Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Setki tysięcy rekinów będą zabijane każdego roku, by dostarczyć surowca do szczepionki na COVID-19?

Recommended Posts

Nawet 500 000 rekinów może zostać zabitych każdego roku, by wyprodukować... szczepionkę przeciwko COVID-19. Organizacje starające się chronić rekiny przed zagładą ostrzegają, że wiele z opracowywanych obecnie szczepionek na COVID-19 wykorzystuje skwalen, występujący m.in. w wątrobie rekina. Jeśli takie szczepionki się upowszechnią, może okazać się, że rekiny zostaną poddane jeszcze większej presji ze strony człowieka.

Ekolodzy wyliczają, że 17 spośród niemal 200 opracowywanych szczepionek znajduje się obecnie w fazie testów klinicznych i preklinicznych Z nich 5 wykorzystuje skwalen. Na przykład do jednej dawki szczepionki MF59 używa się 9,75 miligramów skwalenu. Gdyby ta szczepionka się sprawdziła, to przy założeniu, że do skutecznego działania wymaga 2 dawek, będzie to oznaczało, iż trzeba zabić 500 000 rekinów rocznie, aby pozyskać wystarczającą ilość skwalenu na zapewnienie szczepionki wszystkim ludziom.

Trzeba coś z tym zrobić już teraz, gdyż niewykluczone, że świat będzie potrzebował przez wiele lat szczepionki przeciwko COVID-19 oraz przeciwko wielu innym koronawirusom. Prawdziwe niebezpieczeństwo czai się w przyszłości. Uzależnienie się od tłuszczu z wątroby rekina by produkować szczepionkę jest czymś chorym. Dzikie zwierzęta nie są stabilnym źródłem takich surowców, a ich populacje nie wytrzymają rosnącej presji. Już w tej chwili rekiny są zagrożone przez to, co robią ludzie, mówi Stefanie Brendl, dyrektor organizacji Shark Allies.

Już teraz dla samego tylko skwalenu zabija się około 3 000 000 rekinów rocznie. Tłuszcz ten jest wykorzystywany w dużej mierze w przemyśle kosmetycznym. Wiele gatunków rekinów znajduje się na krawędzi zagłady. Ludzie w sumie zabijają niemal 100 milionów rekinów rocznie. Większość z nich ginie w męczarniach, gdyż żywym zwierzętom odcina się płetwy. Inne są zabijane
Młotowate, żarłacze białe oraz rekiny wielorybie to najczęściej zabijane gatunki dla skwalenu. Tłuszcz ten zapewnia zwierzętom pływalność. Dlatego też więcej występuje go u gatunków żyjących w głębszych partiach oceanów. Takie gatunki z kolei to gatunki większe, dłużej żyjące, ale i dłużej rosnące. Ich populacja trudniej się więc odradza. Jeśli ludzie będą zabijali dodatkowo setki tysięcy tych zwierząt rocznie, wiele gatunków czeka zagłada.

Ekolodzy domagają się, by przemysł farmaceutyczny zaczął pozyskiwać skwalen z innych źródeł, takich jak oliwki, trzcina cukrowa, bakterie czy drożdże. Jednak, jak sami zauważają, produkcja skwalenu z takich źródeł jest o około 30% droższa i trwa dłużej niż zabicie rekina i pozyskanie skwalenu z jego wątroby.

Przemysł odniesie olbrzymie zyski z produkcji szczepionki. Najwyższy więc czas, by zadać im pytanie, czy mają zamiar korzystać ze stabilnych źródeł surowców, mówi Brendl.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Dzikie zwierzęta nie są stabilnym źródłem takich surowców,

Pierwsza myśl która przyszła mi do głowy po przeczytaniu tytułu. 

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Ekolodzy domagają się, by przemysł farmaceutyczny zaczął pozyskiwać skwalen z innych źródeł, takich jak oliwki, trzcina cukrowa, bakterie czy drożdże. Jednak, jak sami zauważają, produkcja skwalenu z takich źródeł jest o około 30% droższa i trwa dłużej niż zabicie rekina i pozyskanie skwalenu z jego wątroby.

Tak byłoby najlepiej, jednak czy obniżą swoją marżę? Nie sądze, więc może to być problematyczne. 

