Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'rak szyjki macicy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 7 results

  1. W profilaktyce raka szyjki macicy badanie moczu może być tak samo skuteczne, jak cytologia. Studium przeprowadzone przez dr Emmę Crosbie z Uniwersytetu w Manchesterze pokazało, że badanie moczu wychwytuje wysokoonkogenne typy wirusa brodawczaka ludzkiego tak samo skutecznie, jak wymazy z szyjki macicy. Autorzy publikacji z pisma BMJ Open podkreślają, że badanie moczu pomoże zwiększyć liczbę kobiet objętych skryningiem. Naukowcy dodają, że badania moczu sprawdzą się też w krajach rozwijających się, gdzie rak szyjki macicy jest nawet 15-krotnie częstszy, a cytologie nie są praktycznie wykonywane. Jesteśmy podekscytowani wynikami, bo myślimy, że dzięki nim można zwiększyć wskaźnik uczestnictwa w zakresie skryningu raka szyjki macicy w kluczowej grupie demograficznej. Wiele młodszych kobiet unika państwowego programu przesiewowego, bo testy są dla nich niekomfortowe [...]. Crosbie dodaje, że choć kampanie społeczne przynoszą efekty, nie utrzymują się one zbyt długo i po jakimś czasie wskaźnik uczestnictwa spada do wyjściowych wartości. To oczywiste, że potrzebujemy trwalszych rozwiązań. Istnieje ok. 100 typów HPV. Niektóre są powiązane z rakiem szyjki macicy, inne m.in. z brodawkami płciowymi. Większość raków szyjki macicy jest wywoływana przez szczepy wysokiego ryzyka HPV-16 i HPV-18. W studium dr Crosbie wzięły udział 104 pacjentki z St Mary's Hospital w Manchesterze. Badano je za pomocą dwóch marek testów (firmy Roche i Abbott RT PCR). Okazało się, że u ok. 2/3 kobiet występował jakiś wysokoonkogenny typ wirusa brodawczaka; 1/3 miała HPV-16 lub HPV-18. U 18 kobiet wykryto zmiany przednowotworowe, które wymagały leczenia. Przy teście firmy Roche za pomocą badania moczu, próbek samodzielnie pobranych z pochwy i wymazów z szyjki wykryto 15 z nich. Za pomocą testu Abbott RT PCR na podstawie badania moczu wychwycono 15 z 18 przypadków, a z próbek pobranych samodzielnie z pochwy i z wymazów z szyjki 16/18. Mocz jest bardzo prosty do pobrania i większość szpitali w krajach rozwiniętych i rozwijających się ma dostęp do aparatury laboratoryjnej potrzebnej do badań. Miejmy nadzieję, że to nowy rozdział w naszej walce z rakiem szyjki macicy [...]. « powrót do artykułu
  2. Niezwiązany z wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) rak szyjki macicy jest bardziej agresywny. Hiszpańscy naukowcy podkreślają, że HPV-negatywny rak szyjki macicy jest stosunkowo rzadki. Niestety, często diagnozuje się go na bardziej zaawansowanych etapach z przerzutami do węzłów chłonnych. Stąd ograniczona przeżywalność. Główna przyczyna raka szyjki macicy to zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (zwłaszcza o pewnym genotypie). Niewielki odsetek przypadków to jednak zmiany HPV-negatywne. Zespół badacza i patologa Jaume Ordiego z ISGlobal analizował guzy 214 kobiet ze zdiagnozowanym rakiem szyjki macicy. Były one hospitalizowane w Szpitalu Klinicznym w Barcelonie między 2012 a 2015 r. Ich losy śledzono przez 5 lat. Za pomocą wrażliwego testu bazującego na amplifikacji kwasów nukleinowych ustalono, że 10% przypadków (21) to zmiany HPV-negatywne. Kobiety z tym typem guza częściej diagnozowano na bardziej zaawansowanych etapach choroby wg FIGO (Międzynarodowej Federacji Ginekologów i Położników): 19/21 (91%) vs. 110/193 (57%). Pacjentki te cechował również wyższy wskaźnik przerzutów do węzłów chłonnych: 14/21 (67%) vs. 69/193 (36%). Ich średni czas przeżycia bez objawów choroby (ang. disease-free survival, DSF) okazał się o połowę krótszy niż u pacjentek HPV-dodatnich i wynosił 59,8 miesiąca, w porównaniu do 132,2 miesiąca. Podobnie było z przeżyciem całkowitym: 77 miesięcy vs. 153,8 miesiąca. Autorzy publikacji z pisma Modern Pathology dodają, że guzy HPV-negatywne częściej były rakami niepłaskonabłonkowymi (non-squamous): 9/21 (43%) vs. 37/193 (19%). Rezultaty potwierdzają wyniki naszych wcześniejszych badań na mniejszych próbach, [...] że guzy HPV-negatywne reprezentują bardziej agresywny typ raka z gorszymi prognozami, co należy uwzględnić, planując terapię takich pacjentek - podsumowuje Ordi. « powrót do artykułu
  3. Naukowcy z Niemieckiego Centrum Badań nad Nowotworami (DKFZ – Deutsches Krebsforschungszentrum) poinformowali o udanych testach przedklinicznych eksperymentalnej szczepionki przeciwko rakowi szyjki macicy powodowanemu przez wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). U połowy zaszczepionych myszy doszło do zmniejszenia się guza nowotworowego. Celem naukowców jest opracowanie szczepionki dla osób, u których już rozwinął się nowotwór lub prekursory nowotworu i w związku z tym nie działa u nich szczepienie ochronne. Rak szyjki macicy to trzeci najbardziej rozpowszechniony nowotwór dotykający kobiety. Jest on powodowany przez HPV, który infekuje komórki szyjki macicy i powoduje, że rosną one bez ograniczeń. Istnieją szczepionki, które zapobiegają infekcji HPV. Jednak są one nieskuteczne u osób już zarażonych. Ponadto odsetek wyszczepień wciąż jest niski. Na przykład w Niemczech zaszczepiona jest jedynie połowa dziewcząt w wieku 17 lat. W większości krajów sytuacja jest jeszcze gorsza. Naszym celem jest opracowanie szczepionki terapeutycznej dla osób, które już są zarażone HPV i mógł się u nich rozwinąć nowotwór lub stan przednowotworowy. Nasza szczepionka stymuluje układ odpornościowy do ataku na komórki nowotworowe, mówi Angelika Riemer. Istnieją dwie zasadnicze różnice, pomiędzy szczepionką zapobiegawczą a terapeutyczną. Tę zapobiegawczą należy podać przed infekcją HPV. Terapeutyczną podaje się po infekcji, gdy zaczyna rozwijać się nowotwór. Ponadto szczepionka zapobiegawcza powoduje, że w organizmie powstają przeciwciała chroniące przed przyszłą infekcją HPV. Szczepionka terapeutyczna aktywizuje cytotyksyczne limfocyty T, które są w stanie rozpoznać epitopy, miniaturowe fragmenty struktury HPV, które są uwidaczniane na powierzchni komórek zarażonych wirusem i komórek nowotworowych. Wówczas limfocyty atakują i niszczą takie komórki. Riemer i jej zespół wykazali, że szczepionka działa na myszach. Guzy całkowicie zniknęły u połowy zwierząt, informują uczeni. Kluczowym elementem szczepionki są epitopy takie, jakie pojawiają się w guzach wywołanych HPV. Po szczepieniu epitopy trafiają do węzłów chłonnych. To bardzo efektywna metoda uruchamiania odpowiedzi immunologicznej, gdyż to tam właśnie przebywają wszystkie komórki zajmujące się obroną, mówi Riemer. Gdy limfocyty T wchodzą w kontakt z epitopami ze szczepionki otrzymują impuls, by przeszukać cały organizm pod kątem komórek, na powierzchni których również występują te epitopy. Zanim nowa szczepionka trafi na rynek konieczne jest przeprowadzenie jeszcze szeregu badań na ludziach. Z prac nad innymi szczepionkami przeciwnowotworowymi wiemy, że czasem są one bardziej skuteczne gdy zawierają więcej niż jedną molekułę do pobudzania limfocytów. Jednak nasze dotychczasowe eksperymenty sugerują coś przeciwnego. Może w przypadku guzów wywołanych przez HPV lepiej jest używać tylko jednej molekuły. Jeśli tak, to jest to bardzo dobra wiadomość. Musimy jednak to jeszcze potwierdzić, dodaje Riemer. « powrót do artykułu
