Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Kurkumina kontroluje zakres zakażenia HPV

Recommended Posts

Kurkumina, żółto-pomarańczowy barwnik z bulw ostryżu długiego, wywiera hamujący wpływ na wirusa brodawczaka ludzkiego (ang. human papillomavirus, HPV), który powoduje raka szyjki macicy czy jamy ustnej.

Zespół dr. Aloka Mishry z Emory University po raz pierwszy odnotował wpływ kurkuminy na HPV i komórki raka szyjki macicy w 2005 r. Przeciwutleniacz spowolnił ekspresję HPV, co zasugerowało, że może kontrolować zakres infekcji.

Ponieważ liczba przypadków wywołanego HPV raka jamy ustnej rośnie, przetestowaliśmy identyczną hipotezę [również] na nowotworach tego rodzaju. Okazało się, że odkrycia są bardzo interesujące. Amerykanie ustalili, że kurkumina ogranicza ekspresję wirusa w zakażonych komórkach, zmniejszając stężenie czynników transkrypcyjnych AP-1 i NF-κB.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio przebija się bardzo wiele informacji o aktywnych w ludzkim organizmie substancjach roślinnych.

Niestety substancji naturalnych nie da się opatentować, ergo trzepać grubej kasy.

Więc zamiast stosować w leczeniu tanie, skuteczne i, na ogół, łagodne roślinne, grzybowe czy zwierzęce ekstrakty, stosuje się ostro pimpowane przez BigPharmę syntetyki.

Kasa, kasa, kasa. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niwątpliwie masz rację. Tylko jak temu zapobiec? W dzisiejszych czasach nawet "filantrop" dotuje na pokaz i dla kasy. Wszystko się z kasą gdzieś wiąże.

Edited by wilk
nie odpowiadamy cytując całe posty ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie da się żyć w świecie bez pieniędzy, podobnie jak nie da się żyć w świecie bez cierpienia, choć to piękne idee.

Za daleko już to wszystko zaszło.

Pozostaje unikanie "kalekarzy" i zdobywanie odpowiedniej wiedzy samodzielnie, przynajmniej na tyle, by "odsiać ziarno od plew".

Jest sporo działających leków roślinnych, nie można też odmówić racji bytu lekom syntetycznym, bo bywają bardzo pomocne, ale bezpieczniej używać starych wersji, które przeszły już przez wiele wątrób. ;)

Niestety takie leki często są wycofywane z jakichś błahych powodów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurkumę (nośnik kurkuminy) jem łyżkami, ze względu na jej udokumentowane działanie neuroprotekcyjne ( nastał czas mądrzeć, a nie dalej głupieć ;) ).

 

Ale ad meritum.

Ostatnimi laty notuje się znaczne zwiększenie częstości diagnozowania raka jamy ustnej i krtani u młodych niepalących mężczyzn ( bo u wiekowych i palących, przyczyna jest raczej oczywista) wywoływanego właśnie przez wirusa HPV. Podejrzewa się związek z pewną pozycją "gimnastyczną" zwaną 69, a owym nowotworem. Teraz zainteresowani muszą sami rozstrzygnąć: łyżka kurkumy przed, czy po.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja osobiście podejrzewam parabeny z kremów i antyperspirantów, ksenoestrogeny typu bisfenol a i s, oraz "zdrową" dietę olejowo-warzywną.

Oczywiście seks oralny też dorzuca swoje trzy grosze, ale to mniej więcej w takim stopniu, w jakim Actimel wpływa na odporność. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja osobiście podejrzewam parabeny z kremów i antyperspirantów, ksenoestrogeny typu bisfenol a i s, oraz "zdrową" dietę olejowo-warzywną.

 

Podejrzanych nie ma sensu szukać, skoro sprawca już znany: human papillomavirus (HPV).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podejrzanych nie ma sensu szukać, skoro sprawca już znany: human papillomavirus (HPV).

Ale tylko u niektórych. ;)

Co powoduje odporność pozostałej części populacji?

Wcinają kurkumę?

 

Silny organizm o stabilnych błonach komórkowych nie wpuści wirusa, lub wiremia będzie niewystarczająca do wywołania choroby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja osobiście podejrzewam parabeny z kremów i antyperspirantów, ksenoestrogeny typu bisfenol a i s, oraz "zdrową" dietę olejowo-warzywną.

Możesz rozwinąć to o warzywach i oleju? Zawsze wszyscy wbijali mi do głowy, że to zdrowe.

Edited by wilk
nie odpowiadamy cytując całe posty ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz rozwinąć to o warzywach i oleju? Zawsze wszyscy wbijali mi do głowy, że to zdrowe.

Najkrócej: rośliny wytwarzają broń chemiczną przed roślinożercami.

Człowiek przez 90% swej historii był łowcą-zbieraczem, a wtedy nie było warzyw, zbóż i wyciskarek do oleju. :)

Chcesz być zdrowy, jedz to co zrobiło z nas ludzi: mięso, ryby, jaja i te części roślin, które są przeznaczone dla roślinożerców, coby roznosiły nasiona, czyli owoce. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najkrócej: rośliny wytwarzają broń chemiczną przed roślinożercami.

