Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Bądź sobą, wybierz colę, umrzyj młodo

Recommended Posts

Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele sprzeczności zawiera w sobie nasza cywilizacja i kreowany przez reklamy obraz. Ot: choćby powszechne scenki z grupą młodzieży, która pije colę, żeby być sobą. Kult młodości. Jak na ironię, naukowcy z Harvardu dowiedli w swoich badaniach, że picie coli przyspiesza procesy starzenia. I to bardzo wyraźnie. Wybrańcy coli umierają młodo?

Głównym winowajcą niezdrowego działania coli są fosforany - czyli kwas fosforowy i jego pochodne. To właśnie on jest odpowiedzialny za słynne działanie odrdzewiające. W celu zbadania, jak fosforany działają na organizm ssaków przeprowadzono doświadczenie na myszach. Podzielono je na trzy grupy. Pierwsza grupa pozbawiona była genu o nazwie klotho, którego nieobecność powoduje wzrost zawartości fosforanów w organizmie powyżej bezpiecznych norm. Myszy te karmiono normalnie, żyły od 8 do 15 tygodni. Myszy z drugiej grupy były pozbawione dwóch genów, klotho i NaPi2a - przy takim połączeniu poziom pochodnych kwasu fosforowego w organizmie utrzymuje się w normie. Również ta grupa myszy była karmiona normalnie, osobniki z tej grupy żyły do 20 tygodni. Trzecia grupa myszy była identyczna z drugą - przy braku obu genów ich organizmy powinny utrzymywać na bezpiecznym poziomie. Te myszy jednak karmiono pożywienie z dużą zawartością fosforanów. Żyły maksymalnie do 15 tygodni, podobnie jak myszy z grupy pierwszej. Nie ulega wątpliwości, że fosforany mają na myszy bardzo szkodliwy wpływ. Ponieważ człowiek również jest ssakiem, bardzo prawdopodobne jest, że i dla nas kwas fosforowy jest toksyczny. Życie krótsze o 25% - to brzmi bardzo ponuro.

A to przecież jeszcze nie wszystko. Fosforany nie tylko skracają nam życie, ale i powodują wiele chorób i komplikacji zdrowotnych. Możemy się zatem spodziewać przewlekłych chorób nerek, zwapnienia żył i kłopotów z układem krwionośnym, wreszcie atrofii, czyli uwiądu mięśni i skóry. To gdzie ta sprawność i młody wygląd z reklam coli? Chyba odeszły w niepamięć.

Cola jest świetnym dostarczycielem kofeiny do naszego organizmu, wybieranym codziennie przez miliony ludzi na całym świecie - podsumował badania Gerald Weissmann, wydawca magazynu ASEB Journal, który opublikował wyniki badań. - Ale razem z nim zabiera się pasażer na gapę: kwas fosforowy. Równowaga fosforanów w naszym organizmie ma istotny wpływ na zachowanie zdrowia i młodości, lepiej tego nie lekceważyć.

A kto z Was, czytając ten artykuł, miał na podorędziu butelkę coli?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczy sprawdzić co to może zrobić z zębami... No, ale "mamo, mamo kup mi cole!" niestety (za)często robi swoje.

 

Nurtuje mnie za to pytanie w jaki sposób te myszy zostały pozbawione tych genów? Fizycznie usunięto fragment genomu z komórek haploidalnych? Z zygoty? Farmakologicznie to zablokowano?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nurtuje mnie za to pytanie w jaki sposób te myszy zostały pozbawione tych genów? Fizycznie usunięto fragment genomu z komórek haploidalnych? Z zygoty? Farmakologicznie to zablokowano?

Usunięto z komórek embrionalnych. Cale szczepy mysie się tak tworzy. W uzyskiwaniu tzw, myszy knock-outów wykorzystuje się zjawisko rekombinacji homologicznej. Polecem: "Knock-out genowy - zastosowanie w badaniach medycznych". Jest w necie jako pdf.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to posypią się teraz procesy wytoczone przez umarłych za młodu.

