Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Eksperci z brytyjskiego Defense Science and Technology Laboratory (Dstl), które stanowi jednostkę badawczą Ministerstwa Obrony, pracują nad... pancerzem z ochronnym polem siłowym. Silne pole elektromagnetyczne miałoby chronić pojazdy przed uderzeniem pocisków.

Specjaliści twierdzą, że w pancerze czołgów można wbudować superkondensatory. Gdy pojazd wykryje, że w jego stronę lecą pociski, energia z superkondensatorów może zostać przekazana do pancerza. Wytworzy się wówczas pole elektromagnetyczne i takie pole siłowe byłoby w stanie uchronić pancerz pojazdu. Oczywiście, takie pole istniałoby jedynie przez ułamki sekundy, jednak odpowiednie dobranie momentu jego pojawienia się uchroniłoby pojazd przed ogniem wroga.

Po rozładowaniu supekondensatory byłyby natychmiast ponownie ładowane w oczekiwaniu na kolejny atak.

Profesor Bryn James, szef zespołu zajmującego się w Dstl pancerzami i systemami ochrony mówi, że zastosowanie dodatkowego elementu, nie zwiększy zbytnio wagi pojazdu. Obecnie i tak większość czołgów nie posiada wystarczająco grubego pancerza, by przetrwać uderzenie nowoczesnego pocisku kumulacyjnego. Konieczne jest stosowanie niezwykle grubych pancerzy. Użycie pola siłowego wyeliminuje taką potrzebę. Profesor James dodaje przy tym, że wbrew pozorom okazało się, iż naładowanie superkondensatorów nie wymaga olbrzymich ilości energii.

Przeprowadzono już pierwsze testy podczas których na tradycyjny pancerz nałożono "pancerz elektryczny", składający się z wielu warstw metalu pomiędzy którymi płynie prąd. Gdy pocisk uderza w pierwszą z nich i ją przerywa, staje się częścią obwodu i powoduje pojawienie się silnego pola elektrycznego pomiędzy warstwami. Pole to prowadzi do odparowania strumienia kumulacyjnego, który nie dociera do właściwego pancerza, a więc załoga pozostaje bezpieczna.

Prezentacje technologii opracowanej przez Dstl mają odbyć się w najbliższym czasie.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony chce, by prace organizacji doprowadziły w ciągu najbliższej dekady do obniżenia ciężaru pojazdów opancerzonych o 70%. Pozwoli to zwiększyć ich prędkość i zdolności manewrowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle się w życiu naczytałem s-f, a podobnej koncepcji pola siłowego nie kojarzę. Chyba wszyscy autorzy zafiksowali się na p-s jako czymś prawie materialnym i aktywnym non-stop.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie tak, ale w wielu filmach czy grach pole siłowe wizualizuje się dopiero przy zetknięciu z czymś materialnym. Także wizjonerzy s-f znowu wyprzedzili naukowców :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm, ale to z artykuły wizualizować się w ogóle nie będzie. Chyba że ktoś ma zmysł elektromagnetyczny, jak ślimak. ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czy inaczej efekt pola będzie widoczny - pocisk zamiast eksplodować w czołgu eksploduje już przy zetknięciu z pancerzem więc energia wybuchu pozostanie na zewnątrz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jesli ładunek wybuchnie i gaz w wybuchu będzie w jakiś sposób zjonizowany to w miejscu jego styku z polem elektromagnetycznym moga powstać ciekawe zjawiska "wizualizujące" pole :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

a może by tak zarzucić wojny ? na rzecz nauki na przykład...  wyobrażacie sobie jaka by kasa popłynęła do laboratoriów, uniwersytetów itd...  ? nareszcie w szkołach podstawową pomocą z fizyki przestałaby być kreda...  eech..

Share this post


Link to post
Share on other sites

a może by tak zarzucić wojny ? na rzecz nauki na przykład...  wyobrażacie sobie jaka by kasa popłynęła do laboratoriów, uniwersytetów itd...  ? nareszcie w szkołach podstawową pomocą z fizyki przestałaby być kreda...  eech..

wydawaloby sie, ze masz racje, ale zauwaz, ze w historii ludzkosci paradoksalnie najwieksze postepy technologiczne postwaja podczas wojny, choc niekoniecznie zbrojnej. po prostu rywalizacja jest najsilniejszym czynnikiem motywujacym, a konflikt zbrojny jest po prostu najjaskrawszym przykladem, bo od wynikow wysilku WSPOLNOTY moze zalezec twoje zycie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Specjaliści twierdzą, że w pancerze czołgów można wbudować superkondensatory. Gdy pojazd wykryje, że w jego stronę lecą pociski, energia z superkondensatorów może zostać przekazana do pancerza.[/size]

Tak, tak zwłaszcza jak to będzie femtosekundowy błysk rentgenowskiego lasera .

