Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'mleko'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 41 results

  1. Ser z mleka jaków (Bos grunniens) jest zdrowszy od swojego zwykłego odpowiednika. Zawiera więcej dobrych dla serca kwasów tłuszczowych. W ramach badań prowadzonych w Kanadzie i Nepalu porównywano cheddar z mleka jaka i cheddar krowi (Journal of Agricultural and Food Chemistry). Dziki jak to gatunek zagrożony. Na wolności zamieszkuje Tybet. Został jednak udomowiony i jako zwierzę pociągowe wykorzystuje się go w środkowej Azji. Ser z mleka jaka nie jest, niestety, łatwo dostępnym produktem. W USA można go kupić dopiero od niedawna, w dodatku tylko w wybranych delikatesach. W ramach wcześniejszych studiów wykazano, że kwasy tłuszczowe występujące w nabiale, a szczególnie sprzężony kwas linolowy (ang. conjugated linoleic acid, CLA), pomagają w walce z chorobami serca, nowotworami i cukrzycą. Do tej pory nie znano jednak dokładnego składu tłuszczowego sera z mleka jaków. Zespół Briana W. McBride'a porównał cheddar nepalski z kanadyjskim i stwierdził, że poziom CLA w serze od jaka jest 4-krotnie wyższy. Znacznie wyższe niż w serze z mleka krowiego było też stężenie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Tybetańczycy z upodobaniem wykorzystują mleko jaków. Pita przez nich herbata nie jest parzona, ale gotowana z solą i masłem z mleka tego poczciwego ssaka.
  2. Odtłuszczone mleko chroni przed nadciśnieniem - wynika z badań, których wyniki zostały opublikowane w ostatnim numerze czasopisma Hypertension. Kobiety, które piły więcej odtłuszczonego mleka oraz przyjmowały wyższe ilości wapnia oraz witaminy D wraz z posiłkami, wykazywały znacznie niższe ryzyko podwyższonego ciśnienia krwi oraz nadciśnienia. Co ciekawe, składniki pokarmowe normalnie zawarte w mleku, lecz przyjmowane w postaci suplementów diety, nie miały korzystnego wpływu na zdrowie kobiet. W trakcie badań, przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda przy wsparciu American Heart Association (AHA), sprawdzano dietę 30000 pań w wieku średnim oraz kobiet starszych. Z analizy wynika, że kobiety pijące niskotłuszczowe mleko oraz odżywiające się pokarmami bogatymi w witaminę D i wapń były lepiej chronione przed wzrostem ciśnienia krwi, charakterystycznym dla wieku średniego i starczego. Szczegółowa analiza wpływu spożycia mleka na ciśnienie krwi wykazała, że spożywanie dwóch lub więcej porcji mleka odtłuszczonego zmniejszała ryzyko występowania podwyższonego ciśnienia krwi nawet o 10%, w porównaniu do osób pijących ten napój rzadziej niż raz na miesiąc. Podobnego zjawiska nie zaobserwowano u osób pijących mleko tłuste, produkty jego przetwarzania oraz u pań przyjmujących suplementy diety zawierające witaminę D i/lub wapń. Na nadciśnienie tętnicze w krajach cywilizowanych cierpi aż jedna na trzy osoby dorosłe. Co gorsze, większość z nich jest nieświadoma swojej choroby, choć dostępne jest bardzo proste i łatwo osiągalne badanie przesiewowe. Także spośród osób z wykrytym nadciśnieniem tylko nieliczne są skutecznie leczone, pomimo poważnych konsekwencji tego schorzenia. Najczęstsze komplikacje związane z nadciśnieniem tętniczym to choroba wieńcowa oraz inne powikłania sercowo-naczyniowe, zawał serca oraz niewydolność nerek. Odkrycie dokonane przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda dostarcza kolejnej wskazówki, która może pomóc w walce ze światową epidemią nadciśnienia. U wielu osób udaje się zatrzymać rozwój choroby, a nawet obniżyć ciśnienie krwi do bezpiecznych wartości, stosując wyłacznie dietę. Z tego powodu w profilaktyce nadciśnienia powszechnie zaleca się stosowanie tzw. diety DASH (od ang. Dietary Approaches to Stop Hypertension - zasady dietetyczne powstrzymujące nadciśnienie), stworzonej przez czołowy amerykański autorytet badający to zagadnienie - amerykański Narodowy Instytut Serca, Płuca i Krwi. Do założeń diety DASH należy przede wszystkim spożywanie dużej ilości warzyw i owoców. Teraz do listy można dopisać także chude mleko oraz jego przetwory.
