-
Liczba zawartości
344 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Zawartość dodana przez Stanley
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 5 z 7
-
Ale o co Ci chodzi, dlaczego uogólniasz? Kogo zapytowywowujesz? Możesz oszczędzić na WIELKICH literach bo dziewcząt na forum nie ma wcale a wcale
-
Finanse (wydz. z "Twórca AdBlocka nie może używać 'białych list'")
Stanley odpowiedział temat → Luźne gatki
Co ma wspólnego wasze granie na giełdzie z AdBlockiem? -
Wolna energia - (Wydzielone z: "Odkryto nowy stan materii")
Stanley odpowiedział Qion na temat w dziale Luźne gatki
@Qion - "żaglówka pchana wentylatorem na pokładzie", zdziwiło mnie że pogromcy mitów to obalili - napędzanie odwrotnie niż dla klasycznego poduszkowca. Gdyby nie działało nie powstał by jeden z najszybszych wojskowych śmigłowców Piasecki X-49, ani nie działał by hamulec w postaci odwróconego ciagu w samolotach odrzutowych. http:// Apropo ZŁ - sprawdza sie powiedzenie "Polak polakowi wilkiem" patent jest niepraktyczny w samochodach są strefy zgniotu z którymi zderzak jakby koliduje. Sprawdził by sie doskonale w latach 20-30tych XXw- sztywne płyty podłogowe. Natomiast mógłby być dobrym rozwiązaniem przy nabrzeżach portowych(co zdaje się że syn próbował przekuć w pieniądze) i zapewne znalazło by się dla niego wiele innych rozwiązań. Gdyby koło zamachowe było płynnie zesprzęglane i przełączane raz pobierając innym razem oddając energie - to by mogłą wyjść w pełni kontrolowalna sprężyna. Teoretycznie ZŁ może być podstawą na bezolejową elektrycznie sterowaną wersją amortyzatora Mc. Persona - a tego pana zdaje się nikt nie próbuje marginalizować? Myśle że dałoby się go wykorzystać do stabilizowania ruchu naprawde dużych i wysokich pojazdów albo np budynków narażonych na trzęsienia ziemi? Być może łożyska, przekładnie i sprzęgo elektromagnetyczne pokazały by wyższość nad uszczelniaczami hydraulicznymi i zaworami proporcjonalnymi? Puki co do stabilizacji jest wykorzystywany wielki ciężarek na siłownikach, To działa ale być może mało kto miał odwagę robić to na opak? A może mieli tylko wcale nie było lepsze. Nie wiem od czego zaczeliście zdaje się że od wodoru? Na 17 stronie nadal jest o wodorze.. mimo że Qion nieco krytycznie spoglądam na Twoje nowe teorie czy to o astronomi czy fizyce.. troche zaspamowałeś. Co wchodze to Qion Kompletnie nie znam - z mojego punktu widzenia, obserwując co piszesz przekazujesz dziwactwa mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Niejeden bzdurny temat tasiemiec o "perpetum mobile" przeczytałem np. na elektrodzie, mimo wszystko zgadzam z podejściem. Czasami odrobina szaleństwa jest potrzebna żeby pójść na przód - jednak nie postawił bym całej sałaty na to że masz racje. Z nieco innej beczki: wczoraj udzieliłem odpowiedzi na pytanie forum dla programistów* dział Delphi moja odpowiedz w Borland C++ (to również VCL) udzielona na 3 stronie tematu gdzie dominowała jedna - udzielił się wszem i wobec szanowany "furiat" moderator tego działu prowadzący zresztą własny biznesik - z Delphi właśnie. Oczywiście rzucił mięsem z gnatem (czyli nie gotowcem) i nawet nie raczył autora nazywać po nicku - pytaczem. A ów "pytacz" chciał sprawdzania 10 pól edycyjnych na wypadek wpisania identycznych liczb (pewnie chodziło o program do Muiti Lotka?) tak by uniknąć pisania 100x Edit1==Edit2 && Edit1==Edit3 itd. Oczywiście polecono mu wpisanie pól do tablicy(10x) i sprawdzanie po indeksach np. dwoma pętlami w algorytmie bąbelkowym. Można było ustawić hasze dla liczb i sprawdzić tabele jedną instrukcja adresacji zawartościa... ale nie o to chodzi. Gość koniecznie nie chciał przepisywania zawartości do tablic... oni mu te tablice bo to jedyna słuszna metoda. Kombinowałem u siebie z makrem __VA_ARGS__ ale przecież Delphi nie ma makr ani gue ##. Wciąż wpatrzony w jego zdanie "chcę inaczej" mimo że nawet nie wiedziałem kojarząc jedynie WinAPI EnumWindowsEx znalazłem