Na jakim wy świecie żyjecie , Sodomę i Gomorę odparowano już z 4000 lat temu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawi mnie co się staje z takim raz przebitym poszyciem. W dodatku gdy utkwiły między warstwami fragmenty pocisku lub warstwy się zwarły. Rozumiem, że z uwagi na to będą to pewnego rodzaju wymienialne panele (coś jak pancerz reaktywny). Może to prowadzić jedynie do zmiany konstrukcji pocisku, która opóźni inicjację ładunku kumulacyjnego, tak aby superkondensator zdążył się rozładować lub migrację na zwykłe pociski podkalibrowe, skoro pancerz dzięki temu "polu siłowemu" ma być lżejszy. A jeśli tak, to całkiem dobrze spisują się obecne pancerze kompozytowe jak Chobham, które i pociskom kumulacyjnym potrafią się oprzeć. Poza tym ciekawe jaki efekt na systemy celownicze, łączność i nawigację będzie miał impuls EM wywołany w chwili takiego zwarcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda to na zwyczajny humbug. Niby jak odpalenie ładunku kumulacyjnego na pancerzu ma zniwelować jego efekt? A w normalnych warunkach to niby gdzie on eksploduje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

wydawaloby sie, ze masz racje, ale zauwaz, ze w historii ludzkosci paradoksalnie najwieksze postepy technologiczne postwaja podczas wojny

zgadzam się, tak wynika z dotychczasowej historii; ale myślę sobie,że można by to zmienić  odpowiedznio ustawić rywaliację pomiędzy zespołami badawczymi... np. zbudować drugi zderzacz hadronów. To by się fizycy zawinęli do roboty :D  Ustanowić wielkie nagrody za 1. odkrycia i rozwój 2. zastosowania praktyczne i wprowadzenie na rynek... eeechh.. wycieczki na księżyc celem podziwiania Ziemi szybko stały by się codziennością... problem głodu  rozwiązano by szubciutko...  nauka, tak jak wojna, potrzebuje trzech rzeczy: kasy, kasy i kasy  ;) pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

W razie jakiegokolwiek konfliktu, manii wielkości/posiadania zostanie uruchomiona rywalizacja na poziomie nauki, jeśli się okaże że zespół badawczy przegra zadziałają emocje i w ruch pójdą inne argumenty na przemocy kończąc... niestety

 

Pomysł szczytny jednak ludzie są prymitywni i rwą się to maczugi  ::D

Share this post


Link to post
Share on other sites

rywalizacja jest dla prymitywow...

ludzie musza zmadrzec na tyle zeby zrozumiec, ze wspolpraca w imie rozwoju jest ich celem a nie wlasnie jakas kretynska rywalizacja - spojrzcie na UE - czy ktos wyobraza sobie teraz jakas wojne miedzy np. Szwecja a Dania ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spojrzenie na UE - w roku 2000 UE przyjęło Strategię Lizbońską, która zakładała, że w ciągu 10 lat UE dogoni USA. Obecnie, po 10 latach, zapóźnienia UE w wielu dziedzinach zwiększyły się i sięgają 20-30 lat w stosunku do USA.

Rywalizacja przynosi korzyści, narzucana siłą współpraca przynosi straty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

rywalizacja jest dla prymitywow...

Skąd się biorą tacy ludzie? OMG - pokaż mi dziedzinę, w której nie rywalizujesz - w rozmowie - chociażby poglądami/wiedzą, może przy zdobywaniu dziewczyny nie rywalizujesz, ot tak spadnie z nieba jak gwiazdka ta jedyna i idealna... weź się zastanów o czym piszesz.

