Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/20/19 in Posts

  1. 2 points
    Alokacja aktywności zespołów neuronów jest sprytną polityką mózgu zapewniającą mu dostawy energii i utylizację odpadów (głównie ciepła). Teoretycznie, mózg pracujący wszystkimi neuronami miałby moc ok.2000W. Ciężko to wyżywić i schłodzić.
  2. 2 points
    Twoja wiara w ludzi jest budująca. Niestety historia ludzkości pokazuje, że kiedy pojawia się silny wróg, zawsze znajdzie sprzymierzeńców na obszarach, które podbija. Zawsze znajdywali się ludzie, grupy i całe społeczności, które chciały na współpracy coś dla siebie ugrać, dokopać sąsiadom, rozliczyć stare urazy, pokazać, kto teraz jest górą itd. Lub zwyczajnie miały nadzieję, że zostanie im oszczędzona krwawa łaźnia a pod nową władzą też da się jakoś żyć. Spójrz na to, jak powstawały starożytne i historyczne imperia, jak przebiegał podbój obu Ameryk. Ba! Na własnym podwórku mamy rozbiory Polski. No chyba, że wróg byłby na tyle silny i bezwzględny, że grabiłby, mordował i gwałcił wszystko jak leci - bez względu na wyznanie, preferencje wyborcze, kolor skóry, płeć, rasę czy gatunek.
  3. 1 point
    https://demotywatory.pl/4940015/Ten-tekst-stal-sie-hitem-internetu-Krzysztof-Stanowski-mowi-o
  4. 1 point
    Znowu brak argumentów merytorycznych - kończę i pozdrawiam.
  5. 1 point
    mankomaniak, w fizyce jest wiele poziomów wiarygodności - najlepszy jest bezpośredni eksperyment, dużo dalej wniosek z modelu - zwykle po drodze ukrywający setki założeń, szczególnie w kosmologii ... na samym końcu jest subiektywna opinia pojedynczego eksperta - gdyby pwn zapytało o ten artykuł np. prof. Kutscherę z UJ, jego treść byłaby raczej absolutnie inna. Artykuł pwn który wskazujesz jest przykładem tego ostatniego. Chcesz ciut bardziej obiektywne źródła to idź do angielskiej Wikipedii - tysiące specjalistów z całego świata pilnuje żeby w miarę obiektywnie reprezentować aktualny konsensus ... co jest dalej dalekie do stwierdzenie że to co tam jest napisane jest prawdą - do czego potrzebujesz eksperymentów, najlepiej bezpośrednich ... które już dla ciemnej materii uparcie dają brak obserwacji, a dla ciemnej energii chyba jeszcze żadnego nie było (?), a przynajmniej żadnego udanego. Rozumiem że w przeciwieństwie do chyba większości fizyków, nie akceptujesz symetrii CPT - masz może jakiś argument na jej łamanie? Osobiście nie akceptuję wszystkich równań, ale symetria czasowa/CPT jest kluczowa dla skutecznych modeli których używamy i nie znam realnego argumentu przeciw. Standardowym jest druga zasada termodynamiki - ale termodynamika to nie poziom fundamentalny, tylko efektywny: konkretnego rozwiązania w którym żyjemy. Jak symetria powierzchni jeziora jest złamana na poziomie rozwiązania np. rzucając kamień. U nas tym "kamieniem" był wielki wybuch - wszystko było zlokalizowane: niska entropia - powodują gradient entropii (drugą zasadę) ... i zaczynając związki przyczynowo-skutkowe prowadzące do nas.
  6. 1 point
    W zasadzie modele cykliczne tego problemu nie rozwiązują - przesuwają tylko w nieskończoność. Zresztą innych problemów też nie rozwiązują.
  7. 1 point
    @UP Ciemne materia i energia jak na razie są zaledwie teoretycznymi konstruktami wstawionymi do równań, aby te zgadzały się z obserwacjami. Jakiekolwiek twierdzenia na ich temat niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Równie dobrze mogę twierdzić, że za redshift odpowiadają "fioletowe międzygalaktyczne duszki".