  3. Naukowcy z francuskiego instytutu INSERM (Institut National de la Santé et de la Recherche Médicale) odkryli mechanizm, za pośrednictwem którego karmienie piersią może zabezpieczać dziecko przed astmą (Nature Medicine). Badania prowadzono na myszach. Gdy wystawiano je na oddziaływanie alergenów, np. pyłków, były one przekazywane oseskowi wraz z mlekiem. To rozwijało odporność młodego na określone substancje. Na razie nie wykazano, że podobnie dzieje się w przypadku ludzi. Francuzi posłużyli się owalbuminą (to główny alergen białka jaja kurzego). Pozwolili ją wdychać matce, ale nie jej dziecku. Testy potwierdziły, że alergen był przekazywany myszce za pośrednictwem mleka. Zarówno u młodego, jak i matki wykształciła się odporność. Przed nadmiernym reagowaniem powstrzymywały układ odpornościowy limfocyty T CD4+ oraz transformujący czynnik wzrostu beta (TGF-beta) – wyjaśnia dr Valérie Julia.
  4. Cierpisz na przewlekłe biegunki, bóle brzucha i krwawienia? Być może wszystkiemu winne jest mleko... Naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu odkryli, że bakterie Mycobacterium paratuberculosis wydzielają związek, który powstrzymuje komórki układu odpornościowego od zabijania E. coli. Skądinąd wiadomo, że E. coli są obecne w zwiększonej liczbie w tkankach osób z chorobą Crohna (Gastroenterology). Pacjentów tych cechuje również obniżona zdolność zwalczania bakterii jelitowych. Badacze przypuszczają, że Mycobacterium dostają się do organizmu człowieka wraz z mlekiem i nabiałem. U bydła wywoływana przez nie przypadłość jest nazywana paratuberkulozą. Do tej pory nie wiedziano, w jaki sposób mogą one doprowadzać do stanu zapalnego przewodu pokarmowego u ludzi. Mycobacterium paratuberculosis znajdowano w tkankach osób z chorobą Crohna, kontrowersje wzbudzała jednak spełniana przez nie rola. Teraz wykazaliśmy, że wydzielają złożoną cząsteczkę zawierającą cukier zwany mannozą. Nie dopuszcza ona, by białe krwinki, makrofagi, zabiły E. coli – wyjaśnia profesor Jon Rhodes. Odkryliśmy także, że bakteria ta z dużym prawdopodobieństwem uruchamia krążenie przeciwciał ASCA, które wykrywa się u ok. 2/3 pacjentów z chorobą Crohna. Sugeruje to, że mogą być zakażeni mykobakteriami.
  5. W Rosji coraz większą popularnością cieszy się mleko łosia. Jest cenione ze względu na swoje właściwości prozdrowotne. Jego skład różni się od mleka krowiego: jest tłustsze (12-proc.) oraz bogatsze w białka i witaminy. Hodowcy zza naszej wschodniej granicy w nietypowy sposób poradzili sobie z udomowieniem łosia. Próby obłaskawienia tego pięknego zwierzęcia podejmowano już od stuleci, a szczególnie za czasów Związku Radzieckiego. Dzięki temu zyskano by kaloryczny pokarm dla wędrowców przemierzających śnieżne pustynie. Próby te spełzły jednak na niczym, ponieważ łosie zdychały w niewoli. Ludzie nie potrafili im zapewnić wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Łosie mogą być agresywne w stosunku do ludzi, ale Jekaterina Jegorskaja tłumaczy, jak można w prosty sposób temu zaradzić. W maju, kiedy na świat przychodzą młode, przebywamy w pobliżu matki i dziecka. Później, kiedy łoszak jest zabierany od klępy, pachniemy jak młode. Samica postrzega mnie jako swoje dziecko, dlatego pozwala mi się wydoić. Mleko łosia jest wykorzystywane do leczenia wielu chorób. W sanatorium znajdującym się w okolicach Kostromy (ok. 350 km na północny wschód od Moskwy) specjalnie się je nawet zamraża. Mleko pochodzi z farmy założonej w 1963 roku przez naukowców, którzy mieli badać zachowanie zwierząt. To jedyna tego typu placówka w Rosji, znana z przyjacielskich stosunków między ludźmi a łosiami. Na farmie mieszka obecnie 15 samic. Dzień spędzają na wolności, ich