Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Stacja kosmiczna zyska komercyjny moduł mieszkalny. Niska orbita udostępniona prywatnie

Recommended Posts

W czerwcu ubiegłego roku NASA obiecała, że otworzy Międzynarodową Stację Kosmiczną dla turystyki i innych przedsięwzięć komercyjnych. Teraz Agencja wybrała firmę Axiom Space z Houston, która wybuduje co najmniej jeden dodatkowy moduł mieszkalny dla ISS.

Dotychczas NASA zakazywała komercyjnego wykorzystywania Stacji Kosmicznej i zabraniała astronautom przeprowadzania komercyjnych badań. Jednak w ostatnim czasie opracowano pięciopunktowy plan otwarcia MSK dla przedsięwzięć komercyjnych.

Zmieniamy sposób, w jaki NASA współpracuje z przemysłem. Będzie to korzystne dla światowej gospodarki oraz rozwoju zaawansowanych metod eksploracji kosmosu. Rozpoczynamy współpracę podobną do tej, w wyniku której amerykańscy kosmonauci będą mogli startować na Stację z amerykańskiej ziemi za pomocą amerykańskich rakiet, oświadczył szef NASA, Jim Bridenstine.

Plan udostępnienia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zakłada też udostępnienie zarówno zasobów stacji jak i samej załogi na potrzebny komercyjne, pozwolenie na prywatne misje z astronautami czy zachęcanie do korzystania ze Stacji i jej zasobów.

Co więcej, NASA współpracuje też z różnymi przedsiębiorstwami w celu stworzenia komercyjnego huba na niskiej orbicie okołoziemskiej. Niewykluczone, że w jakimś stopniu kontrola nad niską orbitą zostanie przekazana w prywatne ręce. Taki hub miałby służyć przede wszystkim działaniom komercyjnym.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie. Jeden z najbardziej spektakularnych wydatków nauki w kontekście koszty/zyski może zmniejszy bolesny jak wrzód na d** ujemny bilans. Od samego początku byłem za "kosmicznymi turystami", bo to doskonałe źródło finansowania; nawet jak sałata na orbicie nie wyjdzie, i nawet gdy dwie panie odmówią założenia kombinezonu, bo je pogrubia... ;)

P.S. Zawsze bardziej debilnie można wypierniczać kasę, ale myślę, że w tej kategorii nie warto robić "wyścigów".

7 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zmieniamy sposób, w jaki NASA współpracuje z przemysłem. Będzie to korzystne dla światowej gospodarki oraz rozwoju zaawansowanych metod eksploracji kosmosu.

To oczywiście "tajny język nauki", a sens jest mniej więcej taki: "tak dajemy już ciała, że czepimy się wszystkiego, by to g** ratować".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien

Też popieram kosmiczną turystykę jako źródło finansowania. Niepokoi mnie jednak ten trend:

8 hours ago, KopalniaWiedzy.pl said:

Niewykluczone, że w jakimś stopniu kontrola nad niską orbitą zostanie przekazana w prywatne ręce.

Bo się panoszą te firmy ze swoimi Starlinkami nie pytając reszty świata o zdanie. Do tego dochodzi US Space Force, który za parę lat będzie bronił wielkiego bilboardu "Coca Cola" w kosmosie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, kremien said:

Bo się panoszą te firmy ze swoimi Starlinkami nie pytając reszty świata o zdanie.

Widziałem niedawno pociąg satelitów starlinka na video i jestem dosłownie w szoku. To było kilkadziesiąt satelitów i powiedzmy, że zjawisko ciekawie wyglądało, ale SpaceX ma łącznie pozwoleń na wystrzelenie ponad 40 tysięcy satelitów, nie wspominając o innych firmach jak Google i Amazon. Tylko w tym roku chcą wynieść kilka tysięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kremien napisał:

Bo się panoszą te firmy ze swoimi Starlinkami nie pytając reszty świata o zdanie

Astronomowie już dawno wyrazili swoje zdanie, ale w końcu jakie to ma znaczenie? Statystyczny Smith szybciej ściga filmik pornograficzny i jest dobrze... Nie liczy się nauka, liczą się filmiki pornograficzne Smithów; taka statystyka.
P.S. lagi na KW to inny problem, ale nie sądzę, że w przypadku KW to problem "Starlinklów" ;)
Nawet nie Wilka (bo czysty jest jak lelija), nie Mariusza również (jeszcze bielsza lelija ;), nie mitycznego Webby'ego, bo zwyczajnie niezbyt wychodzi ten transfer, ale nie będę wnikał.