że każde okno i panel dziedziczący po TWinControl ma możliwość wyliczenia obiektów umieszczonych na nim Control[] i ControlsCount; (czyli gotową tablice), Mało tego nazwy kontrolek (pól edycyjnych) można sprawdzić oddzielić ziarno od plew, zawartość Tekstu można sprawdzić.. podwójna pętla jak w poprzednich odpowiedziach dwa podobne porównania(nazwa kontrolki i zawartość) i wuala bez dodatkowych tablic. Można dzięki tej metodzie ustawić kolor błednego pola, aktywować kontrolki "ostrzegawcze" nie tylko wyświetlić powiadomienie. Zaledwie jedną dodatkową linijką a nie 10 kolejnymi porównaniami.. Można bardzo wiele - kwestia wyobraźni. Generalnie wielce zadowolony z czegoś tak prostego w tak krótkim czasie co mi się udało ulepić w skrótowej formie umieściłem sprawdzony w C++ Builderze przykład...Jaka reakcja? Podobna do ZŁ - oburzenie że 3 strony, a ja daje swoje głupie rozwiazanie które nie działa.. i tu litania co źle co niedobrze. Po czym straciłem ze 1.5h życia próbując wypunktować że słoń jest w błędzie. Oczywiście musiał się czepić bo i nawiązując do jego nicka nadepnąłem mu na odcisk.. "że ja się nie znam na Delphi jak on więc w C Builderze". Więc zareagował dystansując sie dosłownie do każdej linijki. Al wiecie co.. w sumie ja też byłem zielony, więc złośliwość nie ma wytłumaczenia. Ale jestem przeszczęśliwy bo dzięki "nauczaniu na opak" wpadłem na rewelacyjną funkcjonalność upraszczającą bardzo wiele.. o której istnieniu nawet nie wiedziałem przez tyle lat. Oczywiście że wiele problemów nadal w niej istniało świata tym nie zbawiłem ani nie chciałem tego robić - mieć mała chwilkę satysfakcji. Ileż to jest podobnych scen kiedy młodzi zieloni fizycy i chemicy na wykładach profesorów, doktorów, adjunktów tudzież zwyczajnie lepiej odznaczonych od siebie wymyślają wlaśnie dzięki podejściu "na opak" całkiem nowe teorie. Oczywiście to nie reguła bo geniusz w istocie to praca praca praca dzięki której mozliwe są przebłyski i cudowne sny. Nie przez przypadek każdy z nas jest efektem działania jednego plemnika ale z miliardów zmarnowanych niekoniecznie gorszych klonów. Ile to ludzi jest na ziemi a jak niewielu wybitnych. Po swoim życiu wiem tylko tyle: stronie od rodziny i dawnych znajomych ponieważ całe cholerne życie z każdej możliwej strony kto tylko żyw czy znajomy czy nieznajomy czy matka czy brat czy obca osoba marudził "to nie wyjdzie" to nie ma szans, źle, dlaczego tak dlaczego robisz śmak... aż w końcu człowiekowi w sile wieku odechciewa się żyć. Myśle że warto brać sobie do serca krytykę.. bo jednak mieli racje. Kolejne wyciągnięte wnioski gdy już jest za późno. Jeśli się wiecznie nie wierzy w swoje możliwości to się nic nie osiagnie...Jeśli się człowiek upiera przy własnej racji, a boi ją sprawdzić wciąż twierdząc "że piłka była kwadratowa" "to się dopracuje" to najwyraźniej coś jest nie halo u samej podstawy bo to jak z hazardem - raz wyjdzie raz sie cżłowiek zagrzebie po uszy. Jak ktoś ma talent to może wolnej energii nie odnajdzie ale na książkach wolną kasiorkę zbije... mam wrażenie że ci autorzy Qion na których się powołujesz taką wolną energię znaleźli, zagrzebali się po uszy w szambie, ale spijają śmietankę odcinając kupony od kontrowersji. Podsumowując - mam mocno mieszane odczucia i jakby poczucie winy z samego stania po stronie kontrowersji. http://www.filmweb.pl/film/Cloverfield+Lane+10-2016-714080 -
https://www.youtube.com/watch?v=pY1_HrhwaXU Muzyczne intro w animacji to Reamon - Josephine Magda https://www.youtube.com/watch?v=k9pt7EJ33C8 "W moich snach trzymam Cię tak mocno, jakbym nigdy nie miał wypuścić z rąk" A może warto zejść na ziemie? Partly Cloudy https://www.youtube.com/watch?v=-a6Pe1ovKHg Podkład wizualny: Pixar - Knick Knack https://www.youtube.com/watch?v=X2gTnvUeGU0 Podkład muzyczny(warto puścić w tle): Mela Koteluk - Dalej dalej chcę https://www.youtube.com/watch?v=6NlVPaj4i0E PS. Jedziecie w tym roku na Woodstok(Kostrzyn)?
