Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Zwierzęta, które nigdy nie były udomowione, również próbują komunikować się z człowiekiem

Recommended Posts

Zwierzęta, które nigdy nie były udomowione, celowo komunikują się z ludźmi. Dotychczas uważano, że tylko zwierzęta udomowione potrafią celowo przekazywać nam informację. Badania przeprowadzone na kangurach, gatunku, który nigdy nie został udomowiony, pokazują, że również całkowicie dzikie gatunki są zdolne do komunikacji z człowiekiem.

Naukowcy z University of Roehampton i University of Sydneyy prowadzili badania na 11 kangurach w trzech lokalizacjach: Australian Reptile Park, Wildlife Sydney Zoo oraz Kangaroo Protection Co-Operative.

Okazało się, że kangury wpatrują się w człowieka, gdy nie mogą dostać się do żywności zamkniętej w pudełku. Zamiast próbować otworzyć pudełko usiłują nakłonić ludzi, by za nie to zrobili.

Dziesięć z 11 badanych kangurów wpatrywało się w osobę, która włożyła żywność do pudełka, a 9 z nich wykazywało jeszcze większe zdolności komunikacji, patrząc raz na człowieka, a raz na pudełko.

Najnowsze badania to część większego projektu, którego celem było sprawdzenie, czy intencjonalna komunikacja zwierząt z ludźmi ogranicza się tylko do gatunków udomowionych. Wcześniejsze eksperymenty dowiodły, że np. kozy rozumieją wskazówki dawane przez człowieka, w tym pokazywanie ręką, co pozwala im zebrać informacje na temat otoczenia. Kangury, podobnie jak psy czy kozy, są zwierzętami społecznymi, mogą być więc zdolne do zmiany swojego zachowania, by móc komunikować się z ludźmi.

Nasze badania wykazały, że zwierzęta mogą się nauczyć komunikacji z innym gatunkiem i że zachowanie polegające na wpatrywaniu się w człowieka, by dostać pożywienie, nie jest ograniczone do gatunków udomowionych. Kangury wykazują bardzo podobne wzorce zachowań do psów, koni czy kóz, mówi główny autor badań, doktor Alan McElligott. Widzimy, że potencjał intencjonalnej komunikacji zwierząt z człowiekiem był dotychczas niedoceniany. Możemy na tym polu dokonać znaczącego postępu. Kangury są pierwszymi torbaczami, które w ten sposób zostały zbadane, a uzyskane przez nas wyniki powinni zachęcić innych do wyjścia z tego typu badaniami poza udomowione gatunki, dodaje.

Szczegóły badań zostały opublikowane na łamach Biology Letters.


« powrót do artykułu
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem badania rzeczy oczywistych. Przecież ludzie często oswajają różne dzikie gatunki, np. rysie, pumy, sarny i chyba powszechnie wiadomo, że wtedy te zwierzęta komunikują się z człowiekiem, chociażby domagając się karmy. Skoro po oswojeniu potrafią się komunikować, to dlaczego miałyby nie posiadać takiej umiejętności w ogóle?
Zresztą nawet dzikie wiewiórki z parku podchodzą do ludzi prosząc o żarcie. Na YT są też filmiki, gdzie jakieś dzikie zwierzaki (wiewiórki, wrony) domagają się wody, widząc że człowiek ma ją w butelce: https://youtu.be/zqMWK5uXNbA (tego z ptakiem nie umiem teraz znaleźć, ale stukał w butelkę stojącą na ławce obok ludzi i patrzył na człowieka, aż ten w końcu odkręcił i dał mu się napić)
Widziałam też filmik przyrodniczy, na którym wrony (czy tam inne krukowate, już nie pamiętam) bawiły się z wilkami.
Także naprawdę, Amerykę odkryli :/

 

 

I jeszcze taka ciekawostka: https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410601,miodowody-i-ludzie-znalezli-wspolny-jezyk.html
A też sobie przypomniałam, że przecież niektóre zwierzęta pomagają ludziom przy łowieniu ryb, np. kormorany, wydry, delfiny...

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórym ludziom się wydaje, że jak coś jest niewypowiedziane to nie istnieje, bo jako nałogowi kłamcy znajdują bezpieczny dystans w słowach. Zaraz okazałoby się, że skoro udowodnili tym zwierzętą to i to, to skoro tak, są podstawy aby przyznać im jakieś przywileje, tak samo jak ludziom i wgl bez tego, mogą traktować zwierzęta podmiotowo, instrumentalnie i robić sobie z nich zabawki do bicia. 

Tak jak gdyby sam akt obserwacji już nie wystarczył. 

