Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Czy kofeina spożywana po wysiłku pomaga zregenerować energię? Australijscy naukowcy zadali sobie to pytanie i mają dla nas dobrą wiadomość: to działa!

Badacze z antypodów sprawdzali, czy podstawowy alkaloid zawarty w kawie przyśpiesza odnawianie zapasów glikogenu - złożonego węglowodanu stanowiącego rezerwę energetyczną m.in. dla mięśni. Efektywne odtworzenie odpowiedniej ilości tego związku jest kluczowe dla przygotowania mięśni do długotrwałego wysiłku. Podczas wielodniowych wyścigów, takich jak morderczy Tour de France, optymalizacja tego procesu może decydować o zwycięstwie bądź klęsce.

Sportowcy uprawiający dyscypliny wytrzymałościowe często muszą szybko odtworzyć zapasy glikogenu w mięśniach pomiędzy kolejnymi sesjami treningowymi. W efekcie prowadzono wiele badań nad dietą ułatwiającą przyśpieszenie odzyskiwania energii i zwiększanie zapasów glikogenu w mięśniach, tłumaczy John Hawley z uniwersytetu RMIT w australijskiej Bundoorze, główny autor studium. 

Liczne wcześniejsze badania wykazały, że kofeina przyjmowana przez sportowców przed wysiłkiem lub w jego trakcie zwiększa dostępność glukozy, podstawowego paliwa dla mięśni i jednocześnie substratu do syntezy glikogenu. 

Jako "króliki doświadczalne" posłużyli Australijczykowi kolarze i triatloniści trenujący średnio przez 12-15 godzin w tygodniu. Podczas wieczornej części testów ochotnicy jechali na rowerach aż do zupełnego wycieńczenia, po czym pozwolono im jedynie na niewielki posiłek ubogi w węglowodany. Następnego poranka powtórzono trening, ponownie doprowadzając sportowców do wyczerpania. Dawało to pewność, że zapasy glikogenu zostały całkowicie wyczerpane

Po zakończeniu treningu uczestnicy mieli cztery godziny na regenerację. Otrzymali w tym celu złożony z batoników oraz żeli i napojów energetyzujących posiłek, zawierający 4g cukrów na kilogram masy ciała. Po zakończeniu posiłku zmierzono ilość glikogenu zgromadzonego w ich mięśniach. 

Gdy zawodnicy wrócili do pełni sił, eksperyment powtórzono. Tym razem podczas posiłku dodano jednak do ich napojów kofeinę w ilości 8mg na każdy kilogram masy ciała.

Wyniki eksperymentu robią wrażenie: tempo odtwarzania rezerw energetycznych mięśni wzrosło aż o 60% w porównaniu do poprzedniej sesji, gdy przyjmowano same cukry. Nie ma absolutnie żadnej wątpliwości, że dodatkowa ilość glikogenu mięśniach poprawiłaby osiągi, komentuje krótko Hawley.

Dodatkowe testy pokazały, że pod wpływem kofeiny we krwi ochotników wzrósł poziom glukozy oraz insuliny, ułatwiającej wykorzystanie energii przez mięśnie. Sugeruje to, że solidna kawa powinna istotnie wpływać na wydolność sportowców uprawiających praktycznie każdą dyscyplinę.

Uzyskane wyniki wydają się bardzo zachęcające, lecz warto traktować je z rezerwą. Należy wziąć pod uwagę fakt, iż zawodnicy otrzymali ogromną dawkę kofeiny, odpowiadającą kilku kubkom mocnej kawy wypitym w czasie czterech godzin. Tak ogromna porcja alkaloidu mogłaby na dłuższą metę znacznie zaszkodzić, powodując m.in. bezsenność i drgawki.

Jak tłumaczy Hawley, dawka, której użyliśmy, jest zbyt wysoka, by była stosowana przez sportowców. Dlatego musimy teraz wykonać krok wstecz i wykonać studium reakcji na różne dawki [kofeiny].

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, ze kawa ostatnio mi sie przejadla, a spozywana notorycznie nie jest zbyt zdrowa, poszperalem troche swego czasu w necie, i odkrylem jej super zamiennik :  Yerba Mate. Jest to ziolo pite glownie w Argentynie. Generalnie zawiera komplet witamin, naturalnie pobudza cialo i umysl, likwiduje zmeczenie. Ponoc dziala rowniez rakotworczo. Jesli lubicie smak ziol, to polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba ochronnie przed rakiem, co? :)

 

Dobry pomysł rzuciłeś. Trzeba będzie wreszcie kiedyś spróbować Yerbę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja tylko zapytam czy tą Yerbę można zdobyć w zwykłym realu - czy tam raczej same fusy będą i lepiej się udać do jakiegoś zielarskiego sklepu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yerbe najlepiej zamowic przez www.

