Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Fascynujące odkrycie w Pompejach. Zwłoki dwóch mężczyzn zabitych przez lawinę piroklastyczną

Recommended Posts

W Pompejach dokonano kolejnego fascynującego odkrycia. Tym razem są nim niemal idealnie zachowane szczątki dwóch mężczyzn – najprawdopodobniej niewolnika i jego pana. Naukowcy sądzą, że obaj zginęli podczas próby ucieczki. Ich szczątki znaleziono w willi na obrzeżach Pompejów.

Najprawdopodobniej mężczyźni przeżyli pierwszą erupcję Wezuwiusza, która pokryła miasto grubą warstwą popiołu. Zginęli następnego dnia, gdy miasto zniszczyła lawina piroklastyczna. Obaj leżeli blisko siebie, a ich zwłoki znaleziono w miejscu, w którym odkryto stajnię ze zwłokami generalskich koni.

Zdaniem ekspertów młodszy z mężczyzn liczył sobie 18–25 lat. Niektóre kręgi miał skompresowane, co wskazuje, że wykonywał pracę fizyczną. Był robotnikiem lub niewolnikiem. Starszy mężczyzna, w wieku 30–40 lat, był silniej zbudowany. Obaj zginęli w korytarzu willi. Naukowcy mają nadzieję, że kolejne wykopaliska pokażą, gdzie mężczyźni zmierzali i jaką rolę odgrywali w eleganckiej willi.

W ciągu ostatnich kilku lat w Pompejach dokonano fascynujących odkryć. Znaleziono m.in. mężczyznę, którego mózg zamienił się w szkłozwłoki 2 kobiet i 3 dzieci czy inskrypcję wskazującą, że Pompeje zostały zniszczone później, niż dotychczas sądzono.

Ruiny Pompejów zostały odkryte w XVI wieku, a wykopaliska rozpoczęto w 1748 roku. Dotychczas znaleziono ponad 1500 ludzkich zwłok. Szacuje się, że erupcja Wezuwiusza zabiła około 2000 mieszkańców Pompejów.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W nekropolii Porta Sarno, położonej na wschód od Pompejów, znaleziono grobowiec ze zmumifikowanymi szczątkami. Z inskrypcji na marmurowej płycie dowiadujemy się, że zmarły to Marcus Venerius Secundio, były niewolnik, który doszedł do znaczących zaszczytów i wyprawił w Pompejach ludi graeci. To pierwszy bezpośredni dowód, że w mieście odbywały się przedstawienia w języku greckim. Dotychczas jedynie spekulowano o ich organizowaniu.
      Marcus Venerius Secundio wspomniany jest też na woskowej tabliczce należącej do bankiera Ceciliusa Giocondusa. Z inskrypcji w grobowcu i tabliczki możemy odtworzyć historię człowieka, którego szczątki są jednymi z najlepiej zachowanych zwłok z Pompejów.
      Dowiadujemy się zatem, że mężczyzna był niewolnikiem w świątyni Wenus. Gdy zyskał wolność osiągnął na tyle duży status społeczny i ekonomiczny, że został jednym z kapłanów państwowego kultu Oktawiana Augusta. O jego pozycji świadczy zarówno spory grobowiec, jak i inskrypcja, z której dowiadujemy się, że zorganizował ludi graeci i ludi latini trwające cztery dni.
      To pierwszy bezpośredni dowód na organizowanie w Pompejach przedstawień w języku greckim. Wcześniej hipotetyzowano o nich na podstawie dowodów pośrednich. Tutaj mamy kolejny klocek układanki. Widzimy wieloetniczne Pompeje we wczesnych dekadach istnienia Imperium, gdzie język grecki – ówczesna lingua franca wschodnich części Morza Śródziemnego – jest używany razem z łaciną. Organizowanie przedstawień po grecku to dowód na żywy i otwarty klimat kulturowy starożytnych Pompejów, mówi dyrektor Parku Archeologicznego w Pompejach Gabriel Zuchtriegel.
      W grobie Marcusa znaleziono dwie urny, w tym jedną pięknie wykonaną z niebieskiego szkła, na której widnienie napis „Novia Amabilis”. Co interesujące, w tym czasie zwykle w Pompejach ludzi poddawano kremacji. Wyjątkiem były małe dzieci, których nie kremowano. Nie wiadomo dlaczego Marcus Venerius Secundio również nie został skremowany. Tym bardziej, że ze wstępnych badań wynika, iż w chwili śmierci miał ponad 60 lat.