  8. 1 point
    mankomaniak, jak napisałem - nie wiem i uważam że zdecydowanie za wcześniej na pychę żeby tutaj mówić coś pewnego. Trudno mi dyskutować z prawdą objawioną - wskaż konkretny eksperyment np. potwierdzający stałość gęstości ciemnej energii to chętnie się przyjrzę. Qion, siła Casimira w praktyce raczej działa na mikroskopowych odległościach ... co ciekawe ma też hydrodynamiczny analog:
  9. 1 point
    Pod tym artykułem PWN jest autor: Stanisław Bajtlik - przedstawiający swoją opinię, wskazując ulubioną teorię: kwintesencji. Tutaj jest więcej hipotetycznych teorii: https://en.wikipedia.org/wiki/Dark_energy#Theories_of_dark_energy - zapytać się kogoś innego to pewnie wskaże inną. Natomiast proszę wskaż mi tą która została potwierdzona eksperymentalnie? Eksperyment to główna różnica między nauką a religią. Niestety jesteśmy bardzo daleko do tego - wcześniej zostają tylko subiektywne indywidualne opinie, mniej lub bardziej zgodne z innymi zasadami jak zachowania energii.
  10. 1 point
    W artykule nie wspomniano o standardowych syrenach (fale grawitacyjne). Tutaj obliczenia wskazują narazie 70km/s. Proponuję jeszcze sprawdzić prędkości podane w artykule, bo prędkość wyliczona dzięki CBM wynosi chyba 67km/s, a nie 57km/s. Wikipedia twiedzi, że od 2001 roku nikt nie wyliczył mniej niż 67km/s/Mpc: https://en.wikipedia.org/wiki/Hubble's_law
  11. 1 point
    Przekazywanie pędu obiektom kosmicznym przy pomocy kwantów energii jest bardzo mało efektywne, gdyż dla fotonów zależność między pędem i energią wynosi: p1 = E/c, gdzie p1: pęd fotonu, E- energia strumienia fotonów, c – prędkość światła. W przypadku masywnych cząstek poruszających się z mniejszymi (nierelatywistycznymi) prędkościami v zależność między pędem i energią tych cząstek można uprościć do wzoru p2 = 2*E/v. Porównując zatem laser napędowy o mocy ciągłej P i napędowy akcelerator elektromagnetyczny (np. protonów) o tej samej mocy w czasie t wygenerowana zostanie energia E=P*t. Podstawiając do wcześniejszych wzorów E=P*t można wyliczyć, że pęd przekazywany żaglowi kosmicznemu przez wiązkę protonów z akceleratora będzie większy n=p2/p1 = 2*c/v razy od pędu przekazywanego żaglowi przez światło lasera przy tym samym zużyciu energii zasilania lasera i akceleratora.
  12. 1 point
    Z odbiorem nauki w kontekście wiary jest tak że zawsze jest traktowana jako siła nieczysta dopóki dewotka w 19 wieku nie wsiądzie do stalowego potwora, wtedy jest cacy bo nie trzeba chodzić piechotą, antybiotyki też są be bo przecież Bóg nie bez powodu stworzył choroby, ale jak złapie się zapalenie płuc to się milknie i łyka penicylinę. Z genetyką i klonowaniem jest identyczne, wrzask i rzucanie kłód pod nogi puki trwają badania, ale jak już zostaną opracowane rozwiązania to biskup czy papież bez zająknięcia sięgnie po te rozwiązania żeby jak najpóźniej iść do swojego Boga.
  13. 1 point
  14. 1 point
    Jak na mój gust... zadałeś pytanie współrzędnie złożone, o charakterze alternatywy, a ponieważ decyzja zapadła wcześniej: to przynajmniej ja, dyplomatycznie, czuję się zwolniony z wyrokowania.
  15. 1 point
    Jeżeli ideały szczytne, ale trudne w realizacji, to trzeba je ironizować? Drwisz w stylu: podniosłeś czyjś papierek, to posprzątaj całe miasto.
  16. 1 point
    Widzę, że niektórzy dopiero dochodzą do paradoksów demokracji. Załóżmy, że mamy partię X, która na prawdę chce dobrze dla kraju, ma plan. Żeby go zrealizować to musi wygrać wybory. Żeby wygrać wybory musi zrobić coś niedobrego dla kraju (populizm). Potem w 4 lata może podziałać, ale w tym czasie nie da się zmienić sposobu myślenia społeczeństwa (większość), więc przed następnymi wyborami znowu populizm. Taka smutna prawda. Żadna partia w Polsce po 89 nie wygrała wyborów na inteligentnych hasłach. Ci co próbowali nie przekroczyli progu. Ciężka sprawa... Żeby nie było, Polska nie jest tu jakimś wyjątkiem.
  17. 1 point
    Może to niezbyt dobry pomysł, ale... Gdyby tak demokrację "ważyć"? Waga głosu byłaby proporcjonalna od wniesionego podatku? Myślisz, że ktoś będzie to negował? P.S. przynajmniej na tym forum?
