Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' rekin'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. Latem zeszłego roku Jeff Weakley z Florydy zauważył wybrzuszenie na swojej stopie. Ponieważ ostatnimi czasy więcej biegał, myślał, że to pęcherz. Początkowo w ogóle się tym nie przejął, ale gdy zmiana nadal rosła, otworzył ją i ku swojemu zaskoczeniu znalazł fragment zęba rekina, który ugryzł go w 1994 r. podczas surfowania przy Flagler Beach. Najpierw Weakley chciał sobie zrobić z fragmentu zęba wisiorek, w pewnym momencie przeczytał jednak, że analizując DNA z zęba wyjętego z nogi ofiary, naukowcy z Florida Program for Shark Research zidentyfikowali gatunek rekina odpowiedzialnego za pogryzienie u wybrzeży stanu Nowy Jork. Pomysł z wisiorkiem został więc błyskawicznie zarzucony i Weakley skontaktował się z Florydzkim Muzeum Historii Naturalnej. Byłem bardzo podekscytowany możliwością identyfikacji rekina, bo zawsze chciałem wiedzieć [co mnie wtedy ugryzło]. Przez chwilę się wahałem, bo pomyślałem, że mogą mi powiedzieć, że padłem ofiarą makreli albo ryby z rodziny belonowatych, a to byłoby naprawdę upokarzające. Koniec końców okazało się jednak, że mężczyzna został ugryziony przez żarłacza czarnopłetwego (Carcharhinus limbatus). Choć tak naprawdę właściwie nikt nie był zaskoczony wynikiem (gdy do pogryzienia dochodzi na Florydzie, często odpowiada za nie właśnie C. limbatus), czymś niespodziewanym okazał się stan samego DNA. Przez ponad 24 lata układ odpornościowy Weakleya powinien je zniszczyć, dlatego Gavin Naylor i Lei Yang, menedżer jego laboratorium, oceniali szanse na powodzenie przedsięwzięcia jako bardzo małe lub żadne. Okazało się jednak, że byli w błędzie. Najpierw Yang oczyścił ząb, usunął część szkliwa i wyskrobał miazgę. Potem wyekstrahował z tkanki DNA i je oczyścił. Po kilku kolejnych etapach wstępnej obróbki porównał docelowe sekwencje z 2 bazami danych genetycznych rekinów i płaszczek. W ten sposób okazało się, że Weakley, wydawca magazynu Florida Sportsman, padł ofiarą żarłacza czarnopłetwego. Ponieważ w ok. 70% przypadków nie wiadomo, jaki gatunek dopuścił się pogryzienia, pozyskanie dokładniejszych danych pozwoliłoby opracować nowe strategie unikania takich sytuacji - podkreśla Yang. Po wypadku Weakley bardzo szybko, bo w ciągu paru tygodni, wrócił do wody. Zabezpieczał tylko stopę wodoodpornym bandażem i specjalnym butem. Po ćwierćwieczu co tydzień surfuje i łowi ryby, a napotkane rekiny traktuje jak psy, które potrafią dopiec w czasie joggingu. « powrót do artykułu
  2. Zdjęcia wykonywane przez nurków wskazują, że samice tawrosza piaskowego, zagrożonego gatunku rekina, powracają w okolice tych samych wraków u wybrzeży Północnej Karoliny. Taka wierność miejscu wskazuje, że wraki są ważnym habitatem dla tawrosza piaskowego. W latach 80. i 90. ubiegłego wieku liczebność tego gatunku spadła o ponad 75%. Nie wiemy, czy się ustabilizowała, czy wciąż spada, gdyż opieramy się głównie na przypadkowych spotkania z jego przedstawicielami, mówi Avery B. Paxton z Duke University, główna autorka najnowszych badań. Dzięki dowodom fotograficznym wiemy, że wraki statków są ważnym habitatem, do którego rekiny od czasu do czasu wracają. Możemy więc skupić się na jego badaniu, by lepiej zrozumieć, jak gatunek sobie radzi, wyjaśnia. Próbujemy teraz zrozumieć, dlaczego rekiny wracają. Mogą wykorzystywać wraki jako przystanek na drogach migracji, ale mogą też tutaj wracać by się łączyć w pary lub rodzić młode. Badamy wszystkie te hipotezy, dodaje Paxton. Badania pokazują, jak ważną rolę odgrywają we współczesnej nauce tzw. naukowcy społecznościowi. Zdjęcia, o których mówi Paxton, zostały dostarczone właśnie przez amatorów, głównie za pośrednictwem witryny działającej w ramach programu