Być może rozwiązanie hybrydowe/przejściowe (gdyby się okazało, ze faktycznie skwelen jest potrzebny, szanse na to są niewielkie 5/200)? 

Skoro: 

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Już teraz dla samego tylko skwalenu zabija się około 3 000 000 rekinów rocznie.

A potrzeba 500 000 dla wszystkich (!) ludzi na ziemi, to może zabronić zbijania rekinów dla innych celów niż skwelen na szczepionki i zamiast 3 000 000 rocznie może udało by się zejść poniżej miliona? Wszyscy wygrywają wtedy, poza przemysłem kosmetycznym, ale myślę że kosmetyki to nie jest produkt pierwszej potzreby i można je poświęcić w zamian za życie ludzkie :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ironia losu, że wirus dróg oddechowych, który atakuje kilka gatunków ssaków przyczyni się do zagłady ryby, które nawet nie oddychają powietrzem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

Wszyscy wygrywają wtedy, poza

Zawsze kiedy "wszyscy wygrywają" jest jakieś poza ;)

Godzinę temu, Warai Otoko napisał:

ale myślę że kosmetyki to nie jest produkt pierwszej potRZeby

Aha...

3 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Ekolodzy domagają się, by przemysł farmaceutyczny zaczął pozyskiwać skwalen z innych źródeł, takich jak oliwki, trzcina cukrowa, bakterie czy drożdże.

Brzmi jak idealny produkt dla biotechnologii, tylko że wtedy nie dałoby się pisać "wolne od GMO". Taka etykietka powinna być zabroniona.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Wszyscy wygrywają wtedy

Nie sądzę, bo to kompletnie niezgodne z teorią gier. Przynajmniej milion rekinów jest jednak przegranych.

2 godziny temu, Warai Otoko napisał:

myślę że kosmetyki to nie jest produkt pierwszej potzreby i można je poświęcić w zamian za życie ludzkie

Wytłumacz to "madce i curce". Mission impossible. ;)

1 godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

przyczyni się do zagłady ryby, które nawet nie oddychają powietrzem

No a czym niby oddychają? ;) (powietrze, choć może ściślej tlen, rozpuszczone w wodzie to już inny construct?)

27 minut temu, peceed napisał:

Zawsze kiedy "wszyscy wygrywają" jest jakieś poza

Wszyscy nie mogą wygrać. Ktoś za zwycięstwo musi zapłacić.

28 minut temu, peceed napisał:

tylko że wtedy nie dałoby się pisać "wolne od GMO".

Dlaczego niby? Droższe nie znaczy "grzebane w genach". ;) (może uściślę - nie grzebane w genach metodami laboratoryjnymi)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

wiele z opracowywanych obecnie szczepionek na COVID-19 wykorzystuje skwalen, występujący m.in. w wątrobie rekina.

Trochę zaskakujące. Ja pozyskuje (w celach dietetycznych) skwalen (zdrowa rzecz) z amarantusa i oliwy z oliwek. Trochę dziwne, że dla celów przemysłu farmaceutycznego ekonomicznym żródłem jest wątroba rekinów. Dziwny, niepokojący w swej treści artykuł.

Ale dobru rekinów się przysłuży.:)

2 godziny temu, Astro napisał:
4 godziny temu, cyjanobakteria napisał:

przyczyni się do zagłady ryby, które nawet nie oddychają powietrzem

No a czym niby oddychają? ;) (powietrze, choć może ściślej tlen, rozpuszczone w wodzie to już inny construct?)

Fakt, oddycha się tlenem, a żródłem jego może być powietrze, woda...lub ostatnio często respirator.

Ale ironia cyjanobakterii oczywista.

Edited by 3grosze
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minut temu, 3grosze napisał:

Fakt, oddycha się tlenem, a żródłem jego może być powietrze, woda...lub ostatnio często respirator.

Ale ironia cyjanobakterii oczywista.

Owszem, oczywista, ale tlen z respiratora to z elektrolizy wody, czy jednak z powietrza? :)

Gwarantuję, że rekiny by oddychać tlenem nie przeprowadzają elektrolizy wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Astro napisał:
Godzinę temu, 3grosze napisał:

Ale ironia cyjanobakterii oczywista.