I już widzę jak nasz parlament nakaże Coli umieścić na 25% powierzchni naklejki napis o jej szkodliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chłopski rozum - zdegenerowane myszy żyją równie krótko, jak normalne (z grupy kontrolnej) karmione zbożem i znanym regulatorem kwasowości w proporcjach 50:50*. Na tej podstawie autor sugeruje skrócenie życia ludzi pijących wszelkiej maści produkty colopodobne. Równie "odkrywczy" wniosek mogliby wyciągnąć badacze z Uniwersytetu Mabumbo w Mbampa, którzy badaliby długość życia dwóch grup myszy karmionych nasionami oraz nasionami i ogromną ilością soli kuchennej.

 

Albo jeszcze lepiej - mogliby eksperymentować z pochłanianiem dużych ilości serków topionych ze wspomnianymi wcześniej ortofosforanami.

 

Nie od dziś wiadomo, że nadmiar szkodzi. No, ale to ta "mdła lura", jak ją określił założyciel ZAiKS - niejaki Julian Tuwim), jest zła. W żadnym wypadku bezmyślność spożywającego.

 

 

*szacunki podparte profesjonalnym badaniem w postaci rzutu kośćmi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no a ja ostatnio uzależniłem się od Cherry Coke:( i chyba przestanę pić, a taką ładną kolekcję puszek mam na półce

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pijaki uszkodzą sobie szkliwo za młodu odkapslowując piwko zabkami i dobiją colą . . . a na starość jak dojdzie driny z coli i wódki to już destrukcja potrojona. To są prześwity autodestrukcji o niewiedzy. Dladtego trzeba zawsze mieć otwieracz w kieszeni jak chce się piwka wypić butelkowego . . .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się tutaj z użytkownikiem dygnitarz, w kwestii zachowania umiaru.

Podejrzewam, że na skrócenie życia bardziej wpłynie przejadanie się, otyłość i brak ruchu, niż ta szklaneczka pepsi, pita od czasu do czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie trochę przesadzone wnioski. Piszą o skróceniu życia o 25%, a tymczasem o myszach pisali że żyły DO 15 tygodni lub DO 20 tygodni - czyli np 3 myszy ze 100 badanych dożywały 15 albo 20 tygodni.. Należało by się podeprzeć ŚREDNIĄ a nie maksymalnym czasem życia w populacji. To raz.

 

Dwa - pytanie czy proporcja fosforanów wchłoniętych przez myszy była taka sama jak przez nałogowego colo-pijcę? Mimo wszystko zawartość tych fosforanów w coli nie jest szalenie wielka.

 

Podobno jedna puszka Coca-Coli (dane wzięte ze strony firmowej) zawiera 41mg fosforu w 250ml - co odpowiada 55mg fosforu w puszce 330ml. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na fosfor wynosi około 1000mg (nie brałbym sobie zbyt do serca informacji ze strony http://www.cocacola.com.pl/kontakt_798.htm - sporo danych przekłamali, a część odpowiedzi która ma obalać mity tak naprawdę jest wymijająca). Zatem jedna puszka coli dziennie pokrywa 5% zapotrzebowania na fosfor..

 

Bardziej obawiałbym się zawartego w niej cukru.. Przytaczając dane ze strony Coca-coli: porcja 250ml zawiera 26,5g cukru - czyli puszka zawiera 35g. 1 łyżeczka cukru to 4-5g (sam ważyłem przed chwilą). Czyli puszka Coli zawiera 7-8 łyżeczek cukru, a porcja odpowiadająca jednej herbacie (250ml) zawiera go 5-6 łyżeczek. A herbatę z reguły pije się słodzoną 2 łyżeczkami, prawda? (ja słodzę 3 łyżeczki, ale na 500ml kubek).

