Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

1.jestes w stanie to udowodnic w jakis sposob ?

2. czemu poslugujesz sie taka jednostka ? 19 mln ev=19 * 10^6 * 1,6 *10^-19 J= 30,4 * 10^-13 J  to chyba nie tak duzo ?

3. gdzie ta energie mielibysmy dostarczyc ?

 

1. matematycznie

2. czytaj ze zrozumieniem: 10 do potęgi! 19

3. wytworzyć ją

 

p.s. co do moich postów: każdy kto nie wierzy w prawdziwość teorii strun i nie umie zaprzeczyć jakiegokolwiek jej postulatu w sposób matematyczny niech nie zadaje śmiesznych pytań

 

1. czekam na dowod badzo cokolwiek ....

2. czyli 10^19 * 1 mln  eV czy 10^19mln eV?

podejrzewam ze chodzi o drugie bo pierwsze mialo by wartosc zaledwie 1,6 * 10^6 J

ale mogl bys to jakos wyjasnic ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestrzeni nie da się rozerwać. To jednak nie stanowi problemu. Przestrzeń nie jest bowiem ciągła. Dowodem braku ciągłości niech będzie rozmiar Wszechświata. Nijak nie przystaje do swojego wieku. Oczywiście, o ile można wierzyć naukowcom w poprawność obliczeń. Ja w tym przypadku zgadzam się, chociaż zupełnie inną drogą do takiego wniosku doszedłem.

Wymiar Sebaci, traktuj jako punkt odniesienia. Będzie Ci o wiele łatwiej zrozumieć resztę. Matematyczne wymiary są wymiarami doskonałymi, przez co można narysować tylko trzy proste prostopadłe do siebie. Wymiar „czasowy” trzeba sobie „dorysować” w wyobraźni. A jak „dorysować” pozostałe?

Dzięki temu, że przestrzeń nie jest ciągła, można przenieść informację w dowolnie oddalone miejsce, w dowolnie krótkim czasie (niezerowym). Pomiędzy „cząstkami przestrzeni” nie ma bowiem nic. To przestrzeń tworzy istnienie. Zmieniając swój rozmiar (co zostało udowodnione), generuje naprzemiennie efekt cząstki i grawitacji. Oprócz przestrzeni nikt nic więcej nie odkrył. To banalnie proste. Stąd cała relatywistyka. W istnienie cząstki jako elementu dodatkowego, który tkwi w przestrzeni, ludzie po prostu wierzą  :;) . Nie ma jednak żadnego dowodu na istnienie żadnych dodatkowych elementów poza przestrzenią.

Prędkość światła to prędkość zmian określonych wymiarów. Zawsze jest to prędkość światła (bo zawsze tak jest postrzegane -> jako światło -> rozwój). Rozwój można by jednak ukierunkować tak, aby zamiast „miotać się”, zmierzał w ściśle określonym kierunku. Pomiędzy „cząstkami przestrzeni” nie ma nic, więc gdyby zmusić przestrzeń do ruchu właśnie w tej „nicości”, można by przenosić informację niemal natychmiastowo w dowolne miejsce. Nadal jednak będzie to prędkość światła. Jedyne co się zmieni to ośrodek ruchu. Znana prędkość -> około 300 tys./s, to prędkość światła w próżni (a pusta to ona nie jest).

Jeśli potraktujesz rzecz tak jak ją przedstawiłem, nie będziesz miał problemu ze zrozumieniem „podróży w innym wymiarze”. Taki element przestrzeni zdolny do opisanego rozwoju będzie bowiem dosłownie innym wymiarem -> rozmiarem przestrzeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestrzeni rozerwać nie można, gdyż zajmuje niezmienną pozycję w układzie topologicznym

 

tu leży główny błąd myśleniowy: topologia.

 

cechą teorii strun jest możliwość zmiany topologii przestrzeni. Topologia jest w matematyce zdefiniowana jako zbiór właściwości przestrzeni nie zmieniających się przy rozciąganiu, skręcaniu lub wyginaniu tej przestrzeni, o ile nie dochodzi do jej pęknięcia lub rozerwania.

 

jednak . . .