-
Wolna energia - (Wydzielone z: "Odkryto nowy stan materii")
Stanley odpowiedział Qion na temat w dziale Luźne gatki
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3190314&sid=be64216130ffceb58ccce34ac748f515 Nie rozumiem.. nowego stanu materii też. -
Nie rozumiem co chcesz przez to powiedzieć? Fakt Grzesio wtedy wypowiedział się dość sarkastycznie(?), Agnieszka doprawiła farbami. Pytanie tylko na ile naturalną na ile sztuczną łysiną. Komponował mocno ciemne brunetki https://www.youtube.com/watch?v=hBigIWNo4vM by miesiące później kombinować po staremu. Bo to kombnator jest. W dodatku łysina jest dość złożonym kolorem włosów http://prawdziwysamiec.pl/blog/czy-nadmiar-testosteronu-powoduje-lysienie/ a dodatkowo niego zadziałało siwienie. Zbyt niejednoznaczny przypadek żeby brać pod uwagę. https://www.youtube.com/watch?v=7Y7UynZP_Bc Uważam że można wyznaczyć tendencje, w pełni autentyczna "oszustka" sprawę ułatwia, dlatego Skawińskiego nie biorę pod uwagę a jedynie Chylińską. Z drugiej strony statystycznie rzecz biorąc naturalnym kolorem włosów ludzi jest czerń co wskazuje raczej na chaotyczny rozkład charakterów. Dodatkowo jeśli ktoś zbyt odstaje(jaskrawy dowód na jakąś teorię pt. blond) dochodzi tgz. ludzka przekora.. która bywa sposobem na "zmylenie kroku" przed zaszufladkowaniem. Są nawet kobiety i mężczyźni którzy własną płeć oszukują uważając że geny transportowały ich do życia tak jak człowieka w filmie "Mucha". Jednym słowem można by nawet uznać że płeć nie ma znaczenia skoro czynników jest nieskończenie wiele.. Może w takim razie skrajne opcje powinno się odrzucać tj. blond, rudy, łysina a brać pod uwagę jedynie odcienie. A może nawet charakter ma niewiele wspólnego z hormonami, jeden ma deflautowe ustawienia takie inny inne. Suma sumarum kolor ma jednak znaczenie, golenie głowy gdy pojawia się łysina, farbowanie gdy zaczynają siwieć.. robienie pasemek, różowa szminka vs gotycki styl, podkreślanie czerni żelem, albo nieuczesanie w stylu Matt Bellamy https://www.youtube.com/watch?v=SlTuam6JklE Nie przesądzam co ma na to decydujący wpływ, zauważam pewien trend. Moim zdanem jest prznajmniej różnica czy normalny kolor (ni to blond ni to brunetki) jest farbowany na blond, na ciemno, czy na rudo z trwałą. Czy i w jakim kierunku biologiczny trend jest wzmocniony sztucznie. Do grona autentycznych oszustek zaliczam: Madonna v1: https://www.youtube.com/watch?v=MDM0yAJjlBo Madonna v2: ala Merylin Monroe, Material Girl itd. Madonna v3: https://www.youtube.com/watch?v=G333Is7VPOg Co pokazuje że również długość włosów ma znaczenie. Dodaje odwagi? Uzewnętrznia większą niezależność, parcie do przodu, męskość? Co powoduje że kobieta (lub facet) która przez lata pielęgnowała swoje bujne włosy nagle postanawia je obciąć? Coś powoduje że osoba której włosy skupiają uwagę, są czesane, upinane, pielęgnowane i wytwarzają kobiece odruchy potrząsania nagle znikają. Może bujne włosy są symbolem budowania, a może nawet wyższości? No już napewno objawem charakteru są codziennie mocno ściskane i upinane w kok. Żeby nie było tak oczywisto, sama "Merylin Montroe" w istocie była naturalną brunetką z prostymi włosami. Można by w takim razie teorię obalić skoro jej pragnieniem było posiadanie dziecka, wydawała się krucha skoro popadała w depresje to teoria jest bez sensu. Może jedno i drugie zarazem. Cierpiała na chorobę która co miesiąc sprawiała że miesiączka była nie do wytrzymania. Leczona tak że cały świat widział w niej rozkapryszoną gwiazdzeczkę, którą nie była. Pragnęła coś osiagnąć "omotać" świat być podziwianą wiec zgodziłą się zostać blondynką - manipulującą facetami. Być może właśnie dzięki ogromnej sile dawała rade, moze bycie brunetką skłaniało do popadania w 0-1 roztrzygnięcia, upartość pogrązała obsesje itp. Wzorem mrocznej Agnieszki. I wcale nie popełniła samobójstwa, postawiła się sądząc że za jej plecami stoi siła ale przegrała z "Babilonem". Pewnie gdyby była naturalną blondynką miałaby większy dar manipulowania ludzmi. Może gdyby nie starała się za wszelką cenę 0-1 żyła by dłużej. Sądzę że kolor włosów nie jest