 

Kooperacja jest dobra i fajna, ale nadal motorem do rozwoju jest rywalizacja + co naukowo udowodniono w jednym z artykułów na kopalni "cierpiąc wspólnie" wytrzyma się więcej, przede wszystkim ze względu na myśl "skoro on daje rady, to ja tym bardziej dam".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawi mnie co się staje z takim raz przebitym poszyciem. W dodatku gdy utkwiły między warstwami fragmenty pocisku lub warstwy się zwarły. Rozumiem, że z uwagi na to będą to pewnego rodzaju wymienialne panele (coś jak pancerz reaktywny). Może to prowadzić jedynie do zmiany konstrukcji pocisku, która opóźni inicjację ładunku kumulacyjnego, tak aby superkondensator zdążył się rozładować lub migrację na zwykłe pociski podkalibrowe, skoro pancerz dzięki temu "polu siłowemu" ma być lżejszy. A jeśli tak, to całkiem dobrze spisują się obecne pancerze kompozytowe jak Chobham, które i pociskom kumulacyjnym potrafią się oprzeć. Poza tym ciekawe jaki efekt na systemy celownicze, łączność i nawigację będzie miał impuls EM wywołany w chwili takiego zwarcia.

 

Popatrz na to:

http://kopalniawiedzy.pl/pancerz-kamizelka-kuloodporna-gra-komputerowa-czujnik-piezoelektryczny-uszkodzenie-ostrzal-TARDEC-John-Wray-9092.html

 

Połaczenie obu technologii może dać interesujące efekty. Do tego samonaprawiające się polimery...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popatrz na to:

http://kopalniawiedzy.pl/pancerz-kamizelka-kuloodporna-gra-komputerowa-czujnik-piezoelektryczny-uszkodzenie-ostrzal-TARDEC-John-Wray-9092.html

 

Połaczenie obu technologii może dać interesujące efekty. Do tego samonaprawiające się polimery...

 

Hmm, ale to jedynie czujniki uszkodzeń. Aż strach taki kosztowny czołg z "polem siłowym", czujnikami i regenerującym się poszyciem puszczać na pole bitwy. :D

 

Artykuł sugeruje zaś, że dzięki temu polu pancerz może zostać odchudzony, co będzie sporym wyzwaniem chociażby dla tego: http://kopalniawiedzy.pl/CKEM-KEM-pocisk-kinetyczny-Compact-Kinetic-Energy-Missile-Kinetic-Energy-Missile-Lockheed-Martin-2066.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

chyba faktycznie nazwa pole silowe jest troche na wyrost

przynajmniej w ujeciu SF

:D

niwelowanie ladunku NA pancerzu (w wyniku bezposredniego kontaktu ladunku z pancerzem) to chyba zadne pole

a tym bardziej nie silowe

;)

gdyby w wyniku wykrycia zblizajacego sie pocisku rozladowywyany kondensator wytwarzal wystarczajaco silne Pole EM czy tylko M ktore zatrzymywalo by pocisk bez kontaktu z pancerzem - to by bylo pole silowe

a tak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomysł z tymi kondesatorami jest trochę spóźniony, na pewno będzie się to nieźle sprawdzać w krajach trzeciego świata, gdzie jeszcze przez dłuższy okres czasu będą stosowane "zwykłe" pociski kumulacyjne.

Super znawcą nie jestem, ale obstawiam, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat zacznie dochodzić do zmniejszenia kalibru i być może masy pocisku, a będzie się dążyć do zwiększenia jego prędkości. Jest to na razie według mojej skromnej wiedzy najlepsza droga do zwiększania siły rażenia broni, pancerze są coraz doskonalsze i trzeba skupiać coraz większą siłę na coraz mniejszej powierzchni aby się przebić.

 

Za to chciałbym napisać o czymś innym, samonaprawiające się polimery oraz pancerze reaktywne. W przypadku niektórych ciekłych kryształów polimerowych, obserwuje się bardzo silne zjawisko reopeksji (czy antytiksotropii, jak kto woli). Są to bardzo stężone roztwory polimerów posiadających zdolność do tworzenia struktur o wysokim stopniu krystaliczności oraz posiadające liczne grupy funkcyjne pozwalające na tworzeniu wielu wiązań wodorowych.

W ich przypadku że poddawane siłom ścinania o niewielkiej szybkości, zachowują się podobnie jak elastomery, a w przypadku próbie poddania ich szybszym naciskom napotykają coraz większy opór, aż przy pewnej granicznej prędkości ścinania ciekłekryształy nie nadążają z reorganizacją swojej struktury i aby wymusić zmianę kształtu trzeba użyć ogromnej siły nacisku, co wynika z konieczności zerwania w tym samym momencie bardzo wielu wiązań Van der Waalsa, wiązań wodorowych, oddziaływań dipol-dipol i wszystkich innych subtelnych oddziaływań które czynią polimery tak wytrzymałymi tworzywami.