 

matematyka zezwala na modyfikację topologii w niewielkim obszarze przestrzeni, w wybranej specjalnie sferze o objętości dążącej do zera przy niezmienionych jej otoczeniu. Gdy objętość jest dokładnie równa zeru, mamy tzw. fizyczną osobliwość (np. centrum czarnej dziury.) Kula taka zostaje następnie zwiększana w kierunku prostopadłym do początkowego, dając w rezultacie nową topologię w nowej przestrzeni geometrycznej. taka modyfikacja jest możliwa bez żadnych "zniszczeń" całego modelu Wszechświata.

 

przestrzeń można rozerwać. dlatego tunele czasoprzestrzenne i podróże "szybciej niż światło" są fizycznie możliwe

Share this post


Link to post
Share on other sites

To przestrzeń tworzy istnienie. Zmieniając swój rozmiar (co zostało udowodnione), generuje naprzemiennie efekt cząstki i grawitacji. Oprócz przestrzeni nikt nic więcej nie odkrył. To banalnie proste. Stąd cała relatywistyka. W istnienie cząstki jako elementu dodatkowego, który tkwi w przestrzeni, ludzie po prostu wierzą

 

to chyba oczywiste. jednak idąc do sklepu po litr wody nie powiesz przecież: poproszę tyle i tyle cm sześciennych przestrzeni, która drga w taki a taki sposób z taką a taką szybkością. LOL.

 

po to opisujemy przestrzeń i gromadzimy jej właściwości w zamknięte stado cząstek elementarnych, żeby było prościej. bo przestrzeń (Wszechświat) JEST "skończona" (ma swoje granice).

Share this post


Link to post
Share on other sites

to chyba oczywiste. jednak idąc do sklepu po litr wody nie powiesz przecież: poproszę tyle i tyle cm sześciennych przestrzeni, która drga w taki a taki sposób z taką a taką szybkością. LOL.

 

Aby nie takie oczywiste, że powiem.

 

Jeśli byłby to jedyny sposób, aby transakcję sklepić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bo przestrzeń (Wszechświat) JEST "skończona" (ma swoje granice).

 

no ale caly czas mamy doczynienia z ekspansja wszechswiata.

ponawiam pytanie  ???

 

1.jestes w stanie to udowodnic w jakis sposob ?

2. czemu poslugujesz sie taka jednostka ? 19 mln ev=19 * 10^6 * 1,6 *10^-19 J= 30,4 * 10^-13 J  to chyba nie tak duzo ?

3. gdzie ta energie mielibysmy dostarczyc ?

 

1. matematycznie

2. czytaj ze zrozumieniem: 10 do potęgi! 19

3. wytworzyć ją

 

p.s. co do moich postów: każdy kto nie wierzy w prawdziwość teorii strun i nie umie zaprzeczyć jakiegokolwiek jej postulatu w sposób matematyczny niech nie zadaje śmiesznych pytań

 

1. czekam na dowod badzo cokolwiek ....

2. czyli 10^19 * 1 mln  eV czy 10^19mln eV?

podejrzewam ze chodzi o drugie bo pierwsze mialo by wartosc zaledwie 1,6 * 10^6 J

ale mogl bys to jakos wyjasnic ?

3. jesli to 10^19mln to w ogole istnieje tyle energi we wrzechswiecie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogłoby to wydawać się banalnie proste, jednak pozostaje ustalić pewną nieścisłość.

Cytuję:

..Pomiędzy "cząstkami przestrzeni" nie ma bowiem nic.,..

zatem: jeśli NIE ma NIC, to jest COŚ.

Cóż to jest?

 

rzeczywiście zabawne  ;D . powiedzmy więc, że pomiędzy cząstkami przestrzeni JEST NIC  ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

To przestrzeń tworzy istnienie. Zmieniając swój rozmiar (co zostało udowodnione), generuje naprzemiennie efekt cząstki i grawitacji. Oprócz przestrzeni nikt nic więcej nie odkrył. To banalnie proste. Stąd cała relatywistyka. W istnienie cząstki jako elementu dodatkowego, który tkwi w przestrzeni, ludzie po prostu wierzą

to chyba oczywiste.