położenie jest śledzone za pomocą radiowej obroży. Kiedy przychodzi czas na dojenie (2-krotnie w ciągu doby), są nawoływane przez głośniki. Nadaje się przez nie głosy młodych. Po porodzie mleko uzyskuje się przez 4 miesiące (od maja do września). Potem pojawia się kolejna ruja. Na Alasce jada się gulasz i hamburgery z łosia, ale o nabiale z mleka tego zwierzęcia nie słyszano. Od 10 lat w Łosiej Chacie (Moose House), na farmie w Bjursholm w północnej Szwecji, produkuje się najdroższy ser świata. Za 0,5 kg już trzy lata temu trzeba było zapłacić 500 dolarów. Mleko dają 4 samice. Szwedzi oswoili je w podobny sposób jak Rosjanie. Trzy łosze znaleziono porzucone przez matki. Znają więc swych opiekunów od dziecka. Sery są sprzedawane do restauracji i hoteli. Wszystkich 3 odmian można też skosztować na samej farmie. Christer Johannson prowadzi interes wraz z żoną. Zainspirowały go poczynania Rosjan z Kostromy, którzy poprzestali jednak na mleku. Skandynawowie postanowili pójść o krok dalej. Wydojenie zajmuje od 30 minut do 2 godzin. Dziennie samica wytwarza do 4 litrów mleka.
  6. Mamy złą wiadomość dla miłośników tzw. bawarki, czyli herbaty z mlekiem. "Czysta" czarna lub zielona herbata zawiera dobroczynne przeciwuleniacze — flawonoidy. Poprawiają one krążenie, pomagają zapobiegać chorobom serca, chronią też przed niektórymi postaciami nowotworów. Okazuje się jednak, że dodanie mleka niweluje ich działanie... Zgodnie z wynikami opublikowanymi w piśmie European Heart Journal, czarna herbata usprawnia działanie układu sercowo-naczyniowego, lecz białka mleka (najbardziej podejrzana jest kazeina) odwracają korzystne działanie jednego z flawonoidów, katechiny. Powodują bowiem spadek ich stężenia. W badaniu wzięło udział 16 pań, które przeszły już menopauzę. Podawano im 500 ml czarnej herbaty, czarną herbatę z dodatkiem 10% odtłuszczonego mleka lub napar (grupa kontrolna) z ekstraporcją przegotowanej wody. Napój przygotowywano z zaparzanych przez 3 minuty 5 gramów liści herbaty Darjeeling. Na cztery tygodnie przed i przez miesiąc po badaniu wolontariuszki powstrzymywały się od picia herbaty. Podczas eksperymentu piły ją 3 razy dziennie. Zdrowe naczynia krwionośne są zdolne do "rozciągania się" pod wpływem wzrostu przepływu krwi. Naukowcy analizowali zmiany średnicy tętnicy ramieniowej w odpowiedzi na zwiększenie przepływu krwi przed i po wypiciu herbaty (fachowo nazywa się to wazodylatacją indukowaną przepływem, ang. flow mediated dilation, FMD). W porównaniu do wody czarna herbata znacznie poprawiała FMD, podczas gdy dodatek mleka całkowicie znosił efekt wypicia naparu.
  7. Nowozelandcy naukowcy odkryli, że u niektórych krów występuje gen, który powoduje, iż produkują one odtłuszczone mleko. Uczeni chcą dzięki niemu stworzyć całe stada, które będą zapewniały mleko z niską zawartością tłuszczu. Gen odkryła firma ViaLactia, która zbadała mleko wszystkich 4 milionów krów żyjących na Nowej Zelandii. Pierwsze tego typu stado ma powstać w 2011 roku. Krowy będą dawały mleko ubogie w tłuszcze nasycone i bogate w jedno- i wielonienasycone. Zdaniem ekspertów odkrycie zrewolucjonizuje przemysł mleczarski. Obecnie w Wielkiej Brytanii jedynie 25% sprzedawanego mleka, to mleko pełnotłuste. Dzięki nowym krowom w przyszłości „jeśli pełnotłuste mleko będzie zawierało tylko tłuszcze nienasycone, które są zdrowe, ludzie mogą wrócić do picia mleka pełnotłustego” – mówi Ed Komorowski, dyrektor techniczny z Dairy UK. Ponadto, dzięki krowom produkującym chude mleko, zmniejszy się zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Obecnie, po produkcji mleka chudego z tłustego, pozostają olbrzymie ilości tłuszczu, który trzeba składować.
