Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Oceany schładzają Ziemię bardziej, niż się wydawało

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, l_smolinski napisał:

Ogrzewanie to nie dostarczanie energii tylko zmiana sposobu jej konserwacji

Up dla potomnych, ku chwale ignorancji autora spotęgowanej kolejnym samobójczym rodzynkiem::D

38 minut temu, l_smolinski napisał:

podałem ci tylko przykład konwersji zakonserwowanej energii. 

a poniewaz Smoliński jest zwolennikiem definicji:

38 minut temu, l_smolinski napisał:
Cytat

konserwować się

2. «zachowywać niezmienioną formę»

 

to energia ma ulega konwersji zachowując niezmieniona formę. No panie, same cuda. 

Edytowane przez KONTO USUNIĘTE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Astro napisał:

zasadzie ZACHOWANIA (nie konserwacji) energii; ale mylić to jeszcze z konwersją? Trafia w annały KW.

A niby gdzie ja to pomyliłem? Wyciął sobie fragment mu pasujący:
 

Godzinę temu, KONTO USUNIĘTE napisał:

Może do łepetyny dotrze?

Godzinę temu, l_smolinski napisał:

@KONTO USUNIĘTE Wystarczyło by matołku zamiast "konserwacja" wpisać "konserwacja energii" i może byś nie plótł tych farmazonów:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwersja_energii  

:D Niech go ktoś w czerep puknie.:D


a było tak:
 

Godzinę temu, l_smolinski napisał:

Wyjaśnię ci to jak przedszkolakowi: jedna energia zamieniana jest na drugą, czyli zmienia się sposób konserwacji energii.  

@KONTO USUNIĘTE Wystarczyło by matołku zamiast "konserwacja" wpisać "konserwacja energii" i może byś nie plótł tych farmazonów:

https://sjp.pwn.pl/slowniki/konserwować

Cytat

2. «zachowywać niezmienioną formę»


https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwersja_energii  


Spreparował sobie moją wypowiedź pod swoją modłę i rżnie głupka.

@Astro ty lepie mi pokaż te autorytety polskie co uważają, że mamy globalne ocieplenie. W sumie to jakiekolwiek pokaż co tak uważają.
 

Edytowane przez l_smolinski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, l_smolinski napisał:

Spreparował sobie moją wypowiedź pod swoją modłę i rżnie głupka.

Smolinski, ty oszuście!!!

Właśnie, że pierwotnie było:

3 minuty temu, l_smolinski napisał:
Godzinę temu, KONTO USUNIĘTE napisał:
Godzinę temu, l_smolinski napisał:

@KONTO USUNIĘTE Wystarczyło by matołku zamiast "konserwacja" wpisać "konserwacja energii" i może byś nie plótł tych farmazonów:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwersja_energii  

:D Niech go ktoś w czerep puknie.:D

 

Co wywołało mój paroksyzm śmiechu.

A dopiero póżniej edytowałeś na:

5 minut temu, l_smolinski napisał:
  Godzinę temu, l_smolinski napisał:

Wyjaśnię ci to jak przedszkolakowi: jedna energia zamieniana jest na drugą, czyli zmienia się sposób konserwacji energii.  

@KONTO USUNIĘTE Wystarczyło by matołku zamiast "konserwacja" wpisać "konserwacja energii" i może byś nie plótł tych farmazonów:

https://sjp.pwn.pl/slowniki/konserwować

-----------------------------

@Mariusz Błoński poważna sprawa. Poprawił swoją wypowiedż, a mi przypisał manipulację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KONTO USUNIĘTE napisał:

Smolinski, ty oszuście!!!

Właśnie, że pierwotnie było:

Co wywołało mój paroksyzm śmiechu.

A dopiero póżniej edytowałeś na:

-----------------------------

@Mariusz Błoński poważna sprawa. Poprawił swoją wypowiedż, a mi przypisał manipulację.


To widocznie dodałeś odpowiedź, jak ja byłem w trakcie edycji. Faktycznie edytowałem bo mi się link nie wkleił, ale to trwało sekundy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, l_smolinski napisał:

Wyciął sobie fragment mu pasujący:

 

14 minut temu, l_smolinski napisał:

Spreparował sobie moją wypowiedź pod swoją modłę i rżnie głupka.