      Kolejną zagadką jest świetny stan zwłok, na których widać włosy i ucho. Mężczyznę pochowano w szczelnie zamkniętym sarkofagu, co mogło pomóc w zachowaniu ciała. Wciąż próbujemy dowiedzieć się, czy częściowa mumifikacja to skutek celowych zabiegów, czy nie. W zrozumieniu tego może pomóc analiza fragmentów tkanin znaleziona w grobowcu. Wiemy, że podczas mumifikacji wykorzystywano pewne materiały, jak np. azbest. Nawet dla kogoś takiego jak ja, kto od dłuższego czasu specjalizuje się w archeologii funeralnej, bogactwo wyposażenia tego grobu – od inskrypcji, poprzez szczątki ludzkie po ozdoby sarkofagu – jest czymś wyjątkowym, mówi profesor Llorenç Alapont z Uniwersytetu w Walencji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W rzymskiej nekropolii w Los Villaricos znaleziono piękny duży sarkofag z epoki Wizygotów. Niespodziewanego odkrycia dokonali naukowcy z Universidad de Murcia, pracujący pod kierunkiem profesora Rafaela Gonzáleza Fernándeza. Odkrycia dokonano w ruinach rzymskiej willi.
      W czasach rzymskich Los Villaricos było dużą posiadłością ziemską, specjalizującą się w produkcji i przechowywaniu oliwy z oliwek. Na przełomie V i VI wieku willa utraciła swoje dotychczasowe znaczenie. Jej sala biesiadna, triclinium, została przekształcona w chrześcijańskie miejsce kultu, a przy budynku powstała nekropolia zwana „necropolis ad sanctos”.
      Podczas ostatnich prac archeolodzy odkryli coś, co początkowo uznali za kolumnę. Gdy jednak zabytek zaczęto oczyszczać, ukazały się bogate zdobienia i stało się jasne, że to sarkofag.
      Zabytek ma 2 metry długości, jest zdobiony rzeźbionymi liśćmi bluszczu i elementami geometrycznymi. Widnieje też na nim chrystogram Chi Rho (☧). Składa się on z dwóch pierwszych liter greckiej wersji imienia Chrystusa – ΧΡΙΣΤΟΣ. W chrystogramie tym litera rho przecina literę chi.
      Naukowcy sądzą, że sarkofag pochodzi z VI wieku, z okresu, kiedy kolejne fale ludności germańskiej – wśród nich Wizygoci – przybywały na byłe tereny rzymskie. W czasach Wizygotów wiele rzymskich budynków zostało opuszczonych lub zmieniono ich przeznaczenie. W Los Villaricos pomiędzy V a VII wiekiem nad częścią willi powstał niewielki kościół.
      Profesor Fernández, komentując odkrycie, stwierdził, że jest ono spektakularne oraz niespodziewane i potwierdza dotychczasowe datowanie tego miejsca.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pompeje nie przestają zadziwiać. Włoscy badacze poinformowali właśnie, że odkryli nietknięty czterokołowy powóz paradny. Ukazał się on ich oczom podczas wykopalisk podmiejskiej willi w Civita Giuliana, za północnymi murami Pompejów.
      Przy powozie wciąż zachowały się jego żelazne elementy oraz piękne ozdoby z brązu i cyny. Na drewnie odcisnęły się też materiały organiczne, zarówno liny jak i kwietne dekoracje. Odkrycia dokonano obok stajni, w których w 2018 roku odkryto szczątki generalskich koni, w tym co najmniej dwóch osiodłanych.
      Powóz, jedyne takie znalezisko na terenie całych Włoch, odkryto w dwupoziomowym portyku, który otwiera się na podwórko. Portyk był w przeszłości przykryty drewnianym sufitem, który zachował się w całości.
      Analizy sufitu wykazały, że był on wykonany z dębu. Zabytek został złożony, oczyszczony i usunięty z miejsca wykopalisk, by naukowcy mogli kontynuować pracę oraz... śledztwo. Wiadomo bowiem, że wspaniała willa była plądrowana przez złodziei, którzy wykopali w jej okolicach liczne tunele.
