Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

NASA finansuje poszukiwanie technosygnatur obcych cywilizacji

Recommended Posts

Posted (edited)
7 minut temu, Astro napisał:

Jeśli Kolega ma jakąś statystykę życia "egzo", to chętnie poproszę. :) Dywagacje nie będą już "akademickie".

Na pierwszej podstronie tego wątku masz wykład TED o tym (to znaczy o tych koincydencjach, bo przecież nie o statystyce egzo bo przecież sam napisałem że takowej nie ma co jest chyba oczywiste... więc zakładam, że nie o to kolega pyta :))

7 minut temu, Astro napisał:

Akadamicko powiem niestety, że pintolicie Hipolicie (najgorsze, że nie wiecie nawet jak ;)).

Znów gołosłowność. Dowody Panie i argumenty a nie oczernianie tylko. To, że napiszesz pod czymkolwiek że "pintoli" i "nie wie o czym mówi" to abosultnie NIC nie znaczy, poza tym, że świadczy o Tobie.

Edited by Warai Otoko

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Warai Otoko napisał:

Na pierwszej podstronie tego wątku masz wykład TED o tym

Czyli powołujesz się na innego pintolącego? Słabo. :)

2 minuty temu, Warai Otoko napisał:

Znów gołosłowność.

Coś Ci się Kolego poprzestawiało. Kto dowodzi i czego?  :)

ed: Apel do Modów. Prrrrroszę, zamieńcie te osadzone na linki, bo to już naprawdę muli; zwłaszcza, że nie wszyscy (jak ja) siedzą na światłowodzie "ożejacieżpieprzę".

ed: gdyby była wątpliwość, to Ty tu jedziesz o niezwykłych zdolnościach ludzi, którzy prześcigają kozice, świstaki, AI i w ogóle wszystko... To Ty pintolisz o statystyce, której nie MA.

Żeby nie było nieporozumień, to mój Mistrz mawiał, że statystyki nie robi się z dwóch punktów za wyjątkiem armii. Zatem jeśli chcemy mówić poważnie, nawet armijnie, to podaj mi ten DRUGI punkt.

Jeszcze jedno (żeby nie było problemów interpretacyjnych) związane z pojęciem samej statystyki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Statystyka

Na koniec dobrego wieczoru, nocy, kolejnego dnia itd., ale najbardziej przemyślenia tego co Twoje palce w klawiaturę stukają (bo czasem stukają bessensu...).

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Astro napisał:

Muszę to przemyśleć - jako fizykowi (nie chemikowi ;)) entalpia jest mi intuicyjnie odległa.

A co tu myśleć, życie to chemia, zatem nic dziwnego że entalpia jest mu potrzebna :P
 

6 godzin temu, Astro napisał:

Czytamy ze zrozumieniem:

Siły pływowe w ekosferze szybko zablokują obroty takiej planety i cała woda może szybko powędrować na nieoświetloną stronę.
To co zostanie będzie ekstremalnie suche.

6 godzin temu, Astro napisał:
6 godzin temu, Astro napisał:

świerzy

no właśnie :D

Współczuję. Należy iść do dermatologa :P

4 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Ewidentnie ruch antyhumanistyczny :P albo obraza na rozkład normalny. Tak to już jest, że nie każdy jest najmądrzejszy i najinteligentniejszy, nie rozumiem tylko dlaczego w związku z tym naginać fakty i koloryzować cechy jednych zwierząt i umniejszać wartość pewnych cech innym zwierzętom (tutaj akurat ludziom).

Ale to jest bardzo ścisła obserwacja: mózg ludzki maleje od wielu tysięcy lat i widząc jak można bez wysiłku się rozmnażać mam wrażenie, że ten proces może jeszcze przyspieszać.

4 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Swoją drogą - jeśli porównuje inną cechę np. nie wiem - wielkość ciała i mówię, że płetwal błękitny jest największym zwierzęciem to mam "płetwalocentryczną" definicję rozmiarów ciała? :P

Są zwierzęta które mają większe mózgi od ludzi, i te mózgi cały czas "myślą". Ludzki mózg myśli lepiej tylko w tej domenie która wytwarzała presję selekcyjną na wzrost jego rozmiaru (czyli prawdopodobnie zabawianie pań wieczorem przy ognisku).

4 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Można ludzi nie lubić, ja to rozumiem, ale wybiórcza obiektywność to chyba jednak nie jest cecha pożądana...

Gdybym nie lubił ludzi to bym oszalał dawno temu.
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Astro napisał:

Czyli powołujesz się na innego pintolącego? Słabo. :)

No to wykaż że pitoli. Oświeć mnie. Krytykować bez argumentów to ja też mogę. Gdzie pitoli i dlaczgeo pitoli :)

20 godzin temu, Astro napisał:

gdyby była wątpliwość, to Ty tu jedziesz o niezwykłych zdolnościach ludzi, którzy prześcigają kozice, świstaki, AI i w ogóle wszystko...

ale spokojnie spokojnie. Że powiedziałem, że ludzie mają zaawanowane zdolności motoryczne i pewne cechy lepsze od innych zwierżt to od razu uogólniasz to na AI i wszystko? Jak się nie zgadzasz z tym co napisałem to podaj jakiś argument albo wyjasnij co ci się nie podoba. 

 

20 godzin temu, Astro napisał:

To Ty pintolisz o statystyce, której nie MA.

Nie wiem o co Ci chodzi z tą statytyką. No własnie napisałem, ze jej nie ma.

Cytat z samego siebie :P: " A że nie mamy żadnych danych o innym życiu nie możemy wykluczać innych zmiennych." Sam napisałem, ze nie ma statystyki dot. egzożycia... 

20 godzin temu, Astro napisał:

Na koniec dobrego wieczoru, nocy, kolejnego dnia itd., ale najbardziej przemyślenia tego co Twoje palce w klawiaturę stukają (bo czasem stukają bessensu...).

Może i tak, ale najpierw to wykaż. 

 

16 godzin temu, peceed napisał:

Ale to jest bardzo ścisła obserwacja: mózg ludzki maleje od wielu tysięcy lat i widząc jak można bez wysiłku się rozmnażać mam wrażenie, że ten proces może jeszcze przyspieszać.

Nawet jeśli tak jest (chociaż przyznam że o tym akurat nie wiedziałem) to nie ma nic do rzeczy. A co do tego, że mózg ludzki może degenerować to też tak myślę, szczególnie w świetle ostatnich badań o wpływie CO2 na wyższe funkcje poznawcze takie jak strategiczne myślenie. Ale to nadal nie przeczy niczemu co napisałem... 

 

16 godzin temu, peceed napisał:

Są zwierzęta które mają większe mózgi od ludzi, i te mózgi cały czas "myślą". Ludzki mózg myśli lepiej tylko w tej domenie która wytwarzała presję selekcyjną na wzrost jego rozmiaru (czyli prawdopodobnie zabawianie pań wieczorem przy ognisku).

