Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Mięso: pobudza agresję czy nie?

Recommended Posts

Na filmach przyrodniczych często widuje się drapieżniki zaciekle broniące swojego kawałka upolowanej zdobyczy, potocznie również kojarzy się mięso ze wzrostem agresji, tymczasem okazuje się, że widok pieczystego czy krwistego steku sprawia, iż ludzie stają się mniej, a nie bardziej agresywni.

Frank Kachanoff, psycholog z McGill University, był zaskoczony swoim odkryciem, spodziewał się bowiem, że nasz gatunek wpisze się we wzorzec widywany w przyrodzie. Zainspirowały mnie badania dotyczące primingu i agresji. Wykazały one, że zwykłe patrzenie na obiekt, który nauczono się kojarzyć z agresją, np. broń, może sprawić, że ktoś będzie się zachowywał bardziej agresywnie. Chciałem wiedzieć, czy będziemy odpowiadać agresywnie na określony bodziec w środowisku nie z powodu wyuczonych skojarzeń, ale ze względu na wrodzoną predyspozycję. Chciałem ustalić, czy patrzenie na mięso wystarczy do sprowokowania agresywnego zachowania.

Kanadyjczyk uważa, że teoria, iż mięso miałoby wyzwalać agresję, nie jest pozbawiona sensu, ponieważ pozwalałoby to naszym przodkom w polowaniu czy ochranianiu zdobytych zasobów pokarmowych. Stąd wzięłaby się też domniemana agresja w odpowiedzi na widok mięsa. By sprawdzić, czy wysnute hipotezy mają jakiś sens, zespół zebrał grupę 82 mężczyzn. Mieli oni ukarać osobę czytającą skrypt, za każdym razem gdy podczas segregowania przez nich zdjęć popełniła błąd (fotografie czasem przedstawiały mięso, a w pozostałych przypadkach były neutralne). Panowie byli przekonani, że mogą regulować głośność dźwięku aż do wartości wywołujących ból. Okazało się, że mężczyźni segregujący zdjęcia mięsa rzeczywiście wywoływali u lektora większy dyskomfort, ale na tym koniec, jeśli chodzi o zgodność z teorią.

Wykorzystaliśmy obrazy mięsa gotowego do jedzenia. W terminologii zachowania – z wiedzą, jaką zyskaliśmy dzięki temu eksperymentowi – rzeczywiście wydaje się sensowne, że nasi przodkowie zachowywali spokój, ponieważ w porze posiłku mogli być otoczeni przyjaciółmi i rodziną. Powinienem przeprowadzić to doświadczenie znowu, tym razem ze zdjęciami z polowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

głupie badanie, ja rozumiem że gdybym był bardzo głodny i usiadł do talerza z soczystym stekiem, wbił w niego zęby... i wtedy ktoś by podszedł i próbował mi go zabrać.. o tak.. wtedy bym był naprawdę zły... :)

 

Ale myślę że tu nie o widok steku/mięsa by chodziło tylko o głód i przeszkadzanie w jego zaspokojeniu. Równie zły byłby wygłodniały wegetarianin/weganin któremu ktoś by próbował odebrać jabłko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

powinni zrobić badania z kawałkiem mięsa i kontrolne z miską owsianki i wtedy byłoby wiadomo czy  chodzi o mięso czy o posiłek wogóle, a i niech to nie będzie pulpet mięsny, albo parówka tylko krwisty stek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro Polacy grill'ują mięsa surowe czy kiełbasy jakości nie najlepszej to robią to nie umiejętnie i nie ma sensu grill;ować z nimi - mięso spalone i jeszcze objędzą jak kiszki napchanej mięsem mniej.

To już Panie USA w Polsce mamy!

