Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Pięciu mężczyzn z Papui-Nowej Gwinei, którzy dwa miesiące dryfowali po Oceanie Spokojnym, jedząc nadpływające drewno i orzechy kokosowe, przechodzi obecnie rekonwalescencję w szpitalu w Majuro na Wyspach Marshalla.

Do tragedii doszło, kiedy 8-osobowa załoga, składająca się głównie ze spokrewnionych nastolatków, wybrała się łodzią motorową na sąsiednią wyspę. Niestety, po drodze wyczerpało się paliwo. Mężczyźni zostali uratowani przez amerykańską jednostkę rybacką w pobliżu Nauru. Zanim kapitanowi udało się zorganizować pomoc medyczną, dwóch ludzi zmarło jednak z niedożywienia. Najmłodszy członek rodziny - piętnastolatek - utonął, kiedy wyskoczył za burtę, próbując uratować odpływającą koszulę. Mocno wiało, a prąd był naprawdę silny, dlatego po chwili znalazł się zbyt daleko, by wrócić do łodzi. Na domiar złego towarzysze z łodzi osłabli już na tyle, że nie byli w stanie mu pomóc.

Jeden z ocalonych, 29-letni Nick Sales, wyjawił, że rozbitkowie zbierali deszczówkę, by w ten sposób uzupełnić minimalne racje, a po wyczerpaniu zapasów żywili się nadpływającymi fragmentami drewna i orzechami kokosowymi. Drzewo suszyli przed spożyciem na słońcu, a z kokosów wypijali mleczko i zjadali koprę, czyli miąższ. Ponieważ w takich okolicznościach nic się nie mogło zmarnować, po wysuszeniu konsumowali też skorupę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To człowiek może z drewna uzyskać jakieś substancje odżywcze? Wydawało mi się, że nie, albo znikomą ilość. Chyba że skorupa kokosa nie zalicza się do drewna?

A jeszcze bardziej dziwi mnie to suszenie przed spożyciem. Wydawałoby się, że jeśli już chcemy jeść drewno, to świeże (bo i łatwiej i jakieś tam soki jeszcze zawiera).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie, że drzewo było suszone, żeby uniknąć zasolenia organizmu a w efekcie jeszcze większego odwodnienia. Ja też mam wrażenie, że człowiek nie trawi celulozy, ale jednocześnie mogły na drzewie znajdować się jakieś kolonie glonów;)

W pewnym momencie te drzewo i skorupa kokosa stanowiły "zapychacz", coś jak wata, którą wcinają anorektyczki - na pewno lepiej coś przeżuwać i choć mieć wrażenie że coś się je niż zwariować z głodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam wrażenie, że drzewo było suszone, żeby uniknąć zasolenia organizmu

Czy ja wiem? Przecież osuszone drewno=odparowanie wody=jeszcze większe stężenie soli. Sól przecież nie odparuje... Gdyby zostawili do odcieknięcia wody, to może tak, ale żeby suszyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej było by się zapytać owych "robinsonów" dlaczego drzewo suszyli przed spożyciem. Być może po osuszeniu zdrapywali sól...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, myślę że na takie analizy nie mieli czasu, i skoro nawet nie potrafili zadbać o zapas paliwa, to zapewne i zdolności intelektualnych :/  Byćmoże faktycznie mogli wydajniej ratować się na tej łodzi. Grunt, że coś zrobili i że jakoś dali radę przeżyć ;) Bo w takich sytuacjach najgorsza jest panika lub bezczynność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli drewno pływało, to znaczy, że było namoknięte wodą morską tylko w wierzchnich warstwach - tym bardziej, ze nie było to pewnikiem drewno tartaczne, tylko surowe, zatem zawierało niechybnie jeszcze sporo wody słodkiej. No i, jak słusznie zauważył Czesiu, surowe drewno poza błonnikiem zawiera tez nieco składników przyswajalnych dla  człowieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli drewno pływało, to znaczy, że było namoknięte wodą morską tylko w wierzchnich warstwach

Zgadza się, ale czego byś nie zrobił, odparowanie wody zawsze będzie prowadziło do wzrostu osmolarności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się, ale czego byś nie zrobił, odparowanie wody zawsze będzie prowadziło do wzrostu osmolarności.