Ja nie odbieram innym zwierzetm zdolności do myślenia! Ale ludzki mózg, mimo że owszem, nie największy ma najwięcej neuronów w korze. Więc myśli najsprawniej, chyba, że tak dobierzemy definicję że wyjdzie na to że nie, ale co do tego, że mamy najwięcej n. w korze to raczej nic się nie da zrobić.. 

 

16 godzin temu, peceed napisał:

Gdybym nie lubił ludzi to bym oszalał dawno temu.

Ok, czyli Twoje opinie są oparte po prostu na złych/albo niedokłądnych danych. Niestety albo stety człowiek w pewnych cechach wyróźnia się znacznie od innych zwierząt i są na to neurobiologiczne (i nie tylko) dowody. 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Warai Otoko napisał:

A co do tego, że mózg ludzki może degenerować to też tak myślę, szczególnie w świetle ostatnich badań o wpływie CO2 na wyższe funkcje poznawcze takie jak strategiczne myślenie.

Domyślam się że to kolejny artykuł z cyklu "dop* CO2".  A zatem - stężenie CO2 w dowolnym pomieszczeniu/jaskini jest wielokrotnie większe niż globalny przyrost koncentracji C02. Do tego jakikolwiek czynnik obniżający sprawność ludzkiego myślenia z ewolucyjnego punktu widzenia będzie zwiększał rozmiar mózgu, to elementarz.

11 minut temu, Warai Otoko napisał:

Ale ludzki mózg, mimo że owszem, nie największy ma najwięcej neuronów w korze. Więc myśli najsprawniej

O ile "myślenie" zdefiniujemy jako aktywność kory :)

30 minut temu, Warai Otoko napisał:

Niestety albo stety człowiek w pewnych cechach wyróźnia się znacznie od innych zwierząt i są na to neurobiologiczne (i nie tylko) dowody. 

Ale nikt tego nie kwestionuje, natomiast nie należy popadać w skrajność: człowiek jest jedynym gatunkiem który okupuje swoją niszę ekologiczną. Wśród milionów gatunków owadów mózg rezusa również jest absolutnie wyjątkowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, peceed napisał:

A co tu myśleć, życie to chemia, zatem nic dziwnego że entalpia jest mu potrzebna

Skoro dla Kolegi życie to "tylko" chemia to naprawdę dziwię się, że jeszcze rozmawiamy. ;)

18 godzin temu, peceed napisał:

Siły pływowe w ekosferze szybko zablokują obroty takiej planety

Serio? Proponuję zapoznać się z takim pojęciem jak rotacja synchroniczna.

18 godzin temu, peceed napisał:

cała woda może szybko powędrować na nieoświetloną stronę.
To co zostanie będzie ekstremalnie suche.

Poproszę o namiary na jakąś pracę źródłową uzasadniającą to twierdzenie.

18 godzin temu, peceed napisał:

Należy iść do dermatologa

Za późno, tylko traumatolog. :)

2 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Oświeć mnie.

Nie potrafię. Nie potrafi tego nawet żaden Mistrz, ale wiadomość radosna: możesz to sam. :)

2 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Krytykować bez argumentów to ja też mogę.

To właśnie drogi Warai; ciągle to czynisz.

P.S. Dodam @peceed (odnośnie rotacji synchronicznej), że zwodnicze intuicje mieli i wielcy. Dla takiego Kopernika zasada zachowania momentu pędu była dość odległa i wpadł on na iście kosmiczną bzdurę (poza oczywistymi jego zasługami), więc nie martw się, nie jesteś sam. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Astro napisał:

Poproszę o namiary na jakąś pracę źródłową uzasadniającą to twierdzenie.

To zwykły rozsądek. Nie wykluczam ciekawych zjawisk na brzegu, ale raczej i tak cała woda wyląduje w czapie polarnej. Czy są możliwe inne scenariusze? Tak. Prądy oceaniczne mogą sprawić że czapa nigdy nie powstanie. Wymaga to policzenia. Dokładna odpowiedź zależy od ilości dostępnej wody i ukształtowania kontynentów.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 2.07.2020 o 13:21, Astro napisał:

Co do tych kozic, skałek itp., to ja nie miałbym nic przeciwko, żeby ta ludzkość cała się pchnęła na skałki. Jak już wpierdzielą te wszystkie lody, zeżrą rybę, wypiją piwo itp. to na żywca na skałki. Oczywiście bez asekuracji (linek), no bo ewolucja chyba nie powinna wspierać się na takich ułomkach intelektualnych jak jakaś asekuracja. Janusze! Dacie radę.

Oj źle życzysz środowisku wspianczkowemu ;)

Na szczęście jest to ten typ działalności człowieka, który wymaga myślenia, bo tam w górze każdy odczuwa jak nieubłagana jest grawitacja. A przeciętnemu Januszowi na wolnym na szczęście się nie chcce. A bez asekuracji to Twoje życznie nie zostanie spełnione, bo nasi przodkowie dawno temu zeszli z drzew, co skutkuje wbudowanym lękiem przed wysokością. ;)

We wspianiu nawet zadeklarowany humanista musi nauczyć się rozkminiać prosty jak cep wzór na współczynnik odpadnięcia F - teraz to już nie ma aż tak dużego znaczenia, bo liny są bardzo wytrzymałe i poddawane rygorystycznym badaniom laboratoryjnym, ale w czasach gdy liny był konopne czy sizalowe miało to ogrmone znaczenie.

Trzeba się orientować w którym kierunku będa oddziaływć siły na asekuranta po to aby prawidłowo założyć punkt kierunkowy czy jaki założyć  typ stanowiska samonastawnego. W wysokich górach dochodzi jeszcze taktyka działania, podstawy meteorologii, glacjologii etc. Żeby nie być monotematyczny to równoważną do poważnego wspinaia działalnościa jest choćby żeglarstwo czy szybownictwo, czyli  wszędzie tam gdzie wykorzystujemy przede wszystki mózgowncię do zmagania się z siłami natury. A przy okazji i szacunek do przyrody bardzo wzrasta.

 

W dniu 2.07.2020 o 02:13, peceed napisał:

Ale po co? Lot powstał jako ucieczka przed drapieżnikami, nie ma presji selekcyjnej nad wodą zwiększającej odległość lotów bo nie wiadomo gdzie lecieć z jednej strony, a z drugiej adaptacja do lotu niszczy sprawność pływania znacznie szybciej niż mogą pojawić się korzyści. Ewolucja działa tu i teraz nie antycypując przyszłości.