Edited by wilk
Nie odpowiadamy całym cytatem osobie powyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

AlexiaX Zgadza się, wszyscy od dawna wiedzą, ale "pierwsze, naukowo potwierdzone". Tak było z wynalezieniem penicyliny, kiedy to baby na wsi zawijały pajęczynę w ciasto i przykładały do ran, które się szybciej goiły, a naukowcy szydzili. One nie (odkryły) wynalazły penicyliny, a  Fleming, który zauważył, że w pajęczynie są grzyby pędzlaki, które produkują penicylinę. Amerykanie też dokonali cudownego "pierwszego, wiarygodnego potwierdzenia działania silnika emDrive", którego działanie "niewiarygodnie" potwierdzili Chińczycy wcześniej, po tym, gdy NASA odmówiła sprawdzania czegoś, co jest niezgodne z prawami fizyki. Przecież Kolumb również nie był pierwszy w Ameryce. Odkrycie Ameryki ciągle jest przede mną, choć wolałbym jej nie odkrywać. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 hours ago, AlexiaX said:

Nie rozumiem badania rzeczy oczywistych.

Nauka często zajmuje się badaniem rzeczy oczywistych. Newton zajmował się między innymi grawitacją, która to też jest "oczywista", bo oczywiste było, że jak coś się rzuci w gorę to spadnie, przynajmniej do czasu lotów kosmicznych.

 

41 minutes ago, helmut said:

Tak było z wynalezieniem penicyliny, kiedy to baby na wsi zawijały pajęczynę w ciasto i przykładały do ran, które się szybciej goiły, a naukowcy szydzili.

A czego to baby nie próbowały przykładać do ran? Wy antyszczepionkowcy jesteście jednak cięci na naukowców na każdy z możliwych sposobów. Podczas dżumy ludzie nacierali wrzody kurzymi kuprami. Może rozwiń ten wątek? :) Swoją drogą ciekawe w jaki sposób kury się w trakcie zabiegu komunikowały?

 

41 minutes ago, helmut said:

Amerykanie też dokonali cudownego "pierwszego, wiarygodnego potwierdzenia działania silnika emDrive", którego działanie "niewiarygodnie" potwierdzili Chińczycy wcześniej, po tym, gdy NASA odmówiła sprawdzania czegoś, co jest niezgodne z prawami fizyki.

Jesteś niereformowalnym głąbem. Nikt nie potwierdził działania silnika EMDRive, a badania które tak twierdzą mają widełki niepewności takie, że wykresy zahaczają o sufit po wydrukowaniu. Silnik EMDRive ma ciąg porównywalny z buczącym transformatorem. EMDRive jest znany od 20 lat i dalej cicho w temacie działających prototypów. Wiesz dlaczego? Bo nie działa. Głąby jak ty będą jednak do końca wieku powtarzać niestworzone historie o przełomowej technologii, którą złe koncerny i agencje, w szczególności NASA, ubiły a patenty wykupiły i ukryły na wieczne przechowanie w szufladzie. To jest stan umysłu, którego nie zazdroszczę :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Silnik EMDRive ma ciąg porównywalny z buczącym transformatorem.

Przegiąłeś. "Buczenie" transformatora to nie "psychoakustyka" i bardzo precyzyjnie da się się mierzyć. Podobnie jak inne straty transformatora, i to o wiele rzędów wielkości lepiej. :/

8 minut temu, cyjanobakteria napisał:

EMDRive jest znany od 20 lat i dalej cicho w temacie działających prototypów.

"Zimna fuzja" ma chyba głębsze czasowo korzenie, i jakoś kurna wciąż (jak dziś cały dzień) radośnie rąbię drewno. :)

9 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Głąby jak ty będą jednak do końca wieku powtarzać niestworzone historie o przełomowej technologii, którą złe koncerny i agencje, w szczególności NASA, ubiły a patenty wykupiły i ukryły na wieczne przechowanie w szufladzie. To jest stan umysłu, którego nie zazdroszczę

Bez napinki; za dużo najwyraźniej "żółtych napisów" ktoś przeczytał (zapewne bez zrozumienia, ale na tym polega "profilowanie" ;))

Tak w ogóle, to być może nie rozumiem do końca zamysłu Alexii, ale tak. Najokropniejszą rzeczą na Ziemi, i dla Ziemi jest fakt, że ludź nie dał się udomowić...

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Nauka często zajmuje się badaniem rzeczy oczywistych. Newton zajmował się między innymi grawitacją, która to też jest "oczywista", bo oczywiste było, że jak coś się rzuci w gorę to spadnie, przynajmniej do czasu lotów kosmicznych.

