Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Polka stworzyła w pełni biodegradowalny znicz z odpadów spożywczych. Wkład to stopiona węza pszczela i bawełniany knot

Recommended Posts

Ground to ekologiczny znicz z biodegradowalnego materiału, stworzonego z odpadów spożywczych, takich jak sfermentowany nabiał, łupiny orzecha włoskiego i makuch roślinny. Po zużyciu można go wyrzucić do pojemnika na bioodpady/kompostownika albo zakopać w ziemi. Zanim forma tam trafi, można kilkakrotnie uzupełnić wkład (jest to bowiem stopiona węza pszczela i bawełniany knot).

Jak podkreśla projektantka znicza, Klaudia Ginter z gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, koncepcja jest odpowiedzią na problem zaśmieconych tworzywem sztucznym cmentarzy, a także segregacji odpadów na ich terenie.

Ginter eksperymentowała z odpadami roślinnymi. Szukała spoiwa. Ostatecznie stał się nim sfermentowany nabiał. Za wytrzymałość materiału odpowiadają zaś makuch lniany (makuchy to wytłoki będące produktem ubocznym wytwarzania oleju) oraz łupiny orzechów.

Znicz ma prostą formę, aby dało się ją powielać za pomocą prasy. Dążącej do prostoty projektantce przyświecał jeszcze jeden cel: minimalizując proces produkcyjny, ogranicza się też emisję dwutlenku węgla.

Znicz był poddawany próbom trwałości materiału - 4-miesięczna obserwacja wpływu opadów atmosferycznych oraz temperatury zewnętrznej pozwala stwierdzić, że materiał okresowo nie jest podatny na wilgoć. Poddaje się też obróbce mechanicznej, takiej jak frezowanie czy szlifowanie.

W ramach testów materiał poddano procesowi kompostowania w Zakładzie Utylizacyjnym w Gdańsku (ZUT) - po stopniowym zmniejszeniu swojej objętości po 3. tygodniu był prawie całkowicie przekompostowany.

Profilowana przykrywka z jednej strony chroni przed deszczem, a z drugiej może być wykorzystana jako podstawka.

Projekt został wyróżniony w organizowanym przez ZUT konkursie Up-Cykle 2020.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej ekologiczne znicze to te, które nie są produkowane :P

Żydzi mają dobry patent - kładą na nagrobki kamyki. Ekologiczne, biodegradowalne, wielokrotnego użytku.

A te nagrodzone cud znicze są brzydkie, więc nawet jakby były rozdawane za darmo, to pewnie nie cieszyłyby się popularnością - na grobie ma być festyniarski przepych, złoto, srebro, diamenty i pozytywki, a nie jakieś smoluchowate świeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniały projekt a znicze piękne! Znacznie lepsze niż te obrzydliwe plastiki. Jeśli komuś podoba się plastikowa imitacja szkła i w ogóle plastikowe imitacje i zamienniki to ponad wszelką wątpliwośc - nie ma gustu :P Trudno ocenić gust kogoś kto go już ma, ale łatwo zauważyć jak ktoś go nie ma :P

Ciekawi mnie tylko cena tego i wkładów. Same wkłady są już ciekawe, bo zapewne zdrowsze od synetetycznych świeczek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

, można kilkakrotnie uzupełnić wkład (jest to bowiem stopiona węza pszczela i bawełniany knot).

Jeżeli stapiała węzę, to zgrzyt w tej ekologii. Węza jest produktem energochłonnym: klarowanie wosku, sterylizacja w 120st.C, potem praca walcarek. Węza to taki szablon startowy dla pszczół aby im pomóc w  wybudowania zgrabnych plastrów. Jest kilkukrotnie droższa od wosku.

No i świeczkę woskową jeszcze zrozumiem w domu. Na powietrzu, kiedy wszystko idzie z dymem do nieba, sensowniej jest zastosować (i stosuje się) parafinę: odpad popetrochemiczny, kilkukrotnie tańszy od wosku pszczelego.

Edited by 3grosze
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, 3grosze napisał:

No i świeczkę woskową jeszcze zrozumiem w domu. Na powietrzu, kiedy wszystko idzie z dymem do nieba, sensowniej jest zastosować (i stosuje się) parafinę: odpad popetrochemiczny, kilkukrotnie tańszy od wosku pszczelego.

No to można użyć klasycznych palników na ciekłą parafinę do grzania, klarowanie to chyba zwykły rozdzielacz da radę ;) , a walcarki napędzamy kieratem lub kołem wodnym. P.s. dawniej parafinę przerabiało się na kwasy tłuszczowe i mydło w barbarzyńskim procesie utleniania tlenem z powietrza. Dziś chyba już nie potrzebujemy tyle mydła.

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, 3grosze napisał:

Jeżeli stapiała węzę, to zgrzyt w tej ekologii. Węza jest produktem energochłonnym: klarowanie wosku, sterylizacja w 120st.C, potem praca walcarek. Węza to taki szablon startowy dla pszczół aby im pomóc w  wybudowania zgrabnych plastrów. Jest kilkukrotnie droższa od wosku.

A widzisz :/ to szkoda, ale mam nadzieję, że przynajmniej sam znicz jest faktycznie ekologiczny. 

Kiedyś czytałem, że tak naprawdę torebki plastikowe są z punktu widzenia eko lepsze niż bawełniane przynajmniej jeśli chodzi np. o ślad CO2 i zużycie wody. Nie mówię o zaśmiecaniu i estetyce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Warai Otoko napisał:

to szkoda, ale mam nadzieję, że przynajmniej sam znicz jest faktycznie ekologiczny. 

To prototyp jest a Ona plastyczka, więc wybaczalne i zrozumiałe grzechy dzieciństwa. W produkcji wielkoseryjnej:) technolodzy wniosą poprawki.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ekologiczny znicz? 