Dodam może, że wisicie czasem bardziej niż luźne gatki, a szkoda :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lagi na KW to kwestia tylko i włącznie baaardzo mocno przestarzałego kodu. Tutaj wszystko jest do wymiany. Ale na wymianę nas nie stać :( Ale coś w tym kierunku mocno myślimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, i nie tylko się tego domyślam. ;) Ale...
Wczorajszy scoring. Wyszukiwarka googlowska "biobliosamot" KW podawała na pierwszym miejscu; nawet "bibliosamolot", a warto to przemyśleć. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
8 hours ago, Astro said:

Astronomowie już dawno wyrazili swoje zdanie, ale w końcu jakie to ma znaczenie? Statystyczny Smith szybciej ściga filmik pornograficzny i jest dobrze... Nie liczy się nauka, liczą się filmiki pornograficzne Smithów; taka statystyka.

Nawet nie o to chodzi. Oni raczej chcą wykorzystać przewagę technologiczną i szybciutko zapełnić orbity i poblokować pasma, aby mieć monopol i wyeliminować konkurencję z branży kosmicznej. USA będzie zarabiać i zarządzać na internecie, turystyce, a inni dalej będą musieli rządowo wspierać programy kosmiczne. To tak jak z Windowsem, albo instytucja IEEE - oni będą wyznaczać "standardy". A nauka? cóż to są mądrzy ludzie i będą sobie musieli jakoś poradzić. Na tą chwilę są na to pewne sposoby, ale z czasem może być gorzej..

Statystyczny Smith ma 1Gb łącze światłowodowe i go niewiele Starlink obchodzi. Ta technika ma wielki potencjał w telekomunikacji, szczególnie w miejscach, gdzie ludzie mają ograniczony dostęp do sieci, lub wogóle, a to może (stety lub nie - to się dopiero  okaże) zrewolucjonizować świat. Nam jest się łatwo wypowiadać ze swoimi 100mb łączami kablowymi, są ludzie, którzy nie mają takich luksusów, a sieci komórkowe/wifi też mają swoje wady i zalety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.01.2020 o 06:18, kremien napisał:

Statystyczny Smith ma 1Gb łącze światłowodowe i go niewiele Starlink obchodzi.

W Londynie czy Warszawie zapewne tak, ale wbrew pozorom, takich Smithów w Europie, którzy nie śnią nawet o 100 Mb nie brakuje. Wiem co mówię. Światłowody jeszcze nie docierają pod wszystkie strzechy... U niektórych 6 Mb to "święto lasu" (i to bez jakichkolwiek perspektyw).

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minutes ago, Astro said:

W Londynie czy Warszawie zapewne tak

No pewien postęp jest. W 10tys miasteczku w Szkocji światło dostępne jest już od kilku lat. a 17Mb w okolicznych wioskach. Podróżując raz w poprzek Szwecji miałem 4G całą drogę (wideo rozmowa bez zacinania)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Krzychoo napisał:

W 10tys miasteczku w Szkocji światło dostępne jest już od kilku lat

Ja nie pamiętam, ale najstarsze starowinki we wsi podejom, że światło na wsi było i przed moimi narodzinami. :)

1 minutę temu, Krzychoo napisał:

Podróżując raz w poprzek Szwecji

Przejedź się po Polsce. ;)

P.S. Miałem nadzieję, że "statystyczny Smith w Europie" to w oczywisty sposób również statystyczny Nowak (nie wiem, ale wydaje mi się, że więcej ich niż Kowalskich ;)).

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
1 hour ago, Astro said:

U niektórych 6 Mb to "święto lasu" (i to bez jakichkolwiek perspektyw).

