Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Dzisiaj będziemy świadkami oficjalnej premiery systemu Windows Phone 7. Wraz z nim Microsoft przystępuje do ofensywy na rynku urządzeń mobilnych. Celem koncernu nie jest po prostu powstrzymanie spadku udziałów w rynku, ale nawiązanie równorzędnej walki z Apple'em i Google'em.

Największy światowy producent oprogramowania z pewnością chciałby być numerem 1 na rynku urządzeń mobilnych tak, jak jest nim na rynku komputerów stacjonarnych. Tym bardziej, że rynek mobilny postrzegany jest jako kluczowy dla przyszłego przetwarzania danych. Analitycy Gartnera uważają, że w bieżącym roku na całym świecie zostanie sprzedanych 270 milionów smartfonów, czyli o 56% więcej niż w roku 2009. Jednocześnie sprzedaż pecetów wzrośnie jedynie o 19% do 368 milionów sztuk.

Niewykluczone, że Windows Phone 7 to dla Microsoftu ostatnia szansa do nawiązania rywalizacji z Apple'm i Google'em. Walka nie będzie łatwa, jednak koncern z Redmond może wykorzystać fakt, że jego systemy operacyjne już są obecne na smartfonach.

Z najnowszych danych Gartnera wynika, że do Windows należy 5% rynku smartfonów. Złą wiadomością dla koncernu jest szybki spadek jego udziałów. Jeszcze przed rokiem należało doń 9% rynku. Najpoważniejszym wyzwaniem będzie walka z Google'em i robiącym błyskawiczną karierę Androidem. Rok temu do systemu Google'a należało 2%. a obecnie należy doń 17% rynku.

Jednak nie tylko koncern Page'a i Brina będzie walczył z firmą Ballmera. Inni poważni konkurenci to kanadyski RIM ze swoim BlackBerry oraz Apple'owski iPhone.

W tej wojnie analitycy nie dają Microsoftowi wielkich szans. Uważają, że w przyszłości rynek podzielą między siebie Symbian (Nokia) i Android (Google). Już obecnie widać, że te dwie firmy mają największe szanse na sukces.

Obecnie rynkowym liderem jest Symbian (41%), daleko za nim plasuje się BlackBerry (18%), któremu po piętach depcze Android (17%). System Google'a coraz bardziej wyprzedza Apple'a (14%), a w ogonku, z 5-procentowym udziałem, wlecze się Microsoft. Nic zatem dziwnego, że koncern pokłada wielkie nadzieje w Windows Phone 7.

Jednak analitycy Gartnera są sceptyczni. Ich zdaniem w roku 2014 na świecie nabywców znajdzie około 875 milionów smartfonów. Symbian i Android będą miały wówczas po 30% rynku, Apple ma być w posiadaniu około 15%, do RIM-a będzie należało 12%, a Microsoft będzie musiał zadowolić się zaledwie 4-procentowym udziałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak analitycy Gartnera są sceptyczni. Ich zdaniem w roku 2014 na świecie nabywców znajdzie około 875 milionów smartfonów. Symbian i Android będą miały wówczas po 30% rynku, Apple ma być w posiadaniu około 15%, do RIM-a będzie należało 12%, a Microsoft będzie musiał zadowolić się zaledwie 4-procentowym udziałem.

 

rozumiem że ten bonusowy 1% to smartphony z zainstalowanymi jednocześnie 2 systemami operacyjnymi...