Mięso surowe to imitacja polowania jak jeszcze ognia nie było lub nie umialo się go stworzyć czy usidlić i skorzystac z niego! Jesnym słowem najlepsze są surowe ryby (czy to łososie bez soli i wędzenia lub japońskie fish'e ale tam to juz rybki też czystosci nie najjepszej zapewne i w sushi pasożyty sa atakujące mózg jak i leśne owoce oraz warzywa z upraw nawożonych ludzkimi odchodami czy też zwykłe psie jajeczka pasożytów roznoszone wszędzie co skutkuje na działanie mzgu w pomieszaniu z hałasem, stresem i innymi czynnikami wieloma pobocznymi nie wypisujac ich z powodu różnorodności ich działań i polączń kombinacji).

Pijany pięknić jest skłonny do straszliwej manipulacji pod wpływem alkoholu jak i manipulat na granicy filmu urwanego nie da się w zrobić w naiwniaka. Tyle, ze to są gry na krótką metę i konczą sie tragicznie w skutkach, a macicielami są ludzie z organów, które powinny byc nienaganne w sumie i przykładem świecić.

W wieku dojrzewania jedzenie smażonych mózgów wieprzowych, picie krwii np. raz czy uszy świnskich i ogonów zapene na testosteron jak i psychikę wplywa ma jakiś. Do tego papierosowa inicjacja lub alkoholowa wczesna też osobhowośc zmienia. Przykładowo  wmłodym wieku ugryzienie przez psa rozdrażnionego na łańcuchu, który ugryzie to, może podwojny włos wyrosnąć później takiego umaszczenie jakie ma pies, a człowiek inne, a najpierw pojedyńczy w miejscu cebulki włosowej i tylko  w niej zapewne jest zmnienione i tam się zaczyna, a jaki wpływ na psychikę, samopoczucie i organizm ma to już tego nie mogę wiedzieć i zapewne łńcucha dna przed ugryzieniem jak i po ugryzieniu się zbadać nie da, bo nikt próbek nie pobierał czy archiwizował.

Jeśli żołnierz mizopginista traktował kobiety jako obielt seksualny czy ma złe doświadczenia z nimi (porzucenie lub zdrada czy rozpad związku) to i atakować kobiety, może po stosunku seksualnym jeśli stosunek się nie uda, wymuszony jest czy też nadmiernie wojak poszedl w kult ciała, siły fizycznej oraz znajomośc sztuk walki i nadmierną wiarę w swoją kondycję fizyczną lub przewagę jaką starają się psychopaci stworzyć nad swoimi "ofiarami" wyłapanymi latami czy też ot tak z przypadku. Zawyżona sammocena czy też degradacja stwarza potem przeskok do niskiej samooceny. Jeśli matka ma wyższe wykształcenie, a ojciec np. jest pracownikiem fizycznym to dziecko status dziedziczy często podobny czy sam wyrobiony ale podobnego pokroju [iq, empatia i geny to przebadać genetycy mogą ale od rodziców obydwojga by musieli też mieć i wywiad socjalizacyjno-edukacyjno-zawodowo zrobić głeboki czego się nie da całkowice uzyskać i zmienny on być może, zafałszowany, utajony jak i przemijajacy. Jeśli syn chce uzyskać status spoleczny ojca i nie uda mu sie, bo np. transformacja systemu nastąpiła czy wystąpiły inne patologie to geny czy socjalizacja jest tytaj kluczem? A no nie da się zbytnio tego udowodnić czy też finalnego osądu wyciągnąć i jeśli dojdzie nawet do patologii największej to ona zostac może nie wykryta przez nieznajomośc prawa ofiary jak i na końcu dojdzie do tragedii (jej skala zależna jest od odporności kata i ofiary).

Tutaj w sumie pseud-eksperyment Pawłowa miał miejsce jak i zdarzenia z życia wzięte obserwacyjne.

Często po upadkuu komuny w kasynach wojskowych tatary były podawane i świeże mięso zapewne u zołnierzy rozbudzalo testosteron jak i niepełnoletni nim się ucztujący pojadali to wpływ musiał mieć on jakiś na całoksztalt odżywienia organizmu w fazie dojrzewania (zresztą o codziennym spożywaniu surowego miesa z przyprawami to by się nie dało bo by się przejadło!).