  4. By zwiększyć siłę oddziaływania radio- i chemioterapii, opracowano miniaturowy generator tlenu, który wszczepia się do guzów litych. Jego autorem jest prof. Babak Ziaie z Purdue University. Ziaie od lat pracuje nad różnego rodzaju urządzeniami medycznymi, głównie dla onkologów. Przed prawie 2 laty zaproponował magnetyczny ferropapier. Przewidywano, że zostanie on wykorzystany np. do budowy miniaturowych silników dla narzędzi chirurgicznych, niewielkich nożyczek do cięcia komórek czy niezwykle małych głośników. W 2008 r. w jego laboratorium pracowano nad uproszczoną wersją dozymetru, by lekarze mogli precyzyjnie określić ilość promieniowania, jaką podczas radioterapii zaaplikowano guzowi. Najnowsza technologia Amerykanów jest przeznaczona dla guzów litych, w których centrum naturalnie występują niewielkie stężania tlenu. To niekorzystne zjawisko, ponieważ skuteczna radioterapia wymaga tlenu. To właśnie z tego powodu niektóre hipoksyczne [niedotlenione] obszary trudno zabić. Raki trzustki i szyjki macicy są chronicznie hipoksyczne. Jeśli wygeneruje się tlen, można jednak zwiększyć skuteczność radio- i chemioterapii – wyjaśnia Ziaie. W niektórych komórkach nowotworowych mamy do czynienia z chroniczną hipoksją, ponieważ znajdują się one zbyt daleko od naczynia krwionośnego. Są promieniooporne, ponieważ brakuje w nich tlenu odpowiedzialnego za utrwalanie wywołanych promieniowaniem uszkodzeń DNA. Wszczepialny mikrogenerator tlenu rozwiązuje ten problem. Urządzenie otrzymuje sygnały ultradźwiękowe i wykorzystuje niewielkie napięcie do elektrolizy wody do tlenu i wodoru. Umieszczamy urządzenie wewnątrz guza i wystawiamy go na oddziaływanie ultradźwięków. Energia ultradźwięków zasila aparat, pozwalając uzyskać tlen. Urządzenie skonstruowano w Centrum Nanotechnologii Bircka Purdue University. Przetestowano je na rakach trzustki zaimplantowanych myszom. Okazało się, że w grupie eksperymentalnej guzy kurczyły się szybciej niż u gryzoni przechodzących standardowe leczenie. Aparat ma nieco poniżej 1 cm długości. Wprowadza się go do guza za pomocą igły do biopsji hipodermicznej. Ze szczegółowymi wynikami badań można się zapoznać na łamach pisma Transactions on Biomedical Engineering.
  5. Po raz pierwszy uzyskano bezpośredni dowód na związki między paleniem a zmianami epigenetycznymi w genach zapobiegających rozwojowi choroby nowotworowej. Od jakiegoś czasu wiadomo, że u kobiet z rakiem szyjki macicy występuje więcej modyfikacji epigenetycznych, czyli odwracalnego przyczepiania grup metylowych (-CH3), w antyonkogenie p16, który bierze udział w hamowaniu guzów. Mając to na uwadze, Yuk Ting Ma z Uniwersytetu w Birmingham przeanalizował wymazy z szyjki macicy, pobrane w ciągu 4 lat od 1075 kobiet. Wykrył metylację p16 w komórkach szyjki macicy 37% palaczek i tylko 9,3% kobiet niepalących. U pań, które zaczęły palić w uwzględnionym 4-letnim okresie, metylacja p16 zachodziła 3,7 razy częściej niż u osób niesięgających po tytoń. Co ważne, u 13 z 19 palaczek z modyfikacją epigenetyczną genu p16, które rzuciły palenie w czasie studium, metylacja zanikła. Ekipa analizowała przypadki kobiet w wieku od 15 do 19 lat, które pierwotnie zrekrutowano pod kątem badania przedrakowych zmian w komórkach szyjki (naukowcy przyglądali się wewnątrznabłonkowej neoplazji szyjki macicy).
