Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Badania, które naukowcy z Wydziału Neurochirurgii Lund University przeprowadzili na szczurach, wskazują, że promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe upośledza pamięć. Zespół Henrietty Nittby przez rok po 2 godziny tygodniowo poddawał zwierzęta oddziaływaniu mikrofal. Gdyby okazało się, że podobne zjawisko występuje w przypadku ludzi, przyszłość nie maluje się różowo...

W ramach eksperymentu szczury umieszczano w skrzyni z wmontowanymi wewnątrz obiektami. Przeprowadzano dwie próby, podczas których zmieniano zarówno przedmioty, jak i ich lokalizację. Test pamięciowy przeprowadzano podczas trzeciej próby.

Okazało się, że gryzonie z grupy kontrolnej spędzały więcej czasu na badaniu obiektów z pierwszego podejścia. Były dla nich bardziej interesujące, bo dość długo ich nie widziały. U zwierząt eksperymentalnych różnice w uwadze poświęconej poszczególnym przedmiotom nie były aż tak bardzo zaakcentowane.

Nittby i profesor Leif Salford uważają, że ich najnowsze odkrycia mogą mieć jakiś związek z wcześniejszym spostrzeżeniem, iż mikrofale emitowane przez komórki wpływają na barierę krew-mózg. Gdy zwierzęta wystawiano na oddziaływanie tego promieniowania, z krwi do mózgu przenikała albumina – białko odpowiadające z utrzymanie ciśnienia onkotycznego oraz transport różnych substancji, np. hormonów, leków, dwutlenku węgla czy kwasów tłuszczowych.

Szwedzi natrafili także na ślad specyficznych uszkodzeń neurologicznych w neuronach kory mózgowej i hipokampa. Przecieki albuminy następowały bezpośrednio po napromieniowaniu, a uszkodzenia dopiero po miesiącu lub dwóch. Następowały też zmiany w aktywności dużej liczby genów. Nie chodziło o pojedyncze geny, ale o powiązane ze sobą funkcjonalnie grupy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już nie mogę się doczekać kiedy się przebiją na światło dzienne kolejne dowody na szkodliwość komórek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mikrofale emitowane przez komórki wpływają na barierę krew-mózg. Gdy zwierzęta wystawiano na oddziaływanie tego promieniowania, z krwi do mózgu przenikała albumina – białko odpowiadające z utrzymanie ciśnienia onkotycznego oraz transport różnych substancji, np. hormonów, leków, dwutlenku węgla czy kwasów tłuszczowych.

natrafili także na ślad specyficznych uszkodzeń neurologicznych w neuronach kory mózgowej i hipokampa. Przecieki albuminy następowały bezpośrednio po napromieniowaniu, a uszkodzenia dopiero po miesiącu lub dwóch. Następowały też zmiany w aktywności dużej liczby genów. Nie chodziło o pojedyncze geny, ale o powiązane ze sobą funkcjonalnie grupy.

 

No to fajnie mają ci co koło masztów (przekaźników) GSM mieszkają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całe szczęście dla nich że anteny montowane na masztach mają kierunkową charakterystykę czyli emitują 90% energii na boki a nie w dół - chociaż nie chciał bym aby taka antena była wycelowana w moje mieszkanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

To kiedy przechodzimy na analogi ? Bo ja już dawno wymówiłem umowę tepsie :D A tak bardziej na poważnie: jakiś czas temu zauważyłem że przy długich rozmowach przez komórkę moje ucho robi się gorące, dodatkowo zaczyna mnie boleć głowa - przynajmniej ta część przy której trzymałem komórkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie głowa bolała non-stop przez dwa tygodnie po spawieniu sobie pierwszej komórki. Potem przeszło. Ale staram się nie trzymać jej zbyt blisko siebie, jak nie muszę.

No to fajnie mają ci co koło masztów (przekaźników) GSM mieszkają.
Ja tam się nie znam, ale ponoć właśnie więcej promieniowania emitują telefony, niż maszty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak bardziej na poważnie: jakiś czas temu zauważyłem że przy długich rozmowach przez komórkę moje ucho robi się gorące, dodatkowo zaczyna mnie boleć głowa - przynajmniej ta część przy której trzymałem komórkę.

Kiedyś rozmawiałem bardzo dużo przez komórkę i też nie raz doświadczyłem bólu głowy po odbyciu długiej rozmowy (>30min)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podczas rozmów kom. temperatura gałki ocznej podnosi się 2st. na 10 min rozmowy (zestawy głośno mówiące wydają się być koniecznością).