 

Myślę że, jak ze wszystkim, trzeba zachować rozsądek i umiar - podobnie jak powiedzieli dygnitarz i mrpumpkin

 

Nie ma się co bać Coca-Coli - pewnie jeszcze bardziej niezdrowe są wędliny z hipermarketów czy margaryna. Tym niemniej radziłbym napojów gazowanych unikać - ale raczej ze względu na cukier i dwutlenek węgla. Lecz na pewno kilka puszek Coca-Coli w miesiącu nie zrujnuje nikomu życia :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

niż ta szklaneczka pepsi

O szkodliwości Pepsi będą dopiero następne badania sfinansowane przez Coca Cole,a lucky_one i tak je obali  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie trochę przesadzone wnioski. Piszą o skróceniu życia o 25%, a tymczasem o myszach pisali że żyły DO 15 tygodni lub DO 20 tygodni - czyli np 3 myszy ze 100 badanych dożywały 15 albo 20 tygodni.. Należało by się podeprzeć ŚREDNIĄ a nie maksymalnym czasem życia w populacji. To raz.

 

Dwa - pytanie czy proporcja fosforanów wchłoniętych przez myszy była taka sama jak przez nałogowego colo-pijcę? Mimo wszystko zawartość tych fosforanów w coli nie jest szalenie wielka.

 

Podobno jedna puszka Coca-Coli (dane wzięte ze strony firmowej) zawiera 41mg fosforu w 250ml - co odpowiada 55mg fosforu w puszce 330ml. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na fosfor wynosi około 1000mg (nie brałbym sobie zbyt do serca informacji ze strony http://www.cocacola.com.pl/kontakt_798.htm - sporo danych przekłamali, a część odpowiedzi która ma obalać mity tak naprawdę jest wymijająca). Zatem jedna puszka coli dziennie pokrywa 5% zapotrzebowania na fosfor..

 

Bardziej obawiałbym się zawartego w niej cukru.. Przytaczając dane ze strony Coca-coli: porcja 250ml zawiera 26,5g cukru - czyli puszka zawiera 35g. 1 łyżeczka cukru to 4-5g (sam ważyłem przed chwilą). Czyli puszka Coli zawiera 7-8 łyżeczek cukru, a porcja odpowiadająca jednej herbacie (250ml) zawiera go 5-6 łyżeczek. A herbatę z reguły pije się słodzoną 2 łyżeczkami, prawda? (ja słodzę 3 łyżeczki, ale na 500ml kubek).

 

Myślę że, jak ze wszystkim, trzeba zachować rozsądek i umiar - podobnie jak powiedzieli dygnitarz i mrpumpkin

 

Nie ma się co bać Coca-Coli - pewnie jeszcze bardziej niezdrowe są wędliny z hipermarketów czy margaryna. Tym niemniej radziłbym napojów gazowanych unikać - ale raczej ze względu na cukier i dwutlenek węgla. Lecz na pewno kilka puszek Coca-Coli w miesiącu nie zrujnuje nikomu życia :D

Mądrze prawisz :D Nie oszukujmy się, jeśli się uprzemy to dojdziemy do wniosku, że nic nie jest zdrowe  ;) Warzywa i owoce kupowane z nieznanych zródeł są pryskane itd. elektronika wytwarzająca pole elektro magnetyczne, materiały budowlane i wiele można jeszcze wymieniać... Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znać umiar. Ja właśnie siędzę w pracy i popijam sobie cole, bo pepsi się skończyło  :-\

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zawsze intersuje jaką próbką posługiwano się w badaniach i niestety zawsze jest to ilość poniżej błędu statystycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym umiarem to prawda, bo ludzie w dzisiejszych czasach popadają w paranoję. Przesadnie wierzą we wszystko co się im powie. Wychodząc od lekarza natychmiast pędzą do apteki kupić rutinoscorbin...

A propos tego linku to ale się uśmiałem!! Robią ludzi w ciula równo! Jako student kończący czwarty rok stomatologii mówię nie wierzcie w te bzdury!

Potrzymajcie cole tylko kilka sekund w jamie ustnej, połknijcie i zewrzyjcie zęby, też macie uczucie jakby się kleiły do siebie? te bajery ze ślina z fluorem w wodzie, mleku i soli są przereklamowane. Do wody już się prawie fluoru nie dodaje, a łączenie go z mlekiem i solą jest drogie. Porównują ilość cukru w coli do soku jabłkowego, ale chyba kupnego.. Ale laik lubiący cole w to uwierzy... Smutne.

