Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Dietetycy piętnują pomijanie śniadań, twierdząc, że w ten sposób nie zapewniamy mózgowi koniecznej do rozruchu glukozy. Poza tym w ten sposób większą liczbę kalorii spożywamy później, co dość często skutkuje tyciem. Japońscy naukowcy doszukali się jednak zupełnie innej zależności. Wg nich, młodzi ludzie, którzy regularnie rezygnują z pierwszego posiłku, zazwyczaj wcześniej tracą dziewictwo.

Po zbadaniu 3 tys. osób akademicy z Kraju Kwitnącej Wiśni odkryli, że ludzie, którzy tuż po wejściu w wiek nastoletni notorycznie nie jedli śniadań, odbywali swój pierwszy stosunek seksualny w wieku ok. 17,5 roku, podczas gdy średnia dla Japonii wynosi 19.

Badania przeprowadzono we współpracy z Ministerstwem Zdrowia, które chciało zrozumieć i rozwiązać kwestię niechcianych ciąż wśród nastolatków. Wyciągnięto następujący wniosek: stabilne życie rodzinne odwodzi od zbyt wczesnej inicjacji seksualnej.

Kunio Kitamura, szef zespołu naukowców z Japońskiego Stowarzyszenia Planowania Rodziny, uważa, że młodzi ludzie nieusatysfakcjonowani swoim pożyciem z rodzicami, którzy np. nie przygotowują dla nich posiłków, starają się wyładować swoją frustrację w inny sposób, np. angażując się w seks. Jeśli dzieci nie czują się komfortowo na łonie rodziny, przejawiają tendencje ucieczkowe. Ponieważ każdy kij ma dwa końce, prawdziwa jest też odwrotna zależność: zaangażowany erotycznie nastolatek nie jada śniadań, bo późno wraca do domu i zwyczajnie je przesypia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozna z tego tez wysnuć wiosek ze głodni ludzie z rana są bardziej skorzy to igraszek seksualnych . Słowa "Mam na ciebie ochote" nabieraja nowego sensu :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym wyjaśnieniu jest trochę sensu - jak więzy rodzinne są słabe to z naturalnej potrzeby szuka się innych ... i tak to raczej powinno być sformułowane, bo rezultatem tej 'rewelacyjnej' postaci może być to że po prostu nastolatki przestaną jeść śniadanie... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ciekawe" porównanie zupełnie niezależnych parametrów. Równie dobrze może wyjść, że ci którzy nie jedzą obiadów częściej rzucają sie pod tokijskie metro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

"Ciekawe" porównanie zupełnie niezależnych parametrów. Równie dobrze może wyjść, że ci którzy nie jedzą obiadów częściej rzucają sie pod tokijskie metro.

No racja - ale da się wyekstrahować coś bardziej ogólnego, co dziwie się, że nie przeszło Ci przez myśl.

Bo rzucanie się pod tokijskie metro też ma związek z bliskością :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedługo będą artykuły: "Twoje dziecko nie jada śniadań? Zapewne się łajdaczy!"

Co za bzdury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Niedługo będą artykuły: "Twoje dziecko nie jada śniadań? Zapewne się łajdaczy!"

Co za bzdury.

Taki art byłby bzdurny. Ale ta notka taka nie jest. Wskazuje relację - nie związek: ciało a działa na ciało b, ciało b działa na ciało a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez urazy, ale relacja, związek, zależność, powiązanie, itp. to słowa semantycznie zamienne. A jaki związek ma rzucanie się pod metro z bliskością? Oni głównie tam popełniają samobójstwa z powodu bezrobocia i stresu/rozczarowania związanego z pracą. Jeśli weźmiemy pod uwagę bezrobocie i wynikające stąd problemy finansowe, to zauważymy, że te osoby mogą nie jadać regularnie - stąd absurdalny odwrotny wniosek, że kto nie jada posiłków, to potencjalny samobójca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to bardzo synkretyczna statystyka. Postaram się to wytłumaczyć:

brak śniadań - przyczyna (zmienna losowa)

procesy biochemiczne w organizmie (czynnik pośredni)

więcej młodzieży współżyjącej (skutek)

Dobiorę się głównie do czynnika pośredniego. I jeszcze jednego. Przed przyczynowego.

Załóżmy że takiemu dziecku brakuje cukru we krwi, nie ma ochoty na śniadanie, rośnie w nim napięcie wskutek braku cukru i musi je rozładować.

Albo inaczej: Może siedzi do późnych godzin nocnych przed pornografią, czy erotycznymi programami których w Japonii nie brakuje, wręcz są powszechnie akceptowanie. Późno się kładzie, woli potem pospać, niźli jeść śniadanie.

Oczywiście tych zmiennych losowych można mnożyć. Gdyby uwzględnili co najmniej ze 200 czynników i ich powiązania, to było by to już bardziej wiarygodne. Jak na razie to teoretyczna statystyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

siedzi do późnych godzin nocnych przed pornografią, czy erotycznymi programami

********** późno

się kładzie, woli potem pospać, niźli jeść śniadanie.

Zalewasz. Chodzi o glukoze o poranku + bliskość.

Oczywiście tych zmiennych losowych można mnożyć. Gdyby uwzględnili co najmniej ze 200 czynników i ich powiązania, to było by to już bardziej wiarygodne. Jak na razie to teoretyczna statystyka.

teoretyczna statystyka - nie za późno tego posta piszesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zalewasz. Chodzi o glukoze o poranku + bliskość.