Istnieje prosty haczyk: my tutaj możemy sobie spokojnie dywagować, bez wpływu jakiegokolwiek intensywnego stresu/pragnienia/głodu - w efekcie po jako takiej analizie możemy wybrać nie tylko optymalne ale wręcz najlepsze rozwiązanie.

 

Tego samego nie możesz powiedzieć o "robinsonach" - stres, głód, pragnienie, taki a nie inny stan wiedzy przyczyniły się do tego że postępowali tak, a nie inaczej, bo ich zdaniem było to najrozsądniejsze/najkorzystniejsze rozwiązanie, co wcale nie znaczy że najlepsze.

 

Nie czarujmy się, nawet zakładając, że w idealnych warunkach wyciśniesz 10l wody z 1m drzewa oni NA PEWNO nie mieli odpowiednich narzędzi, czy doświadczenia.

 

Mikroos akurat w tym wypadku mam wrażenie źle podchodzisz do tematu - wziąłeś za pewnik stwierdzenie "suszyli drzewo przed spożyciem", ok ale to nie znaczy, że drewno było suszone "na wiór", być może właśnie po prostu została osuszona i obdrapana wierzchnia warstwa drewna.

 

Wydaje mi się, że pierwszorzędnym celem było zapełnienie żołądka czymkolwiek, byle nie musieć myśleć o głodzie/ zwiększenie produkcji śliny w ustach (coś jak ssanie guzika w filmach). Uzyskanie wody, czy wartości odżywczych z drzewa było celem co najwyżej drugorzędnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za bardzo nie ma co dywagować, heh.

Było 8 zostało 5. Jeden podobno utonął...

Ludzkość zna sporo historii jak się żyje kiedy jest głód i empirycznie jest to sprawdzone jak ludzie zachowują się gdy są głodni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa naukowców skupiona w Centre for Natural Material Innovation działającym na Wydziale Architektury Uniwersytetu w Cambridge twierdzi, że w ciągu 10 lat powstanie pierwszy drapacz chmur z... drewna. Architekci, biochemicy, chemicy, matematycy i inżynierowie uważają, że już wkrótce będziemy świadkami pierwszego wielkiego przełomu w strukturze budowli od czasu wynalezienia przed 150 laty wzmocnionego betonu i stali konstrukcyjnej.
      Do czasu pojawienia się CLT (drewno klejone warstwowo i krzyżowo) nie istniał materiał konstrukcyjny porównywalny ze stalą i wzmacnianym betonem. Jeśli chcieliśmy budować miasta i drapacze chmur, musieliśmy decydować się na te materiały z ich dobrymi i złymi stronami. Beton jest pięciokrotnie cięższy od drewna, co oznacza konieczność budowy bardziej masywnych fundamentów oraz podnosi koszty transportu. Produkcja betonu jest jednym z największych źródeł zanieczyszczenia atmosfery dwutlenkiem węgla i zużywa olbrzymie ilości zasobów. Beton jest – zaraz po wodzie – najczęściej używanym materiałem. Tearz mamy alternatywę i jest ona oparta na roślinach, mówi główny autor badań, doktor Michael Ramage.
      Wiele grup naukowych pracuje nad rozwiązaniami pozwalającymi zastąpić beton drewnem. Uczeni z Cambridge wierzą, że będą pierwszymi, którzy stworzą drewniany drapacz chmur.
      W samej tylko Anglii przez następnych 12 lat musi powstawać 340 000 nowych domów i mieszkań. Beton to materiał nieodnawialny. Ale drewno to jedyny materiał budowlany, który możemy hodować i którego wykorzystanie pozwala na pochłanianie dwutlenku węgla. Każda tona drewna wycofuje z atmosfery 1,8 tony dwutlenku węgla. Gdy sobie to przeliczymy, to możemy stwierdzić, że jeśli wszystkie nowe domy w Anglii byłyby budowane z drewna, to przechwycilibyśmy tyle CO2 ile jest wytwarzane przez 850 000 osób w ciągu 10 lat, stwierdza uczony.
      Oczywiście zastosowanie drewna jako głównego materiału konstrukcyjnego wymagałoby odpowiedniej gospodarki leśnej. Jednak, jak przekonuje Ramage, jest to do osiągnięcia. Już teraz uprawiane w sposób zrównoważony europejskie lasy wytwarzają tyle drewna, że w ciągu 7 sekund powstaje materiał potrzebny do wybudowania mieszkania z 3 sypialniami, a w ciągu 4 godzin rośnie ilość drewna wystarczająca do zbudowania 300-metrowego drapacza chmur. Lasy Kanady mogą zapewnić materiał do zbudowania domów dla miliarda ludzi, a przyrost materiału jest szybszy niż wycinka pod budowę domów, stwierdza naukowiec.
      Warto też przypomnieć, że w Kanadzie wybudowano już 18-piętrowy budynek skonstruowany w większości z drewna, a naukowcy uzyskali drewno mocniejsze od stali.


