Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
radar

Takie tam o większości, mam nadzieję

Recommended Posts

Posted (edited)

Tragedia, że:

36 minut temu, radar napisał:

Facio wybiera skrajności i robi z siebie przykład beznamiętnego ale bohaterskiego STACZA obserwatora.  Coś się nie podoba? To reagować trzeba na skrajności wszelkie!

Tragedia dlatego, że takie stanowisko i styl życia poparcie większości ma! 

Apel do jemu podobnych: będziecie stali i tylko gały wybałuszali, to któreś z tych ekstremów zamiecie Was.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

CIS informowała, że marszałek Sejmu nie latał z rodziną. Odpowiedź była "w dobrej wierze"

Poseł PO Krzysztof Brejza zapytał Kancelarię Sejmu, dlaczego CIS początkowo informowała, że Marek Kuchciński rządowymi samolotami latał sam. "Odpowiedź była udzielona w dobrej wierze" - przekazała Agnieszka Kaczmarska.

Wybałuszajcie gały dalej... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, 3grosze napisał:

To reagować trzeba na skrajności wszelkie!

Ja niby rozumiem, ale nie do końca się zgadzam, bo często to jest właśnie woda na młyn dla tych ludzi.

W końcu stanie z boku nie oznacza zgody na coś. Wypaczenie tego następuje poprzez odebranie nam całkowitego prawa głosu w naszej demokracji, tzn. za rzadko pyta się nas o zdanie, bo normalnie, jak ktoś sobie paraduje, protestuje, agituje to jest jego sprawa i jego prawo, ale w referendum/wyborach i tak wyjdzie.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
10 godzin temu, 3grosze napisał:

Tragedia dlatego, że takie stanowisko i styl życia poparcie większości ma! 

Ale dlaczego mam się egzaltować (takie słówko jakoś mi przychodzi na określenie tego czegoś, czego od nas oczekują) jakimiś sprawami głównie obyczajowo-światopoglądowymi (OK, zgoda, że sprawa niezależności sądów taką nie jest, ale to raczej wyjątek, reszta to raczej typu "Matka Boska w tęczy") podawanymi nam "na tacy" przez duet media+politycy? Są inne. Gospodarka (co już było). Polityka zagraniczna - dla przeciętnego konsumenta towarów z "tacy" wspomnianej wyżej pojęcie "zagranicy" pojawia się w umyśle tylko wtedy gdy używa wobec kogoś, kogo nie lubi, obelgi "agent Putina" (i znika zaraz po użyciu tej obelgi). Ja się na niej też niezbyt znam, ale przecież, zdroworozsądkowo, dużo się dzieje, chociażby rywalizacja gospodarcza USA i Chin, być może dałoby się wypracować jakieś pomysły korzystne dla Polski. Polska jest interesująca dla Chin, bo przez nią mógłby przebiegać "nowy jedwabny szlak". Wydaje mi się, że jesteśmy/moglibyśmy być interesujący dla Trumpa, po pierwsze dlatego, że USA ten szlak jest niekorzystny, po drugie może nawet sprawy osobiste mogą troszeczkę odegrać rolę, dwie spośród trzech żon Trumpa to Slowianki, jego dzieci bywały w Czechach, jakaś sympatia/zainteresowanie dla naszego regionu może być. Pewnie warto byłoby to rozpoznać dokładniej. Tylko że temat Chin w głównych mediach typu Gazeta Wyborcza niemal w ogóle nie istnieje (za to bez fascynujących tematów typu "W seksie lubię, jak jest więcej osób. Czworokąty są idealne, mają dobrą energię." się nie obejdzie, dzisiaj akurat taki się pojawił).

Po drugie, kto głosował na Trumpa, kto głosował za BREXITem (niezależnie od tego jak chcecie ocenić obie te sprawy)? Pewnie właśnie ci, którzy czuli, że gdy będą głosować na ofertę "z tacy" to obojętnie, co wybiorą i tak dostaną to samo, co dostawali do tej pory. I nie dostaną czegoś, czego potrzebują. Czyli ci "stojący z boku". Więc nie mówcie, że są tylko obserwatorami.

Kuchciński itp., przecież takie rzeczy za PO też były ("ośmiorniczki" i wiele innych spraw). To nie jest argument za wybraniem PO, to jest argument za "staniem z boku" i szukaniem jakiejś innej możliwości.

