa nie tylko masa ciała matki. Dzieci matek niepalących miały o 31% mniejsze szanse rozwinięcia się otyłości niż dzieci palaczek. Ponadto, jeśli matka oddawała się ćwiczeniom fizycznym przez co najmniej 150 minut w tygodniu i piła niewiele alkoholu (1-2 małe kieliszki wina lub pół litra piwa dziennie), jej dziecko było mniej narażone na otyłość w porównaniu z dziećmi matek, które nie ćwiczyły i nie piły alkoholu. W końcu, dzieci matek, które przestrzegały wszystkich pięciu zaleceń – odpowiedniej diety, utrzymywały prawidłową masę ciała, były aktywne fizycznie, piły niewiele alkoholu i nie paliły papierosów – miały o 75% mniejsze szanse na wystąpienie otyłości niż potomstwo kobiet, które nie prowadziły zdrowego trybu życia. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...