 

chyba coś Ci się przywidziało z tą oczywistością  :;) . właśnie całe jajo w tym, że to nie jest oczywiste. żaden fizyk póki co nie wyznaje rzeczonego poglądu. fizyk wierzy, że istnieje przestrzeń, a niezależnie od niej istnieją cząstki. zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy (a raczej wiary) CZĄSTKI PRZEBYWAJĄ W PRZESTRZENI.

nawet nie próbuj polemizować. dopiero co prowadziłem na ten temat dyskusję.  :-X

Share this post


Link to post
Share on other sites

OMG, LOL, ROTFL.

 

na tym właśnie opiera sie cały fenomen teorii strun, o której trąbię i do której (się) odwołuję od paru dobrych miesięcy (jak nie dalej). chodzi o to, że  tkankę przestrzeni tworzą dwuwymiarowe struny, które odpowiednio wibrując tworzą to, co "potocznie" nazywamy cząstkami elementarnymi czy też materią jak kto woli.

dostarczając odpowiedniej ilości energii, tkankę tę można zgiąć lub rozerwać (stworzyć tunel czasoprzestrzenny lub ogólniej rzecz biorąc zmienić jej wymiarowość)

Share this post


Link to post
Share on other sites

fizyk wierzy, że istnieje przestrzeń, a niezależnie od niej istnieją cząstki. zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy (a raczej wiary) CZĄSTKI PRZEBYWAJĄ W PRZESTRZENI.

zaś astrofizyk wie: są z przestrzenią tożsame (wparametryzowane)

Share this post


Link to post
Share on other sites

fizyk wierzy, że istnieje przestrzeń, a niezależnie od niej istnieją cząstki. zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy (a raczej wiary) CZĄSTKI PRZEBYWAJĄ W PRZESTRZENI.

zaś astrofizyk wie: są z przestrzenią tożsame (wparametryzowane)

 

aż mnie zatkało z wrażenia.  a ja tyle czasu sobie flaki wypruwam, żeby to ludziom uświadomić  ???

Share this post


Link to post
Share on other sites

OMG, LOL, ROTFL.

 

na tym właśnie opiera sie cały fenomen teorii strun, o której trąbię i do której (się) odwołuję od paru dobrych miesięcy (jak nie dalej). chodzi o to, że  tkankę przestrzeni tworzą dwuwymiarowe struny, które odpowiednio wibrując tworzą to, co "potocznie" nazywamy cząstkami elementarnymi czy też materią jak kto woli.

dostarczając odpowiedniej ilości energii, tkankę tę można zgiąć lub rozerwać (stworzyć tunel czasoprzestrzenny lub ogólniej rzecz biorąc zmienić jej wymiarowość)

 

dobra, dobra. te struny były swego czasu jednowymiarowe  ;) . na dodatek wcale nie tworzyły tkanki tylko w niej przebywały. poza tym teoria strun wcale nie wyjaśnia mechanizmu drgania struny. ja stwierdziłem wyraźnie, że energia to ruch przestrzeni -> zmiana rozmiaru. a jak zdefiniujesz energię struny? jako jej ruch drgający  :;)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
a jak zdefiniujesz energię struny? jako jej ruch drgający 

 

Jako zmianę natężenia pola elektrycznego w czasie + PM. 8) (pośrednio pęd cząski w czasie)  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
a jak zdefiniujesz energię struny? jako jej ruch drgający 

 

Jako zmianę natężenia pola elektrycznego w czasie + PM. 8) (pośrednio pęd cząski w czasie)  8)

 

no, jasna sprawa  ;D. szczególnie współczynnik PM precyzuje odpowiedź.

Waldi, weź się nie wygłupiaj  ;) . my tu o poważnych sprawach....  ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestrzeni rozerwać nie można, gdyż zajmuje niezmienną pozycję w układzie topologicznym

matematyka zezwala na modyfikację topologii w niewielkim obszarze przestrzeni, w wybranej specjalnie sferze o objętości dążącej do zera przy niezmienionych jej otoczeniu. Gdy objętość jest dokładnie równa zeru, mamy tzw. fizyczną osobliwość (np. centrum czarnej dziury.) Kula taka zostaje następnie zwiększana w kierunku prostopadłym do początkowego, dając w rezultacie nową topologię w nowej przestrzeni geometrycznej. taka modyfikacja jest możliwa bez żadnych "zniszczeń" całego modelu Wszechświata.