Cóż zrobić, jaka "karma" taki internet ;) 

Poza tym to chyba nie ma już większego związku z tematem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kremien napisał:

Cóż zrobić, jaka "karma" taki internet

Nie wiązałbym tego z karmą, choć (oczywiście) zawsze można mówić o karmie miejsca. Miejsce w którym mieszkam ma jednak, jak sądzę, dobrą karmę. Dobrze mi tu, a internet jest raczej rzeczą drugorzędną, bo to nie internet czyni ludzi szczęśliwymi i lepszymi. :)

8 minut temu, kremien napisał:

Poza tym to chyba nie ma już większego związku z tematem...

Oczywiście, od dawna, ale... Dawno temu już mówiłem (nawet chyba na KW), że Starlink to samo ZUO, a ISS to przypadek kliniczny, do którego wbrew wszelkim rokowaniom medycznym pompuje się niewyobrażalną kasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
3 minutes ago, Astro said:

Starlink to samo ZUO, a ISS to przypadek kliniczny, do którego wbrew wszelkim rokowaniom medycznym pompuje się niewyobrażalną kasę.

Jakieś konkretne argumenty masz na myśli? Na pewno są też pozytywne aspekty i z tego co mi wiadomo są całkiem spore

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aspekty pozytywne zapewne będą (na co na swej wsi liczę ;)), ale może być znacznie więcej negatywnych, patrz syndrom Kesslera.
O biednych astronomach nie wspomnę (jak tu panie premierze żyć i obserwować cokolwiek?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
11 minutes ago, Astro said:

Aspekty pozytywne zapewne będą (na co na swej wsi liczę ;)), ale może być znacznie więcej negatywnych, patrz syndrom Kesslera.

To prawda. W sumie to argumenty za i przeciw można bez końca wyliczać. Faktem jest, że to się  już dzieje naprawdę i niedługo prawdopodobnie będzie się można tylko z tym faktem dokonanym pogodzić, albo frustrować po cichu u siebie w domu...

14 minutes ago, Astro said:

O biednych astronomach nie wspomnę (jak tu panie premierze żyć i obserwować cokolwiek?)

Akurat SpaceX to najmniejszy problem, bo oni naprawdę współpracują z astronomami, żeby te problemy rozwiązać. Śledziłem też ten temat i wydaje mi się, że są pewne sposoby na polepszenie sytuacji. To, co mi się w głowie nie mieści to to, że konkurencja dostała też zezwolenia, a ich konstelacje mogą być znacznie jaśniejsze i mają potencjał być dużo poważniejszym problemem dla astronomów... Nie mówiąc o zabetonowaniu monopolu na usługi kosmiczne na następne lata.

Ehh, marzyło mi się zawsze, że w kosmos ludzkość wyjdzie jako jedna rasa. Zamiast iść do przodu to dubluje się technologie, chowa przed innymi i blokuje konkurencję. Niestety dobrze się to nie zapowiada. Najgorsze, że Space Force powstało i robi się już "na legalu" testy zestrzeliwań satelitów, a to już jest bardzo niebezpieczny precedens, bo nie trzeba będzie się już nawet czaić przecież. A inni też będą chcieli...

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, kremien napisał:

niedługo prawdopodobnie będzie się można tylko z tym faktem dokonanym pogodzić, albo frustrować po cichu u siebie w domu...

Wiesz, frustrować się nie będę, bo wolę gotówkę. Domyślasz się zapewne, że rozwalenie wszystkich satelitów na LEO i brak możliwości wysłania nowych przełoży się na "sektor bankowy", prawda? To tylko drobny przykład. O badaniach fundamentalnych chyba nie warto już wspominać, bo po co?

15 minut temu, kremien napisał:

Akurat SpaceX to najmniejszy problem, bo oni naprawdę współpracują z astronomami, żeby te problemy rozwiązać.

:D:D:D No comments. Może jednak dodam; współpracują w tej kwestii, by jakiś astronom coś im przyklepał, ale (niestety) większość astronomów jednak MYŚLI.

15 minut temu, kremien napisał:

Ehh, marzyło mi się zawsze, że w kosmos ludzkość wyjdzie jako jedna rasa.