  18. 1 point
    A nie mam racji Astro? Przez 3 godziny zdążyliście się "pokłócić", obrazić nawzajem, zarzucić niekompetencję, nawiązać do polityki i użyć inwektyw (niekoniecznie względem siebie)... i to tylko we 3 czy 4 osoby! Ehhh drodzy Polacy, macie fantazję ! Żeby nie pierwszy post, i może ze 2 inne, to niewiele tu osiągnęliśmy
  19. 1 point
    To nawet nie tak, że głupiego. Homo by to zrobił lepiej, ale ponieważ staliśmy się więźniami ilości (bo potrzeba milionów danych trenujących) to po prostu nie wyrabiamy. Ja największy potencjał widzę w automatyce, bo i generowanie tekstu imho za daleko na razie nie zajdzie. Owszem LSTM i jej wariacje z pamięcią zewnętrzną i "uwagą" poprawiają statystyki, ale jednak słabo. Czy to streszczenia czy właśnie rozwinięcia to brakuje tu jednej istotnej rzeczy, którą ma człowiek pisząc tekst, a której na razie nie sposób zaimplementować, a mianowicie intencji. Człowiek decyduje, co chce napisać, potem ewentualnie jak i całość nabiera sensu. Tekst generowany wygląda jak wygląda, widać po nagłówkach i krótkich notkach w necie :/
  20. 1 point
    Ech... poczytaj trochę o ekonomii, bo nie rozumiesz skąd się bierze dochód. To nie jest żadna gra o sumie zerowej. Dochód rośnie, bo jest więcej towarów i potrzeb. Technologia skraca czas pracy, więc ludzie mogą ten czas wykorzystywać czy to na zabawę czy inwestycję czy naukę. Rodzi się więc potrzeba nowych produktów służących do tego. Wystarczy pomyśleć, do czego prowadzi postęp techniczny, a nie pitolić bzdety.
  21. 1 point
    W użytym tutaj kontekście to synonimy. Używanie w bliskim sąsiedztwie wyrazów często używanych to stylistyczny błąd powtórzenia. Nieestetyczność też jakaś. Dzieło z pewnością, ale czy to będzie dzieło sztuki, to zależy jak operowaliście światłem, perspektywą i prowadziliście kreskę, jak subtelnie zestroiliście barwy i operowaliście ich nasyceniem, jaką metaforę niesie transformacja Waszych (malowanych) twarzy. Na koniec ogólne wrażenie. ( z podsłuchów to wiem). Dużo zmiennych (które poznaje się studiując sztukę) składa się na dzieło, więc nie znając zasad, trudno przypadkiem stworzyć dzieło sztuki. Np. malarze prymitywiści, też artyści, ale popełniają błędy formalne, których nie wypada robić malarzom wykształconym. Nie wiem, czy AI kiedyś to opanuje, a jak opanuje, to jeżeli będzie miała dobrych marszandów, to MISTRZEM i tak zostanie po swojej śmierci.
  22. 1 point
    Kiedyś to Francja wyznaczała standardy jakości wina, obecnie bardzo podobne wina produkuje sporo innych krajów, więc winiarze francuscy, produkując więcej niż wynosi popyt - grają tradycją swoich marek. Poza kilkoma setkami 'DEGUSTATORÓW' czy jak ich tam zwał - zwykły konsument nie rozróżnia smaku poszczególnych plantacji czy roczników. Nie ma się zatem czy przejmować.