Jabłuszko świeże z kwasikiem np. papierówka czy gruszki także dają dużo organizmowi, bo wiadomo, ze taki sam bez pestycydów - tylko szerszenie, owady i osy pojadajace to czysta natura i bez modyfikacji genetycznych oraz oprysków.

Jeśli potem dobrze odżywiony organizm i testy zawodowe przez lejkarza są przeprowadzone i zaskceptowane do wykonywania zawodu to wcale one poprawne być nie muszą, bo komisja wojskowa lekarsak wojskowa chorób psychicznych nie wykryje, genetycznych wad wzroku, które korekcji laserem wymagają, okularow czy też szkieł kontaktowych!

Przykładowo człowiek mądrzejszy bez wykształcenie nie da się zmanipulować durniowy z wyższym wykształceniem z pijaną grupą prowokująca bójkę na monitorinku jeśli sam mąciciel ma zawużoną samoocenę, plotkarski jest i szuka przewagi albo chce zawyżyć swoją marną pozycję społeczną czy zwyczanje ma charakteropatię utajoną od substancji psychoaktywnych albo psychopatię (brak stałej kobiety w wieku ponad 30 lat, krecenie się po pijaku po barach bez celu i socjalizację iście patologiczną wyniesioną z domu i grupy socjalizacyjnej - w supie to najgorszym z grupy prowodyrem być, może i chodzić bezkarnie bez kontaktu z prawem, aprawo lamiąc potwornie, bo umiejętnie umie się zachowac, gdy zaczepiany przez głupoty ma kartotekę zabrudzoną i szkodliwy spolecznie jest zerowo!

Wiadomo, ze teraz mięso bez sterydów i leków cieżko zdobyć ale medycyna jest dobra. Czy trzoda chlewna bez zastrzyków i badan weterynaryjnych i z pasożytami ma lepszy układ immulonogiczny od pasożytów od trzody chowanej w warunkach sterylnych i podkoksowywanej? Na rozwój i budowę mózgu ma wpływ lepszy, niż wyżej przetworzona? No ale konswerwy to też pokarm i dobre są na wyprawy żołnierskie (w sumie dziewię się, że wrog nie był zjadany na oczach zgwałconych kobiet i to nawet bez praku pożywienia?).

Mięso wroga wtedy było w sumie zdrowsze, niż teraz ale badań jakości kanibalistycznego pożywienia nikt by nie badał, bo i czym nie było lub nikt nie wiedział. Tutaj to trochę musiałem pojechać fantazją jakby było . . .

Psowate czy kotowate maja zakodowaną samolubność jeśli głod jest ale szczeniak jeśli sie nie wyuczył to się podzieli tyle, że podkarmiany jest przez wlaściciela czy sukę.

