Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Dla większości kobiet wybór jest prosty. Zapytane, co wolą: seks czy wypad na zakupy po nowe ubrania, decydują się na... to drugie.

Kiedy wśród Amerykanek przeprowadzono sondaż, okazało się, że mogłyby zrezygnować ze współżycia średnio na 15 miesięcy, a ekstremistki zgodziłyby się nawet na 3-letnią abstynencję, byle tylko całkowicie wymienić garderobę. Badanie objęło 1000 pań z 10 miast USA.

Sześćdziesiąt jeden procent ankietowanych twierdziło, że utrata ulubionego ciucha byłaby gorsza od nieuprawiania seksu przez miesiąc.

Niektórzy ludzie mawiają, że ubranie stwarza człowieka, ale właściwy strój może go nawet odmienić — twierdzi projektant mody i stylista Carson Kressley.

Sondaż wykazał ponadto, iż ulubione rzeczy są trwalsze od związków z innymi ludźmi. Okazało się bowiem, że przeciętna kobieta w wieku od 18 do 54 lat trzyma superciuch w swojej szafie przez 12,5 roku, czyli o rok dłużej, niż trwał najdłuższy w jej życiu związek. Siedemdziesiąt procent zakochało się od pierwszego wejrzenia w sklepie w jakiejś części garderoby, a jeśli chodzi o mężczyznę, zdarzyło się to tylko 54 proc. respondentek.

Prawie połowa pań podpytywanych przez Unilever (48%) uważała, że w zakresie dawania pewności siebie i poczucia bycia seksowną na ulubionym ciuchu można polegać bardziej niż na partnerze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Okazało się bowiem, że przeciętna kobieta w wieku od 18 do 54 lat trzyma superciuch w swojej szafie przez 12,5 roku, czyli o rok dłużej, niż trwał najdłuższy w jej życiu związek.

 

Krótko trwają te związki u nich (11,5 roku). 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W wieku od 18 lat...

 

Raczej ciężko sobie wyobrazić 20-latkę, która ma na koncie dłuższy związek, niż 11,5 roku. Nic dziwnego, że w związku z tym zaniża średnią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
w wieku od 18 do 54 lat trzyma superciuch w swojej szafie przez 12,5 roku

 

Raczej 18 latka nie trzyma ciuchów jak miała 5,5 roku (bo się w nie nie mieści) ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
Dla większości kobiet wybór jest prosty. Zapytane, co wolą: seks czy wypad na zakupy po nowe ubrania, decydują się na... to drugie.

 

Kiedy wśród Amerykanek przeprowadzono sondaż, okazało się, że mogłyby zrezygnować ze współżycia średnio na 15 miesięcy, a ekstremistki zgodziłyby się nawet na 3-letnią abstynencję, byle tylko całkowicie wymienić garderobę. Badanie objęło 1000 pań z 10 miast USA.

Heh. Te to zawsze mają problemy. Miałem okazje popatrzeć na zdjęcia Amerykanek, ale nie takich z filmów, czy seriali tylko takich serio serio. Za piękne to one nie są (duuuże problemy z nadwagą ma tam ogrom ludzi).

Sondaż wykazał ponadto, iż ulubione rzeczy są trwalsze od związków z innymi ludźmi. Okazało się bowiem, że przeciętna kobieta w wieku od 18 do 54 lat trzyma superciuch w swojej szafie przez 12,5 roku, czyli o rok dłużej, niż trwał najdłuższy w jej życiu związek. Siedemdziesiąt procent zakochało się od pierwszego wejrzenia w sklepie w jakiejś części garderoby, a jeśli chodzi o mężczyznę, zdarzyło się to tylko 54 proc. respondentek.

Jeżeli taki mają system wartości, to szczerze im współczuje. Ostatnio na Angielskim miałem bardzo ciekawy temat, mianowicie: "Shopaholism". Ubranie, czy inne dobro konsumpcyjne daje ci wspaniałą iluzję szczęścia na kilka godzin, być może dni. Potem kupujesz nowe. Potem nowe. Itd. potem rodzi się pustka w człowieku. A potem, gdy rozgrabiły twoją psychikę, ciało, a także portfel koncerny, które na tobie zarobiły, to zostaje ci iść i dać zarobić psychiatrze. Przykre.

Prawie połowa pań podpytywanych przez Unilever (48%) uważała, że w zakresie dawania pewności siebie i poczucia bycia seksowną na ulubionym ciuchu można polegać bardziej niż na partnerze.

Snobizm, konsumpcjonizm od najmłodszych lat rodzi skrajny egoizm w przyszłości. Jak egoista ma zrozumieć drugiego człowieka, współczuć mu skoro tylko umie myśleć o sobie i chcieć więcej bo wciąż mu mało, jest smutny, nikt go nie rozumie, bo przecież większość jest takich jak on / ona. Straszne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Prawie połowa pań podpytywanych przez Unilever (48%) uważała, że w zakresie dawania pewności siebie i poczucia bycia seksowną na ulubionym ciuchu można polegać bardziej niż na partnerze.

 

Snobizm, konsumpcjonizm od najmłodszych lat rodzi skrajny egoizm w przyszłości. Jak egoista ma zrozumieć drugiego człowieka, współczuć mu skoro tylko umie myśleć o sobie i chcieć więcej bo wciąż mu mało, jest smutny, nikt go nie rozumie, bo przecież większość jest takich jak on / ona. Straszne.

