Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Brytyjscy dentyści przestrzegają przed myciem przez dzieci zębów po każdym posiłku. Według nich, w pewnych okolicznościach przynosi to więcej szkód niż korzyści.

Studium znanej także w Polsce marki Sensodyne (własność GlaxoSmithKline) objęło stomatologów i rodziców przedszkolaków. Okazało się, że u 53% 5-latków występują ubytki. Eksperci, m.in. profesor Jimmy Steele ze Szkoły Nauk Stomatologicznych Uniwersytetu w Newcastle, uważają, że kwasy ze spożywanych pokarmów i napojów zmiękczają szkliwo, a szczotkowanie zębów tuż po posiłku powoduje, że jest ono zwyczajnie ścierane.

Steel zaznacza, że o zęby stałe, które zaczynają się zazwyczaj pojawiać ok. 6. roku życia, należy dbać od samego początku. Sugeruje, by dzieci piły kwasowe napoje przez słomkę, która skieruje strumień płynu na tyły jamy ustnej, a więc z dala od samych zębów. Potencjalnie niezdrowe dla zębów są nie tylko napoje gazowane, ale także owocowe, ponieważ często zawierają one dużo kwasów. W ramach opisywanego badania Sensodyne wykazano, że erozję szkliwa wywołuje także zjedzenie pomarańczy czy wysysanie soku z rozdzielonego na cząstki owocu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reklamy telewizyjnych przebierańców (lekarzy, dentystów , księży, profesorów, dupo ekspertów, instytutów założonych przez pastę do zębów ) powinny być zabronione. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzą plotki, że regularne przyjmowanie bakterii zawartych w aktimelu powoduje zaprzestanie produkcji tychże bakterii przez organizm.

Może to plotka rozsiewana przez konkurencje ale do czasu powstania w Polsce "niezależnej"

instytucji badającej i oceniającej produkty na rynku będziemy skazani opierać się przede wszystkim na mówiących pól-prawdę reklamach i swoich (z oczywistych względów bardzo nieobiektywnych ) doświadczeniach.

 

 

Miłego dnia

Krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Miłego dnia

Krzysiek

Spoko, jest wiele opcji, więc źle nie będzie, ale czy najmilszy ..to już nie wiem.

Have A Nice Day :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
Reklamy telewizyjnych przebierańców (lekarzy, dentystów , księży, profesorów, dupo ekspertów, instytutów założonych przez pastę do zębów ) powinny być zabronione.

A każdy z tych przebierańców, to młody, przystojny (młoda atrakcyjna) osoba, która mądrze patrzy przyjaznym, przychylnym spojrzeniem.

Popieram waldi w 100%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzą plotki, że regularne przyjmowanie bakterii zawartych w aktimelu powoduje zaprzestanie produkcji tychże bakterii przez organizm.

A co to jest PRODUKCJA BAKTERII przez organizm?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co to jest PRODUKCJA BAKTERII przez organizm?

 

Temat do badań i to wcale nie taki głupi. (skoro potrafimy tworzyć z jednej komórki macierzystej różne komórki w organiźmie to i może komórki bakterii) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
A co to jest PRODUKCJA BAKTERII przez organizm?

Cholera, dobre pytanie mikroos... może chodzi o przyswajanie tychże bakterii przez organizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W ramach opisywanego badania Sensodyne wykazano, że erozję szkliwa wywołuje także zjedzenie pomarańczy czy wysysanie soku z rozdzielonego na cząstki owocu.

Już nawet straszą nas pomarańczami, że są szkodliwe. One pewnie są szkodliwe z powodu pryskania różnymi swiństwami.  A co jest w pastach do zębów?! Sprawdzajcie ingredienty przed zakupem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o to, żeby straszyć kogokolwiek pomarańczami, tylko skłonić do bardziej świadomego traktowania własnego zdrowia. Dla mnie na przykład taka wiadomość jest niesamowicie istotna, bo myję zęby 3-4 razy dziennie i używam nitki, a mimo to zęby sypią mi się jak głupie, podobnie jak większości moich krewnych (a wyniki wszelkich badań lab. mam w normie). Dlatego interesuje mnie każda informacja, która pomoże mi zachować zęby w zdrowiu.