Muszę Ci pogratulować: jesteś astronomicznym idealistą. Myślisz, że skoro jako jedna rasa nie potrafimy żyć tu, na Ziemi, to gdziekolwiek indziej się uda? Idealizm czystej wody, by nie powiedzieć infantylizm...

15 minut temu, kremien napisał:

A inni też będą chcieli...

Niektórzy nie tylko chcą, ale potrafią, i nawet o tym nie wiesz. ;)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien

Astro może mi się tylko wydaje, ale odczuwam, jakbyś próbował (nie tylko Ty zresztą) udowodnić komuś, że Twoja racja jest lepsza i inni się mylą, lub narzucić innym swoje zdanie. Mało argumentów, a dużo krytyki. Nie obraź się, ale nie będę kontynuował już tego tematu.

Szczerze mówiąc to chyba jednak się wycofuję całkowicie z tego forum, bo większość dyskusji tutaj to nie w moim stylu. Mam wrażenie, że zbyt mało niektórzy tutaj szanują innych ludzi i ich zdanie. Myślę, że trochę onetowski poziom zaczął tu panować, ale to moja prywatna opinia i nic nikomu do tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli niechcący uraziłem, to przepraszam. Nie zamierzam przekonywać do jakiejkolwiek racji, ale mam nadzieję, że rozumiesz syndrom Kesslera. Mam nadzieję również, że rozumiesz na czym polega redukcja obrazów astronomicznych (jest niezbędna by wyciągać jakiekolwiek wnioski).

(redukcja typu dark, flatfield, a co gorsza, samoloty i - o zgrozo! - satelity; ciężko tu o "automat")

(owszem, teoretycznie można by i "wrzucić" mechanikę nieba z satelitami, ale taka redukcja obrazów nie kulałaby się przez tydzień - mały run - bo raczej przez trzy miesiące; jeśli Starlink zaproponuje astronomom lepsze kompy i opłacenie rachunków za prąd, to pewnie się zgodzą... czas obserwacji też będzie trzeba wydłużyć, a to również kasa).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syndrom Kesslera to jedno. Zabawnie by było, gdyby okazało się, że astronomowie późno wykryli asteroidę na kursie kolizyjnym, bo badania były zakłócane przez Starlink :)

Na pewno widziałeś zdjęcie opisane w poniższym artykule:
https://www.skyandtelescope.com/astronomy-news/starlink-satellites-astronomy/

Tutaj, są symulacje, jak konstelacja Starlink może wyglądać po wystrzeleniu zaplanowanych satelitów:
http://www.deepskywatch.com/Articles/Starlink-sky-simulation.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałem, i zapomniałem właśnie dodać, ile rzeczy można by "dzięki" temu ustrojstwu zwyczajnie przegapić.
(i nie myślę o NEO, bo raczej nie od tego zginiemy ;))