to jedynie potrzebą bezmyślnej zmiany a stoi za tym conajmniej podświadomy proces samosterowania, zmiana: odcinania się od przeszłości ustanowienia nowej. Już sam kolor wpływa na poprawę lub spadek nastroju.. Zalef z długimi włosami kiedy miasto śpi https://www.youtube.com/watch?v=UEAhxIwtB8E "Not aware of too many things" https://www.youtube.com/watch?v=hlBk9IC-D0A Dla odmiany Krzysiu https://www.youtube.com/watch?v=tZyzu3GZlnY Po latach Krzysztof z odrostami i malowanymi brwiami https://www.youtube.com/watch?v=aVYVCp6_Py8 Być może jest jak z liczbami pierwszymi.. w miare postępu czasu wszelkie reguły początkowe zaczynają się przeplatać i komplikować tak że wszelkich reguł próżno szukać? ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Dwa kawałki od których rozpoczął mi się rok: Major Lazer - Lean On https://www.youtube.com/watch?v=YqeW9_5kURI LCD Soundsystem https://www.youtube.com/watch?v=o3G6L8doFcw
-
Kolor włosów zarówno ten prawdziwy (feomelanina, eumelanina) jak i ten sztuczny ma wpływ na charakter. Brąz - stop miedzi z cyną i ołowiem w 80-90% miedź, "brzmi jak dzwon Zygmunta". Pokrywa się mrocznie ciemną warstwą tlenków zabezpieczając stop przed dalszą korozją. W tej postaci przetrwa setki lat. Mosiądz - stop miedzi z cynkiem, w 90% miedź, łatwo ścieralny materiał samosmarny. Mosiężna część w pełni poświęcenia zabezpiecza drogie i trudne w obróbce części ze stali nierdzewnej (tj. chrom i nikiel) przed zniszczeniem. Ma jasny blond kolor, wypolerowana błyszczy jak złoto. Dzięki cynkowi nie koroduje niestety przez to staje się również bardzo krucha... Miedź - jasno brązowy metal dość dobrze przewodzi prąd i ciepło.. gdzie czerwony dach tam mokra piwnica. Och, uh, ach... https://www.youtube.com/watch?v=DnWCkoRcOyA&feature=share Imie Agnieszka również ma wpływ na charakter. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Właściwie trudno go nawet zdefiniować jednym odcieniem.
-
https://vimeo.com/45775119
-
Ej ale oczywiste że nie ważne co robi samotna mucha w słoiku, może siecieć może leżeć, może skakać, masa słoika bez zmian, różnica jedynie jak długo zapełni słoik gazem muchowym i zdechnie. Zapomnieliście o musze z wiskonsin i musze greya która popędem dzwiga słój. Wstawiona mucha to cieższa mucha. Całe 0.4 nic tera nie musze. Tyle z psychologii nie wiem co na to fizyka Szkic doświadczenia psychofizycznego: https://www.dropbox.com/s/p1v91deq87wr4m5/mucha.PNG?dl=0 Pytanie na serio: Czy waga słoika z muchą na łańcuchu która latając dzwiga słój - spadnie czy pozostanie bez zmian? Intuicja podpowiada że waga spadnie ale po chwili myśle nie bo byłoby to prawdziwe perpetum mobile skoro mucha w układzie zamkniętym byłaby zdolna do wykonania pracy (np. poruszając wagę szalkową)
-
Mam mętlik w głowie bo chyba coś tu nie gra w moim opisie lub rysunku a nikt się nie czepił I mam wrażenie że zaraz tu wyjdzie kolejny patent w stylu zderzaka Łągiewki. Mętlik polega na tej piekielnej wadze, stanie równowagi. Pisałem że wysokość słupa wody będzie proporcjonalna nie do różnic w masie, nie kształcie naczynia ale wysokości słupa... a z drugiej strony że niewielka obiętość wody w rurce podnosi słonia... coś tu nie gra! Przecież to całościowo stek bzdur Owszem wysoka woda w cienkiej ściance w miare pchania "rozlewa się" na większą objętość, siła paluszka jest "wzmacniana" puki jest w rurce, ale to działa gdyby rozpatrywać układ sił z zewnątrz. Wówczas nawet drugie naczynie nia ma znaczenia ale owszem paluszek podniesie słonia. To zjawisko wykorzystuje ów mechaniczno pneumatyczny wzmacniacz do kompresorów które codziennie widuje w robocie. Woda pchając denko wolniej wykonuje tą samą pracę co woda w rurce ale na mniejszej drodze.. więc potrzeba mniejszej siły więc manipulując powierzchnią tłoka można zmusić niższe ciśnienie do sprężenie wyższego. Mniejsza siła większe przemieszczenie równoważy wielką siłe i niewielkie przemieszczenie. Klasyczna mechaniczna dzwignia. Ale do tego nie jest potrzebna ani waga ani dzwignia ani drugie naczynie.. a jedynie dwa tłoczyska. Na obrazku ciśnienie na dnie w obu układach dąży do