Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Stacja kosmiczna zyska komercyjny moduł mieszkalny. Niska orbita udostępniona prywatnie

Recommended Posts

W czerwcu ubiegłego roku NASA obiecała, że otworzy Międzynarodową Stację Kosmiczną dla turystyki i innych przedsięwzięć komercyjnych. Teraz Agencja wybrała firmę Axiom Space z Houston, która wybuduje co najmniej jeden dodatkowy moduł mieszkalny dla ISS.

Dotychczas NASA zakazywała komercyjnego wykorzystywania Stacji Kosmicznej i zabraniała astronautom przeprowadzania komercyjnych badań. Jednak w ostatnim czasie opracowano pięciopunktowy plan otwarcia MSK dla przedsięwzięć komercyjnych.

Zmieniamy sposób, w jaki NASA współpracuje z przemysłem. Będzie to korzystne dla światowej gospodarki oraz rozwoju zaawansowanych metod eksploracji kosmosu. Rozpoczynamy współpracę podobną do tej, w wyniku której amerykańscy kosmonauci będą mogli startować na Stację z amerykańskiej ziemi za pomocą amerykańskich rakiet, oświadczył szef NASA, Jim Bridenstine.

Plan udostępnienia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zakłada też udostępnienie zarówno zasobów stacji jak i samej załogi na potrzebny komercyjne, pozwolenie na prywatne misje z astronautami czy zachęcanie do korzystania ze Stacji i jej zasobów.

Co więcej, NASA współpracuje też z różnymi przedsiębiorstwami w celu stworzenia komercyjnego huba na niskiej orbicie okołoziemskiej. Niewykluczone, że w jakimś stopniu kontrola nad niską orbitą zostanie przekazana w prywatne ręce. Taki hub miałby służyć przede wszystkim działaniom komercyjnym.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie. Jeden z najbardziej spektakularnych wydatków nauki w kontekście koszty/zyski może zmniejszy bolesny jak wrzód na d** ujemny bilans. Od samego początku byłem za "kosmicznymi turystami", bo to doskonałe źródło finansowania; nawet jak sałata na orbicie nie wyjdzie, i nawet gdy dwie panie odmówią założenia kombinezonu, bo je pogrubia... ;)

P.S. Zawsze bardziej debilnie można wypierniczać kasę, ale myślę, że w tej kategorii nie warto robić "wyścigów".

7 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zmieniamy sposób, w jaki NASA współpracuje z przemysłem. Będzie to korzystne dla światowej gospodarki oraz rozwoju zaawansowanych metod eksploracji kosmosu.

To oczywiście "tajny język nauki", a sens jest mniej więcej taki: "tak dajemy już ciała, że czepimy się wszystkiego, by to g** ratować".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien

Też popieram kosmiczną turystykę jako źródło finansowania. Niepokoi mnie jednak ten trend:

8 hours ago, KopalniaWiedzy.pl said:

Niewykluczone, że w jakimś stopniu kontrola nad niską orbitą zostanie przekazana w prywatne ręce.

Bo się panoszą te firmy ze swoimi Starlinkami nie pytając reszty świata o zdanie. Do tego dochodzi US Space Force, który za parę lat będzie bronił wielkiego bilboardu "Coca Cola" w kosmosie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, kremien said:

Bo się panoszą te firmy ze swoimi Starlinkami nie pytając reszty świata o zdanie.

Widziałem niedawno pociąg satelitów starlinka na video i jestem dosłownie w szoku. To było kilkadziesiąt satelitów i powiedzmy, że zjawisko ciekawie wyglądało, ale SpaceX ma łącznie pozwoleń na wystrzelenie ponad 40 tysięcy satelitów, nie wspominając o innych firmach jak Google i Amazon. Tylko w tym roku chcą wynieść kilka tysięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kremien napisał:

Bo się panoszą te firmy ze swoimi Starlinkami nie pytając reszty świata o zdanie

Astronomowie już dawno wyrazili swoje zdanie, ale w końcu jakie to ma znaczenie? Statystyczny Smith szybciej ściga filmik pornograficzny i jest dobrze... Nie liczy się nauka, liczą się filmiki pornograficzne Smithów; taka statystyka.
P.S. lagi na KW to inny problem, ale nie sądzę, że w przypadku KW to problem "Starlinklów" ;)
Nawet nie Wilka (bo czysty jest jak lelija), nie Mariusza również (jeszcze bielsza lelija ;), nie mitycznego Webby'ego, bo zwyczajnie niezbyt wychodzi ten transfer, ale nie będę wnikał.