  8. Jeśli uważasz, że często kupowane przez ciebie mleko ma posmak kartonu, a nie zachwalanego produktu prosto od krowy, obwiniaj za to jasne oświetlenie na dziale nabiału. Mleko przechowywane w przezroczystym opakowaniu w odległości kilku cali od fluorescencyjnego źródła światła ma zazwyczaj po 2 godzinach wykrywalną woń związaną z utlenianiem, a po 12 charakterystyczny nieświeży zapach — wyjaśnia Robert Marshall, profesor nauk o żywieniu z University of Missouri. Światło fluorescencyjne z działów nabiałowych powoduje, że mleko zaczyna wydzielać związaną z procesem utleniania niezbyt przyjemną woń, określaną przez niektórych ekspertów mianem "spalonej". Im bliżej i dłużej pojemnik z mlekiem stał w świetle, tym większe prawdopodobieństwo, że jego zapach ulegnie niekorzystnej zmianie. Utlenianie w znikomym stopniu wpływa na wartości odżywcze i zawartość bakterii. Światło jarzeniówek inaktywuje, czyli unieczynnia, jednak ryboflawinę (witaminę B2) oraz witaminę C. Najodporniejsze na przemiany jest mleko pełnotłuste. Dlaczego? Duża ilość tłuszczu zatrzymuje bowiem fale świetlne. Mleko w przezroczystych szklanych butelkach zaczyna szybciej nieładnie pachnieć niż napój przechowywany w transparentnych pojemnikach plastikowych czy kartonach. Kiedy kupujesz mleko, idź na tyły działu nabiałowego. Weź opakowanie przechowywane w ciemniejszym miejscu, nie z przodu półki — radzi Marshall.
  9. Argentyńczycy poinformowali, że udało im się genetycznie zmodyfikować i sklonować 4 jałówki rasy jersey, które, gdy osiągną dojrzałość, będą mogły wytwarzać mleko zawierające ludzką insulinę. Wyhodowanie krów, dla ułatwienia nazwanych Patagonia 1, 2, 3 i 4, było możliwe dzięki projektowi firmy Bio Sidus. Model genetycznie zmodyfikowanych krów jest modelem pozwalającym nam na wytworzenie niewielkim kosztem dużych ilości produktu — potwierdził dyrektor zarządzający Bio Sidusa Marcelo Criscuolo, dodając, że insulina z krowiego mleka będzie przynajmniej o 30% tańsza od insuliny "tradycyjnej". Ratujące życie i zdrowie wielu chorych ludzi mleko to efekt podmiany genu insuliny embrionów jeszcze przed ich zaimplantowaniem w łonie zastępczej matki. Po udoju mleko oczyszcza się i rafinuje. Po zakończeniu takiej obróbki otrzymujemy insulinę. Podobne technologie wykorzystano już wcześniej u kóz i krów, które miały wytworzyć określone ludzkie białka. Pracownicy Bio Sidusa zabierali płody krowie z rzeźni, usuwali wybrane komórki, a następnie uzupełniali puste miejsca komórkami z genem insuliny. Zmienione jądra komórkowe umieszczano w komórkach jajowych krów. Gdy po zapłodnieniu zygota zaczęła się dzielić, uzyskano 4 zarodki, które zaimplantowano 4 matkom zastępczym. Cielaki przyszły na świat w lutym i marcu w wyniku cesarskiego cięcia.