No akurat to porównanie, to takie z doopy. W tym przypadku mamy zwykłą obserwację, tylko tym razem obserwowali "naukofcy", a nie zwyczajni ludzie. Nikt nie musiał niczego obliczać ani tworzyć żadnych wzorów. Nie wiem jak możesz w ogóle porównywać to z odkryciem grawitacji. Rozumiem, że niektóre obserwacje wymagają naukowego potwierdzenia, sprawdzenia doświadczalnie w odpowiednich warunkach, zanotowania dokładnych wyników itd., ale to konkretne badanie i rzekome odkrycie jest wg mnie po prostu śmieszne. To tak jakby odkryli, że pies piszczy, jak mu kto na ogon nadepnie.
Jeszcze gdyby badali, które konkretnie gatunki potrafią się komunikować albo w jak dużym zakresie, to co innego...

Edited by AlexiaX

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, AlexiaX napisał:

W tym przypadku mamy zwykłą obserwację, tylko tym razem obserwowali "naukofcy", a nie zwyczajni ludzie.

Nie.Obserwacją było zauważenie fiksacji spojrzenia kangurów  z pudełka na człowieka, (podobnie jak obserwacja jabłka spadającego  na głowę), a odkryciem naukowym udowodnienie, że robią to intencjonalnie w celu osiągnięcia korzyści (podobnie jak Newtona trzeba było, aby jabłko wciągnąć do prawa powszechnego ciążenia).

Edited by 3grosze
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 3grosze napisał:

Obserwacją było zauważenie

No i przegapiłeś Gaduło przepiękne złączenie Jowisza i Saturna. Jutro i kilka dni również, ale nie sądzę, żebyś załapał się na tak cudowną pogodę (i Niebo) jak dziś. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Astro napisał:

No i przegapiłeś Gaduło przepiękne złączenie Jowisza i Saturna.

Przegapiłem to ostatnie (400 lat temu).:P

18 minut temu, Astro napisał:

nie sądzę, żebyś załapał się na tak cudowną pogodę (i Niebo) jak dziś.

Okolice Wrocka, to nie pępek świata. Teraz w miejscu mojego tymczasowego wygnania (wschodnie rubieże za Lublinem) mglisto, a do kulminacji 21.12 wrócę do gniazda gdzie i lampa (dobra pogoda w pewnym żargonie) będzie.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, 3grosze napisał:

Okolice Wrocka, to nie pępek świata.

Pfff. Chrzanisz głupoty. :P

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Astro napisał:

Przegiąłeś. "Buczenie" transformatora to nie "psychoakustyka" i bardzo precyzyjnie da się się mierzyć. Podobnie jak inne straty transformatora, i to o wiele rzędów wielkości lepiej. :/

Nie pomyślałem o telekinezie! ;)

 

9 godzin temu, Astro napisał:

Bez napinki; za dużo najwyraźniej "żółtych napisów" ktoś przeczytał (zapewne bez zrozumienia, ale na tym polega "profilowanie" ;))

Prześledź perypetie helmuta na tym forum. NASA płaci mi za tuszowanie ich spisków z pełną bezwzględnością. Na helmuta jest kontrakt, ale wiemy, że on wie, że my wiemy, dlatego ostatnio siedzi cicho :)

 

8 godzin temu, AlexiaX napisał:

Jeszcze gdyby badali, które konkretnie gatunki potrafią się komunikować albo w jak dużym zakresie, to co innego...

Tak z ciekawości zapytam, przeczytałaś pracę czy tylko komentujesz na podstawie artykułu?

 

8 godzin temu, AlexiaX napisał:

W tym przypadku mamy zwykłą obserwację, tylko tym razem obserwowali "naukofcy", a nie zwyczajni ludzie.

Z moich obserwacji wynika, że każdy kto na tym forum napisał "naukofcy", prędzej czy później zaczął pisać głupoty mające niewiele wspólnego z rzeczywistością a na pewno ze zdrowym rozsądkiem. Być może warto zrobić na ten temat jakieś badanie? ;)

 

8 godzin temu, AlexiaX napisał:

Nikt nie musiał niczego obliczać ani tworzyć żadnych wzorów. Nie wiem jak możesz w ogóle porównywać to z odkryciem grawitacji.

Praktyczne znaczenie grawitacji było oczywiste dla każdego chłopa. Przerzucanie obornika odbywa się po krzywej balistycznej i na krótkich dystansach nie potrzeba do tego żadnych wzorów, więc po co strzępić sobie język i pióro? ;)

Nie lubię takiej gadaniny, że coś jest oczywiste, zwłaszcza po fakcie. Co jest powszechnie wiadome i oczywiste? Kto i gdzie to udokumentował? Jedna baba drugiej babie coś powiedziała? Na tej zasadzie funkcjonuje w społeczeństwie wiele mitów na przykład, że strusie chowają głowę w piasek, co jest bzdurą.