Dodam może, że wisicie czasem bardziej niż luźne gatki, a szkoda :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lagi na KW to kwestia tylko i włącznie baaardzo mocno przestarzałego kodu. Tutaj wszystko jest do wymiany. Ale na wymianę nas nie stać :( Ale coś w tym kierunku mocno myślimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, i nie tylko się tego domyślam. ;) Ale...
Wczorajszy scoring. Wyszukiwarka googlowska "biobliosamot" KW podawała na pierwszym miejscu; nawet "bibliosamolot", a warto to przemyśleć. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
8 hours ago, Astro said:

Astronomowie już dawno wyrazili swoje zdanie, ale w końcu jakie to ma znaczenie? Statystyczny Smith szybciej ściga filmik pornograficzny i jest dobrze... Nie liczy się nauka, liczą się filmiki pornograficzne Smithów; taka statystyka.

Nawet nie o to chodzi. Oni raczej chcą wykorzystać przewagę technologiczną i szybciutko zapełnić orbity i poblokować pasma, aby mieć monopol i wyeliminować konkurencję z branży kosmicznej. USA będzie zarabiać i zarządzać na internecie, turystyce, a inni dalej będą musieli rządowo wspierać programy kosmiczne. To tak jak z Windowsem, albo instytucja IEEE - oni będą wyznaczać "standardy". A nauka? cóż to są mądrzy ludzie i będą sobie musieli jakoś poradzić. Na tą chwilę są na to pewne sposoby, ale z czasem może być gorzej..

Statystyczny Smith ma 1Gb łącze światłowodowe i go niewiele Starlink obchodzi. Ta technika ma wielki potencjał w telekomunikacji, szczególnie w miejscach, gdzie ludzie mają ograniczony dostęp do sieci, lub wogóle, a to może (stety lub nie - to się dopiero  okaże) zrewolucjonizować świat. Nam jest się łatwo wypowiadać ze swoimi 100mb łączami kablowymi, są ludzie, którzy nie mają takich luksusów, a sieci komórkowe/wifi też mają swoje wady i zalety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.01.2020 o 06:18, kremien napisał:

Statystyczny Smith ma 1Gb łącze światłowodowe i go niewiele Starlink obchodzi.

W Londynie czy Warszawie zapewne tak, ale wbrew pozorom, takich Smithów w Europie, którzy nie śnią nawet o 100 Mb nie brakuje. Wiem co mówię. Światłowody jeszcze nie docierają pod wszystkie strzechy... U niektórych 6 Mb to "święto lasu" (i to bez jakichkolwiek perspektyw).

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minutes ago, Astro said:

W Londynie czy Warszawie zapewne tak

No pewien postęp jest. W 10tys miasteczku w Szkocji światło dostępne jest już od kilku lat. a 17Mb w okolicznych wioskach. Podróżując raz w poprzek Szwecji miałem 4G całą drogę (wideo rozmowa bez zacinania)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Krzychoo napisał:

W 10tys miasteczku w Szkocji światło dostępne jest już od kilku lat

Ja nie pamiętam, ale najstarsze starowinki we wsi podejom, że światło na wsi było i przed moimi narodzinami. :)

1 minutę temu, Krzychoo napisał:

Podróżując raz w poprzek Szwecji

Przejedź się po Polsce. ;)

P.S. Miałem nadzieję, że "statystyczny Smith w Europie" to w oczywisty sposób również statystyczny Nowak (nie wiem, ale wydaje mi się, że więcej ich niż Kowalskich ;)).

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
1 hour ago, Astro said:

U niektórych 6 Mb to "święto lasu" (i to bez jakichkolwiek perspektyw).

Cóż zrobić, jaka "karma" taki internet ;) 

Poza tym to chyba nie ma już większego związku z tematem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kremien napisał:

Cóż zrobić, jaka "karma" taki internet

Nie wiązałbym tego z karmą, choć (oczywiście) zawsze można mówić o karmie miejsca. Miejsce w którym mieszkam ma jednak, jak sądzę, dobrą karmę. Dobrze mi tu, a internet jest raczej rzeczą drugorzędną, bo to nie internet czyni ludzi szczęśliwymi i lepszymi. :)

8 minut temu, kremien napisał:

Poza tym to chyba nie ma już większego związku z tematem...