  10. Jeśli ktoś chce zwiększyć masę mięśniową, białka mleka są do tego celu znacznie lepsze niż soja. Wskazują na to badania naukowców z Wydziału Kinezjologii McMaster University (American Journal of Clinical Nutrition). "Szczurami laboratoryjnymi" byli w tym przypadku młodzi mężczyźni. Po zakończeniu programu ciężkich ćwiczeń siłowych i wypiciu takich samych ilości albo odtłuszczonego mleka, albo napoju sojowego porównano, ile białek mięśniowych zyskali. Rozpoczęliśmy eksperyment z przekonaniem, że mleko może być lepsze od soi. Nabraliśmy takich podejrzeń z powodu francuskich badań. Byliśmy jednak pod wrażeniem, widząc, o ile większy przyrost masy tkanki mięśniowej odnotowano po mleku — powiedziała Sarah Wilkinson. Oznacza to, że jeśli dany mężczyzna pije po każdym z treningów tylko odtłuszczone mleko (2 kubki), po 10 tygodniach odnotuje 2-krotnie większy przyrost masy mięśniowej, niż gdyby spożywał napoje przygotowane na bazie soi. To interesujące odkrycie, ponieważ z żywieniowego punktu widzenia białka mleka i soi uchodzą za równoważne źródła pełnego zestawu aminokwasów egzogennych, z których są następnie budowane białka ludzkiego organizmu. Nasze studium wykazało, że mleko jest lepszym źródłem [...] — wyjaśnia Stuart Phillips, profesor nadzwyczajny kinezjologii. Naukowcy przeanalizowali skład białkowy mleka i soi i nie znaleźli godnych uwagi różnic. Nie wiadomo więc, dlaczego białka mleka są skuteczniejsze w budowaniu masy mięśni.
  11. Naukowcy, którzy przeanalizowali DNA ludzi żyjących w neolicie znaleźli dowód na to, iż ludzie ewoluują dostosowując się do warunków, w jakich przyszło im żyć. Okazuje się, że jeszcze 7000 lat temu dorosły mieszkaniec Europy nie był zdolny do trawienia mleka. Obecnie trawi je 90% populacji. Mark Thomas z University College London mówi, że w ludzkim genomie musiało dojść do gwałtownych zmian, które pozwoliły nam na trawienie mleka. Większość ludzi przed osiągnięciem dorosłości traci zdolność do trawienia mleka. Dzieje się tak, ponieważ enzym laktaza, odpowiedzialny za trawienie laktozy (cukru zawartego w mleku), zostaje w pewnym momencie naszego życia dezaktywowany. Brak zdolności do trawienia mleka objawia się wzdęciami i biegunkami. Jednak ponad 90% osób zamieszkujących północ Europy posiada taki rodzaj laktazy, która pozostaje aktywna przez całe życie. Thomas i jego zespół przeanalizowali 55 fragmentów DNA należących do ośmiu osób, które żyły w neolicie. Szkielety, z których pobrano próbki, były datowane na lata 5840-5000 p.n.e. Z każdej z próbek wyodrębniono gen odpowiedzialny za kodowanie laktazy. Okazało się, że w żadnym ze zbadanych fragmentów kodu genetycznego nie odkryto mutacji, która pozwala na trawienie laktozy, a która jest obecna u współczesnych Europejczyków. Thomas wysnuł wniosek, że mutacja pojawiła się w ciągu ostatnich 7000 lat i zmutowany gen bardzo szybko się rozprzestrzenił. Ta szybkość była związana z faktem, że osoby zdolne do trawienia mleka miały większe szanse na przeżycie: mleko krowie jest wolne od pasożytów, czego nie można powiedzieć o wodzie. Ponadto jest dostępne przez cały rok. Thomas zauważa także, że mniejsza ilość słońca na północy Europy oznacza, że w czasie zimy ludzie mają obniżoną zawartość witaminy D, a tym samym mniejszą zdolność do absorbowania wapnia. Mleko rozwiązuje ten problem, gdyż dostarcza i wapnia, i witaminy D. Uczony mówi, że przeprowadzone przez niego porównanie materiału genetycznego ludzi neolitu i współczesnych mieszkańców Europy to, pierwszy dowód wprost na to, że ludzie zmieniają się w odpowiedzi na selekcję naturalną. Clark Larsen, bioarcheolog z Ohio State University uznaje badania Thomasa za bardzo ważne, ale podkreśla, że aby potwierdzić teorię o niezdolności ludzi neolitu do rozkładania laktozy konieczne jest przeprowadzenie szerszych badań.