Spot A Shark USA. Ten obszar nazywany jest Cmentarzem Atlantyku, tam leżą setki wraków. My, jako naukowcy, nie jesteśmy w stanie obserwować ich wszystkich. Fakt, że amatorzy nurkowania i inni społecznościowi naukowcy biorą ze sobą aparaty i przesyłają nam zdjęcia, znacznie zwiększa nasze możliwości badawcze, dodaje uczona. Każdy tawrosz piaskowy ma na skórze unikatowy wzorzec brązowych plam, po których można go jednoznacznie zidentyfikować. To znakomicie ułatwia pracę. Paxton i jej koledzy przeanalizowali dostarczone im zdjęcia, z których najstarsze pochodziły z roku 2007, i stwierdzili, że sześć samic wraca do tych samych wraków lub do wraków w pobliżu w przedziałach czasowych rozciągających się od 1 do 72 miesięcy. Po raz pierwszy udało się nam udokumentować przywiązanie tawrosza do konkretnego habitatu na wodach wzdłuż Wschodniego Wybrzeża. Autorzy wcześniejszych badań wykazali podobne zachowania wzdłuż wybrzeży Australii, Afryki oraz u ujścia rzek do Zatoki Delaware. Odkrycie u wybrzeży Karoliny Północnej wpisuje się w globalny schemat, wyjaśnia Paxton. Uczona nie wyklucza, że podobną wierność miejscu mogą wykazywać też samce, jednak dotychczas na fotografiach nie znaleziono dowodu na takie zachowania. Może się to zmienić, jeśli naukowcy będą dysponowali większą liczbą fotografii. Ddzięki współpracy z Spot A Shark USA amatorzy nurkowania stali się społecznościowymi naukowcami i dostarczli nam danych niezbędnych do pogłębienia naszej wiedzy, stwierdził współautor badań Hap Fatzinger, dyrektor North Carolina Aquarium. « powrót do artykułu
  3. Czy można skojarzyć prehistorycznego rekina słodkowodnego z japońską grą zręcznościową Galaga z 1981 r.? Jeśli zęby ryby przypominają kształtem statki ze strzelanki, to jak najbardziej tak. W ten sposób zwierzę, które ok. 67 mln lat temu pływało w rzekach dzisiejszej Dakoty Południowej, zyskało nazwę Galagadon nordquistae. Choć dziś może to brzmieć dziwnie, ok. 67 mln lat temu teren dzisiejszej Dakoty Południowej pokrywały lasy, bagna i meandrujące rzeki - opowiada Terry Gates z Uniwersytetu Stanowego Dakoty Południowej. Drobne zęby, których średnica nie przekracza milimetra, znaleziono w osadach pozostałych po odkryciu kości Sue, obecnie najbardziej kompletnego okazu T. rex. Przy pomocy Karen Nordquist Gates przesiał niemal 2 tony materiału. Łącznie duet wydobył ponad 24 zęby nowego gatunku. Zachwyca mnie, że mikroskopijne zęby rekina możemy znaleźć tuż obok kości jednego z największych lądowych drapieżników wszech czasów. Zęby, o których mówię, mają wielkość ziarnka piasku. Bez mikroskopu po prostu by się je wyrzuciło - opowiada Gates. Galagadon nie polował [oczywiście] na tyranozaury, triceratopsy czy inne dinozaury, które zapuszczały się do strumieni. Jego zęby nadawały się do chwytania małych ryb czy miażdżenia ślimaków i rakowców. G. nordquistae był raczej nieduży - miał 30-45 cm długości. Był spokrewniony z współczesnymi rekinami dywanowymi. « powrót do artykułu
  4. Rekin-młot tyburo, niewielki przedstawiciel rekinów-młotów, nie jest mięsożercą, jak dotychczas uznawali naukowcy. Specjaliści sądzili, że rośliny, które trafiają do jego żołądka, znajdują się tam przez przypadek. Większość naukowców uważała, że konsumpcja trawy morskiej jest przypadkowa i dochodzi do niej przypadkowo, gdy zwierzę poluje na kraby i inne ofiary żyjące wśród traw, mówi współautorka najnowszych badań Samatha Leigh z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. Leigh i jej zespół odkryli, że trawa morska stanowi nawet 62% diety rekina. Tyburo nie tylko pochłania olbrzymie ilości trawy morskiej, ale jest też zdolny do jej trawienia i przyswajania składników odżywczych, co czyni ten gatunek wszystkożernym, stwierdzili naukowcy na łamach Proceedings of the Royal Society