Oczywiście, od dawna, ale... Dawno temu już mówiłem (nawet chyba na KW), że Starlink to samo ZUO, a ISS to przypadek kliniczny, do którego wbrew wszelkim rokowaniom medycznym pompuje się niewyobrażalną kasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
3 minutes ago, Astro said:

Starlink to samo ZUO, a ISS to przypadek kliniczny, do którego wbrew wszelkim rokowaniom medycznym pompuje się niewyobrażalną kasę.

Jakieś konkretne argumenty masz na myśli? Na pewno są też pozytywne aspekty i z tego co mi wiadomo są całkiem spore

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aspekty pozytywne zapewne będą (na co na swej wsi liczę ;)), ale może być znacznie więcej negatywnych, patrz syndrom Kesslera.
O biednych astronomach nie wspomnę (jak tu panie premierze żyć i obserwować cokolwiek?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
11 minutes ago, Astro said:

Aspekty pozytywne zapewne będą (na co na swej wsi liczę ;)), ale może być znacznie więcej negatywnych, patrz syndrom Kesslera.

To prawda. W sumie to argumenty za i przeciw można bez końca wyliczać. Faktem jest, że to się  już dzieje naprawdę i niedługo prawdopodobnie będzie się można tylko z tym faktem dokonanym pogodzić, albo frustrować po cichu u siebie w domu...

14 minutes ago, Astro said:

O biednych astronomach nie wspomnę (jak tu panie premierze żyć i obserwować cokolwiek?)

Akurat SpaceX to najmniejszy problem, bo oni naprawdę współpracują z astronomami, żeby te problemy rozwiązać. Śledziłem też ten temat i wydaje mi się, że są pewne sposoby na polepszenie sytuacji. To, co mi się w głowie nie mieści to to, że konkurencja dostała też zezwolenia, a ich konstelacje mogą być znacznie jaśniejsze i mają potencjał być dużo poważniejszym problemem dla astronomów... Nie mówiąc o zabetonowaniu monopolu na usługi kosmiczne na następne lata.

Ehh, marzyło mi się zawsze, że w kosmos ludzkość wyjdzie jako jedna rasa. Zamiast iść do przodu to dubluje się technologie, chowa przed innymi i blokuje konkurencję. Niestety dobrze się to nie zapowiada. Najgorsze, że Space Force powstało i robi się już "na legalu" testy zestrzeliwań satelitów, a to już jest bardzo niebezpieczny precedens, bo nie trzeba będzie się już nawet czaić przecież. A inni też będą chcieli...

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, kremien napisał:

niedługo prawdopodobnie będzie się można tylko z tym faktem dokonanym pogodzić, albo frustrować po cichu u siebie w domu...

Wiesz, frustrować się nie będę, bo wolę gotówkę. Domyślasz się zapewne, że rozwalenie wszystkich satelitów na LEO i brak możliwości wysłania nowych przełoży się na "sektor bankowy", prawda? To tylko drobny przykład. O badaniach fundamentalnych chyba nie warto już wspominać, bo po co?

15 minut temu, kremien napisał:

Akurat SpaceX to najmniejszy problem, bo oni naprawdę współpracują z astronomami, żeby te problemy rozwiązać.

:D:D:D No comments. Może jednak dodam; współpracują w tej kwestii, by jakiś astronom coś im przyklepał, ale (niestety) większość astronomów jednak MYŚLI.

15 minut temu, kremien napisał:

Ehh, marzyło mi się zawsze, że w kosmos ludzkość wyjdzie jako jedna rasa.

Muszę Ci pogratulować: jesteś astronomicznym idealistą. Myślisz, że skoro jako jedna rasa nie potrafimy żyć tu, na Ziemi, to gdziekolwiek indziej się uda? Idealizm czystej wody, by nie powiedzieć infantylizm...

15 minut temu, kremien napisał:

A inni też będą chcieli...