 

Straszne, starszne. Przecież łatwiej jest pójść do sklepu, kupić sobie trochę szczęścia w postaci paru łaszków niż inwestować czas, uczucia w drugą osobę... Do czego to wszystko prowadzi... I proszę Was, nie odpowiadajcie. Niestety znam odpowiedz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

kobiety trzeba szukać w dobrym miejscu, np na uczelni, najlepiej na informatyce(kobiety są akomputerowe i jest pole do robienia wrażenia:żart, ale czasem się sprawdza), a z resztą zdaje się, że artykuł nie odpowiada na posatawiony sobie problem, lepszy byłby tytuł "czego pragną kobiety?",(film o tym tytule też nie odpowiedział na pytanie) : należy być przygotowanym na wszystko (i pomysleć: co kobieta lubi bardziej od ciucha:żart) : nie znam odpowiedzi na pytanie artykułu a przydałaby się ;

jedno jest pewne: kobiety nie szuka sie w barze, na siłowni, na plaży i na "finansach i rachunkowości"(mimo, że całe mrowie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie macintosh! Gdzie szukać tych ambitniejszych panienek? Przecież nie pójdzie taka na byle jaką imprezę, a nawet jeśli to znajdź ją przy tych wszystkich "niezbyt wartościowych" (chociaż nie powiem, że takie się nie przydają. Przecież z kimś trzeba zakończyć wieczór 8) ) Ostatnimi czasy zauważyłem, że w bibliotece można znaleźć nie tylko ciekawą książkę  ;D

 

BTW Z kobietą informatykiem jest jak z świnką morską- ani świnka ani morska ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

kobieta: odwieczna zagadka ludzkości;

inaczej to bez sensu, byle dała się s'hack'ować ;

wymysliłem fajne powiedzonko: "don't hack my computer - hack me!" ;

znam jedną kobietę informatyka: porzuciła to, ma gadane, i nieziemsko dużo pod sufitem, ale poza moim zasięgiem, myśle o niej jak o ... nie wiem, po prostu mnie ciekawi;

więc kobiety musze szukać gdzie indziej... choć to bez sensu

btw: znam jescze moja nauczycielke, piękna nie, fajna tak(5 lat temu w liceum); znam pewną mame informatyka: ma gadane i też to porzuciła, ma 4 dzieci i lekko przechlapane, ale najprawdopodobniej jest szczęśliwa ; kobiety zazwyczaj w to nie brną bo potrzebują szybko i dużo się wygadać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
BTW Z kobietą informatykiem jest jak z świnką morską- ani świnka ani morska    ;))

;)

kobieta lubi bardziej od ciucha:żart) : nie znam odpowiedzi na pytanie artykułu a przydałaby się ;

jedno jest pewne: kobiety nie szuka sie w barze, na siłowni, na plaży i na "finansach i rachunkowości"(mimo, że całe mrowie)

No to to oczywiste, wartościowa dziewczyna nie pokazuje się w takich miejscach. Większość Tych bez wartości idzie przede wszystkim za modą, nie tylko taką ubraniową, ale także imprezową, zachowania, itp.

Dokładnie macintosh! Gdzie szukać tych ambitniejszych panienek? Przecież nie pójdzie taka na byle jaką imprezę, a nawet jeśli to znajdź ją przy tych wszystkich "niezbyt wartościowych"

1. ubranie, jeżeli skąpe, lub krzykliwe to już wiesz że niewartościowa

2. makijaż, jeżeli za mocny, to j.w.

3. zachowanie, jeżeli się produkuje "tzn. próbuje zwrócić na siebie uwagę, w wiele dostępnych sposobów, krzyczy, porusza się w sposób wyrachowany, obsceniczny to jak wyżej, nadmierna frywolność."

4. jeżeli nie jest jak wyżej, to porozmawiaj, już po kilku minutach rozmowy możesz mieć zarys ogólny profilu psychologicznego. Taka mała rada: rozmawiaj dużo z ludźmi, nie tylko kobietami, ale też i nigdy nie podchodź do niej jak do kobiety która ci się podoba, tylko jak do osoby z którą możesz na zimno porozmawiać. Poznaj trochę charakterów ludzkich, a w pewnym momencie zaczniesz widzieć (głównie u tych bezwartościowych imprezowiczek, galerianek, emo, itp. schematyczne myślenie, różniące się dosłownie w szczegółach, paradoksy kierujące ich życiem, uwierz jest to straszne a zarazem takie trywialne...

Jeżeli chcesz coś więcej to daj znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

wymoderowałem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

A może znajdziesz sobie taką w podobnym wieku, najlepiej rok młodszą, podobnego wzrostu, najlepiej odrobinę niższą, i z jakimiś problemami. Wiesz problemy dotyczą każdego człowieka, bez wyjątku. Jeżeli byś jej pomagał, bylibyście na tym samym etapie życiowym, to mielibyście wspólne tematy, wspólnie moglibyście rozwijać swoje umiejętności (bez skojarzeń), patrzeć na życie i brnąć przez nie. Dzięki temu związek by był bogatszy. Jak byś znalazł dziewczynę która jest neutralna w zachowaniu albo często smutna, i byś ją s'hacko'wał, to miałbyś lepiej, a dla czego? łatwiej jest być wyrozumiałym człowiekiem, jeżeli sam masz jakieś męczące cię problemy. Wspólne stawiali czoła rzeczywistości, pomoc jej przybliżyła by was do siebie. Szukaj... nie wiem gdzie, to jest kwestia przypadku (przeznaczenia, PM, whatever), jeżeli kilka razy będziesz miał porażkę... co nie zabija to wzmacnia, poznasz trochę ludzkich charakterów, a ta wiedza jest bezcenna.

Ps. Nie trać czasu na westchnienia dla starej baby, tylko tracisz czas i robisz sobie płonne nadzieje!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Emmet Lathrop 'Doc' Brown był znacznie starszy od Swojej Kobiety z 1885/choć to względne/...nawet miał z Nią juliusza i verna...

tymku: ok - przeprowadze wstępne testy

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. ubranie, jeżeli skąpe, lub krzykliwe to już wiesz że niewartościowa

2. makijaż, jeżeli za mocny, to j.w.

