Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
mankomaniak

Już tylko ok. 100 dni do dyktatury PISu

Recommended Posts

W ciągu 10 ostatnich lat realnie polska gospodarka wzrosła o 93%, a Białoruś, Rosja i Węgry o ok. 60%. To pokazuje ten wykres, który wcześniej zamieściłem. Po kolejnych 10 latach rządów PIS, nastąpi "konwergencja" do państw autorytarnych. Dziś za granicą mówi się o sukcesie polskiej gospodarki. U nas - o jej ruinie, szczególnie za PO. Idąc tym tokiem rozumowania, za 10 lat za granicą będą mówić o porażce polskiej gospodarki (bo spadnie poniżej średniej UE), u nas - o jej sukcesie.

Trzeba się przygotować na ciężkie czasy średniowiecza. Tak jak w historii starożytność uznaje się za epokę rozwoju, tak średniowiecze za epokę zacofania. Potem przyszedł renesans, czyli oświecenie. Obyśmy chociaż dożyli do tej epoki, bo okres średniowiecza dopiero się rozkręca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, mankomaniak napisał:

OFE było największym oszustwem

Jeśli "na końcu" okazało się, że to nie nasze pieniądze i można je sobie zawłaszczyć to się zgadza. Co ma piernik do wiatraka? Pytanie kto i dlaczego zawłaszczył?

3 godziny temu, 3grosze napisał:

ale On jest jednak jego nieświadomym :D kryptokrytykiem:D:

Nie wiem dlaczego nieświadomym? Właśnie ja ważę plusy i minusy, ideologie mam gdzieś w przeciwieństwie do Was.

3 godziny temu, 3grosze napisał:

Już pominę;) komentarz, że radar skupił się na sferze ekonomicznej (brzuchem myśli?), prześlizgując się nad innymi aspektami psucia państwa przez PiS.

...bo mnie frazesy o "psuciu Państwa" albo o "dzieleniu Polaków" nie interesują, bo każdy ma swoją definicję. Ty myślisz, że PiS psuje, a kto inny może myśleć, że psuje ktoś kto pozwala na afery hazardowe, paliwowe, vatowskie etc. Ktoś mówi o dzieleniu Polaków, bo nie chce być określany, że nie jest prawdziwym Polakiem, a kto inny, że jest moherowym beretem, pseudointeligentem czy "miernotą umysłową". Cóż, każdemu wg. potrzeb.

4 godziny temu, mankomaniak napisał:

Podatki tylko i wyłącznie zwiększają

Darmo nic nie ma. 

Część z tych punktów to nie podwyżki tylko niezrealizowane obietnice, jak utrzymanie stawki VAT 23%, za to jedną z obietnic wyborczych było uszczelnienie podatków i poprawa ściągalności. Większość tych podatków nie uderza bezpośrednio w najbiedniejszych tylko w duże firmy i zamożniejszych (co wcale nie sprawiedliwe, sam jestem poszkodowany), ale chyba taki był zamysł, cóż... socjal, socjal, socjal, z własnej kieszeni nie dają. Zdziwieni? Ktoś wcześniej dawał z własnej czy i tak z naszej? Przesuwają kasę.

Ileż to lat narzeka się, że duże koncerny praktycznie nie płacą w Polsce podatków? Supermarkety ciągle mają "straty", banki miały ponad 14 mld zysku netto. Że przerzucą koszty na klientów? Przerzucą albo i nie, jest konkurencja i zawsze można pójść tam gdzie tego nie zrobią, a jak będzie to się zobaczy.

A czy za 10 lat będzie średniowiecze czy nie to tego nikt nie wie, więc sobie możesz gdybać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, radar napisał:

Większość tych podatków nie uderza bezpośrednio w najbiedniejszych tylko w duże firmy i zamożniejszych (

Ja tylko w kwestii technicznej. Stawka VAT obciaza bezposrednio kupujacych a nie firmy (one tylko rozliczaja jednak nie sa platnikami)

 

37 minut temu, radar napisał:

Że przerzucą koszty na klientów? Przerzucą albo i nie, jest konkurencja i zawsze można pójść tam gdzie tego nie zrobią

Argument ko kurencji mnie bardzo intryguje. Bo logika jest taka bank dostaje dodatkowy koszt (skracajac) o warosc X i teraz aby byc bardziej ko kurenycjny (oplaca mu sie to) wezmie ten koszt na siebie. Jednak gdy nie ma dodatlowej oplaty nie obniza ceny(skracajac) o warosc X aby byc bardziej konkurencyjny. Hmm.. moze mu sie to wcale nie oplaca i nie musi obnizac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
47 minut temu, radar napisał:
4 godziny temu, 3grosze napisał:

Już pominę;) komentarz, że radar skupił się na sferze ekonomicznej (brzuchem myśli?), prześlizgując się nad innymi aspektami psucia państwa przez PiS.

...bo mnie frazesy o "psuciu Państwa" albo o "dzieleniu Polaków" nie interesują,

Wiem, że Ciebie takie rzeczy nie  interesują. Ale żeby taką dulszczyzną publicznie się szczycić!?:o

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, radar napisał:

Pytanie kto i dlaczego zawłaszczył?

Tylko w twojej pisowskiej głowie zostało coś zawłaszczone.

Godzinę temu, radar napisał:

Większość tych podatków nie uderza bezpośrednio w najbiedniejszych tylko w duże firmy

Tak właśnie myśli naiwny plebs. Że firma będzie działać jak altruista i na siebie przerzuci koszty.

Godzinę temu, radar napisał:

Ileż to lat narzeka się, że duże koncerny praktycznie nie płacą w Polsce podatków

To znaczy kto narzeka? ty i bezrozumny, niewykształcony, nie znający się na ekonomii elektorat pisowski? Łatwo rzucać takie hasełka bez podania konkretów.

Godzinę temu, radar napisał:

Przerzucą albo i nie, jest konkurencja i zawsze można pójść tam gdzie tego nie zrobią, a jak będzie to się zobaczy.