 

przestrzeń można rozerwać. dlatego tunele czasoprzestrzenne i podróże "szybciej niż światło" są fizycznie możliwe

 

dirtymesucker, czy Ty rozumiesz zamieszczony tekst? osobiście w to wątpię  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
no, jasna sprawa  . szczególnie współczynnik PM precyzuje odpowiedź.

Waldi, weź się nie wygłupiaj  . my tu o poważnych sprawach....

 

Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem węgielnym nowej budowli. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dirtymesucker, czy Ty rozumiesz zamieszczony tekst? osobiście w to wątpię  ;)

 

zOmG. myślałem, że to co napisałem ułatwi ci wyobrażenie geometrii strun i raz na zawsze zniszczy przekonanie o niemożności rozerwania przestrzeni

 

jeśli dalej nie rozumiesz dlaczego struna drga, to zapoznaj się z tym jasno wyjaśniającym matematycznie opisem działania struny:

(pamiętaj, że struny oddziałują jak ładunki punktowe, tzn. zgodnie z prawem Coulomba, co bardziej ułatwia zrozumienie textu)

 

http://www.ipj.gov.pl/~p8/files/sing.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites

A masz jakiś pomysł, w jaki sposób zdefiniować kierunek powiększania się kuli, która z definicji jest idealnie symetryczna?

Share this post


Link to post
Share on other sites

fluktuacje kwantowej piany na to pozwalają

Przemiany plazm. Zjawisko nie jest przyporządkowane jedynie do obszaru identyfikowanego jako: " e-hypernetworks ". Każdy Śmietnik jest w rzeczywistej przestrzeni punktem transferu, zatem dokładna detekcja i obserwacja owych miejsc daje pojęcie o metodologii zajawiska przepływu a w konsekwencji dyrektyw "Recycling". Należałoby zadbać: aby nie generować trendów ekstremalnie nieprzewidywalnych, zaś gotowe wnioski spostrzeżonych anomalii kierować według procedury przekształceń.

Coreurus™CORPORATION®

coreurus@aol.com

  1.Kosmopadłościany reforemne:

   1,1:Jednościan;

   1,2:Dwuścian;

   1,3:Trzyścian foremny;

   1,4:Quadrocontrapunkter materialny (bryła).

 

Jeśli zaczyna się teoretyczne "bicie piany" z Quasi,

należałoby czynić to umiejętnie od podstaw.

W praktyce jest to regulowane multicyklem przemian fazowych.

W odniesieniu do dynamiki plazmy.

Aby quasipiana przybrała formę laminatu zdolnego do bezpiecznego roztrząsania, proponujemy

jednokrotnie wstrząsnąć schematem podstaw z odpowiednim umiarem i w okoliczności dalszego

reformatowania roztrząsać przy uwzględnieniu przytoczonych skądinąd danych źródłowych.

 

Elementarne podstawy mechaniki STATYKA

Fizyka ogólna świata

Pojęcia (Pn) i Definicje (Dn)

P1: Stan,

D1: Własność inywidualna.

P2: Punkt,

D2: Stan indywidualności.

P3: Strefa,

D3: Rezultat stanu więcej niż jednego punktu.

 

                        OGÓLNE PODSTAWY MECHANIKI      DYNAMIKA

                        Elementy fizyczne świata

Pojęcia (Pn) i Definicje (Dn)

               

        P1.STAN Początkowy,

        D1:     To wewnątrzprzestrzenny, wzajemny układ punktów

                w chwili obserwacji.

        P2.RUCH,

        D2:     Jest to obserwowalna i konsekwentna logicznie

                zmiana stanu początkowego punktu

                w układzie statycznym.

        P3.ZDARZENIE,

        D3:     Konsekwencja ruchu.

™001

™000

Share this post


Link to post
Share on other sites

ty też miałeś biologię w szkole, a zapewne na temat zjawiska epitope spreading albo testu klonogennego nie miałbyś wiele do powiedzenia. LOL.