3. zachowanie, jeżeli się produkuje "tzn. próbuje zwrócić na siebie uwagę, w wiele dostępnych sposobów, krzyczy, porusza się w sposób wyrachowany, obsceniczny to jak wyżej, nadmierna frywolność."

 

Na imprezy nie chodzą panny inne niż w punktach 1-3  ;D ;D

 

Ale bez tych panienek od 1 do 3 było by nuudno przecież ;)

 

BTW kto jest z Poznania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Jeszcze kilka kwestii.

1. Obejrzyj sobie film pod tytułem HITCH - wiele ci wyjaśni

2. Nigdy nie bądź namolny dla kobiety, nie nachodź jej, bo poczuje się osaczona i przegrałeś

(tzn. nie wydzwaniaj za dużo, nie zapraszaj nigdzie - o tym dalej)

3. Jeżeli powie nie, to z miejsca daj spokój (możesz ją niepotrzebnie denerwować, a w skrajnym przypadku jakiś jej kolega niedyplomatycznie wytłumaczy ci znaczenia słowa nie), jeżeli będzie ci mówić że "nie jest pewna swych uczuć" - też lepiej daj spokój. Miałem kolegę którego dziewczyna w ten sposób wodziła przez prawie rok, wykorzystywała go, a potem jak gdyby nigdy nic powiedziała -"Wiesz, ja jednak nic do ciebie nie czuje"

4. Nigdy, ale to nigdy nie podrywaj dziewczyny ze szkoły, a tym bardziej ze swojej grupy. Po pierwsze możesz totalnie sobie zszargać opinię, zniszczyć respekt, jeżeli takowy masz. Po drugie jeżeli okaże się jakąś wybitnie wredną babą to zamieni ci życie szkole w koszmar. W szkole staraj się być niezależny.

5. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jaka powinna nastąpić jest płaszczyzna porozumienia. Co to znaczy? Rozmawiasz z potencjalną ofiarą, jeżeli jakoś się dogadujecie, jest rozmowa, która się jakoś klei to już dobrze, jeżeli nie masz z taką o czym rozmawiać, to odpuść.

6. Nigdy nie udawaj kogoś kim nie jesteś, powiem tak głupie oklepane słowa: "Bądź sobą" Wyobraź sobie że byś udawał kogoś innego niż w rzeczywistości jesteś. Po jakim czasie miał byś dosyć?

7. Dobieraj osobę o podobnym charakterze, jeżeli jesteś spokojny, rozważny, to takiej kobiety szukaj. Wyobraź sobie że zadasz się z imprezowiczką cierpiącą na ADHD.

8. Nigdy po rozmowie, czy spacerze nie mów o randce, nie zapraszaj, a w szczególności do kina czy restauracji. Jak byś sie poczuł gdyby starszy pan zaprosił cię do kina albo do restauracji? Wiadomo czego chce.

9. Nigdy nie mów że nie masz zainteresowań, że się nudzisz, bo wyjdzie że chcesz ją, bo z braku laku to i kit dobry.

10. Więcej jej słuchaj, jak mów, pytaj się o coś odnośnie rozmowy.

11. Nie zadawaj pytania: Czy masz chłopaka, bo wiadomo do czego to prowadzi, wtedy jesteś spalony.

12. W razie czego możesz subtelnie zapytać: "czy może chciałabyś się kiedyś wybrać na spacer".

13. Nigdy z niczym jej nie popędzaj, jeżeli potrzebuje czasu to jej daj, to jest bardzo szeroki aspekt.

14. Nie używaj wulgarnych słów, czy z jakimś erotycznym podtekstem, nie zasuwaj slangiem.

15. Masz szerokie pole do działania, do rozmów, do żartowania, nie przesadź jednak z niczym, balansuj na skali umiarkowania ze wszystkim.

16. Nigdy, ale pod żadnym pozorem nie mów jej po tygodniu znajomości, czy kliku tygodniach, a tym bardziej na początku słów w stylu: "Kocham cię", czy "Jesteś miłością mojego życia", bo wyjdziesz na buca, którego nawet mama nie kochała, a jedynym zainteresowaniem telenowela.

17. Jeżeli ci jakaś dziewczyna bardzo podoba, i w ogóle uważasz że jest piękna, i niedostępna i wszystkim się podoba... spójrz na to z innej strony, postaraj się dostrzec zachowanie i wiele wiele innych, postaraj się zobaczyć wady. Jak zobaczysz "to prawdziwe", to postaraj się dostrzec inne kobiety w twoim otoczeniu, które mogą być wiele wiele ciekawsze, choć nie "olśniewające" na pierwszy punkt widzenia. powinieneś poczytać trochę dobrej literatury... nawet powieści, w których znajdziesz wiele odpowiedzi, a także dzięki którym wiele zrozumiesz.

18. Zostaje aspekt cielesny, ale to może innym razem, jeżeli chcesz wiedzieć.

W razie wszelkich wątpliwości postaram się pomóc. Masz pytania, pisz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to nam się powoli "poradnik podrywacza" zaczyna tu (na forum popularnonaukowym) rysować  ;)

 

tymeknafali Do kogo kierowałeś swoje słowa? Ogólnie, czy konkretnie do kogoś z nas?

 

BTW Hmm... Całkiem ciekawie by się zrobiło, gdyby tak ekipą forumowiczów z KW na podryw by się udać  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

ja tam się nie wybieram na podryw, to jakiś sport?

trafia człowieka jak piorun i po nim, skończony

nie zaszkodzi poczytać troche o dyplomacji

tym bardziej jakby piorun trafił...