  12. Właściciel sklepu alkoholowego w największym japońskim "zagłębiu nabiałowym" postanowił zacząć produkować piwo z... mleka. Wpadliśmy na ten pomysł, gdy usłyszeliśmy o nadwyżkach mleka — tłumaczy Chitoshi Nakahara z wyspy Hokkaido. Konsumpcja mleka w Kraju Kwitnącej Wiśni stale spada. Wskutek nadprodukcji w marcu zeszłego roku musiano, według Japońskiego Stowarzyszenia Mleczarskiego (Japan Dairy Association), wylać blisko 900 ton białego płynu. Nowe piwo Nakahary — Bilk — to w 30% mleko. Zawiera także chmiel, dlatego proces produkcyjny nie różni się aż tak bardzo od wytwarzania zwykłego piwa. Jedyna trudność polega na tym, że, w odróżnieniu od wody, mleko trzeba podgrzać gorącym powietrzem, a nie płomieniem. W ten sposób osiąga się niższą temperaturę. Sprzedaż rozpoczęła się 1 lutego. Premierę poprzedziła półroczna współpraca z lokalnymi warzelnikami. Nie licząc lekko mlecznego zapachu, uzyskano smak i wygląd najprawdziwszego Stronga czy Żywca. Nakahara i inni pomysłodawcy tego alkoholu podkreślają jednak, że ma on lekko owocowy smak i niepowtarzalny posmak. Bilk jest sprzedawany za 380 jenów (ok. 3 dol.) w 0,33-l butelkach w sześciu miejscowych sklepach i za pośrednictwem Internetu. Chwilowo jednak zapasy towaru skończyły się, ponieważ media bardzo interesują się japońskim wynalazkiem i stało się o nim naprawdę głośno. W Japonii nic się chyba nie marnuje. Ponoć krajami ziemniaka są Polska i Niemcy, piwo z kartofli wytwarza się jednak na Hokkaido.
  13. Według włoskich badaczy, określone pokarmy, np. mleko i owoce, wydają się zmniejszać szanse na zachorowanie na nowotwór wątroby. Nasze badanie wykazało, że dieta odgrywa istotną rolę w modyfikowaniu częstości zachorowań na ten typ nowotworu. Jak w przypadku innych raków, owoce i warzywa wpływają zabezpieczająco — tłumaczy dr Renato Talamini z National Tumor Institute w Aviano. Zespół naukowców przebadał 185 pacjentów z nowotworem wątroby i porównał ich z 412 zdrowymi osobami z grupy kontrolnej (International Journal of Cancer). Uczestnicy eksperymentu wypełniali kwestionariusz dotyczący sposobu odżywiania się. Okazało się, że wzrost spożycia pewnych pokarmów wiązał się ze spadkiem liczby zachorowań na nowotwór wątroby. I tak na przykład duże "dawki" mleka i jogurtu obniżały prawdopodobieństwo zachorowania o 78%, częste jedzenie białego mięsa o 56%, a owoców o 52%. Warzywa także wpływały korzystnie, jednak nie był to efekt istotny ze statystycznego punktu widzenia. Doniesienia Włochów były prawdziwe również w przypadku osób, które przeszły wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C.
  14. W Radżastanie wprowadzono w życie ciekawy plan poprawy sytuacji materialnej hodowców wielbłądów. Z chudego mleka tych zwierząt zaczęto produkować niskokaloryczne lody, a także śmietankę do kawy i herbaty. W akcji promocyjnej towaru szczególną uwagę zwraca się na prozdrowotne aspekty picia wielbłądziego mleka, w tym na jego zdolność do obniżania poziomu cukru we krwi. W ramach dwuletniego projektu, wdrożonego w dotkniętym suszą dystrykcie Jaisalmer, przewiduje się dostarczanie mleka do hoteli oraz jego sprzedaż turystom odwiedzającym pałace i pustynne miasta. Reakcja na mleko wielbłądzie jako zdrowy napój oraz na wyrabiane z niego lody była bardzo zachęcająca — cieszy się koordynator akcji Ilse Kohler-Rollefson. Hotele już się ustawiają w kolejce po nowinkę. Lody z wielbłądziego mleka są dostępne w dwóch smakach: szafranowo-pistacjowym oraz truskawkowo-waniliowym. FAO (Food and Agriculture Organization) informuje, że mleko wielbłąda zwiera 3 razy więcej witaminy C niż mleko krowie. Jest też bogate w żelazo, nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminy z grupy B. Wykazano również jego zdolność zmniejszania stężenia glukozy we krwi u pacjentów z cukrzycą — mówi Kohler-Rollefson. W przyszłości chcemy sprzedawać nasz produkt diabetykom w miastach. Indie zmagają się ze wzrostem zachorowań na cukrzycę, ponieważ ludzie zaczęli jeść i pić więcej produktów z dużą zawartością cukru. Mleko wielbłądów jest już sprzedawane m.in. w kilku krajach afrykańskich. Populacja wielbłądów radżastańskich zmniejszyła się o ok. 50% w ciągu ostatniej dekady (do mniej niż 400 tys. zwierząt), ponieważ ubodzy hodowcy sprzedawali samice do rzeźni, zatrzymując samce jako siłę pociągową.