Zaobserwowałem na FB wiele przypadków filmów pokazujących walenie i inne morskie zwierzęta, które wydają się umożliwiać nurkom i turystom w łodziach usunięcie sieci i innego wyposażenia rybackiego, w które się zaplatały. Ale to tylko moje przypuszczenia niepotwierdzone żadnymi danymi.

 

5 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

za dużo najwyraźniej "żółtych napisów" ktoś przeczytał

Tak mi się jeszcze przypomniało. YT zatagowało mnie do reklam Netflixa dla czubków po tym jak obejrzałem kilka filmów Neila deDrasse Tysona i Richarda Dawkinsa :) Więc się nie śmiej, bo nie znasz dnia ani godziny, ze tak powiem :)

Najzabawniejsze jest to, że przed filmami z udziałem Sama Harrisa czy Dawkinsa potrafią puszczać reklamy religijne tłumaczące, że religia jak nauka jest równoprawnym sposobem poznawania świata(!), zachęcające do czytania Biblii i jakiejś żydowskiej fantastyki, której nazwy nawet nie pamiętam, a nawet do przejścia na Islam! :huh: Po komentarzach widzę, ze reklamy religijne na kanałach ateistycznych to norma, a właściciele nie mają żadnej kontroli nad treścią reklam.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

@cyjanobakteria - pisząc pierwszego posta kierowałam się zdrowym rozsądkiem. Wg mnie twierdzenie:

Cytat

"Dotychczas uważano, że tylko zwierzęta udomowione potrafią celowo przekazywać nam informację."

jest co najmniej dziwne w obliczu dokonywanych od wielu lat obserwacji. 
Zauważyłam, że obecnie ludzie często popadają ze skrajności w skrajność. Z jednej strony antyszczepionkowcy, ziębici i teorie spiskowe, z drugiej ślepa wiara w autorytety. Tymczasem naukowcy, lekarze i eksperci też są ludźmi, takimi samymi jak my. Bywają omylni, pazerni, nieuczciwi, przekupni, niechlujni czy zwyczajnie wypaleni zawodowo. Czasami też żyją w swoim wąsko wyspecjalizowanym świecie i nie są w stanie spojrzeć bardziej holistycznie, przez co zdarza im się nie dostrzegać rzeczy oczywistych. Dlatego do nich też podchodzę z rezerwą. I tobie życzę więcej zdrowego rozsądku i mniej zacietrzewienia, bo to tylko luźna dyskusja na forum ;)
I nie, nie czytałam artykułu źródłowego, odniosłam się tylko do tego, co napisano na Kopalni wiedzy. Jeśli powyższy artykuł zmienił jakoś wymowę tego źródłowego, to nie moja wina :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, AlexiaX napisał:
Cytat

Dotychczas uważano, że tylko zwierzęta udomowione potrafią celowo przekazywać nam informację."

jest co najmniej dziwne w obliczu dokonywanych od wielu lat obserwacji. 

Choć jeden podaj przykład, plisss. 

3 godziny temu, AlexiaX napisał:

Tymczasem naukowcy, lekarze i eksperci też są ludźmi, takimi samymi jak my. Bywają omylni, pazerni, nieuczciwi, przekupni, niechlujni czy zwyczajnie wypaleni zawodowo. Czasami też żyją w swoim wąsko wyspecjalizowanym świecie i nie są w stanie spojrzeć bardziej holistycznie, przez co zdarza im się nie dostrzegać rzeczy oczywistych. Dlatego do nich też podchodzę z rezerwą.

Witaj w domu.:D

Też uważam, że najlepiej samemu obliczać czarne dziury, badać poziom siarkowodoru w wulkanie, robić sobie operację wyrostka czy wyprodukować w kuchni szczepionkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, 3grosze napisał:

Choć jeden podaj przykład, plisss. 

Witaj w domu.:D

Też uważam, że najlepiej samemu obliczać czarne dziury, badać poziom siarkowodoru w wulkanie, robić sobie operację wyrostka czy wyprodukować w kuchni szczepionkę.

Tego nie napisałam, ale widzę, że z zadufanym w sobie fanatykiem, któremu zależy tylko na tym, aby podbudować swoje ego, nie ma sensu dyskutować. Będzie tylko przekręcać cudze wypowiedzi i wciskać swoje insynuacje. Nie pozdrawiam :P

A przykłady obserwacji już podałam w pierwszych postach.

Edited by AlexiaX

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, AlexiaX napisał:

A przykłady obserwacji już podałam w pierwszych postach.