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak bardziej na poważnie: jakiś czas temu zauważyłem że przy długich rozmowach przez komórkę moje ucho robi się gorące, dodatkowo zaczyna mnie boleć głowa - przynajmniej ta część przy której trzymałem komórkę.

A nie jest to przypadkiem wina tego, że zaburza się krążenie krwi? Podejrzewam, że gdybyś przyłożył na pól godziny dowolny kawał plastiku, mocno byś rozgrzał skórę.

 

(nie, nie bronię na siłę komórek. staram się tylko ustalić fakty.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok rozmowa szkodzi. a wie ktos czy samo noszenie przy sobie telefonu moze w taki sam sposob zaszkodzic? szukam wyjasnienia na wlasne dziury w mozgu i problemy z uwaga :D od  kiedy dostalem pierwszy telefon (8 czy 9 lat temu) uzywalem go tez jako budzik i kladlem przed snem obok poduszki a w ciagu dnia nigdy nie rozstaje sie z telefonem. nie wiem czy wczesniej tez mialem problemy z pamiecia bo nie pamietam :)

 

 

A nie jest to przypadkiem wina tego, że zaburza się krążenie krwi?

 

raczej bardziej prawdopodobne jest ze to przez samo zaslonienie ucha bo uchodzi przez nie duza ilosc ciepla

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podczas rozmów kom. temperatura gałki ocznej podnosi się 2st. na 10 min rozmowy

To by znaczyło, że po półgodzinie podniosłaby się do 42,5°, czyli do poziomu śmiertelnego dla komórek… Eee…

Share this post


Link to post
Share on other sites
To by znaczyło, że po półgodzinie podniosłaby się do 42,5°

 

Nie, bo najpierw dojdzie do wzrostu ciśnienia w gałce ocznej co da objawy jak poniżej.

Dochodzi do nagłego wzrostu ciśnienia śródgałkowego. Chory widzi charakterystyczne tęczowe koła, odczuwa silne bóle oka (oczu) i głowy, nudności, wymiotuje i obficie się poci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie jest to przypadkiem wina tego, że zaburza się krążenie krwi? Podejrzewam, że gdybyś przyłożył na pól godziny dowolny kawał plastiku, mocno byś rozgrzał skórę.

(nie, nie bronię na siłę komórek. staram się tylko ustalić fakty.)

Może i to by była racja gdybym nie starał się trzymać telefonu jak najdalej od ucha/głowy.

Chociaż w wielu przypadkach to o czym piszesz może być "sprawcą" pogorszenia objawów odkomórkowych...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Okazało się, że gryzonie z grupy kontrolnej spędzały więcej czasu na badaniu obiektów z pierwszego podejścia. Były dla nich bardziej interesujące, bo dość długo ich nie widziały. U zwierząt eksperymentalnych różnice w uwadze poświęconej poszczególnym przedmiotom nie były aż tak bardzo zaakcentowane." - bardzo ogólnie to napisane. A co do bolącego ucha, to nic dziwnego, że boli, jak mu się wydziera słuchawka przez pół godziny:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ok rozmowa szkodzi. a wie ktos czy samo noszenie przy sobie telefonu moze w taki sam sposob zaszkodzic?

Telefon w stanie czuwania nie generuje mikrofal (pomijając moment logowania się do sieci i wysyłanie krótkich pakietów danych co pewien czas). Emisja mikrofal występuje głównie podczas rozmowy.

 

szukam wyjasnienia na wlasne dziury w mozgu i problemy z uwaga :)

Chyba trochę przeceniasz komórki  :D

 

raczej bardziej prawdopodobne jest ze to przez samo zaslonienie ucha bo uchodzi przez nie duza ilosc ciepla

Też tak myślę, choć dowiedziono że długa rozmowa przez komórkę podgrzewa mózg (o ile dobrze pamiętam o 1 stopień po 15 min, oczywiście temperatura ta nie rośnie przez cały czas)

 

http://hacking.pl/pl/news-5049-Komorki_niebezpieczne_na_wsi.html

http://hacking.pl/pl/news-7501-Komorki_szkodliwe_dla_rak.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

No coz, wszyscy tak o tych komorkach gadaja a ja sadze, ze nawet "telewizyjne" fale maja zgubny wplyw na mozg. Nie bede sie tu rozpisywal o psychozie Korsakowa czy nawed obumieraniu mozgowych komorek ale fakt faktem ze najlepsze transferki osiaga sie po kablu a nie w "powietrzu".