Bardzo to uprościłeś. Teorii powstania np. ptasiego lotu jest kilka i żaden nie zakłada ucieczki przed drapieżnikami jako czynnika determinującego. W teorii proavis ptaki wyweoluowały z teropodów, a skrzydła miały być  adaptacją do skaczącego sposobu polowania  (podobnie jak u owadów.). Każdy zaś zakłada lot jako oszczędność energii podaczas przemieszczania się. Ale występuje też problem kolibra, ptaka co lata jak owad. Nie odkryto chyba do tej pory żadnych kopalnych form pośrednich. Kolejna zagadka ewolucji. 

W wodnym świecie może być podobnie. Jeśli wyewoluuje aeroplankton to możliwe, że i powstaną organizmy nim się odżywiające. Który gatunek pierwszy opanuje technikę lotu (niekoniecznie aktywnego) ten na starcie będzie miał przewagę  w postaci przynajmniej czasowego braku konkurencji. Dobrym przykładem są mistrzowie latania jerzyki, które żywią się grubszą częścia areoplanktonu.

W dniu 2.07.2020 o 02:13, peceed napisał:

Ktoś tutaj nie wyrósł z twórczości Larry'ego Nivena

Pudło. W dzieicństwie najwieksze wrażenie zrobił na mnie Haldeman i jego "Wieczna wojna". Kosmos, wojna, dylatacja czasu i dramat bohatera. 

 Świetny materiał na  film z gatunku twardego sci-fi. Tylko żeby nie brał się za niego Ridley Scott, o czym marzył od dawna. Po jego "Prometeuszu" widać, że chyba czas na emkę. ;)

 

W dniu 2.07.2020 o 08:52, Astro napisał:

Całe szczęście, że nie cała. Statystyczny ludź na skałkach nie wlizie nawet na 3 metry

Jak wbije się w drogę Tyranosaurus rex, jedno z pierwszych w Polsce VI.7. to nie wykona nawet dwóch ruchów .:D

Ale przeciętnie wysportowany człowiek jest wstanie pokonac trudności za IV, tylko o tym nie wie. ;) Powie Ci to każdy instruktor wspinania.

Jeszcze jeden dowód, że ewolucyjnie  jesteśmy mocno uniwersalni jako organizmy. 

 

Cyjanobakteria wrzuciła filmik o ewolucji waleni, ja wrzucę trochę krótszy:

https://www.youtube.com/watch?v=8cn0kf8mhS4

 

Edited by venator
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.07.2020 o 14:09, venator napisał:

Oj źle życzysz środowisku wspianczkowemu 

Przeciwnie. :)

W dniu 4.07.2020 o 14:09, venator napisał:

A bez asekuracji to Twoje życznie nie zostanie spełnione, bo nasi przodkowie dawno temu zeszli z drzew, co skutkuje wbudowanym lękiem przed wysokością. 

Nie pamiętam kiedy, ale było to kupę lat temu (pewnie jakieś 30 lat, choć znam to z relacji znajomego). Jeden z czołówki skałkowców odpadł z jakichś 3 metrów i pechowo przywalił podstawą czaszki. Trening odbywał się (w tamtych czasach) w jakimś tunelu kamieniem okładanym; było oczywiście bez asekuracji. W ogóle, to ile razy można podniecać się tym samym czynem polegającym na wejściu przy ładnej pogodzie na jakiś tam pik z asekuracją? Jeśli chwycisz bakcyla to niebezpiecznie zbliżasz się do radosnego końca.

W dniu 4.07.2020 o 14:09, venator napisał:

Jeszcze jeden dowód, że ewolucyjnie  jesteśmy mocno uniwersalni jako organizmy. 

No wiesz, mnie bardziej imponują niesporczaki. ;)

P.S. Kiedyś Mount Everest to było wyzwanie, dziś to zwyczajnie przemysł rozrywkowy (ze sporymi kolejkami). Znaczy dla Janusza będzie to krótkie wyzwanie, bo i tak polezie w klapkach...

 

ed. Tak pomyślałem jeszcze o "mocno uniwersalnym" organizmie. Od siódmej jadę z kosą spalinową na polu (z dłuuugimi przerwami, bo trzy koszulki już w praniu), ale właśnie sąsiad. Ma chłopak jakieś 65 lat, czarne trepy (od rana), ogrodniczki, ciemną koszulę i kapelusz. No i jedzie bez zmian bielizny. Tu upatrywałbym sukcesu ludzkości (prawie jak niesporczaki), choć wzmiankowany nie bardzo składa literki i potrzebuje w tej kwestii pomocy (ja już trzy razy dziś potrzebowałem odnowy biologicznej w postaci trzech wiatraków na ryj plus klimator).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 godziny temu, Astro napisał:

Nie pamiętam kiedy, ale było to kupę lat temu (pewnie jakieś 30 lat, choć znam to z relacji znajomego). Jeden z czołówki skałkowców odpadł z jakichś 3 metrów i pechowo przywalił podstawą czaszki. Trening odbywał się (w tamtych czasach) w jakimś tunelu kamieniem okładanym; było oczywiście bez asekuracji. W ogóle, to ile razy można podniecać się tym samym czynem polegającym na wejściu przy ładnej pogodzie na jakiś tam pik z asekuracją? Jeśli chwycisz bakcyla to niebezpiecznie zbliżasz się do radosnego końca.

Dwa lata temu pewna dziewczyna,  ze ścisłej czołówki  krakowskiego wspinania sportowego,  spadła  z 3 metrów na drodzę Brzózka na Sukiennicach w Sokolikach (Rudawy Janowickie). To najłatwiejsza droga na tej skale. Szczęście w nieszczęściu, że złamała tylko rękę bo tamtejszy granit jest bardzo twardy.

Najwybitniejszy taternik lat 50-tych w Polsce i jeden z najwybitniejszych w ogóle w naszej historii (wtedy również w europejskiej czołówce) , Jan Długosz, zginął na prostej drodze taternickiej, grani Kościelców. Ta śmierć, w bardzo  łatwym (dla Długosza) terenie, spowodowała mase spekulacji, min. że  podobno ktoś go zepchnął i inne sensacje. Ludzie nie chcieli wierzyć, że Długosz, człowiek który rok wcześniej rozwiązał jeden z najwiekszych wówczas problemów alpejskich (z Brytyjczykami rzecz jasna) ubił się w takim terenie.

Tyle, że to był nieszczęśliwy wypadek.

 Zdarza się.  Nie tylko ludziom. Kilkadzieisąt lat temu w Schronisku w dol. Żarskiej w Tatrach Zachodnich, pdczas Sylwestra odpalono materiały pirotechniczne.  Na stokach Barańca Wlk. spłoszone stado kozic, na swoim doskonale znanym  terenie wpadły w oblodzony żleb i pomimo swoich naturalnych zdolności ubiły się jedno po drugim. Zginęło coś chyba ok . 9-10 sztuk. Grawitacja jest nieubłagana dla wszystkich i wszystkiego. Nawet jest takie górskie  powiedzenie: "Ekspercie. Pamiętaj, lawina nie wie, że jesteś ekspertem!" :)

Jeśli chodzi o "radosny koniec" to w środowisku ten temat jest od dawna mocno obecny. Jeśli moge polecić literaturę na ten nieco egzystencjalny temat to wyjątkowe są dwie pozycje, wybitnych brytyjskich alpinistów: "Dzika Arena" Jo Taskera oraz "Dotknięcie pustki" Jo Simpsona. Na podstwie tej ostatniej nakręcono całkiem udany film, "Czekając na Joe".