"poradnik podrywacza"? przecież kobieta to ODWIECZNA ZAGADKA LUDZKOŚCI(!) i nieziemsko(nieskończenie/niepomiernie...kobieta) złożony organizm(psycho-fiz)  :;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobieta zagadka ? Człowiek to wielka zagadka, bezwzględu na płeć ! a sprowadzanie pojęcia kobiety do niesamowicie skomplikowanej istoty jest błędem, wielkim błędem ;) i zapewne poznając każdego mężczyzne osobiscie doszłabym do wniosku, że wasze humory i osobowość jest równie skomplikowana jak i moja czy innej dziewczyny ;) mogę zauważyć w waszych wypowiedziać utarte, płytkie, osądy mężczyzn o kobietach- istotach złożonych :D

 

co do porad w wybieraniu odpowiedniej partnerki to są totalnie bezużyteczne :) czyż to nie wasze zdanie, że każda kobieta jest inna :) w prawdzie jak każdy mężczyzna :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

mój płytki osąd, że kobieta jest złożona i przekombinowana musi działać, bo inaczej nie zmierzałbym do poznania jej istoty/duszy/przeżyć/marzeń; mimo, że uważasz, że to uproszczenie to ono pomaga ;) czyli daje motywację, z resztą nie może być nudno, więc trzeba przekombinowywać  ;)

ja trzymam się zdania 'Doc'a  8)

no dobra, trochę nie zrozumiałem: póki co mam tylko ciekawość(w poznawaniu takiej jednej)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
tymeknafali Do kogo kierowałeś swoje słowa? Ogólnie, czy konkretnie do kogoś z nas?

Przede wszystkim do mac'a, poza tym dla każdego chętnego kto jest samotny, nie może sobie dziewczyny znaleźć i błędnie patrzy na pewne koło swoich zachowań.

No to nam się powoli "poradnik podrywacza" zaczyna tu (na forum popularnonaukowym) rysować 

Nie poradnik podrywacza, tylko ogólny zarys zachowań, jakie są potencjalnie mile widziane. jakaś estetyka i kosmetyka powinna zostać zachowana.

ja tam się nie wybieram na podryw, to jakiś sport?

Kto tak myśli (że to sport) jest dla mnie z góry przegrany na dłuższą metę, jest dupkiem w moich oczach.

BTW Hmm... Całkiem ciekawie by się zrobiło, gdyby tak ekipą forumowiczów z KW na podryw by się udać

Co żeście tak się uczepili słowa podryw... poznanie przede wszystkim charakterów ludzkich, historii, poznawanie dzięki nim, nowa wiedza. Czy rozmowa z dziewczyną z zachowaniem kilku punktów estetyki które napisałem musi być od razu podrywaniem? Może być ciekawą lekcją, tak samo jak rozmowa z kolegą, który się wam chwali jakimiś podbojami, np. ciekawą wycieczką rowerową w góry. Nauczcie się słuchać ludzi, dużo pozytywnego z tego mozna wyciągnąć.

No to nam się powoli "poradnik podrywacza" zaczyna tu (na forum popularnonaukowym) rysować

Jeszcze raz nie poradnik, tylko przewodnik estetyczny. Wiedza jeszcze nikogo nie zabiła (no chyba że jakieś ciemne interesy), a jej brak prowadził do upadku imperiów.

"poradnik podrywacza"? przecież kobieta to ODWIECZNA ZAGADKA LUDZKOŚCI(!) i nieziemsko(nieskończenie/niepomiernie...kobieta) złożony organizm(psycho-fiz)

OMG, LOL, ROTFL.

Kobieta zagadka ? Człowiek to wielka zagadka, bezwzględu na płeć !

Cholernie mądre słowa, popieram w 100%.

i zapewne poznając każdego mężczyzne osobiscie doszłabym do wniosku, że wasze humory i osobowość jest równie skomplikowana jak i moja czy innej dziewczyny

Kolejne cholernie mądre słowa. Również popieram w 100%.

co do porad w wybieraniu odpowiedniej partnerki to są totalnie bezużyteczne czyż to nie wasze zdanie, że każda kobieta jest inna  w prawdzie jak każdy mężczyzna

Tego że każda jest inna nie zaprzeczyłem, dowód:

5. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jaka powinna nastąpić jest płaszczyzna porozumienia. Co to znaczy? Rozmawiasz z potencjalną ofiarą, jeżeli jakoś się dogadujecie, jest rozmowa, która się jakoś klei to już dobrze, jeżeli nie masz z taką o czym rozmawiać, to odpuść.
7. Dobieraj osobę o podobnym charakterze, jeżeli jesteś spokojny, rozważny, to takiej kobiety szukaj. Wyobraź sobie że zadasz się z imprezowiczką cierpiącą na ADHD.

A co do użyteczności ;D... właśnie.

Moje punkty faktycznie są bezuzyteczne dla dziewczyn / kobiet pokroju tych, które opisałem wcześniej w czterech punktach.