Share this post


Link to post
Share on other sites

No coz, wszyscy tak o tych komorkach gadaja a ja sadze, ze nawet "telewizyjne" fale maja zgubny wplyw na mozg. Nie bede sie tu rozpisywal o psychozie Korsakowa czy nawed obumieraniu mozgowych komorek ale fakt faktem ze najlepsze transferki osiaga sie po kablu a nie w "powietrzu".

Dużo tej zgubnej telewizji oglądasz ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sami wiecie media sa sterowane! Ja tam po kablu mam TVN o onet!

Aha... Na własne oczy widziałem jak sąsiadka sterowała TVP2 na prawo, a kolega przesterował tefałena i wypuścił go w kosmos :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam czuję się chory już w momencie, kiedy telefon dzwoni. Nawet stacjonarny. No nie lubię ich po prostu, no.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie rowniez telefon denerwuje.

No moze nie sam sprzet, bo niektore sa calkiem ladne, ale to ze dzwoni.

Kurcze skad ci wszyscy ludzie wiedza, ze wlasnie udalo mi sie zajac czyms sensownym ze zaczynam sie skupiac i ze to jest wlasnie ten najgorszy moment zeby zadzwonic????

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kurcze skad ci wszyscy ludzie wiedza, ze wlasnie udalo mi sie zajac czyms sensownym ze zaczynam sie skupiac i ze to jest wlasnie ten najgorszy moment zeby zadzwonic

 

Z twojego PM.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co więcej: skąd oni wiedzą, gdzie ty jesteś?! Podejrzewam spisek.  :-\

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W żywych komórkach niezmienne wydaje się być tylko to, że stale się zmieniają. Naukowcom z IChF PAN udało się jednak wykazać, że istnieje w nich pewna wartość, która się nie zmienia. To lepkość. Te badania, choć podstawowe, mogą przyczynić się do powstania zupełnie nowych metod diagnostycznych i leczniczych.
      Wydawałoby się, że w trakcie życia komórki, replikacji DNA, tworzenia białek, ciągłych zmian ich ilości, metabolitów itp. zachodzą w komórce tak drastyczne przemiany, że ta lepkość, związana ze stosunkiem ilości wody do ilości biologicznych cząsteczek w komórce, powinna się zmieniać.
      Tak myślało zresztą wielu naukowców, w tym i sami autorzy pracy opublikowanej w Scientific Reports. Chcieliśmy zbadać, jak zmienia się lepkość cytoplazmy w rozmaitych ważnych momentach życia komórki, np. w trakcie podziału. To dlatego wynik, czyli stałość lepkości był dla nas zupełnym zaskoczeniem, opowiada dr Karina Kwapiszewska.
      Samo sprawdzanie było procesem trudnym i żmudnym. Pełen cykl komórkowy trwa bowiem około 24 godzin, a choć można komórki zsynchronizować niczym tancerki w balecie, czyli sprawić, żeby wszystkie dzieliły się w miarę równocześnie, to nie da się namówić ich, żeby poczekały aż obserwator zrobi im zdjęcie. Będą nieprzerwanie tańczyć do wewnętrznej muzyki. Tu duży ukłon dla mojego kolegi, dr. Krzysztofa Szczepańskiego, który niejedną noc spędził w pracy robiąc pomiary za pomocą spektroskopii korelacji fluorescencji. Trzeba je robić co pół godziny w trakcie trwania całego cyklu komórkowego, a komórka przecież nie zaczeka do rana, żeby się podzielić, mówi dr Kwapiszewska. Dzięki niemu i jego wytrwałości mieliśmy zmapowaną lepkość w trakcie całego cyklu. I to w odpowiedniej liczbie powtórzeń. Tylko tak mogliśmy udowodnić, że to, co zmierzyliśmy to rzeczywisty parametr, a nie artefakt, dodaje.
      Co więcej, naukowcy z IChF PAN odkryli, że lepkość pozostaje stała niezależnie od tego, czy to komórka płuc czy np. wątroby, choć to bardzo różne tkanki. A skoro jest stała, to znaczy, że do czegoś to musi być komórce potrzebne. Zwłaszcza, że wielkość samych komórek może się w obrębie jednej populacji (np. komórek skóry) zmieniać nawet dziesięciokrotnie i to nie ma dla nich aż takiego znaczenia, jak lepkość. Musi być więc mechanizm, który to reguluje.Lepkość ośrodka ma zapewne duże znaczenie dla procesów biochemicznych. Prosto mówiąc, im większa lepkość, tym trudniej cząsteczkom się spotkać, żeby doszło do reakcji. Komórka musi aktywnie regulować tę lepkość, bo inaczej reakcje w pewnych warunkach zachodziłyby wolniej a w innych szybciej. A gdyby któraś z reakcji za bardzo zwolniła –cały układ mógłby się posypać i komórka już nigdy nie wróciłaby do równowagi.
      W jednej z wcześniejszych prac naszego zespołu (Sozański et. al., Phys Rev Lett 2015) wykazano, że wystarczy zwiększyć lepkość tylko 6 razy (to naprawdę niewiele), by zatrzymać w komórce cały transport aktywny, wyjaśnia dr Kwapiszewska. I tu dochodzimy do potencjalnych, choć na razie odległych, zastosowań odkrycia. Skoro wzrost lepkości hamuje procesy życiowe w komórce, to może da się to wykorzystać na przykład do tworzenia terapeutyków przeciwko komórkom nowotworowym. Takich, które wykorzystywałyby procesy fizyczne zamiast np. hamować replikację DNA. Podejrzewamy też, że część chorób neurodegeneracyjnych może być spowodowana lokalnym wzrostem lepkości w komórkach, mówi autorka. Jej wyrównanie mogłoby więc być sposobem na powstrzymanie uszkodzeń w chorobie Parkinsona czy Alzheimera i poprawić rokowanie chorych. Teraz badacze chcą się dowiedzieć, jak zmienia się lepkość w trakcie śmierci komórkowej i czy ta zmiana lepkości jest skutkiem, czy też przyczyną samego procesu