Aha, czyli ponownie - będą altruistami i przerzucą koszty na siebie? Oczywiście, że będą patrzeć na to co robi konkurencja, tak jak w każdym przypadku. Czyli idąc twoim tokiem bezrozumowania jeśli państwo nakłada akcyzę, to firma nie zwiększy ceny o tą akcyzę albo zwiększy, w zależności co zrobi konkurencja. Skoro nie znasz rzeczywistości, to poczytaj albo popytaj przedsiębiorstwa, czy cena, którą oferują zawiera akcyzę czy nie. Podobnie zresztą jest VATem. Wg twojego nierozumowania jeśli państwo nakłada VAT na nowy produkt, to firma nie zwiększy ceny o ten VAT albo zwiększy w zależności od zachowania konkurencji. Poducz się trochę ekonomii, to może zrozumiesz, a potem możesz spróbować dyskutować. Przede wszystkim może zaczniesz logicznie rozumować, że skoro firmy konkurują ze sobą, to już bez podatku będą minimalizować cenę, a maksymalizować swoją sprzedaż. Przy dużej konkurencji marża i tak będzie najniższa z możliwych, jakie wyznacza rynek. Zatem wprowadzenie podatku musi spowodować, że cena nie może spaść. A skoro koszty im rosną, a marża staje się niższa od rynkowej, która się jeszcze opłaca, to będą zmuszone podnieść cenę. Resztę kolego sobie doczytaj, bo ci tylko wytłumaczyłem najprościej jak się da. Może przynajmniej czegoś się nauczysz, co nie będzie komunistyczną propagandą.

34 minuty temu, Afordancja napisał:

Ja tylko w kwestii technicznej. Stawka VAT obciaza bezposrednio kupujacych a nie firmy (one tylko rozliczaja jednak nie sa platnikami)

To jest kwestia tylko pozornie techniczna, w rzeczywistości jest ekonomiczna. Państwo za pomocą podatków steruje cenami.

40 minut temu, Afordancja napisał:

moze mu sie to wcale nie oplaca i nie musi obnizac.

Oczywiście, że nie musi i będzie bardziej konkurencyjny. Tylko w efekcie nie będzie mu się opłacał biznes i generalnie firmy opuszczą rynek. Laicy nie rozumieją, że gdy jest konkurencja, to ona sprowadza zysk do najmniejszego możliwego, jaki by się opłacał. Zatem wprowadzenie dodatkowych obciążeń pogarsza sytuację przedsiębiorcy. Żadna firma nie będzie funkcjonować, jeżeli marża nie będzie przyzwoita, aby kompensowała wysiłek i ryzyko. Ciemnogród, który sam nigdy nie prowadził interesu albo nie uczył się ekonomii, nie rozumie takich oczywistych rzeczy.

Edited by mankomaniak

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 3grosze napisał:

Wiem, że Ciebie takie rzeczy nie  interesują. Ale żeby taką dulszczyzną publicznie się szczycić!?:o

Czyli twoja prawda jest "najmojsza"? :) Ja przynajmniej czytam argumentację drugiej strony, nawet jeśli ocieka epitetami :) Swoją drogą, jak widać można "myśleć, że jest się inteligentnym", ale słoma z butów wystaje i profesorom zwyczajnym :) Jak pisałem, użyte epitety świadczą tylko o piszącym.

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Ja tylko w kwestii technicznej. Stawka VAT obciaza bezposrednio kupujacych a nie firmy (one tylko rozliczaja jednak nie sa platnikami)

A podnieśli tą stawkę? Niektóre towary z 8 na 23, tak, ale zdaje się, że inne w drugą stronę. Do tego pewne udogodnienia, no, ale każdy widzi co chce :)

https://www.pit.pl/aktualnosci/na-co-wyzszy-vat-a-na-co-nizsza-stawka-podatku-949691

46 minut temu, mankomaniak napisał:

Tak właśnie myśli naiwny plebs. Że firma będzie działać jak altruista i na siebie przerzuci koszty.

Nie jak altruista tylko w warunkach konkurencji rynkowej. Oczywiście część kosztów na pewno przenieśli na klientów.

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Hmm.. moze mu sie to wcale nie oplaca i nie musi obnizac.

Są takie progi akceptowalności pewnych kosztów prze klientów (oczywiście płynne), i zawsze ciągnie się ile może, na tym polega optymalizacja, ale nie zawsze można. Weźmy te banki, mam konto, karty, wypłaty za darmo (wysokość obrotów) i jak mi bank chciał wprowadzić opłaty to powiedziałem, że przenoszę się gdzie indziej. Nie przeniosłem się, bo jeszcze podczas tej samej rozmowy zniesiono mi opłaty. Za duża strata. Niepotrzebne ekstrapolujecie te podatki na całą gospodarkę... w końcu nie jesteście "ciemnogrodem" ;) bo...

52 minuty temu, mankomaniak napisał:

Tylko w efekcie nie będzie mu się opłacał biznes i generalnie firmy opuszczą rynek.

No tak! Jak taki np. ING zarobił 1,8 mld, a po opodatkowaniu podatkiem bankowym 1,5 mld netto to na pewno zaraz się zwinie z tego rynku, w ogóle nieopłacalne! Taki przykład, są lepsi i gorsi. J/w, część kosztów na pewno przenieśli na klientów, ale te bajania od "nieopłacalności" tych biznesów, nie rozśmieszajcie mnie. Nie opodatkowali MŚP.

Godzinę temu, mankomaniak napisał:

Łatwo rzucać takie hasełka bez podania konkretów.

Masz, łap, skoro trzeba Ci podawać, a ponoć potrzeba tylko czasu żeby znaleźć w sieci potrzebne informacje (czyżby  też i chęci ? :) )

Będzie cytat z artykułu o podatkach sieci handlowych w 2016, niby wszystko będzie po "Waszej" myśli, ciekawe tylko czy ktoś go przeczyta ze zrozumieniem

https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1122305,duze-sieci-handlowe-w-polsce-a-podatek-cit.html

Jakby oprócz światłych Was czytał to jeszcze jakiś "ciemnogród", to wytłuszczam.

Cytat

Rozliczenia podatkowe Tesco, jednego z głównych konkurentów Biedronki, też wyglądają stabilnie. Wynika z nich, że sieć balansuje na granicy rentowności, skoro przy niemal 13 mld zł przychodów jest w stanie wygenerować dochód na poziomie 777 mln zł. Od 2012 r. fiskus naliczył jej podatek dwukrotnie, w 2012 i 2014 r. W obu przypadkach jego wartość nie przekroczyła 0,01 proc. przychodów.

Ciekawe jaki przedsiębiorca podejmuje się działalności z tak małym marginesem zysku? Czyżby wspomniany altruizm w razie "straty"?