Najwyższa nagroda w literaturze górskiej, nagroda Boardmana-Taskera, odpowiednik Hugo-Nebula w literaturze fantastycznej, ustanowiona jako pamiatka po dwóch wybitnych alpinistach ibrytyjskich i utalentowanych pisarzach, jako jedna z pierwszych wpadła w ręcę  innego Brytyjczyka, właśnie Joe Simpsona.

Jakoś w latach 70-80 tych Brytyjczycy bylyi płodni i wspianczkowo i pisarsko. Polacy wówczas w sumie też, przede wszystkim w himalaizmie. 

A podsumowując. Dlaczego tak kochamy Góry? Bo góry to spokój...harmonia...wspomnienia...optymizm...oderwanie od codzienności...to wiara :D:

https://www.youtube.com/watch?v=qir0528tnZc

Proponuje obejrzeć do końca, he,he. (wg. górskiego savoir vivre wulgaryzmy podczas sfilmowanej akcji są uzasadnione zastanymi okolicznościami :D)

 

23 godziny temu, Astro napisał:

P.S. Kiedyś Mount Everest to było wyzwanie, dziś to zwyczajnie przemysł rozrywkowy (ze sporymi kolejkami). Znaczy dla Janusza będzie to krótkie wyzwanie, bo i tak polezie w klapkach...

Ps. Nadal jest wyzwaniem jeśli chodzi o drogi inne niż klasyczne.

Astro, masz chyba "ścisły" umysł, to odpowiedz mi proszę dalczego (w sumie do niedawna), w środowisku polskich  alpinistów była tak duża nadreprezntacja przedstawicieli zawodów "ścisłych", technicznych:

Wanda Rutkiewcz- inż.elektronik; Krzysztof Wielicki - inż. elektronik; Wojciech Kurtyka -  inz. elektronik;  Jerzy Kukuczka - jako jeden z nielicznych bez studiów, ale technik elektromonter; Andrzej Zawada - geofizyk, sejsmolog; Eugeniusz Chrobak - inżynier, Zygmunt Heinrich - inz. budownictwa; Wojciech Wróż - mgr fizyki, spec.aparatury medycznej; Tadeusz Piotrowski - inż; Ryszard Pawłowski - inż. elektryk; Piotr Pustelnik - inż chemik; Piotr Morawski - dr nauk chemicznych; Leszek Cichy - geodeta, pracownik naukowy PW; Marcin Kaczkan - dr inż. elektroniki; Aleksander Lwow - inż; Andrzej Czok - inż. elektronik. 

Wymieniłem ludzi stanowiacych  znaczną część trzonu polskiego himalaizmu z jego złotego okresu. Dlaczego wiec ludzie, którzy w swej pracy naukowej i zawodowej musieli kierować się ścisle logiką o matematyką wybierali tak niedorzeczną jak wspinanie działaność? ;) Zawsze mnie to zastanawiało. 

"Humanistów" jest znacznie mniej, z owego okresu to Artur Hajzer - kulturoznawca, Maciej Berbeka - artysta malarz. "Statystykę" zaburza trochę środowisko zakopiańskie, tam wielu wspianczy od młodości zawodowo było związanych z górami. I tak się dzisiaj już  dzieje. 

Edited by venator

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, venator napisał:

Zawsze mnie to zastanawiało

Nie wiem, choć góry również uwielbiam. Każdy chyba lubi bujać w obłokach, a ściślakom zapewne niezbyt wychodzi to na nizinach... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.07.2020 o 18:42, Astro napisał:

Nie potrafię. Nie potrafi tego nawet żaden Mistrz, ale wiadomość radosna: możesz to sam. :)

Ok, czyli podsumumy. Wysłałem film, gdzie facet przedstawia argumenty przemawiające za hipotezą tzw. rzadkiej Ziemi, które to argumenty, o ile sa nieodparte czynią wszelkie rozmowy o ekosferze etc. rozwmoą czysto akademicką, bo nie ma dowodów jakoby sama ekosfera wystarczała dla życia. A ty twierdzisz że nie tylko ja "pitole" ale autor tego filmy również i jeszcze ponadto twierdzisz że nie jesteś w stanie, lub nie chcesz wyjasnić swojego stanowiska lub podać jakichkolwiek merytorycznych argumentów? Jak dla mnie to czysty trolling, nie wiem tylok czy świaodmy czy nie. 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Warai Otoko napisał:

Ok, czyli podsumumy.

Ok, niech będzie. Promujesz filmik, który opiera się na materiale statystycznym o liczności ZERO (właściwie mamy jeden punkt - Ziemia, ale ekstrapolacja z jednego punktu jest jakaś taka mizerna ;)). Z równym powodzeniem możesz wróżyć z resztek niezjedzonego obiadu, albo resztek przepuszczonych przez układ trawienny. Powodzenia i sukcesów! :)

P.S. Cytując kolegę z forum wiem: TO LOGICZNE! ;) Jest tylko mały problem spoglądając na rozwój nauki tu, na Ziemi. Nie raz "logiczne tezy" poszły w kubeł. Zwyczajnie nie upieram się przy niczym (w przeciwieństwie do Ciebie), zwłaszcza gdy zostaje szerokie pole do bajęd. Nie zapomnij też o definicji ŻYCIA (której ni cholery nie znam).

18 minut temu, Warai Otoko napisał:

A ty twierdzisz że nie tylko ja "pitole" ale autor tego filmy również

Tak.

18 minut temu, Warai Otoko napisał:

lub nie chcesz wyjasnić swojego stanowiska

Tak, choć chyba już wyżej wyjaśniłem.

19 minut temu, Warai Otoko napisał:

Jak dla mnie to czysty trolling

Własną słabość lubimy przekuwać na sukcesy, ale wychodzi Ci to kiepsko...

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Astro napisał:

Własną słabość lubimy przekuwać na sukcesy, ale wychodzi Ci to kiepsko...

Chyba muszę Ci coś wyjaśnić. Forum służy do DYSKUSJI. Ta z kolei służy do tego aby wspólnie dojść do jakiejś prawdy lub konkluzji chociaż. Jeśli natomiast dla jakiegoś używtkonika celem nie jest dyskusja to są następujące dwie możliwości: 

a. nie udzielać się w temacie. 

b. celem użytkownika nie jest dyskusja tylko szermierka retoryczna/erystyczna. 