 

Moje pytanie jest proste: w jaki sposób wyznaczyć w kuli kierunek odniesienia, względem którego inny będzie prostopadły?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko który kierunek będzie tym "słusznym" kierunkiem rozszerzania się, skoro kula, aby pozostać kulą, musi rozszerzać się równomiernie we wszystkich kierunkach? Twierdzenie, że rozszerza się prostopadle do określonego kierunku, jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że rozszerza się równolegle do niego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Tufts University stworzono magnetyczne kompozyty elastomerowe, które poruszają się w różny sposób w odpowiedzi na światło. Z takich materiałów można by produkować wiele różnych urządzeń, od prostych silników i zaworów po ogniwa fotowoltaiczne samodzielnie kierujące się w stronę światła słonecznego.
      Znamy wiele naturalnych przypadków reakcji na światło. Wystarczy przypomnieć sobie kwiaty czy liście zwracające się w stronę słońca. Materiały, które zostały wykorzystane przez naukowców z Tufts wykorzystują temperaturę Curie, czyli granicę temperatury, przy której ferromagnetyk zmienia swoje właściwości. Zmiana temperatury powoduje utratę i odzyskanie właściwości magnetycznych. Biopolimery i elastomery wzbogacone ferromagnetykiem CrO2 po wystawieniu ich na działanie promienia lasera czy promieni słonecznych ogrzewają się, tracą właściwości magnetyczne, a gdy się schłodzą, odzyskują te właściwości. Materiały takie w odpowiedzi na obecność pola magnetycznego w zależności od kształtu, mogą wykonywać proste ruchy, jak zginanie się, zwijanie czy zwiększanie swojej powierzchni. Możemy połączyć te proste ruchy w bardziej złożone, jak pełzanie, chodzenie czy pływanie. A wszystko można kontrolować bezprzewodowo, za pomocą światła, mówi profesor Fiorenzo Omenetto.
      Zespół Omenetto zaprezentował działanie wspomnianych materiałów tworząc elastyczne chwytaki, które w odpowiedzi na światło łapały i puszczały przedmioty. Jedną z zalet takich materiałów jest fakt, że możemy selektywnie aktywować fragment ich struktury poprzez skoncentrowanie na nich światła, mówi jedna z autorek badań, Meng Li. I w przeciwieństwie do innych materiałów pobudzanych światłem, które bazują na ciekłych kryształach, nasze materiały mogą poruszać się od lub do źródła światła. Wszystko to pozwala na budowę zarówno dużych, jak i małych obiektów wykonujących złożone, skoordynowane ruchy, dodaje uczona.
      Naukowcy stworzyli prosty mechanizm, który nazwali „silnikiem Curie”. Materiał w kształcie okręgu został zamocowany na osi i umieszczony w pobliżu stałego magnesu. gdy na fragment okręgu padło światło lasera, utracił on właściwości magnetyczne, doszło do zaburzenia równowagi sił i okrąg się obrócił. Wówczas oświetlony dotychczas fragment znalazł się w cieniu, odzyskał właściwości magnetyczne, a utracił je fragment obok, który znalazł się w promieniu lasera. W ten sposób prosty silnik ciągle się obracał.
      Dobierając odpowiednio kształt materiału, właściwości światła i pola magnetycznego, możemy teoretycznie uzyskać bardziej złożone i precyzyjne ruchu, jak zwijanie i rozwijanie, przełączanie zaworów w mikrokanalikach z płynami, możemy napędzać silniki w skali nano i wiele innych rzeczy, mówi Omenetto.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na fińskim Aalto University uzyskano kondensat Bosego-Einsteina stworzony ze światła i plazmonów powierzchniowych. Ich wzajemne oddziaływanie tworzy polarytony plazmonów powierzchniowych.
      Przed niemal stu laty Einstein i Bose przewidzieli, że prawa mechaniki kwantowej mogą spowodować, iż duże grupy cząstek mogą zachowywać się tak, jakby były jedną cząstką. Zjawisko to nazwano kondensacją Bosego-Einsteina. Pierwszy kondensat tego typu udało się uzyskać dopiero w 1995 roku.