Tak, to jest obserwacja, ale tresury (automat taki: podniosę łapki, dostanę coś). Bardziej drastyczny przykład, to głupsze gołębie miejskie, inna technika, ale tak samo żebrzące.

Szczerze pozdrawiam.:)

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, AlexiaX said:

Tymczasem naukowcy, lekarze i eksperci też są ludźmi, takimi samymi jak my. Bywają omylni, pazerni, nieuczciwi, przekupni, niechlujni czy zwyczajnie wypaleni zawodowo. Czasami też żyją w swoim wąsko wyspecjalizowanym świecie i nie są w stanie spojrzeć bardziej holistycznie, przez co zdarza im się nie dostrzegać rzeczy oczywistych. Dlatego do nich też podchodzę z rezerwą. I tobie życzę więcej zdrowego rozsądku i mniej zacietrzewienia, bo to tylko luźna dyskusja na forum ;)

Skąd możesz o tym wiedzieć, skoro skrytykowałaś prace naukową bez jej czytania na podstawie artykułu, które notabane są na wysokim poziomie na KW. Zdrowego rozsądku akurat mi nie brakuje, a co do zacietrzewienia to kwestia gustu i nie będę polemizował.

 

9 hours ago, AlexiaX said:

I nie, nie czytałam artykułu źródłowego, odniosłam się tylko do tego, co napisano na Kopalni wiedzy. Jeśli powyższy artykuł zmienił jakoś wymowę tego źródłowego, to nie moja wina :P

Co za subtelna próba przerzucenia odpowiedzialności ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.12.2020 o 16:36, 3grosze napisał:

Obserwacją było zauważenie fiksacji spojrzenia kangurów  z pudełka na człowieka, (podobnie jak obserwacja jabłka spadającego  na głowę), a odkryciem naukowym udowodnienie, że robią to intencjonalnie w celu osiągnięcia korzyści

A jest jakiś lepszy konkurencyjny pomysł?

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wideo przypomniało mi o tym wątku. Kolejne badanie nie potwierdziło żadnego ciągu EMDrive. Na domiar złego, Chińczycy dalej nic nie opublikowali :) Wygląda na to, że prawa fizyki po raz kolejny wygrały z szarlatanerią :)

 