Wymaga przeprosin, a nie wymijającego zbycia: 

To widocznie dodałeś odpowiedź, jak ja byłem w trakcie edycji. Faktycznie edytowałem bo mi się link nie wkleił, ale to trwało sekundy. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, KONTO USUNIĘTE napisał:

Wymaga przeprosin, a nie wymijającego zbycia: 

To widocznie dodałeś odpowiedź, jak ja byłem w trakcie edycji. Faktycznie edytowałem bo mi się link nie wkleił, ale to trwało sekundy. 

Dla mnie to tak wyglądało, że spreparowałeś, bo pominąłeś też:

59 minut temu, l_smolinski napisał:

Wyjaśnię ci to jak przedszkolakowi: jedna energia zamieniana jest na drugą, czyli zmienia się sposób konserwacji energii.  

Tak czy siak. Nadal nie ogarniasz, że konserwacja energii to nic innego jak zasada zachowania energii, gdzie konwersja energii jest ściśle powiązana z konserwacją energii czego nie kumasz.

Przypomnę ci młotku, że uważasz iż to jest wyczerpująca definicja konserwacji:

2 godziny temu, KONTO USUNIĘTE napisał:

Puk, puk tu Polska, a jak Polska , to Słownik Języka Polskiego: https://sjp.pwn.pl/sjp/konserwacja;2564372.html

1. «zabiegi mające na celu utrzymanie czegoś w dobrym stanie»

2. «przetwarzanie żywności w celu nadania jej większej trwałości

Więc nie odwracaj kota ogonem tylko doucz się co to jest konserwacja:

2 godziny temu, l_smolinski napisał:

https://sjp.pwn.pl/slowniki/konserwować

Cytat

2. «zachowywać niezmienioną formę»

 

PS. @Astro gdzie to grono specjalistów twierdzących, że mamy globalne ocieplenie? 

@KONTO USUNIĘTE naprawdę nie rozumiesz, że zmiana konserwacji energii to konwersacja energii?

Edytowane przez l_smolinski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, l_smolinski napisał:

zmiana konserwacji energii to konwersacja energii

:D:D:o

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mariusz Błoński

Osobnik @I_Smolinski zrzucił mi oszustwo manipulacji (to nie jest drobiazg, aby to bagatelizować) po własnej, intencjonalnej edycji posta. Pogrąża go nieudolne tłumaczenie. Szczegóły kilka postów wcześniej.

Poza tym, stare standardy KW wracają:

9 godzin temu, l_smolinski napisał:

Przypomnę ci młotku,

Wystarczyło by matołku 

Sprawdź słownik tłuku. 

Wyżej to skomasowana kolekcja .

Edytowane przez KONTO USUNIĘTE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, ex nihilo napisał:
9 godzin temu, l_smolinski napisał:

zmiana konserwacji energii to konwersacja energii

:D:D:o

Faktycznie tu już późno było i coś słownik przedobrzył a ja nie zauważyłem, powinno być:

zmiana konserwacji energii to konwersja energii

6 minut temu, KONTO USUNIĘTE napisał:

Osobnik @I_Smolinski zrzucił mi oszustwo (to nie jest drobiazg, aby to bagatelizować) po własnej, intencjonalnej edycji posta. Pogrąża go nieudolne tłumaczenie. Szczegóły kilka postów wcześniej.

Ogarnąłeś już co to konserwacja energii ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

57 minut temu, l_smolinski napisał:

Ogarnąłeś już co to konserwacja energii ? 

Wydaje mi się, że tak, tylko podpowiedź jaką metoda najlepsza:

- wędzenie,  mrożenie,  suszenie,  pasteryzacja czy przechowywanie w oleju.

Edytowane przez KONTO USUNIĘTE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KONTO USUNIĘTE napisał:

 

Wydaje mi się, że tak, tylko podpowiedź jaką metoda najlepsza:

- wędzenie,  mrożenie,  suszenie,  pasteryzacja czy przechowywanie w oleju.