Owszem, oczywista, ale tlen z respiratora to z elektrolizy wody, czy jednak z powietrza?

Ironia 3grosze nieoczywista,:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ryby mogą oddychać powietrzem atmosferycznym po wyjęciu z wody przez jakiś czas, dopóki skrzela są wilgotne. Na powietrzu również skóra przejmuje albo kontynuuje wymianę gazową. Wiadomo o co mi chodziło ;)

Producent szczepionki zakontraktuje skwalen u dostawcy, a ten u swojego poddostawcy, a tamci z kolei od kogoś innego, a na końcu jest mafia, która kłusuje w zardzewiałej łajbie gdzieś na oceanie indyjskim i którą zatopią z dowodami - dowody wpadną do wody - jak tylko zrobi się gorąco, jak na poniższym filmie od Sea Shepherd ;) Organizacja namierzyła kłusowników i udokumentowała nielegalną działalność, ale operatorzy zdecydowali się zatopić jednostkę i wysłali sygnał MAYDAY.

Wiadomo, że jest też bardziej zorganizowany przemysł w krajach takich jak choćby Chiny, które generalnie się nie przejmują takimi duperelami, jak ochrona środowiska. UE chyba też nie zabrania odłowu rekinów, chociaż nakłada różne obostrzenia, między innymi płetwy muszą być przyczepione to truchła rekina z tego, co pamiętam.

Dobrze by było, gdyby wykorzystano sytuację w pozytywny sposób i uregulowano rabunkowe połowy rekinów, które doprowadzą te gatunki do zagłady. Ale nie jestem naiwniakiem, bo jak zwykle będzie parcie na spory zysk. Ubogie kraje dla których covid-19 jest szczególnym zagrożeniem będą starały się zakupić szczepionki po jak najniższych cenach.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Astro napisał:

Nie sądzę, bo to kompletnie niezgodne z teorią gier. Przynajmniej milion rekinów jest jednak przegranych.

No nie bardzo tak jest... Zwiększenie szansy na przeżycie to wygrana.

  • Thanks (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.10.2020 o 19:58, 3grosze napisał:

Ja pozyskuje (w celach dietetycznych) skwalen (zdrowa rzecz) z amarantusa i oliwy z oliwek. Trochę dziwne, że dla celów przemysłu farmaceutycznego ekonomicznym żródłem jest wątroba rekinów. Dziwny, niepokojący w swej treści artykuł.