 

Poza tym mówinie o szkodliwości pryskania pomarańczy jest chybionym argumentem - chemiczne środki ochrony roślin nie przenikają pod grube skórki, bo nie miałoby to sensu, wobec czego zerwanie skórki powoduje "oczyszczenie" owocu z pestycydu. Zadaniem środków ochrony roślin jest powlekanie owocu od zewnątrz, bo pozwala to na mniejsze zużycie środka przy zachowaniu jego skuteczności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
chemiczne środki ochrony roślin nie przenikają pod grube skórki, bo nie miałoby to sensu

Mam taką cichą nadzieję, że nie przenikają, choć tak naprawdę, nie wiemy. Pewnie trzeba byłoby to sprawdzić. Może ktoś robił badania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sami producenci o to dbają. Sama pomyśl: czy łatwiej jest uzyskać odpowiednio duże stężenie związku (tylko takie będzie skuteczne) w całej objętości owocu, czy wystarczy powlec go "ochronną" (oczywiście mam tu na myśli ochronę przed szkodnikami) błoną na samej powierzchni? Chyba zgodzisz się ze mną, że to drugie brzmi bardziej oszczędnie. Większość pestycydów stosowanych do ochrony owoców ma stosunkowo lepką konsystencję, bo dzięki temu utrzymują się na powierzchni i jednoczesnie nie dają się spłukać wraz z deszczem. Dlatego owoce warto przetrzeć ręką lub szmatką w czasie mycia, a nie tylko opłukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlatego owoce warto przetrzeć ręką lub szmatką w czasie mycia, a nie tylko opłukać.

Ja nawet je szoruję. Może to trochę przesada, bo i tak się je obiera.

bo myję zęby 3-4 razy dziennie i używam nitki, a mimo to zęby sypią mi się jak głupie, podobnie jak większości moich krewnych (a wyniki wszelkich badań lab. mam w normie).

A mnie moje zęby się bardzo umocniły.

Ostatnio uszkodziłam dziąsło u nasady zęba (nowa, twarda szczotka)  i wytworzył się stan zapalny głęboko przy korzeniu. Nie uwierzysz- wyleczyłam przez zastosowanie dodatkowego preparatu dra Ratha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwierzyłbym, gdybyś napisała "wyleczyłam, gdy stosowałam preparat dr. Ratha", ale nie jestem przekonany, czy na pewno właśnie ten specyfik był przyczyną wyleczenia i czy byłoby ono bez niego niemożliwe. Różnica jest w moich oczach dość spora, ale nie chcę zaczynać od nowa tej samej dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwierzyłbym, gdybyś napisała "wyleczyłam, gdy stosowałam preparat dr. Ratha",

 

:) oj czepiasz się  ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uwierzyłbym, gdybyś napisała "wyleczyłam, gdy stosowałam preparat dr. Ratha

Poza tymi, które w tym momencie stosowałam, a były to preparaty Dra Ratha, zastosowałam jeszcze jeden dodatkowo- też dra Ratha. Efekt był już po trzech dniach.

Być może wystarczyłyby te, które brałam , ale chciałam wzmocnić działanie, dlatego zastosowałam jeszcze dodatkowy. Zwłaszcza dlatego, że bardzo dobrze działa p/zapalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
Tu nie chodzi o to, żeby straszyć kogokolwiek pomarańczami, tylko skłonić do bardziej świadomego traktowania własnego zdrowia. Dla mnie na przykład taka wiadomość jest niesamowicie istotna, bo myję zęby 3-4 razy dziennie i używam nitki, a mimo to zęby sypią mi się jak głupie, podobnie jak większości moich krewnych (a wyniki wszelkich badań lab. mam w normie). Dlatego interesuje mnie każda informacja, która pomoże mi zachować zęby w zdrowiu.