 

Wiedzcie jeszcze, ze zaparzona Yerba nie wyglada jak lipa czy mieta, ale raczej jak bagienko i z tego powodu do picia Yerby koniecznie trzeba miec tzw. bombille, czyli rurke z sitkiem dzieki ktorej nie najecie sie zbyt duzej ilosci rozdrobnionej Yerby.

 

Przykladowy zestaw Yerby z bombilla na poczatek :D

yerbamatestore.pl/product-pol-2226-Zestaw-Taragui-500g-z-bombilla-II.html

 

Chyba ochronnie przed rakiem, co? :)

mikroos : niestety w artykulach wspomina sie, ze Yerba zawiera rakotworcze weglowodory aromatyczne. Fakt jest taki, ze do takich wnioskow doszli analizujac ludnosc uzywajaca Yerby w najwiekszych ilosciach. Tak sie ciekawie sklada, ze ogolnie ludnosc ta miala duze zamilowanie do roznego rodzaju uzywek w tym tytoniu i alkoholu :P

 

Osobiscie uwazam raka z powodu Yerby za mniej prawdopodobnego w moim przypadku niz zawal serca (wszyscy dziadkowie mieli zawaly), problemy z magnezem czy witaminami itp. Zatem swiadomie wybralem Yerbe. Poza tym oddycham swierzym Warszawskim powietrzem, wiec taka Yerba przy tym to pikus.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cogito

w. Cejrowski przyszedł ostatnio do "dużych dzieci" z Yerba mate

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno picie gorącej yerby przez bombillę - notoryczne oparzanie warg i podniebienia może skutkować rakiem.

Piłam przez jakiś czas yerba mate - amande, ale mam wrażenie, że nawet ta yerbowa kofeina mi szkodzi  :-[

Share this post


Link to post
Share on other sites
mikroos : niestety w artykulach wspomina sie, ze Yerba zawiera rakotworcze weglowodory aromatyczne. Fakt jest taki, ze do takich wnioskow doszli analizujac ludnosc uzywajaca Yerby w najwiekszych ilosciach. Tak sie ciekawie sklada, ze ogolnie ludnosc ta miala duze zamilowanie do roznego rodzaju uzywek w tym tytoniu i alkoholu :D

To ciekawie, bo nie czytalem o tym nigdy. Ale mimo wszystko mam takie wrażenie, że to jest trochę szukanie na siłę problemu. Yerba zawiera tyle korzystnych dla zdrowia związków, że moim zdaniem bilans powinen wciąż wychodzić na plus.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ja też szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tym żeby Yerba była rakotwórcza, no chyba, że przez to parzenie podniebienia ale to już nie sama yerba tylko swoisty rytuał jest tego powodem, ja od pewnego czasu tez popijam sobie odmianę De Campo (gorzka jak jasny h*** :P ) i już nie raz ratowała mnie w pracy przed efektami całonocnych szaleństw :D, jeśli faktycznie jest szkodliwa to myślę że w takim samym stopniu jak "czyste", miejskie powietrze, którym oddycham, dym papierosowy w knajpach gdzie chodzę, różne sztucznie konserwowane żarcie itp., no na coś w końcu trzeba umrzeć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, ze kawa ostatnio mi sie przejadla, a spozywana notorycznie nie jest zbyt zdrowa, poszperalem troche swego czasu w necie, i odkrylem jej super zamiennik :  Yerba Mate.

 

przecież to ma zupełnie inne smaki i właściwości, więc jak możesz to porównywać i traktować jako zamiennik? kupiłem kiedyś te yerbe i szczerze powiedziawszy to wcale bym się tak nią nie podniecał, chociaż smak ma dobry.

kawa nie jest zbyt zdrowa? ładne bzdury wypisujesz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Picie kawy ma swoje minusy i jej nadużywanie, podobnie jak każdej innej substancji, może być szkodliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdzie wg ciebie jest różnica między piciem kawy a jej nadużywaniem? bo wg wikipedii:

 

"Większość naukowców zaleca spożywanie do 500 mg kofeiny dziennie, co przekłada się na około 4 filiżanki kawy. Przyjmuje się, że kawa w tej ilości nie tylko nie jest szkodliwa, ale może nawet pozytywnie wpływać na organizm człowieka."