Ed: zapomniałem dodać, że czas "naświetlania" astronomicznego obrazka to "nieco" (a nawet zdecydowanie :D) więcej niż sekunda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj o godzinie 1:27 czasu polskiego z Przylądka Canaveral na Florydzie, ze słynnego Launch Complex 39A, wystartowała misja SpaceX Crew-1. To pierwsza pełnoprawna misja załogowa SpaceX zrealizowana na zlecenie NASA. Na pokładzie kapsuły Crew Dragon znaleźli się astronauci Michael Hopkins, Victor Glover i Shannon Walker z NASA oraz Soichi Noguchi z JAXA.
      NASA dotrzymuje obietnicy danej Amerykanom i naszym międzynarodowym partnerom. We współpracy z amerykańskim prywatnym przemysłem zapewniamy bezpieczny, wiarygodny i ekonomiczny transport na Międzynarodową Stację Kosmiczną. To ważna misja dla NASA, SpaceX i JAXA, powiedział szef NASA, Jim Bridenstine.
      Kapsuła Crew Dragon o nazwie Resilience zadokuje do Międzynarodowej Stacji kosmicznej jutro około godziny 5 czasu polskiego. Astronauci pozostaną na pokładzie ISS przez pół roku.
      Jesteśmy bardzo dumni z naszej pracy. Falcon 9 wyglądał wspaniale. Dragon osiągnął idealną orbitę po około 12 minutach od startu, powiedziała Gwynne Shotwell, dyrektor SpaceX.
      Misja Crew-1 to pierwsza z sześciu załogowych misji, jakie NASA zamówiła w SpaceX w ramach swojego Commercial Crew Program. Misja już zapisała się w historii. Jest to bowiem pierwsza regularna misja wykonana na certyfikowanym przez NASA (i jakąkolwiek inną agencję kosmiczną) pojeździe prywatnej firmy, który ma posłużyć odbywaniu regularnych misji tego typu. Po raz pierwszy też na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przez dłuższy czas będzie przebywało aż 7 astronautów, co powinno zaowocować większą liczbą badań naukowych. Załoga SpaceX Crew-1 dołączy do znajdujących się obecnie na MSK Siegrieja Ryżikowa i Siergieja Kud-Swierczkowa z Roskosmosu oraz Kate Rubins z NASA.
      Podczas lotu nad Crew Dragonem czuwa centrum kontroli lotu SpaceX w Hawthorne, natomiast za przygotowanie MSK do przyjęcia Crew Dragona odpowiada centrum kontroli lotu NASA w Johnson Space Center w Houston.
      Załoga Crew-1 pozostanie na Stacji do wiosny przyszłego roku. Ich misja będzie najdłuższą misją załogową wystrzeloną dotychczas z terenu USA. Zgodnie z wymaganiami NASA kapsuła Crew Dragon może pozostać w przestrzeni kosmicznej przez co najmniej 210 dni.
      Na pokładzie kapsuły znalazło się też ponad 200 kilogramów zaopatrzenia i sprzętu naukowego. Załoga zajmie się m.in. badaniami wpływu diety na zdrowie osób przebywających w kosmosie, wpływu misji kosmicznych na mózg, badaniami roli mikrograwitacji na różne tkanki i organy organizmu itp. itd. W czasie pobytu na MSK astronauci przyjmą wiele bezzałogowych misji zaopatrzeniowych organizowanych zarówno za pomocą kapsuły Dragon SpaceX, jak i kapsuł Cygnus Northropa Gummana i CST-100 Starliner Boeinga. W międzyczasie dojdzie też do wymiany dotychczasowej załogi stacji na nową, która przyleci na pokładzie rosyjskiego Sojuza. Wiosną 2021 roku powitają zaś kolejną misję SpaceX Crew Dragon.
      Po zakończeniu Crew-1 załoga wsiądzie na pokład Crew Dragona, który automatycznie odłączy się od Stacji. Kapsuła wyląduje na wodach na wschód od Florydy lub w Zatoce Meksykańskiej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Firma Axiom Space poinformowała, że wyśle pierwszy w historii prywatny zespół astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Misja Ax-1 ma odbyć się w czwartym kwartale przyszłego roku. Na razie wiadomo jedynie tyle, że w misji weźmie były astronauta NASA Michael Lopez-Alegria oraz trzy inne osoby. Niewykluczone, że jednym z podróżników będzie aktor Tom Cruise.
      Na Międzynarodową Stację Kosmiczną latali już turyści. W latach 2001–2009 odbyło się łącznie 8 lotów, w których brało udział 7 turystów. Wszystkie loty organizowała firma Space Adventures, a za dostarczenie turystów na MSK odpowiadał rosyjski Roskosmos. W 2010 roku Rosja wstrzymała program lotów turystycznych.