 

Ale lucky_one, skoro puszka coli ma 55mg fosforanów, a dziennie zapotrzebowanie to 1000, to puszka pokrywa ponad 18% a nie 5% :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mymy, w prawie całej rozciągłości się z Tobą zgadzam :D

 

Jednak dalej będę się upierał, że 55mg stanowi 5% z 1000mg (a dokładnie 5,5%).

100mg to 1/10 z 1000mg - czyli 10%. 55mg stanowi nieco ponad połowę ze 100mg, zatem 10% dzielimy przez 2.. 5% jak w mordę strzelił ;) I tam było napisane że puszka tyle zawiera, a nie 100ml. Gdyby w 100ml było 55mg POx, to zgadzam się, że wtedy pokrycie wynosiło by około 18%.

 

Abstrahuję tu oczywiście od jednostek jakie przyjęli na ustalanie zawartości i zapotrzebowania. Bo nie wiadomo czy zawartość jest podawana fosforu pierwiastkowego, czy jako fosforan. A jeśli jako fosforan, to jaki? Fosforanów jest przynajmniej ze 3. Wystarczy podać zawartość w innej jednostce i już wszelkie obliczenia biorą w łeb.. Zwłaszcza że ma niemal taką samą masę atomową jak fosfor - także drastycznie zmienia się procentowa zawartość fosforu w fosforze oraz fosforanach różnego typu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja myślę że chodzi właśnie o fosforany. Grupa anionowa z kwasu. Oni napisali fosfor, sam fosfor nie szkodzi zębom.

 

masz rację, rąbnąłem się :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zwłaszcza że ma niemal taką samą masę atomową jak fosfor - także drastycznie zmienia się procentowa zawartość fosforu w fosforze oraz fosforanach różnego typu

 

Edit: oczywiście chodziło mi o to, że TLEN ma niemal taką samą masę atomową jak fosfor :D Nie wiem czemu gdzieś mi to słówko umknęło :D

 

Mymy, a co do fosforanów, to i tak jest to mało precyzyjne - mogą być ortofosforany, pirofosforany, zapewne jeszcze jakieś które w tej chwili nie przychodzą mi do głowy, a ponadto ich uwodornione wersje (wodoroortofosforan, diwodoroortofosforan itd ;) ). Także mówię - jako mgr inż. po wydziale chemicznym Politechniki Łódzkiej uważam podawanie przez nich zawartości w taki sposób za skrajnie nieprofesjonalne. Zresztą podobnie jak to co sam zauważyłeś - że większość informacji na stronie Coca-Coli jest mocno przekłamana.

 

Niestety cały problem w tym co napisałeś wcześniej - że przeciętna osoba się na tę propagandę da złapać..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z liścmi koki cola musiała być pyszna. Chętnie bym pożuł liści koki swieżych lub z niej naparu nagotował. Zdrowsze to niż alkohol i marihuana na bank!

Share this post


Link to post
Share on other sites

racja lucky racja. Pirofosforany nawet działają przeciw kamieniowi nazębnemu ;)

Ale na jedno cola jest dobra: na problemy żołądkowo-jelitowe. W krajach arabskich i azjatyckich częste picie coli zaoszczędzi nieco problemów, nie pytajcie jak działa, po protu działa, sam to sprawdzałem :D i reszta wycieczki po Indiach też :>

 

tu na moim forum, które się dopiero co ruszyło posuszyłem ten temat i opisałem niuanse ze strony coca-coli odnośnie zębów: www.dentoforum.pl