W twoim przypadku pozostała już tylko do dyspozycji mumifikacja mózgu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abstrahując od tego, że ktoś tam nie wie co to jest konserwacja energii oraz konwersja energii, to podsumuję temacik w oparciu o:

http://www.kngpan.agh.edu.pl/wp-content/uploads/Stanowisko-KNG_klimat_2019.pdf

Według ponad 30 profesorów z PAN obecne modele były słabiutkie:
 

Cytat

"Co więcej, współczesne pomiary temperatury w środkowej troposferze dają wynik trzykrotnie niższy od wartości średniej, przewidywanej przez omawiane modele (Fig. 6). Podobnie, modelowanie klimatu w holocenie (ostatnie 11,2 tys. lat – por. Fig. 5, linia zielona) rozmija się z obserwacjami przyrodniczymi (Liu et al. 2014). Przyczyny takiego stanu rzeczy są przedmiotem dyskusji (przyjęte parametry wyjściowe dla modelowania, techniki pomiarowe, algorytmy programów obliczeniowych), wykraczającej poza zakres niniejszego opracowania."


Co też powiedział @peceed

CO2 nie ma takiego wpływu na ogrzewanie troposfery, a raczej utrzymywanie temperatury jak się co niektórym wydaje:
 

Cytat

"Dane geologiczne, analizowane w różnych skalach czasowych, nie potwierdzają prostej uniwersalnej zależności przyczynowo-skutkowej między wzrostem poziomu CO2 w atmosferze a wzrostem temperatury, sugerując większą złożoność zjawiska zmienności temperatury naszej planety."

W pop kulturze naukowej rozjechały się pojęcia. Nie można używać terminu "globalny" dla skali 100 lat, troposfery i wód powierzchniowych. Obecnie mamy co najwyżej lokalne ocieplenie troposfery:

Cytat

Z punktu widzenia ewolucji atmosfery ziemskiej dziś dwutlenku węgla prawie nie ma. Tak niski poziom koncentracji CO2 w atmosferze mógł być – podobnie jak w karbonie (Fig. 1) – istotną przyczyną globalnego zlodowacenia, które zaczęło się ok. 33 mln lat temu powstawaniem pokryw lodowych na Antarktydzie i nasilało się aż do zamarznięcia Oceanu Arktycznego ok. 2 mln lat temu. Zgodnie z prawem Henry’ego, coraz zimniejszy ocean światowy pochłaniał coraz więcej CO2, napędzając schładzanie powierzchni Ziemi poprzez zmniejszanie efektu cieplarnianego (w myśl tego samego prawa, ogrzany ocean odda do atmosfery nadmiarowy CO2). W efekcie, mamy dziś największe zlodowacenie globalne w ciągu ostatniego pół miliarda lat.


To czego mi zabrakło w tej dyskusji to roli planktonu i glonów w oceanach. To on w głównej mierze odpowiada za ilość C02 w atmosferze.

Tak więc artykuł o oceanach należy uznać za wnoszący wartość dodatnią jeżeli poprawi przewidywania modeli. 

Ogólnie pogląd sytuacyjny profesorów z PAN idzie w podobnym kierunku co pogląd  prof. Leszka Marksa:

https://jednaziemia.pgi.gov.pl/planeta-dzieje/43-dzieje/zmiany-klimatu/3847-holocen-ostatnie-11700-lat.html

Został  on przez pop kulturę naukową obrzucony błotem, jednak profesorowie z PAN nie blokowali jego awansów, a później postanowili go wesprzeć tym stanowiskiem dotyczącym klimatu. Jest on zresztą członkiem tego komitetu geologicznego PAN i współautorem stanowiska KNG PAN na które się powołałem.

W międzyczasie wyskakuje taki @Astro z tekstami:
 

W dniu 2.12.2024 o 10:23, Astro napisał:
W dniu 2.12.2024 o 09:36, l_smolinski napisał:

prof. Leszek Marks

Dzięki, wszystko jasne. :) Zadanie domowe: uzupełnij wykres o nowsze dane i zastanów się gdzie podziała się cała magia "trendu spadkowego".
Osobiście nie mam już siły na takich domorosłych "statystyków".


Co utwierdza mnie w przekonaniu, że pop kultura naukowa ma się świetnie. 