Niektórzy nie tylko chcą, ale potrafią, i nawet o tym nie wiesz. ;)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien

Astro może mi się tylko wydaje, ale odczuwam, jakbyś próbował (nie tylko Ty zresztą) udowodnić komuś, że Twoja racja jest lepsza i inni się mylą, lub narzucić innym swoje zdanie. Mało argumentów, a dużo krytyki. Nie obraź się, ale nie będę kontynuował już tego tematu.

Szczerze mówiąc to chyba jednak się wycofuję całkowicie z tego forum, bo większość dyskusji tutaj to nie w moim stylu. Mam wrażenie, że zbyt mało niektórzy tutaj szanują innych ludzi i ich zdanie. Myślę, że trochę onetowski poziom zaczął tu panować, ale to moja prywatna opinia i nic nikomu do tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli niechcący uraziłem, to przepraszam. Nie zamierzam przekonywać do jakiejkolwiek racji, ale mam nadzieję, że rozumiesz syndrom Kesslera. Mam nadzieję również, że rozumiesz na czym polega redukcja obrazów astronomicznych (jest niezbędna by wyciągać jakiekolwiek wnioski).

(redukcja typu dark, flatfield, a co gorsza, samoloty i - o zgrozo! - satelity; ciężko tu o "automat")

(owszem, teoretycznie można by i "wrzucić" mechanikę nieba z satelitami, ale taka redukcja obrazów nie kulałaby się przez tydzień - mały run - bo raczej przez trzy miesiące; jeśli Starlink zaproponuje astronomom lepsze kompy i opłacenie rachunków za prąd, to pewnie się zgodzą... czas obserwacji też będzie trzeba wydłużyć, a to również kasa).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syndrom Kesslera to jedno. Zabawnie by było, gdyby okazało się, że astronomowie późno wykryli asteroidę na kursie kolizyjnym, bo badania były zakłócane przez Starlink :)

Na pewno widziałeś zdjęcie opisane w poniższym artykule:
https://www.skyandtelescope.com/astronomy-news/starlink-satellites-astronomy/

Tutaj, są symulacje, jak konstelacja Starlink może wyglądać po wystrzeleniu zaplanowanych satelitów:
http://www.deepskywatch.com/Articles/Starlink-sky-simulation.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałem, i zapomniałem właśnie dodać, ile rzeczy można by "dzięki" temu ustrojstwu zwyczajnie przegapić.
(i nie myślę o NEO, bo raczej nie od tego zginiemy ;))