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Papua-Nowa Gwinea na miesiąc "banuje" Facebooka. Daje sobie w ten sposób czas na wskazanie fałszywych profili oraz określenie wpływu witryny na kraj.
      Minister komunikacji Sam Basil powiedział, że zidentyfikowane zostaną też osoby publikujące treści pornograficzne oraz fałszywe informacje.
      Analiza wykorzystania serwisu społecznościowego ma umożliwić wniesienie oskarżeń przeciwko osobom łamiącym prawo dot. cyberprzestępczości z 2016 r.
      Podczas miesięcznej przerwy możemy się także przyjrzeć opcji stworzenia nowego serwisu społecznościowego dla naszych obywateli. Gdyby była taka potrzeba, skontaktowalibyśmy się później z papuaskimi deweloperami aplikacji [...].

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Japońskiego Instytutu Leśnictwa i Badań nad Produktami Leśnymi opracowali napój alkoholowy na bazie drewna. Porównują jego właściwości do alkoholu dojrzewanego w beczkach. Wynalazcy mają nadzieję, że po znalezieniu partnera z prywatnego sektora ich produkt trafi na sklepowe półki w ciągu 3 lat.
      Zespół uchylił rąbka tajemnicy, wiadomo więc, że najpierw trzeba "przerobić" drewno na kremową pastę. Później dodaje się do niej drożdże i enzym. Ponieważ temperatury podczas procesu obróbki/fermentacji nie są wysokie, udaje się ponoć zachować specyficzny smak poszczególnych rodzajów drewna. Dotąd wyprodukowano trunki z cedru, brzozy i wiśni.
      Jak opowiadają Japończycy, z 4 kg cedru uzyskano 3,8 l cieczy o zawartości alkoholu rzędu ok. 15%. Odpowiada to mocy sake.
      Kengo Magara wyjaśnia, że jego zespół eksperymentował z warzoną i destylowaną wersją trunku i destylat wydaje się lepszy.
      W wywiadach udzielanych mediom naukowcy podkreślają, że fermentacja drewna jest już wykorzystywana do produkcji biopaliw. Te jednak zawierają toksyny i są pozbawione smaku. Nasza metoda sprawia, że [taki alkohol] nadaje się do picia. Ponieważ do rozkładu drewna nie wykorzystuje się ciepła ani kwasu siarkowego, ma on [przyjemny] drzewny smak.
      Myśleliśmy, że interesująco byłoby pokazać, że alkohol można wyprodukować z czegoś znajdującego się w otoczeniu, np. drzew. To projekt inspirowany marzeniami. W Japonii jest dużo drzew, mamy więc nadzieję, że ludzie będą się cieszyć drzewnymi trunkami z poszczególnych regionów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wolą polityków z niższymi głosami. Wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców sugerują, że na wybór konkretnego kandydata wpływa nie tylko sympatyzowanie z jakąś partią/ideologią, ale i czynniki natury biologicznej.
      Często błyskawicznie oceniamy kandydatów, bez pełnej wiedzy o ich programie czy pozycji. Najnowsze ustalenia mogą pomóc wyjaśnić czemu - uważa Rindy Anderson, biolog z Duke University. To jasne, że nasz głos przekazuje więcej informacji niż słowa, które wypowiadamy. Świadomość ta może pomóc w zrozumieniu czynników wpływających na nasze kontakty społeczne, a także w dociekaniu, czemu na wysokie stanowiska polityczne wybiera się mniej kobiet.