Ty wyebirasz często opcje b. Przyjżyjmy się zatem jakie mogą być motywację przemawiające za opcją b: 

b1. ciche założenie, że nie jesteś w stanie wytłumaczyć komuś czegoś i jednocześnie założenie, że sam się nie mylisz. Czyli zwykła głupia arogancja, głupia ponieważ obnaża Twoją nie wiedze dot tego, że tylko kofrontując swoje poglądy (co do których nie masz watpliwości) z drugą osobą jesteś w stanie zauwazyć swoją pomyłkę. 

b2. chęć czerpania radości z wygranej (przy czym sędziom jesteś Ty sam) szermierki słownej. Czyli motywacja wysoce nieetyczna, nazwana tutaj przeze mnie "trolingiem". 

Nie wiem tylko czy Twoja motywacja to b1 czy b2...

Natomiast odnosząc się do łaskawie złozonych wyjasnień (dzięki Ci Panie :P): 

23 minuty temu, Astro napisał:

Ok, niech będzie. Promujesz filmik, który opiera się na materiale statystycznym o liczności ZERO (właściwie mamy jeden punkt - Ziemia, ale ekstrapolacja z jednego punktu jest jakaś taka mizerna ;)). Z równym powodzeniem możesz wróżyć z resztek niezjedzonego obiadu, albo resztek przepuszczonych przez układ trawienny. Powodzenia i sukcesów!

Nie jest moim celem promocja filmu xD Przedstawiłem go jedynie jako punkt wyjścia do dyskusji. Łatwiej mi wysłać film niż wypisywać wszystkie te argumenty. 

Co do "materiału statystycznego" - własnie o to chodzi. Nie czytasz dokładnie tego co pisze. Ja o tym własnie mówię, że NIE MAMY DANYCH STATYSTYCZNYCH dot. egzożycia i idę dalej: skoro nie mamy danych, to założenie dot. np. ekosfery w oderwaniu od wszystkich innych teoretycznych możliwości (wymienionych częścyowo w tym filmie) jest uproszczeniem. Nie możemy bowiem wykluczyć żadnej z tych koincydencji ani nadmiernie eksponować tylko jednej,dwóch etc.. Nie wiemy bowiem która z nich jest kluczowa dla życia i w jakim stopniu bo właśnie nie mamy danych. Także Twoja "kontrargumentacja" od początku była wadliwa, bo była tylko pseudokontrargumentacją bo nawet nie raczyłeś doprowadzić do ustalenia stanowisk...Zamiast tego rzuciłeś tylko oszerstwami i po cichu oczekiwałeś, że uwierze/uwierzymy Tobie na słowo, ze jest tak jak mówisz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

skoro nie mamy danych, to założenie dot. np. ekosfery w oderwaniu od wszystkich innych teoretycznych możliwości (wymienionych częścyowo w tym filmie) jest uproszczeniem

Gdybyś czytał ze zrozumieniem, to zauważyłbyś, że nieprzypadkowo odniosłem się do Europy itd. W ogóle coraz mniej się rozumiemy, ale nie bardzo mam czas na pierdoły (czyli zmagania bez sensu).

Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

Jeśli natomiast dla jakiegoś używtkonika celem nie jest dyskusja to są następujące dwie możliwości:

Jest trzecia możliwość, czyli milczenie, na które sobie pozwolę, bo nie interesują mnie (i nie mam na to czasu) PIERDOŁY.

Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

Nie wiem tylko czy Twoja motywacja

Nic nie wiesz, więc Słoneczko, nie przypisuj mi swojej niewiedzy.

Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

dzięki Ci Panie :P

To chamstwo w czystej postaci, więc wiesz, przemilczę jak każdy bóg. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W nawiązaniu do tematu wrzucam link do kalkulatora szans istnienia obcej cywizacji.  Kalkulator jest oparty o dwa modele, znane już równanie Drak'a  oraz nowy o model, który jest przedmiotem tej dyskusji:

https://www.omnicalculator.com/physics/alien-civilization

Nowy model, którzy autorzy artykułu o którym jest dyskusja,  Westby i Conselice nawzwali astrobiologicznymi granicami kopernikańskimi, opiera się o następujące równanie:

N = N* * fL * fHZ * fM * (L/τ')

Więcej tu:

https://www.omnicalculator.com/physics/alien-civilization#the-astrobiological-copernican-limits-a-new-perspective

Najbardziej w tym wszystkim problematyczna jest liczba L - czyli średni czas życia zaawansowanej, komunikatywnej cywilizacji, bo inne kwestie prędzej czy później da zapewne  się, choćby  z dużym prawdopodobieństwem, ogarnąć.

Jeśli chodzi o cywilizacje to otwarte pozostają kwestię co znaczy zaawansowana  i komunikatywna, ale przede wszystkim średni czas trwania?

Tutaj zawodzą nawet ziemskie analogii. Cesarstwo rzymskie upadło, ale częśc jego  spuścizny w znacznym stopniu przeniknęła do późniejszego, na pierwszy rzut oka mniej zaawansowanego świata. 

To ewidentna słabość owego równania. Niestety. Tutaj sceptycy maja racje. 

Ciekawe jest wzięcie natomiast pod uwagę metaliczności gwiazd. 

 

Ps. W "Kontakcie"  Carla Sagana zaawansowana cywilizacja pochodziła z systemu Wegi. Wg. owego kalkulatora szanse na zaistnienie tam cywilizacji zdolnej do kontaktu z nami są jak 1:14 mln. Mniej niż szansa na szóstkę w totka. Kurcze, jednak samotnośc...Choć może to dobrze?

A tak to miłej zabawy...:)

Edited by venator

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, venator napisał:

A tak to miłej zabawy...:)

Tak, niestety to na razie tylko zabawa. Nie wiemy jak powsyało życie na Ziemi, nie wiemy jakie "zbiegi okoliczności" musiałby się nałożyć aby powstało takei życie. A jak wpsominałem wczesniej takich zbiegów jest sporo i np. nie uwzględnionych w tym równaniu, a nie wiemy jaka jest "waga" każdej z takich koincydencji. Przykładowo mamy Jowisza, wyjątkowo duży księżyc i (podobno/ nie czytałem badań) znajdujemy się ramieniu galaktyki gdzie jest mniejsza gęstość gwiazd etc.A to jeszcze nie wszystko.... Także dywagacje na ten temat to na razie czysta fantastyka, taka paranaukowa zabawa właśnie, tak jak piszesz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Warai Otoko napisał:

podobno/ nie czytałem badań

Poczytaj, bo to robi tylko DOBRZE.

P.S. Chwalenie się niewiedzą możesz zawsze zastąpić przykładowo pytaniem: "Czy któryś z szanownych Kolegów poleciłby jakieś łatwe do ogarnięcia linki dotyczące zagadnienia?". Jak będziesz grzeczny, to może ktoś się pochyli i coś podeśle. Tak to działa....