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy w historii wyhodowano i utrzymano przy życiu małpi embrion zawierający ludzkie komórki. Z najnowszego numeru Cell dowiadujemy się, że chińsko-amerykańsko-hiszpański zespół naukowy wprowadził ludzkie komórki macierzyste do małpich embrionów i obserwował, jak się one rozwijają. Uczeni informują, że ludzkie i małpie komórki podlegały podziałowi i wzrostowi. Co najmniej 3 takie embriony przetrwały w warunkach laboratoryjnych przez 19 dni.
      Badania przeprowadził ten sam zespół, który w ubiegłym roku poinformował, iż w warunkach laboratoryjnych jest w stanie utrzymać przy życiu małpi embrion przez 20 dni od zapłodnienia. W 2017 roku ci sami naukowcy informowali o utworzeniu świńskich i krowich embrionów z ludzkimi komórkami oraz szczurzych embrionów z komórkami myszy.
      Ostatnie badania podzieliły jednak środowisko naukowe. Specjaliści kwestionują potrzebę tego typu badań z wykorzystaniem bliskich krewnych człowieka. Zwierzęta te nie są wykorzystywane w nauce w taki sposób jak myszy czy inne gryzonie. Są też chronione przez bardziej ścisłe przepisy i zasady etyczne. Tworzenie chimer człowieka z nieczłowiekowatymi będzie napotykało opór społeczny, co może przełożyć się na opór wobec tego typu badań w ogóle.
      Naukowcy zajmujący się tworzeniem chimer ludzko-zwierzęcych mają nadzieję, że w ten sposób uda się lepiej testować leki czy hodować organy do przeszczepów. Jak zauważa Alfonso Martinez Arias, biolog z Uniwersytetu Pompeu Fabra w Barcelonie, eksperymenty z takimi zwierzętami jak świnie czy krowy są bardziej obiecujące i trudniej tutaj o przekroczenie granic etycznych.
      Juan Carlos Izpisua Belmonte z Salk Institute for Biological Studies, który brał udział w najnowszych badaniach, zapewnia, że nikt nie myśli o implantowaniu hybrydowego embriona małpie. Celem badań jest lepsze zrozumienie, jak komórki różnych gatunków komunikują się ze sobą w embrionie. Izpisua Belmonte mówi, że prace nad chimerami ludzko-mysimi są o tyle trudne, że to dwa odległe od siebie gatunki, więc ich komórki komunikują się na różne sposoby. Jeśli więc lepiej zrozumiemy sposób komunikacji komórek w chimerach ludzko-małpich, będziemy w stanie poprawić chimery ludzko-mysie, mówi Izpisua Belmonte.
      Podczas najnowszych eksperymentów naukowcy zapłodnili jaja makaka krabożernego. Sześć dni po zapłodnieniu do 132 embrionów wprowadzono ludzkie pluripotencjalne komórki macierzsyte. W każdym z embrionów rozwijała się unikatowa kombinacja ludzkich i małpich komórek. Embriony umierały też w różnych tempie. W 11. dniu po zapłodnieniu żyło 91 embrionów, w dniu 17. zostało ich tylko 12, a w dniu 19 – zaledwie 3.
      Magdalena Zernicka-Goetz z California Institute of Technology zauważa, że badania te dowodzą, iż ludzkie komórki macierzyste mogą być wprowadzane do małpich embrionów. Dodaje, że autorzy badań nie byli w stanie kontrolować, w jaki typ komórek rozwiną się ludzkie komórki macierzyste, a jest to kluczowy warunek, by technologie takie wykorzystać np. do hodowli organów.
      Z kolei Martinez Arias bardziej sceptycznie podchodzi do wyników badań. Zwraca on uwagę, że po 15. dniu od zapłodnienia doszło do śmierci wielu embrionów, a to wskazuje, że ich rozwój był bardzo daleki od prawidłowego.
      Próby tworzenia chimer ludzi z małpami rodzą spory opór etyczny. Wprowadzane są kolejne przepisy regulujące tę kwestię. W przyszłym miesiącu zostaną opublikowane nowe wytyczne International Society for Stem Cell Research (ISSCR). Obecnie organizacja ta zabrania rozmnażania chimer ludzko-zwierzęcych i rekomenduje większy nadzór nad badaniami, gdzie ludzkie komórki mogą być integrowane w zwierzęcego gospodarza rozwijającego centralny układ nerwowy. Nie wiemy na razie, jakie będą nowe zalecenia.
      W wielu krajach, w tym w USA, Wielkiej Brytanii i Japonii istnieją przepisy ograniczające badania nad chimerami, do stworzenia  których wykorzystano ludzkie komórki. W roku 2019 Japonia zniosła zakaz prowadzenia badań z użyciem zwierzęcych embrionów zawierających ludzkie komórki i zaczęła badania takie finansować.
      W 2015 roku amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) wprowadziły moratorium na finansowanie z budżetu federalnego badań, w czasie których ludzkie komórki są wprowadzane do embrionów zwierzęcych. W 2016 pojawiła się propozycja zniesienia moratorium. Do dzisiaj pozostaje ono w mocy. Rzecznik prasowy NIH powiedział, że agencja czeka obecnie na nowe wytyczne ISSCR.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej odkryto najstarsze znane ślady udomowienia psów w tym regionie. Archeolodzy znaleźli psie kości w jednym z najwcześniejszych monumentalnych miejsc pochówku na Półwyspie Arabskim. Miejsce to powstało mniej więcej w tym samym czasie co podobne mu groby na północy Lewantu.