Biodegradowalny nie jest równoznaczne z ekologiczny. I to ma tyle wspólnego z ekologią, ile razy razem w zdaniu występuje. A nawet pisanie tego to zaśmiecanie i zanieczyszczanie rzeczywistości. Nasze pokolenie spustoszyło i zniszczyło Ziemię. Dla potomnych zostawimy cmentarze z ekozniczami.

Brawa dla wszystkich!

 

P.s. Ciekawe ile pszczół potrzeba do uzyskania jednego wkładu?

21 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

 ...można kilkakrotnie uzupełnić wkład (jest to bowiem stopiona węza pszczela i bawełniany knot).

Założę się o wszystko, że ten pomysł nic nie zmieni. Grobów przybywa a pszczół nie. 

Czas zapalić świeczkę na tradycji palenia zniczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Paradokser napisał:

Czas zapalić świeczkę na tradycji palenia zniczy.

Zgoda. Od siebie poleciłbym jeszcze zapalić drugą. Za "mądrość" wszystkich Nowaków i Kowalskich, którzy w pewien szczególny dzień odpicowują swój wóz, jadą* tę parę kilometrów ze średnią szybkością jakieś 5 km/h i docelowo zapalają ekologiczny znicz - oczywiście przenośnia, bo bez czterech dwudziestopaków się nie obędzie (trzeba sąsiadowi na cmentarzu pokazać kto ma większego; znicza oczywiście).

* większość czasu to i tak poszukiwanie miejsca parkingowego.

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Astro napisał:

docelowo zapalają ekologiczny znicz - oczywiście przenośnia, bo bez czterech dwudziestopaków się nie obędzie (trzeba sąsiadowi na cmentarzu pokazać kto ma większego; znicza oczywiście).

Eskalacja sarkazmu.:(

Ogień  od zawsze był silnym symbolem o wielorakim znaczeniu alegorycznym i metaforycznym, silnie zakorzenionym w tradycji wielu kultur. Obyczaj palenia zniczy nagrobnych to nie jest wynalazek chrześcijan, więc jego krytyka , to krytyka znaczącej wartości w dziedzictwie  kulturowym  homo sapiens.

Edited by 3grosze
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, 3grosze napisał:

Eskalacja sarkazmu.

Zdecydowanie nie: to raczej smutna konstatacja, choć zapewne sarkastyczna.

14 minut temu, 3grosze napisał:

Ogień  od zawsze był silnym symbolem o wielorakim znaczeniu alegorycznym i metaforycznym, silnie zakorzenionym w tradycji wielu kultur.

Oczywiście, w końcu w III Rzeszy równie go nie brakowało.

15 minut temu, 3grosze napisał:

Obyczaj palenia zniczy nagrobnych to nie jest wynalazek chrześcijan

Słusznie, ale jakoś nie doświadczam codziennie dymu zniczy palonych przez ludków LGBT+ albo -, albo *j wie co. Raczej palone opony stanowią kłopot. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie lubiłem zniczy. Same znicze czy świeczki są okej, ale ten kult zmarłych i śmiecenie mnie nie rusza. Im to już do niczego nie jest potrzebna i na nic z góry nie patrzą, szczególnie na biomasę zgromadzoną wokół grobów raz do roku oraz dewastację środowiska.

A nawet jak patrzą i mają resztki rozumu, to nie powinni oczekiwać, żeby żywi (jeszcze) tracili czas na stanie w korkach i ryzykowali życiem, a być może nawet przedwcześnie dołączyli do szanownego grona. Wiele osób podróżuje daleko w celu objechania grobów i jest więcej wypadków na drogach. No chyba, że to jest tylko spotkanie z rodziną, ale to też można zorganizować inaczej. Z resztą ja zawsze staram się unikać spędów, bo dążę do optymalizacji. W czasie lunchu też często wszyscy wychodzą polować na jedzenie w tym samym czasie, co powoduje kolejki w okolicy, a można poczekać godzinę, szczególnie jak ktoś pracuje w biurze.

Znicz wygląda ciekawie i pewnie znajdzie nabywców, ale podejrzewam, że będzie droższy, a do tego nie wydaje się, żeby można było go zapalić w czasie niepogody, a płomień nie jest tak widoczny. Moim zdaniem lepszy byłby znicz wielorazowy, ale te z kolei pewnie znikają. I nie podprowadzają ich bynajmniej duchy zmarłych ;)

Edited by cyjanobakteria
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, cyjanobakteria napisał:

ten kult zmarłych

pamięć o zmarłych

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętać o zmarłych można w innych miejscach niż na cmentarzu. Ja jestem za granicą, więc może mam trochę skrzywione spojrzenie, bo tu jest trochę inna kultura. No i musiałbym kupić bilet lotniczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.09.2020 o 21:15, cyjanobakteria napisał:

Nigdy nie lubiłem zniczy. Same znicze czy świeczki są okej, ale ten kult zmarłych i śmiecenie mnie nie rusza. Im to już do niczego nie jest potrzebna i na nic z góry nie patrzą, szczególnie na biomasę zgromadzoną wokół grobów raz do roku oraz dewastację środowiska.

Wiadomo, kwestia gustu i tej optymalizacji o której później wspomniałeś. Kto co lubi i niech zyje jak chce. Ale na litośc boksą ( :P ) ! Przecież odwiedzanie grobów nie jest dla tych zmarłych tylko dla rodzin które tęsknią za zmarłym oraz aby utrzymać pamięć o nim! Taki mamy akurat rytuał z tym związany - nie mówię że nei mogłby by być inne, ale jakiś rytuał jest dobry do utrzymywania pamięci i godzenia się ze stratą. 

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...