Wystarczy ogłosić że część szczepionek może być niewegetariańska :P

Problem rozwiązany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Uniwersytecie w Umea udało się uzyskać niezwykle szczegółowy obraz adenowirusa jelitowego. Okazało się, że jest on jedną z najbardziej złożonych struktur biologicznych, jakie dotychczas obrazowano na poziomie atomowym. Dokładne określenie jego struktury pomoże w opracowaniu szczepionki przeciwko wirusowi, który każdego roku zabija ponad 50 000 dzieci w wieku poniżej 5. roku życia.
      Adenowirusy to przede wszystkim wirusy układu oddechowego. Te atakujące układ pokarmowy są mniej znane. Muszą być one wyposażone w mechanizmy umożliwiające im przetrwanie kwaśnego środowiska żołądka, by mogły przez niego przejść i zarazić jelita.
      Szwedzcy naukowcy, posługując się mikroskopem krioelektronowym byli w stanie stworzyć trójwymiarowy obraz ludzkiego adenowirusa jelitowego HAdV-F41 i zobrazować patogen do poziomu atomowego. Dowiedzieli się dzięki temu, że powłoka chroniąca wirusa przed kwasem żołądkowym składa się z dwóch tysięcy molekuł białek, zbudowanych w sumie z sześciu milionów atomów. Nasze prace pozwalają nam lepiej zrozumieć, w jaki sposób wirus przedostaje się przez żołądek i jelita. Dalsze prace dadzą odpowiedź na pytanie, czy wiedza te przyda się do opracowania szczepionki, która sobie z wirusem poradzi i będzie podawana doustnie, a nie za pomocą zastrzyku, mówi Lars-Anders Carlson.
      Badania wykazały, że adenowirus jelitowy nie zmieniaj struktury gdy trafia na kwaśne środowisko. Zauważono też inne różnice pomiędzy adenowirusem jelitowym, a oddechowymi. Na te drugie istnieje szczepionka. Wszystkie te informacje ułatwią zrozumienie, jak przebiega infekcja i jak prowadzi do śmierci.
      Badania nad adenowirusem jelitowym mogą pomóc też w walce z... COVID-19. Wiele opracowywanych szczepionek przeciwko tej chorobie bazuje na zmodyfikowanych adenowirusach. Jeśli udałoby się wykorzystać w tym celu adenowirusa jelitowego, to istnieje szansa na stworzenie szczepionki doustnej. To zaś znakomicie ułatwiłoby szczepienia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Europejska Agencja Leków (EMA) poinformowała, że podczas grudniowego cyberataku przestępcy uzyskali dostęp do informacji nt. leków i szczepionek przeciwko COVID-19. Teraz dane dotyczące szczepionki Pfizera zostały przez nich udostępnione w internecie
      W trakcie prowadzonego śledztwa ws. ataku na EMA stwierdzono, że napastnicy nielegalnie zyskali dostęp do należących do stron trzecich dokumentów związanych z lekami i szczepionkami przeciwko COVID-19. Informacje te wyciekły do internetu. Organy ścigania podjęły odpowiednie działania, oświadczyli przedstawiciele EMA.
      To nie pierwszy raz, gdy cyberprzestępcy biorą na cel firmy i organizacje związane z rozwojem i dystrybucją szczepionek przeciwko COVID-19. Już w maju ubiegłego roku brytyjskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa poinformowało, że brytyjskie uniwersytety i instytucje naukowe znalazły się na celowniku cyberprzestępców, a celem ataków jest zdobycie informacji dotyczących badań nad koronawirusem. Wspomniane grupy przestępce były prawdopodobnie powiązane z rządami Rosji, Iranu i Chin. Z kolei w listopadzie Microsoft poinformował, że powiązana z Moskwą grupa Fancy Bear oraz północnokoreańskie grupy Lazarus i Cerium zaatakowały siedem firm farmaceutycznych pracujących nad szczepionkami.
      Atak na EMA nie zakłócił działania samej Agencji, nie wpłynął też na dystrybucję szczepionek.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Agencja Badań Medycznych sfinansowała badania nad zastosowaniem amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Ma ono na celu potwierdzić doniesienia o skuteczności w leczeniu COVID-19 substancji stosowanej dotychczas w chorobie Parkinsona.
      Sam pomysł badania nad amantadyną wywodzi się z lubelskiego ośrodka, który w pierwszej fazie pandemii zgłosił się do Agencji Badań Medycznych. Wówczas nie było jeszcze przesłanek, aby go podjąć. Amantadyna, która była w latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A, obecnie jest stosowana jedynie jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym.
      Przeprowadzone wiosną 2020 badanie wykazało, że żaden z pacjentów przyjmujących amantadynę z powyższych wskazań, u których stwierdzono zarażenie wirusem SARS-CoV-2, nie rozwinął ciężkich objawów choroby. Podobnych obserwacji u pacjentów z chorobą Parkinsona dokonała także grupa z Cambridge University, która  postuluje konieczność przeprowadzenia szerszych badań klinicznych w tym zakresie.