      Kondensaty uzyskiwano już wielokrotnie i w różnych konfiguracjach, jednak naukowcy ciągle nad nimi pracują. Chcą bowiem uzyskiwać je szybciej, w wyższych temperaturach i mniejszej skali. Mają bowiem nadzieję na praktyczne ich wykorzystanie. Z kondensatu Bosego-Einsteina można by stworzyć ekstremalnie małe źródło światła, które niezwykle szybko będzie przetwarzało dane.
      Fińscy uczeni poinformowali o stworzeniu kondensatu Bosego-Einsteina ze światła i elektronów poruszających się na powierzchni złotych nanopręcików. W przeciwieństwie do większości wcześniej uzyskiwanych kondensatów ten z Aalto, jako że złożony jest głównie ze światła, pojawia się w temperaturze pokojowej, nie trzeba całości schładzać do temperatur bliskich zera absolutnego.
      Korzystając ze współczesnych metod produkcyjnych jesteśmy w stanie w łatwy sposób uzyskać macierz z nanopręcików. W ich pobliżu można skupiać światło na bardzo małych powierzchniach, mniejszych nawet od długości fali światła w próżni. Te właściwości dają nam interesujące perspektywy dla przyszłych badań i zastosowań praktycznych nowego kondensatu, mówi profesor Päivi Törmä.
      Głównym problemem związanym z nowym rodzajem kondensatu jest fakt, że błyskawicznie się on pojawia i znika. Z naszych wyliczeń wynika, że czas jego życia jest liczony w pikosekundach, wyjaśnia doktorant Antti Moilanen. Naukowcy musieli więc wymyślić sposób na udowodnienie istnienia czegoś, co znika po bilionowych części sekundy. Wpadli na pomysł, by zmusić kondensat do poruszania się. Kondensat powoduje, że złote nanopręciki emitują światło. Obserwując to światło możemy badać zmiany kondensatu w czasie, dodaje Tommi Hakala. Emitowane światło jest podobne do światła laserowego. Możemy zmieniać odległości pomiędzy nanopręcikami, co pozwala nam na zdecydowanie, czy mamy do czynienia z kondensacją Bosego-Einsteina czy z pojawieniem się zwykłego światła laserowego. To są dwa bardzo zbliżone zjawiska fizyczne, a kluczowym jest możliwość odróżnienia ich od siebie. Oba nadają się też do odmiennych zastosowań, mówi profesor Törmä.
      Światło laserowe i kondensacja Bosego-Einsteina dają jasne promienie, jednak koherencje światła mają różne właściwości. To zaś wpływa na sposób, w jaki można manipulować światłem w zależności od wymaganych zastosowań. Kondensat pozwala na uzyskiwanie niezwykle krótkich impulsów światła, które mogą zostać wykorzystane do szybkiego przekazywania i przetwarzania informacji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      IBM pokaże dzisiaj prototypowy optyczny układ scalony „Holey Optochip“. To pierwszy równoległy optyczny nadajnik-odbiornik pracujący z prędkością terabita na sekundę. Urządzenie działa zatem ośmiokrotnie szybciej niż inne tego typu kości. Układ pozwala na tak szybki transfer danych, że mógłby obsłużyć jednocześnie 100 000 typowych użytkowników internetu. Za jego pomocą można by w ciągu około godziny przesłać zawartość Biblioteki Kongresu USA, największej biblioteki świata.
      Holey Optochip powstał dzięki wywierceniu 48 otworów w standardowym układzie CMOS. Dało to dostęp do 24 optycznych nadajników i 24 optycznych odbiorników. Przy tworzeniu kości zwrócono też uwagę na pobór mocy. Jest on jednym z najbardziej energooszczędnych układów pod względem ilości energii potrzebnej do przesłania jednego bita informacji. Holey Optochip potrzebuje do pracy zaledwie 5 watów.
