Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' wyginięcie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. KopalniaWiedzy.pl

    Kawie grozi wyginięcie

    Najnowsze badania przynoszą złe wieści dla miłośników kawy. Wskutek wylesiania, zmiany klimatu i związanego z tym rozprzestrzeniania się chorób, aż 60% dzikich gatunków kawy jest zagrożonych wyginięciem. Tymczasem w przypadku mniej niż połowy tych gatunków zebrano ich nasiona, które trafiły do banków nasion. To zaś oznacza, że gdy one wyginą, to ich już nie odzyskamy. Dzikie gatunki kawy są ważnym źródłem materiału genetycznego dla gatunków uprawnych. A zmiany klimatyczne powodują, że stają się one coraz ważniejsze z punktu widzenia utrzymania upraw. Jeśli popatrzymy na historię uprawy kawy, to co mniej więcej 40 lat musimy wykorzystywać różnorodność dzikich odmian do rozwiązania specyficznych problemów nękających uprawy, mówi główny autor badań Aaron Davis, Royal Botanic Gardens w Kew, który jest tam głównym specjalistą ds. badań nad kawą. Davis i jego koledzy przyjrzeli się wszystkim znanym 124 gatunkom kawy. Badali w naturze dziko rosnące rośliny i określali zagrożenia. Następnie każdy z gatunków przypisali do jednej z trzech grup. W Grupie I znalazły się cztery gatunki uprawne oraz blisko spokrewnione z nimi dzikie gatunki. W tej grupie jedynym zagrożonym gatunkiem była dzika Coffea arabica. Do Grupy II trafiły wszystkie afrykańskie gatunki kawy. Jest ich 38, a czego zagrożonych jest 23. W Grupie III znalazły się pozostałe 82 gatunki, z czego 51 jest zagrożonych. Przejrzenie wszystkich światowych gatunków kawy nie jest prostym zadaniem. Davis rozpoczął swoją pracę w 1997 roku od wizyty na Madagaskarze. Od tamtej pory odbył 11 „kawowych” ekspedycji naukowych. Ostatnio był w Sierra Leone w grudniu ubiegłego roku. Samo znalezienie kawy jest bardzo trudne. Na Madagaskarze uczony pracował w gęstym lesie tropikalnym. Dostrzeżenie kawy wśród tysięcy innych roślin to poważne zadanie. Saranda Krishnan, dyrektor ds. uprawy roślin w Ogrodzie Botanicznym w Denver mówi, poszczególne gatunki kawy będzie bardzo trudno chronić przed wyginięciem. Każdy z nich ma bowiem specyficzne wymagania klimatyczne i jest wysoce wyspecjalizowany, może więc znieść jedynie niewielki margines zmian. Ponadto, mimo iż Coffea jest rozpowszechniona na całym świecie, każdy z dzikich warunków zajmuje niewielką niszę. Kawa jest jednym z tych gatunków, które najbardziej zostaną dotknięte zmianami klimatycznymi, gdyż nie jest ona dostosowana do życia w dużych ekoregionach, każdy z dzikich gatunków jest rozprzestrzeniony na niewielkim obszarze, mówi uczona. Dodaje, że szczególnie niebezpieczne jest dla kawy wylesianie. Gdy znika las, znika żyjący w nim gatunek kawy. Specjaliści powątpiewają, czy uda się powstrzymać wylesianie. Christophe Montagnon, dyrektor ds. badawczych niedochodowej organizacji World Coffee Research mówi, że jedyne co można zrobić w tej sytuacji, to zebrać nasiona dzikich gatunków kawy i umieścić je w specjalnych zbiorach. Organizacja, we współpracy z Global Crop Diversity Trust, ma zamiar zebrać 25 milionów dolarów na stworzenie kolekcji nasion kawy, by zachować jej pulę genetyczną. Nie będzie to jednak łatwe zadanie. W bankach nasion wymagana jest bardzo niska temperatura i niska wilgotność. Nasiona kawy źle znoszą takie warunki. To zaś oznacza, że kolekcja nasion kawy musiałaby być ciągle odnawiana. Alternatywną metodą mogłaby być kriokonserwacja, czyli zamrożenie, jednak tutaj w grę wchodzą olbrzymie koszty. « powrót do artykułu
