Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Już 40 amerykańskich bogaczy i ich rodzin przystąpiło do projektu Giving Pledge, w ramach którego zobowiązują się do przekazania większości swojego majątku na cele charytatywne. Giving Pledge to rozpoczęta w czerwcu inicjatywa autorstwa Warrena Buffeta i Billa Gatesa.

Każda z osób przystępujących do programu robi to w sposób jawny i jest zobowiązana do napisania listu, w którym wyjaśnia przyczyny swojej decyzji.

Giving Pledge to zobowiązanie moralne, a nie prawne. Nie zakłada ono wspieranie żadnej konkretnej organizacji czy inicjatywy. To obietnica, że przystępujące do programu osoby przeznaczą - za swojego życia lub po śmierci - więcej niż 50% majątku na cele charytatywne.

Giving Pledge jest skierowana przede wszystkim do miliarderów. Jak napisali autorzy pomysłu inspiracją był przykład milionów Amerykanów, którzy hojnie (i niejednokrotnie z wielkim poświęceniem) dzielą się swoim majątkiem, by świat stał się lepszym miejscem.

Paul Allen, który bierze udział w Giving Pledge i od 20 lat prowadzi własną fundację, wyjaśnia: Moje działania filantropijne będą kontynuowane po mojej śmierci. Wiele lat temu postanowiłem, że większość mojego majątku zostanie przeznaczona na cele charytatywne, umożliwiając kontynuowanie prac Fundacji oraz wspierając niedochodowe przedsięwzięcia naukowe, takie jak przełomowe badania prowadzone w Allen Institute for Brain Science.

Z kolei w liście Michaela Bloomberga czytamy: Zmienianie życia ludzie i obserwowanie tego na własne oczy, to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaką można uczynić. Jeśli chcesz w pełni cieszyć się życiem - dawaj. A jeśli chcesz zrobić coś dobrego dla swoich dzieci i pokazać im, jak bardzo je kochasz, najlepszą rzeczą jest wspieranie organizacji, które stworzą lepszy świat dla nich i dla ich dzieci. [...] Dawanie pozwala też na pozostawienie po sobie czegoś, co inni długo będą pamiętali. Nazwiska takie jak Rockefeller, Carnegie, Frick, Vanderbilt, Stanford, Duke pamiętamy bardziej ze względu na ich działania charytatywne niż ze względu na firmy, które stworzyli czy na ich potomków. A dawanie zachęca innych do dzielenia się, swoimi pieniędzmi i swoim czasem.

Wśród darczyńców znalazł się też szef Oracle'a, Larry Ellison. Wiele lat temu niemal całe swoje pieniądze umieściłem w funduszu powierniczym i zdecydowałem, że co najmniej 95% swojego majątku przeznaczę na cele charytatywne. Już przeznaczyłem setki milionów dolarów na badania medyczne i edukację. Przeznaczę nań kolejne miliardy. Dotychczas robiłem to po cichu, ponieważ przez długi czas wierzyłem, że działalność charytatywna to sprawa osobista i prywatna. Dlaczego zmieniłem zdanie? Warren Buffet osobiście poprosił mnie, bym napisał ten list argumentując, że dam przykład i wpłynę na innych, by dzielili się swoim majątkiem. Mam nadzieję, że ma rację - stwierdza Ellison.

Wśród osób, które przystąpiły do Giving Pledge znajdziemy też Teda Turnera, Davida Rockefellera czy George'a Lucasa. Nie zabrakło też mniej znanych bogaczy, takich jak Bernie i Billi Marcus, którzy w liście do Warrena Buffeta napisali: Jak zapewne pamiętasz, zawsze uważaliśmy, że pozostawianie dzieciom gigantycznej fortuny w żaden sposób nie zachęca ich do osiągnięcia czegoś własną pracą. Wierzymy też, że całe nasze wysiłki zgromadzenia bogactwa, które posiadamy, dadzą nam większą satysfakcję, jeśli za naszego życia rozdamy jak największą jego część.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tja... a na pierwsze miejsce najbogatszych ludzi świata wskoczył niedawno człowiek, który zmonopolizował rynki telekomunikacyjne przebogatych krajów Ameryki Łacińskiej. I się nie przyłączy, bo nie Amerykanin (i pewnie jeszcze dlatego, że Gates chce zaradzić biedzie, ograniczając liczebność populacji, co komuś z Meksyku raczej się nie spodoba).