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, radar napisał:

Będzie cytat z artykułu o podatkach sieci handlowych w 2016, niby wszystko będzie po "Waszej" myśli, ciekawe tylko czy ktoś go przeczyta ze zrozumieniem

https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1122305,duze-sieci-handlowe-w-polsce-a-podatek-cit.html

Nie wiem jak to nazwać, już chyba bardziej nie można się kompromitować i ośmieszać. Najpierw piszesz:

2 godziny temu, radar napisał:

Ileż to lat narzeka się, że duże koncerny praktycznie nie płacą w Polsce podatków?

A następnie sam podajesz link, gdzie czarno na białym się dowodzi, że opowiadasz banialuki.

Cytat

Dane MF obalają też mit, że to zagraniczne sieci szczególnie unikają podatków. 

 

40 minut temu, radar napisał:

Ciekawe jaki przedsiębiorca podejmuje się działalności z tak małym marginesem zysku?

O świetny przykład, który znowu naświetla twój brak wiedzy. Tesco ponosi faktycznie straty w Polsce i stopniowo, ale systematycznie likwiduje swoje sklepy. I robi to tylko w Polsce, bo tylko tutaj traci, w innych krajach zarabia. Dzięki za ten przykład, potwierdzający moje wcześniejsze słowa.

 

44 minuty temu, radar napisał:

No tak! Jak taki np. ING zarobił 1,8 mld, a po opodatkowaniu podatkiem bankowym 1,5 mld netto to na pewno zaraz się zwinie z tego rynku, w ogóle nieopłacalne!

Hah, dobre zysk w okresie najlepszej koniunktury, to tylko laik może tak gadać. A ty w ogóle rozumiesz, że w przypadku tych największych, giełdowych firm, nie jest w ogóle istotne ile zarabiają miliardów czy bilionów, tylko ile to wyjdzie na jedną akcję? W przypadku ING zysk na 1 akcję to ok. 12 zł obecnie. To akcjonariusz rządzi firmą i jeśli bank zacznie wypłacać za niskie dywidendy, to zaczną robić porządki i od ucinania kosztów zaczną, a na likwidacji interesu skończą. Dopóki jest boom, to nikt nie protestuje. Nadejdzie kryzys i wtedy sobie porównasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 21.07.2019 o 18:36, mankomaniak napisał:

Nadejdzie kryzys i wtedy sobie porównasz.

Czas pokaże, za to ja nie zakładam z góry, że tak będzie bo tego nie wiem, za to Ty widać wiesz.

W dniu 21.07.2019 o 18:36, mankomaniak napisał:

A następnie sam podajesz link, gdzie czarno na białym się dowodzi, że opowiadasz banialuki.

Czyli nie przeczytałeś ze zrozumieniem (ale też się nie zdziwiłem) mimo, że jasno zaznaczyłem, że artykuł jest niestety przewrotny.

Ale co tam, niech będzie, że intelektualnym eli(y)tom trzeba jednak wprost:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/cit-firmy-placa-podatki-lidl-biedronka-budzet,229,0,2404837.html

Cytat

 „Skala tego problemu i jego negatywny wpływ na funkcjonowanie poszczególnych państw uzasadnia sięganie po środki dotychczas niestosowane” - 

no, ale to zły rząd, więc i pewnie argumentacja zła. Dane pewnie też "zmanipulowane" :) Zresztą wiadomo, że na forum więcej specjalistów niż w ministerstwie, zwłaszcza tym rządzie ;) 

 

EDIT: to ciekawe, zwłaszcza w kontekście zgodności z przepisami UE

https://www.pit.pl/aktualnosci/nik-wiekszosc-polskich-firm-nie-placi-podatku-cit-915921

...coś mi się posty nie połączyły

 

Edited by wilk
Posty same się łączą, gdy zostaną napisane w mniej niż godzinę po sobie. Połączyłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, radar napisał:

A podnieśli tą stawkę? Niektóre towary z 8 na 23, tak, ale zdaje się, że inne w drugą stronę. Do tego pewne udogodnienia, no, ale każdy widzi co chce :)

Pelna zgoda kazdy widzi to co chce ;) ja tylko dalem.uwage techniczna co do samego VAT nic nie pisalem, nawet nie sugerowalem ze podniesli, no ale widzisz co chcesz ;)

2 godziny temu, radar napisał:

takie progi akceptowalności pewnych kosztów prze klientów (oczywiście płynne

Oczywiscie i nie znasz tej granicy. Rownie dobrze wiekszosc przeniesie to na klienta, kazdy widzi to.co chce .

Strzelilbym ze patrzac na rynek nie przeniesie tego w 100% na siebie.

 

 

2 godziny temu, radar napisał:

. w końcu nie jesteście "ciemnogrodem" ;) bo...

 

Tani i slaby chwyt ;)

Ale wiem  wiem sa my i oni i jak ktos nie "my" to pewnie "oni"

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Afordancja napisał:

Tani i slaby chwyt

To był tylko cytat z kolegi mankomaniak... nie rozumiem dlaczego się do tego odnosisz skoro to nie Ciebie cytowałem. Używałeś takiego zwrotu tutaj? Hę?

3 godziny temu, Afordancja napisał:

Ale wiem  wiem sa my i oni i jak ktos nie "my" to pewnie "oni"

Zagalopowujesz się niepotrzebnie, trudno, żeby za każdym razem wymieniać listę ludzi, których się ma na myśli pisząc Wy czy my... miałem na myśli tych tutaj, co zamiast argumentów mają inwektywy (no, w sumie jednego i pół), ale jak widzisz, łatwo się przypisuje innym intencje.

3 godziny temu, Afordancja napisał:

nic nie pisalem, nawet nie sugerowalem ze podniesli, no ale widzisz co chcesz

Ja również nie pisałem o VAT w cytowanej przez Ciebie wypowiedzi, tylko o podatkach, które PiS akurat wprowadził/podwyższył, a Ty odnosiłeś się do VAT. Źle zacytowałeś, to się odniosłem do tego i listy z JKM dla mankoamaniaka.

3 godziny temu, Afordancja napisał:

Oczywiscie i nie znasz tej granicy. Rownie dobrze wiekszosc przeniesie to na klienta, kazdy widzi to.co chce .