Share this post


Link to post
Share on other sites

4 kawy dziennie to niby tak strasznie dużo, że uważasz, że się zamotałem? LOL. Znam niejedną osobę, która cztery kawy ma za sobą do południa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to sobie poLoLowałeś. . .

co ma nadużywanie do picia? ty mi próbujesz wmówić, że również samo picie kawy szkodzi. a ciągle przytaczasz przykłady o nadużywaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie napisałem, że picie kawy szkodzi?! Napisałem jedynie, że ma minusy, a to wielka różnica. Kto tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie napisałem, że picie kawy szkodzi?! Napisałem jedynie, że ma minusy, a to wielka różnica. Kto tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

 

aha to teraz wyjaśnij mi proszę jaka jest różnica między "coś jest minusem kawy" a "kawa szkodzi na".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie napisałem "szkodzi na", tylko "szkodzi" (w sensie: "ogólny bilans przyjmowania można uznać za ujemny"). Przykładowo:

 

Picie trzech kubków kawy dziennie jest ogólnie korzystne dla zdrowia, ale może mieć minusy związane z wypłukiwaniem minerałów z kości.

 

Nadużywanie kawy, czyli jej picie np. w ilości dwudziestu espresso dziennie, może być szkodliwe (ogólny bilans jest ujemny), ponieważ może powodować zaburzenia ze strony układu nerwowego oraz pokarmowego.

 

 

Lepiej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pije 5 półlitrowych kaw rozpuszczalnych z mlekiem, cukrem dziennie i nie zauważyłem jakichś objawów ujemnych.

 

To popatrz jaką masz ocenę w oczach forumowiczów  :)  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

...jak możesz to porównywać i traktować jako zamiennik?...

Czemu porownuje dzialanie kawy i yerby: opis podobienstw dzialania na podstawie moich wlasnych doswiadczen:

 

Otoz racji swojego pracoholicznego charakteru od rana do wieczora pilem kawe. Po sobie widzialem negatywne dzialanie kawy pitej codziennie. Mialem wrazenie ze mialem niedomiar witamin, po pewnym czasie spadla mi jakosc myslenia, mialem mniejszy refleks.

 

Przerzucilem sie na yerbe i aktualnie nie zauwazam u siebie negatywnych czynnikow. Potwierdzam natomiast pobudzajace dzialanie yerby, ktore jest mniej powiazane w moim odczuciu ze zwiekszona szybkoscia bicia serca, jest jakby naturalniejsze. Yerba jest rowniez czesto podawana osobom aktywnym fizycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy przejął byś się gdyby ślepy powiedział ci że masz rude włosy?? 8)

 

Oczywiście!!! I to jak!

Zastanawiałabym się, skąd o tym wie albo kto i co mu o mnie już powiedział...  ::D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale może mieć minusy związane z wypłukiwaniem minerałów z kości.

 

no właśnie nie.

to się dzieje jedynie w przypadku nadużywania. samo picie kawy w normalnych ilościach nic nie robi. sorry ale nie masz racji.

 

i nie minerałów a jedynie magnezu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypłukiwanie zachodzi przy każdej ilości. Oczywistym jest jednak, że realny wpływ na zdrowie ma to dopiero powyżej pewnej ilości.

 

Poza tym, jeżeli mamy już być aż tak precyzyjni, nieznaczny wpływ na zawartość wapnia też stwierdzono.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie nie.

to się dzieje jedynie w przypadku nadużywania. samo picie kawy w normalnych ilościach nic nie robi. sorry ale nie masz racji.

 

i nie minerałów a jedynie magnezu.

:D A wiesz ile koncerny typu Starbuck wydają pieniędzy na "badania" które mają sprawiać, że ludzie myślą tak jak Ty? Czekaj, badania te przeprowadza się np. na 90 000 kobietach i mężczyznach z ... Japonii? Japonii! Dziwić może to, że w Japonii kawa jest pita prawie wyłącznie przez nowobogackich snobów?