U ludzi, gdzie zasobów jest więcej to dzielic się łatwiej ale jak jest mniej to już gorzej. Jeśli Meżczyźni np. bracia trzej konkurowali o pokarm to mu sie zaprogramuje niczym BIOS komputerowy takie zachowanie i kolegi czesto nie podkarmi albo z fałszywego uczynku z przekosem to komentujac po zdobyciu już zasobów innymi środkami jeśli ojciec czy matka nie mogli ich wykarmić lub były braki olbrzymie w miłości, pokarmie czy stresującej sytuacji rodzinnej (rodzice caly czas razem, gdy przypadku drugim była emigracja i zasobów ponad stan ale nieodżywczych i brak mamusi i ciepła tatusia pogrążonego np. w pracoholiźmie i braku podatności na toksykomanię. W rodzinach robotniczych i bez większego kulturowego spadku to dwoje dzieci najczesciej: najpierw jak się rodzi córka to ojciec chce syna by potwierdzic męzkosć (drzewa nie zaszadzi czy domu nie zbuduje ale zawsze to już "spelnienie oczekiwań społecznych" i potwierdzenie schematów starych jest dla niego pewnym stopniem realizacji czy STATUSU SPOŁECZNEGO niekoniecznie ukorowanego edukacją wysoką czy brakami maskującymi alkoholami elitarnymi i pojazdami amerykańskimi czy japońskimi jako pokazanie się, ze jest sie na szczycie technologii, gdy np. w największej gospodarce świata (USA), meżczyzna w wieku podobnym wz wykształceniem o wiele wyższym nie pójdzie  w patologię takową i nie dąży do tego wcale, bo ta ma do osiągnięcia "jednym pyknięciem" i mozliwości takowe stworzone miał bez łamania prawa co dlaej nie skutkuje niczym, a tylko patologiami następnymi utajanymi, które akończą się dramatem. Tutaj nie ma krzyczeć co BINGALASZATANU de familie, a racjonalnie popatrzeć na całoksztalt psycho-fizyczno-osobowościowy ojca i syna jak i do jakiego czasu razem że sobą mieszkają i jaki mają wspólny stosunek do rozpłodu, wiary i politycznych przekonan (wspolnych czy też drastycznie się wymijających,a  jeśli tak to przez kogo narzucone i jakimi czynnikami modyfikowane albo zmieniane drastycznie).

Wiadomo, że jaki ojciec to i taka matka z klasy spłecznej będzie albo i podobnej czy nawet "wywalczona" edukacja ze zwykłego wyścigu szczurów lub kupione wykształcenie, które potwierdzenia w działaniach nie ma żadnego czy wręcz bezsensowne i spadek cały rodziny jest już przerzucony z wartościami i zwykłej megalomanii w danym środowisku, gdzie dominować che dana familia czy byc rozpoznawalna i sztucznie szanowana dodając sobie wzajemnie polotu i instym samopodchwalstwem nabytym sztucznie lub kantem, który zarchwizowany jest albo został usunięty i dowodów na to nie będzie, a obnażenie jest widoczne jak na dłoni i komentarza żadnego nie wymaga.

Nawet jeśli dana rodzina pijackiej genetyki nie ma to sama łatwośc korzystania z narkotyków (alkohol, papierosy, nikotyna i kawa w mózgu trwałe zmiany zrobi - oczywiscie w nadmiarze, a nie dozowaniu otymalnym, czasowym czy dla smaku jako nagroda za osiągniecia tylko widoczne w oczach

własnych czy też podchwał rodziny, gdzie duma urasta ale tylko w oczach danej grupy genetycznie spokrrwnionej czy z genami wymieszanymi - patrząc na twarze ojca i syna wiele wywnioskować, można i badan dna na ojcostwo robić nie trzeba jak zajdzie taka potrzeba (podział majątku, morderstwo czy inna patologia wymagająca interwencji slużb z rejonu o wiele dalszego i nie mających polączeń maskujących i ukrycia afery czy skandalu).

Wielu predyspozycji nie ma do pokarmów czy alkoholu genetycznych.

Skoro mniej się stają agresywni to sie najedli po prostu.

Autodestrukcja tworzy agresję!

Jeśli żartu nie wyłapią inni to mowa tutaj o brakach MARTAL ARTS czy melanżowania długiego i pacyfistycznej genetyki.

To co Pawłow wybadał to i tak się nie przekłada na wiele rodzin czy nie zmniejszy wcale interwencji poicji oraz służb porządkowych włącznie ze służbą zdrowia.