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i co z tego? Przecież oni są i tak papierzanymi miliarderami, ta kasa tak czy inaczej (nawet będąc w depozycie bankowym) jest na rynku, różnica jest taka, że kilku z nich stwierdziło że woli tą kasę rozdać, zamiast dać jej pracować. Efekt? IMO żaden pozytywny, faktycznie cele charytatywne są super, ale co będzie za tych przykładowych 5 lat, jak przekazane pieniądze się wyczerpią... odnoszę wrażenie że powrót do punktu wyjściowego - zdecydowanie lepiej było by gdyby ufundowali jakiś most - jest i wieloletnia wartość praktyczna i miejsca pracy i $$ poszły na zbożny cel :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie rozdawanie miliardów może mieć nawet negatywny efekt. Jeśli te pieniądze są w firmach to są inwestowane nie tylko wydajnie, ale w rzeczy najpotrzebniejsze społeczeństwu (bo te przynoszą największe zyski). Natomiast jeżeli je rozdamy w jakiejś postaci to część zmarnujemy (zawsze tak jest przy rozdawaniu) a część może np. zmniejszyć motywację ludzi do pracy albo wytworzyć w nich jakieś szkodliwe przekonanie typu że im się "należy".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli te pieniądze są w firmach to są inwestowane nie tylko wydajnie, ale w rzeczy najpotrzebniejsze społeczeństwu (bo te przynoszą największe zyski).

 

Ale to są ich prywatne majątki. Na przekazywanie firmowych pieniędzy musiałby wyrazić zgodę cały zarząd czy nawet walne zgromadzenie akcjonariuszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to są ich prywatne majątki. Na przekazywanie firmowych pieniędzy musiałby wyrazić zgodę cały zarząd czy nawet walne zgromadzenie akcjonariuszy.

 

A w jakiej, według Ciebie, postaci są te majątki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w jakiej, według Ciebie, postaci są te majątki?

 

To nadal w niczym nie zmienia tego, że to są ich prywatne pieniądze. Jeśli sugerujesz ich udziały w akcjach firmowych, to nie jest to coś, co możesz sobie ot tak upłynnić. Jak sprzedajesz, to musi być na nie nabywca. To tylko przepływ kapitału.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nadal w niczym nie zmienia tego, że to są ich prywatne pieniądze. Jeśli sugerujesz ich udziały w akcjach firmowych, to nie jest to coś, co możesz sobie ot tak upłynnić. Jak sprzedajesz, to musi być na nie nabywca. To tylko przepływ kapitału.

 

Nie widzę problemu w upłynnieniu udziałów. Codziennie wielomilionowe transakcje nawet na naszej małej giełdzie warszawskiej przechodzą. Rynek by ledwo zauważył takie wyprzedanie akcji w ciągu kilku sesji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszę się zatem, że przyznałeś mi rację. :) Jak widzisz firmy nie stracą zatem na tym aż tak wiele (no, może pomijając fakt nagłej sprzedaży dużego pakietu akcji), bo i tak znajdzie się inny kapitał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszę się zatem, że przyznałeś mi rację. :) Jak widzisz firmy nie stracą zatem na tym aż tak wiele (no, może pomijając fakt nagłej sprzedaży dużego pakietu akcji), bo i tak znajdzie się inny kapitał.

 

Poszczególne firmy nie, ale wysiłek społeczeństwa jako całości jest wtedy skierowany suboptymalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie "powrotu do przeszłości". Swoista sinusoidalna kolej rzeczy. A mianowicie powrotu do funkcji mecenatu. Multimiliarderzy nie widząc już większego celu w pomnażaniu swoich majątków dostrzegli nowy sposób na "rozrywkę", a przy okazji być może na trwalsze zapisanie się w kartach historii. Charytatywna działalność jest szczytna to racja. Ale jak ktoś już zdążył wspomnieć, to jak dawanie rybakowi co zgubił wędkę 3 pięknych ryb, gdzie lepiej byłoby użyczyć mu wędki... Acz sądzę, że to tylko kwestia czasu, jak multimiliarderzy zauważą, że czysto altruistyczna pomoc z "włożeniem kasy do biednej łapki" niewiele pomogła w długoterminowym rozliczeniu. Mam wrażenie, że lepiej by na tym wyszli mld'erzy i Ci najbiedniejsi, gdyby mld'erzy pozostali przy tym co potrafią najlepiej - pomnażaniu swego kapitału. Tym razem próbując wykopać "złote źródła na gliniastej ziemi" w krajach najbiedniejszych. Bo przecież wszędzie można zrobić biznes. Tylko trzeba wiedzieć z czego, z kim i dla kogo ; ] a przecież dzięki temu stali się mld'erami tak ? ; )