 

"Diuretyczne działanie kawy przejawia się dopiero wtedy, kiedy ilość kofeiny przekracza 550 mg". Belfast Telegraph

 

Jasne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas obróbki kawy odrzuca się z niej skórkę i miąższ, które stają się odpadem. Jednak naukowcy z University Illinois zainteresowali się tymi pozostałościami kawy i sprawdzili ich potencjalne właściwości przeciwzapalne. Na łamach Food and Chemical Toxicology (Phenolic compounds from coffee by-products modulate adipogenesis-related inflammation, mitochondrial dysfunction, and insulin resistance in adipocytes, via insulin/PI3K/AKT signaling pathways) poinformowali właśnie, że gdy komórki tłuszczowe myszy są poddane działaniu wodnego ekstraktu skórki i miąższu kawy, dochodzi do zmniejszenia stanu zapalnego w komórkach, poprawienia absorpcji glukozy i zwiększenia podatności na działanie insuliny. Za te dobroczynne efekty odpowiadają przede wszystkim dwa kwasy fenolowe, protokatechowy oraz galusowy.
      Badaliśmy bioaktywne składniki różnych rodzajów pożywienia i wykazaliśmy, że mogą one pomagać w zwalczaniu chronicznych chorób. Materiał zawarty w ziarnach kawy jest interesujący głównie ze względu na swój skład. Wiadomo, że nie jest on toksyczny. A te kwasy fenolowe mają bardzo silne działanie przeciwutleniające, mówi profesor Elvira Gonzalez de Mejia.
      Naukowcy przyjrzeli się dwóm rodzajom komórek: makrofagom, czyli komórkom odpowiedzi immunologicznej, oraz adipocytom, czyli komórkom tłuszczowym. Sprawdzili, jak na adipogenezę – produkcję i metabolizm komórek tłuszczowych – i powiązane z nią hormony działają zarówno ekstrakty zawierające połączenie obu wspomnianych kwasów fenolowych, jak i działanie każdego z tych kwasów z osobna. Przyglądano się również, jaki wpływ mają one na szlaki zapalne.
      Na potrzeby badań w laboratorium hodowano razem komórki tłuszczowe i immunologiczne, by doszło między nimi do takiej współpracy, z jaką mamy do czynienia w rzeczywistej sytuacji. Sprawdziliśmy dwa ekstrakty i pięć czystych związków fenolowych. Stwierdziliśmy, że związki te – głównie kwas protokatechowy oraz galusowy, były w stanie zablokować akumulację tłuszczu w adipocytach, głównie dzięki stymulowaniu rozpadu tłuszczów oraz dzięki wspomaganiu tworzenia beżowych adipocytów. Ten rodzaj komórek efektywnie spala tłuszcz i zawiera więcej mitochondriów, dzięki czemu efektywniej przetwarza składniki odżywcze w energię.
      Makrofagi są obecne w tkance tłuszczowej i gdy nadmiernie się ona rozrasta dochodzi do interakcji, która wywołuje stan zapalny i stres oksydacyjny. Zauważyliśmy, że te związki fenolowe zmniejszają wydzielanie czynników prozapalnych oraz redukują stres oksydacyjny, stwierdził główny autor badań, Miguel Rebollo-Hernanz.
      Gdy makrofagi wchodzą w interakcje z komórkami tłuszczowymi, komórki mają mniej mitochondriów, co zmniejsza ich zdolność do spalania tłuszczów. Jednak związki fenolowe blokowały niekorzystny wpływ makrofagów na komórki tłuszczowe, które dzięki temu zachowywały swoje funkcje. Dochodziło również do poprawy absorpcji glukozy w adipocytach. Teraz wiemy, że w obecności tych związków możemy zmniejszyć stan zapalny, zmniejszyć adipogenezę oraz osłabić sprzężenie zwrotne pomiędzy makrofagami a adipocytami, które powoduje, że dochodzi do pojawienia się czynników negatywnie wpływających na cały system, wyjaśnia de Mejia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Picie kawy, nawet do 25 filiżanek dziennie, nie wiąże się ze zwiększoną sztywnością tętnic.
      Badania zespołu prof. Steffena Petersena z Queen Mary University of London zaprezentowano na konferencji Brytyjskiego Towarzystwa Sercowo-Naczyniowego w Manchesterze.
      Naukowcy podkreślają, że badanie ponad 8 tys. osób zadaje kłam wcześniejszym studiom, które sugerowały, że picie kawy zwiększa sztywność tętnic. Petersen i inni wyjaśniają, że wyniki te były niespójne, a ograniczeniem mogła być np. mniejsza liczba badanych.