      W czerwcu 2019 roku NASA ogłosiła, że od roku 2020 zezwoli osobom prywatnym na loty na Międzynarodową Stację Kosmiczną na pokładzie Crew Dragona firmy SpaceX oraz Starlinera firmy Boeing.
      Misja Ax-1 będzie wyjątkowa z tego powodu, że po raz pierwszy prywatna firma – Axiom Space – zapłaci innej prywatnej firmie – SpaceX – za dostarczenie jej astronautów na MSK. Pojawiły się pogłoski, że w misji weźmie udział Tom Cruise oraz reżyser Doug Liman. Już jakiś czas temu media donosiły, że obaj panowie prowadzą z NASA rozmowy dotyczące nagrywania na ISS ujęć do filmu. Szef NASA, Jim Bridenstine potwierdził w czerwcu, że w rozmowy zaangażowana jest też firma Axiom.
      Ax-1 zapisze się w historii też dlatego, że stanie się kamieniem milowym w planowanym przez NASA otwarciu ISS dla prywatnej działalności biznesowej. Przez ostatnie lata swojego istnienia stacja ma stać się platformą za pomocą której prowadzona będzie komercjalizacja niskiej orbity okołoziemskiej. Axiom planuje, że w 2024 roku podłączy do ISS własny moduł mieszkalny. Będzie to pierwszy element większej prywatnej stacji kosmicznej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj, 2 listopada, przypada 20. rocznica stałej obecności człowieka w przestrzeni kosmicznej. Od takiego bowiem czasu Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) jest nieprzerwanie zamieszkana.
      Pierwszą załogę ISS stanowili Bill Shepherd, Siergiej Krikalow i Jurij Gidzenko. Wystartowali oni 31 października 2000 roku z Kazachstanu i dwa dni później weszli na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Od tej pory na stacji zawsze przebywali ludzie.
      Dotychczas ISS odwiedzili obywatele 19 krajów, w tym osoby, które dokonywały tam krótkoterminowych prac budowlanych oraz turyści.
      Bill Shepherd, były żołnierz Navy Seals, który był dowódcą pierwszej obsady ISS wspomina, że w porównaniu z dniem dzisiejszym warunki na Stacji były prymitywne. Stacja składała się z trzech pomieszczeń, była ciasna, zagracona i wilgotna. Obecnie ma 3 toalety, 6 sypialni, 12 pokoi oraz wieżę widokową. W jej skład wchodzą trzy nowoczesne laboratoria naukowe.
      Obecnie 71-letni Shepherd jest na emeryturze, a 62-letni Krikalow i 58-letni Gidzenko nadal pracują przy rosyjskim programie kosmicznym. Niedawno panowie odbyli online'owe spotkanie, podczas którego wspominali swój pobyt na stacji. Pierwszą rzeczą, którą zrobili po wejściu na jej pokład, było zapalenie światłe. Następnie zagotowali wodę, by zrobić sobie coś ciepłego do picia i aktywowali jedyną wówczas toaletę.
      Cała trójka spędziła na ISS niemal pięć miesięcy. Łączność z Ziemią mieli sporadycznie. Całymi godzinami byli jej pozbawieni. Obecnie głównym zadaniem załóg ISS jest prowadzenie eksperymentów naukowych. Jednak Shepherd, Krikalow i Gidzenko nie mieli na nie czasu. Zajmowali się uruchamianiem podsystemów stacji przygotowywaniem jej na kolejne wizyty, rozładowywaniem misji zaopatrzeniowych. Byli przez cały czas zajęci i nie wszystko szło zgodnie z przewidywaniami. Na przykład uruchomienie urządzenia do podgrzewania jedzenia zajęło im nie przewidywane 30 minut, a 1,5 doby. Takich problemów było znacznie więcej.
      Ich głównym zadaniem było rozbudowywanie ISS. Sprawy nie ułatwiały kłopoty komunikacyjne. Shepherd wspomina, że często był sfrustrowany faktem, że z dwóch centrów kontroli – w Houston i pod Moskwą – napływały sprzeczne polecenia. Napominał kontrolerów z obu krajów, by uzgodnili jeden plan działania. Mimo to, jak twierdził to były jego najszczęśliwsze dni w kosmosie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Sonda OSIRIS-REx pobrała tak dużo próbek z asteroidy Bennu, że zgromadzony materiał uniemożliwia zamknięcie pojemnika i próbki uciekają w przestrzeń kosmiczną. Główny naukowiec misji, Dante Lauretta poinformował, że do pojemnika trafiło znacznie więcej materiału, niż się spodziewano. Próbnik, znajdujący się na końcu robotycznego ramienia, które dotknęło asteroidy, zagłębił się w jej powierzchnię bardziej niż przewidywano i z taką siłą, że zassał materiał, który zgromadził się również na krawędziach, uniemożliwiając zamknięcie.