 

obym przeżył jeszcze z pół wieku.. bo chciałbym doczekać czasów gdy nie będzie biedy, ale dlatego, że pracując sami się z niej podnieśliśmy, nie czekając z rozpostartymi dłońmi na charytatywny okruszek chleba...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda, a zwłaszcza:

 

- Allen Institute for Brain Science

- "creation of the Broad Institute of MIT and Harvard, the scientific and medical research we are funding will ultimately improve the human condition"

- "I never have slipped into giving $500 here and $1000 there to 100 or 200 entities" "Santa Clara University ($37 million) , University of Oregon ($134 million), Mills College ($35 million), Portland State University, Oregon Health and Science University, two Oregon libraries, three San Francisco area Jewish day and grammar schools, two Hispanic schools in San Jose, several Israeli colleges (Technion, Weizmann, Ben Guerion) along with Hadassah Medical Center" "Technion Institute in Haifa ($33 million)"

- Edutopia and the George Lucas Educational Foundation

- "Each university receives an endowment of at least $100 million"

- University of Chicago, The Rockefeller University, the Museum of Modern Art, and the Rockefeller Brothers Fund

- "That was the night my $1 billion pledge was heard around the world and the United Nations Foundation was born" "I consider my contributions of more than 1.3 billion dollars to various causes over the years"

 

itd. itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie mogę, ludzie dają takie pieniądze na cele charytatywne a tu tyle krytycznych głosów , po prostu brak słów.

A ryby zamiast wędki jak niektórzy tu mówią(jakie otrzaskane już porównanie)to oni nie dają , bo nie dają pieniędzy biednym a rozdają szczepionki , dają kasę na badania z których może i ktoś z nas skorzysta, i inne niedochodowe przedsięwzięcia polepszające standard życia najbiedniejszych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałem coś napisać, ale wilk z marximusem mnie ubiegli :/ Znów mi się oberwie że mało się udzielam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie mogę, ludzie dają takie pieniądze na cele charytatywne a tu tyle krytycznych głosów , po prostu brak słów.

A ryby zamiast wędki jak niektórzy tu mówią(jakie otrzaskane już porównanie)to oni nie dają , bo nie dają pieniędzy biednym a rozdają szczepionki , dają kasę na badania z których może i ktoś z nas skorzysta, i inne niedochodowe przedsięwzięcia polepszające standard życia najbiedniejszych. 

Rozdaj wszystko co masz i chodź za mną, wdowa to zrobiła choć oddała tylko ostatni grosz.

Ilu ludziom złamali życie zanim zgromadzili ten szmal?? i jak im chcą to wynagrodzić?? rozdając go  innym?? :):D  czysta hipokryzja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ilu ludziom złamali życie zanim zgromadzili ten szmal?? i jak im chcą to wynagrodzić?? rozdając go  innym?? :):D  czysta hipokryzja.

Też o tym myślałem, że paradoksalnie stali się bogaci kosztem biednych, bo jest w tym cześć prawdy, i teraz oddają im pieniądze. Jednak trzeba wziąć poprawkę na to, że niektórzy z nich przyczynili się do postępu cywilizacyjnego.

Uważam iż rozdanie ich majątku to najlepsze rozwiązanie, bo sami nie są w stanie przetrawić takiej kwoty na żadne zachcianki, zaś badania naukowe połkną je migiem. Opcja zostawiania majątku w spadku dzieciom jak widać po niektórych celebrytach zdecydowanie nie zalicza się pod troskę o dzieci a wręcz przeciwnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ilu ludziom złamali życie zanim zgromadzili ten szmal?? i jak im chcą to wynagrodzić?? rozdając go  innym?? :):D  czysta hipokryzja.