Sęk w tym, że nikt nie zna i każdy "co chwilę" próbuje (co chwilę nie jest częste, bo marketingowo by to nie wyszło). Drugi sęk jest taki, że akurat bank, czy inna firma, z którą masz umowę nie może tego zrobić bez twojej wiedzy i zgody (obowiązek informacyjny). Co innego sklepy, one pewnie w większości zrobią to w cenach, ale też nie mogą podnosić w nieskończoność, bo konkurencja, choćby w postaci mniejszych sklepów, ciągle jest. Tyle. Różnica pomiędzy moim punktem widzenia i Twoim polega tylko na tym, że ja nie zakładam najczarniejszego scenariusza a priori, żeby na złość pisowi odmrozić sobie uszy (tak samo jak nie broniłem OFE na złość Tuskowi). 

Niestety, ja tam na razie nie widzę alternatywy dla PiSu, z czym akurat zgadzam się z mankomaniakiem :) tylko tyle, ewentualnie na Gwiazdowskiego, ale jakby wygrał to co dalej? 

Swoją drogą jak tak wieszczycie "wszyscy" :) czarne scenariusze zagłady to na złość wrednemu pisowi powinniście właśnie na nich zagłosować, żeby się koniunktura skończyła, coś_tam+ upadło i wyszło by na wasze :) Inaczej nie przetłumaczysz ani nie udowodnisz! :) Nawet jeśli ktoś powie, że pis to miernoty to ja tam na inne miernoty nie mam zamiaru teraz zmieniać, żeby przez następne 4 lata mówili, to wszystko przez to, że pis popsuł... po co? Niech rządzą jak platforma 8 lat i się rozliczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, radar napisał:

nie rozumiem dlaczego się do tego odnosisz skoro to nie Ciebie cytowałem. Używałeś takiego zwrotu tutaj? Hę?

Hm...a do kogo.byl ten cytat? Jezeli bys zacytowal np. Mickiewicza odpowiadajac na moj komentarz to trz tylko Mickiewicz ma prawo sie odniesc ?;)

 

7 godzin temu, radar napisał:

co zamiast argumentów mają inwektywy

Uzylem jakiejkolwiek inwektywy?

 

7 godzin temu, radar napisał:

Ja również nie pisałem o VAT w cytowanej przez Ciebie wypowiedzi

To nie rozumiem dlaczego w ogole do mnie odpowiadasz. Ja tylko dalem uwage (bo wspomniales tez o VAT ) jesli chodzi o VAT  nic wiecej.

 

7 godzin temu, radar napisał:

Różnica pomiędzy moim punktem widzenia i Twoim polega tylko na tym, że ja nie zakładam najczarniejszego scenariusza a priori,

Hm... a teraz tez odpowiadasz do mnie czy do mankomaniaka cytujac mnie? Bo napisalem przeciez moj punkt widzenia i jest calkowicie inaczej niz sugerujesz. Hmm  no tak kazdy widzi (nawet jak jest napisane inaczej) to.co chce ;)

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 godzin temu, radar napisał:

Niech rządzą jak platforma 8 lat i się rozliczy.

O naiwny radarze!!!

Gdybyś bardziej wysilił wyobrażnię, a nie tylko entuzjazmował się sukcesami ekonomicznymi PiS w czasach światowej koniunktury, to byś zauważył, że PiS jest na takie "rozliczenie":D dobrze przygotowany. Trybunałowi  Konstytucyjnemu przewodzi pisowska magister (żaden dr czy prof. nie chciał uczestniczyć w tym procederze). Z kadrami nie mniej usłużnej KRS też nie najlepiej: zasiadający tam sędziowie w portfolio maja nagany a jej  szef zapomniał:D wpisać do oświadczenia majątkowego drobne 100.000zł. Więc od strony formalnej PiS zabezpieczony.

A rozliczenie obywatelskie? Pod pozorem repolonizacji i demonopolizacji mediów PiS zamknie usta wolnym mediom i Polacy będą z zachwytem śpiewali nad PiSem, jak Węgrzy nad Orbanem, a winnym będzie Tusk, UE i LGBT.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, 3grosze napisał:

Gdybyś bardziej wysilił wyobrażnię, a nie tylko entuzjazmował się sukcesami ekonomicznymi PiS w czasach światowej koniunktury,

Nie entuzjazmuje się tylko stwierdzam fakty. Czy to z powodu koniunktury czy nie to już jest gdybanie, które łatwo będzie można zweryfikować z perspektywy czasu. Generalnie nikt, nawet najlepszy analityk nie wie co będzie jutro, inaczej nie byłby analitykiem tylko najbogatszym człowiekiem świata, ale cóż, na tyle "strzałów" ktoś zawsze trafi.

Co do "repolonizacji" mediów, na szczęście jeszcze długa droga przed nimi (już nie wspominając, że chyba jeszcze nie zaczęli? ).

Generalnie ja się mogę mylić, ale mam wrażenie, że w tej dyskusji (Ty i mankomaniak, coby się Afrodancja nie obraził ;) ) tylko ja zdaje sobie sprawę ze swojej nieomylności :huh:

 

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Ja tylko dalem uwage (bo wspomniales tez o VAT )

Nie wspominałem o VAT w cytowanej wypowiedzi, a o podatkach, które PiS podniósł/wprowadził, zaznaczając wcześniej, że VAT akurat się do tego nie zalicza. Nieistotne, za dużo cytowań...

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Uzylem jakiejkolwiek inwektywy?

No właśnie nie, dlatego nie do Ciebie piłem.

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Hm...a do kogo.byl ten cytat?

Faktycznie, masz rację, nie mnie jednak, odnosiłem się do mankomaniaka o nieopłacalności i zwijania z rynku. Zdania za "Niepotrzebne ekstrapolujecie" powinny być piętro niżej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, radar napisał:

Czy to z powodu koniunktury czy nie to już jest gdybanie, które łatwo będzie można zweryfikować z perspektywy czasu. Generalnie nikt, nawet najlepszy analityk nie wie co będzie jutro, inaczej nie byłby analitykiem tylko najbogatszym człowiekiem świata

Widzę biedaku, że znowu muszę cię uczyć podstaw ekonomii. Po pierwsze - nie jest to żadne gdybanie, gdyż Polska nie jest samodzielną wyspą, ale gospodarką silnie skorelowaną z zagranicą. I teraz, gdybyś potrafił myśleć (jak nie-pisowiec), to spostrzegłbyś, że wobec tego można porównać inne gospodarki z polską. Wg Banku Światowego tak wypadamy na tle UE jeśli chodzi o wzrost PKB na osobę:

1745224726_2019-07-2210_51_35-MicrosoftExcel-API_NY_GDP_PCAP_KD.ZG_DS2_en_excel_v2_40944.xlsTrybzgodno.png.ef27fb5b08fcce434c79ece606975a1d.png

 

Jak widać korelacja jest bardzo silna. W 2014 r. EU zaczęła wchodzić w fazę ekspansji, a więc Polska też. Gdy rządziło PO również naśladowaliśmy Europę, a jednak nie spadliśmy tak bardzo oni. Oznacza to, że PO świetnie przeprowadziło kraj przez kryzys europejski. Za PISu spadlibyśmy do zera. Dlatego teraz, gdy EU zacznie spadać, my też zaczniemy.