Proszę nie kryguj się. Zadaj sobie pytanie, jak byś zareagowała na faceta, powiedzmy średnio przystojny, albo całkiem fajny, podchodzi do ciebie, wylatuje z tekstem: "cześć mała, fajny mamy wieczór no nie kurde"

Albo inaczej: po pięciu minutach zaprasza cię już do kina, albo popisuje się jakimś prostackim zachowaniem. Oczywiście powiedz mi jak byś się poczuła gdyby po tygodniu, dwóch znajomości jeszcze obcy facet powiedział ci że cię kocha? Gdyby bez przerwy zarzucał cię bez przerwy jakimś kawałami i głupkowatymi tekstami? Gdyby w ogóle cię nie słuchał, tylko narzucał bez przerwy tok rozmowy, niekoniecznie o czymś interesującym? Ciągle ci się narzucał: Może pójdziemy do kina? A może do teatru? To może do mnie? Za godzinę SMS, co pięć minut SMS, itd...

mój płytki osąd, że kobieta jest złożona i przekombinowana musi działać, bo inaczej nie zmierzałbym do poznania jej istoty/duszy/przeżyć/marzeń; mimo, że uważasz, że to uproszczenie to ono pomaga czyli daje motywację, z resztą nie może być nudno, więc trzeba przekombinowywać

O ja pierdziele... mac'u, Ty już cały scenariusz dla niej i dla siebie ułożyłeś, a potem będziecie wspólnie odgrywać pewne role jak w teatrze. Zastanów się czy ona ma być celem twoich działań, czy środkiem do osiągnięcia celów. Jeżeli chcesz być jej bohaterem, eksplorerem wszystkich aspektów jej życia i osobowości, czy uszczęśliwiaczem, to znaczy że realizujesz plan. Czy zastanowiłeś się chociaż raz, jaka chciała by być twoja potencjalna ofiara, czego wymagała by od ciebie? Pomyśl nad tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja tam się nie wybieram na podryw, to jakiś sport?

Kto tak myśli (że to sport) jest dla mnie z góry przegrany na dłuższą metę, jest dupkiem w moich oczach.

Zgadzam się, ale tylko wtedy, kiedy ukrywa swoje "sportowe" zamiary pod płaszczykiem pozorowania wielkiej miłości. Jeżeli obie osoby chcą się po prostu wyżyć i nie ukrywają tego, to jest to co prawda dośc prymitywne, ale wyznaję zasadę, że nie jest to moja sprawa i nie czepiam się tego.

 

Czy rozmowa z dziewczyną z zachowaniem kilku punktów estetyki które napisałem musi być od razu podrywaniem?

Otóż to. Nie wiem, czy jest to jakaś reguła, ale większość naprawdę udanych związków z mojego otoczenia zaczęła się tak naprawdę od próby zaprzyjaźnienia się (i "tylko" zaprzyjaźnienia się na początku), z którego niespodziewanie wyszło "coś więcej", a nie na zasadzie próby zdobycia czyjegoś serca od samego początku znajomości.

 

Kobieta zagadka ? Człowiek to wielka zagadka, bezwzględu na płeć !

Cholernie mądre słowa, popieram w 100%.

I ja też, choć muszę przyznać, że kobiety są w moim odczuciu o wiele bardziej nieprzewidywalnymi i złożonymi istotami. Facet jest raczej przewidywalny, działa przeważnie bardziej racjonalnie i powtarzalnie. Mimo to, warto pamiętać, że jest to tylko uproszczenie, bo pomiędzy poszczególnymi osobami danej płci mogą się pojawiać ogromne różnice.

 

5. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jaka powinna nastąpić jest płaszczyzna porozumienia. Co to znaczy? Rozmawiasz z potencjalną ofiarą, jeżeli jakoś się dogadujecie, jest rozmowa, która się jakoś klei to już dobrze, jeżeli nie masz z taką o czym rozmawiać, to odpuść.

Genialne w swej prostocie.

 

7. Dobieraj osobę o podobnym charakterze, jeżeli jesteś spokojny, rozważny, to takiej kobiety szukaj. Wyobraź sobie że zadasz się z imprezowiczką cierpiącą na ADHD.

No, tu jest różnie. Związki na zasadzie "ogień i woda" też często się udają na dłuższą metę, ale oczywiście tylko wtedy, gdy istnieje co najmniej jedna solidna płaszczyzna porozumienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Otóż to. Nie wiem, czy jest to jakaś reguła, ale większość naprawdę udanych związków z mojego otoczenia zaczęła się tak naprawdę od próby zaprzyjaźnienia się (i "tylko" zaprzyjaźnienia się na początku), z którego niespodziewanie wyszło "coś więcej", a nie na zasadzie próby zdobycia czyjegoś serca od samego początku znajomości.

podoba mi się ten pogląd  :-[

po przemyśleniu uznałem go za swój  ;)

//jednak zostawiam sobie rezerwę na "trafienie przez piorun": mało możliwe, ale kto tam to wie na Kogo uda sie trafić-wydumane to(kiedy wymyśli się sobie co by się chciało):z drugiej strony, gdy pozostawi się w sobie otwartość->skutki moga być absurdalnie nieoczekiwane  ;) (mam nadzieje, że nie mam pojęcia co jest po drugiej stronie lustra)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
//jednak zostawiam sobie rezerwę na "trafienie przez piorun": mało możliwe, ale kto tam to wie na Kogo uda sie trafić-wydumane to(kiedy wymyśli się sobie co by się chciało):z drugiej strony, gdy pozostawi się w sobie otwartość->skutki moga być absurdalnie nieoczekiwane  Chichot (mam nadzieje, że nie mam pojęcia co jest po drugiej stronie lustra)