  23. 1 point
    2) to też klasyka - korzenie gdzieś w średniowieczu: https://en.wikipedia.org/wiki/Scarborough_Fair_(ballad). Simon & Garfunkel nie byli bynajmniej autorami;) Przykładów takich parafraz jest zresztą więcej, chociażby presleyowskie https://www.youtube.com/watch?v=vGJTaP6anOU bazuje na utworze XVII-wiecznym: https://en.wikipedia.org/wiki/Plaisir_d'amour. A https://www.youtube.com/watch?v=t1TcDHrkQYg to parafraza kanonu D-dur Pachelbela: https://www.youtube.com/watch?v=NlprozGcs80. Mniej oczywiste, to że Go West (https://www.youtube.com/watch?v=LNBjMRvOB5M) również;) Ups, powyżej miało być XVIII-wiecznym (zgubiłem jedno "I")
  24. 1 point
    Tylko, że partie uderzają w różne nuty. Pod tym samym pojęciem "poczucie bezpieczeństwa" dla jednego będzie to np. większy socjal, a dla drugiego, obawa przed imigrantami którzy obniżają ich poczucie bezpieczeństwa. Potem będzie filtracja przez emocje. Jeden powie, PO nic nie robiła, tylko aby woda ciepłą w kranie była no i oczywiście kradli i VATu nie pilnowali w przeciwieństwie do PIS który dba o sprawiedliwość społeczną i o rodzinę. Kolejny powie, PIS przejmuje władze, sądy TK itd. a jak widać drugi powie, "mnie gospodarka najbardziej interesuje" bo to najważniejsze. Jeden powie chrońmy dzieci przed patologią, drugi powie chrońmy inność. Jeden powie ciemnogród drugi powie bezmyślne lemingi. Te same monety różne strony. Ludzie za bardzo wiążą swoją osobę konkretną opcją poglądami. I jeżeli ktoś ma inne poglądy to głupszy żeby jeszcze poglądy inną opcję polityczną (która wcale nie pokrywa się z ich poglądami, ale ktoś woli być lemingiem ktoś ciemnogrodem ). Dochodzi do tego, że ludzie nienawidzą/gardzą innymi którzy przyjmują inny model nawet gospodarczy. Trochę to słabe. I zamiast ustalenia właściwego modelu ludzie skupiają się na emocjach. Przykładem jest radar ktoś mu pisze o sądach itd. to odpisuje "historia osądzi", jednym słowem nie ma problemu. Potem ktoś pisze go interesuje go tylko ekonomia, ale nie pisze właściwie jaka ekonomia, co ma na myśli, jaki model ekonomiczny i w sumie nie wiadomo o co chodzi. A moze się okazać, że np. macie podobną koncepcję ekonomiczną.
  25. 1 point
    Myślę manko, że Twoim problemem, używając terminologii informatyków , jest zbyt zero-jedynkowy odbiór rzeczywistości. Nic nie jest tak proste, choć zapewne gdyby nie te lewaki z kampusów uniwersyteckich, to USA do dziś zrzucałyby bomby na Wietnam Północny.
  26. 1 point
    Czyli twoja prawda jest "najmojsza"? Ja przynajmniej czytam argumentację drugiej strony, nawet jeśli ocieka epitetami Swoją drogą, jak widać można "myśleć, że jest się inteligentnym", ale słoma z butów wystaje i profesorom zwyczajnym Jak pisałem, użyte epitety świadczą tylko o piszącym. A podnieśli tą stawkę? Niektóre towary z 8 na 23, tak, ale zdaje się, że inne w drugą stronę. Do tego pewne udogodnienia, no, ale każdy widzi co chce https://www.pit.pl/aktualnosci/na-co-wyzszy-vat-a-na-co-nizsza-stawka-podatku-949691 Nie jak altruista tylko w warunkach konkurencji rynkowej. Oczywiście część kosztów na pewno przenieśli na klientów. Są takie progi akceptowalności pewnych kosztów prze klientów (oczywiście płynne), i zawsze ciągnie się ile może, na tym polega optymalizacja, ale nie zawsze można. Weźmy te banki, mam konto, karty, wypłaty za darmo (wysokość obrotów) i jak mi bank chciał wprowadzić opłaty to powiedziałem, że przenoszę się gdzie indziej. Nie przeniosłem się, bo jeszcze podczas tej samej rozmowy zniesiono mi opłaty. Za duża strata. Niepotrzebne ekstrapolujecie te podatki na całą gospodarkę... w końcu nie jesteście "ciemnogrodem" bo... No tak! Jak taki np. ING zarobił 1,8 mld, a po opodatkowaniu podatkiem bankowym 1,5 mld netto to na pewno zaraz się zwinie z tego rynku, w ogóle nieopłacalne! Taki przykład, są lepsi i gorsi. J/w, część kosztów na pewno przenieśli na klientów, ale te bajania od "nieopłacalności" tych biznesów, nie rozśmieszajcie mnie. Nie opodatkowali MŚP. Masz, łap, skoro trzeba Ci podawać, a ponoć potrzeba tylko czasu żeby znaleźć w sieci potrzebne informacje (czyżby też i chęci ? ) Będzie cytat z artykułu o podatkach sieci handlowych w 2016, niby wszystko będzie po "Waszej" myśli, ciekawe tylko czy ktoś go przeczyta ze zrozumieniem https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1122305,duze-sieci-handlowe-w-polsce-a-podatek-cit.html Jakby oprócz światłych Was czytał to jeszcze jakiś "ciemnogród", to wytłuszczam. Ciekawe jaki przedsiębiorca podejmuje się działalności z tak małym marginesem zysku? Czyżby wspomniany altruizm w razie "straty"?