Po drugie kolego - porównujesz w swoich wypocinach prognozę PKB do prognoz giełdy czy cen ropy. Pytam się  - na jakiej podstawie? Powiedz mi w jaki sposób analityk miałby stać się najbogatszym człowiekiem na świecie, wiedząc jaki będzie wzrost gosp w przyszłym roku? A jeżeli on wie, to dlaczego inni mieliby nie wiedzieć? A jeśli oni też wiedzą, to właściwie wszyscy winni wiedzieć, a więc wszyscy mieliby zostać najbogatszymi ludźmi na świecie. Gdybyś posiadał zmysł myślenia, zauważyłbyś, że skoro wszyscy wiedzą, to wszyscy zaczną to wykorzystywać od razu. A skoro tak, to ceny giełdowe czy ropy natychmiast uwzględnią tę informację bardzo szybko. A skoro tak, to tylko ci najszybsi mogą zarabiać, a nie ci, co znają przyszłość PKB (bo co ci przyjdzie z tego, że wiesz że PKB spadnie, jak giełda już spadła?). Wniosek więc jest taki, że umiejętność przewidywania PKB nie oznacza przewidywania giełdy czy cen surowców.  A tak w ogóle powtarzam doucz się więcej, a nie co chwilę obnażasz swoją ignorancję i nieuctwo, jak typowy pisowski ciemnogród. Czy ty w ogóle skończyłeś jakieś studia, bo mam wrażenie, że całą naukę wyprowadziłeś z internetu? 

10 godzin temu, radar napisał:

Niestety, ja tam na razie nie widzę alternatywy dla PiSu, z czym akurat zgadzam się z mankomaniakiem

A tu już wychodzi kłamczuszek z ciebie, no wyście opanowali kłamstwa i manipulacje do perfekcji.

Edited by mankomaniak

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, mankomaniak napisał:
21 godzin temu, radar napisał:

Niestety, ja tam na razie nie widzę alternatywy dla PiSu, z czym akurat zgadzam się z mankomaniakiem

A tu już wychodzi kłamczuszek z ciebie, no wyście opanowali kłamstwa i manipulacje do perfekcji.

W dniu 19.07.2019 o 18:49, mankomaniak napisał:

Niestety, prawda jest taka, że nie ma obecnie na kogo głosować, bo PO stało się lizusem lumpenproletariatu... To nie totalna opozycja, tylko totalna porażka.

Skleroza nie boli, i nie wiem za bardzo co za "wyście", ale mogę tylko współczuć. Zgadzam się jednak z Tobą (mimo wszystko z dużej), opozycja to totalna porażka.

10 godzin temu, mankomaniak napisał:

Jak widać korelacja jest bardzo silna.

Czy ktoś temu przeczył? Przecież napisałem, poczekajmy na dekoniunkturę i wtedy się zobaczy jaki będzie ich wynik.

11 godzin temu, mankomaniak napisał:

Oznacza to, że PO świetnie przeprowadziło kraj przez kryzys europejski.

HAHAHA... parafrazując Kazika, Tusk oddaj moje 140 mld z OFE :) No dobra, coś tam robili, pytanie, czy które z tych działań miało największy wpływ? "Silny popyt wewnętrzny"... wg. niektórych analityków dzięki zwiększonej konsumpcji, a zwiększona konsumpcja spowodowana miała niby być przez obniżkę podatków w 2007 (jak również składka rentowa i becikowe). Ciekawe kto to wprowadził?

Jak widzisz, ale wypierasz to ze świadomości, każdy analityk sobie, w zależności, co mu bardziej pasuje. Kto trafi będzie się chwalił, inni będą próbować dalej do skutku, aż trafią i to oni będą się chwalić. Tyle.

10 godzin temu, mankomaniak napisał:

Wniosek więc jest taki, że umiejętność przewidywania PKB nie oznacza przewidywania giełdy czy cen surowców. 

Wniosków jest kilka. To, że można "przewidzieć przyszłość" pod warunkiem, że nie możesz wykorzystać tej informacji, znany paradoks, ale również jest taki, że przewidywania są tylko szacunkami "w stabilnym środowisku", opierając się na obserwacjach przeszłości. Niestety, życie to jednak weryfikuje. Kto przewidział kryzys? Kto przewidział, że spadnie średnie PKB w UE przed kryzysem (prognozowany wzrost)? Jak był już kryzys, kto przewidział o ile dokładnie spadnie PKB w UE? O ile spadnie w poszczególnych krajach? Czy nie dokonuje się korekt tych przewidywań przynajmniej raz na kwartał? Kto przewidział o ile spadnie PKB w Polsce i skoro byliśmy taką zieloną wyspą to po co było brać kasę z OFE? Kto wie o ile spadnie PKB Polski przy następnej dekoniunkturze i czy to będzie więcej czy mniej niż poprzednio? Nikt. Możemy szacować, a te szacunki albo się sprawdzą lepiej albo gorzej.

Niby naukowo, ale jednak bredzisz, bo za pewnik przyjmujesz coś co do czego nie ma pewności. 

11 godzin temu, mankomaniak napisał:

co chwilę obnażasz swoją ignorancję i nieuctwo, jak typowy pisowski ciemnogród.

Swoją drogą to ciekawe studium przypadku, nie udało Ci się chyba napisać jednego postu do drugiej strony bez epitetów, zniewag itp. 

Do tego, co pisał Afrodancja

W dniu 10.07.2019 o 08:49, Afordancja napisał:

eee chyba za bardzo przesadzasz i na skutek tej przesady niektórych tylko wzmacniasz w podjętej decyzji, taka moja hipoteza.