na razi ejakos nie widzę takich możliwości... ale do 2014 jeszcze ze 2-3 generacje komórek...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple sprzeciwia się pomysłowi, by w Unii Europejskiej wprowadzić jeden typ ładowarki dla wszystkich urządzeń. Rozwiązanie takie zmniejszyłoby ilość elektronicznych odpadów i ułatwiło życie konsumentom, jednak nie wszystkim się ono podoba.
      W przeszłości firmy takie jak Apple, Samsung, Nokia, LG czy Huawei podpisały wspólną deklarację, w której zobowiązały się do rozpoczęcia prac nad ujednoliceniem standardu ładowarek. Jednak porozumienie nie dotyczy wszystkich producentów elektroniki i nie obejmuje wszystkich urządzeń. Dlatego też europejscy prawodawcy chcą, by jeden standard ładowarek stał się obowiązkiem na terenie Unii Europejskiej.
      Nowe przepisy, jeśli zostaną przyjęte, najbardziej uderzą właśnie w Apple'a. Firma ta bowiem od czasu rozpoczęcia sprzedaży iPhone'a woli stosować własne ładowarki, a nie standardowe rozwiązania. Ostatnio takim standardem stał się USB Type-C. Nawet Apple stosuje to rozwiązanie w swoich laptopach i tabletach. Ale odmawia stosowania go w smartfonach.
      Uważamy, że rozwiązania wymuszające unifikację ładowarek wbudowanych we wszystkie smartfony będą blokowały innowacyjność, zaszkodza konsumentom w Europie i całej gospodarce, oświadczyli przedstawiciele Apple'a. Zauważyli przy tym, że standard USB-C szeroko się rozpowszechnił, zatem wymuszanie unifikacji nie jest potrzebne. Koncern zamówił nawet specjalne badania, z których wynika, że wymuszenie na Apple'u stosowania takiej ładowarki jak inni kosztowałoby co najmniej 1,5 miliarda euro, podczas gdy korzyści środowiskowe z takiego działania oceniono na 13 milionów euro.
      Na przełomie stycznia i lutego mają się z kolei ukazać badania zamówione przez Komisję Europejską. Ich celem jest oszacowanie korzyści i kosztów związanych z wprowadzeniem zunifikowanego standardu ładowarek na europejskim rynku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft poinformował, że błąd w konfiguracji zabezpieczeń jednej z firmowych baz danych spowodował, że 250 milionów rekordów o klientach firmy było publicznie dostępnych. Nasze śledztwo wykazało, że zmiany dokonane 5 grudnia 2019 roku w polityce zabezpieczeń zawierały źle skonfigurowane zasady bezpieczeństwa, które spowodowały wystawienie danych na widok publiczny, czytamy w oświadczeniu koncernu.
      Gdy zostaliśmy poinformowani o problemie nasi inżynierowie naprawili go 31 grudnia 2019 roku i zablokowali nieautoryzowany dostęp do danych. Problem dotyczył bazy danych wykorzystywanej do analizy systemu udzielania wsparcia.
      Wiadomo, że dane sięgały aż do roku 2005 i zawierały zapisy rozmów pomiędzy klientami Microsoftu, a pracownikami odpowiedzialnymi za wsparcie techniczne. Wiadomo też, że baza była przez co najmniej 2 dni dostępna dla każdego internauty. Przeglądać ją można było bez konieczności logowania się.
      Problem zauważyli pracownicy firmy BinaryEdge, zajmującej się wykrywaniem zagrożeń. Poinformowali Microsoft o problemie 31 grudnia. Brawa dla pracowników Microsoftu, że błyskawicznie zareagowali mimo sylwestra, stwierdził Bob Diachenko, który przekazał koncernowi informację o błędzie.
      Przeprowadzone przez Microsoft śledztwo wykazało, że zdecydowana większość danych była zanonimizowana. Jednak w pewnych szczególnych wypadkach niektóre dane można było powiązać np. z konkretnym adresem e-mail. Dlatego też, mimo że nie znaleziono dowodów, by do bazy dostał się ktoś nieuprawniony – poza pracownikami BinaryEdge – koncern rozpoczął informowanie klientów, których mógł dotyczyć problem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple poszło na rękę FBI i zrezygnowało z planów wprowadzenia pełnego szyfrowania kopii bezpieczeństwa, jakie użytkownicy iPhone'ów przechowują w firmowej usłudze iCoud. Federalne Biuro Śledcze skarżyło się, że taki ruch znacząco utrudni prowadzenie mu postępowań kryminalnych. Informację o takiej decyzji, podjętej przez Apple'a już dwa lata temu, potwierdziło mediom sześć różnych osób.