      W ramach ostatniego badania ochotników podzielono na podstawie spożycia kawy na 3 grupy: 1) wypijających mniej niż 1 filiżankę kawy dziennie, 2) spożywających 1-3 filiżanki kawy dziennie i 3) wypijających ponad 3 filiżanki dziennie. Z analizy wykluczono ludzi spożywających ponad 25 filiżanek dziennie. Co ciekawe, u ludzi sięgających tej wysokiej granicy nie zaobserwowano jednak większej sztywności tętnic (w porównaniu do grupy spożywającej najmniej kawy).
      Podczas analiz wzięto poprawkę na potencjalnie istotne czynniki, np. na wiek, płeć, przynależność etniczną, palenie, wzrost, wagę, spożycie alkoholu, dietę i nadciśnienie.
      Ochotnikom (8412) wykonano rezonans serca i określono prędkość fali tętna. Ustalono, że osoby, które spożywają umiarkowane i duże ilości kawy, są częściej mężczyznami, palą i regularnie piją alkohol.
      Kawa jest bardzo popularna na całym świecie. Różne doniesienia mogą jednak zniechęcać ludzi do jej spożywania. Choć nie możemy wykazać związku przyczynowo-skutkowego, nasze badanie wskazuje, że kawa nie jest tak zła dla naczyń, jak sugerowały wcześniejsze badania - opowiada dr Kenneth Fung.
      Nasze badanie objęło ludzi wypijających do 25 filiżanek kawy dziennie, jednak średnia spożycia w grupie pijącej najwięcej kawy (3.) wynosiła 5 filiżanek dziennie. W przyszłości chcielibyśmy dokładniej zbadać tych ludzi, tak by określić bezpieczne limity.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kawosze od dawna wiedzą, że ich ulubiony napój wspomaga pracę jelit. Naukowcy z Teksasu, którzy próbują ustalić, czemu dokładnie się tak dzieje, zauważyli, że wcale nie chodzi o kofeinę.
      Zespół z Uniwersytetu Teksańskiego w Galveston zaprezentował swoje wyniki na tegorocznym Digestive Disease Week (DDW) w San Diego.
      Podczas eksperymentów naukowcy podawali kawę szczurom, a także dodawali ją do szalek Petriego z bakteriami jelitowymi. Generalnie stwierdzono, że kawa działa hamująco na bakterie i bez względu na zawartość kofeiny, nasila ruchliwość mięśni.
      Kiedy szczurom przez 3 dni podawano kawę, zdolność mięśni jelita cienkiego do skurczu wydawała się rosnąć. Co ciekawe, zjawisko to było niezależne od kofeiny, ponieważ kawa bezkofeinowa wywierała taki sam efekt, jak zwykła kawa - opowiada dr Xuan-Zheng Shi.
      Amerykanie analizowali zmiany bakteryjne, które występowały podczas wystawiania hodowli stolca na oddziaływanie kawy. Badano też skład kału szczurów, które przez 3 dni spożywały kawę o różnych stężeniach. Poza tym zespół dokumentował reakcje mięśni gładkich jelita cienkiego i grubego.
      Okazało się, że wzrost bakterii i innych mikroorganizmów z kału był hamowany zarówno przez 1,5, jak i 3% roztwór kawy (przy wyższym stężeniu wpływ był silniejszy). Co jednak ciekawe, kawa bezkofeinowa działała na mikrobiom w podobny sposób.
      Gdy szczury przez 3 dni spożywały kawę, ogólna liczebność bakterii w ich kale spadała. Naukowcy podkreślają, że potrzebne są dalsze badania, by ustalić, czy zmiany te faworyzują dobre bakterie Firmicutes, czy złe enterobakterie.
      Po okresie spożycia kawy mięśnie dolnej części jelita cienkiego i jelita grubego szczurów wykazywały zwiększoną zdolność kurczenia. Gdy w laboratorium tkankę mięśniową jelit cienkiego i grubego wystawiano bezpośrednio na oddziaływanie kawy, stymulowała ona skurcze.
      Teksańczycy podkreślają, że potrzebne są dodatkowe badania kliniczne, które pokażą, czy picie kawy może pomóc na zaparcia pooperacyjne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osoby, które regularnie piją kawę, potrafią wywąchać nawet niewielkie ilości ulubionego napoju i szybciej rozpoznają jego aromat. Naukowcy z Uniwersytetu w Portsmouth odkryli także, że im większą mają oni ochotę na kawę, tym lepiej radzą sobie z jej wykrywaniem.