Udowodnij.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę bardzo. Na rodzimym podwórku.

Przed denominacją flaszka wódki kosztowała "czerwoną stówkę" za 10000zł mogłeś ich kupić 100szt. dziś kosztuje 18zł .

18*100= 1800razy więcej - tę kasę zabrano ludziom biednym  z których większość już jest zimna (a rozdano między towarzyszy) czy oni teraz rozdając swój majątek są w stanie wynagrodzić stracone życie tym których wykiwali ?? nie .

 

Zgodnie z Bożą zasadą zapisaną w biblii "oko za oko , ząb za ząb" czeka ich wp***dol do trzeciego pokolenia ( a rozdawanie majątku który nie jest ich bo pochodzi z kradzieży, nic im nie da -  choć "Boża Łaska" to wielka Sprawa i nic mi do tego - niech próbują) .

 

PS. "Oko za oko ząb za ząb" - to inaczej " doświadczysz tego co czyniłeś innym" albo "nierób drugiemu co tobie niemiłe "

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się po tobie waldi bardziej spodziewałem przykładu z chinolami czy afrykanami, którzy pracują za miskę ryżu podczas gdy ich "pracodawcy" zbijają kokosy, no ale taki miliarder i tak ma czyste ręce, wszak on zrobił przetarg, a że podwykonawca działał niemoralnie...

 

A ty tu z jakąś łaską bożą wyjeżdżasz... ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
  A ty tu z jakąś łaską bożą wyjeżdżasz... 

 

  :)  myślisz że rozdają majątki bo im się znudziły?? czy może czują już oddech wykiwanych, którzy odeszli przed nimi??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co Ty za pierdoły wypisujesz ? Flaszka wódki przed denominacją kosztowała 100zł ? Chyba pół wieku przed denominacją.

Sama denominacja nikomu nic nie zabrała.

Bogaci ludzie też niekoniecznie kogoś wykorzystują, a na pewno niewielu z nich komukolwiek coś zabrała. Według Twojego rozumowania jak zatrudniam kogoś jako pracodawca to wszystkimi zyskami powinienem się z nim po równo dzielić tak ? Bo inaczej z niego zdzieram. A to że jest popyta na tanią siłę roboczą i jest jej podaż według Ciebie nie ma nic do rzeczy. Proponuję przenieść się w okolice Twych ulubionych książek z 1968 roku i kisić się w ukochanym komunizmie.

Jak zwykle bredzisz i wrzucasz do jednego wora denominację, boga i amerykańskich miliarderów. Gratuluję kolejnego -10.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  Gratuluję kolejnego -10.[/size] 

Ponieważ tak przerobiliście forum że tylko wy możecie przydzielać po -10 , czuje się wykiwany i wcale nie trzeba być miliarderem żeby zyskać czyjś wp***dol po drugiej stronie ( nie wiem czy to zrozumiałeś ).

 

 

 

1.Nie rób drugiemu co tobie nie miłe bo podarowane uczucie do ciebie wróci - wysyłasz miłość wraca miłość, wysyłasz nienawiść wróci nienawiść a siły które tego prawa pilnują są nieubłagane.

 

Ps. Nigdzie nie napisałem że masz się dzielić z pracownikiem po równo ale masz mu zapłacić tyle by mógł godnie żyć (najlepiej tyle na ile się z nim umówiłeś) . Jeśli potem prowadzisz oszukańczą denominację okradasz go z jego pracy a on czując się oszukanym ( a najczęściej głodnym i niespełnionym) generuje modlitwę do Stwórcy w Twojej intencji i jeśli ma rację masz wp***dol a jeśli z tego co zyskałeś będą korzystać twoje dzieci to ten wp***dol rozciągnie się do 3go pokolenia (tak jest napisane w Biblii) .

To prawo obowiązuje od stworzenia świata a nie od lat 60 i dotyczy każdego jak powiedzmy grawitacja (poglądy są bez znaczenia - a nieznajomość tego prawa nie chroni przed jego działaniem).

Np. mój pies nie wie nic o prawach wyporu cieczy czy niutona ale musi je spełnić z nieubłaganą konsekwencją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do komunizmu i każdego innego -izmu jest on tak trwały jak długo i im dokładniej stosuje się do zaobserwowanych a opisanych w Biblii i podręcznikach fizyki  praw.