Powodzenia! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak milo sie to czyta ehehhe... faceci ;) zwlaszcza jak jest sie informatyczka chodzaca w fajnych ciuchach na imprezy ;D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

my tu rozmawiamy o "być albo nie być" a ty sobie jaja robisz(!!)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obniżanie poziomu złego cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału i udaru. Za idealne uznaje się poziomy poniżej 100 mg/dl. Czy jednak stężenie LDL może być zbyt niskie? Okazuje się, że prawdopodobnie tak, bo kobiety z LDL poniżej 70 mg/dl są ponad 2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym niż kobiety z poziomem LDL wynoszącym 100-130 mg/dl.
      Autorzy raportu z pisma Neurology odkryli również, że panie z najniższym poziomem trójglicerydów miały podwyższone ryzyko udaru krwotocznego w porównaniu do ochotniczek z najwyższym ich stężeniem.
      Naukowcy podkreślają, że udary krwotoczne są o wiele rzadsze od udarów niedokrwiennych. Są trudniejsze w leczeniu, a przez to bardziej śmiertelne.
      Obniżanie poziomu cholesterolu i trójglicerydów, np. przez modyfikację diety bądź zażywanie statyn, to popularna metoda zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. Nasze duże badanie pokazuje jednak, że u kobiet bardzo niskie stężenia także niosą za sobą pewne ryzyko. Kobiety mają wyższe ryzyko udaru niż mężczyźni, po części dlatego, że żyją dłużej, dlatego jasne sprecyzowanie metod obniżania ryzyka jest bardzo istotne - podkreśla Pamela Rist z Brigham and Women's Hospital w Bostonie.
      Badanie objęło 27.937 kobiet w wieku 45 i starszych, uczestniczek Women's Health Study, u których całkowity cholesterol (LDL, HDL i trójglicerydy) określono na początku studium. Naukowcy analizowali dane medyczne, by określić, ile pań przeszło udar krwotoczny.
      Średni okres, w którym śledzono losy ochotniczek, wynosił 19 lat. W sumie zidentyfikowano 137 przypadków udaru krwotocznego.
      Udar krwotoczny wystąpił u 9 z 1069 kobiet z poziomem cholesterolem rzędu 70 mg/dl bądź niższym, w porównaniu do 40 z 10.067 ze stężeniem cholesterolu między 100 a 130 mg/dl. Po wzięciu poprawki na inne czynniki, które mogą wpływać na ryzyko udaru, np. na wiek, palenie czy nadciśnienie, stwierdzono, że kobiety z bardzo niskim poziomem LDL są 2,2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym.
      W przypadku trójglicerydów panie podzielono na 4 grupy. Kobiety z grupy z najniższym stężeniem miały poziom na czczo wynoszący 74 mg/dl lub mniej albo poziom nie na czczo wynoszący 85 mg/dl bądź mniej. U kobiet z najwyższego kwartyla poziom na czczo wynosił ponad 156 mg/dl, a nie na czczo ponad 188 mg/dl.
      Amerykanie zauważyli, że udar krwotoczny miały 34 (0,6%) kobiety spośród 5.714 z najniższym stężeniem trójglicerydów, w porównaniu do 29 (0,4%) spośród 7.989 z najwyższym ich stężeniem. Po wzięciu poprawki na inne potencjalnie istotne czynniki, naukowcy stwierdzili, że przedstawicielki najniższego kwartyla były 2-krotnie bardziej zagrożone udarem.
      Dla cholesterolu całkowitego i dobrego cholesterolu HDL nie stwierdzono różnic dot. ryzyka udaru krwotocznego.
      Kobiety z bardzo niskim poziomem LDL lub niskim stężeniem trójglicerydów powinny być monitorowane przez lekarza pod kątem innych modyfikowalnych czynników ryzyka udaru. Chodzi np. o nadciśnienie i palenie [...]. Potrzebne są też dalsze badania, które pokażą, jak obniżyć zagrożenie udarem krwotocznym u pań z bardzo niskim poziomem LDL i niskim stężeniem trójglicerydów - zaznacza Rist.
      Ograniczeniem studium jest fakt, że poziomy cholesterolu i trójglicerydów mierzono tylko raz, na początku badań. Poza tym gdy mierzono te wartości, wiele ochotniczek przeszło już menopauzę, przez co akademicy nie sprawdzili, czy status menopauzalny w jakiś sposób modyfikuje związek miedzy poziomami cholesterolu oraz trójglicerydów i udarem krwotocznym.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pozbawione seksu samce muszek owocowych (Drosophila melanogaster) szukają ukojenia w alkoholu. Prof. Troy Zars, neurobiolog z University of Missouri, uważa, że zidentyfikowanie molekularnych i genetycznych mechanizmów kontrolowania zapotrzebowania na nagrodę może potencjalnie wpłynąć na rozumienie uzależnień od narkotyków i alkoholu u ludzi.
      Ostatnio akademicy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco zademonstrowali, że samce D. melanogaster, które wielokrotnie spółkowały w ciągu kilku dni, nie wykazywały preferencji w kierunku pożywienia zawierającego alkohol. Jeśli jednak samiec został odrzucony przez wybrankę lub nie miał dostępu do samic, pociąg do pokarmu zmieszanego z 15% alkoholem był u niego bardzo silny. Biolodzy uważają, że etanol zaspokajał zapotrzebowanie na fizyczną nagrodę.
      Podczas eksperymentów na UCSF samce D. melanogaster umieszczano albo w pojemnikach z dziewicami, albo z samicami, które już spółkowały. Podczas gdy te pierwsze szybko kopulują, te drugie tracą zainteresowanie amorami na czas oddziaływania substancji zwanej peptydem seksu. Samce wstrzykują ją w czasie spółkowania razem ze spermą.