Brzmi groźnie...

 

Człowiek przez 90% swej historii był łowcą-zbieraczem, a wtedy nie było warzyw, zbóż i wyciskarek do oleju. :)

No dobra, a gdzie wtedy były warzywa? powstały niedawno? Jest w ogóle jakaś istotna różnica między warzywami a innymi roślinami? Czy to tylko skrót myślowy?

 

Chcesz być zdrowy, jedz to co zrobiło z nas ludzi: mięso, ryby, jaja i te części roślin, które są przeznaczone dla roślinożerców, coby roznosiły nasiona, czyli owoce. :)

Z tego co mi wiadomo człowiek jadł wszystko, mięso było (chyba) jedzone okazjonalnie, do tego nie było lodówek.

Idąc tym tropem powinniśmy jeść nieświeże mięso w dużych ilościach i praktykować częste głodówki.

W czasie głodówek jakieś listki, korzonki i sezonowo owoce, młode pędy, kiełki.

 

Z drugiej strony czymś się poróżniliśmy z naszymi przodkami w czasie tysięcy lat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co powoduje odporność pozostałej części populacji?

(...)

Silny organizm o stabilnych błonach komórkowych nie wpuści wirusa, lub wiremia będzie niewystarczająca do wywołania choroby.

W tym przypadku cały czas obstawiasz niewłaściwego konia.

HPV wywołuje nowotwór w miejscu lokalnej infekcji, o którą łatwo w jamie ustnej na skutek mechanicznych uszkodzeń błony śluzowej (bliskość zębów, afty, stany zapalne gardła, chore zęby). Te przyczyny raczej nie dotyczą błony śluzowej żołedzia, więc nowotwory penisa wywołane HPV są rzadsze i związek przyczynowo skutkowy pomiędzy pozycją 69 a rakiem w jamie ustnej uzasadniony.

 

I nie pomoże tu nawet dieta paleolityczna czy odstawienie podejrzanych w tym przypadku przez Ciebie, kancerogenów.

 

Pozostała część populacji może posiadać przeciwciała HPV na skutek przebytych opryszczek i kurzajek, które wywołują jego szczepy ( ale to już moja teoria).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Podejrzewa się związek z pewną pozycją "gimnastyczną" zwaną 69, a owym nowotworem.

Ten rodzaj gimnastyki nie jest wynalazkiem naszych czasów. Dlaczego więc dopiero teraz? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale zwiększyła się jej powszechność ( popularność ;)), na skutek zmian obyczajowych i postępu cywilizacyjnego ( powszechniejszy dostęp do bieżącej wody? :) ).

Rosnący wzrost stosowania ostatnimi laty tej techniki, wykazują badania statystyczne.

Edited by TrzyGrosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym przypadku cały czas obstawiasz niewłaściwego konia.

HPV wywołuje nowotwór w miejscu lokalnej infekcji, o którą łatwo w jamie ustnej na skutek mechanicznych uszkodzeń błony śluzowej (bliskość zębów, afty, stany zapalne gardła, chore zęby). Te przyczyny raczej nie dotyczą błony śluzowej żołedzia, więc nowotwory penisa wywołane HPV są rzadsze i związek przyczynowo skutkowy pomiędzy pozycją 69 a rakiem w jamie ustnej uzasadniony.

I nie pomoże tu nawet dieta paleolityczna czy odstawienie podejrzanych w tym przypadku przez Ciebie, kancerogenów.

Pozostała część populacji może posiadać przeciwciała HPV na skutek przebytych opryszczek i kurzajek, które wywołują jego szczepy ( ale to już moja teoria).

Choruje kilka procent, nosi ponad 50%, kompletnie odpornych jest ponad 30%.

To wszystko zależne jest od seksu? ;)

 

Białka na powierzchni komórki, do których przyczepia się wirus przed wniknięciem są u wszystkich mniej więcej jednakowe, natomiast konfiguracja przestrzenna błony komórkowej jest bardzo róźna w zależności od środowiska, odżywienia, zatruć, wieku, płci, leków itp.

Dlatego u jednych wnikają łatwiej, u innych trudniej, a jak już wnikną zdrowy cytozol hamuje ekspresję białek wirusa, to właśnie przecież robi kurkumina. ;)

Brzmi groźnie...No dobra, a gdzie wtedy były warzywa? powstały niedawno? Jest w ogóle jakaś istotna różnica między warzywami a innymi roślinami? Czy to tylko skrót myślowy?Z tego co mi wiadomo człowiek jadł wszystko, mięso było (chyba) jedzone okazjonalnie, do tego nie było lodówek.Idąc tym tropem powinniśmy jeść nieświeże mięso w dużych ilościach i praktykować częste głodówki.W czasie głodówek jakieś listki, korzonki i sezonowo owoce, młode pędy, kiełki.Z drugiej strony czymś się poróżniliśmy z naszymi przodkami w czasie tysięcy lat

Warzywa to wynalazek tysięcy lat rolnictwa, podobnie jak zboża.

Przedtem zbierało i jadło się rośliny, które dawały tyle kalorii, żeby koszt energetyczny ich zbierania się zwrócił, czyli kłącza, bulwy i orzechy.