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

P.S. Po przemyśleniu uświadomiłem sobie, że jest nieścisłość w myśleniu, "stojący z boku" to mogą być 1) tacy którzy nic nie chcą robić z lenistwa, bierności itp. ("obserwatorzy") i 2) tacy, którzy chcieliby coś zrobić, ale nie znajdują dla siebie żadnej opcji spośród "oferty", jaką dają media i politycy. 

Polityka znów wywołała emocje, a emocje przeszkadzają (mam wrażenie, że nie tylko w moim przypadku) ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

"Stojący z boku" to zdecydowana większość, zwyczajny ludzki lęk. ;)

12 godzin temu, radar napisał:

bo często to jest właśnie woda na młyn dla tych ludzi.

Celowo przerysuję, bo to fajna forma jest.
Idziesz ulicą i widzisz karka oklepującego kobietę, co robisz? Spuszczasz oczy i boczkiem omijasz? Słusznie, w końcu gdybyś zwrócił uwagę, to mógłby bić mocniej, a nawet sklepać Ciebie. :)

3 godziny temu, darekp napisał:

Kuchciński itp., przecież takie rzeczy za PO też były ("ośmiorniczki" i wiele innych spraw).

Jasne; skoro poprzednicy fundowali sobie kolacyjki za 1,5 kpln, to my będziemy lepsi, i za jedną wycieczkę rodzinną w góry wydamy 100 kpln. Mam patologię akceptować jako normalność? Patologie trzeba nazywać po imieniu, a kłamstwa w żywe oczy nie cierpię najbardziej, to dla eunuchów...

ed: Dorzucę jeszcze, że ciemny lud zapewne  rozpływa się z zachwytu nad wciąż zadumanym nad losami państwa naczelnikiem, który już znalazł rozwiązanie; podrzuciłbym mu jeszcze do przemyślenia sposób finansowania partii politycznych w Polsce, bo jakoś naprawdę nie uśmiecha mi się płacić za jego ochronę itp.

ed2: jeśli ktoś poczuł się obrażony moimi wypowiedziami, to ja bardzo przepraszam, a nawet naprawię krzywdy moralne wpłacając na Caritas 2 pln.

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja się nie czuję obrażony (na wszelki wypadek wyjaśniam). :)

A dalszej dyskusji prowadzić niespecjalnie chcę, bo to jest tak jak w tym humorze żydowskim, że i pierwszy ma rację, i drugi ma rację. A i ten trzeci, który zaraz powie, że obaj poprzedni nie mogą mieć naraz racji, też będzie miał rację. :D

 

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Darku, jeśli wolisz "stać z boku", to Twój wybór; ja naprawdę to szanuję. ;):D

ed: przy okazji, dla Ciebie; też fajny kawałek. ;)

ed2: tom II, też się przyda ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Neutralność, to nie tylko bierność w konflikcie. To także aktywne pilnowanie, aby strony konfliktu nie przekraczały ustalonych granic. Można być neutralny wobec spraw politycznych i światopoglądowych, a zarazem czynnie protestować przeciwko łamaniu prawa i nawoływaniu do narodowej nienawiści. Nie oznacza to opowiedzenia się po żadnej ze stron, ale stanięcie po swojej własnej. Polityka wywołuje emocje, ale nie należy zapominać, że tak naprawdę  chodzi w niej o to, czyje będzie na wierzchu. I o to, czy to "czyjeś" jest równie dobre dla mnie osobiście, jak dla tego kogoś. W obecnym stanie konfliktu widzę, że sojusz "tronu i ołtarza" rozpaczliwie pragnie utrzymać się u władzy, bo albo czekają ich procesy za różne na ten moment blokowane przez prokuraturę przestępstwa, albo pragną utrzymać stały dostęp do pieniędzy wobec malejącego wsparcia stopniowo wykruszających się wiernych, używając przy tym pałki ideologi LGBT jako sposobu mobilizacji swoich zwolenników. Z drugiej strony konfliktu nie widzę jakiegoś szczególnego parcia na określone ideologicznie cele, bo ani PO, ani lewica nie formułują haseł zmierzających do zmiany społeczeństwa. Chcą raczej powrotu, do tego co już było: czyli spokoju społecznego, prawnej i gospodarczej przewidywalności, nadążania za uciekającym światem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładne i wyważone zdanie, ale nie sądzę, że jest czas na takie "filozofowanie".

5 minut temu, GROSZ-ek napisał:

Neutralność, to nie tylko bierność w konflikcie.

Myślisz o "aktywnym" udziale niebieskich hełmów? Aktywnie gwałcili, fakt...