Podobnie uważam, że wyzywanie od zakutych pisowskich łbów (to nie do Ciebie, tylko ogólnie co czytuję), że dali się kupić itp. także wzmacnia ten elektorat.

dodałbym, że ja chyba wolę być po prostu tym ciemnogrodem niż... no właśnie, "młodym, wykształconym z wielkich miast" (?) typu mankomaniaka? Ten typ imho to główny problem tej "wojny polsko-polskiej" (chociaż czy Polacy żyli ze sobą w zgodzie kiedykolwiek poza czasami wojny?)

Nie rozumiem też @Afrodancja, dlaczego to nie było do niego? To też mnie interesuje. To nie jest pierwszy wątek polityczny na forum, śledzisz, odpisujesz, On tak pisze praktycznie za każdym razem, a mimo wszystko piszesz "to nie do Ciebie". Jakaś hipoteza? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, radar napisał:

Nie rozumiem też @Afrodancja, dlaczego to nie było do niego? To też mnie interesuje. To nie jest pierwszy wątek polityczny na forum, śledzisz, odpisujesz, On tak pisze praktycznie za każdym razem, a mimo wszystko piszesz "to nie do Ciebie". Jakaś hipoteza? 

To bardzo proste, po pierwsze w tym poście nie pisał (jeszcze ;) ) o zakutych łbach, a nie zwykłem mieszać wątków i atakować ludzi tak po prostu, bo to wymaga  mojej większej "czujności" i co bardziej "łapliwy" za słówka mógłby się przyczepić (a nie posiadam księgi cytatów i za leniwy jestem aby szukać). 
Sam jestem na tym punkcie wrażliwy, gdzie np. przypisywałeś mi coś czego nie mówiłem (a post chwilę nawet pisałem odwrotnie), więc też nie przypisuje (jak nie mam pewności) jakichś słów innym.
Po drugie, po prostu chciałem zauważyć ogólną tendencję(?), więc napisałem, że nie chodzi mi o niego a ogólnie co czytuję co też napisałem. Jak widzisz wielkiej filozofii nie ma ;) 


 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, mankomaniak napisał:

Czy ty w ogóle skończyłeś jakieś studia, bo mam wrażenie, że całą naukę wyprowadziłeś z internetu? 

Nie odpowiedziałeś mi na to pytanie, więc rozumiem, że nie masz wyższego wykształcenia. Rozmawiać z tobą nie bardzo mi się chce, bo tak trochę jak z dzieckiem, któremu trzeba wszystko tłumaczyć. Tylko że dziecko przynajmniej czasami pyta, a tobie się wydaje, że pozjadałeś rozumy. Niewiele zrozumiałeś. Ty nawet nie rozumiesz, co oznacza zdanie "nie ma na kogo głosować". Wyjaśniam tobie co to znaczy. To znaczy, że nie ma na kogo głosować. Natomiast ty w swoim naiwnym myśleniu sobie ubzdurałeś, że skoro nie ma na kogo głosować, to trzeba głosować na PIS. Dobre. Z jakiego to zdania wywnioskowałeś? Dlaczego nie wywnioskowałeś, że trzeba głosować na Korwina -Mikke albo lewicę? Ty się naprawdę dziwisz, że mnie denerwuje, jeśli popełniasz takie rażące błędy? Bo to naprawdę wygląda tak, jakbym rozmawiał z kimś mało rozgarniętym. I jeszcze dodajesz, że ja mam sklerozę.... 

 Dalej też się pogrążasz. 

33 minuty temu, radar napisał:

Kto przewidział, że spadnie średnie PKB w UE przed kryzysem (prognozowany wzrost)? Jak był już kryzys, kto przewidział o ile dokładnie spadnie PKB w UE?

Nie da się przewidzieć dokładnie, ale można sobie jakoś z tym radzić. Gdybyś miał pojęcie, to wiedziałbyś, że najważniejsze to przewidywanie kierunku zmian gosp., a nie dokładne liczby. oszacowanie prawdopodobnej prognozy oraz prawdopodobieństwa tego kierunku - czy ci się to podoba czy nie, czy w to wierzysz czy nie - to jest możliwe tak samo jak możliwa jest prognoza pogody. Zresztą sama pogoda jest też przykładem, że stwierdzenie:  

40 minut temu, radar napisał:

To, że można "przewidzieć przyszłość" pod warunkiem, że nie możesz wykorzystać tej informacji, znany paradoks

także jest błędne, bo informację o pogodzie można wykorzystać, aby lepiej się na nią przygotować. Tak samo jest z gospodarką - można się przygotować na nadchodzącą fazę albo nawet zmienić siłę tej fazy. Twierdzisz, że to niemożliwe, bo ostatni kryzys to pokazał. Ciekawe tylko, ile było takich kryzysów? Raczej niewiele, więc trudno się dziwić, że skala nie została przewidziana. Ale co istotne, gdyby nie działania USA, to spadki nie skończyłyby się w 2009 r., tylko byłyby głębsze, a potem szybciej odbiłyby. Stało się inaczej, kryzys rozmyto na więcej lat żeby nie był tak dotkliwy - i widać, że ten interwencjonizm przyniósł dobre skutki. Więc jednak coś da się zrobić.

58 minut temu, radar napisał:

Niby naukowo, ale jednak bredzisz, bo za pewnik przyjmujesz coś co do czego nie ma pewności. 

Prostacy właśnie tak myślą, często to prawicowcy, że wszystko jest czarne albo białe. Nie mają pojęcia o czymś takim jak prawdopodobieństwo, statystyka, korelacja itd. W ekonomii nigdy nie będzie tak jak w fizyce, gdzie masz warunki laboratoryjne i ciągle możesz powtarzać eksperyment. Dlatego jest tu więcej błędów i niepewności,  czasami się coś przegapi, ale to nie znaczy, że nie można niczego przewidzieć. Poza tym to dziedzina, która się ciągle rozwija i łączy np. z ekonometrią, której modele stają coraz dokładniejsze i uwzględniają coraz więcej niuansów. To jest wyższa półka, poza twoim zasięgiem (radarowym).

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 godzin temu, Afordancja napisał:

Po drugie, po prostu chciałem zauważyć ogólną tendencję(?),

Rozumiem. A możesz mi powiedzieć kiedy zacząłeś to zauważać?

13 godzin temu, mankomaniak napisał:

także jest błędne, bo informację o pogodzie można wykorzystać, aby lepiej się na nią przygotować. Tak samo jest z gospodarką - można się przygotować na nadchodzącą fazę albo nawet zmienić siłę tej fazy.