      Na początku roku, 7 stycznia, już po usunięciu dachu, natrafiono na żelazny artefakt, którego obecność wskazywała, że poniżej może znajdować się coś znaczącego. Archeolodzy pracowali bardzo ostrożnie. Powoli ich oczom zaczął odsłaniać się niezwykły widok – świetnie zachowany powóz ceremonialny, który jakimś cudem przetrwał upadek dachu, ścian oraz działalność złodziei, którzy po obu jego stronach zdążyli wykopać tunele, jednak nie naruszyli przy tym struktury zabytku.
      Naukowcy pracowali bardzo ostrożnie, by nie naruszyć delikatnego zabytku. Jednocześnie zaś wykonywali odciski odsłanianych struktur, by zachować to, co odcisnęło się na materiale, a już nie istniało. Dzięki temu możliwe stało się np. poznanie układu lin, które przed 2000 lat były umieszczone na powozie.
      W miarę postępów prac na miejscu, poszczególne elementy powozu były przewożone do laboratorium, gdzie trwają prace nad ich oczyszczeniem i konserwację. Później rozpocznie się rekonstrukcja powozu.
      Już w przeszłości znajdowaliśmy w Pompejach pojazdy, na przykład w Domu Meanadra czy dwa rydwany z Villa Arianna. Jednak nie mamy niczego, co byłoby podobne do powozu z Civita Giuliana. Mamy tutaj powóz ceremonialny, być może jest to piletum, który był wykorzystywany podczas świąt, parad i procesji. To typ powozu, którego nigdy wcześniej nie znaleziono we Włoszech. Można go porównać z powozem znalezionym przed 15 laty w kurhanie w Tracji. Jeden z tamtych powozów jest szczególnie podobny do tego, co obecnie znaleźliśmy, chociaż brak mu wyjątkowej figuratywnej dekoracji, którą widzimy na powozie z Pompejów, mówi Massimo Osanna, dyrektor Parku Archeologicznego Pompejów.
      Sceny zdobiące tył powozu nawiązują do kultu Erosa, widzimy tam satyrów i nimfy. Biorąc pod uwagę fakt, że źródła historyczne mówią o używaniu piletum przez kapłanki i kobiety, nie można wykluczyć, że był to powóz, wykorzystywany w trakcie ślubu, którym wieziono pannę młodą do jej nowego domu, dodaje Osanna.
      Już teraz wiemy, że powóz miał wielkie żelazne koła połączone zaawansowanym mechanizmem. Spoczywała na nich lekka skrzynia o wymiarach 90 na 140 centymetrów, w której umieszczone było siedzenie z podłokietnikami i oparciem. Mogła tam siedzieć jedna lub dwie osoby.
      Po bokach malowanej drewnianej skrzyni naprzemiennie umieszczono płachty grawerowanego brązu oraz czerwone i czarne drewniane panele. Z tyłu znajduje się bogata dekoracja, której głównym elementem są trzy medaliony z brązu i cyny ze scenami figuratywnymi. Na medalionach widzimy kobiety i mężczyzn w erotycznych pozycjach. W górnej części umieszczono zaś mniejsze medaliony z cyny, przedstawiające kupidów. W części dolnej znajduje się niewielka herma z głową kobiety w koronie.
      Analizy archeobotaniczne wykazały, że boki i tył powozu zostały wykonane z drewna bukowego.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pewna Kanadyjka oddała ukradzione przez siebie fragmenty Pompejów twierdząc, że od czasu kradzieży jej rodzinę spotykają nieszczęścia. Kobieta imieniem Nicole ukradła przed 15 laty dwa fragmenty mozaiki, kawałek amfory oraz fragment innej ceramiki. Teraz zwróciła je w jednym z biur podróży, a w pozostawionym przez siebie liście nazywa przedmioty „przeklętymi”.
      Z listu dowiadujemy się, że w 2005 roku Nicole, która miała wówczas niewiele ponad 20 lat, odwiedziła Pompeje i wywiozła stamtąd wspomniane zabytki. Od tamtej pory prześladują ją nieszczęścia. Teraz mam 36 lat i dwukrotnie miałam nowotwór piersi. Ostatnio skończyło się obustronną mastektomią. Moja rodzina i ja przeżywamy problemy finansowe. Jesteśmy dobrymi ludźmi, nie chcę przekazać klątwy na moje dzieci i resztę rodziny. Zabierzcie je. One przyniosły mi nieszczęścia, czytamy w liście. Kobieta stwierdza, że w zwróconych zbytkach znajduje się negatywna energia.