 

W skrócie jak masz folie z takiego materiału, to przy odrobinie delikatności zrobisz w nim dziurę ołówkiem, a jak spróbujesz strzelić do tego na przykład z pistoletu to ołowiany, czy też zwykły stalowy pocisk po prostu się na takiej folii rozpłaszczy. Kolejną ciekawostką jest to że ta struktura cały czas ulega przemianom i reorganizacjom więc w naszym odczuciu czasu materiał nie posiada żadnej struktury, ale jeżeli rozpatrywać ten materiał w ujęciu mikrosekund, kiedy nie obserwujemy reorganizacji struktury, taka folia jest sporej wielkości kryształem, a więc tak naprawdę jest bardzo sztywna.

 

Nie jestem pewien czy jestem to w stanie dobrze przekazać, zwłaszcza ten ostatni punkt odnośnie sztywności, ale makroskopowo wygląda to tak, że taka folia rozkłada nacisk z 1 cm2 na kilka lub nawet kilkanaście cm2, co z tego że robi to przez kilka mikrosekund :D Ale taka właściwość pozwala na bardzo efektywne rozłożenie siły uderzenia na bardzo duży obszar. Co mam nadzieje jest jasne.

 

Nie jestem pewien czy coś takiego można już kupić, ponieważ jest to pomysł w miarę świeży, ale wykonywane to będzie w postaci laminatu, zewnętrzne części stanowiłyby w takim wypadku włókna z UHMWPE, a wewnątrz kilka warstw folii z ciekłych kryształów i w miarę taniego polimeru odpornego na zrywanie. Zastosowanie kilku warstw pozwala rozprowadzić energie na większej powierzchni.

 

Największą zaletą takiego materiału jest jego wysoka elastyczności, oraz w przeliczeniu na masę możliwość absorpcji energii kinetycznej nieosiągalnej dla kevlaru, spectry czy innych tego typu tworzyw. Zamiast ciężkiej kamizelki utrudniającej poruszanie możemy zaopatrzyć się w lekkie ubranie, chroniące więcej niż tylko tułowie, w którym można uprawiać gimnastykę.

Wadą jest jak zawsze dosyć wygórowana cena.

 

Na podobnym pomyśle bazują kamizelki wykonane ze spectry, tak na marginesie oba pomysły zostały chyba opatentowane przez Du Pont, tylko tam po uderzeniu i pochłonięciu energii struktura materiału odbudowuje się jedynie częściowo, nowa koncepcja ma tą przewagę, że ciekłe kryształy odbudowują swoją strukturę w czasie 10^-3 - 10^-4 sekundy. Ale jest to dosyć silnie zależne od temperatury oraz grubości poszczególnych wartsw. Co teoretycznie przynajmniej pozwala takiej osłonie przyjąć wielokrotne trafienia w jeden punkt przy ciągłym zachowaniu dobrej osłony.

 

Tego typu pancerze to chyba jedyna rzecz która jest efektywna w zatrzymywaniu pocisków o bardzo dużej energii kinetycznej, przynajmniej według mojej wiedzy. Kamizelka z takiego materiału będąca w zasadzie jedynie nieznacznie grubsza od zwykłej bawełnianej podkoszulki jest w stanie zapewnić ochronę przed pociskami 9mm parabellum, więc chyba można powiedzieć że takie rozwiązanie ma przyszłość.

 

P.S. jak coś jest roztworem, to wcale nie znaczy że jest ciekłe, to tak na marginesie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kamizelka z takiego materiału będąca w zasadzie jedynie nieznacznie grubsza od zwykłej bawełnianej podkoszulki jest w stanie zapewnić ochronę przed pociskami 9mm parabellum, więc chyba można powiedzieć że takie rozwiązanie ma przyszłość.

Mimo że sam materiał to rewelacja to nie jestem przekonany co do "podkoszulki"... nawet jeśli nagle zgęstnieje w kontakcie z pociskiem to czy nie przemieści razem z nim i nie wbije się w ofiarę ?