  27. 1 point
    A ja pytam co dalej? Naniesiemy 2-3 cm warstwę aerożelu na powierzchni i co? Podniesie się temperatura gruntu, pod spodem może roztopi się woda, ale co dalej? Jak tą wodę wykorzystać? Zebrać? Jak ma tam coś rosnąć pod nieprzepuszczalną warstwą? Ma w ogóle rosnąć czy nie? Co jak mikrometeoryt uszkodzi albo powstanie jakieś osuwisko i warstwa ochronna się zniszczy? Coś za duży poziom ogólności w tej koncepcji...
  28. 1 point
    Jesteś za bardzo światłocentryczny.
  29. 1 point
    Przecież nikt nie każe ci płacić tego haraczu. Rzuć palenie i nie płać. Ktoś cię zmusza do palenia tego świństwa? Inną sprawą jest, że moim zdaniem ten HARACZ powinien iść w całości na służbę zdrowia i powinien być dwa razy taki jak jest.
  30. 0 points
    Nic już nie muszę szukać. Na Musiałeś dać minusik, nawet nie wnikając kogo bardziej boli. Warai. Z mojej strony EOT. Najwyżej z satysfakcją będę Ci dawał minusiki, a co. Bo wiesz, wolę jednak pójść do kościoła, gdzie nie byłem od jakichś 30 lat; ten sam poziom argumentacji.
  31. 0 points
    Błądzisz coraz bardziej... Szukałem tych twoich argumentów na które niby nie odpowiadam i znalazłem tylko to... (chociaż formalnie to nie jest argument). Skoro twierdzisz że nie jesteś gołosłowny to prosze, masz szansę - dlaczego rzekomo błądzę ?
  32. 0 points
    Bolą te braki inteligencji, oj bolą...
  33. 0 points
    ja rozumiem że tak to się nazywa w psychologii - chciałem zaproponować swoją nazwę, żeby łatwiej było skojarzyć z tym co chciałem przekazać, ale tak jak pisałem wczesniej - nie ma to znaczenia dla meritum.
  34. 0 points
    Jest wielu ludzi na wyższym, chętnie bym Cię tam widział, i szczerze Ci tego życzę. Niestety już wiem, że to niemożliwe.
  35. 0 points
    Ok, przyjmuj co chcesz. Ktoś Ci broni? Nie chciałbym być obrażony przez bazę danych. Eeeeee. Ale o ilość czego chodzi? To masz przechlapane. Naprawdę proste SN rozwiązują pewne problemy dużo lepiej niż Ty, a inteligencji w nich raczej nie ma tyle, co w przeciętnej muszce owocowej. Przeciwnie. Lekko wbijają Twoje durne ego w glebę. Niczemu innemu nie służą. Ja to wiem, ale od paru postów starasz się mnie przekonać do czegoś innego. ed: I który "księżyc" masz na myśli? Człowiek był tylko na jednym Księżycu.
  36. 0 points
    generalnie tak - wszystko zalezy od definicji, ja przyjąłem takie. generalnie zgoda, ale chodzi o to że IQ raczej koreluje z szybkoscią przetwarzania inf. a to czy testy IQ są najlepsze możliwe to juz osobna kwestia. Nazwijmy zatem ten typ inteligencji - inteligencją ilościową - najlepszy test, choć niedoskonały który ją mierzy to test IQ. Umiejętność rozwiązywania problemów. czy dostrzegasz, że Twoje uwagi nic nie wnoszą i do niczego nie zmierzają? Dotarcie ludzi na księżyc było możliwe dzięki inteligencji i wiedzy - czy to jest takie trudne do zrozumienia?