na pytania stomatologiczne zostanie udzielona odpowiedź:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ostatnie badania pokazały, że istnieją 4 podstawowe typy starzenia: metaboliczny, immunologiczny, hepatologiczny (wątrobowy) i nefrytyczny (nerkowy).
      Wiemy, że istnieje trochę markerów klinicznych, np. wysoki cholesterol, które są powszechniejsze w starszej populacji. Chcieliśmy jednak wiedzieć o starzeniu więcej, niż można wyciągnąć z populacyjnych średnich. Co dzieje się z daną osobą podczas starzenia? Nikt nie przyglądał się szczegółowo tej samej osobie w dłuższym czasie - mówi dr Michael Snyder ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda.
      W ramach najnowszego studium Amerykanie profilowali grupę 43 zdrowych kobiet i mężczyzn w wieku 34-68 lat. Przynajmniej 5-krotnie na przestrzeni 2 lat wykonywano u nich pomiary różnych wskaźników z zakresu biologii molekularnej.
      To właśnie wtedy akademicy stwierdzili, że generalnie ludzie starzeją się wg 4 typów. Starzejący się metabolicznie są, na przykład, bardziej zagrożeni cukrzycą albo wykazują objawy podwyższonego poziomu hemoglobiny glikowanej HbA1C (która powstaje wskutek nieenzymatycznego przyłączenia glukozy do cząsteczki hemoglobiny). Ludzi z typu immunologicznego cechuje z kolei wyższy poziom markerów immunologicznych lub z wiekiem stają się oni bardziej podatni na choroby powiązane z układem odpornościowym. Amerykanie podkreślają, że mogą się też zdarzać typy mieszane.
      Analizując próbki krwi, kału itp., w ciągu 2 lat śledzono poziomy różnych mikroorganizmów i związków, np. białek, metabolitów czy lipidów. Oceniano, jak zmieniały się one z czasem.
      Nasze badanie pozwoliło uchwycić znacznie bardziej złożony obraz starzenia [...]. Byliśmy w stanie stwierdzić, jak konkretni ludzie doświadczają starzenia na poziomie molekularnym. Różnice są dość spore.
      Różnice dotyczą nie tylko przebiegu, ale i tempa starzenia. Snyder dodaje, że czas trwania badań pozwalał na podjęcie ewentualnych działań, tak by zapobiec danym markerom starzenia za pomocą zmiany zachowania.
      Typ starzenia (ang. ageotype) jest nie tylko etykietką; może pomóc konkretnym osobom skupić się na czynnikach ryzyka i znaleźć obszary, w których najprawdopodobniej z biegiem lat pojawią się problemy - dodaje Snyder i wyjaśnia, że by lepiej zrozumieć zachodzące zjawiska, trzeba przeprowadzić kolejne badania na większej liczbie osób i z większą liczbą pomiarów.
      To, że ktoś podpada pod jeden z czterech bądź kilka z 4 wyodrębnionych typów, nie oznacza, że nie starzeje się on także wzdłuż innych szlaków biologicznych. Typ wskazuje na szlaki, w przypadku których markery starzenia są najsilniej zaznaczone.
      Autorzy artykułu z pisma Nature Medicine porównywali także starzenie osób zdrowych i wykazujących insulinooporność. Dotąd nikt tego nie badał. Ogółem stwierdziliśmy znaczące różnice dotyczące ok. 10 cząsteczek. Wiele z nich miało związek z działaniem układu odpornościowego i stanem zapalnym.
      Co ważne, nie u wszystkich z czasem obserwowano wzrost markerów ageotypu. U niektórych występowały spadki markerów, przynajmniej przez krótki okres, gdy zmieniali swoje zachowanie. Ochotnicy nadal się starzeli, ale ogólne tempo, w jakim się to działo, zmniejszało się i w niektórych przypadkach markery starzenia spadały. Naukowcy zauważyli ten fenomen w niewielkiej grupie pacjentów w przypadku garstki ważnych z klinicznego widzenia cząsteczek, np. hemoglobiny glikowanej i kreatyniny.