 

btw. czy podobnych właściwości nie ma roztwór wodny mąki ziemniaczanej ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasada działania pewnie jest podobna, z tym że skala zjawiska w przypadku tych kryształów wygląda nieco inaczej :D

Co do przemieszczenia materiału wraz z pociskiem masz rację, ale wydaje mi się że tylko w w połowie. Jeśli pocisk powoduje zgęstnienie/stwardnienie materiału i rozłożenie jego siły na większej powierzchni, to wtedy razem z pociskiem nie przemieści się 1cm kwadratowy "podkoszulki" lecz dajmy na to pół metra. Zamiast dziury w klatce piersiowej dostaniemy coś na kształt końskiego kopa :D

Raz że sam materiał pewnie można jeszcze utwardzić, dwa lepiej mieć złamane żebro niż nie mieć go wcale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam się nie znam, ale ponoć przy tradycyjnych kamizelkach kuloodpornych złamane żebra to norma…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rany Shamloul i jego zespół z Wydziału Farmakologii i Toksykologii Queen's University wraz z kolegami z USA i Austrii stwierdzili, że sperma mężczyzn korzystających z telefonów komórkowych jest niższej jakości, niż sperma tych, którzy komórek nie mają.
      Badania prowadzono w latach 1993-2007 w jednej z austriackich klinik leczenia niepłodności. Podczas zbierania nasienia mężczyzn pytano, czy używają telefonów komórkowych. Z użytkownika tych urządzeń uznawano osoby, korzystające z nich co najmniej raz dziennie.
      Szczegółowe badania pokazały, że mężczyźni korzystający z komórek mają wyższy poziom testosteronu, ale niższy hormonu luteinizującego.
      Naukowcy spekulują, że pole elektromagnetyczne może pobudzać wydzielanie testosteronu i hamować produkcję hormonu luteinizującego. To może prowadzić do problemów z płodnością.
      Uczeni zastrzegają jednak, żeby nie wyciągać pochopnych wniosków z ich badań. Potrzebują bowiem więcej czasu, by stwierdzić, czy to telefony komórkowe wpływają na obniżenie jakości spermy, czy też w grę wchodzi jakiś inny czynnik.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS - Centre national de la recherche scientifique) jako pierwsi w historii wykazali doświadczalnie, że prędkość światła poruszającego się w różnych kierunkach jest różna.
      W próżni światło porusza się z prędkością 299.792.458 m/s. W latach 70. ubiegłego wieku pojawiła się teoria mówiąca, że światło poddane działaniu pola elektrycznego i magnetycznego będzie poruszało się z różną prędkością w różnych kierunkach. Dotychczas jednak nikt nie potrafił potwierdzić jej eksperymentalnie. Udało się to dopiero Francuzom.
      Uczeni z CNRS zbudowali optyczną wnękę rezonansową, w której światło przechodzi przez urządzenie zawierające magnesy i elektrody. Pomiary wykazały, że w obecności pola elektromagnetycznego prędkość promieni światła biegnących w przeciwnych kierunkach jest różna, a różnica ta wynosi około 1 miliardowej metra na sekundę.
      Dowód na prawdziwość teorii z lat 70. niesie ze sobą poważne konsekwencje. Pozwoli to bowiem na dalsze dokładniejsze mierzenie anizotropii rozprzestrzeniania się światła. Być może w przyszłości uczeni będą w stanie szczegółowo badać niektóre założenia ogólnej teorii względności. Badania CNRS mogą w końcu posłużyć do zbudowania optycznych komponentów, których właściwości będą różne w zależności od kierunku padania światła.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Sygnały z telefonów komórkowych i masztów mogą częściowo odpowiadać za niewyjaśnione wymieranie pszczół miodnych (Apis mellifera). W ramach eksperymentu dr Daniel Favre umieścił pod ulem 2 komórki i monitorował reakcje robotnic.
      Okazało się, że owady rozpoznawały, kiedy aparat nawiązywał połączenie lub ktoś próbował się na niego dodzwonić. Wydawały wtedy wysokie dźwięki, które zazwyczaj oznaczają początek nastroju rojowego.
      Favre pracował jako biolog w Szwajcarskim Federalnym Instytucie Technologii w Lozannie. Nie wszyscy eksperci zgadzają się z jego podejrzeniami odnośnie do związków telefonii komórkowej ze spadkiem liczebności pszczół i wspominają raczej pestycydy najnowszej generacji, które zaburzają działanie owadziego układu nerwowego, spadek liczebności dzikich kwiatów i zmniejszającą się powierzchnię łąk. Niestety, rodziny pszczele atakują też roztocze Varroa destructor, a osłabione warrozą kolonie stają się bardziej podatne na inne choroby, zatrucia czy zmiany klimatyczne. Dr Favre uważa jednak, że ma rację, a uzyskane przez niego wyniki mówią same za siebie. To studium pokazuje, że obecność aktywnego telefonu komórkowego niepokoi pszczoły – wywiera na nie dramatyczny wpływ.