Oczywiście "może" jest głębokie, ale jeśli jesteś prawdziwym żeglarzem to wyczujesz ten momeent i będziesz cierpliwy. Cierpliwość w nauce to FUNDAMENTALNA cecha, bez której NIC się nie zrobi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Astro napisał:

Poczytaj, bo to robi tylko DOBRZE.

P.S. Chwalenie się niewiedzą możesz zawsze zastąpić przykładowo pytaniem: "Czy któryś z szanownych Kolegów poleciłby jakieś łatwe do ogarnięcia linki dotyczące zagadnienia?". Jak będziesz grzeczny, to może ktoś się pochyli i coś podeśle. Tak to działa....

Oczywiście "może" jest głębokie, ale jeśli jesteś prawdziwym żeglarzem to wyczujesz ten momeent i będziesz cierpliwy. Cierpliwość w nauce to FUNDAMENTALNA cecha, bez której NIC się nie zrobi.

Jasny gwint, jaki wyrzyg chełpliwości. Po pierwsze, dokładnie to samo mógłbym polecić Tobie. Czytaj badania to bardzo dobrze Ci zrobi. 

Po drugie, nie chwale się niewiedzą tylko zaznaczam niepewność, aby nie wprowadzić kogoś w błąd bo w przeciwieństwie do niektórych nie uważam się za alfę i omegę (a przynajmniej się tak nie zachowuje). 

Po trzecie, pytanie o linki to nic złego i forum do tego służy aby wymieniać się wiedzą i doświadczeniem między ludźmi, bo do szukania publikacji w przeglądarkach forum nie jest potzrebne. A grzecznym to wypada być zawsze, ale taka perspektywa jest Ci najwyraźniej obca. 

A co do: 

36 minut temu, Astro napisał:

Oczywiście "może" jest głębokie, ale jeśli jesteś prawdziwym żeglarzem to wyczujesz ten momeent i będziesz cierpliwy. Cierpliwość w nauce to FUNDAMENTALNA cecha, bez której NIC się nie zrobi.

Po prostu nie wiem czy się śmiać czy płackać? Za kogo ty się uważasz? Będzie mnie uczył o cierpliwości i o tym czym jest nauka? Z jakiej racji? Masz wiedzę ekspercką z fizyki, głównie astrofizyki ale w innych tematach, w tym metodologii nauk nie wyróżniasz się niczym. Nauczyciel sie znalazł od siedmiu boleści. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
25 minut temu, Warai Otoko napisał:

dokładnie to samo mógłbym polecić Tobie. Czytaj badania to bardzo dobrze Ci zrobi.

Czytam; to Ty chwalisz się abisalną niewiedzą. :)

25 minut temu, Warai Otoko napisał:

Po drugie, nie chwale się niewiedzą tylko zaznaczam niepewność

Niepewność bez czytania (co podkreślasz) to jednak abisalna niewiedza... CZYTAJ!!!! :D

25 minut temu, Warai Otoko napisał:

Po trzecie, pytanie o linki to nic złego i forum do tego służy aby wymieniać się wiedzą i doświadczeniem

No to PYTAJ, bo odnoszę wrażenie, że jesteś mistrzem o abisalnej niewiedzy... ;)

25 minut temu, Warai Otoko napisał:

A grzecznym to wypada być zawsze, ale taka perspektywa jest Ci najwyraźniej obca. 

Bo ja jestem wred z natury, ale grzecznym ludziom pomagam; serio. :D

25 minut temu, Warai Otoko napisał:

Po prostu nie wiem czy się śmiać czy płackać?

To Twój wybór; zapewne wiesz gdzie on mi leży. :P

25 minut temu, Warai Otoko napisał:

Nauczyciel sie znalazł od siedmiu boleści. 

Lepszy taki niż Twoja niewiedza, ale wiesz, wszystko co nas spotyka to KARMA. :P

P.S. Możemy zrobić (jak chcesz) taki test online z wiedzy ogólnej... Gwarantuję Ci, że będziesz daleko w tyle, ale to nie jest mój problem. Ja nie potrzebuję (w przeciwieństwie do Ciebie) niczego udowadniać.

Dobra, dodam na koniec: EOT i pytanie (na które nie spodziewam się odpowiedzi): aplikowałeś do jakiegoś sztabu wyborczego w kwestii propagandy? Masz wszystkie pożądane cechy (bo tam wiedza akurat nie ma znaczenia). Dobrego dnia i dobranoc. ;)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Astro napisał:

Czytam; to Ty chwalisz się abisalną niewiedzą. :)

Brawo! Mamy jeszcze człowieka renesansu który czyta wszystkie publikacje naukowe. 

Nie chwale się, a jedynie jestem jej świadom. Cecha której Tobei wybitnie brakuje. 

40 minut temu, Astro napisał:

Bo ja jestem wred z natury, ale grzecznym ludziom pomagam; serio. :D

A to skoro wiesz, ze jesteś wredny z natury to nie ma problemu, wszyscy to zaakceptujemy skoro jesteś taki mądry. Dziękuje że mogę się od Ciebie uczyć. 

42 minuty temu, Astro napisał:

P.S. Możemy zrobić (jak chcesz) taki test online z wiedzy ogólnej... Gwarantuję Ci, że będziesz daleko w tyle, ale to nie jest mój problem. Ja nie potrzebuję (w przeciwieństwie do Ciebie) niczego udowadniać.

Yhym, bardzo ładnie dajesz znać, że nic nie musisz udowadniać. Wystarczy, że zakwestionowałem zasadność Twojej dyskusji na temat prawdopodobieństwa egzożycia a już Cię tak zabolało że musiałeś rzucać oszczerstwami. Uważasz zapewne że jak jakiś temat jest w "zakresie Twojej eksperyzy"/albo dotyka Twoich zainteresowań to nikt nie ma prawa wytykać Ci jakochkolwiek błędów. Otóż mylisz się kolego - nawet ekspert może nie wziąć pod uwagę wszystkich czynników i wszystkich płaszczyzn rozumienia tematu. 

Zarozumiałość nie służy Prawdzie. 

Swoją dorgą propozycja "testu wiedzy ogólnej" w której miałbym się z Tobą zmierzy to szczyt żenady... 

Nie wiem ile masz lat ale chyba nie zuwazyłeś że ilość posiadanej wiedzy obecnie nie ma już wielkiego znaczenia, a większe znaczenie ma właśnie metawiedza na temat tego czego się nie wie. NIe jest żadną miarą człowieka to kto ma jaką wiedzę ogólną... Po co mi Twoja wiedza skoro znacznie niedomagasz w innych dziedzinach i np. nie da sie z Tobą dogadać bo nie potrafisz dyskutować? 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Warai Otoko napisał:

Brawo! Mamy jeszcze człowieka renesansu który czyta wszystkie publikacje naukowe.