 

 

Np. niejaki prezydent bał się denerwować katolików to wysłał idiotów z facebooka którzy indywidualnie bekną im więcej się który udzielał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy Ty w ogóle wiesz co to denominacja ? Bo jakoś nie wynika to z tego co piszesz.

Oskarżasz tylko kilku(nastu) (wszystkich?) miliarderów o to że nie płacili swoim pracownikom tyle na ile się z nimi umówili. Już raz o to prosiłem, poproszę po raz kolejny chociaż i tak wiem że nic to nie da. UDOWODNIJ !!

Forum nikt nie przerabiał - może poza właścicielami - ja nim nie jestem... Każdy ocenia każdego wedle własnego wyczucia. Skoro Ty jesteś na minusie, a ja nie to dlaczego twierdzisz że to ze mną coś nie tak ? Z tego co wiem to na forum chyba 3 osoby są na minusie, a cała reszta w plusie. To my jesteśmy jacyś dziwni, czy Wy (zminusowani) nie jesteście tu mile widziani ?

 

PS. Biblia na mnie nie działa - równie dobrze możesz mnożyć przykłady z Parandowskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Bill Gates powiedział, że Windows mógłby stać się dominującym systemem operacyjnym na smartfonach, gdyby nie postępowanie antymonopolowe toczone przeciwko Microsoftowi przez Departament Sprawiedliwości. Nie ma wątpliwości, że postępowanie antymonopolowe było szkodliwe dla Microsoftu. Bylibyśmy bardziej skupieni na rozwoju systemu operacyjnego dla telefonów i gdyby nie to postępowanie dzisiaj świat używałoby Windows Mobile a nie Androida, powiedział Gates podczas organizowanej przez New York Times'a konferencji DealBook.
      Komentarz Gatesa sugeruje, że duże postępowania antymonopolowe szkodzą nawet największym koncernom. Warto tutaj zwrócić uwagę, że niedawno Izba Reprezentantów rozpoczęła śledztwo antymonopolowe przeciwko Facebookowi, Departament Sprawiedliwości prowadzi postęowanie przeciwko Alphabetowi (Google). Ponadto Sąd najwyższy USA zgodził się rozpatrzyć sprawę przeciwko Apple'owi, a Unia Europejska prowadzi postępowanie ws. Amazona.
      Byliśmy tak blisko. Jednak byłem za mało skupiony. Zepsułem to z powodu roztargnienia, przyznaje Gates. Dodaje, że Microsoft spóźnił się o trzy miesiące z przygotowaniem systemu. Gdyby nie to, Motorola używałaby go na wszystkich swoich telefonach. Już przed paroma miesiącami Gates mówił, że największym błędem Microsoftu była porażka na rynku systemów mobilnych.
      Założyciel Microsoftu przyznał też, że gdyby nie sprawa antymonopolowa, to nie zrezygnowałby z funkcji dyrektora wykonawczego. Przypomnijmy, że Departament Sprawiedliwości rozpoczął postępowanie w roku 1998, a Gates zrezygnował w roku 2000. Jego następcą został Steve Ballmer, który musiał przeprowadzić firmę przez postępowanie antymonopolowe. Gates stwierdził, że odejście na wcześniejszą emeryturę było dobre dla niego, gdyż może więcej czasu spędzać z rodziną i zajmować się Fundacją Billa i Melindy Gatesów.