      Dotychczas zebrane dowody wskazują, że badany grób był po raz pierwszy używany około 4300 lat przed naszą erą, a ludzi chowano tam przez co najmniej 600 lat, w epokach neolitu i chalkolitu. To zaś wskazuje, że okoliczni mieszkańcy przez wiele pokoleń zachowali pamięć o ludziach, miejscach i łączących je związkach.
      Odkrycie to zrewolucjonizuje nasz pogląd na neolit na Bliskim Wschodzie. Dotychczas nie mieliśmy z tego obszaru dowodów, by w tym czasie ludzie przez setki lat zachowywali pamięć o miejscach pochówku krewnych, mówi Melissa Kennedy z Aerial Archaeology in the Kingdom of Saudi Arabia, która działa w ramach Królewskiej Komisji ds. Al-Ula. Komisja ta powstała przed 4 laty, a jej zadaniem jest ochrona i badanie Al-Ula, gdzie znajduje się stanowisko Al-Hijr, największe – po słynnej Petrze – zachowane stanowisko kultury nabatejskiej.
      Zaczynamy zdawać sobie sprawę, jak ważna jest Al-Ula dla rozwoju człowieka na Bliskim Wschodzie, mówi dyrektor AAKSAU Hugh Thomas.
      Odkryte właśnie kości psów są o około 1000 lat starsze, niż dotychczas najwcześniejsze znalezisko tego typu z obszaru Arabii Saudyjskiej. Znaleziono 26 kości pojedynczego zwierzęcia oraz szczątki 11 ludzi, sześciorga dorosłych, osoby nastoletniej i czwórki dzieci. Na kościach psa widoczne są ślady artretyzmu, co wskazuje, że zwierzę żyło wśród ludzi do wieku średniego lub starczego. Datowanie wykazało, że pies żył pomiędzy 4200–4000 rokiem przed Chrystusem. Okoliczna sztuka naskalna wskazuje, że Nabatejczycy wykorzystywali psy podczas polowań.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Międzynarodowy zespół naukowy, który bada proces udomowienia wilka w Europie, przeanalizował skamieniałości psowatych znalezione w jaskini w południowo-zachodnich Niemczech. Badacze doszli na tej podstawie do wniosku, że to właśnie w tym regionie po raz pierwszy Europejczycy udomowili wilka. Przemiana wilków w psy dokonała się 16–14 tysięcy lat temu.
      Psy są uważane za pierwsze zwierzęta, które człowiek udomowił. Wciąż jednak nie wiemy, kiedy wilki zamieniły się w psy stróżujące. Szacunki naukowców wahają się od 15 do 30 tysięcy lat temu, mówi doktor Chris Baumann z Uniwersytetu w Tybindze. Również nie jest jasne, gdzie to się stało.
      Gnirshöhle to niewielka dwukomorowa jaskinia w południowej Badenii-Wirtembergii. Obok niej znajdują się dwie inne jaskinie, w które znaleziono ślady przedstawicieli kultury magdaleńskiej. Natomiast w Gnirshöhle odkryto kości psowatych, które poddano analizie. Połączyliśmy dane morfologiczne, genetyczne oraz badania izotopowe, dzięki czemu mogliśmy stwierdzić, że zwierzęta, których kości badamy, pochodziły z różnych linii genetycznych, a ich genomy pokrywają się z całym zakresem genetycznym od wilków po psy domowe, dodaje Baumann.
      Na tej podstawie naukowcy stwierdzili, że przedstawiciele kultury magdaleńskiej hodowali zwierzęta, która pochodziły z różnych linii genetycznych wilków. Bliskość tych zwierząt z ludźmi oraz dowody, na dość ograniczoną dietę, jaką się żywiły, wskazują, iż pomiędzy 16 a 14 tysięcy lat temu wilki były już udomowione i towarzyszyły ludziom, jak psy. Możemy więc stwierdzić, że europejskie udomowione psy pojawiły się w południowo-zachodnich Niemczech, dodaje Baumann.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Neandertalczycy byli zdolni do rozumienia mowy, wynika z badań przeprowadzonych przez multidyscyplinarny zespół naukowy, w skład którego wchodził m.in. profesor antropologii Rolf Quam z Binghamton University. To jedne z najważniejszych badań w moim życiu. Ich wyniki jasno pokazują, że neandertalczycy mieli wszystko, co potrzebne, by rozumieć ludzką mowę.
      Ewolucja języka i zdolności językowe neandertalczyków wciąż stanowią zagadkę. Od dziesięcioleci jednym z kluczowych zagadnień dotyczących komunikacji jest pytanie o to, czy inne gatunki człowieka, szczególnie neandertalczycy, również posługiwały się językiem mówionym, mówi współautor badań, profesor Juan Luis Arsuaga z Universidad Complutense de Madrid.
      Naukowcy wykonali obrazowanie tomograficzne, na podstawie którego stworzyli wirtualne trójwymiarowe modele struktur ucha H. sapiens i H. neanderthalensis. Następnie sprawdzali, czy struktura ucha pozwalała odbierać dźwięki do częstotliwości 5 kHz. To zakres obejmujący większość dźwięków wydawanych przez mówiącego człowieka. Wyniki porównano z podobnym badaniem przeprowadzonym na szczątkach ze stanowiska archeologicznego w Atapuerca. Znaleziono tam m.in. niemal kompletną czaszkę H. heidelbergensis.
      Okazało się, że w zakresie 4-5 kHz neandertalczycy słyszeli nieco lepiej, bardziej przypominając H. sapiens, niż ich przodkowie.