7 minut temu, GROSZ-ek napisał:

To także aktywne pilnowanie, aby strony konfliktu nie przekraczały ustalonych granic.

Myślisz o aktywnej działalności Marszałka Sejmu? Zaczęło się od czegoś prostego. Zamach na TK to właśnie przejęcie kontroli nad narzędziami kontroli. To był pierwszy ruch pionkiem....

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.08.2019 o 10:25, Astro napisał:

Jasne; skoro poprzednicy fundowali sobie kolacyjki za 1,5 kpln, to my będziemy lepsi, i za jedną wycieczkę rodzinną w góry wydamy 100 kpln. Mam patologię akceptować jako normalność? Patologie trzeba nazywać po imieniu, a kłamstwa w żywe oczy nie cierpię najbardziej, to dla eunuchów...

I po to jest opozycja i prasa. To oni mają patrzeć na ręce. Bo żart: "Jak rozpoznać kiedy polityk kłamie? Usta mu się ruszają", nie jest żartem. Nie jest ważna orientacja, władza korumpuje i już. Dlatego mamy aferę za aferą. Gorzej by było gdyby tych afer nie było, bo to by znaczyło, że funkcje kontrolne przestały działać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Spoko, za parę miesięcy nie będzie już wolnej prasy, więc spoglądaj (przez palce). :D

ed: ten proces obliczony jest na lata... Komunizm też nie przyjął się od pierwszej szczepionej jabłonki. ;)

ed2: przy tempie "prac" opozycja zwykle nie ma czasu przeczytać, co ustawodawca proceduje; też można....

ed3: nie wspominając o "aktywnej" działalności Marszałka, sprowadzającej wszelkie zapytania opozycji do 15 sekund. Można...

ed4: PAD i tak przyklepie, w końcu po wiadomym najlepszy "prezdęt" Polski. który nawet płaci za lot córki. ;)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, Jajcenty napisał:

Gorzej by było gdyby tych afer nie było, bo to by znaczyło, że funkcje kontrolne przestały działać.

Tak. Dobrze że sprawy wychodzą bo jest to forma kontroli nad politykami. Do tego jest reakcja i to dość szybka na te afery.
Inna sprawa że z punktu widzenia państwa to są drobne. W porównaniu do OFE to te kombinowania żeby przewieźć rodzinę czy PWSa rozliczyć korzystniej - wszyscy tak robili, dosłownie wszyscy politycy, wszyscy urzędnicy - lekko licząc parę milionów ludzi w Polsce. Nie każdy z nich miał oczywiście do dyspozycji samolot, ale idea jest ta sama.
https://www.jobs.pl/poradniki/kradziez-w-pracy-od-drobnego-naduzycia-do-przestepstwa-

Cytat

Pracownicze nadużycia to problem przynajmniej 95 % polskich firm

Tak że ten tego. Jest to zachowanie powszechne i wciąż akceptowane zarówno na państwowym jak i prywatnym.

Warto czasem też zastanowić się czemu w latach 2008-2013 sprawy nie wychodziły. I czemu od 2014 zaczęły wychodzić.

Ale to tylko ci cokolwiek wiedzą o polityce powinni się zastanowić.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, thikim napisał:

Ale to tylko ci cokolwiek wiedzą o polityce powinni się zastanowić.

Dziękuję za cenną radę, której, jak widzę, nie zastosowałeś w stosunku do siebie. Bywa.

Chodzi oczywiście tylko o to, że zgodnie z twoją wypowiedzią do siebie nie możesz tego zastosować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 1.08.2019 o 10:25, Astro napisał:

Idziesz ulicą i widzisz karka oklepującego kobietę, co robisz? Spuszczasz oczy i boczkiem omijasz? Słusznie, w końcu gdybyś zwrócił uwagę, to mógłby bić mocniej, a nawet sklepać Ciebie.

Ale o czym w ogóle mowa? Rozmawiamy o rozbojach/napadach czy o polityce i ideologiach? Czy gość w tamtym wpisie pisał coś o reagowaniu na przemoc (bezpośrednią) w trakcie rozbojów czy o zwykłej przestępczości? Odlatujecie już całkiem.

Wpis było polityce, mediach, skrajnych, fanatycznych "wyznawcach" pewnych ideologii, którzy traktują wszystkich miarą "jeśli nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam". I o tym jest wpis, i o tym jest mój komentarz. Zgadzam się z autorem wpisu i uważam, że mam prawo stać z boku.