równowagi bo są przecież połączeone mechanicznie denkami. Taka sama powierzchnia dna, jeśli jest taka sama wysokość cieczy powinna być taka sama siła prawda? I gdyby układ rozpatrywać z punktu widzenia ciśnień to jasne waga zastąpi przewód hydrauliczny tworząc naczynia połączone. Ale przecież nie o to chodzi lurdanowi. Przecież to jest na wadze masa i objętość wody ma jedyne znaczenie kogo obchodzi kształ naczynia... Problem w stylu co jest cięższe kilo pierza czy kilo żelaza? W tym wypadku - co jest cięższe woda dzbanku czy w garnku? No jasne że w garnku się zmieści więcej niż w dzbanku o tej samej wysokości i to garnek przeważy szale Rysunek lurdana jest uproszczeniem bo przecież nie ma znaczenia czy denko jest na stałe przymocowane do ścianek a naczynie się porusza czy denka się poruszają. Zdaje się że padły tu słowa w stylu "gimbaza" i żeście się rzucili na lurdana dzięki temu pięknemu słonikowi.. i temu czerwonemu statywowi który zatrzymał ziemię poruszył słonce Jeśli zacznie się wlewać do rurki po przeważeniu szali siła jaką będzie oddziaływać na "stół" będzie proporcjonalna do? słupa wody? Będzie proporcjonalna do ilości wody w naczyniu niezależnie od jego kształtu wlewając wąskim lejkiem zależnie od lepkości cieczy początkowo bęzie ona wyzej lub niżej. I to wszystko. Inna sprawa to rozkład ciśnień i to rozpatrywał Pascal. Ciśnienie w każdym z naczyń osobno będzie zależne nie od ilości wody ale od słupa wody nad miejscem a zatem presja na ścianki będzie zależna od kształtu naczynia.. Całkiem inna sprawa dotycząca wytrzymałości beczki. Suma sumarum - lurdan chyba wygrałby każde pieniądze gdybyśie się z nim założyli... i to dzięki zamieszaniu Sprawdze raz jeszcze o co chodziło temu Stevinowi.. bo ja zwyczajnie nie wiem o co w tym temacie chodzi Siła sugestii tematu, nazwy strony, słów, obrazków, ludzi... ech czysta psychologia. PS Do głowy mi przychodzi jeszcze takie cudo którego nie rozumiem bom ciemny(ale się we łbie pojawiło) : jak całka powierzchniowa z sił. f po ds (czyli ciśnienie?) Niezależnie od kształtu naczynia taka sama objętość wody w dwóch naczyniach ma suma sumarum całościowo taką samą całkę ciśnienia ale rozkład wartości tego ciśnienia jest zależny od punktu pomiaru. Na przykładzie kolejki do kibla, jeśli ten którem usię bardzo chce będzie stał w dłuuugiej kolejce to się bankowo zesra. Jeśli kolejka do kilku kibli będzie krótka to wytrzymie... Więcej nie pisze bo znowu coś namieszam...
-
lurdan wykonał kiepski rysunek bo zamiast tłoczków zważył naczynia i orangutan się nie domyśli Nie bardzo kapuje o co chodziło Stevinowi na podstawie opisu lurdana, ale chyba wiem skąd słowo paradoks w jego kontekście. Jeśli wykonać doświadczenie Pascala to wyjdzie że ciśnienie jest zależne od wysokości, ale kłopotliwe jest sobie to wyobrazić na chłopski rozum. Myk Stevina chyba polegał na połączeniu mechanicznie spodu naczyń tłoczkami i połączeniu tłoczków z wagą teoretyzując wbrew Pascalowi. Waga rzecz jasna przechyli się znacznie na stronę cięższego zbiornika, wniosek na szybko że siła jest zależna od masy cieczy więc z łatwością wypiera ciecz w wąskiej kolbie(czy jak jej tam). Poziom wody w kolbie podniesie się. Podniesie się ale niestety na wysokość zależną od proporcji zwężenia kolby do podstawy nie zaś masowo(co by wynikało z różnic ilości wody w obu naczyniach) Jeśli dodać cienką rurkę to nawet na...(no właśnie i tu sęk). Ale całkiem logicznie byłoby gdyby ta wysokość była zależna od różnicy w ilości wody między kolbą a szeroką szklanką a okazuje się że wcale nie jest. Wcale nie tak łatwo wypiętrzyć wodę w cienkiej rurce naciskając na szeroki tłoczek w szerokiej szklaneczce. Ale vice wersa bardzo łatwo przy pomocy niewielkiej siły podnieść szalkę z ciężką obszerną "szklanką" wymaga to jedynie większej drogi(ale niekoniecznie ilości wody jeśli rurka będzie cienka). I tu właśnie jest miejsce na słowo paradoks które udowadnia twierdzenia Pascala.. nie mam zielonego pojęcia na czym polega twierdzenie Stevina ale wnjioskuje po nazwie "kiepskie teorie" że chyba gość kombinował zagiąć Pascala a tym samym znalazł kolejny dowód na jego prawdziwość. Pascal madżik - hydrauliczna dzwignia. Niewielka ilość wody w cienkiej fifce jest piekielnie "ciężka" jeśli ją sprzężyć mechanicznie z szerokim tłokiem i to prawo jest powszechnie wykorzystywane w tłokowych sprężarkach! Działają one tak że cienki tłoczek połączony równolegle z szerokim tłokiem poruszając nim przy pomocy np. sprężonego powietrza 7bar jest w stanie wytworzyć ciśnienie 15 bar jeśli powierzchnie tłoczyska będą w proporcji 7/15 Mój rysuneczek na szybko:
