Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Specjaliści liczą, że z założonego właśnie w Nadleśnictwie Siewierz stada podstawowego w przyszłym roku uda się pozyskać nawet 5 tys. młodych raków błotnych (Astacus leptodactylus). Jak poinformowano, młode pokolenie zasili jeziora i stawy nadleśnictwa, [zaś] w następnych latach program restytucji raka błotnego obejmie całe województwo śląskie.

Dzięki dr. Witoldowi Strużyńskiemu z SGGW w Warszawie, szefowi projektu restytucji raka błotnego w naszym regionie, pozyskaliśmy z Mazowsza 42 raki (18 samców, 24 samice). W dobrych warunkach następne pokolenie powinno liczyć po 400 szt. od każdej samicy – wylicza nadleśniczy Grzegorz Cekus.

Raki zostały wypuszczone do stawu Ośrodka Edukacji Leśnej na Łysej Górze w Siewierzu. Leśnicy żartują, że zorganizowano im wieczorek zapoznawczy. Tłumaczą, że raki błotne są zimnolubne i odrobina śniegu czy temperatura wody bliska zeru nie przeszkadza im w prokreacji. Przeciwnie, samice produkują jaja nawet do końca grudnia.

Projekt restytucji raka błotnego w województwie śląskim został zainicjowany przez Dorotę Okoń, główną specjalistkę ochrony przyrody Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego, Lilianę Armatys, naczelniczkę Wydziału Ochrony Lasu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, Edwarda Suskiego, zastępcę dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, dr. Witolda Strużyńskiego z Wydziału Nauk o Zwierzętach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) w Warszawie, a także Grzegorza Cekusa, nadleśniczego Nadleśnictwa Siewierz. Warto dodać, że przygotowania do stworzenia stada podstawowego trwały niemal rok, a ostateczne porozumienie w tej sprawie podpisano jesienią br.

Dr Strużyński wyjaśnia, że raki przeszły kwarantannę i na pewno są zdrowe. Mają tu idealne warunki do życia. Dobrą wiadomością jest też brak naturalnych wrogów. Leśnicy nie martwią się żółwiami błotnymi, bo jest ich niewiele (tylko 6), poza tym oba gatunki żerują w różnych godzinach. Wypowiadając się na temat współżycia raków i żółwi, dodają, że po wylince młodych raków chitynowe pancerze z pewnością wzbogacą dietę żółwi.

Cekus podkreśla, że to najwyższy czas, by naprawić szkody poczynione przez przemysł w czasach, gdy produkcja była na pierwszym miejscu, a ochrona środowiska nie istniała.

Zanieczyszczenia wód, racza dżuma przywleczona z Ameryki wraz z introdukowanymi w Polsce rakami pręgowatymi i sygnałowymi doprowadziły do wyginięcia rodzimych gatunków. Dziś zarówno rak błotny, jak i rak szlachetny znajdują się pod ochroną i figurują w Polskiej czerwonej księdze zagrożonych gatunków - podsumowuje.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napis ćwiczebny i weryfikacyjny :d*pa 

Ed. U mnie automat działa.:) 

Mariusz,  musisz się pilnować i automat zastąpić kulturą własną.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też to zauważyłem kiedyś, ale przynajmniej pozostawia słowo ocenzurowane i można się domyślić. Moderatorzy i admini pewnie są wyjątkiem ze względu na pełnienie funkcji zaufania publicznego :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, 3grosze napisał:

Napis ćwiczebny i weryfikacyjny :d*pa 

dópa, 

ale słabo mu idzie z ortografią  :ph34r: penisa w wersji krótkiej rozpoznał, z czterema literami nie poszło 