      Jako Agencja Badań Medycznych powinniśmy dostarczyć Polakom obiektywnej wiedzy, w celu zakończenia dyskusji na temat słuszności stosowania amantadyny w przebiegu COVID-19 w oparciu o twarde dowody naukowe. O to właśnie poprosił nas minister Niedzielski. Badanie, które uruchamiamy w ciągu kilku tygodni da nam odpowiedź, czy amantadyna rzeczywiście działa. – podsumowuje Prezes Agencji Badań Medycznych dr n. med. Radosław Sierpiński.
      Jak podkreśla lider projektu – prof. Konrad Rejdak (Kierownik Katedry I Kliniki Neurologii; Uniwersytet Medyczny w Lublinie) – analizując mechanizm działania leku sądzimy, że amantadyna może być skuteczna w zapobieganiu rozwojowi COVID-19 w kierunku ostrej niewydolności oddechowej także poprzez działanie na ośrodkowy układ nerwowy. Warunkiem skuteczności amantadyny w COVID-19 jest jednak stosowanie tego leku we wczesnej fazie procesu chorobowego, t.j. przed rozwinięciem ostrej niewydolności oddechowej (ARDS).  
      Projekt realizuje siedem ogólnopolskich ośrodków: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie; Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne; Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Pracownia Medycyny Rodzinnej; Kolegium Nauk Medycznych. Uniwersytet Rzeszowski, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Grudziądzu oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie.
      Wykazanie skuteczności i bezpieczeństwa leczenia amantadyną w poprawie stanu klinicznego u pacjentów z rozpoznanym COVID-19 ma potencjalnie wielkie znaczenie w walce ze skutkami pandemii. W przypadku gdy okaże się, że lek nie wpływa istotnie na przebieg i ciężkość ostrej fazy infekcji to nadal ważny będzie wpływ na nasilenie i przebieg powikłań neurologicznych, które są bardzo częste i utrzymują się długo po przebyciu infekcji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła do warunkowego użycia szczepionkę firmy Moderna. Można ją podawać osobom, które ukończyły 18. rok życia. To druga szczepionka przeciwko COVID-19 dopuszczona na terenie Unii Europejskiej.
      Po przeanalizowaniu wszystkich dostępnych danych, specjaliści z EMA uznali, że szczepionka Moderny spełnia standardy UE i jest bezpieczna. Ta szczepionka to kolejne narzędzie do walki z obecną sytuacją. To dowód poświęcenia i wysiłku ludzi, którzy spowodowali, że rok po ogłoszeniu pandemii przez WHO mamy pozytywną rekomendację drugiej szczepionki, stwierdziła Emer Cooke, dyrektor EMA.
      Produkt Moderny to druga szczepionka przeciwko COVID-19 dopuszczona na terenie UE. Podobnie jak szczepionka Pfizera jest ona oparta na mRNA. Była ona testowana na około 28 000 osób w wieku 18–94 lat. Połowa z nich otrzymała szczepionkę, a połowa placebo. Badania wykazały, że jest ona skuteczna w 94,1%. W grupie 14 134 osób, które otrzymały szczepionkę, COVID-19 stwierdzono u 11 osób. Z kolei w grupie 14 073 osób, które otrzymały placebo, zachorowało 185 osób. Z kolei wśród osób z grup ryzyka, u których z większym prawdopodobieństwem COVID-19 ma ciężki przebieg, skuteczność szczepionki wyniosła 90,9%.
      Szczepionka Moderny podawana jest w dwóch dawka, w odstępie 28 dni. Najpowszechniej występujące skutki uboczne po jej podaniu to ból i zaczerwienienie w miejscu podania, dreszcze, gorączka, powiększone węzły chłonne pod ramieniem, bóle głowy, bóle mięśni i stawów, nudności, wymioty oraz zmęczenie. Objawy te mają zwykle przebieg łagodny lub średni i ustępują w ciągu kilku dni.
      Tymczasem w USA, gdzie od pewnego czasu zatwierdzone są obie szczepionki – Moderny i Pfizera – dopuszczone obecnie w UE, tamtejsze Centra Zapobiegania i Prewencji Chorób (CDC) poinformowały wczoraj o dodatkowych 21 osobach, które doświadczyły anafilaksji po podaniu szczepionki. Tym samym liczba takich przypadków wyniosła 29 na 1,9 miliona zaszczepionych, czyli 11,1 na milion. Wśród wspomnianych 21 osób 20 już zostało wyleczonych.
      Odsetek anafilaksji jest więc wyższy niż w przypadku szczepionki na grypę, gdzie wynosi 1,3 na milion zaszczepionych. CDC zapewnia, że wciąż pozostaje on na niskim poziomie, a ryzyko związane ze szczepieniem jest znacznie mniejsze niż ryzyko związane z zachorowaniem.
      W najbliższym czasie EMA ma upublicznić szczegółowy raport z prac nad zatwierdzeniem szczepionki Moderny oraz pełną ocenę ryzyka. W „odpowiednim czasie” na stronie EMA zostanie też opublikowany raport z badań kliniczych dostarczony przez Modernę.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...