      Odrzucone samce przestawały podejmować próby zdobycia samicy. Nie odzyskiwały wigoru i chęci nawet po umieszczeniu w pojemniku z dziewicami. Gdy zawiedzeni w miłości trafiali do pojemnika, gdzie mieli do dyspozycji 2 słomki: jedną zapewniającą czyste pożywienie, drugą z dostępem do jedzenia z domieszką alkoholu, można było zauważyć, że niezaspokojenie seksualne zwiększało chęć korzystania z procentów.
      Amerykanie tłumaczą, że kopulacja podwyższa, a deprywacja zmniejsza poziom neuropeptydu F (NPF). Z kolei aktywacja lub inhibicja układu NPF ogranicza albo wzmacnia preferencje alkoholowe. Uzyskane wyniki łączą zatem doświadczenia seksualne (społeczne), aktywność układu NPF i spożycie etanolu. Sztuczna aktywacja neuronów NPF jest nagradzająca sama w sobie i eliminuje zdolność nagradzającą alkoholu. Wg naukowców, aktywność osi NPF-receptor NPF oddaje stan układu nagrody muszki i odpowiednio modyfikuje zachowanie.
      Podczas doświadczeń Heberlein, Shohat-Ophir i inni zauważyli, że analogiczne zachowania da się wywołać za pomocą manipulacji genetycznych. Aktywując produkcję neuropeptydu F w mózgach samców, które nigdy nie spółkowały, można sprawić, że zachowują się one jak osobniki zaspokojone seksualnie, co przejawia się m.in. ukróceniem spożycia alkoholu. Z drugiej strony, obniżenie liczby receptorów NPF u samców po kopulacji sprawia, że zachowują się, jakby doznały odrzucenia (objawia się to wzmożonym piciem).
      Jako komentator ustaleń ekipy doktora Galita Shohata-Ophira Zars podkreśla, że pokusa przełożenia wyników badań na muszkach na człowieka jest ogromna, zwłaszcza że u ssaków występuje homolog neuropeptydu F - neuropeptyd Y (NYP). Na razie jednak trudno ferować ostateczne wyroki w tej sprawie.
      Jeśli okaże się, że neuropeptyd Y jest przetwornikiem między stanem psychicznym a tendencją do nadużywania alkoholu i narkotyków, będzie można opracować metody terapii bazujące na hamowaniu receptorów NYP - wyjaśnia dr Ulrike Heberlein z UCSF. Trwają właśnie testy kliniczne, w ramach których sprawdza się, czy podanie neuropeptydu Y usuwa niepokój i inne zaburzenia nastoju. Skądinąd wiadomo bowiem, że w depresji i zespole stresu pourazowego, jednostkach chorobowych, które dość często wiążą się z nadużywaniem alkoholu i narkotyków, poziom neuropeptydu Y w mózgu spada. Manipulowanie poziomem NYP nie wydaje się jednak takie proste, ponieważ występuje on w całym mózgu i jak zademonstrowały badania na gryzoniach, wpływa na wiele funkcji, w tym odżywianie i sen.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wolą polityków z niższymi głosami. Wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców sugerują, że na wybór konkretnego kandydata wpływa nie tylko sympatyzowanie z jakąś partią/ideologią, ale i czynniki natury biologicznej.
      Często błyskawicznie oceniamy kandydatów, bez pełnej wiedzy o ich programie czy pozycji. Najnowsze ustalenia mogą pomóc wyjaśnić czemu - uważa Rindy Anderson, biolog z Duke University. To jasne, że nasz głos przekazuje więcej informacji niż słowa, które wypowiadamy. Świadomość ta może pomóc w zrozumieniu czynników wpływających na nasze kontakty społeczne, a także w dociekaniu, czemu na wysokie stanowiska polityczne wybiera się mniej kobiet.
      Badając preferencje w zakresie wysokości głosu kandydatów, Anderson, Susan Peters (także z Duke University) oraz Casey Klofstad z Uniwersytetu w Miami nagrywali kobiety i mężczyzn wypowiadających zdanie "Zachęcam do głosowania na mnie w czasie listopadowych wyborów" (wtedy w USA mają się odbyć wybory prezydenckie). Później nagrania modyfikowano, uzyskując wersje wypowiadane wysokim i niskim głosem.
      Głosy żeńskie odtworzono 37 mężczyznom i 46 kobietom z Uniwersytetu w Miami, a głosy męskie 49 mężczyznom i 40 kobietom z Duke University. Okazało się, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali kandydatów z niższym głosem (bez względu na płeć polityka).
      W drugim eksperymencie nagrania prezentowano trzem grupom 35 mężczyzn i 35 kobiet. Proszono o wybranie kandydata, który wydawał się silniejszy, bardziej kompetentny i godny zaufania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przypisywali niższym kobiecym głosom wszystkie 3 cechy. Tylko mężczyźni postrzegali zaś niskie męskie głosy jako świadczące o większej sile i kompetencji. Anderson podejrzewa, że mężczyźni mogą być wyczuleni na wysokość głosu pozostałych przedstawicieli własnej płci, bo to pozwala wnioskować o ich tendencji do współzawodnictwa i agresji społecznej (na zachowanie i głos wpływa w końcu poziom testosteronu). Kobiety oceniają te cechy na podstawie innych wskazówek.
      Ponieważ na razie badania miały charakter laboratoryjny, Anderson przestrzega przed rozpatrywaniem wyników w zbyt szerokim kontekście. Rzeczywiście kobiety mają wyższe głosy od mężczyzn, ale głos to tylko jeden z czynników, które wpływają na niedoreprezentowanie kobiet wśród liderów. Zespół zamierza przeanalizować pod kątem głosu tegoroczne wybory prezydenckie w USA.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nie tylko w komediach mężczyźni głupieją w obecności pięknej kobiety. Przed trzema laty przeprowadzono badania, w których udowodniono, że po krótkiej interakcji z atrakcyjną kobietą mężczyźni wykazują obniżone zdolności umysłowe.