      To pokazuje, że koncern współpracuje z organami ścigania w znacznie szerszym stopniu, niżby to wynikało z publicznie prowadzonych sporów przy okazji głośnych spraw, jak ataki terrorystyczne w San Bernardino czy też grudniowe wydarzenia, kiedy to pilot wojskowy z Arabii Sadyjskiej, przebywający w USA na szkoleniu, zabił trzy osoby w bazie marynarki wojennej na Florydzie.
      Spory takie przybierają czasem ostre formy. Ostatnio dotarły one na same szczyty władzy. Najpierw Prokurator Generalny USA wezwał Apple'a do odblokowania obu iPhone'ów używanych przez wspomnianego pilota, następnie prezydent Trump skrytykował firmę za odmowę odblokowywania telefonów, używanych przez morderców, dilerów narkotyków i sprawców innych poważnych przestępstw kryminalnych. Nacisk wywierają też republikańscy i demokratyczni senatorowie, grożąc, że uchwalą przepisy zakazujące stosowania tak silnych algorytmów szyfrowania, że organy ścigania nie mogą sobie z nimi poradzić, przez co nie są na przykład zdobyć dowodów w sprawach dotyczących molestowania dzieci.
      Apple przekazało śledczym kopie zapasowe telefonów pilota-mordercy przechowywane w iCloud.
      Jednak, jak się dowiadujemy, firma udzieliła FBI dodatkowej pomocy, niezwiązanej z żadną konkretną sprawą. Otóż dwa lata temu koncern poinformował FBI,że ma zamiar zastosować równie silne mechanizmy szyfrowania w stosunku do kopii zapasowych przechowywanych w iCloud. Do tak zaszyfrowanych danych nawet Apple nie miałoby dostępu, więc nie mogłoby ich ujawnić nawet na żądanie sądu. Przedstawiciele FBI stwierdzili, że takie szyfrowanie pozbawi ich skutecznego narzędzia śledczego. W związku z tym Apple zrezygnowało ze swoich planów.
      Jak dowiedzieli się dziennikarze, firma nie chciała ryzykować, że stanie się celem ataków ze strony polityków i urzędników twierdzących, że chroni przestępców. Chciała też uniknąć ewentualnych pozwów sądowych, czy pojawienia się przepisów skierowanych przeciwko silnemu szyfrowaniu. Stwierdzili, że nie będą już więcej drażnili niedźwiedzia, powiedział dziennikarzom były pracownik Apple'a. Z kolei byli pracownicy FBI twierdzą, że biuro po prostu przekonało Apple'a swoimi argumentami. Pomijając publicznie prowadzony spór w związku ze sprawą z San Bernardino, Apple zasadniczo zgadza się ze stanowiskiem rządu, powiedzieli. Wedle jeszcze innej teorii, Apple porzuciło plany, gdyż obawiało się, że jeszcze więcej użytkowników niż zwykle będzie traciło dostęp do swoich danych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Microsoft oznajmił, że ma zamiar nie tylko zredukować zredukować emisję węgla związaną ze swoją działalnością, ale usunie z atmosfery węgiel, który wyemitował w całej swojej historii. Koncern wyznaczył sobie dwa ambitne terminy. Do roku 2030 firma chce tk zmienić sposób swojego działania, że będzie więcej węgla wycofywała z atmosfery niż go emitowała, a do roku 2050 ma zamiar wycofać z atmosfery cały węgiel, jaki w związku z prowadzoną przez siebie działalnością wyemitowała od swojego powstania w 1975 roku. To zdecydowane przebicie zapowiedzi Amazona, który obiecał, że do roku 2040 stanie się firmą neutralną pod względem emisji węgla.