  37. 0 points
    Pisałem wcześniej, ale dobrze, raz jeszcze: Przyjmują następujące definicje: 1. Inteligencja skrystalizowana (IS) - umiejętnośc rozwiazywania problemów, dowolnych. Może wystąpić też inteligencja skrystalizowana specjalistyczna np. jako zdolnosć rozwiązywania problemów technicznych, i dalej jeszcze bardziej szczegółowe etc. etc. 2. IQ - szybkość przetwarzania informacji przez mózg. 3. Inteligencja - jakaś suma 1 i 2, choć lepiej jest wskazywać konkretny typ bo różnią się zasadniczo. 4. Mądrość - ilość posiadanych informacji/wiedzy. Wykształcenie zapewnia mądrość w danej dziedzinie. IQ jest skorelowane z IS, choć nie wiadomo (nie wiem) w jakim stopniu. Podobnie wyksztłcenie/mądrość jest skorelowane zapewne z IQ, ale już mniej z IS. Ale też stopień tej korelacji nie będzie taki sam np. dla medyków i dla fizyków/inżynierów/matematyków/informatyków - mimo iz obydwie grupy mają "trudne studia". Korelacja nie oznacza przynowości - dlatego np. nawet bardziej wymagajace studia nie wpływają na poziom IQ (a przynajmniej nie znam takich badań | chyba że poprzez ten trening o którym wspomniałem, ale to co najwyżej w niewielkim stopniu) i tym bardziej nie wpływają na IS (bo jak? chyba, że IS specjalną zw. np. z rozwiązywaniem problemów naukowych - ale też określonych!). Dlatego możemy mieć nieporadnego życiowo geniusza (niskie IS) z wysokim IQ, bardzo wykształconego profesora z stosunkowo nieiwlekim IQ 110 i np. niskim IS lub wysokim, nieważne. Każda kombinacja jest możliwa ale oczywiście częsciej będą się zdarzać osoby z wyższym IQ wśród wykształconych, co nie znaczy że nie ma "szewców" z wysokim IQ i/lub IS. Jeśli zwiększymy poziom trudności studiów to dokonamy pewnej filtracji, zapewne ze względu na IQ, ale to nie znaczy że ludzie będą inteligentniejsi od tego...a na pewno będą głupsi (mniejsza wiedza) bo ograniczymy dostęp do wiedzy. Nigdy zresztą tak nie było. Chłop pracujący na roli całe życie mógł mieć IQ 170 i żadnego wykształcenia. Wzrost elitarności danej uczelni ma jedynie taki sens że dzięki tej filtracji powstaną - a. lepszej jakości naukowcy (bo nie dość że wyksztłaceni to jeszcze z wysokim IQ/dobrymi genami), b. pracodawcy mogą bardziej polegać na dyplomie danej uczelni (jeśli szukają osób z wysokim IQ) - ale nie wpłynie to na poziom inteligencji ludzi ani nie będzie można w ciemno założyć że absolwent tej elitarnej uczelni ma wysokie IS, a nawet z IQ trzeba być ostrożnym bo mógł się po prostu bardziej starać od innych. Krótko mówiąc - poziom trudności ukończenia danej uczelni nie wpływa znacząco na poziom IQ i generalnego IS jej absolwentów a jedynie odfiltrowuje ich z populacji - także to że kiedyś być może uczelnie miały wyższy poziom nie wpływa i nie wpływało na poziom inteligencji populacji.
  38. 0 points
    Ale ja nie twierdze i nie twierdziłem, ze opisowa wiedza uniwersystecka jest bez znaczenia albo nawet że ma małe znaczenie - wręcz przeciwnie. Chodzi tylko o związek z inteligencją, nic więcej.
  39. 0 points
    Ech, ta dyskusja przypomina marsz przez melasę. Z mojej strony EOT.
  40. 0 points
    Nie wiem co mógłbym odpowiedzieć. Może tylko tyle, że nie pamiętam by ktoś na KW jakoś szczególnie podkreślał swoją wyższość intelektualną. No może poza jednym, patologicznym przypadkiem niedowartościowanego ego. A może raczej EGO. Niestety tutaj chętnych do masowania cudzego odwłoka jakoś mało, więc tylko frustracja i żal z niedocenienia.
  41. 0 points
    3grosze dobrze gada. Sztuka=1szt. Jak są 2 sztuki czegokolwiek to już.nie jest sztuka
  42. 0 points
    Stąd taka popularność PiS wśród ludzi starszych. Czy nie powinniśmy czerpać z ich rozwoju i mądrości pełnymi garściami?
  43. 0 points
    no ale co mogą takie wiatry nawet jak będą dmuchać te 400km/h, jeśli atmosfera jest rzadsza od ziemskiej 1000x? ani to nie przewróci człowieka, ani nie wychłodzi jak wiatry na Ziemi. wystarczy na wzbicie pyłu i może załopotanie szmacianą flagą
  44. 0 points
    ale poczujesz temp. UV, podczerwieni czy jeszcze innego zakresu? tak czy siak temp każdego koloru w zakresie widzialnym wd. Ciebie powinna spalić na popiół chyba nie do końca rozumiesz jak ów lekarski pirometr działa i zmianę czego rejestruje
  45. 0 points
    Co to za bzdurny temat? Trzeba mieć naprawdę niski poziom wiedzy o polityce by pisać takie bzdury. Bez względu czy się to komuś podoba czy nie Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić kolejną kadencję. Platforma Obywatelska nigdy już nie będzie rządzić Polską podobnie jak SLD. Naprawdę nie trzeba geniuszu aby to przewidzieć, wystarczy spojrzeć na historię, szczególnie historię dokonań Platformy i SLD.