No. Najwyraźniej nie rozumiesz co znaczy EOT, zatem powtórzę (może pomoże, na co nie liczę): EOT.
P.S. Nie staraj się równać do Ziutków z piwem; nie przystoi na KW.

ed: Eech, niech będzie. Jesteś chyba tysiąc osiemset trzydziestym czwartym ludziem (o ile jesteś ludziem), który mówi mi, że jestem człowiekiem renesansu. Widać jestem. :P Oczywiście wiesz doskonale gdzie mi to leży. :)

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Astro napisał:

No. Najwyraźniej nie rozumiesz co znaczy EOT, zatem powtórzę (może pomoże, na co nie liczę): EOT.

Oh przepraszam bardzo, nie zauważyłem, że Pan zakończył rozmowę...

Najwyraźniej ty czegoś nie rozumiesz, dlatego pozwól, że kolejny raz wyjaśię Ci oczywistości: to, że napiszesz EOT oznacza, że temat jest zakończony dla CIEBIE. To czy ja zakończe temat w tym samym momencie czy nie to zalezy ode mnie. Rozumiesz to, czy masz na to za dużą wiedzę ogólną? 

54 minuty temu, Astro napisał:

ed: Eech, niech będzie. Jesteś chyba tysiąc osiemset trzydziestym czwartym ludziem (o ile jesteś ludziem), który mówi mi, że jestem człowiekiem renesansu. Widać jestem. :P Oczywiście wiesz doskonale gdzie mi to leży. :)

Nie nie jesteś. Mówiłem to ironicznie... Tak Ci się tylko wydaje. Twoja wiedza jest mocno ograniczona. Nie tylko dlatgeo,. że znacznie się przeceniasz ale dlatego, że jest to zwczajnie fizycznie niemożliwe i nawet w najmniejszym stopniu nie da się byc dzisiaj człowiekiem renesansu. Zrozum to w końcu a może Twoja pyszałkowatość nieco złagodnieje co wyjdzie wszystkim na zdrowie. 

A sugerowanie, że mogę być botem internetowym chyba podchodzi już pod jakas wyrafinowaną formę rasizmu... 

Czytając Twoje komentarze w których nie nauczasz innych fragmentu fizyki (tak, Twoja wiedza ekspercka obejmuje jedynie jej wycinek) dochodzę do wniosku, że całe szczęście, że mamy demokrację bo totalitarne rządy pod władzą kogoś takiego jak ty byłby piekłem na ziemi. 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, ja plusiki i minusiki mam gdzieś, ale jeśli chcesz bawić się na poziomie piaskownicy, to dam radę. Potrafię zejść i na taki poziom, więc wiesz, to jest TYLKO Twój poziom. :)