Wolna amerykanka czy róbta co chceta? Sami wybieracie co porabiacie moi mili!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy od dawna wysuwają różne teorie, które mają wyjaśnić, dlaczego samice większości gatunków żyją dłużej niż samce. Jedni wskazywali na różnice hormonalne, inni na mutacje mtDNA. Jednak teorią, która miała najwięcej zwolenników była ta, mówiąca, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest większa agresywność samców. Teraz międzynarodowy zespół naukowy znalazł dowód na jej potwierdzenie. Artykuł na ten temat ukazał się w Science Advances.
      Na dowód natrafiono przypadkiem. Uczeni z Tajwanu, USA, Chin i Wielkiej Brytanii badali gatunek oligodona, węża żyjącego na wyspie Lan Yu u wybrzeży Tajwanu. Węże żyją na plażach, a z wcześniejszych badań wiadomo, że samice są terytorialne, gdyż trzymają się blisko głównego źródła pożywienia, jaj żółwi. Samice oligodonów z Lan Yu walczą między sobą, broniąc swojego terytorium i dostępu do jaj. Wiadomo też było, że samce tego gatunku żyją dłużej niż samice, ale one nie walczą oni o terytorium, ani o partnerkę do rozrodu.
      W czasie, gdy naukowcy badali węże na dwóch plażach, miał miejsce sztorm, który na tyle zniszczył jedną z nich, że żółwie nie mogły składać tam jaj. Powstało więc idealne środowisko badawcze, które uczeni postanowili wykorzystać. Nadal monitorowali zachowanie i długość życia samic węży żyjących na obu plażach, a następnie porównali wyniki badań. Okazało się,że na plaży, na której nie było jaj żółwi, samice oligodonów stały się mniej agresywne i żyły dłużej, niż samice z plaży z jajami.
      Zdaniem autorów badań, jest to kolejny dowód pokazujący, że na różnicę w długości życia pomiędzy płciami wpływa poziom agresji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wprowadzenie dodatkowego podatku na czerwone i przetworzone mięso uratowałoby życie około 220 000 ludzi rocznie i zaoszczędziło systemom opieki zdrowotnej około 40 miliardów dolarów, wynika z badań przeprowadzonych na Oxford University.
      W PLOS One ukazały się wyniki badań, których autorzy próbowali określić optymalny poziom opodatkowania mięsa w 149 regionach świata. Opodatkowanie to miałoby uwzględniać koszty opieki zdrowotnej oraz wymusić zmiany w zachowaniach konsumentów.
      Z badań wynika, że – aby osiągnąć powyższe cele – w krajach o wysokich dochodach mięso czerwone powinno być o 20% droższe niż obecnie, a mięso przetworzone, takie jak bekon, kiełbasa czy suszone (jerky) powinno być ponaddwukrotnie droższe, by zrównoważyć koszty opieki zdrowotnej spowodowanej jego konsumpcją.
      WHO klasyfikuje przetworzoną wołowinę, wieprzowinę i baraninę jako rakotwórcze, a w formie nieprzetworzonej jako potencjalnie rakotwórcze. Te trzy rodzaje mięsa są też powiązane ze zwiększonym zachorowaniem na cukrzycę typu 2., chorobę niedokrwienną serca i udary.
      W większości krajów o wysokich i średnich dochodach poziom konsumpcji czerwonego i przetworzonego mięsa jest wyższy niż zalecany. Ma to negatywny wpływ zarówno na zdrowie poszczególnych osób, jak i na systemy opieki zdrowotnej oraz gospodarkę. Naukowcy uważają, że na czerwone i przetworzone mięso należy wprowadzić podatki, podobne do tych, jakie wprowadza się na inne szkodliwe produkty, takie jak tytoń, alkohol czy cukier. W ten sposób można zachęcić konsumentów do wybierania zdrowszej żywności.
      Zdaniem uczonych, po wprowadzeniu takiego podatku konsumpcja przetworzonego mięsa w krajach o wysokich dochodach spadłaby o dwie porcje na tydzień, a spadek globalny sięgnąłby 16%. Konsumpcja czerwonego nieprzetworzonego mięsa pozostałaby na tym samym poziomie.