Żyjąc w kraju gdzie nikt nie weźmie cie na autostopa, ludzie harują od rana do nocy, umierają z przepracowania, ogarnia ich znieczulica, nie dziwię się że tak się dzieje. Bliskości nie mają, i ogarnia ich przedmiotowość, jak może sobą dziecko reprezentować pewne podstawy / wartości skoro nie miało skąd doń wzorca czerpać?

teoretyczna statystyka - nie za późno tego posta piszesz?

Dlaczego za późno? Nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak więzy rodzinne są słabe to z naturalnej potrzeby szuka się innych ... i tak to raczej powinno być sformułowane

Właśnie! "Śniadania" nie są przyczyną utraty dziewictwa, one mogą być jednym ze skutków słabych więzów rodzinnych (lub też zjedzenia solidnej kolacji :))

Nie chodzi o powiązanie śniadanie - dziewictwo bo to tylko tytuł jest który ma zadziwić skłaniając do przeczytania tylko o związek sytuacji w domu z zachowaniami poza domem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś na zasadzie jak w życiu tak w domu, lub jak w domu tak w życiu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Coś na zasadzie jak w życiu tak w domu, lub jak w domu tak w życiu?

Nie ma czegoś takiego :-\

one mogą być jednym ze skutków słabych więzów rodzinnych (lub też zjedzenia solidnej kolacji :))

Nie chodzi o powiązanie śniadanie

Właśnie tak. Potencjalny związek dla niektórych/wielu przypadków, nie globalna relacja przyczynowo-skutkowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o to że jak zostałeś wychowany w domu, to powielasz w swoim życiu, a to znów z kolei wpływa na to co robisz w domu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Chodzi mi o to że jak zostałeś wychowany w domu, to powielasz w swoim życiu, a to znów z kolei wpływa na to co robisz w domu :)

Wiem, wiedziałem i wiem nawet 3sec później. Ale barbarzyńsko to stwierdziłeś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś na zasadzie jak w życiu tak w domu, lub jak w domu tak w życiu?

Moim zdaniem tak właśnie jest, może nie dosłownie ale na pewno wychowanie w domu ma wielki wpływ na późniejsze zachowania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o to że jak zostałeś wychowany w domu, to powielasz w swoim życiu, a to znów z kolei wpływa na to co robisz w domu :)

 

Nie prawda! Ja w zyciu nie bede powielal patologicznych schematow wyniesionych z domu i spoleczenstwa w ktorym sie wychowywalem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiem, wiedziałem i wiem nawet 3sec później. Ale barbarzyńsko to stwierdziłeś :)

Przykro mi, ale właśnie tak jest.

Moim zdaniem tak właśnie jest, może nie dosłownie ale na pewno wychowanie w domu ma wielki wpływ na późniejsze zachowania

Przykrym przykładem są dzieci z domów dziecka, które nigdy nie nauczą się kochać, bo nigdy nie zostały tego nauczone, nie doznały tego i nie zrozumieją tego.

Innych błędów, nauk z dzieciństwa można się oduczyć, przy pomocy psychologa i psychiatry. Lata ciężkiej pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kawuszczyn mądrze pisze.

Ludzie mają różne zdanie nt. wpływu doświadczeń z lat młodości na późniejsze, dorosłe życie. Często mówią, że to, czego człowiek doświadcza za młodu, będzie miało wpływ na dalsze życie, i będzie traktował innych tak, jak sam był za młodu traktowany. Nierzadko jednak takie stwierdzenia są nieprawdziwe. Bywa wręcz odwrotnie. Wyrasta porządny człowiek z patologicznej rodziny i ma własną, kochającą się rodzinę. Wie czego kiedyś doświadczył i wie jak to boli, dlatego nie chce, by jego dzieci miały tak źle, jak on kiedyś i darzy je miłością.

 

O tym, czy człowiek powiela schematy wyniesione z dzieciństwa decyduje stopień wpływu na psychikę i świadomość/nieświadomość, że coś jest nienormalne, niewłaściwe. Przynajmniej ja tak to widzę. Od tego właśnie zależy, czy człowiek staje się "kontynuatorem tradycji", czy praktykuje "mechanizm odwrotny"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pełni się zgadzam, o tym czy powielamy czy nie decyduje to czy wiemy co się dzieje i czy chcemy to powielić.

 

A co do artykułu czy japońskie nastolatki nie mogą same sobie robić śniadań, ja tak robiłam całe dzieciństwo, rodzice wychodzili wcześniej do pracy niż ja do szkoły...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ludzie mają różne zdanie nt. wpływu doświadczeń z lat młodości na późniejsze, dorosłe życie. Często mówią, że to, czego człowiek doświadcza za młodu, będzie miało wpływ na dalsze życie, i będzie traktował innych tak, jak sam był za młodu traktowany. Nierzadko jednak takie stwierdzenia są nieprawdziwe. Bywa wręcz odwrotnie. Wyrasta porządny człowiek z patologicznej rodziny i ma własną, kochającą się rodzinę. Wie czego kiedyś doświadczył i wie jak to boli, dlatego nie chce, by jego dzieci miały tak źle, jak on kiedyś i darzy je miłością.

Oczywiście masz rację. Czyli jak by nie patrzeć dzieciństwo determinuje dalsze twoje życie. Może być odwrotnie oczywiście, tylko ile jest takich przypadków? I czy oni na pewno nie popełniają pewnych błędów rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I czy oni na pewno nie popełniają pewnych błędów rodziców.

Popełniają, przykładowo dziecko alkoholika jest bardziej podatne na uzależnienie od alkoholu niż inni jednak jeśli twardo ustali sobie zasady których będzie przestrzegać to ma duże szanse osiągnąć w życiu sukces.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×