B. To pierwszy znany nam gatunek wszystkożernego rekina, dodali. Naukowcy przez trzy tygodnie prowadzili eksperyment, w ramach którego podawali rekinom tyburo pokarm składający się w 90% z trawy morskiej i w 10% z kałamarnic. Analizowali też odchody zwierząt, by zbadać, jak wiele składników odżywczych zwierzęta przyswoiły. Nie wszystkie zwierzęta mięsożerne są w stanie efektywnie trawić rośliny. Jednak wszystkie rekiny, które brały udział w powyższym eksperymencie, przybrały na wadze. Okazało się, że rekin-młot tyburo efektywnością trawienia trawy morskiej dorównuje młodym żółwiom zielonym. Żółwie te w młodości są wszystkożerne, a po osiągnięciu dorosłości stają się wegetarianami. Leigh stwierdziła, że uzyskane wyniki badań są zaskakujące. Układ pokarmowy rekina tyburo jest bardzo podobny do blisko spokrewnionych gatunków, które bez wątpienia są mięsożerne. Fakt, że tyburo jest wszystkożerny to coś naprawdę zaskakującego, stwierdza uczona. Co prawda rekiny nie posiadają szczęk gardłowych, których wielu roślinożerców używa do żucia roślin, jednak w ich żołądkach panuje wysoce kwasowe środowisko. Jako, że trawy morskie są najszerzej rozpowszechnionym środowiskiem przybrzeżnym na Ziemi, filtrują wodę, wchłaniają dwutlenek węgla z atmosfery i stanowią dom dla wielu gatunków, a liczbę rekinów tyburo u samych tylko amerykańskich wybrzeży Atlantyku i Zatoki Meksykańskiej szacuje się na 4,9 milionów osobników, najnowsze odkrycie ma olbrzymie znaczenie dla zarządzania i ochrony trawami morskimi. Może się też okazać, że rekiny te odgrywają olbrzymią, nieznaną dotychczas, rolę w rozpowszechnianiu składników odżywczych. Obecnie wszelkie znane nam dowody naukowe wskazują, że przodkowie rekina tyburo byli typowymi mięsożercami. Nie wiadomo więc, kiedy zwierzęta te nabyły zdolności żywienia się roślinami. Ponadto, jak zauważa Leigh, sugeruje to, że i inne gatunki rekinów, uchodzących obecnie za mięsożerców, mogą żywić się roślinami. « powrót do artykułu
  5. Poszukiwacz-amator, Philip Mullaly, znalazł na australijskiej plaży zęby gigantycznego prehistorycznego rekina. Zwierzę było znacznie większe od współcześnie żyjącego żarłacza białego. Spacerowałem po plaży szukając skamieniałości i zobaczyłem coś błyszczącego wśród kamieni. Okazało się, że to częściowo wystający ząb. Od razu zorientowałem się, że to ważne znalezisko i trzeba się z nim podzielić z innymi, mówi pan Mullaly. O odkryciu poinformował on Museums Victoria, a kurator zbioru paleontologii kręgowców, Erich Fitzgerald potwierdził, że siedmiocentymetrowe zęby to pozostałość po gatunku Carcharocles angustidens. To odkrycie na skalę światową, gdyż dotychczas tylko trzykrotnie udało się znaleźć grupę zębów C. angustidens. Jest to pierwsze tego typu znalezisko w Australii, mówi Fitzgerald. Gatunek ten zamieszkiwał wody wokół Australii przed około 25 milionami lat. Szacuje się, że mógł osiągać długość do 9 metrów i żywil się pingwinami oraz małymi waleniami. Niemal wszystkie znajdowane skamieniałości po rekinach to pojedyncze zęby. Bardzo rzadko znajduje się po kilka należących do tego samego osobnika. Fitzgerald podejrzewał, że w miejscu odkrycia może być więcej zębów uwięzionych w skale. Stanął więc na czele ekipy specjalistów i amatorów, w skład której wchodził też Mullaly. Podczas dwóch ekspedycji znaleziono ponad 40 zębów. Większość z nich pochodzi od wspomnianego wymarłego rekina, ale są tam też zęby sześcioszpara szarego. To gatunek, który żyje do dzisiaj. Paleontolog Tim Ziegler uważa, że zęby sześcioszpara pochodzą od kilku osobników, które straciły je podczas żerowania na padlinie C. angustidens. Zapach krwi i rozkladającego się ciała musiał z daleka przyciągać padlinożerców, stwierdził uczony. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...