 

 

Edytowane przez l_smolinski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Niewykluczone, że w obliczu zmian klimatycznych ludzkość będzie musiała im zapobiegać poprzez takie działania jak np. rozpylanie w atmosferze dwutlenku siarki, który blokując dostęp promieni słonecznych pozwoli na schłodzenie powierzchni planety. Autorzy badań nad wpływem geoinżynierii na klimat ostrzegają, że nagłe zaprzestanie praktyk geoinżynieryjnych może być niezwykle niebezpieczne.
      Wyniki badań, których autorami są profesor Alan Robock, Lili Xia i Brain Zambri z Rutgers University oraz ich koledzy z University of Maryland, Yale University i Stony Brook University, zostały opublikowane w piśmie Nature Ecology & Evolution.
      Szybkie ocieplenie następujące po zaprzestaniu działań geoinżynieryjnych byłoby olbrzymim zagrożeniem dla środowiska naturalnego i bioróżnorodności. Jeśli działania geoinżynieryjne zostaną nagle przerwane, będzie to miało katastrofalny wpływ. Musimy więc być pewni, że działania takie możemy kończyć stopniowo, mówi profesor Robock.
      Rozpylanie dwutlenku siarki w górnych warstwach atmosfery jest najbardziej popularnym z pomysłów na geoinżynierię. Siarka spowoduje formowanie się chmur, które zablokują promienie słoneczne. Jednak po zaprzestaniu takich działań chmury znikną w ciągu roku lub dwóch, dlatego też samoloty rozpylające siarkę musiałyby latać praktycznie nieprzerwanie.
      Naukowcy zbadali scenariusz, w którym rozpylono tyle dwutlenku siarki, iż doprowadziło to do umiarkowanego schłodzenia Ziemi, a następnie zaprzestano takich działań. Na potrzeby symulacji przyjęli, że w latach 2020 – 2070 samoloty rozpylały każdego roku na równiku 5 milionów ton dwutlenku siarki. Takie działania powinny doprowadzić do równego rozłożenia się chmur na obu półkulach i obniżenia temperatury Ziemi o około 1 stopień Celsjusza. Z badań wynika jednak, że jeśli działania takie zostałyby nagle zaniechane, to dojdzie do 10-krotnie szybszego ocieplenia, niż gdyby w ogóle nie prowadzono geoinżynierii.
      Uczeni postanowili też sprawdzić, jak szybko musiałyby przemieszczać się organizmy, by przetrwać takie tempo ocieplenia. Problem w tym, że w wielu przypadkach trzeba się przemieszać w jednym kierunku, by odnaleźć temperatury podobne do tych, do jakich dany organizm jest przyzwyczajony, a w innym kierunku, by odnaleźć odpowiednią ilość opadów. Rośliny w ogóle nie są w stanie przemieszczać się w odpowiednim tempie. Niektórym zwierzętom może się do udać, innym nie.
      Profesor Robock zauważa też, że rezerwaty czy parki narodowe stanowią obecnie schronienie dla wielu gatunków roślin i zwierząt. W warunkach gwałtownego ocieplania się, nawet jeśli dany gatunek będzie przemieszczał się odpowiednio szybko, może nie znaleźć poza obszarami chronionymi miejsca, gdzie będzie mógł przebywać i gdzie zdobędzie pożywienie.
      Jednym z zaskakujących wyników symulacji było stwierdzenie, że jeśli nagle zakończymy działania geoinżynieryjne, to El Niño może tak ogrzać tropikalne obszary Pacyfiku, że spowoduje to katastrofalne susze w Amazonii.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Geoff Smith, emerytowany profesor fizyki stosowanej z Uniwersytetu Technologicznego z Sydney poinformował na łamach Journal of Physics Communications, że przyspieszające ocieplanie się oceanów, które nie pasuje do obecnych modeli klimatycznych, można wyjaśnić na gruncie fizyki kwantowej. Profesor Smith zauważa, że dane z ostatnich 70 lat pokazują, że oceny ogrzewają się coraz szybciej, rośnie więc ilość przechowywanej w nich energii. W bieżącym roku średnia globalna temperatura powierzchni oceanów przekroczyła 21 stopni Celsjusza, co nazwano złowróżbnym kamieniem milowym.