-
Sądzę że to świetny pomysł szczególnie jeśli chodzi o pieszych. Ale na całe szczęście nie ma kamer na każdym skrzyżowaniu, na całe szczęście widmo policji stojącej po drugiej stronie jest rzadkie. Działa jako motor do unikania ryzykownych sytuacji bo jednak to są ryzykowne sytiacje. Puki nie ma bezwzględnej egzekucji puty dobrze jest jak jest. Z drobną korektą - wjechanie na pomarańczowym nawet jeśli patrol widzi po chwili czerwone(i mogą zgarnąć), to powinno być dopuszczalne. Natomiast przechodzenie pieszych na czerwonym winno być dopuszczalne z zastrzeżeniem że pieszy nie ma wtedy pierszeństwa - ewolucja nie rewolucja. Ale przepisy służą czemuś innemu. Przede wszystkim muszą być poprzeczką ustawioną wyżej niż praktyka żeby policja mogła zarabiać.Żeby każdy czuł się jak trybik w zegarku. Stąd znaki ograniczenia prędkości nie są sugestią na deszczowe lub zimowe dni.. one są ograniczeniem bezwzględnym na cały rok. Prędkości ustawione nisko a jednak twarde ograniczenie. Cały pic polega na tym że wszyscy je łamią. Przechodzenie pieszych na czerwonym.. nagminnie. Zawsze tak było jest i będzie szkoda kopać się z końmi.
-
Syrop z lipy jest dobry na kaszel.
-
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
- A Ty żeś napewno z dobrej strony oglądał? Nie mamy ogonów od ... -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
Taki zbój jesteś teraz!? A baby to nie umiesz upilnować? -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
I po tych słowach, na osmolone twarze górników padł blady strach... -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
zawołał - Panowie! Przepraszam że przeszkadzam. Łóżeczko pilnie potrzebne, dla dziecka! -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
Na stole chleb i śliwowica, w kotle bigos ze skwarkami. -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
A w dodatku, udziec barani nad ogniskiem był już prawie upieczony. -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
Wnet sielankę ich dorocznego spotkania przerwał dziwny odgłos z oddali. -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
wołało: W Polskę idziemy drodzy panowie, w Polskę idziemy. -
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley odpowiedział Stanley na temat w dziale Luźne gatki
po naradzie. Panocki syćkie, na krew i prochy przodków naszych - przysiengomy: PS kartonów jakich kartonów nie rozbilim? z winem? aaa no tak https://www.youtube.com/watch?v=EgQ0NNXHO48 -
1. https://drive.google.com/file/d/0B4aQ16dM-gLvVFpMM0hHME5fbTQ/view Opcja pierwsza. Wykres harmonicznych sygnału radiowego. Urządzenia istnieją służą do pomiaru zasiegu nadajnika, pomiaru zaszumienia, tła przed postawieniem nadajnika radiowego itd. Ewentualnie kojarzą mi się z SETI służące poszukiwaniom. Znacznik jako punkt zainteresowania(częstotliwość) Czerń i biel, forma urządzenia z grą Fallout lub Half Life. Brakuje na fotce https://pl.wikipedia.org/wiki/Gordon_Freeman Urządzenie nie jest tabletem bo ma przyciski, spełnia określoną rolę jak na urządzenie pomiarowe przystało, mam wrazenie że wisi na kablach(na stałe?), tak jakby mierzyło zagrożenie, poziom promieniowania, poziom tlenu w powietrzu? W tle jest popękana ściana a na posadzce granit. Poczucie zagrożenia, uwięzienia i ta perspektywa podłogowa. Zupełnie jak w szkole!? Badania naukowe? Opcja trzecia wykres notowań giełdowych z filmu Pi 2. Kontynuacji filmu(która jeszcze nie powstała), gdzie już nie facet a ta dziewczynka prowadzi własne poszukiwania w XXIw Internet ma juz wifi a zamiast drukarki igłowej ustrojstwo? Przeprowadziłą się z bloku na cmentarz, gdzie bezpieczna od reszty świata z celofanem na głowie prowadzi badania nad naturą giełdy. Rzecz jasna zarabiając na spekulacji akcjami. Kolejne zagadki to zapiski z jej snów. Tylko tyle i aż tyle. W sumie: Nie wiem skąd to skojarzenie zagrożenia i poszukiwania, zniszczenia i przyszłości rodem z Jestem legendą Ale jednym słowem apokalipsa + przyszłość, a wykres symbolizuje poszukiwanie. 