No nie, mylisz się. Do tego bardzo złe porównanie. Wiedząc o deszczu i biorąc parasol nie zmieniasz pogody. Kupując akcje, obligacje, walutę, opcje albo i opcje na opcje wpływasz na zachowanie rynku.

13 godzin temu, mankomaniak napisał:

Poza tym to dziedzina, która się ciągle rozwija i łączy np. z ekonometrią, której modele stają coraz dokładniejsze i uwzględniają coraz więcej niuansów.

"What we know about the global financial crisis is that we don't know very much.", nie mam czasu teraz wyszukiwać szczegółów, takie pierwsze z brzegu:

https://www.independent.co.uk/news/business/comment/economists-do-not-predict-the-future-and-cant-explain-the-past-9673649.html     

Jak to powiedział Niels Bohr? Prediction is very difficult especially if it is about the future. :)

13 godzin temu, mankomaniak napisał:

Niewiele zrozumiałeś. Ty nawet nie rozumiesz, co oznacza zdanie "nie ma na kogo głosować". Wyjaśniam tobie co to znaczy. To znaczy, że nie ma na kogo głosować. Natomiast ty w swoim naiwnym myśleniu sobie ubzdurałeś, że skoro nie ma na kogo głosować, to trzeba głosować na PIS. Dobre. Z jakiego to zdania wywnioskowałeś?

Mam dla Ciebie złą wiadomość. Ja w ogóle nie brałem twojego zdania pod uwagę, powiedziałem tylko, że się zgadzam z tamtą wypowiedzią, nie ma na kogo głosować i opozycja to totalna porażka, a ponieważ nie jestem "z definicji" uprzedzony do PiS to nie mam zamiaru raczej głosować teraz na kogoś innego "na złość pisowi". Oni nie są lepsi (sumarycznie), ale też nie gorsi. Oczywiście mam na myśli głosowanie z sensem, bo JKM dobrze czasami mówi, logicznie, ale niestety całość jest słabo akceptowalna (pomysły). Jak wspomniałem ewentualnie Gwiazdowski, ale niestety On też nie ma szans, nie ma zaplecza politycznego, a mówimy o polityce, a nie o byciu ministrem finansów (tu bym go dobrze widział, jeszcze jakby miał swobodę działania). Lewica? No proszę Cię, tym państwu już podziękujemy (zresztą PiS jest już wystarczająco socjalistyczno-lewicowy ze swoim socjalem i pomysłami). 

13 godzin temu, mankomaniak napisał:

więc rozumiem, że nie masz wyższego wykształcenia

A bardziej by Cię podniecał fakt, jakbym napisał, że nie mam czy, że mam, a Ty byś mógł mi "udowadniać", że jednak nie? Mam dzisiaj dobry humor to mogę się dostosować :) Nie sprecyzowałeś też, czy chodzi o ekonomię, lingwistykę, astrofizykę, socjologię, a może AWF? Nie wiem czy to ma dla Ciebie znaczenie :) Tyle lat internetów w Polsce, a nawet "najbardziej wykształceni, inteligentni i oczytani" ludzie widzą potrzebę udowadniania czegoś komuś i przez kogoś w internecie (przy okazji obrażając innych)... o zgrozo, to co dopiero ciemnogród myśli? ;) 

Co do meritum, żaden z nas nie odpowiada na wszystkie wypowiedzi, i dobrze, bo i tak tworzymy już tu elaboraty.

13 godzin temu, mankomaniak napisał:

że najważniejsze to przewidywanie kierunku zmian gosp., a nie dokładne liczby. oszacowanie prawdopodobnej prognozy oraz prawdopodobieństwa tego kierunku

Kurcze, i znowu muszę przyznać Ci rację. O tym cały czas mówimy, jak spadnie koniunktura na świecie (czy UE) to i Polsce spadnie, pytanie o ile. Ja myślę, że nie wiadomo, Ty, imho tylko dlatego, że nie lubisz PiS, że na pewno będzie gorzej jak było. To mi się właśnie nie podoba, naturalne jest, że jak kogoś nie lubimy to z automatu przypisujemy mu złe cechy, intencje lub umniejszamy zasługi, pytanie kto i za co tak nie lubi PiS?

13 godzin temu, mankomaniak napisał:

Prostacy ... często to prawicowcy, .. Nie mają pojęcia o czymś takim jak prawdopodobieństwo, statystyka, korelacja itd. ...że nie można niczego przewidzieć. ... To jest wyższa półka, poza twoim zasięgiem (radarowym).

EDIT: usunięto, bo niczego nie wnosi...

Pół posta siliłeś się na brak inwektyw, ciekawe czy celowo, czy to przypadek?:) 

Swoją drogą współczuję nam wszystkim, bez zbędnej ironii, że są ludzie, którzy mylą wykształcenie z inteligencją (bo człowiek inteligentny z reguły jest wykształcony, ale nie trzeba niestety być inteligentnym, żeby być wykształconym), a ich rozbuchane ego nie tylko wprawia ich w samozachwyt, ale również wewnętrznie usprawiedliwia pomiatanie "prostakami", nawet jeśli istnieje faktycznie między nimi jakaś różnica. Ba, nawet jakby istniał powód. Do tego ta nachalna potrzeba udowadniania swojej wyższości, niczym przeświadczenie o byciu Napoleonem :). To jest ta istotna różnica, "ciemnogród" można przekonać, choćby kijem i marchewką, a Napoleon wie najlepiej, choćby miał czarno na białym, że jest inaczej. Cóż, każdy ma swoje priorytety, ja tam wolę jednak z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.

 

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, radar napisał:

Rozumiem. A możesz mi powiedzieć kiedy zacząłeś to zauważać?

Przeczytaj tytuł tego wątku, sprawa się wyjaśni ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Afordancja napisał:

Przeczytaj tytuł tego wątku, sprawa się wyjaśni

Tzn. teraz, na 100 dni przed końcem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, radar napisał:

Tzn. teraz, na 100 dni przed końcem?

Zawsze w roku wyborczym nasilają się pewne wytworzone memy (nie mylić z memami internetowymi) i teraz jedną z metod jest dewaluowanie (opozycyjnych) wyborców (obie strony to stosowały "pisuary" vs" "lemingi" ) lemingi odpadły(było za słabe), powstali tacy co dali się kupić za 500, ciekawym przykładem było dewaluowanie np. Komorowskiego, powiedział bym, że w pewnym momencie olbrzymia ilość ludzi myślało że on na krześle stał (pewnie do dzisiaj w to wierzą ;) ) co do wierzenie to np. założył bym się, że ci co słyszeli to "totolotku" Wałęsy, w większości wierzy, że chodziło o lotto, tak to zostało wypromowane i wiele innych z każdej strony. Każda przyjmuje jakąś strategie. I prywatnie uważam, że PIS jest w tym lepszy i na większą skalę. 