Ed: zapomniałem dodać, że czas "naświetlania" astronomicznego obrazka to "nieco" (a nawet zdecydowanie :D) więcej niż sekunda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Poczta Stanów Zjednoczonych zaprezentowała serię znaczków, która przedstawia aktywność Słońca, m.in. rozbłyski słoneczne, plamy słoneczne czy dziury koronalne. Piękno naszej gwiazdy można podziwiać dzięki zdjęciom Solar Dynamics Observatory (SDA).
      Jako zawołany kolekcjoner znaczków nie mogę się doczekać, by zobaczyć przedstawione w ten sposób naukowe dokonania NASA. Uważam, że otaczający nas świat jest równie piękny jak dzieła sztuki; wspaniale jest się podzielić z ludźmi wrażeniami związanymi z badaniem Słońca - podkreśla Thomas Zurbuchen, szef Dyrektoriatu Misji Naukowych NASA (Science Mission Directorate).
      Znaczki Sun Science zaprojektował Antonio Alcalá. Na każdym z nich widnieje Słońce na czarnym tle. Identyczny format zastosowano w innych kosmicznych seriach Alcali, np. "Views of Our Planets" (2016) czy "1969: First Moon Landing" (2019).
      SDO to satelita naukowy badający dynamikę aktywności słonecznej. Został wyniesiony 11 lutego 2010 r. Wyposażono go w zestaw obrazujący atmosferę, przyrząd obrazowania heliosejsmologicznego i magnetycznego oraz urządzenia do pomiaru zmienności skrajnego ultrafioletu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naturalne jaskinie to ważne cele przyszłych misji NASA. Będą one miejscem poszukiwań dawnego oraz obecnego życia w kosmosie, a także staną się schronieniem dla ludzi, mówi Ali Agha z Team CoSTAR, który rozwija roboty wyspecjalizowane w eksploracji jaskiń. Jak wcześniej informowaliśmy, na Księżycu istnieją gigantyczne jaskinie, w których mogą powstać bazy.
      Team CoSTAR, w skład którego wchodzą specjaliści z Jet Propulsion Laboratory i California Instute of Technology to jednym z zespołów, który przygotowuje się do wzięcia udziału w tegorocznych zawodach SubT Challenge organizowanych przez DARPA (Agencja Badawcza Zaawansowanych Projektów Obronnych).
      CoSTAR wygrał ubiegłoroczną edycję SubT Urban Circuit, w ramach której roboty eksplorowały tunele stworzone przez człowieka. Teraz coś na coś trudniejszego i mniej przewidywalnego. Czas na naturalne jaskinie i tunele.
      Specjaliści z CoSTAR i ich roboty pracują w jaskiniach w Lava Beds National Monument w północnej Kalifornii. Jaskiniowa edycja Subterranean Challenge jest dla nas szczególnie interesująca, gdyż lokalizacja taka bardzo dobrze pasuje do długoterminowych planów NASA. Chce ona eksplorować jaskinie na Księżycu i Marsie, w szczególności jaskinie lawowe, które powstały w wyniku przepływu lawy. Wiemy, że takie jaskinie istnieją na innych ciałach niebieskich. Kierowany przez Jen Blank zespół z NASA prowadził już testy w jaskiniach lawowych i wybrał Lava Beds National Monument jako świetny przykład jaskiń podobnych do tych z Marsa. Miejsce to stawia przed nami bardzo zróżnicowane wyzwania. Jest tam ponad 800 jaskiń, mówi Ben Morrell z CoSTAR.
      Eksperci zwracają uwagę, że istnieje bardzo duża różnica w dostępności pomiędzy tunelami stworzonymi przez człowieka, a naturalnymi jaskiniami. Z jednej strony struktury zbudowane ludzką ręką są bardziej rozwinięte w linii pionowej, są wielopiętrowe, z wieloma poziomami, schodami, przypominają labirynt. Jaskinie natomiast charakteryzuje bardzo trudny teren, który stanowi poważne wyzwanie nawet dla ludzi. Są one trudniej dostępne, z ich eksploracją wiąże się większe ryzyko, są znacznie bardziej wymagające dla systemów unikania kolizji stosowanych w robotach.
      Agha i Morrell mówią, że jaskinie lawowe ich zaskoczyły. Okazały się znacznie trudniejsze niż sądzili. Stromizny stanowią duże wyzwanie dla robotów. Powierzchnie tych jaskiń są niezwykle przyczepne. To akurat korzystne dla robotów wyposażonych w nogi, jednak roboty na kołach miały tam poważne problemy. Przed urządzeniami stoją tam zupełnie inne wyzwania. Zamiast rozpoznawania schodów i urządzeń, co było im potrzebne w tunelach budowanych przez człowieka, muszą radzić sobie np. z nagłymi spadkami czy obniżającym się terenem.