      W podgrupie tej znaleźli się ludzie, którzy by spowolnić tempo starzenia, wprowadzili zmiany w trybie życia. Wśród tych, u których stwierdzono spadki HbA1C, sporo osób schudło, a jedna zmieniła dietę. Pewni ochotnicy ze spadkami kreatyniny, która wskazuje na funkcję nerek, zażywali statyny. W pozostałych przypadkach nie wiadomo, czemu doszło do spadków markerów. U części badanych nie było oczywistych zmian zachowań, a ekipa nadal dostrzegała spowolnione tempo starzenia w obrębie ich ageotypu. Niektórzy utrzymali wolniejsze od średniej tempo starzenia przez cały okres badania. Jak lub czemu się to udało, nadal pozostaje tajemnicą.
      Snyder nie unika udziału we własnych badaniach. Ostatnio było podobnie. Naukowiec było nieco zawiedziony, że starzeje się w przeciętnym tempie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Związanym z wiekiem spadkom dopływu krwi do mózgu i pogorszeniu pamięci można zapobiegać za pomocą sirolimusa (rapamycyny), leku immunosupresyjnego stosowanego w transplantologii.
      Zespół z Centrum Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Teksańskiego w San Antonio zaczął aplikować szczurom sirolimus, gdy miały 19 miesięcy. Niewielką dawkę leku dodawano do jedzenia do momentu, aż gryzonie skończyły 34 miesiące i były w naprawdę podeszłym wieku.
      [...] Osobniki te osiągnęły sędziwy wiek, ale ich krążenie w mózgu było dokładnie takie samo, jak wtedy, gdy zaczynały terapię - opowiada prof. Veronica Galvan.
      Niepoddawane terapii szczury przechodziły zmiany obserwowane u starszych dorosłych: widoczne były spadki dopływu krwi do mózgu i pogorszenie pamięci. [...] Stare szczury leczone rapamycyną przypominały zaś szczury w średnim wieku z naszego studium - dodaje dr Candice Van Skike.
      Starzenie to najsilniejszy czynnik ryzyka demencji, ekscytująco jest więc stwierdzić, że rapamycyna, substancja znana z wydłużania życia, może też pomóc w zachowaniu integralności krążenia mózgowego i osiągów pamięciowych starszych dorosłych. Obecnie badamy bezpieczeństwo leku u osób z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi (MCI) - wyjaśnia prof. Sudha Seshadri.
      Trzeba podkreślić, że przyglądano się zwykłemu starzeniu. Szczury doświadczały naturalnego spadku możliwości poznawczych, który nie był wymuszony żadnym procesem chorobowym - zaznacza Van Skike.
      Sirolimus należy do inhibitorów mTOR. Szlak mTOR odgrywa istotną rolę w kontroli cyklu komórkowego. Jego aktywacja bierze udział w patogenezie niektórych chorób, a także jak sądzą Amerykanie, napędza utratę synaps i przepływu krwi do mózgu w czasie starzenia. Z tego powodu długotrwałe podawanie rapamycyny szczurom skutkowało ograniczeniem deficytów uczenia i pamięci, zapobiegało zanikowi sprzężenia naczyniowo-nerwowego, a także korzystnie wpływało na perfuzję mózgową.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pamięć pogarsza się z wiekiem, bo mózg przejmuje na siebie większe obciążenie związane z biciem serca. Z upływem czasu duże tętnice sztywnieją, co ostatecznie prowadzi do uszkodzenia naczyń kapilarnych w mózgu. Jak można się domyślić, nie służy to tkankom i sprawnemu przebiegowi procesów poznawczych.
      Proponujemy ciąg wydarzeń, który tłumaczy, w jaki sposób starzenie mózgu i naczyń są ze sobą powiązane - podkreśla prof. Lars Nyberg z Uniwersytetu w Umeå.
      Nyberg i Anders Wåhlin stworzyli model, który rozpoczyna się od bicia serca. Bazuje on na licznych badaniach z ostatnich 5 lat i wyjaśnia, czemu niektóre procesy poznawcze mogą być szczególnie zagrożone.
      Gdy ludzkie ciało się starzeje, duże tętnice, np. aorta, sztywnieją i tracą sporą część zdolności do absorbowania wzrostów ciśnienia generowanych w momencie wyrzutu krwi do tętnic. Pulsacyjne zmiany ciśnienia są więc przenoszone na mniejsze naczynia, między innymi w mózgu. Najdrobniejsze naczynia w mózgu, kapilary, są poddawane zwiększonemu stresowi powodującemu uszkodzenia komórek znajdujących w ścianach naczyń i w ich otoczeniu, a należy pamiętać, że są one ważne dla regulacji mikrokrążenia mózgowego. Jeśli najmniejsze naczynia są uszkodzone, ma to negatywny wpływ na zdolność zwiększania dostaw krwi do mózgu w sytuacji, kiedy mamy sobie poradzić z wymagającymi procesami poznawczymi.