Bawimy się dalej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA poinformowała, że będzie płaciła prywatnym firmom za próbki skał, gruntu, pyłu i innych materiałów przywiezionych z Księżyca. Administrator Agencji, Jim Bridenstine napisał w komentarzu do ogłoszenia, że plany takie nie naruszają międzynarodowego traktatu z 1967 roku, zgodnie z którym państwa nie mogą rościć obie praw własności do przestrzeni pozaziemskiej i naturalnych obiektów, które tam się znajdują.
      Inicjatywa NASA, skierowana do prywatnych przedsiębiorstw, które planują wysyłać robotyczne misje na Księżyc, to część szerszego planu. Zdaniem Bridenstine'a należy ustalić „normy zachowania” w przestrzeni kosmicznej oraz umożliwić prywatnym firmom pozyskiwanie surowców na Księżycu w celu wspierania przyszłych misji kosmicznych. NASA uważa, że wydobyte surowce powinny być własnością przedsiębiorstwa, które je pozyskało.
      W ramach prowadzonego przez NASA programu Artemis, amerykańscy astronauci mają do roku 2024 powrócić na Księżyc. Ma to być prekursor przyszłej załogowej misji na Marsa.
      Na początku chcemy kupić trochę próbek księżycowego gruntu, by wykazać, że takie działania są możliwe, mówi Bridenstine. Z czasem NASA może być zainteresowana zakupem innych materiałów, takich jak np. lód, które zostaną znalezione na Srebrnym Globie.
      W maju NASA wystąpiła z inicjatywą rozpoczęcia globalnej debaty i zarysowania podstawowych ram dotyczących zasad pracy człowieka na Księżycu. Z czasem miałyby one stać się podstawą do podpisania międzynarodowego paktu o eksploracji Księżyca, nazwanego roboczo Artemis Accords. Pakt taki miały dawać prywatnym firmom prawo do zasobów, które wydobędą na Księżycu, a z których mogą powstawać elementy baz księżycowych czy paliwo do rakiet z nich startujących.
      Chcą zapłacić firmom za skały, które te pozyskają na Księżycu. Od firm zależy, czy uznają, iż proponowana cena warta jest kosztów i ryzyka związanego z pozyskaniem i sprzedaży skały, mówi Joanne Gabrynowicz, która w przeszłości była wydawcą pisma Journal of Space Law.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA poinformowała, że satelita OGO-1 spłonął w atmosferze Ziemi po 56 latach przebywania na orbicie okołoziemskiej. Orbiting Geophysics Observatory 1 został wystrzelony we wrześniu 1964 roku. Był pierwszym z 5 satelitów badających pole magnetyczne Ziemi w ramach misji OGO. Był też ostatnim z nich, który wszedł w ziemską atmosferę. Misja satelity zakończyła się w 1971 roku i od tamtej pory krążył bez celu wokół naszej planety.
      W wyniku tarcia o górne warstwy atmosfery ważący 487 kilogramów satelita coraz bardziej spowalniał, w wyniku czego zmniejszał wysokość. W końcu 29 sierpnia o godzinie 22:44 czasu polskiego wszedł w atmosferę nad Oceanem Spokojnym i w niej spłonął, nie stanowiąc zagrożenia dla ludzi.
      NASA dość precyzyjnie wyliczyła miejsce i moment tego wydarzenia. OGO-1 wszedł w atmosferę o około 25 minut wcześniej, niż przewidywała NASA, w wyniku czego miejsce pojawienia się w atmosferze znajdowało się o około 160 kilometrów na południowy-wschód od Tahiti. Dzięki temu NASA mogła nie tylko śledzić satelitę za pomocą radarów, ale również zebrała relacje od mieszkańców Tahiti, którzy obserwowali płonący w atmosferze pojazd.
      Satelity OGO były wystrzeliwane w latach 1964–1969. Wszystkie spłonęły już w atmosferze naszej planety.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA po raz kolejny przekłada start Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba (JWST). Wystrzelenie urządzenia, planowane dotychczas na marzec 2021 roku zostało przesunięte na 31 października 2021. Częściową winę za kolejne opóźnienie ponosi epidemia koronawirusa.
      Prace nad następcą Teleskopu Hubble'a rozpoczęły się w 1996 roku. Wówczas planowano, że pochłoną one 0,5 miliarda dolarów. Obecny budżet projektu to 9,6 miliarda. Start teleskopu wielokrotnie też przekładano. Ostatnio w roku 2018, kiedy poinformowano, że odbędzie się on w marcu 2021, a nie w marcu 2020.
      Obecne opóźnienie nie spowoduje dalszego zwiększenia budżetu, zapewnił dyrektor NASA ds. misji naukowych Thomas Zurbuchen. Zostanie ono sfinansowane z zapasowych środków przewidzianych w obecnym budżecie. Z kolei dyrektor projektu JWST, Gregory Robinson, poinformował, że epidemia koronawirusa odpowiada za co najmniej 3 miesiące z ogłoszonego właśnie 7-miesięcznego opóźnienia. Nasz zespół stosuje się do zaleceń epidemicznych. Utrzymywany jest dystans pomiędzy pracownikami, co wpływa na tempo prac w clean roomie, stwierdził.
      JWST zastąpi Teleskop Kosmiczny Hubble'a, który prawdopodobnie przestanie pracować w ciągu najbliższych kilkunastu lat.
      JWST będzie w stanie odnaleźć egzoplanety, których Hubble nie jest w stanie dostrzec. Teleskop będzie też mógł badać ich atmosfery, szukając w nich sygnatur życia. Zajrzy też głębiej niż Hubble w przestrzeń kosmiczną. Zobaczy tworzenie się pierwszych gwiazd i galaktyk oraz pozwoli zbadać ich ewolucję.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA ponownie przesunęła zaplanowany na 22 lipca start misji Mars 2020, w ramach którego na Czerwoną Planetę ma trafić łazik Perseverance oraz pierwszy w historii dron – Ingenuity. Agencja poinformowała, że z powodu kłopotów z rakietą, misja wystartuje nie wcześniej niż 30 lipca. To spore opóźnienie, gdyż dotychczas mówiono, że okno startowe będzie trwało od 20 lipca do 13 sierpnia. Na szczęście jednocześnie nieco wydłużono ten okres i poinformowano, że ostatnim dniem, w którym misja może wystartować jest 15 sierpnia.
      Okno do startu na Marsa otwiera się raz na 26 miesięcy. Jeśli Mars 2020 nie wystartuje w bieżącym roku, to NASA będzie musiała poczekać do roku 2022. Takie opóźnieni kosztowałoby około... 500 milionów dolarów.
      Mars 2020 to najbardziej ambitna misja marsjańska podjęta dotychczas przez NASA. Jej całkowity koszt wynosi około 3 miliardów USD. W ramach tej misji na powierzchni Marsa ma zostać posadowiony najcięższy z dotychczasowych ładunków wysłanych przez człowieka. Łazik Perseverance będzie szukał śladów życia, zbierze też próbki skał i gruntu, które w przyszłości mogą zostać przywiezione na Ziemię. W jej ramach będzie też testowany śmigłowiec Ingenuity.
      Pierwotnie start misji przewidywano na 17 lipca. Jednak gdy pojawiły się problemy z dźwigiem na stanowisku startowym, przesunięto go na 20, a następnie na 22 lipca. Teraz okazało się, że firma United Launch Alliance, która jest twórcą rakiety nośnej, potrzebuje więcej czasu, by poradzić sobie z czujnikami systemu tankowania ciekłego tlenu. Wczoraj podczas testów pojawiły się w nich niestandardowe odczyty.
      W ciągu najbliższych tygodni jeszcze dwa inne kraje spróbują swojego szczęścia na Marsie. Chiny mają zamiar wysłać tam misję Tianwen-1, w ramach której chcą na posadowić na powierzchni Marsa niewielki lądownik. Z kolei Zjednoczone Emiraty Arabskie planują wysłać na orbitę Marsa orbiter Hope Mars.
      Z kolei w marcu informowaliśmy o opóźnieniu o 2 lata europejsko-rosyjskiej misji ExoMars.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W czasie pandemii wiele osób na świecie pracuje zdalnie, także specjaliści z NASA. Dwudziestego marca br. żadnego z członków ekipy misji Mars Science Laboratory nie było w Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL) w Pasadenie. To pierwsza sytuacja, by operacje łazika były planowane, gdy ekipa działa całkowicie zdalnie ze swoich domów. Dwa dni później komendy wysłane na Marsa zostały wykonane i Curiosity odwiercił próbkę skały w lokalizacji Edinburgh.
      Przygotowania do w pełni zdalnej pracy rozpoczęły się na długo wcześniej. Rozdano słuchawki z mikrofonem, monitory i inne sprzęty. Niestety, nie wszystko, z czym specjaliści pracują w JPL, można zabrać do domu. Pracując z obrazami 3D z Marsa, zwykle operatorzy korzystają np. ze specjalnych gogli, które szybko przełączają się między widokiem z prawego i lewego oka (uwypukla to kontury i pomaga ustalić ruch Curiosity oraz stopień wyciągnięcia ramienia).
      Gogle wymagają jednak zaawansowanej karty graficznej i komputera o dużej wydajności. By zespół widział obraz 3D, mając do dyspozycji zwykłe laptopy, zdecydowano się więc na okulary czerwono-cyjanowe (turkusowe) do oglądania anaglifów. Choć nie zapewniają one takiego zanurzenia i nie są równie wygodne, co gogle z JPL, z powodzeniem spełniają swoje zadanie i pozwalają planować działania Curiosity.
      Nim wykonano wiercenie w lokalizacji Edynburg, zespół przeprowadził serię testów i jedną próbę.
      Programowanie każdej sekwencji działania Curiosity może angażować ok. 20 osób, które opracowują i testują komendy, przebywając razem w jednym miejscu; dodatkowo konsultują się one z dziesiątkami ludzi z innych lokalizacji.
      Zazwyczaj przebywamy w jednym pomieszczeniu, dzieląc ekrany, obrazy i dane. Ludzie rozmawiają w małych grupach czy wymieniają uwagi, siedząc w różnych częściach pokoju - mówi Alicia Allbaugh, szefowa ekipy.
      Teraz wykonują te same zadania, odbywając kilka wideokonferencji naraz. Opierają się też na komunikatorach. Upewnienie się, że wszystko zostało dobrze zrozumiane, wymaga dodatkowego wysiłku. Średnio codzienne planowanie zajmuje 1-2 godz. dłużej. To zaś stanowi ograniczenie dla liczby wysyłanych dziennie komend. Przeważnie jednak łazik jest naukowo tak samo produktywny, jak wcześniej.
      Szefowa zespołu naukowego Carrie Bridge upewnia się, czy rozwiązania, na których skupiają się inżynierowie, nie budzą zastrzeżeń naukowców. Prawdopodobnie przez cały czas monitoruję ok. 15 okienek czatów. Trzeba być bardziej wielozadaniowym niż zwykle.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...