      Naukowcom udało się też wyliczyć zakres częstotliwości dla największej czułości ucha badanych gatunków człowieka. Im większy jest ten zakres, tym więcej łatwo rozróżnialnych dźwięków można słyszeć, a zatem i używać. Także i pod tym względem neandertalczycy bardziej przypominali człowieka współczesnego niż swoich przodków.
      To kluczowy element. Możliwość odbierania podobnych bodźców słuchowych, szczególnie zaś podobieństwo zakresu częstotliwości dla największej czułości słuchu, wskazuje, że neandertalczycy posiadali system komunikacyjny, który był równie wydajny i złożony, co system człowieka współczesnego, wyjaśnia profesor Mercedes Conde-Valverde z Universidad de Alcala.
      Wiemy zatem, że neandertalczycy mieli większe niż ich przodkowie możliwości odbierania dźwięków z zakresu odpowiadającej mowie H. sapiens. Wiemy też, że wykazywali bardziej złożone zachowania społeczne i wytwarzali bardziej zaawansowane narzędzia niż wcześniej istniejące gatunki człowieka.
      Sądzimy, że – po niemal stu latach badań na tym polu – można obecnie jednoznacznie stwierdzić, że neandertalczycy byli w stanie posługiwać się mową, dodaje Ignacio Martinez z Universidad de Alcala.
      Ze szczegółami badań można zapoznać się na łamach Nature.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wyjście zwierząt z wody na ląd to jedno z najważniejszych wydarzeń w ewolucji. Kluczem do zrozumienia, jak do tego doszło, jest odkrycie, kiedy i jak wyewoluowały płuca i kończyny. Wykazaliśmy, że biologiczne podstawy do ich ewolucji istniały na długo przed tym, zanim pierwsze zwierzę wyszło na brzeg, mówi profesor Guojie Zhang z Uniwersytetu w Kopenhadze.
      Nie od dzisiaj wiemy, że człowiek oraz inne kręgowce wyewoluowały z ryb. Przed około 370 milionami lat na ląd zaczęły wychodzić pierwsze prymitywne czworonogi, ryby, które zmieniły płetwy na kończyny i były w stanie oddychać powietrzem atmosferycznym. Okazuje się jednak, że zmiana płetw na kończyny i umiejętność oddychania poza wodą są znacznie starsze.
      Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze przeprowadzili badania genetyczne, które dowiodły, że już 50 milionów przed wyjściem czworonogów na ląd istniał kod genetyczny umożliwiający zmianę płetw na łapy i pozwalający na oddychanie powietrzem atmosferycznym. Co więcej, geny te wciąż istnieją u ludzi i wielopłetwcowatych. Badania, opublikowane na łamach pisma Cell, zmieniają tradycyjne spojrzenie na ciąg wydarzeń, które doprowadziły do pojawienia się pierwszych zwierząt lądowych.
      Uczeni od pewnego czasu podejrzewają, że płetwy piersiowe wielopłetwcowatych, ryb potrafiących poruszać się po lądzie podobnie jak czworonogi, odpowiadają płetwom, jakie posiadał nasz wspólny przodek z rybami. Teraz, dzięki mapowaniu genomu wykonanemu przez uczonych z Kopenhagi, dowiadujemy się, że staw łączący metapterygium z radialiami płetw jest homologiem – czyli ma wspólne pochodzenie ewolucyjne – stawu łokciowego u człowieka. Sekwencja DNA kontrolująca rozwój stawu łokciowego H. sapiens istniała już u wspólnego przodka prymitywnych ryb i kręgowców lądowych i wciąż u nich istnieje. Jednak w pewnym momencie ewolucji sekwencję tę utraciły ryby z podgromady doskonałokształtnych.
      Wielopłetwcowate i niektóre inne prymitywne ryby posiadają parę płuc przypominających ludzkie płuca. Właśnie przeprowadzone badania wykazały, że ich płuca funkcjonują podobnie jak płuca niszczuki krokodylej i dochodzi u nich do ekspresji tych samych genów co w ludzkich płucach.
      Jednocześnie wykazano, że w tkance płuc i pęcherza pławnego mamy do czynienia z bardzo podobną ekspresją genów, co wskazuje, że są organami homologicznymi. Tak zresztą uważał już Darwin. Jednak o ile Darwin sądził, że pęcherz pławny przekształcił się w płuca, to obecne badania sugerują, że wyewoluował on z płuc. Ich autorzy sądzą, że nasi wcześni rybi przodkowie posiadali prymitywne płuca. W toku ewolucji część ryb zachowała te płuca, co pozwoliło im z czasem wyjść na ląd i przyczyniło się do pojawienia się czworonogów, a u części ryb z płuc powstał pęcherz pławny, prowadząc do powstania doskonałokształtnych.
      Badania te pokazują, skąd wzięły się różne organy naszego ciała i ich funkcję są zapisane w kodzie genetycznym. Niektóre z funkcji związanych z płucami i kończynami nie pojawiły się w czasie, gdy pierwsze zwierzęta wyszły na ląd, ale były zakodowane w genomie na długo zanim pierwsza ryba zaczęła prowadzić lądowy tryb życia. Co ciekawe, te sekwencje genetyczne są wciąż obecne w rybich „żywych skamielinach”, dzięki czemu możemy je badać, mówi Guojie Zhang.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...