      Po wprowadzeniu podatku globalne wpływy z niego sięgnęłyby 172 miliardów dolarów i pokryłyby 70% kosztów ponoszonych przez systemy opieki zdrowotnej w związku z konsumpcją mięsa.
      Zmniejszenie spożycia czerwonego mięsa miałoby też korzystny wpływ na wagę ludzi i na klimat. Zdaniem naukowców emisja gazów cieplarnianych zmniejszyłaby się o około 100 milionów ton rocznie i spadłby też odsetek otyłych osób w społeczeństwie.
      Nikt nie chce, by rządy mówiły ludziom, co mogą, a czego nie mogą jeść. Jednak nasze wyliczenia jasno pokazują, że konsumpcja czerwonego i przetworzonego mięsa wiąże się z kosztami nie tylko dla zdrowia ludzi i całej planety, ale również dla systemów opieki zdrowotnej i gospodarki, podkreśla doktor Springmann.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dużą aktywność stosunkowo słabo poznanej grupy neuronów - brzusznego jądra przedsuteczkowatego (ang. ventral premammillary nucleus, PMv) - można powiązać z agresją u myszy.
      Stymulując i hamując te komórki optogenetycznie, naukowcy z Karolinska Institutet byli w stanie kontrolować agresję u gryzoni.
      Szwedzi podkreślają, że PMv z podwzgórza to dobrze zachowana ewolucyjnie część mózgu, która odgrywa kluczową rolę w zapoczątkowaniu i organizacji agresywnego zachowania.
      Badając samce myszy, które przejawiały agresję, gdy w ich klatkach umieszczano nowego samca, zespół zauważył, że neurony z ich PMv były bardziej aktywne. Co więcej, aktywując PMv za pomocą metod optogenetycznych, dało się inicjować agresję w sytuacjach, w których zwykle zwierzęta nie atakują, zaś hamując PMv, można było zaburzyć trwający atak.
      Mapowanie neuronów z PMv wykazało także, że potrafią one aktywować inne regiony mózgu, np. centra nagrody.
      Odkryliśmy, że krótka aktywacja PMv może wyzwalać przetrwały afekt, co wyjaśnia znany nam wszystkim fenomen: antagonizm utrzymujący się długi czas po zakończeniu kłótni.
      Autorzy publikacji z pisma Nature Neuroscience podkreślają, że u samców agresja ma często charakter rytualny i służy nie tyle wyrządzeniu krzywdy, co ustaleniu hierarchii. Zjawisko to można badać w ramach tzw. testu rurki; myszy spotykają się tu w wąskim korytarzu i na podstawie przebiegu ich kontaktów da się wyciągać wnioski nt. uległości i dominacji. Gdy podczas eksperymentów Szwedzi hamowali PMv u dominującego samca i pobudzali te same neurony u samca uległego, hierarchia ulegała odwróceniu.
      Jednym z najbardziej zaskakujących wyników naszego studium było to, że odwrócenie ról osiągnięte za pomocą manipulowania PMv utrzymywało się do 2 tygodni - opowiada prof. Christian Broberger.
      Naukowcy mają nadzieję, że rezultaty badania wspomogą opracowanie nowych strategii zarządzania agresją.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Spożycie tłuszczów trans wiąże się z drażliwością i agresją. Dotyczy to kobiet i mężczyzn w każdym wieku i wszystkich ras.
      W badaniach dr Beatrice Golomb z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego wzięło udział 945 osób. Po raz pierwszy udało się połączyć konsumpcję tłuszczów trans z nieprzyjemnymi zachowaniami o różnym natężeniu: od zniecierpliwienia poczynając, na otwartej agresji kończąc.
      Tłuszcze trans występują w mleku i produktach z mleka, a także w baraninie i wołowinie. Stanowią tu ok. 3-5% całkowitej objętości tłuszczów. Z większymi ilościami tłuszczów trans mamy do czynienia w przypadku wielu półsyntetycznie otrzymywanych stałych tłuszczów roślinnych, wśród których często wymienia się margarynę.