      Najnowsze eksperymenty, przeprowadzone na holenderskim Radboud University Nijmegen wykazały, że zdolności męskiego mózgu zostają upośledzone nawet wówczas, gdy panowie są przekonani, iż obserwuje ich kobieta.
      Sanne Nauts i jej zespół przeprowadzili serię eksperymentów, w których brali udział kobiety i mężczyźni. Najpierw badani przechodzili test Stroopa. Jego zadaniem jest pomiar zdolności do przetwarzania sprzecznych informacji. Polega on na tym, że badanym pokazuje się nazwy kolorów zapisane drukiem innego koloru niż jego nazwa. Na przykład wyraz „zielony“ może być zapisany na czerwono, a „niebieski“ na zielono. Zadaniem badanych jest jak najszybsze stwierdzenie, jaki kolor ma tusz, którym wydrukowano wyraz. To wymagające zadanie dla mózgu i niejednokrotnie wykazano, że jeśli mózg jest zmęczony, zadanie wykonywane jest wolniej.
      Po teście Stroopa badani brali udział w drugiej części eksperymentu. Mieli usiąść na krześle przed kamerą internetową i czytać na głos różne wyrazy. Powiedziano im, że przez kamerę będzie ich obserwowała osoba, która postara się z ruchu ich warg zgadnąć, jakie wyrazy czytają. Podano jedynie imię tej osoby. Części badanych podano imię męskie, części żeńskie. Po tej fazie badań ponownie zostali poddani testowi Stroopa. Okazało się, że kobiety osiągały takie same wyniki jak za pierwszym razem, niezależnie od płci osoby, która miała je obserwować. Tymczasem mężczyźni, którzy sądzili, że przez kamerę obserwowała ich kobieta gorzej rozwiązali test.
      Drugi eksperyment był bardzo podobny. Również i tym razem rozpoczęto od testu Stroopa. Po jego zakończeniu badanym powiedziano, że ponownie czeka ich test z czytaniem wyrazów do kamery. Ten etap jednak w rzeczywistości pominięto i po chwili powtórzono test Stroopa. Rezultaty były takie jak za pierwszym razem. U kobiet nie zauważono żadnej różnicy, u mężczyzn, którzy sądzili, że będą oglądani przez kobietę, wydajność spadła.
      Zdaniem Nauts takie wyniki pokazują, że nawet gdy kontakt zachodzi przez telefon czy komunikator, to sama  świadomość interakcji z kobietą upośledza zdolności umysłowe mężczyzn. Uczona spekuluje, że być może męski mózg jednocześnie podświadomie rozważa  szanse na umówienie się z przedstawicielką płci pięknej. Być może wytłumaczenie jest też inne. Mężczyźni mogą chcieć podświadomie zaimponować kobiecie. Wiele wcześniejszych eksperymentów pokazało, że im bardziej staramy się wywrzeć dobre wrażenie, tym gorzej mózg radzi sobie z tym zadaniem. Zauważono np. że jeśli ktoś ma silne uprzedzenia rasowe, to po rozmowie z osobą innej rasy, podczas której stara się ukryć swoje uprzedzenia, zdolności umysłowe się pogarszają. Podobne zjawisko zauważono wśród uboższych studentów elitarnych uniwersytetów, którzy są obserwowani przez swoich bogatych kolegów.
      Wszystko zatem wskazuje na to, że im bardziej skupiamy się na tym, jakie wrażenie wywieramy, tym większe mamy trudności w jasnym myśleniu. W przypadku mężczyzn wystarczy samo przekonanie o zachodzącej interakcji z kobietą, by zdolności umysłowe uległy obniżeniu.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pary, które na początku związku mają wyższy poziom oksytocyny we krwi, pozostają ze sobą dłużej od par z niższym stężeniem hormonu miłości (Psychoneuroendocrinology).
      Naukowcy z Uniwersytetu Bar-Ilan badali 60 par w wieku dwudziestu kilku lat, które zaczęły się spotykać w ciągu 3 ubiegłych miesięcy. Mierzono u nich poziom oksytocyny i gdy minęło pół roku, ponownie przyglądano się statusowi związku. Okazało się, że osoby z par z wyższym początkowym stężeniem hormonu z większym prawdopodobieństwem nadal ze sobą były, podczas gdy inni zdążyli się rozstać.
      Jak zauważają Izraelczycy, oksytocyna odgrywa ważną rolę w początkowych etapach romantycznego związku, a przywiązanie do partnera rozwija się zasadniczo podobnie jak przywiązanie matki do dziecka. Psycholodzy dywagują nawet, że sprej z oksytocyną można by wykorzystać w terapii.
      Na początku studium kobiety i mężczyzn z osobna wypytywano o obawy i nadzieje związane z relacją, a potem - już wspólnie - opowiadali oni o pozytywnych doświadczeniach. Od wszystkich pobrano krew. Pomyślano też o grupie kontrolnej złożonej z 43 singli. Okazało się, że stężenie oksytocyny u ludzi w "świeżych" związkach było średnio prawie 2 razy wyższe niż u samotnych. U par, które były dalej ze sobą po upływie 6 miesięcy, poziom hormonu utrzymywał się na stałym poziomie.
      Izraelczycy uważają, że stężenie oksytocyny na początkowych etapach związku można potraktować jako wskaźnik jego perspektyw. Autorzy eksperymentu podkreślają, że pary z wyższym poziomem hormonu okazywały sobie w czasie wywiadów więcej uczuć, dotykając się czy utrzymując kontakt wzrokowy. Takie zachowania podwyższają z kolei stężenie oksytocyny i miłosny krąg się zamyka...
      Ponieważ nie badano poziomu hormonu przed wejściem w związek, nie wiadomo, jaki jest kierunek zależności: czy to miłość nasila jej sekrecję, czy też osoby z wyższym stężeniem hormonu mają silniejszą tendencję do wiązania się i pozostawania w parach.
×
×
  • Create New...