      Miejskie tunele są dobrze rozplanowane, nachylone pod wygodnymi kątami, z odpowiednimi zakrętami, prostymi korytarzami i przejściami. Można się tam spodziewać równego podłoża, wiele rzeczy można z góry zaplanować. W przypadku jaskiń wielu rzeczy nie można przewidzieć.
      Celem SubT Challenge oraz zespołu CoSTAR jest stworzenie w pełni autonomicznych robotów do eksploracji jaskiń. I cel ten jest coraz bliżej.
      Byliśmy bardzo szczęśliwi, gdy podczas jednego z naszych testów robot Spot [Boston Dynamics – red.] w pełni autonomicznie przebył całą jaskinię. Pełna autonomia to cel, nad którym pracujemy zarówno na potrzeby NASA jak i zawodów, więc pokazanie, że to możliwe jest wielkim sukcesem, mówi Morrell. Innym wielkim sukcesem było bardzo łatwe przełożenie wirtualnego środowiska, takiego jak systemy planowania, systemy operacyjne i autonomiczne na rzeczywiste zachowanie się robota, dodaje. Jak jednak przyznaje, zanotowano również porażki. Roboty wyposażone w koła miały problemy w jaskiniach lawowych. Dochodziło do zużycia podzespołów oraz poważnych awarii sprzętu. Ze względu na epidemię trudno było sobie z nimi poradzić w miejscu testów, stwierdza ekspert.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kongres USA po raz kolejny postąpił wbrew propozycjom administracji prezydenckiej i znowu zwiększył nakłady na naukę. Paradoksalnie więc za kadencji prezydenta, który chciał w finansach nauki szukać oszczędności budżetowych, finansowanie badań rosło wyjątkowo szybko. Opisywaliśmy taki rekordowy w historii USA wzrost, który miał miejsce w roku 2018. Kongres postanowił właśnie, że przyszłoroczne nakłady na naukę znowu wzrosną.
      Całość przyszłorocznych wydatków budżetu USA określono na 1,4 biliona dolarów. Wzrost nakładów na naukę – mimo iż mniejszy niż w roku 2018 – budzi wśród środowiska naukowego nadzieję, że po poprawkach kwoty te będą jeszcze większe.
      W już uchwalonym budżecie postanowiono, że Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) otrzymają o 3% więcej niż w roku ubiegłym, do Narodowej Fundacji Nauki (NSF) trafi o 2,5% więcej, na badania naukowe NASA zostanie przeznaczona kwota o 2,3% większa niż w roku ubiegłym, a wzrost budżetu naukowego Departamentu Energii wyniesie 0,4%. Mamy zatem do czynienia z 4. rokiem z rządu wzrostu budżetu naukowego.
      Gdy prezydent Trump rozpoczynał swoje rządy w 2017 roku budżet NIH wynosił 32,3 miliarda USD. Obecnie wzrósł do 42,9 miliarda. To wzrost aż o 33%. Nieco mniejszym, bo 30-procentowym, wzrostem może pochwalić się wydział naukowy Departamentu Energii. Jego przyszłoroczny budżet to 7 miliardów dolarów, podczas gdy w roku 2017 było to 5,4 miliarda. Duży wzrost finansowania odczuwała też NASA. W roku 2018 jej budżet na badania naukowe został zwiększony o 8%, w roku 2019 zwiększono go o kolejne 11%. W latach 2020 i 2021 wzrost ten spowolnił, ale NASA nie ma powodów do narzekań. Jej przyszłoroczny budżet na badania naukowe to 7,3 miliarda dolarów. Najmniej wzrósł budżet Narodowej Fundacji Nauki, która w przyszłym roku będzie miała do dyspozycji niemal 8,5 miliarda dolarów. Od początku objęcia rządów przez prezydenta Trumpa jej budżet zwiększył się „jedynie” o 14%. To i tak znacznie lepiej w porównaniu z drugą kadencją prezydenta Obamy, kiedy to budżet NSF zanotował 4-procentowy wzrost.
      W ramach najnowszego budżetu przewidziano, że NIH otrzyma 42,9 miliarda dolarów, z czego 3,1 miliarda zostanie przeznaczone na badania nad chorobą Alzheimera. Program tych badań notuje od 5-lat rekordowe wzrosty budżetu. Narodowy Instytut Raka otrzyma 6,5 miliarda USD, a na program Brain Research through Advancing Innovative Neurotechnologies przeznaczono 560 milionów dolarów, czyli o 60 milionó USD więcej niż rok temu. O 20 milionów USD zwiększono budżet na badania nad uniwersalną szczepionką na grypę. Teraz naukowcy mają do dyspozycji 220 milionów USD. Kongres zgodził się też na finansowanie nowych projektów. I tak po 10 milionów USD zostanie przeznaczonych na badania nad przedterminowymi urodzinami oraz chorobami odkleszczowymi, a 50 milionów USD trafi do specjalistów zajmujących się wykorzystaniem sztucznej inteligencji do leczenia chorób przewlekłych.