  46. 0 points
    Porównywanie temperatur przy różnym ciśnieniu nie ma najmniejszego sensu. Na Marsie nie jest zimno, aby człowiek tam nie zmarzł wystarczy zwyczajne nasze codziennie ubranie, buty, spodnie, jakaś bluza i kurtka. Jest tak dlatego że atmosfera jest bardzo rzadka więc mało ciepła do niej oddajemy, nie grzejemy powietrza dookoła bo go zwyczajnie NIE MA. Niskie ciśnienia to środowisko w którym zawodzi nasza intuicja. Temperatura -100C na Marsie to mniej więcej nasze "zimno" na poziomie -10C. Męczy mnie już mówienie np. o temperaturze w przestrzeni kosmicznej. TAM NIE MA TEMPERATURY w naszym powszechnym rozumieniu, tam nie ma NIC.
  47. -1 points
    Wypisujesz straszne bzdury czasami w tym wątku, również sam sobie zaprzeczając (vel. nie stosując logicznego, obiektywnego myślenia), ale tu akurat się zgodzę. Też chętnie zagłosowałbym na kogoś innego, ale nie ma sensownych alternatyw. Wspomniał ktoś Gwiazdowskiego, niby ok, ale polityka to nie tylko gospodarka więc trzeba mieć też pomysł (i zaplecze. Tak w PiSie i PO też słabo, ale Gwiazdowski nie ma nic) na inne elementy Państwa. Rozdawnictwo jest złe, ale Państwo jako instytucja ma swoje cele, nie tylko poprawa gospodarki, ale m. in. dzietność (tak, niezaprzeczalne przy tym jest, że PiSowi chodzi też o kiełbasę wyborczą). Można obniżać podatki (naprawdę można? Zobaczcie jaki jest "hejt" w mediach "opozycyjnych" teraz na obniżenie podatków z 18 na 17% na pierwszym progu, ile to samorządy stracą... czyli obniżanie podatków też "może być złe"! ). Można dawać ulgi przedsiębiorcom, ale to jednak dzietności nie poprawi (patrz zachód). Ktoś może powiedzieć, że 500+ nie działa (bo w zeszłym roku było mniej urodzeń, ale dalej więcej niż poprzednia średnia), ale stawiam tezę, że w przyszłym znowu będzie więcej. Moim zarzutem do tego programu jest wspieranie patologii. Jeden rodzic powinien pracować (nie dalej niż pół roku temu?), a wsparcie powinno być np. do 4 dziecka. Jak ktoś chce mieć więcej to proszę bardzo jak go stać. Rozdawnictwo nie jest dobre, ale inne zarzuty wobec PiSu podawane tutaj to żenada. "Szastanie pieniędzmi" (jakby poprzednicy szanowali, a tu przynajmniej "dają ludziom, a nie na ośmiorniczki", dlatego zgadzam się z Afrodancją, przesada działa w drugą stronę), "terror", przypominam, że wybory 2005 wygrali z hasłem rozliczenia afer SLD i utworzenia CBA, więc realizowali program wyborczy. Parę pokazówek o 6 rano... cóż, za "Donald ma Tole" też policja zatrzymywała (ciekawe jaki był paragraf). "Łamanie prawa" (jakby poprzednicy nie kombinowali z tymi sędziami SN ), wybory 2015 wygrali z hasłem reformy sądownictwa i realizują program wyborczy. Cóż, może źle, może dobrze. Dodatkowo argument na jakąś nadnaturalną obiektywność instytucji europejskich uważam również za dziecinadę. Przecież tam też są politycy, też z Polski. Z partii, frakcji etc. etc., w zależności od aktualnych potrzeb przychylne lub nie. Myślenie, "cała nadzieja w UE" to błazenada. Podatek na sklepy wielkopowierzchniowe został zablokowany przez Komisję Handlu, a ciekawe kto w niej zasiada https://ec.europa.eu/commission/commissioners/2014-2019/bienkowska_pl Czyżby w tym przypadku TSUE, który przyznał Polsce rację się mylił? Argument na "nikt nas nie lubi, nikt nie podaje ręki"...chyba Tobie W polityce nie ma przyjaźni, jest aktualny interes, nie bądźcie dziećmi. A propos PKB na osobę, to złe te wyniki?