2. https://drive.google.com/file/d/0B4aQ16dM-gLvZFFjcDg0X3F6ZVE/view?usp=sharing W połączeniu z 3. zwróciło moją uwage niedopasowanie elementów - epok. Na pierwszej fotce tak jakby symbolicznie ujęty obrazek domu, wiejskiego dworku. Na stole owocki i dobry drogi obiadek(rybka), sztućce z rodowymi opisami, na ścianie głowa jelenia, na ścianie obraz z polowania itd. Dwie piramidki to początek wieku. Syfon to połowa ubiegłego wieku, wzorki na ścianie dominowały jeszcze wcześniej w XIXw. Jedna z piramid ma standardowe proporcje - zbudowana na okręgu, pi, złoty podział fi, ośmiokąt i te sprawy. Druga wygląda jak ta pierwsza ale fotografowana z lotu aparatem z rybim okiem.(zniekształcony obraz) Ani to kupka soli ani torebka piramidka z herbatą. Ani XIXw ani XXIw, widok z lotu ptaka i piramida kojarzy mi się z okresem międzywojennym i krótko po wojnie. Wypraw odkrywców piramid w Peru albo Indiana Jones. Całość budzi skojarzenie z filmem Stoker. Sielanka na obrazie nie jest takie jakim się z pozoru wydaje. Jedynym elementem który burzy tą sielankę są piramidki. Wszystko inne pasuje. 3. https://drive.google.com/file/d/0B4aQ16dM-gLvVFpMM0hHME5fbTQ/view Na tej fotce również zabawki z różnych epok(takie mam wrażenie) drewniane klocki z literami, do tego gra planszowa z koniem i ten dinozaur jakby wyjęty z Toy Story. Oczami wyobrażni analogicznie do pierwszego widzę jakby symbolizowało pokój dziecięcy. Znowu literki, A, B, na poprzedniej M, na jeszcze wcześniejszej znacznik. Łącząc z pierwszą Twoją zagadką, która to mnie zezłościła Może pierwsza zagadka oznacza pola do wpisania tyxh literek, a na obrazkach są litery, wyrazy których kolejność można rozszyfrować na podstawie epok z jakimi się kojarzą obrazki? Lara Croft deszyfruje zapiski ojca? Wiem już coś wiecej niż wcześniej, że to zabawa a nie deszyfracja formatu pliku... Ale nadal brakuje kontekstu . Jeśli litery i przedmioty wskazują na słowo, epoki na kolejnośc a XXXX XXX pole do rozwiązania krzyżówki za którą staniesz się milionerem nam dając figę z makiem.. toś cwaniak! Jeśli odpowiedź wyznacza lokalizacje tajnej bazy starożytnych kosmitów gdzie w nagrode spoczywa swięty gral i biometrycznie zabezpieczony miecz plazmowy excalibur. Znowu cfaniak! Jeśli rozwiązaniem zagadki jest wpisanie do tajnego stowarzyszenia masonów uprawiania seksu bez zachamowań "Oczy szeroko zamknięte" toś cwaniak do trzeciej!? Zamiast pitu pitu lepiej napisz o co chodzi!? Od kogo te zagadki? Czemu ich rozwiązanie ma służyć? PS Zauważyliście umiejscowienie znaczników na wykresie? Znacznik z gwiazdką jest w miejscu gdzie wartość spada gwałtownie - pionowo, a znacznik z wykrzyknikiem kiedy pionowo rośnie. Może sensem zagadki jest gwałtowność tej zmiany. W sumie to zależne od rozciągnięcia w czasie ale gdyby zrobić wykres pochodnej byby dwie szpilki w miejscu znaczników?! Co mi przychodzi do głowy to zlodowacenia które również przychodziły w miare nagle i gwałtownie... Ich gwałtowność wymaga postawienia znaczników bo to dziwne. Stacja arktyczna mierząca wynik odwiertów w lodzie.. stąd piramidki, dinozaury i te sprawy? Stacja arktyczna to poczucie uwięzienia, połączenie technologii z brutalną naturą. Przyszłości z przeszłością sprzed tysięcy lat. Obraz pokoju dziecięcego, obraz sielanki z wiejskiego domku, obiadek marzenia w ich tle przeszłośc której poszukiwanie nie pasuje do sielanki.. Nie wiem jakiej oczekujesz odpowiedzi? PS2 No tak.. solniczka i pieprzniczka to przecież mogą być piramidki różnią się dla rozróżnienia soli od pieprzu... a ja się doszukuje symboli z Indiana Jones DZIŚ OLŚNIENIE: Wiem wiem wiem. Już wiem. Jest jedno słowo na to co nam pokazujesz w temacie "co to za format". To jest właśnie - sztuka!