      Tłuszcze trans mają związek z insulinoopornością, a powodując wzrost poziomu złego cholesterolu we krwi, przyczyniają się do zwiększenia ryzyka zmian miażdżycowych.
      Na początku badań zebrano dane nt. diety ochotników, dokonano też oceny ich zachowania. W wywiadzie pytano o agresję przejawianą w ciągu życia, taktyki postępowania w razie konfliktu, a także samoocenę drażliwości/łatwości wyprowadzania z równowagi. Na skali "jawnej agresji" oceniano niedawne zachowania agresywne. Podczas analizy wzięto poprawkę na płeć, wiek, wykształcenie, spożycie alkoholu i palenie papierosów.
      Odkryliśmy, że większe spożycie tłuszczów trans wiązało się [i był to związek istotny statystycznie] z silniejszą agresją. Dodatkowo w testach było ono lepszym prognostykiem agresji niż inne znane predyktory, które uwzględniliśmy. Jeśli okaże się, że jest to związek przyczynowo-skutkowy, zyskamy kolejny argument na rzecz zaleceń dotyczących unikania jedzenia tłuszczów trans lub eliminowania ich z dań dostarczanych do różnych instytucji, np. szkół i więzień [...].
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wolą polityków z niższymi głosami. Wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców sugerują, że na wybór konkretnego kandydata wpływa nie tylko sympatyzowanie z jakąś partią/ideologią, ale i czynniki natury biologicznej.
      Często błyskawicznie oceniamy kandydatów, bez pełnej wiedzy o ich programie czy pozycji. Najnowsze ustalenia mogą pomóc wyjaśnić czemu - uważa Rindy Anderson, biolog z Duke University. To jasne, że nasz głos przekazuje więcej informacji niż słowa, które wypowiadamy. Świadomość ta może pomóc w zrozumieniu czynników wpływających na nasze kontakty społeczne, a także w dociekaniu, czemu na wysokie stanowiska polityczne wybiera się mniej kobiet.
      Badając preferencje w zakresie wysokości głosu kandydatów, Anderson, Susan Peters (także z Duke University) oraz Casey Klofstad z Uniwersytetu w Miami nagrywali kobiety i mężczyzn wypowiadających zdanie "Zachęcam do głosowania na mnie w czasie listopadowych wyborów" (wtedy w USA mają się odbyć wybory prezydenckie). Później nagrania modyfikowano, uzyskując wersje wypowiadane wysokim i niskim głosem.
      Głosy żeńskie odtworzono 37 mężczyznom i 46 kobietom z Uniwersytetu w Miami, a głosy męskie 49 mężczyznom i 40 kobietom z Duke University. Okazało się, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali kandydatów z niższym głosem (bez względu na płeć polityka).
      W drugim eksperymencie nagrania prezentowano trzem grupom 35 mężczyzn i 35 kobiet. Proszono o wybranie kandydata, który wydawał się silniejszy, bardziej kompetentny i godny zaufania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przypisywali niższym kobiecym głosom wszystkie 3 cechy. Tylko mężczyźni postrzegali zaś niskie męskie głosy jako świadczące o większej sile i kompetencji. Anderson podejrzewa, że mężczyźni mogą być wyczuleni na wysokość głosu pozostałych przedstawicieli własnej płci, bo to pozwala wnioskować o ich tendencji do współzawodnictwa i agresji społecznej (na zachowanie i głos wpływa w końcu poziom testosteronu). Kobiety oceniają te cechy na podstawie innych wskazówek.
      Ponieważ na razie badania miały charakter laboratoryjny, Anderson przestrzega przed rozpatrywaniem wyników w zbyt szerokim kontekście. Rzeczywiście kobiety mają wyższe głosy od mężczyzn, ale głos to tylko jeden z czynników, które wpływają na niedoreprezentowanie kobiet wśród liderów. Zespół zamierza przeanalizować pod kątem głosu tegoroczne wybory prezydenckie w USA.
×
×
  • Create New...