      Warto tutaj przypomnieć, że senator Elizabeth Warren, która walczy o nominację prezydencką z ramienia Partii Demokratycznej, zapowiada, że chciałaby doprowadzić do podziału takich firm jak Google, Amazon czy Facebook. Byłem przeciwny podziałowi Microsoftu i nie życzę tego nikomu, stwierdził Gates. Dodaje przy tym, że nigdy nie rozmawiał z Warren. Nie wiem, na ile ma ona otwarty umysł ani czy w ogóle rozmawiałaby z kimś, kto ma olbrzymie pieniądze.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Współzałożyciel Microsoftu, Paul Allen, przekazał 125 milionów dolarów na założenie Allen Institute for Immunology. Decyzja o donacji zapadła jeszcze przed śmiercią Allena, który zmarł 15 października tego roku z powodu chłoniaka Hodgkina.
      Instytut, którego powołanie zostało właśnie ogłoszone, zatrudni około 70 naukowców. Jego siedzibą będzie Seattle, gdzie istnieją już ufundowane przez Allena instytuty zajmujące się badaniem nad biologią komórkową i mózgiem. Początkowa inwestycja w wysokości 125 milionów dolarów będzie zwiększona dodatkowymi donacjami z majątku Allena.
      Na czele Instytutu Immunologii Allena stanie Thomas Burnol, były starszy wiceprezes w Lilly Research Laboratories.
      Pierwszym projektem instytutu będzie śledzenie przez 5 lat funkcjonowania układu immunologicznego trzech grup ludzi. Pierwszą grupę będą stanowili 4-latki, które otrzymują szczepionki, a ich układ odpornościowy właśnie styka się z patogenami z przedszkola. Pozostałe dwie grupy będą składały się ze zdrowych dorosłych w wieku 20–40 lat oraz 55–65 lat. Wszystkie trzy grupy zostaną wykorzystane jako modele do porównania funkcjonowania ich układu odpornościowego z funkcjonowaniem układu odpornościowego ludzi chorujących na szpiczaka mnogiego, czerniaka, reumatoidale zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz chorobę Crohna.
      Jednym z celów Instytutu Immunologii Allena jest szybkie przekładanie wyników badań na konkretne terapie i leki. Ma być to możliwe dzięki zatrudnieniu menedżerów z przemysłu farmaceutycznego oraz ścisłej współpracy ze szpitalami i badaczami mającymi praktykę kliniczną.
      Paul Allen angażował się w wiele niezwykłych przedsięwzięć. Przeznaczył ponad 2 miliardy dolarów na projekty naukowe, technologiczne, edukacyjne i ekologiczne. Ufundował Allen Institute for Brain Science, Allen Institute for Artificial Intelligence, Allen Institute for Cell Science, Allen Telescope Array dla SETI, sfinansował ogólnoafrykański spis słoni, przekazał pieniądze na walkę z ebolą, wspierał Czerwony Krzyż, kupił specjalistyczny statek, który z powodzeniem odnalazł kilka słynnych wraków, ufundował też kilka lokalnych muzeów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Bill Gates prowadzi z chińskim rządem rozmowy w sprawie... rozwoju energetyki jądrowej. Założyciel Microsoftu jest jednym z głównych inwestorów w firmie Terrapower, która ma zamiar budować zmodyfikowane przez siebie reaktory z falą wędrującą (TWR - travelling wave reactor).
      Gates ocenia, że w prace badawcze nad reaktorem trzeba będzie w ciągu pięciu najbliższych lat zainwestować nawet miliard dolarów. Chcemy, by reaktor był bardzo tani w utrzymaniu, bardzo bezpieczny oraz generował bardzo mało odpadów - powiedział Gates podczas spotkania w chińskim Ministerstwie Nauki i Technologii.
       