      Pompeje od dawna zmagają się z plagą kradzieży dokonywanych przez turystów. Przez lata około stu turystów zwróciło skradzione artefakty. Na terenie Pompejów założono niewielkie muzeum, w którym można zobaczyć zarówno oddane zabytki, jak i listy, wyrażające skruchę. Zdecydowana większość ukradzionych przedmiotów ma niewielką wartość. Bardziej interesujące są listy, mówi rzecznik prasowa Pompejów. Mogą stać się one w przyszłości obiektem interesujących badań antropologicznych nad motywami, jakie kierowały ludźmi z różnych krajów, gdy kradli zabytki i gdy je zwracali.
      Przekonanie o klątwie ukradzionych artefaktów jest dość zabawne, ale może powstrzymywać przed kolejnymi tego typu wydarzeniami. Mamy nadzieję, że – niezależnie od przekonania o sprowadzaniu nieszczęścia – zwiększy się świadomość dotycząca dziedzictwa kulturowego, stwierdziła w korespondencji z KopalniąWiedzy Maria Luisa Vitale, rzecznik Parku Archeologicznego Pompejów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 2014 r. inżynierowie pracowali nad zabezpieczeniem antysejsmicznym budynku z lat 50. Natknęli się na pomieszczenia wchodzące niegdyś w skład rzymskiej willi. Podczas prac archeologicznych odkryto m.in. piękne mozaiki, łacińskie inskrypcje, freski czy fragmenty misy z wizerunkiem Herkulesa. Od listopada odrestaurowana willa (Domus Aventino) ma zostać udostępniona zwiedzającym jako podziemne muzeum.
      Opisywane miejsce znajduje się na zboczach Awentynu. Na podstawie bogactwa zdobień [...] można powiedzieć, że willa należała do wpływowej osoby [...] - podkreśla Daniela Porro, szefowa Soprintendenza Speciale Archeologia, Belle Arti e Paesaggio di Roma. Na przestrzeni lat przechodziła prawdopodobnie z rąk do rąk.
      Rzym nie przestaje nas zadziwiać. To niesamowite znalezisko, perełka archeologiczna - mówi Porro. Robotnicy natrafili na ukrytą w ziemi willę, gdy pracowano nad zabezpieczeniami antysejsmicznymi podczas przekształcania starego budynku w 180 luksusowych apartamentów.
      Podczas 6 lat wykopalisk archeolodzy znaleźli szereg artefaktów, w tym przedmioty codziennego użytku: młotek, klucz, spinkę do włosów czy amfory do przechowywania garum - słonego sosu ze sfermentowanych ryb (podstawowego składnika wykwintnej kuchni starożytnego Rzymu). Specjaliści wspominają też o fragmentach mis z wizerunkiem Herkulesa czy Ateny. Największe wrażenie robią jednak mozaiki podłogowe.
      Wydaje się, że z biegiem lat budynek się zapadał. Niezwykłe jest to, że mamy 6 warstw mozaiki. Układano je na sobie między I a II w. n.e., gdy grunt się zapadał przez jamy pozostałe po wydobyciu skały - opowiada archeolog Francesco Narducci. Po sześciu próbach wyrównania podłóg [...] willę ostatecznie porzucono.
      Wykopaliska ujawniły 6 warstw historycznych pozostałości; datują się one na okres od VIII w. p.n.e. do III w. n.e. Archeolodzy wspominają m.in. o kamiennej wieży z VIII w. p.n.e. i murze obronnym z czasów Republiki.
      W przyszłym miesiącu stanowisko ma zostać udostępnione zwiedzającym. Ponieważ muzeum znajduje się pod apartamentowcem, by zapewnić mieszkańcom prywatność, będzie ono dostępne jedynie 2 dni w miesiącu. W przyszłości, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie, liczba ta może wzrosnąć do 4 dni na miesiąc. Wideo wyświetlane na ścianach będą przedstawiać senatora z żoną, którzy relaksują się w otoczeniu marmurowych popiersi, stołów i innych mebli. Ma to pokazać turystom, jak willa wyglądała w czasach swojej świetności.
      Prace na stanowisku były prowadzone przez Soprintendenza Speciale Archeologia, Belle Arti e Paesaggio di Roma i właściciela kompleksu BNP Paribas Real Estate.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...