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Już pojedyncza sesja ćwiczeń wystarczy, by zwiększyć aktywację obwodów mózgowych związanych z pamięcią, w tym hipokampa, który kurczy się z wiekiem.
      Dotąd udało się wykazać, że regularne ćwiczenia mogą zwiększać objętość hipokampa. Nasze badanie uzupełnia wiedzę na ten temat i pokazuje, że pojedyncze sesje ćwiczeń [ang. acute exercise] także mogą wpłynąć na ten ważny obszar mózgu - podkreśla dr J. Carson Smith ze Szkoły Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Maryland.
      Zespół Smitha mierzył za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) aktywność mózgu 26 zdrowych ochotników w wieku 55-85 lat, którzy mieli wykonywać zadanie pamięciowe (identyfikowali sławne i "zwykłe" nazwiska). Co istotne, zapamiętywanie sławnych nazwisk aktywuje sieć neuronalną związaną z pamięcią semantyczną, która pogarsza się z wiekiem.
      Test przeprowadzano 2-krotnie na oddzielnych wizytach w laboratorium: 1) pół godziny po sesji umiarkowanie intensywnych ćwiczeń (70% maksymalnego wysiłku) na rowerze stacjonarnym albo 2) po okresie odpoczynku.
      Sesja ćwiczeń wiązała się z zachodzącą w odpowiednim momencie większą aktywacją pamięci semantycznej w zakręcie czołowym środkowym, zakręcie skroniowym dolnym, zakręcie skroniowym środkowym i zakręcie wrzecionowatym. Widoczna była także zwiększona obustronna aktywacja hipokampa.
      [...] Pojedyncze sesje ćwiczeń mogą wpływać na poznawcze obwody neuronalne w korzystny sposób, który sprzyja długoterminowym adaptacjom i przyczynia się do zwiększonej integralności/lepszego działania sieci, a więc skuteczniejszego dostępu do wspomnień.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wystawienie na oddziaływanie promieniowania elektromagnetycznego emitowanego przez telefon komórkowy wpływa na rozwój mózgu płodu, co potencjalnie może doprowadzić do nadaktywności.
      Zespół z Uniwersytetu Yale prowadził badania na myszach. Wyniki badań ukazały się w Scientific Reports. To pierwszy eksperymentalny dowód, że ekspozycja płodów na fale radiowe z komórek wpływa [...] na zachowanie dorosłych - twierdzi dr Hugh S. Taylor.
      Nad klatką ciężarnych myszy umieszczano wyciszony telefon komórkowy, który w czasie eksperymentu nawiązywał połączenie. Gryzonie z grupy kontrolnej trzymano w takich samych warunkach, ale telefon nie działał.
      Amerykanie oceniali aktywność mózgu dorosłych myszy. Zbadano je też za pomocą baterii testów psychologicznych i behawioralnych. Okazało się, że zwierzęta, które jako płody poddawano oddziaływaniu promieniowania elektromagnetycznego, były hiperaktywne, miały też zmniejszoną pojemność pamięciową. Wg Taylora, jest to skutkiem zaburzenia rozwoju neuronów z kory przedczołowej.
      Wykazaliśmy, że u myszy problemy behawioralne przypominające ADHD są spowodowane ekspozycją na promieniowanie elektromagnetyczne telefonów komórkowych. Wzrost częstości występowania zaburzeń zachowania u dzieci może [więc] po części być skutkiem ekspozycji na fale radiowe w okresie życia płodowego.