      Największy w USA sponsor nauk fizycznych, Departament Energii, otrzymał w bieżącym roku na naukę nieco ponad 7 miliardów USD. Sześć projektów badawczych DOE zanotowało niewielkie wzrosty finansowania. Na badania nad superkomputerami przeznaczono 1 miliard USD, badania chemiczne, nauk materiałowych i pokrewne mogą liczyć na 1,2 miliarda dolarów, budżet na badania biologiczne i środowiskowe to 753 miliony. Z kolei na badania nad fuzją jądrową przeznaczono 671 milionów, specjaliści od fizyki wysokich energii mogą liczyć na 1,04 miliarda, a budżet badawczy energetyki atomowej pozostał na tym samym poziomie 713 milionów USD. Ponadto DOE ma przeznaczyć nie mniej niż 475 milionów na budowę eksaskalowych superkomputerów oraz nie mniej niż 245 milionów na badania nad komputerami kwantowymi. Advanced Research Projects Agency-Energy otrzymała 427 milionów USD.
      Narodowa Fundacja Nauki, która na badania otrzymała 6,9 miliarda USD, a na działania edukacyjne 968 milionów dolarów, dostała też pewne wytyczne od Kongresu. Prawodawcy nakazali jej stworzyć plany dotyczące dalszych losów Obserwatorium w Arecibo. Przypomnijmy, że legendarny radioteleskop niedawno się zawalił. Kongresmeni chcą wiedzieć, czy NSF ma zamiar zbudować tam nowe obserwatorium, a jeśli tak, to ile będzie ono kosztowało.
      Jeśli zaś chodzi o budżet naukowy NASA to wzrósł on o 2,3%, do 7,3 miliarda USD i utrzymano w nim proporcje finansowania poszczególnych programów, jednak z pewnymi ważnymi wyjątkami. W budżecie przeznaczono 127 milionów na działania edukacyjne, mimo iż prezydent Trump chciał zlikwidować ten program. Ponadto stwierdzono, że NASA ma prawo wybrać dowolną komercyjną rakietę do misji na orbitę Europy, księżyca Jowisza. Wcześniejszy budżet przewidywał, że misja Europa Clipper wykorzysta w tym celu Space Launch System. Kongres znacząco ograniczył finansowanie projektu ponownego lądowania Amerykanów na Księżycu. Zgodnie z planami administracji prezydenta Trumpa, lądowanie takie miało mieć miejsce do roku 2024. W związku z tym Biały Dom zwrócił się o finansowanie tego projektu kwotą 3,1 miliarda USD. Kongres przyznał jedynie 850 milionów. Wszystko wskazuje więc na to, że w zaplanowanym terminie lądowanie się nie odbędzie, a administracja prezydenta Bidena będzie musiała zrewidować plany jego poprzednika.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Testy żagla słonecznego oraz badania zewnętrznych warstw atmosfery Ziemi będą dwiema misjami, które zostaną zabrane „autostopem” przy okazji misji IMAP (Interstellar Mapping and Acceleration Probe). Urządzenia typu SmallSat trafią w przestrzeń kosmiczną dzięki temu, że IMAP nie wykorzysta całych możliwości rakiety nośnej. Ich wybór to jednocześnie początek realizacji przez NASA „naukowego autostopu” o nazwie RideShare.
      Wspomniane małe misje to GLIDE (Global Lyman-alpha Imagers of the Dynamic Exosphere), w ramach której badany będzie obszar, gdzie atmosfera styka się z przestrzenią kosmiczną, oraz Solar Cruiser, misja testowa żagla słonecznego.
      Zostaną one wystrzelone wraz z IMAP w 2025 roku. Sonda IMAP zostanie umieszczona w punkcie libracyjnym L1 i stamtąd będzie badała przyspieszenie cząstek pochodzących z heliosfery oraz interakcję wiatru słonecznego z lokalnym medium. Dane będą przesyłane na Ziemię w czasie rzeczywistym i posłużą do prognozowania pogody kosmicznej.
      W ramach projektu RideShare NASA ma zamiar wykorzystywać nadmiarową moc rakiet nośnych używanych przy dużych misjach do zabierania na ich pokład mniejszych urządzeń, na przykład typu SmallSat. To zwiększy możliwości badawcze i ułatwi organizowanie niewielkich misji naukowych.