      Szwajcar umieścił po ulem dwa telefony komórkowe i nagrywał dźwięki o wysokiej częstotliwości, które pojawiały się w 3 sytuacjach: 1) przy wyłączonym aparacie, 2) urządzeniu pozostawionym w stanie czuwania oraz 3) po aktywacji. Mniej więcej 20-40 min po rozpoczęciu dzwonienia pszczoły zaczynały generować serie skrzeków o wysokiej częstotliwości. Robotnice uspokajały się 2 min po ustaniu dzwonienia. Podczas badań do rojenia nie doszło nawet po 20 godzinach wystawienia na oddziaływanie sygnałów telefonicznych, tym niemniej wyzwalanie przez aparat, a konkretnie przez pole elektromagnetyczne, nastroju rojowego może mieć poważne znaczenie w kategoriach utraty kolonii.
      Rezultaty badań Favre'a opisano w artykule opublikowanym w periodyku Apidologie.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W golfa można grać nie tylko na trawiastych polach. Wiedzą o tym dobrze pasażerowie luksusowych statków wycieczkowych. Dotąd niektórzy z nich obawiali się o morską faunę, której mogłyby zaszkodzić połknięte piłeczki, wybite w siną dal przez niewprawnego gracza. Teraz uświadomieni ekologicznie amatorzy tego eleganckiego sportu śpią już spokojnie, ponieważ naukowcy z University of Main opracowali biodegradowalne piłeczki z pancerzy homarów.
      Na pomysł, a właściwie na jego ogólny zarys wpadła była studentka UMain Carin Poeschel Orr. Zasugerowała go Bobowi Bayerowi z uniwersyteckiego The Lobster Institute, a ten z kolei zwrócił się do prof. Davida Neivandta z Wydziału Inżynierii Biologicznej i Chemicznej, który uchodzi za osobę z twórczym podejściem do rozwiązywania problemów.
      Biodegradowalne piłeczki golfowe już istnieją, ale to pierwsze piłeczki wykonane ze spojonych biodegradowalnym klejem zmielonych pancerzy homarów. Zastosowano też równie przyjazną środowisku powłokę. Wykorzystujemy produkt uboczny z zakładów przygotowujących konserwy z homarów. Obecnie jest on w mizernym stopniu utylizowany – większość ląduje na wysypisku – podkreśla Neivandt.
      Dużym plusem wynalazku z UMain jest niska cena. Za dostępne obecnie na rynku detalicznym biodegradowalne piłeczki trzeba zapłacić nieco poniżej 1 dol. od sztuki, tymczasem surowe materiały na jedną piłeczkę z pancerzy homarów kosztują zaledwie 19 centów.
      Student Neivandta Alex Caddell wyjaśnia, że homarze piłeczki sprawują się podobnie do tradycyjnych. Można ich używać z kijami typu żelazo (iron) oraz tzw. drewnami (drivers) do długich uderzeń). Piłeczki [z pancerza homarów] nie lecą tak daleko jak tradycyjne piłeczki, ale osiągają odległości zbliżone do innych biodegradowalnych piłek.
      Uniwersytet zgłosił wniosek patentowy na recepturę mieszanki z pancerzy. Można ją również wykorzystywać do produkcji rozkładających się w glebie doniczek.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      BAE Systems, brytyjska firma specjalizująca się w produkcji sprzętu wojskowego, postanowiła użyć nietypowych rozwiązań do tworzenia kamuflażu sprzętu wojskowego. Technologia nazwana już "e-kamuflażem" będzie korzystała ze znanego z czytników książki elektronicznej "e-atramentu". Wysoce zaawansowane czujniki elektroniczne przytwierdzone np. do pancerza czołgu będą badały otoczenie i, za pomocą właśnie elektronicznego atramentu, wyświetlą na nim taki obraz, który pozwoli ukryć czołg przed ludzkim wzrokiem.
      Kamuflaż będzie zmieniany na bieżąco, więc czołg wjeżdżający na plażę będzie wyglądał inaczej niż wówczas, gdy przejeżdżał przez łąki.
      Naukowcy z BAE uważają, że pojawienie się elektronicznego kamuflażu to kwestia najbliższych lat. Prace nad nim są prowadzone w ramach szerokiego projektu Future Protected Vehicle. Sam program jest niezwykle szeroko zakrojony. Naukowy z BAE są np. bardzo bliscy opracowania... przezroczystego pancerza znacznie bardziej wytrzymałego niż szkło kuloodporne. Taki pancerz, stosowany w wieżyczkach pojazdów opancerzonych znakomicie zwiększy możliwość obserwowania przez załogę otoczenia.
×
×
  • Create New...