      Naukowcy oceniają, że próbnik wdarł się na 48 centymetrów wgłąb Bennu. Padliśmy ofiarą własnego sukcesu, mówi Lauretta. Naukowiec poinformował, że kontrola misji nie może zrobić nic, by oczyścić próbnik i zapobiec dalszemu wydostawaniu się próbek. Jedyne, co pozostaje, to jak najszybciej przenieść próbki do kontenera, w którym mają wrócić na Ziemię.
      Przypomnijmy, że OSIRIS-REx to pierwsza misja NASA, której celem jest pobranie próbek bezpośrednio z asteroidy. Zgodnie z planem sonda miała z pomocą robotycznego ramienia dotknąć asteroidy, wystrzelić w kierunku jego powierzchni sprężony azot, a wzbity w ten sposób materiał miał trafić do specjalnego pojemnika, stamtąd zaś do kontenera, w którym zostanie wysłany na Ziemię. Zakładano, że zebrane zostanie co najmniej 60 gramów materiału, a weryfikacja, czy rzeczywiście udało się go pozyskać, miała odbyć się dwuetapowo. Najpierw za pomocą kamery kontrola misji miała zobaczyć, czy materiał jest w pojemniku. Następnie OSIRIS-REx miał wykonać obrót wokół własnej osi, co pozwoliłoby na określenie wagi zebranego materiału.
      Teraz wiadomo, w pojemniku są setki gramów próbek. I pojawił się problem, bo pojemnik się nie zamyka, a próbki z niego wylatują. W związku z tym zdecydowano, że materiał zostanie przeniesiony do kapsuły, w której trafi na Ziemię, już we wtorek. Czyli znacznie wcześniej niż zakładał plan misji. Najważniejszy jest teraz czas, mówi Thomas Zurbuchen, dyrektor NASA ds. misji naukowych.
      Misja OSIRIS-REx to pierwsza misja NASA, w ramach której pobrane z asteroidy próbki mają zostać przywiezione na Ziemię. Jako cel wybrano asteroidę Bennu, gdyż składa się on z materiałów bogatych w węgiel i naukowcy sądzą, że znajduje się tam najstarszy materiał, z którego powstał Układ Słoneczny. Jego zdobycie i przeanalizowanie pozwoli lepiej zrozumieć jak powstał Układ Słoneczny i życie na Ziemi.
      Samo dotknięcie asteroidy przez robotyczne ramię sondy było dużym sukcesem. Operację udało się wykonać z dokładnością do 1 metra. Jednak gdy dwa dni później naukowcy przyjrzeli się zdjęciom z sondy ze zdumieniem zobaczyli chmurę materiału z Bennu krążącą wokół sondy i od niej odlatującą. Lauretta mówi, że po zablokowaniu robotycznego ramienia sytuację udało się ustabilizować, jednak nie wiadomo, jak wiele materiału zostało utracone.
      Niezależnie od tego, ile materiału udało się zebrać, OSIRIS-REx pozostanie w pobliżu Bennu aż do marca. Marzec to – biorąc pod uwagę względną pozycję Ziemi i Bennu – najbliższy możliwy termin, w którym sonda może rozpocząć powrót. Próbki trafią na Ziemię w 2023 roku.
      W związku z niemożnością zamknięcia próbnika nie będziemy wiedzieli, ile materiału udało się zebrać. Manewr obrotu wokół własnej osi został odwołany w obawie przed utratą tego, co zebrano. Musimy poczekać, aż próbki wrócą na Ziemię. Dopiero wtedy się przekonamy, ile mamy. Jak się domyślacie, jest to dla nas trudne. Dobra wiadomość jest taka, że mamy bardzo dużo materiału, mówi Lauretta.
      Pierwszymi, którym udało się przywieźć na Ziemię próbki z asteroidy, są Japończycy. Wystrzelona w 2003 rok sonda Hayabusa pobrała z asteroidy Itokawa mniej niż 1 gram materiału, który trafił na Ziemię w 2010 roku. Druga podobna misja właśnie się kończy. Na 6 grudnia bieżącego roku zaplanowano powrót próbnika z sondy Hayabusa2. Wystrzelono ją w 2014 roku, by pobrała próbki z asteroidy Ryugu. Na Ziemię wróci 100 miligramów próbek.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...