      Obecne modele atmosferyczne uwzględniające wzrost gazów cieplarnianych w atmosferze, niże przewidują takiego przyspieszenia. Rozwiązaniem problemu jest przyjęcie, że energia w oceanach jest przechowywana w połączonej postaci ciepła z energią stanowiącą źródło informacji natury o właściwościach materiału. Gdy woda w oceanie jest ogrzewana przez promieniowanie słoneczne, przechowuje energię nie tylko w postaci ciepła, ale również w postaci hybrydowych par fotonów splątanych z oscylującymi molekułami wody. Te pary to naturalna forma informacji kwantowej, odmienna od informacji w komputerach kwantowych. Ten dodatkowy magazyn energii zawsze był obecny i pomagał stabilizować temperatury oceanów przed rokiem 1960, stwierdza uczony.
      Profesor Smith wyjaśnia, że obecnie średnia ilość energii cieplnej emitowanej nocą po codziennym podgrzewaniu, nie jest stabilna, gdyż dodatkowa energia z atmosfery zwiększa ilość obu rodzajów energii w oceanach. I to właśnie ta druga, nietermiczna, energia jest odpowiedzialna, zdaniem uczonego, za ogrzewanie oceanów, którego nie uwzględniają modele klimatyczne.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Współczesne samoloty pasażerskie emitują mniej węgla niż starsze modele, jednak latają na większych wysokościach, przez co ich smugi kondensacyjne utrzymują się dłużej, a to może w większym stopniu wpływać na ocieplenie klimatu. Nowe badania, przeprowadzone przez naukowców z Wielkiej Brytanii, Niemiec i USA, wykazały również, że prywatne odrzutowce mają nawet większy negatywny wpływ na klimat, niż dotychczas sądzono.
      Podczas podróży lotniczych do atmosfery emitowane są duże ilości węgla. I właśnie z tą emisją kojarzony jest negatywny wpływ lotów pasażerskich na klimat. Niewykluczone jednak, że to nie ona, a smugi kondensacyjne są głównym elementem, za pomocą którego samoloty przyczyniają się do ocieplania klimatu. Smugi kondensacyjne przyczyniają się do ponad połowy dodatniego wymuszenia radiacyjnego z lotnictwa, jednak rozmiary ich wpływu na klimat są wysoce niepewne. W dużym stopniu zależą bowiem od mikrofizycznych właściwości smugi oraz lokalnej meteorologii, ponadto silnie zmieniają się w czasie trwania smugi, piszą autorzy badań.
      Naukowcy przeanalizowali zdjęcia satelitarne ponad 64 000 smug kondensacyjnych z samolotów przelatujących nad Oceanem Atlantyckim. Stwierdzili, że nowoczesne maszyny, które latają na wysokości około 12 kilometrów, tworzą bardziej trwałe smugi. Maszyny takie, by zaoszczędzić na paliwie, latają wyżej, gdzie powietrze jest bardziej rozrzedzone i stawia mniejszy opór. Starsze samoloty latają na wysokości około 11 kilometrów. Maszyny latające wyżej spalają mniej paliwa, powodują więc mniejszą emisję, jednak pozostawiane przez nich smugi kondensacyjne dłużej się utrzymują, więc dłużej generują efekt cieplarniany.
      Nowsze samoloty latają coraz wyżej i wyżej, by zmniejszyć zużycie paliwa i emisję węgla. Niezamierzoną konsekwencją takich działań jest tworzenie większej liczby dłużej utrzymujących się w powietrzu smug kondensacyjnych, które zatrzymują w atmosferze dodatkowe ciepło, wyjaśnia główny autor badań, doktor Edward Gryspeerdt z Imperial College London. Badacze potwierdzili również, że istnieje prosty sposób na skrócenie czasu utrzymywania się smug kondensacyjnych. Jest nim zmniejszenie ilości sadzy emitowanej przez silniki, czyli dokładniejsze spalanie paliwa.
      Nieproporcjonalnie dużym problemem są prywatne odrzutowce. Są co prawda mniejsze niż samoloty pasażerskie i zużywają mniej paliwa, jednak latają jeszcze wyżej. I mimo swoich rozmiarów generują długo utrzymujące się smugi kondensacyjne, które rozmiarami dorównują smugom z samolotów pasażerskich. Są też, oczywiście, mniej efektywne niż samoloty pasażerskie, emitując do atmosfery więcej węgla na osobę, niż duże maszyny należące do linii lotniczych. Negatywny wpływ na klimat milionerów posiadających prywatne odrzutowce jest więc jeszcze bardziej nieproporcjonalnie duży, niż się dotychczas wydawało.

      « powrót do artykułu
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...