  15. Amerykańska Akademia Pediatrii wystosowała ostatnio nowe stanowisko w sprawie jedzenia nabiału przez dzieci z nietolerancją laktozy. Zrzeszeni w niej eksperci uważają, że maluchy mogą pić mleko czy jeść sery. A oto nowe wytyczne: Popieramy podawanie nabiału, ponieważ jest on ważnym źródłem nie tylko niezbędnego dla zdrowia kości wapnia, ale także innych składników odżywczych ułatwiających wzrost dzieci i młodzieży. Nie zalecamy eliminowania nabiału, by leczyć nietolerancję laktozy. Dr Melvin B. Heyman, jedna z osób opracowujących przewodnik dla specjalistów, podpowiada rodzicom maluchów z nietolerancją laktozy, by w porozumieniu z pediatrą wypróbowali, jakie ilości mleka, sera czy lodów są tolerowane przez ich dziecko. Heyman, który jest profesorem pediatrii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, twierdzi, że naukowcy mają więcej dowodów na to, co ludzie mogą tolerować. Wiemy, że dzieci z nietolerancją laktozy wykazują tendencję do tolerowania niektórych produktów mlecznych. Aby jako starsze osoby dzieci te nie miały problemów z kośćcem, muszą jeść tak dużo nabiału, jak to tylko możliwe. Artykuł ze szczegółowymi danymi opublikowano we wrześniowym wydaniu Pediatrics. Laktoza jest cukrem zawartym w mleku (nazywa się ją nawet inaczej cukrem mlecznym). Jej nietolerancja objawia się zaburzeniami trawienia: wodnistą biegunką, mdłościami, nagromadzeniem gazów (wzdęciami, kurczowymi bólami brzucha) i bólami żołądka. Za stan ten odpowiada zbyt mała ilość lub brak enzymu, który rozkłada laktozę. W Polsce nietolerancja laktozy dotyczy 1,5% niemowląt oraz dzieci i 20-25% dorosłych.
  16. Dieta zawierająca niskotłuszczowe produkty mleczne może u kobiet obniżyć ryzyko cukrzycy typu 2. Chociaż cała seria ostatnich badań sugeruje, że menu obfitujące w nabiał może zmniejszyć prawdopodobieństwo nadwagi oraz rozwinięcia się zespołu oporności na insulinę, eksperymenty testujące związek między tymi czynnikami a ryzykiem cukrzycy są nieliczne — odnotowuje dr Simin Liu z UCLA (University of California Los Angeles). Dlatego też zespół amerykańskich naukowców postanowił prześledzić zależność między cukrzycą typu 2. a ilością spożywanego nabiału i wapnia u 37183 kobiet biorących udział w Studium Zdrowia Kobiet (Women's Health Study). Tysiąc sześćset trzy panie zachorowały w ciągu 10 następnych lat na cukrzycę. Najważniejszym odkryciem jest stwierdzenie, że kobiety jedzące więcej niskotłuszczowego nabiału były mniej narażone na zachorowanie na cukrzycę typu 2. w okresie dekady — powiedział Reuterowi Liu. Po uwzględnieniu innych potencjalnie istotnych czynników, takich jak waga, aktywność fizyczna i rodzinna historia cukrzycy, okazało się, że kobiety jedzące dużo produktów mlecznych mają o 21% niższe prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę typu 2. niż panie spożywające najmniej nabiału — poinformował zespół Liu na łamach Diabetes Care. Każdy wzrost dziennej porcji nabiału był związany z 4-procentowym obniżeniem ryzyka. Korzyści odnoszone ze spożywania niskotłuszczowego nabiału były niezależne od zawartości wapnia i witaminy D w posiłkach. To pierwsze studium oddzielające efekty wywoływane przez dietę nabiałową od efektów przyjmowania Ca i witaminy D. Wyniki uzyskane na grupie kobiet pokrywają się z wcześniejszymi odkryciami (z 2005 roku) dotyczącymi mężczyzn. Liu i zespół podkreślają, że konieczne są dalsze badania, by potwierdzić ich wnioski.
×
×
  • Create New...