      Badając preferencje w zakresie wysokości głosu kandydatów, Anderson, Susan Peters (także z Duke University) oraz Casey Klofstad z Uniwersytetu w Miami nagrywali kobiety i mężczyzn wypowiadających zdanie "Zachęcam do głosowania na mnie w czasie listopadowych wyborów" (wtedy w USA mają się odbyć wybory prezydenckie). Później nagrania modyfikowano, uzyskując wersje wypowiadane wysokim i niskim głosem.
      Głosy żeńskie odtworzono 37 mężczyznom i 46 kobietom z Uniwersytetu w Miami, a głosy męskie 49 mężczyznom i 40 kobietom z Duke University. Okazało się, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali kandydatów z niższym głosem (bez względu na płeć polityka).
      W drugim eksperymencie nagrania prezentowano trzem grupom 35 mężczyzn i 35 kobiet. Proszono o wybranie kandydata, który wydawał się silniejszy, bardziej kompetentny i godny zaufania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przypisywali niższym kobiecym głosom wszystkie 3 cechy. Tylko mężczyźni postrzegali zaś niskie męskie głosy jako świadczące o większej sile i kompetencji. Anderson podejrzewa, że mężczyźni mogą być wyczuleni na wysokość głosu pozostałych przedstawicieli własnej płci, bo to pozwala wnioskować o ich tendencji do współzawodnictwa i agresji społecznej (na zachowanie i głos wpływa w końcu poziom testosteronu). Kobiety oceniają te cechy na podstawie innych wskazówek.
      Ponieważ na razie badania miały charakter laboratoryjny, Anderson przestrzega przed rozpatrywaniem wyników w zbyt szerokim kontekście. Rzeczywiście kobiety mają wyższe głosy od mężczyzn, ale głos to tylko jeden z czynników, które wpływają na niedoreprezentowanie kobiet wśród liderów. Zespół zamierza przeanalizować pod kątem głosu tegoroczne wybory prezydenckie w USA.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lekkie odwodnienie to sytuacja, gdy zawartość wody w tkankach spada o 1,5%. U obu płci pojawiają się wtedy zmęczenie, napięcie i lęk, jednak okazuje się, że kobiety doświadczają silniejszych zmian nastroju. Co ciekawe, choć kobiety czują się gorzej, to mężczyźni mają większe problemy poznawcze, w porównaniu do swej zwykłej formy (Journal of Nutrition and the British Journal of Nutrition).
      W badaniach zespołu z University of Connecticut uwzględniono grupy kobiet i mężczyzn tuż po dwudziestce, którzy ani nie uprawiali wyczynowo sportu, ani nie prowadzili siedzącego trybu życia. Do odwodnienia doprowadzano w wyniku ćwiczeń na bieżni (wieczorem dzień przed eksperymentem wszyscy byli nawodnieni). Po wysiłku ochotników badano za pomocą testów do oceny czujności, pamięci, rozumowania, czasu reakcji, uwagi oraz uczenia. Później porównywano wyniki uzyskane w stanie odwodnienia i nawodnienia.
      W grupie kobiet łagodne odwodnienie wywołało ból głowy, zmęczenie i problemy z koncentracją. Choć same ochotniczki twierdziły, że zadania wydawały im się trudniejsze, ich funkcjonowanie poznawcze praktycznie się nie zmieniło.
      U mężczyzn łagodne odwodnienie utrudniało funkcjonowanie poznawcze, zwłaszcza w zakresie pamięci roboczej i czujności. Panowie także byli zmęczeni, niespokojni i spięci, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu niż rówieśnice.
      Harris Liberman, jeden ze współautorów studium, uważa, że niekorzystne zmiany nastroju mogą ograniczać motywację konieczną do angażowania nawet w umiarkowanie intensywne ćwiczenia dotleniające.
×
×
  • Create New...