-
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami...
Stanley dodał temat w dziale Luźne gatki
Siamano! Każde forum ma taki temat, niech kopalnia ma swój. Zasada prosta: tworzenie niekończącej się opowieści lub zestawu krótkich opowieści(wedle upodobań uczestników) w której każdy może poprowadzić wątek w nowym kierunku. Warunek jest jeden, udział nie przekroczy ~10 słów na jeden post i rzecz jasna nie wolno pisać post pod postem Oczywiście wskazane jest częste uczestnictwo Jaki cel ćwiczenia? Po pierwsze rozwija wyobrażnie, po drugie uczy zwięzłej wypowiedzi, po trzecie zacieśnia więzi, po czwarte może być pomocne przy wymyślaniu bajek dla swojej pociechy. Po piąte można potraktować jako trening do forumowej walki argumentów. Zachecam przy tej okazji kto wychowuje pocieche, aby praktykować takie opowiadanie, bajki ze statycznymi obrazkami czy to w formie książki czy projektora w starym stylu i niekoniecznie opowiadać od a do z. Zachęcam też do "walk" z pociechą ale tak żeby mimo przewagi dać zwyciężyć - jak na dzikie rodzinki ssaków przystało. To rozwija wyobrażnie, zacieśnia więzi, uczy oczekiwania, cierpliwości, przetrwania... ZASADY Na forum, które mi o ideii przypomniało funkcjonuje zasada 5 słów, wydała mi się zbyt krótka formułować pełne zdania i myśli. Trudno czytać, trudno tworzyć, sądzę więc że max 10 jest w sam raz. Na początek jestem otwarty na zmodyfikowanie tej zasady rozszerzając lub zmniejszając ilość słów dla zwiększenia przyjemnosći uczestnictwa i czytelności tematu. Nie chodzi o trzymanie się jej kurczowo ale jest wskazane. Można podzielić się swoim nastrojem dokładając cegiełkę jednocześnie pobudzić wyobraźnie trzymając wątku z poprzedniego postu lub postów. Jeśli więc poprzedni post kończy się (...) zdanie nie zostaje zakończone, w zdaniu brakuje podmiotu, orzeczenia to kontynujący ma "obowiązek" je dokończyć. Wskazane jest kontynuowanie w taki sposób by łącznie czytając wypowiedzi zachowane były zasady gramatyczne i interpunkcja. Ułatwi czytanie i złożenie opowieści w całość, aczkolwiek nie chodzi o trzymanie sie tego kurczowo jeśli wilk wam nie straszny Jeśli wątek w poprzednim poście nie został zamknięty wypada go dokończyć. Istnieje możliwość zakończenia historii i stworzenia nowej lecz pod warunkiem rozpoczęcia nowej od conajmniej 5 słów. (pół na pół) To stanowi pewne utrudnienie w szybkim kończeniu i rozpoczynaniu nowej opowieści. Czegos zapomniałem, dodajcie coś od siebie..? Moda na ćwierkanie nie jest nowa a jak widać z popularności Twittera istnieje taka potrzeba u ludzi. Niektóre fora posiadają shoutbox, kopalnia nie posiada. Ów temat można więc potraktować jako namiastkę, pod warunkiem trzymajania się wątku opowieści - dokument fabularyzowany Jako zakładający temat powinienem rozpocząć? 10 słów ode mnie znajduje się w tytule, Zapraszam do rozwijania opowieści. -
http://kopalniawiedzy.pl/Mk-II-Kuratas-MegaBots-Suidobashi-Heavy-Industry-robot-walka,22996 Astrogirl? https://www.youtube.com/watch?v=RF0HhrwIwp0 Po seansie Battleship(Bitwa o ziemie), obudził mnie dziś rano w głowie Reamon - Just another night, nic dziwnego to gość od "lalala there is no starship waiting outside" https://www.youtube.com/watch?v=HnmYXFPikhw Bonus: Pink https://www.youtube.com/watch?v=yTCDVfMz15M
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 5 z 7