Wstyd się przyznać... myje zęby nieregularnie, około raza dziennie, czasami nawet to nie, czasami używam nici, a wtedy zawsze rozkrwawiam dziąsła, myje tylko pastą Elmex, tą sama stroną szczoteczki co zęby myje również język. Problemów nie mam z zębami jak na razie. Nie dziwie się że ci tak zęby lecą... ty masz w ogóle jeszcze szkliwo? To jest tak jak z alergikami.

Jeżeli chodzi o zapalenie dziąsła. Ja to wyleczyłem nicią dentystyczną, ostro ocierając o chore dziąsło, rozkrwawiłem, bolało jak cholera, ale następnego dnia już było dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Postaraj się przez kilka miesięcy raz dziennie myć zęby, daj im odpocząć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie dziwie się że ci tak zęby lecą... ty masz w ogóle jeszcze szkliwo? To jest tak jak z alergikami.

Żeby była jasność: zacząłem dbać o zęby do tego stopnia właśnie dlatego, że zaczęły mi się sypać (choć rzeczywiście, ostatnio sam zacząłem się nieco ograniczać). Przekrój przez moją rodzinę pokazuje, że żadna taktyka nie przynosi sukcesu :) Chyba jakiś czynnik genetyczny ma na to wpływ, bo odżywiamy się bardzo różnie i bardzo różnie dbamy o zęby, a wszystkim rozpadają się jak próchno ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Ujjj.. współczuje biedaczku :)