      Wg Szwedów, szczególnie podatną strukturą jest hipokamp, czyli część mózgu odpowiedzialna m.in. z pamięć epizodyczną. Dzieje się tak, bo znajduje się on w pobliżu dużych naczyń i jest stosunkowo wcześnie wystawiany na wpływ zwiększonego obciążenia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      By uniknąć konieczności umieszczenia na opakowaniach ostrzeżeń o właściwościach rakotwórczych, Coca-Cola i PepsiCo zmieniają nieco skład swoich napojów. Zmniejszają domieszkę 4-metyloimidazolu (4-MI) w karmelu, ponieważ prawo kalifornijskie uznało ten związek za karcinogen i wymaga od producentów, by powyżej określonego stężenia na etykiecie pojawiła się odpowiednia adnotacja.
      Na razie zmiany wprowadzono w napojach sprzedawanych w tym stanie, ale w przyszłości mają one objąć cały kraj.
      Mimo że sądzimy, że żadne zagrożenie zdrowia publicznego nie uzasadnia takiej zmiany, poprosiliśmy naszych dostawców karmelu, by podjęli kroki w tym kierunku, aby nasze produkty nie stały się przedmiotem nieuprawnionych naukowo ostrzeżeń - powiedziała w wywiadzie udzielonym agencji informacyjnej Associated Press przedstawicielka Coca-Coli Diana Garza-Ciarlante.
      Amerykańskie Stowarzyszenie Producentów Napojów podkreśla, że nie wpłynie to smak, dodaje też, że badania wykazały, że 4-metyloimidazol jest rakotwórczy dla myszy i szczurów (wywołuje np. raka tarczycy), ale nie ma dowodów, że podobnie wpływa na ludzi. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków twierdzi, że by osiągnąć dawkę stosowaną u zwierząt laboratoryjnych, ludzie musieliby wypijać ponad 1000 puszek coli lub pepsi. FDA rozważy jednak złożony w lutym br. wniosek o wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania karmeli amoniakalno-siarczynowych. Mają one największą siłę barwiącą, ale w niektórych krajach się ich nie produkuje właśnie ze względu na wysoką zawartość metyloimidazolu. Przypomnijmy, że apele organizacji konsumenckiej Center for Science in the Public Interest (CSPI) stały się przedmiotem publicznej debaty już przed rokiem.
      W styczniu 2011 r. Kalifornia dodała 4-MI do listy prawdopodobnych karcinogenów. Za spożycie niestanowiące znaczącego ryzyka uznano dawkę 16 μg dziennie.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Młode dziewczyny, które stykają się z dymem papierosowym, mogą mieć w przyszłości problemy z poczęciem. Naukowcy z University of Newcastle wykazali bowiem na modelu mysim, że 3 związki z dymu papierosowego wpływają na geny uruchamiające apoptozę, czego skutkiem jest przedwczesne starzenie jajników i wytwarzanie dysfunkcyjnych jajeczek.
      Nasze [3-letnie] badania laboratoryjne wykazały, że wdychanie tych toksyn na wczesnych etapach życia może prowadzić do spadku jakości i liczby komórek jajowych u samic - podkreśla Eileen McLaughlin.
      Obecnie pani profesor ubiega się o fundusze na zbadanie kwestii, w jaki sposób palenie przez ciężarną wpływa na płodność przyszłych pokoleń. Sądzimy, że kontakt z tymi toksynami na etapie życia płodowego [także] zmniejsza jakość i liczbę oocytów, a obniżona płodność może być przekazywana z pokolenia na pokolenie. W odniesieniu do ludzi oznaczałoby to, że jeśli twoja babcia paliła, gdy była w ciąży z twoją matką lub w jej pobliżu, gdy ta była dzieckiem, ty i prawdopodobnie twoje dzieci możecie się znajdować w grupie podwyższonego ryzyka zmniejszonej płodności.
×
×
  • Create New...