Jak dla mnie też się wkomponowujesz w te wszystkie scenariusze "wolisz być ciemnogrodem niż..."co tylko potwierdza moją hipotezę, że taka "strategia" jest totalnie bezsensowna, jednak w przypadku IMHO  mankomaniaka to nie wspomniany przechwycony  mem a raczej styl bycia, niezależnie od tematu ;) (dlatego go też nie łączę z tym bezpośrednio).
A tak w ogóle to moim zdaniem w ogóle nie wiele się różnicie (może formą).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, radar napisał:

Do tego ta nachalna potrzeba udowadniania swojej wyższości, niczym przeświadczenie o byciu Napoleonem

Tu nie chodzi o moją wyższość, tylko o to, że męczące jest tłumaczenie ci całej ekonomii. Dlatego spytałem o wyższe wykształcenie, bo osoba po studiach zazwyczaj rozumie te rzeczy, nie trzeba jej tego opisywać. Nie jest tak ważne jaki to kierunek, bo na studiach rozmawia się z ludźmi z różnych kierunków, więc oni mają też wpływ na poznawanie rzeczy. A u ciebie? Podam tylko jeden przykład.

W dniu 22.07.2019 o 09:34, radar napisał:

Czy to z powodu koniunktury czy nie to już jest gdybanie, które łatwo będzie można zweryfikować z perspektywy czasu.

Udowodniłem ci, że Polska koreluje z UE, natomiast UE znajdowała się w fazie ekspansji za PIS. No bo chyba nie chcesz powiedzieć, że to PIS się przyczynił do tej ekspansji w całej Europie? To byłoby jedyne wytłumaczenie, które broniłoby twojej tezy. Zatem dopóki nie wierzysz w ten absurd, sam musisz się zgodzić, że cię wyprowadziłem z błędu, że PIS może mieć coś wspólnego z samym kierunkiem koniunktury. Nie może, a więc nie jest to żadne gdybanie.

Ten jeden przykład dowodzi, że nie masz racji - ale tego jest więcej, bo przecież nawet sam podajesz odnośniki, które zaprzeczają twoim poprzednim słowom (i to rzeczywiście wyszło ci komicznie).

32 minuty temu, Afordancja napisał:

A tak w ogóle to moim zdaniem w ogóle nie wiele się różnicie 

Chcę ci przypomnieć, że ja potrafię się przyznać do błędu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
15 minut temu, mankomaniak napisał:

Tu nie chodzi o moją wyższość, tylko o to, że męczące jest tłumaczenie ci całej ekonomii.

To może nie warto zajmować innym czasu, jeżeli nie potrafisz swojego pomysłu wyjaśnić w zwięzły sposób?

BTW Przynajmniej wśród ścisłowców z wyższym wykształceniem dość często jest pozytywnie postrzegany ktoś, dajmy na to profesor od jakiegoś pozornie odległego od zwykłego życia zagadnienia, kto potrafi wyjaśnić nawet dziecku w prostych słowach, czym się zajmuje. W jakimś sensie świadczy to o tym, że po prostu dobrze rozumie swoją "działkę".

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mankomaniak napisał:

Chcę ci przypomnieć, że ja potrafię się przyznać do błędu.

I to się chwali. Ja też tak mam. Wszyscy tak mamy. Na szczęście nigdy nie popełniamy żadnych błędów. Ja na przykład raz się pomyliłem: myślałem że się pomyliłem, ale się okazało że się nie pomyliłem.

A poważnie: nie sądzisz że taka ocena pochodząca z zewnątrz byłaby bardziej miarodajna? Ciut mniej subiektywna?  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja tu tylko tak wtrącę że mankomaniak nie pisze prawdy o tych 100 dniach do rządów PiSu.
Doskonale bowiem pamiętam jak Donald Tusk wrócił do Polski i powywracał pisowski rząd :) a Kaczyński trafił do więzienia.

A nie, czekajcie, tak zapowiadano w latach 2015-2018 co się wydarzy w 2019. A ponieważ mówili to ludzie którym nie odważyłbym się zarzucić kłamstw a tym bardziej oderwania od politycznej rzeczywistości i życia w urojonym świecie własnych marzeń - to na pewno się wydarzyło.
Na pewno już rządzi Donald :)

Chociaż jest też wersja alternatywna - że Donald przybył - zobaczył że nie ma szans na wygraną i zwyczajnie uciekł. Ale to pewnie jakieś ruskie trolle to wymyśliły :D
Bo przecież Donald nie jest taki, a Biedroń szykowany na jego następcę - nie bije starszych kobiet pięścią w twarz ani policjantów nie uderza w czasie zamieszek. Biedroń to przecież peace maker :) [pis maker] :D

Dobra a teraz już bez polewki.

Jak będzie alternatywa to PiS przegra. Słucham - jaka jest alternatywa?
Głosowałem ostatnio na profesora Gwiazdowskiego - dostał 0,5 %, wcześniej na Korwina - dostał 4,5? Jakoś tak.
Czytając wypowiedzi mankomaniaka coraz poważniej myślę o zagłosowaniu na PiS - bo nie widzę już alternatywy. Takich wariatów jak mankomaniak ktoś musi powstrzymać nawet za cenę gospodarki.
Bo jak każdy chciałbym żyć w spokoju i się bogacić. Ale od bogactwa wolę spokój.
Lepiej jest być biednym i żyć w spokoju niż jako bogaty dzień za dniem się szarpać z wariatami.

 

W dniu 22.07.2019 o 11:18, mankomaniak napisał:

Jak widać korelacja jest bardzo silna

A jaka ma być? Musi być silna skoro jesteśmy częścią UE. Tu nie o korelację idzie tylko o poziom. U nas jest po prostu wyższy.
To co udowadnia ten rysunek to że stale rozwijamy się szybciej niż średnia unijna.

A samej korelacji nie trzeba udowadniać bo jest oczywista. Natomiast siłą naszej gospodarki jest to że nawet jak UE wchodzi w recesję to my jakoś tam nad zerem się prześlizgujemy i rozwijamy dalej.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...