Próbowałeś może dużo wapnia przyjmować? Pić trochę mleka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Poszukiwacz-amator, Philip Mullaly, znalazł na australijskiej plaży zęby gigantycznego prehistorycznego rekina. Zwierzę było znacznie większe od współcześnie żyjącego żarłacza białego.
      Spacerowałem po plaży szukając skamieniałości i zobaczyłem coś błyszczącego wśród kamieni. Okazało się, że to częściowo wystający ząb. Od razu zorientowałem się, że to ważne znalezisko i trzeba się z nim podzielić z innymi, mówi pan Mullaly. O odkryciu poinformował on Museums Victoria, a kurator zbioru paleontologii kręgowców, Erich Fitzgerald potwierdził, że siedmiocentymetrowe zęby to pozostałość po gatunku Carcharocles angustidens. To odkrycie na skalę światową, gdyż dotychczas tylko trzykrotnie udało się znaleźć grupę zębów C. angustidens. Jest to pierwsze tego typu znalezisko w Australii, mówi Fitzgerald.
      Gatunek ten zamieszkiwał wody wokół Australii przed około 25 milionami lat. Szacuje się, że mógł osiągać długość do 9 metrów i żywil się pingwinami oraz małymi waleniami.
      Niemal wszystkie znajdowane skamieniałości po rekinach to pojedyncze zęby. Bardzo rzadko znajduje się po kilka należących do tego samego osobnika. Fitzgerald podejrzewał, że w miejscu odkrycia może być więcej zębów uwięzionych w skale. Stanął więc na czele ekipy specjalistów i amatorów, w skład której wchodził też Mullaly. Podczas dwóch ekspedycji znaleziono ponad 40 zębów. Większość z nich pochodzi od wspomnianego wymarłego rekina, ale są tam też zęby sześcioszpara szarego. To gatunek, który żyje do dzisiaj. Paleontolog Tim Ziegler uważa, że zęby sześcioszpara pochodzą od kilku osobników, które straciły je podczas żerowania na padlinie C. angustidens. Zapach krwi i rozkladającego się ciała musiał z daleka przyciągać padlinożerców, stwierdził uczony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      By uniknąć konieczności umieszczenia na opakowaniach ostrzeżeń o właściwościach rakotwórczych, Coca-Cola i PepsiCo zmieniają nieco skład swoich napojów. Zmniejszają domieszkę 4-metyloimidazolu (4-MI) w karmelu, ponieważ prawo kalifornijskie uznało ten związek za karcinogen i wymaga od producentów, by powyżej określonego stężenia na etykiecie pojawiła się odpowiednia adnotacja.
      Na razie zmiany wprowadzono w napojach sprzedawanych w tym stanie, ale w przyszłości mają one objąć cały kraj.
      Mimo że sądzimy, że żadne zagrożenie zdrowia publicznego nie uzasadnia takiej zmiany, poprosiliśmy naszych dostawców karmelu, by podjęli kroki w tym kierunku, aby nasze produkty nie stały się przedmiotem nieuprawnionych naukowo ostrzeżeń - powiedziała w wywiadzie udzielonym agencji informacyjnej Associated Press przedstawicielka Coca-Coli Diana Garza-Ciarlante.
      Amerykańskie Stowarzyszenie Producentów Napojów podkreśla, że nie wpłynie to smak, dodaje też, że badania wykazały, że 4-metyloimidazol jest rakotwórczy dla myszy i szczurów (wywołuje np. raka tarczycy), ale nie ma dowodów, że podobnie wpływa na ludzi. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków twierdzi, że by osiągnąć dawkę stosowaną u zwierząt laboratoryjnych, ludzie musieliby wypijać ponad 1000 puszek coli lub pepsi. FDA rozważy jednak złożony w lutym br. wniosek o wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania karmeli amoniakalno-siarczynowych. Mają one największą siłę barwiącą, ale w niektórych krajach się ich nie produkuje właśnie ze względu na wysoką zawartość metyloimidazolu. Przypomnijmy, że apele organizacji konsumenckiej Center for Science in the Public Interest (CSPI) stały się przedmiotem publicznej debaty już przed rokiem.
      W styczniu 2011 r. Kalifornia dodała 4-MI do listy prawdopodobnych karcinogenów. Za spożycie niestanowiące znaczącego ryzyka uznano dawkę 16 μg dziennie.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Codzienne picie odtłuszczonego mleka, które wzbogacono dwoma występującymi w nabiale związkami: glikomakropeptydem (GMP) i ekstraktem tłuszczu mlecznego G600 (G600), ogranicza częstotliwość ataków dny moczanowej.
      Przed rozpoczęciem własnego studium naukowcy z zespołu Nicoli Dalbeth z Uniwersytetu w Auckland zwrócili uwagę na wyniki wcześniejszych badań epidemiologicznych, które pokazały, że ryzyko artretyzmu jest większe u osób jedzących niewiele nabiału. Dodatkowo w ramach eksperymentów ustalono, że GMP i G600 tłumią reakcję zapalną na kryształy kwasu moczowego.