  48. -1 points
    Nie 1000 lecz mniej więcej 100 razy rzadszą. Przy wietrze 400km/h parcie wynosi już około 5,88kg/m2 więc można pokusić się nawet o budowę pustynnego żaglowca Ale tak jak napisałem wcześniej, klasyczne ubranie może służyć nie tylko jako izolator ale również jako bufor energii cieplnej. Oczywiście można je zastąpić np. pianką taką jakiej używają windsurferzy czy nurkowie, ale mam wrażenie że byłoby w niej za ciepło. Nadal jednak upieram się że na Marsie nie jest tak zimno jakby wskazywałoby czyste porównanie samych temperatur atmosfery Ziemi i Marsa. Nie należy porównywać tych temperatur bo jest to po prostu mylące i niewiele mówi o tym czy marzlibyśmy tam czy nie.
  49. -1 points
    Nie odpowiedziałeś mi na to pytanie, więc rozumiem, że nie masz wyższego wykształcenia. Rozmawiać z tobą nie bardzo mi się chce, bo tak trochę jak z dzieckiem, któremu trzeba wszystko tłumaczyć. Tylko że dziecko przynajmniej czasami pyta, a tobie się wydaje, że pozjadałeś rozumy. Niewiele zrozumiałeś. Ty nawet nie rozumiesz, co oznacza zdanie "nie ma na kogo głosować". Wyjaśniam tobie co to znaczy. To znaczy, że nie ma na kogo głosować. Natomiast ty w swoim naiwnym myśleniu sobie ubzdurałeś, że skoro nie ma na kogo głosować, to trzeba głosować na PIS. Dobre. Z jakiego to zdania wywnioskowałeś? Dlaczego nie wywnioskowałeś, że trzeba głosować na Korwina -Mikke albo lewicę? Ty się naprawdę dziwisz, że mnie denerwuje, jeśli popełniasz takie rażące błędy? Bo to naprawdę wygląda tak, jakbym rozmawiał z kimś mało rozgarniętym. I jeszcze dodajesz, że ja mam sklerozę.... Dalej też się pogrążasz. Nie da się przewidzieć dokładnie, ale można sobie jakoś z tym radzić. Gdybyś miał pojęcie, to wiedziałbyś, że najważniejsze to przewidywanie kierunku zmian gosp., a nie dokładne liczby. oszacowanie prawdopodobnej prognozy oraz prawdopodobieństwa tego kierunku - czy ci się to podoba czy nie, czy w to wierzysz czy nie - to jest możliwe tak samo jak możliwa jest prognoza pogody. Zresztą sama pogoda jest też przykładem, że stwierdzenie: także jest błędne, bo informację o pogodzie można wykorzystać, aby lepiej się na nią przygotować. Tak samo jest z gospodarką - można się przygotować na nadchodzącą fazę albo nawet zmienić siłę tej fazy. Twierdzisz, że to niemożliwe, bo ostatni kryzys to pokazał. Ciekawe tylko, ile było takich kryzysów? Raczej niewiele, więc trudno się dziwić, że skala nie została przewidziana. Ale co istotne, gdyby nie działania USA, to spadki nie skończyłyby się w 2009 r., tylko byłyby głębsze, a potem szybciej odbiłyby. Stało się inaczej, kryzys rozmyto na więcej lat żeby nie był tak dotkliwy - i widać, że ten interwencjonizm przyniósł dobre skutki. Więc jednak coś da się zrobić. Prostacy właśnie tak myślą, często to prawicowcy, że wszystko jest czarne albo białe. Nie mają pojęcia o czymś takim jak prawdopodobieństwo, statystyka, korelacja itd. W ekonomii nigdy nie będzie tak jak w fizyce, gdzie masz warunki laboratoryjne i ciągle możesz powtarzać eksperyment. Dlatego jest tu więcej błędów i niepewności, czasami się coś przegapi, ale to nie znaczy, że nie można niczego przewidzieć. Poza tym to dziedzina, która się ciągle rozwija i łączy np. z ekonometrią, której modele stają coraz dokładniejsze i uwzględniają coraz więcej niuansów. To jest wyższa półka, poza twoim zasięgiem (radarowym).
  50. -3 points
    Żegnajcie, morświny kalifornijskie. Świat pozbawiony waszej 10-osobniczej grupy zmieni się drastycznie. Wręcz horrendalnie. To będzie niepowetowana wręcz starta. Szczególnie dla badających was naukowców, którzy w końcu będą musieli poszukać sobie jakiejś prawdziwej roboty.
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...