      Cały układ mierzy zaledwie 5,2x5,8 mm. Odbiornikami sygnału są fotodiody, a nadajnikami standardowe lasery półprzewodnikowe VCSEL pracujące emitujące światło o długości fali 850 nm.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wykorzystując komórki macierzyste pobrane w pobliżu warstwy granicznej wewnętrznej ludzkiej siatkówki, naukowcy z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego i Moorfields Eye Hospital przywrócili wzrok szczurom. Mają nadzieję, że zabieg uda się także w przypadku naszego gatunku, co pozwoliłoby na leczenie chorych np. z jaskrą.
      Brytyjczycy sądzą, że udało im się odtworzyć "zasoby" komórek zwojowych siatkówki, których aksony tworzą pasmo wzrokowe (rozciąga się ono od skrzyżowania wzrokowego do podkorowego ośrodka wzrokowego - ciała kolankowatego bocznego).
      Za zgodą rodzin akademicy pobrali z oczu przeznaczonych do przeszczepu rogówki próbki komórek macierzystych współistniejącego z neuronami i wspomagającego ich funkcje gleju Müllera. Trafiły one do hodowli laboratoryjnych i przekształciły się w komórki zwojowe siatkówki. Następnie wszczepiono je do oczu gryzoni.
      Ponieważ szczury nie miały wcześniej komórek zwojowych siatkówki, były ślepe. Po przeszczepie elektrody mocowane do łba ujawniły, że mózg reaguje na światło o niewielkim natężeniu.
      Dr Astrid Limb podkreśla, że choć jeszcze daleko do operacji w klinikach okulistycznych, poczyniono ważny krok naprzód w kierunku leczenia jaskry i chorób pokrewnych. W przebiegu jaskry podwyższone ciśnienie w gałce ocznej prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia nerwu wzrokowego oraz właśnie komórek zwojowych siatkówki.
      Przypomnijmy, że badania zespołu dr. Toma Reha z Uniwersytetu Waszyngtońskiego z 2008 r. wykazały, że nie tylko glej Müllera młodych ssaków jest zdolny do podziałów, w wyniku których powstają komórki progenitorowe, zdolne do rozwijania w nowe neurony. Dorosły glej także może zostać ponownie zastymulowany do podziałów.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skłaniając ludzi do myślenia w szybkim tempie, można ich zachęcić do podejmowania ryzyka. Amerykańscy psycholodzy uważają, że współczesne filmy o wartkiej akcji czy migające światła w kasynie wywierają na nas taki właśnie wpływ.
      W ramach wcześniejszych badań prof. Emily Pronin z Princeton University wykazała, że można zmienić tempo myślenia i że myślenie w żywszym tempie wprowadza ludzi w dobry nastrój. Wiedząc to, Amerykanka zastanawiała się, czy myśląc szybko, jesteśmy bardziej skłonni podejmować ryzyko. Stąd pomysł na 2 eksperymenty.
      W 1. uczestnicy odczytywali na głos stwierdzenia wyświetlane na ekranie komputera. Prędkość wyświetlania można było kontrolować i czasem była ona 2-krotnie większa od zwykłego tempa czytania, a czasem 2-krotnie mniejsza. Później ochotnicy mieli nadmuchać serię wirtualnych balonów. Każde dmuchnięcie dodawało do banku kolejne 5 centów, jednocześnie zwiększało się jednak ryzyko pęknięcia. Jeśli dana osoba przestawała dmuchać przed pęknięciem, zachowywała zebrane pieniądze. Jeśli nie, ulatniały się one razem z powietrzem z pękniętego balonu. Okazało się, że osoby, które zmuszono do czytania z prędkością większą od przeciętnej, dmuchały dłużej niż reszta i z większym prawdopodobieństwem traciły pieniądze.
      W drugim eksperymencie badani oglądali 3 filmiki wideo. Każdy przedstawiał neutralne sceny - np. wodospady, iguany czy miasta - ale zróżnicowano je ze względu na średnią długość ujęcia. Tempo było więc bardzo duże (jak w klipach muzycznych), średnie (jak w typowym filmie hollywoodzkim) albo plasowało się między nimi. Po obejrzeniu nagrań uczestnicy studium wypełniali kwestionariusz z pytaniami dotyczącymi prawdopodobieństwa angażowania się w najbliższym półroczu w ryzykowne zachowania, np. seks bez zabezpieczeń. I tym razem stwierdzono, że im większe tempo filmu i myślenia, tym większa skłonność do podejmowania ryzyka.
×
×
  • Create New...