      Akademicy przez 3 miesiące oceniali częstotliwość ataków dny u 120 pacjentów. Wszystkie wybrane do badań osoby przeszły w ciągu 4 poprzednich miesięcy co najmniej 2 zaostrzenia choroby. Przeprowadzono losowanie do 3 grup. Jednej podawano proszek laktozowy, drugiej zwykłe odtłuszczone mleko w proszku, a trzeciej odtłuszczone mleko w proszku z dodatkiem glikomakropeptydu i G600 (SMP/GMP/G600). Porcję proszku mieszano z 250 ml wody, otrzymując napój o smaku waniliowym. Ani badani, ani naukowcy nie wiedzieli, kto trafił do jakiej grupy. Chorzy co miesiąc przychodzili na konsultacje, podczas których decydowano o dalszym przebiegu leczenia i przeglądano dziennik dotyczący objawów (ból oceniano na specjalnej skali).
      Na początku studium grupy nie różniły się pod względem częstotliwości ataków dny, natężenia bólu czy zażywanych leków. W czasie studium częstotliwość ataków zmniejszyła się we wszystkich grupach., ale w grupie SMP/GMP/G600 spadek był o wiele większy, podobnie zresztą jak w przypadku ograniczenia dolegliwości bólowych. Co więcej, codziennemu spożyciu koktajli SMP/GMP/G600 towarzyszyło zwiększone wydalanie nerkowe kwasu moczowego.
      Kwas moczowy - końcowy produkt przemiany puryn - musi być wydalany z moczem, inaczej dochodzi do hiperurykemii - zwiększenia stężenia kwasu moczowego w surowicy. W wyższych stężeniach dochodzi do wytrącania kwasu w płynach ustrojowych. Proces ten zachodzi szybciej w tkankach chłodniejszych (słabo unaczynionych i nieunaczynionych), na pierwszy ogień idą więc ścięgna, więzadła i chrząstka.
      W podsumowaniu artykułu opublikowanego w piśmie Annals of the Rheumatic Diseases akademicy podkreślili, że mleko wzbogacone GMP i G600 nie prowadziło do przyrostu wagi ani niekorzystnych zmian w profilu lipidowym krwi.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Początkowo zęby rosły na zewnątrz. Dopiero później "przeniosły się" do jamy gębowej. Naukowcy z University of Alberta doszli do takich wniosków, badając ryby z wczesnego dewonu (Journal of Vertebrate Paleontology).
      Wiele drobnych zębów przypominało spiczaste łuski policzkowe. Inne zębopodobne łuski owijały się wokół warg [...] - opowiada dr Mark Wilson.
      Zespół badał przypominających rekiny przedstawicieli rodzaju Ischnacanthus w gromadzie fałdopłetwych (Acanthodii). Wszystkie badane okazy odkryto na stanowisku Man on the Hill w górach Mackenzie. Ustalono, że łuski policzkowe znajdowały się na etapie przejściowym między byciem łuskami i zębami. Wilson i inni przekonują, że udało się obalić hipotezę, że zęby wyewoluowały z przesuwających się ku jamie gębowej struktur gardła (hipoteza "inside out").
      Czemu zęby w ogóle się wykształciły? Stephanie Blais, szefowa ekipy, wyjaśnia, że ostro zakończone łuski na brzegu warg pomagały schwytać ofiarę [stawonogi, np. skorupiaki, oraz inne ryby] i przytrzymać ją przed połknięciem w całości. Szczęki wyewoluowały wcześniej, a w połączeniu z zębami pozwoliły zmienić metodę odżywiania z biernego filtrowania na aktywne polowanie.
      Pierwsze zęby występowały prawdopodobnie w grupach (tak jak łuski, z których powstały), a nie jako pojedyncze twory.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedzenie miękkich pokarmów może sprawiać, że zmniejszają się rozmiary żuchwy. Ponieważ liczba zębów pozostaje ta sama, niewykluczone, że jest to jedna z przyczyn wad zgryzu.
      Noreen von Cramon-Taubadel z University of Kent zajęła się kształtami 295 ludzkich żuchw ze zbiorów muzealnych. Okazało się, że te reprezentujące członków społeczeństw rolniczych były przeważnie mniejsze niż pochodzące z grup zbieracko-myśliwskich. Różnice utrzymywały się nawet po wzięciu poprawki na wpływ klimatu czy losową zmienność genetyczną.
      Brytyjka uważa, że wyjaśnieniem tego zjawiska jest najprawdopodobniej rolnicza dieta, w której występują duże ilości mielonych ziaren. Tego typu pokarmy nie wymagają tyle żucia, co dieta społeczeństw zbieracko-myśliwskich, gdzie dominują twardsze dzikie rośliny i mięso.
      Pomiary i wnioski zespołu von Cramon-Taubadel można porównać do wyników badań nad sajmiri wiewiórczymi (Saimiri sciureus) z 1982 r. Jak napisano wtedy w Science, gdy 43 małpki podzielono na grupy jedzące naturalnie twardy bądź miękki pokarm, pojawiły się wyraźne różnice w zgryzie. U zwierząt karmionych miękkimi produktami występowało więcej obróconych i przemieszczonych zębów, a przedtrzonowce ulegały stłoczeniu. Poza tym łuki zębodołowe były węższe. Czy podobne zjawiska występują u ludzi, trzeba będzie sprawdzić w kolejnych studiach, ale wydaje się to prawdopodobne.
      Artykuł von Cramon-Taubadel, który ukazał się w PNAS, opatrzono dużą liczbą wykresów oraz tabelami. Można się z nich m.in. dowiedzieć, skąd pochodziły analizowane żuchwy.
×
×
  • Create New...