  2. Zmiana klimatu odegrała większą rolę w wyginięciu neandertalczyków niż dotąd zakładano. Zespół naukowców z różnych europejskich i amerykańskich instytutów badawczych przeanalizował stalagmity z "zapisem" zmian klimatu sprzed ponad 40 tys. lat. Odkryto kilka okresów zimna, które współwystępowały z okresami niemal całkowitego braku archeologicznych artefaktów neandertalczyków. Akademicy wyjaśniają, że stalagmity przyrastają w rocznych warstwach. Jakakolwiek zmiana temperatury wpływa na ich skład chemiczny. Dzięki temu stanowią one naturalne archiwum zmian klimatu na przestrzeni lat. Autorzy publikacji z pisma Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS) zbadali stalagmity z 2 rumuńskich jaskiń (Ascunsă i Tăușoare). Warstwy pokazały serię wydłużonych okresów ekstremalnego zimna i suszy 44-40 tys. lat temu. Wg naukowców, obrazują one cykle stopniowego ochładzania, utrzymywania się skrajnego zimna przez stulecia-tysiąclecia, a następnie raptownego ocieplania. Ekipa porównała dane paleoklimatyczne z zapisem archeologicznym dot. neandertalskich artefaktów. Odkryto korelację między okresami ochłodzenia (stadiałami) i nieobecnością neandertalskich narzędzi. To wskazuje, że populacja neandertalczyków ulegała podczas chłodu znacznemu ograniczeniu. Przez wiele lat zastanawialiśmy się, co mogło doprowadzić do wyginięcia neandertalczyków. Czy ich los przypieczętowało przybycie człowieka współczesnego, czy w grę wchodziły inne czynniki? Nasze studium sugeruje, że ważną rolę odegrała zmiana klimatu - zaznacza dr Vasile Ersek z Northumbria University w Newcastle. Naukowcy sądzą, że ludzie współcześni przetrwali stadiały, bo byli lepiej przystosowani do swojego środowiska. Neandertalczycy byli zdolnymi myśliwymi, którzy nauczyli się kontrolować ogień. Mieli jednak mniej zróżnicowaną dietę niż ludzie współcześni; polegali głównie na mięsie upolowanych zwierząt. W chłodnych okresach takie źródła pokarmy ulegają naturalnemu ograniczeniu, przez co neandertalczycy byli bardziej wrażliwi na szybką zmianę klimatu. Człowiek współczesny wzbogacił swoją dietę o ryby i rośliny, co mogło przeważyć szalę na jego korzyść. Ersek uważa, że cykle wrogich interwałów klimatycznych wpłynęły na przyszły charakter demograficzny Europy. Przedtem nie dysponowaliśmy zapisem klimatycznym z regionu, gdzie żyli neandertalczycy, który cechowałby się taką dokładnością i rozdzielczością [...]. Nasze ustalenia pokazują, że neandertalska populacja sukcesywnie zmniejszała się podczas powtarzających się stadiałów. Gdy temperatura ponownie rosła, mniejsze populacje nie mogły się rozszerzać, zwłaszcza że habitat był zajmowany przez ludzi współczesnych [...]. « powrót do artykułu
  3. Jeden z najrzadszych ptaków zachodniej półkuli, kowalik bahamski (Sitta pusilla insularis) jednak nie wyginął. Poszukujący go zespół naukowy zauważył ptaka na Wielkiej Bahamie. Odkrycie jest o tyle istotne, że w 2016 roku przez Bahamy przeszedł huragan Matthew i od tamtej pory nie widziano żadnego kowalika. Istniały obawy, że huragan zabił całą populację, gdyż kolejne poszukiwania nie przynosiły rezultatów. W końcu udało się kowalika odnaleźć. Jednak na tym kończą się dobre informacje. Niewykluczone bowiem, że zauważone dwa osobniki to jedyne ptaki, które przetrwały katastrofę. Jeśli tak, to mamy do czynienia z najbardziej zagrożonym na świecie gatunkiem ptaków. Kowalik bahamski to gatunek endemiczny, występujący wyłącznie na niewielkim obszarze rodzimego lasu sosnowego na Wielkie Bahamie. Gatunek charakteryzuje się długim dziobem, wydawaniem wysokiego dźwięku i zakłada gniazda tylko w dojrzałych sosnach. Od kilku dziesięcioleci zanika on w błyskawicznym tempie. W 2004 roku żyło 1800 kowalików, w 2007 naliczono tylko 23 ptaki. Spadek liczebności ma miejsce od lat 50. i jest wynikiem masowego wycinania drzew, a ostatnio także coraz częstszymi huraganami niszczącymi habitat kowalika. Po huraganie Matthew kowalika poszukiwano w 464 miejscach na obszarze 34 000 hektarów. Dopiero teraz udało się go zauważyć, po przebyciu przez zespoły poszukiwawcze ponad 700 kilometrów lasu. Przemierzaliśmy las od sześciu tygodni i niemal straciliśmy nadzieję. Nagle usłyszeliśmy charakterystyczny odgłos kowalika. Nie da się go z niczym pomylić, cieszy się jeden z odkrywców ptaka, Matthew Gardner. Dwa zespoły poszukiwawcze informują o 11 przypadkach zauważenia kowalika na tym samym niewielkim obszarze. W jednym wypadku obserwowano dwa ptaki. Eksperci chcą ocalić gatunek, ale wielu wątpi, czy się to uda. Dokładne przyczyny jego wymierania nie są znane. Z pewnością jednak należy chronić rodzimy las sosnowy Bahamów, który jest domem nie tylko kilku innych endemicznych gatunków, ale również odgrywa ważną rolę dla ptaków migrujących. « powrót do artykułu
×