  6. Szczepionka Silgard, skierowana przeciwko wirusowi HPV, chroni przed rakiem pochwy i sromu. Odkrycie skłoniło amerykańskie władze do wpisania obu nowotworów na listę chorób, przed którymi chroni wspomniany lek. Silgard, sprzedawany w niektórych krajach pod nazwą Gardasil, został dopuszczony do użytku w Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych w 2006 roku. Jego pierwotnym przeznaczeniem miała być ochrona dziewcząt w wieku od 9 do 26 lat przed infekcją wywołaną przez wirusa brodawczaka ludzkiego (ang. Human Papilloma Virus - HPV). Liczne badania wykazały, że jest on odpowiedzialny za rozwój zmian przednowotworowych, zwanych kłykcinami kończystymi, oraz raka szyjki macicy. Według różnych szacunków mikroorganizm ten jest odpowiedzialny za 70%, a nawet niemal 100% przypadków obu tych schorzeń. Po zarejestrowaniu leku typową praktyką jest zbieranie dodatkowych informacji na temat jego skuteczności, bezpieczeństwa itp. Obserwacje te należą do tzw. czwartej fazy testów klinicznych. Analiza danych na temat Gardasilu zebranych w Stanach Zjednoczonych dostarcza silnych dowodów potwierdzających, że pomaga on także zapobiegać znacznej liczbie przypadków raka sromu i pochwy. Dopisanie nowych zastosowań dla szczepionki było możliwe dzięki trwającym dwa lata badaniom. Przeprowadzono je na piętnastu tysiącach kobiet podzielonych na dwie grupy, skupiające odpowiednio kobiety szczepione i nieszczepione. W grupie kobiet, które nie otrzymały Gardasilu, u dziesięciu pań pojawiły się w czasie trwania eksperymentu przednowotworowe zmiany sromu, a u dziewięciu - podobne zmiany w pochwie. W drugiej grupie nie stwierdzono ani jednego przypadku podobnych zaburzeń. Zebrane informacje pokazują, że lek, produkowany przez firmę Merck & Co., jest skuteczną formą zabezpieczenia nie tylko przed rakiem szyjki macicy, lecz także przed innymi nowotworami układu rodnego. Istnieje dzięki temu szansa na uratowanie kilku tysięcy kobiet rocznie w samej Polsce. Niestety barierą dla upowszechnienia szczepionki może byc jej wysoka cena, wynosząca około 1350 zł za kompletną serię trzech szczepień.
  7. Po zakończeniu analizy danych ze szwedzkiego rejestru narodowego naukowcy stwierdzili, że u kobiet, u których stwierdzono stan przednowotworowy, zwiększone ryzyko rozwoju nowotworu szyjki macicy i pochwy istnieje aż przez 25 lat (British Medical Journal). W przypadku pań, u których występowały dysplazje dużego stopnia, ryzyko wystąpienia któregoś z dwóch wymienionych wyżej nowotworów jest 2-krotnie wyższe niż w populacji generalnej. Badania kontrolne po zakończeniu leczenia powinny więc być kontynuowanie nie przez 5 czy 10 lat, jak to się praktykuje w większości krajów europejskich, lecz właśnie przez 25 lat – podkreśla szef zespołu, dr Björn Strander ze Szpitala Uniwersyteckiego Sahlgren. Większość przypadków nowotworów szyjki macicy to skutek działania przenoszonego drogą płciową wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Wśród kobiet to drugi pod względem częstości występowania nowotwór (po nowotworach piersi). Nowotwory pochwy są dużo rzadsze. W szwedzkim studium posłużono się danymi z National Swedish Cancer Register. Dotyczyły one ponad 132 tys. kobiet i obejmowały okres między 1958 a 2002 rokiem. U wszystkich tych pań postawiono diagnozę raka przedinwazyjnego, czyli carcinoma in situ (CIS). Oznacza to, że w komórkach nabłonka płaskiego szyjki macicy widoczne były nasilone zmiany atypowe. Nieprawidłowo zbudowane komórki zajmowały całą grubość nabłonka, ale nie przekraczały błony podstawnej. Leczenie wymagało interwencji chirurgicznej. Ponad rok po zakończeniu terapii (nawet jeśli zmieniona chorobowo tkanka została usunięta) 881 Szwedek zachorowało na raka szyjki macicy, a 111 na nowotwór pochwy. Wysokie ryzyko utrzymuje się więc i nie spada przez długi czas. Zachorowania to, wg badaczy, skutek braku kontroli. Nie sprawdzano, czy wymazy (cytologia) oraz testy DNA stanowią najlepsze metody skryningu raka szyjki macicy. Będzie to przedmiotem przyszłych badań.
×
×
  • Create New...