Jeśli ktoś chce maszerować i agitować za poglądami X to  ma do tego prawo. Jeśli ktoś chce kontrmaszerować i protestować też ma do tego prawo (w granicach prawa i bezpieczeństwa, czas i miejsce, za które odpowiadają aktualne władze lokalne i centralne). To nie ja mam tam stać i pilnować porządku, pilnować, żeby nikt nie łamał prawa albo nie nawoływał do Y. Od utrzymywania porządku i bezpieczeństwa jest aktualna władza (na różnych szczeblach), a ja mój sprzeciw/poparcie dla idei X/Y/Z mam przy urnie wyboczej podczas wyborów, a najlepiej także referendów. TO jest mój obowiązek. Rzekłem.

 

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, ale już zapewne jesienią/ zimą zapowiedziana grzebanina w Konstytucji zostawi Ci prawo maszerowania i agitowania TYLKO za poglądami X. Nie znam się, ale wystarczy w paru miejscach dopisać proste dwa słowa: "wartości chrześcijańskie" i starczy...
P.S. Taki ciekawy wytrych istnieje już od kupy lat w ustawie o RiTV.

ed: pytanie retoryczne: a co, jeśli większość to ziemniaki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Astro napisał:

zapowiedziana grzebanina w Konstytucji zostawi Ci prawo maszerowania i agitowania TYLKO za poglądami X.

To już spora naditerpretacja. Może tak być, ale jest to bardzo mało prawdopodobne, a nie "pewne".

Godzinę temu, Astro napisał:

Nie znam się,

... ale się wypowiem ;P

Godzinę temu, Astro napisał:

pytanie retoryczne: a co, jeśli większość to ziemniaki?

"Zalety" demokracji :/ Moim ulubionym powiedzeniem jest, że demokracja jest najgorszym systemem, ale niestety nie znamy lepszego :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, radar napisał:

Może tak być, ale jest to bardzo mało prawdopodobne, a nie "pewne".

Dla mnie wystarczy spore prawdopodobieństwo. :)

14 minut temu, radar napisał:

... ale się wypowiem ;P

Jak praktycznie każdy tutaj. :P

14 minut temu, radar napisał:

Moim ulubionym powiedzeniem jest, że demokracja jest najgorszym systemem, ale niestety nie znamy lepszego :(

W oryginale brzmi inaczej: najgorszy do pomyślenia, najlepszy jaki działa... Cała ta ludzkość tak działa właśnie; najgłupszy do pomyślenia koncept.

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Astro napisał:

Dla mnie wystarczy spore prawdopodobieństwo.

Dla mnie spore też wystarczy, ale na szczęście jest znikome :)

Dodam jeszcze do wcześniejszej wypowiedzi, nawet jeśli jest spore, to i tak najlepszą rzeczą jaką mogę zrobić to zagłosować odpowiednio podczas wyborów, a nie łazić po ulicach, prowokować konfrontacje, wbudzać emocje, etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, radar napisał:

Dla mnie spore też wystarczy, ale na szczęście jest znikome :)

Znalazł się optymista... Mam propozycję: poczekajmy do grudnia, ok? :D (mam nadzieję, że dożyję i rozwinę ten wątek - o ile będzie można :D:D:D).

10 minut temu, radar napisał:

to zagłosować odpowiednio podczas wyborów

Trzymam kciuki, byś TAK właśnie zrobił. ;) ( o ile jeszcze liczenie głosów, tryby odwoławcze itp. będą działać, bo już niekoniecznie muszą :))

ed: w tym tempie za kilkanaście lat (zapewne dożyjesz) będziesz słyszał o poparciu na poziomie 98%. Zawsze trzeba zostawić "nawias" prawdopodobieństwa, choć ono już wówczas graniczy z cudem. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

 

W dniu ‎04‎.‎08‎.‎2019 o 10:51, radar napisał:

Zgadzam się z autorem wpisu i uważam, że mam prawo stać z boku.

Jak stoisz i tylko patrzysz, to świata nie zepsujesz, ale do  poprawy świata, też nic nie wniesiesz. Neutralna szara masa był, jest i będzie. Śmieszy mnie tylko poczucie dumy z takiej postawy.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam tylko, że pan Terlecki ma rację. Jakie tam przeloty? Jest 500+? Jest. Jest piwo? Jest. Więc o co chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tymczasem w PL Rysio Czarnecki nie zamierza wykonać wyroku sądu. Gdybym mógł go zamienić na Hermaszewskiego... Fajnie oglądać świnki w kosmosie (mupetts in space, jeśli ktoś pamięta).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...