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dziewiątego sierpnia do specjalnie przygotowanego stanowiska w Nadleśnictwie Siewierz zostanie wypuszczonych 6 żółwi błotnych z Czerwonej księgi gatunków zagrożonych. To jedyne miejsce na południu Polski, gdzie będzie można je zobaczyć.
      To wręcz jedyne stanowisko między Warszawą a Wiedniem, by nawiązać do pierwszego szlaku kolejowego w Królestwie Polskim, biegnącego w pobliżu przez Myszków–Zawiercie–Łazy – mówi Grzegorz Cekus, nadleśniczy Nadleśnictwa Siewierz.
      Odwołanie się do historii jest jak najbardziej uzasadnione. Kiedy w połowie XIX w. oddawano do użytku kolej warszawsko-wiedeńską, jedyny przedstawiciel żółwi w Polsce występował w naturze powszechnie. Dziś jest pod ścisłą ochroną, wpisany do Czerwonej księgi gatunków zagrożonych wyginięciem.
      Obiekt, do którego wypuszczone zostaną żółwie, spełnia wszystkie niezbędne wymagania. Oczko wodne ma maksymalną głębokość 2 m, zapewniającą bezpieczne przetrwanie przez żółwie zimy, otoczenie nawiązuje do naturalnych ekotonów wodno-lądowych, obiekt jest zabezpieczony przed ewentualnymi "ucieczkami" żółwi oraz umożliwia prowadzenie obserwacji przez odwiedzających.
      Gady pochodzą z warszawskiego ZOO i zostaną przywiezione przez herpetologów w specjalistycznych pojemnikach transportowych.
      Równocześnie trwają poszukiwania dogodnego miejsca do naturalnej introdukcji żółwia błotnego w Nadleśnictwie Siewierz. Jeśli plan się powiedzie, za kilka lat jest szansa na stworzenie stanowiska tego gatunku na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach w województwie śląskim.
      W ubiegłym roku Siewierz odwiedził herpetolog Adam Hryniewicz z warszawskiego ZOO, który prowadzi program reintrodukcji żółwi na Mazowszu. Hryniewicz podkreśla, że inicjatywa Siewierza jest cenna, bo leśnicy chcą się podjąć zadania, którego efekty będzie można obserwować najwcześniej za kilkadziesiąt lat.
      Niestety, sponsorzy, wykładając pieniądze, zazwyczaj oczekują szybkiego sukcesu. Tymczasem biologia żółwia błotnego jest taka, że potomstwa, a więc pewności, że udało się przywrócić gatunek środowisku, można spodziewać się najwcześniej po 18-20 latach. Tyle bowiem trwa osiągnięcie przez nie dojrzałości płciowej – mówi.
      O trudnościach w introdukcji żółwia świadczy fakt, że w ciągu 32 lat trwania programu na Mazowszu udało się zwrócić środowisku 700 osobników. Wiosną 2018 r. zostało zasiedlone przez żółwie pierwsze z wytypowanych miejsc w Nadleśnictwie Garwolin.
      Będę powtarzał to do znudzenia. W wypadku Nadleśnictwa Siewierz też chodzi o reintrodukcję, bo kiedyś na tych terenach żółw ten występował. A kiedy pytają mnie, dlaczego akurat chcemy żółwie, półżartem odpowiadam, że to idealne zwierzę dla mojego nadleśnictwa. Spokojne, niekłopotliwe z punktu widzenia gospodarki leśnej. Nie wchodzi w szkodę rolnikom, nie niszczy upraw i co najważniejsze, nie przenosi ASF. Dlatego bezpiecznie możemy dokonać wypuszczenia żółwi publicznie, zapraszając nie tylko przyrodników, leśników czy media, ale także mieszkańców – śmieje się nadleśniczy Cekus.
      Gatunek od 1996 r. na Czerwonej liście IUCN, a w polskiej Czerwonej Księdze od 2001 r. Największe ostoje tego gada w Polsce znajdują się m.in. w Sobiborskim Parku Krajobrazowym – rezerwat przyrody Żółwiowe Błota, Poleskim Parku Narodowym, Drawieńskim Parku Narodowym, Parku Narodowym "Bory Tucholskie", Kozienickim Parku Krajobrazowym, Zaborskim Parku Krajobrazowym, Puszczy Augustowskiej, rezerwacie przyrody Jezioro Orłowo Małe, Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka, Puszczy Rzepińskiej – Ilanka, okolicy Chojnika w powiecie ostrowskim oraz okolicy Szczecina, rezerwacie przyrody "Ostoja Żółwia Błotnego" w gminie Osieczna koło Leszna i rezerwacie Przyrody "Borowiec" w gminie Przyłęk, a także u ujścia rzeki Drwęcy do Wisły (okolice Torunia).
      Na stałe monitorowanych jest 10 stanowisk w Polsce.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...