      Ekipa z Yale podkreśla, że potrzebne są badania na ludziach, by określić bezpieczny poziom ekspozycji w ciąży i lepiej zrozumieć wchodzący w grę mechanizm. Tamir Aldad podkreśla, że ciąża gryzoni trwa tylko 19 dni i młode rodzą się z mniej rozwiniętym mózgiem, dlatego należy sprawdzić, czy ewentualne ryzyko byłoby podobne. By oddać potencjalną ludzką ekspozycję, w ostatnim studium wykorzystano telefony komórkowe, ale w przyszłości do bardziej precyzyjnego zdefiniowania poziomu ekspozycji posłużymy się standardowymi generatorami pola magnetycznego.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Liczne badania wykazały, że używanie przez kierowców telefonów komórkowych w czasie jazdy znacznie zwiększa ryzyko wypadku. Sama rozmowa oznacza 4-krotnie większe prawdopodobieństwo kolizji, a wysyłanie SMS-ów zwiększa je aż 23 razy.
      Proponowane są usługi i aplikacje mające na celu zmniejszenie niebezpieczeństwa. Wszystkie one mają jednak pewną poważną wadę. Działają wówczas, gdy wykryją, iż telefon znajduje się w poruszającym się pojeździe. A to oznacza, że np. zablokowane mogą zostać również telefony pasażerów.
      Naukowcy z Rutgers University oraz Stevens Institute of Technology pracują nad rozwiązaniem, dzięki któremu możliwe będzie blokowanie tylko telefonu kierowcy, a pasażerowie będą mogli swobodnie korzystać ze swoich urządzeń. Uczeni wpadli na pomysł by skomunikować telefon za pomocą technologii Blutooth z systemem stereo w samochodzie. Stereo wysyła niesłyszalne dla ludzkiego ucha dźwięki, które są odbierane przez mikrofon telefonu. Specjalny algorytm wylicza pozycję telefonu w samochodzie, stwierdzając dzięki temu, czy jest on używany przez kierowcę, czy pasażera.
      Wokół tej technologii budowana jest też cała gama aplikacji pomocniczych. Powstaje na przykład program, który informuje osoby z listy kontaktów kierowcy o tym, że właśnie prowadzi on pojazd. Daje im też możliwość stwierdzenia, że rozmowa jest bardzo pilna i mimo to chcą nawiązać połączenie. Inny pomysł to połączenie systemu wykrywania pozycji telefonu z kalendarzem, dzięki czemu, jeśli w kalendarzu mamy zapisane jakieś spotkanie, na które właśnie jedziemy, będziemy mogli łatwo powiadomić uczestników spotkania, że się spóźnimy. Kierowca powinien mieć możliwość nawiązania połączenia za pomocą jednego przycisku. Bez konieczności wyszukiwania w menu kontaktów - mówi Marco Gruteser.
      Prototypowy system został zaprezentowany w laboratorium w ubiegłym roku, teraz jednak znacznie go udoskonalono. Przede wszystkim został już wbudowany w telefony, zintegrowano go z różnymi aplikacjami, a naukowcy pracują nad uproszczeniem algorytmu tak, by wykrywał położenie telefonu w samochodzie w ciągu 3-4 sekund zamiast obecnych 7-8 sekund.
      Gruteser mówi, że największym minusem systemu jest to, iż bazuje on na technologii Bluetooh. Jest ona niedostępna w znakomitej większości starszych modeli samochodów, a i nie wszystkie nowe są w nią wyposażone. Ponadto różne wymiary kabin samochodowych i różna konfiguracja głośników powodują, że wykrywanie nie działa idealnie. Obecnie system potrafi wykryć kierowcę z 90-procentową dokładnością.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...