Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

bea

Users
  • Content Count

    284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

bea last won the day on April 9

bea had the most liked content!

Community Reputation

20 Good

About bea

  • Rank
    Sztygar

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

4424 profile views
  1. Też wolę warzywa. Rzadko jadam słodycze, ale skoro była mowa o czekoladzie, to poczułam się zobowiązana jakieś wymienić
  2. @Astro - wydaje mi się, że wspominałam tylko o kawie i czekoladzie właśnie. Znam wiele osób, które nie lubią kawy i wiele takich, które nie lubią gorzkiej czekolady. Lubię tłuste mleko i śmietankę, ale niestety mam na nie uczulenie, podobnie jak na jajka, które też lubię. Kukurydzę niemal pod każdą postacią, byle nie na słodko (chyba że skrobię kukurydzianą w budyniu). Uwielbiam owsiankę na mleku z miodem. Lubię większość warzyw i owoców oraz wołowinę, ale rzadko jadam mięso. Jeśli chodzi o napoje, to bardzo lubię bawarkę, a ze słodyczy, to np. lody jagodowe Haagen Dazs i Kinder kanapkę Nie sposób wymienić wszystkiego... Moimi największymi przysmakami z dzieciństwa były poziomki ze śmietanką i cukrem, kania smażona na maśle oraz ikra z solonego śledzia. Mam nadzieję, że zaspokoiłam Twoją ciekawość
  3. @3grosze - no właśnie za kakao też nie przepadam. W dodatku źle się po nim czuję. Żadnego działania euforycznego nigdy nie zauważyłam, za to dostaję hercklekotów i robi mi się słabo
  4. @Astro - nie rozumiem, skąd takie osobliwe zainteresowanie moimi preferencjami smakowymi... I co to ma wspólnego z powyższym artykułem
  5. @Astro - lubię wiele rzeczy, długo by wymieniać A odnośnie czekolady, to jako dodatek np. w ciastku, to może być, natomiast nie lubię samej czekolady, zwłaszcza gorzkiej i deserowej, albo jeśli jest jej w czymś za dużo, np. jak dostanę wiśnie w czekoladzie, to wyjadam tylko nadzienie Jak byłam mała, to interesowały mnie tylko czekolady nadziewane, a i tak często kończyło się na wyjedzeniu samego nadzienia No ale zdrowa jest tylko gorzka, a wiele osób nie lubi gorzkiej, więc nie ma w tym nic niezwykłego. Za to bardzo często spotykam artykuły o jej zdrowotnych właściwościach i dlatego mi przykro, że jej nie lubię. Nie widzę powodu do czepialstwa
  6. Największe ilości ze wszystkich rodzajów czekolad, czy największe ilości w ogóle? Szkoda, że nie lubię czekolady Depresji wprawdzie nie mam, ale to działanie przeciwzapalne to by mi się bardzo przydało
  7. @Szedar - i tak to sobie tłumacz, przynajmniej dzień będziesz miał zawsze miły
  8. Nie, to nie mój problem. Nikt nie musi być omnibusem i znać się na wszystkim, bo by mu życia brakło O wielu sprawach to nie naukowcy decydują, tylko większość społeczeństwa. Jeśli oni nie przekonają ludzi do zmian, to nie będzie pożytku z tej ich nauki. Po to jest nauka, aby służyć społeczeństwu, a nie sobie a muzom. Powinni zadbać o porządną jej popularyzację. Starać się, aby artykuły naukowe były bardziej przystępne dla większości, a nie tylko dla specjalistów. Społeczeństwo trzeba edukować, inaczej czeka nas powrót do zabobonu.
  9. @juhu - i w tym właśnie problem, że naukowcy nie są zainteresowani dotarciem do większości społeczeństwa, tylko upajają się tym swoim naukowym bełkotem. I dzięki temu m.in. mamy tabuny antyszczepionkowców, ziębitów i innych płaskoziemców
  10. @Szedar - nigdzie nie twierdziłam, że się znam. Ludzi to nie interesuje, więc nie będą zadawać pytań. Trzeba im tłumaczyć. I nie moja wina, że masz problemy ze zrozumieniem i czytaniem między wierszami. Miłej nauki
  11. @Szedar - nie jestem miłośniczką ptaków ani biologiem. Jeśli naukowcy chcą, aby zwykli ludzie przejmowali się takimi rzeczami, to powinni przede wszystkim tłumaczyć, w jaki sposób może to tym ludziom zaszkodzić. I na to chciałam zwrócić uwagę Póki co ludzie masowo kupują moskitiery i repelenty, więc większość z nich taka wiadomość tylko ucieszy
  12. @Szedar A co mi szkodzi zmniejszona populacja ptaków? Dlaczego mam się tym przejmować? Mnie tam one do niczego niepotrzebne, tylko srają i hałasują. Reszty nie skomentuję, bo widzę że masz problem z myśleniem
  13. Cóż, pomijając kwestię pszczół miodnych, to niewiele osób zmartwi się mniejszą ilością owadów, a artykuł w żaden sposób nie informuje, dlaczego miałoby to komukolwiek zaszkodzić Czytaj ze zrozumieniem. Nie twierdzę, że liczba owadów się nie zmniejszyła, tylko że tego NIE ZAUWAŻYŁAM. Widuję tego świństwa więcej niż 20 lat temu, niedawno nawet na drzwiach wejściowych do mojego bloku siedziała modliszka. Ogólnie to ciężko wejść do bloku, bo zawsze coś siedzi na tych drzwiach, a wieczorem lata przy nich mnóstwo ciem, bo lecą do światła nad drzwiami. Poza tym cały blok przeżywa inwazję mrówek. Do mnie przylazły 2 lata temu i musiałam wszystko myć octem i posypywać boraksem. Teraz latem sypię borax wzdłuż okien i drzwi balkonowych, żeby mi nie wlazły, ale po ścianach od zewnątrz łażą jak wściekłe. Do tego już kilkoro znajomych złapało kleszcza i to nie w lesie czy parku, a na osiedlu w dużym mieście. Ptaków też jest bardzo dużo i mnóstwo jeży, które spacerują sobie nawet po chodniku między blokami
  14. Jak miło Szkoda tylko, że w swojej okolicy nic takiego nie zauważyłam Mam nawet wrażenie, że jest ich coraz więcej...
×
×
  • Create New...