      Rozmowy z Chińczykami są na bardzo wczesnym etapie. Terrapower prowadzi też negocjacje z Rosją i Indiami.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jak donosi BBC, za decyzją Microsoftu o przejęciu Skype'a stał sam Bill Gates. To właśnie on zarekomendował zarządowi firmy taki ruch i naciskał na podjęcie odpowiednich decyzji. Myślę, że to świetny interes dla Skype'a. I myślę, że to świetny interes dla Microsoftu - powiedział Gates dziennikarzom BBC.
      W udzielonym wywiadzie Gates wspomniał o tym, że dzięki przejęciu Skype'a przez Microsoft będziemy mogli spodziewać się znacznego ulepszenia usług wideokonferencyjnych. Tymczasem, jak pisze na swoim blogu Kevin Fox, główny architekt Mozilli ds. doświadczenia użytkownika, połączone siły Microsoftu, Nokii i Skype'a mogą posłużyć do rzucenia wyzwania... operatorom telefonii komórkowej.
      Fox zauważa, że mimo olbrzymiego postępu technologicznego, sam sposób nawiązywania połączeń nie zmienił się od czasu pojawienia się telefonii komórkowej. Nie możemy np. sprawdzić dostępności osoby, do której chcemy zadzwonić, zanim nie wykręcimy numeru. Nie możemy sprawdzić, kto do nas dzwoni, jeśli nie mamy już tej osoby wpisanej do książki telefonicznej. Nie jesteśmy w stanie ustawić automatycznie swojej dostępności dla dzwoniących w zależności np. od pory dnia, lokalizacji czy tego, co robimy w danej chwili z telefonem komórkowym. Kontrola sposobu nawiązywania połączeń znajduje się, jak zauważa Fox, całkowicie w rękach operatorów.
      Aby stworzyć całkowicie nowy model telefonii mobilnej musisz kontrolować sprzęt, oprogramowanie i operatora - pisze Fox. Microsoft ma dobry mobilny system operacyjny, właśnie kupili operatora jakim jest Skype, a ich najnowsza umowa z Nokią jest czymś więcej niż prostym licencjonowaniem systemu operacyjnego. Jeśli Microsoft próbuje zmienić model funkcjonowania telefonii komórkowej, będzie musiał zacząć od sprzętu Nokii dostosowanego do własnych specyfikacji. Żaden inny producent sprzętu nie może pozwolić sobie na to, by wkurzać swoich głównych klientów (AT&T, Verizona itd.) działaniami, które stanowią dla nich bezpośrednią konkurencję - czytamy.
      Fox zauważa również, że podobne ruchy wykonują Apple i Google. Zintegrowanie przez Apple'a FaceTime w iPhone'ch, iPod Touch, iPadzie 2 i Mac OS X to ruch w kierunku uniezależnienia się od operatorów. W pewnym sensie iPod Touch to telefon Wi-Fi. Apple'owi niewiele już brakuje do stworzenia własnej bramki FaceTime-POTS. Prawdę mówiąc, byłbym zdziwiony, gdyby odpowiednie oprogramowanie nie było już testowane przez Apple'a - pisze Fox. Odnośnie Google'a, zauważa, że Google Voice oraz wieloletnie już zainteresowanie Google'a aukcjami, na których Federalna Komisja Komunikacji sprzedaje dostępne częstotliwości również wskazują na kierunek ich rozwoju. A ostatnie ruchy mające na celu zwiększenie kontroli nad Androidem dowodzą, że przyszedł czas na zmiany. Dodajmy do tego Amazona i już mamy czterech potencjalnych graczy na rynku telefonii komórkowej, wszystkich z odpowiednim doświadczeniem na polu przesyłania olbrzymich ilości danych, chętnych do dostarczenia swoim klientom nowych usług i gotowych do współpracy tam, gdzie współpraca przynosi zyski. I jeśli którakolwiek z tych firm rzeczywiście zostanie operatorem telefonii komórkowej, to tylko zachęci innych do konkurowania na tym samym rynku.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niewykluczone, że Bill Gates na dobre utracił miano najbogatszego człowieka świata. Jutro ukaże się kolejna lista Forbesa i już wiadomo, że założyciel Microsoftu nie trafi na pierwsze miejsce.
      Od 1995 roku Gates tylko raz nie został uznany za najbogatszego na świecie. Stało się tak w 2010 roku, gdy z majątkiem 53 miliardów USD musiał ustąpić miejsca Carlosowi Slimowi wycenionemu przez Forbesa na 53,5 miliarda USD.
      Z najnowszej listy dowiemy się, że najbogatszy pozostanie Slim, którego majątek powiększył się do 60 miliardów USD. Gates, z fortuną wartą 49 miliardów dolarów trafi na drugie miejsce. Przyczyną takiego stanu rzeczy nie jest nagłe odwrócenie się szczęścia od Gatesa, ale jego coraz mocniejsze zaangażowanie się w działalność charytatywną. Twórca Microsoftu przekazał bowiem Fundacji Billa i Melindy Gatesów kwotę 28 miliardów dolarów, pozbywając się w ten sposób części majątku. "Tu nie ma mowy o współzawodnictwie, Gates niekwestionowanym liderem, gdyby nie odkrył filantropii" - stwierdza David Lincoln, dyrektor firmy Wealth-X, która specjalizuje się w analizie majątków bogaczy.
      Trzecie miejsce zajmie znany inwestor i przyjaciel Gatesa Warren Buffett, który również przekazuje kolosalne kwoty na działalność dobroczynną. Obaj panowie są też autorami ciekawej inicjatywy Giving Pledge, do której przystąpiło dotychczas 59 miliarderów.
×
×
  • Create New...