      "Podczas gdy cały świat potrzebuje zredukować emisję netto do zera, ci z nas, których stać na szybsze i bardziej ambitne działanie, powinni to zrobić. Dlatego dzisiaj ogłaszamy nowy plan zredukowania, a docelowo usunięcia z atmosfery, całej emisji powodowanej przez Microsoft", oświadczył prezes Brad Smith.
      Koncern oznajmił, że do 2030 roku o ponad połowę zmniejszy zarówno swoją własną emisję jak i całego swojego łańcucha dostaw. Koncern pomoże swoim dostawcom i innym partnerom w redukcji ich śladu węglowego, przeznaczy też miliard dolarów na rozwój technologii związanych z redukcją emisji węgla, jego przechwytywaniem i usuwaniem z atmosfery. Od przyszłego zaś roku będzie wymagał od swoich nowych partnerów, by wdrażali politykę redukcji emisji. Firma zapowiedziała też, że co roku będzie publikowała Environmental Sustainability Report, w którym szczegółowo przedstawi poziom swojej emisji i działania zmierzające do jej zmniejszenia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Google podsumowało jedną z najbardziej długotrwałych wojen, jaką stoczyło ze szkodliwym oprogramowaniem. W ciągu ostatnich trzech lat firma usunęła ponad 1700 aplikacji zarażonych różnymi odmianami szkodliwego kodu o nazwie Bread (Joker).
      Jego twórcy byli wyjątkowo uparci. Zwykle autorzy szkodliwego kodu przestają go wgrywać do Play Store gdy tylko zostanie on wykryty przez Google'a. Przestępcy stojący za Bread'em nie poddali się tak łatwo. Działali przez ponad trzy lata i co tydzień przygotowywali nową wersję szkodliwego kodu.
      Przez te trzy lata stosowali tę samą technikę – wprowadzali w kodzie serię niewielkich zmian, licząc na to, że uda się oszukać stosowane przez Google'a mechanizmy obronne. Zwykle się nie udawało, ale czasami przestępcy odnosili sukces. Na przykład we wrześniu ubiegłego roku ekspert ds. bezpieczeństwa, Aleksejs Kurpins znalazł w Play Store 24 różne aplikacje zarażone Jokerem. W październiku inny ekspert znalazł kolejną aplikację, a kilka dni później Trend Micro poinformował o odkryciu kolejnych 29 kolejnych zarażonych programów. Później znajdowano kolejne, w tym arkusze kalkulacyjne Google Docs.
      Jednak w większości wypadków mechanizmy Google'a działały dobrze i zablokowały ponad 1700 aplikacji, które miały zostać umieszczone w Play Store. Jak dowiadujemy się z wpisu na oficjalnym blogu, w pewnym momencie hakerzy użyli niemal każdej znanej techniki, by ukryć kod. Zwykle przestępcy posługiwali się jednorazowo 3–4 wariantami szkodliwego kodu. Jednak pewnego dnia próbowali wgrać aplikacja zarażone w sumie 23 odmianami kodu.
      Najbardziej skuteczną techniką zastosowaną przez twórców szkodliwego kodu było wgranie najpierw czystej aplikacji do Play Store, a następnie rozbudowywanie jej za pomocą aktualizacji zawierających już szkodliwy kod. Przestępcy nie ograniczali się jedynie do tego. Umieszczali na YouTube filmy z recenzjami, które miały zachęcić internautów do instalowania szkodliwych aplikacji.
      Jak informuje Google, twórcy Breada działali dla korzyści finansowych. Pierwsze wersje ich szkodliwego kodu miały za zadanie wysyłać SMS-y premium, z których przestępcy czerpali korzyści. Gdy Google zaostrzył reguły dotyczące korzystania przez androidowe aplikacje z SMS-ów, przestępcy przerzucili się na WAP fraud. Telefon ofiary łączył się za pomocą protokołu WAP i dokonywał opłat, którymi obciążany był rachunek telefoniczny. Ten typ ataku był popularny na na przełomie pierwszego i drugiego dziesięciolecia bieżącego wieku. Później praktycznie przestał być stosowany. Nagle, w roku 2017, wystąpił prawdziwy wysyp szkodliwego kodu, który znowu korzystał z tej techniki. Jak twierdzi Google, twórcy Breada byli najbardziej upartą i wytrwałą grupą przestępczą, która używała WAP fraud.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...