Nie było lodówek, wiec jedzono świeże mięso, nie było pracy zawodowej, więc faceci wychodzili na polowanie, a kobiety, dzieci i starcy zbierali jadalne rośliny, rozkopywali nory gryzoni i opróżniali je z zapadów, łapali ptaszki i wiewiórki, zbierali jaja, jaszczurki i owady, a nuż wielcy myśliwi nic nie upolują? :)

 

Badania obecnych społeczności zbieracko-łowieckich wskazują na to, że jedzą codziennie, nie głodują, ale się nie obżerają, BTW rozkłada się mniej więcej jak 40:40:20.

Edited by Bastard

Share this post


Link to post
Share on other sites

To wszystko zależne jest od seksu? ;)

 

Jedna przyczyna nowotworzenia, to oczywisty truizm.

Tutaj obstawiam jeden istotny czynnik, który Ty deprecjonujesz ( i paradoksalnie obaj jednocześnie możemy mieć rację).

 

Aż do ewidentnego rozstrzygnięcia problemu, zainteresowani muszą sami wyciągnąć wnioski:

-stawiając na związek przyczynowo skutkowy i chcąc uniknąć zakładanych konsekwencji, a nie mając wiedzy o przynależności do grupy ryzyka, muszą zrezygnować z pewnych przyjemności,

-natomiast obstawiając że to przypadkowa korelacja, lepiej niech zapomną o tej możliwej zależności, bo ta świadomość zniszczy doznania.

 

Komuś zepsułem humor?

Edited by TrzyGrosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg moich doświadczeń życiowych, do wywołania określonej reakcji w żywym organizmie (choroby, zum beispiel) potrzeba określonych założeń dziedzicznych jakie dostajemy od rodziców, wpływu szeroko pojętego środowiska na te założenia (powietrze, woda, pokarm, trutki, stres, wysiłek fizyczny) oraz indywidualnej reakcji na połączenie obu powyższych. :)

 

Założenie: jeden czynnik-choroba, bardzo mainstreamowo-planktonowe mi się wydaje. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale takie rozwodnienie odpowiedzialnośći spowoduje, że współodpowiedzialną za wywołanie kiły, jest nieodpakowana prezerwatywa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu widać jak zmiana diety wpływa na organizm:

http://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/23480-wady-zgryzu-pojawiły-się-ok-12-tys-lat-temu/?hl=stłoczenia

Dlaczego uczynienie roślin podstawą diety jest nie teges:

http://nowadebata.pl/2011/03/19/kilka-refleksji-na-temat-ideologii-wegetarianizmu/

Ogień i mięso uczyniły nas ludźmi, zwróćcie uwagę na objętości jam brzusznych człowieka i innych naczelnych:

http://permakultura.net/2011/02/08/mit-rawy-food-czy-obrobka-termiczna-obniza-wartosc-odzywcza-zywnosci/

Współcześni łowcy-zbieracze czy zbieracze-łowcy:

http://permakultura.net/2010/10/24/ecotopia/

:)

Ale takie rozwodnienie odpowiedzialnośći spowoduje, że współodpowiedzialną za wywołanie kiły, jest nieodpakowana prezerwatywa.

Znowu jeden czynnik, to tak nie działa. ;)

Dobrym przykładem jest palenie tytoniu, wszyscy, którzy wypalają określoną dawkę powinni schodzić na raka, a tak nie jest. Jednym szkodzi już 10 lat palenia, inni wytrzymują więcej, a jeszcze inni prócz nieciekawego oddechu nie mają żadnych objawów do końca, czasem długiego życia. :)

Edited by Bastard

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyki. :)

Święta racja! Łatwość manipulowania statystyką wynika z ignorancji (nieuctwa) manipulowanych.

Statystyka to tylko narzędzie wbrew pozorom bardzo precyzyjne.

Bez statystyki nie mielibyśmy większości dobrodziejstw naszej cywilizacji z komputerami na czele.

 

EDIT: Czasami odnoszę wrażenie, że medycyna niewiele różni się od średniowiecznej alchemii, statystyka

to narzędzie, które może pomóc podzielić się medycynie na 2 nurty, tak jak kiedyś stało się to z chemią i alchemią.

 

EDIT2: Czy analiza dna nie jest czasem oparta głównie na statystyce?

Edited by krzysiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to co mamy to dobrodziejstwa, to kwestia sporna. :)

 

Nasza dumna medycyna jest (prócz urazówki) zupełnie nieskuteczna.

Rozwija się, owszem, ale w kierunku "łatania dziur" i leczenia objawów, a nie kompleksowego leczenia przyczynowego. ;)

Np. taka dieta, wg medycyny "nie ma żadnego wpływu na choroby" no chyba, że zaszkodzi. :)

Analiza DNA jest bardzo pimpowana i wiązane z nią ogromne nadzieje, ale na dzień dzisiejszy starcza ledwie do sprawdzenia stopnia pokrewieństwa lub zlokalizowania konkretnego genu, tyle, że to nic nie znaczy, bo geny nie działają solo i niczego nie determinują.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...