      GLIDE ma uzupełnić nasze luki w wiedzy na temat egzosfery. Dysponujemy co prawda wykonanymi w ultrafiolecie zdjęciami tego obszaru, ale wszystkie one zostały zrobione spoza egzosfery. GLIDE ma obserwować całą egzosferę, dostarczając globalnych i spójnych danych na jej temat. Badania, w jaki sposób Słońce wpływa na najbardziej zewnętrzne warstwy atmosfery, pozwolą na zrozumienie wpływu naszej gwiazdy na systemy telekomunikacyjne oraz opracowanie technik, pozwalających na uniknięcie zakłóceń ze strony Słońca. Główną badaczką misji jest Lara Waldrop z University of Illinois at Urbana-Champaign, a budżet GLIDE wynosi 75 milionów USD.
      Z kolei Solar Cruiser to typowa misja testowa nowej technologii. W jej skład wchodzi żagiel słoneczny o powierzchni 1700 m2, a celem misji będzie wykazanie przydatności tego typu urządzeń do napędzania pojazdów z wykorzystaniem promieniowania słonecznego. Odpowiedzialnym za ten projekt jest Les Johnson z Marshall Space Flight Center, a budżet misji to 65 milionów USD.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj o godzinie 1:27 czasu polskiego z Przylądka Canaveral na Florydzie, ze słynnego Launch Complex 39A, wystartowała misja SpaceX Crew-1. To pierwsza pełnoprawna misja załogowa SpaceX zrealizowana na zlecenie NASA. Na pokładzie kapsuły Crew Dragon znaleźli się astronauci Michael Hopkins, Victor Glover i Shannon Walker z NASA oraz Soichi Noguchi z JAXA.
      NASA dotrzymuje obietnicy danej Amerykanom i naszym międzynarodowym partnerom. We współpracy z amerykańskim prywatnym przemysłem zapewniamy bezpieczny, wiarygodny i ekonomiczny transport na Międzynarodową Stację Kosmiczną. To ważna misja dla NASA, SpaceX i JAXA, powiedział szef NASA, Jim Bridenstine.
      Kapsuła Crew Dragon o nazwie Resilience zadokuje do Międzynarodowej Stacji kosmicznej jutro około godziny 5 czasu polskiego. Astronauci pozostaną na pokładzie ISS przez pół roku.
      Jesteśmy bardzo dumni z naszej pracy. Falcon 9 wyglądał wspaniale. Dragon osiągnął idealną orbitę po około 12 minutach od startu, powiedziała Gwynne Shotwell, dyrektor SpaceX.
      Misja Crew-1 to pierwsza z sześciu załogowych misji, jakie NASA zamówiła w SpaceX w ramach swojego Commercial Crew Program. Misja już zapisała się w historii. Jest to bowiem pierwsza regularna misja wykonana na certyfikowanym przez NASA (i jakąkolwiek inną agencję kosmiczną) pojeździe prywatnej firmy, który ma posłużyć odbywaniu regularnych misji tego typu. Po raz pierwszy też na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przez dłuższy czas będzie przebywało aż 7 astronautów, co powinno zaowocować większą liczbą badań naukowych. Załoga SpaceX Crew-1 dołączy do znajdujących się obecnie na MSK Siegrieja Ryżikowa i Siergieja Kud-Swierczkowa z Roskosmosu oraz Kate Rubins z NASA.
      Podczas lotu nad Crew Dragonem czuwa centrum kontroli lotu SpaceX w Hawthorne, natomiast za przygotowanie MSK do przyjęcia Crew Dragona odpowiada centrum kontroli lotu NASA w Johnson Space Center w Houston.
      Załoga Crew-1 pozostanie na Stacji do wiosny przyszłego roku. Ich misja będzie najdłuższą misją załogową wystrzeloną dotychczas z terenu USA. Zgodnie z wymaganiami NASA kapsuła Crew Dragon może pozostać w przestrzeni kosmicznej przez co najmniej 210 dni.
      Na pokładzie kapsuły znalazło się też ponad 200 kilogramów zaopatrzenia i sprzętu naukowego. Załoga zajmie się m.in. badaniami wpływu diety na zdrowie osób przebywających w kosmosie, wpływu misji kosmicznych na mózg, badaniami roli mikrograwitacji na różne tkanki i organy organizmu itp. itd. W czasie pobytu na MSK astronauci przyjmą wiele bezzałogowych misji zaopatrzeniowych organizowanych zarówno za pomocą kapsuły Dragon SpaceX, jak i kapsuł Cygnus Northropa Gummana i CST-100 Starliner Boeinga. W międzyczasie dojdzie też do wymiany dotychczasowej załogi stacji na nową, która przyleci na pokładzie rosyjskiego Sojuza. Wiosną 2021 roku powitają zaś kolejną misję SpaceX Crew Dragon.
      Po zakończeniu Crew-1 załoga wsiądzie na pokład Crew Dragona, który automatycznie odłączy się od Stacji. Kapsuła wyląduje na wodach na wschód od Florydy lub w Zatoce Meksykańskiej.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...