      Autorzy publikacji z pisma Experimental and Clinical Psychopharmacology przekonują, że uzyskane wyniki wskazują na nowe sposoby wykorzystania terapii awersyjnej do leczenia osób uzależnionych od substancji z unikatowym zapachem, np. od tytoniu czy marihuany.
      Odkryliśmy, że im więcej kofeiny spożywa dana osoba, tym szybciej rozpoznaje woń kawy. Stwierdziliśmy też, że bardziej zagorzali kawosze lepiej sobie radzili z wykrywaniem zapachu silnie rozcieńczonej kawy [...]. Zdolność ta nasilała się wraz z poziomem natężenia zachcianek [ochoty na małą czarną] - opowiada dr Lorenzo Stafford.
      Brytyjczycy przeprowadzili 2 eksperymenty. W pierwszym wzięły udział 62 osoby (kobiety i mężczyźni). Wyodrębniono 3 grupy: 1) tę, która nigdy nie piła niczego zawierającego kofeinę, 2) spożywającą umiarkowane jej ilości (70-250 mg, co stanowi odpowiednik 1-3,5 kubka kawy rozpuszczalnej) oraz 3) spożywającą duże ilości kofeiny (300 mg, co stanowi odpowiednik 4 lub więcej kubków kawy rozpuszczalnej dziennie).
      Ochotnikom zawiązano oczy i przetestowano wrażliwość na zapach kawy (należało odróżnić bardzo małą ilość kawowego zapachu od bezwonnych próbek). Naukowcy przeprowadzili też test rozpoznawania zapachów. Okazało się, że przedstawiciele 3. grupy potrafili rozpoznać kawę w mniejszych stężeniach i szybciej identyfikowali jej zapach.
      Badani wypełniali też kwestionariusz do określania ochoty na kofeinę. Wyniki nikogo nie zaskoczyły. Stwierdzono bowiem, że im więcej kofeiny spożywała zazwyczaj dana osoba, tym silniejszą miała na nią chęć.
      W 2. eksperymencie uwzględniono 32 nowe osoby (niektóre piły na co dzień kawę, inne nie). Najpierw wszyscy wzięli udział w teście wykrywania woni kawy, później przeprowadzono próby dla zapachu kontrolnego (nieżywnościowego).
      Ponownie okazało się, że kawosze byli wrażliwsi na woń kawy. Nie zaobserwowano różnic w zakresie wrażliwości na zapach kontrolny.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Samo patrzenie na coś, co przypomina o kawie, może sprawiać, że stajemy się bardziej czujni i uważni.
      Kawa jest jednym z najpopularniejszych napojów i sporo wiadomo o jej fizycznym wpływie. O wiele mniej wiadomo o jej znaczeniu psychologicznym, czyli inaczej mówiąc, o tym, czy samo postrzeganie czegoś, co przywodzi ją na myśl, może wpłynąć na sposób myślenia - opowiada prof. Sam Maglio z Uniwersytetu w Toronto.
      Badanie, którego wyniki ukazały się w piśmie Consciousness and Cognition, dotyczyło wpływu primingu (in. torowania).
      Ludzie często napotykają wskazówki związane z kawą albo myślą o niej, wcale jej nie pijąc. Chcieliśmy więc sprawdzić, czy [...] jeśli zastosujemy ekspozycję na wskazówki związane z kawą, ich fizjologiczne pobudzenie wzrośnie, podobnie jak po spożyciu napoju.
      Maglio i Eugene Chan przeprowadzili serię 4 eksperymentów. Wzięli w nich udział przedstawiciele kultury Wschodu i Zachodu. Porównywano wpływ wskazówek kojarzących się z kawą i herbatą.
      Okazało się, że ochotnicy wystawieni na oddziaływanie wskazówek związanych z kawą postrzegali czas jako krótszy (dystans czasowy się zmniejszał) i rozumowali, posługując się bardziej konkretnymi, precyzyjnymi terminami.
      Efekt był słabszy u osób, które wychowały się w zasięgu kultury wschodniej. Maglio spekuluje, że związek między kawą a pobudzeniem jest w kulturach mniej "kawocentrycznych" słabszy.
      W Ameryce Północnej mamy prototypowy obraz menedżera udającego się na ważne spotkanie z potrójnym espresso w dłoni. To właśnie ten związek między spożywaniem kofeiny i pobudzeniem, który może nie istnieć w innych kulturach.
      Kolejnym krokiem Kanadyjczyków mają być badania dot. skojarzeń związanych z różnymi napojami i pokarmami. Psycholodzy podejrzewają, że myślenie np. o czerwonym winie i napojach energetycznych będzie mieć inny wpływ na pobudzenie.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...