Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' sonda'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 7 results

  1. Parker Solar Probe, sonda która leci, by dotknąć Słońca, zakończyła drugie okrążenie wokół naszej gwiazdy. Przed 4 dniami PSP przeleciała w odległości 24 milionów kilometrów od powierzchni gwiazdy i poruszała się w tym czasie z prędkością 343 000 km/h. Już w tej chwili sonda jest najbliższym Słońca i najszybciej poruszającym się obiektem wykonanym ludzką ręką. A to nie koniec jej osiągnięć. W 2024 roku Parker Solar Probe wleci w atmosferę Słońca i znajdzie się w odległości zaledwie 6 milionów kilometrów od jego powierzchni. Będzie się wówczas poruszała z prędkością 700 000 km/h. Nad misją czuwa zespół z Johns Hopkins Applied Physics Laboratory. Podczas peryhelium sond była na bieżąco monitorowana przez 4 godziny. Łączność z niż zapewnia Deep Space Network. Urządzenie wysłało informację, że wszystko jest w porządku, a badania naukowe prowadzone są zgodnie z planem. Sonda działa jak należy. Wspaniale było móc ją śledzić podczas całego peryhelium. W ciągu najbliższych tygodni otrzymamy dane zebrane podczas tego zbliżenia. Naukowcy będą je analizowali, by poznać kolejne tajemnica Słońca i jego korony, mówi Nickalaus Pinkine odpowiedzialny za nadzorowanie misji. PSP rozpoczęła spotkanie ze Słońcem 30 marca i potrwa ono do 10 kwietnia. Termin „spotkanie ze Słońcem” określa sytuację, gdy sonda znajduje się w odległości mniejszej niż 0,25 jednostek astronomicznych od naszej gwiazdy. « powrót do artykułu
  2. KopalniaWiedzy.pl

    Voyager 2... wraca? [Prima Aprilis]

    Poniższa wiadomość to nasz żart primaaprilisowy Nie rozumiemy tych danych. Jedyna możliwa interpretacja jest niemożliwa, mówi Chris LaMotta z Jet Propulsion Laboratory. LaMotta jest głównym nawigatorem programu Voyager 2 i od kilku tygodni pewien problem spędza mu sen z powiek. Na początku lutego do JPL zaczęły spływać dane świadczące o tym, że Voyager 2... zmienia kurs. Wszystkie amerykańskie sondy wysłane w dalsze rejony kosmosu korzystają z anten Deep Space Network (DSN). Anteny wysyłają sygnał do sondy, ta je odbiera i odpowiada. Docierająca odpowiedź jest nieco przesunięta w stosunku do częstotliwości sygnału wysłanego. Obliczenia różnicy pozwalają z dużą dokładnością określić odległość i prędkość sondy względem anten. Dzięki niezwykle dokładnym zegarom atomowym prędkość sond można mierzyć z dokładnością do 0,005 milimetra na sekundę, a ich odległość z dokładnością do 3 metrów. Natomiast kwestie trajektorii lotu rozwiązuje się za pomocą inercyjnego systemu koordynacyjnego, który wykorzystuje siatkę nałożoną na Układ Słoneczny, która jest ustawiona względem gwiazd w tle. Centrum siatki stanowi centrum masy Układu Słonecznego. Wszystkie te pomiary razem pozwalają na bardzo precyzyjne określenie położenia sondy względem anten, zatem, znając dokładne położenie anten DSN można określić dokładne położenie Voyagera. Tutaj należy uwzględnić też efemerydę Ziemi, czyli jej położenie względem centrum masy Układu Słonecznego. To jest znane z dokładnością do 0,5 kilometra. Trasę obu Voyagerów obliczono już wiele lat temu. Co jakiś czas wprowadzamy korekty do tych obliczeń. Poza tym raz na kilka tygodni na wszelki wypadek sprawdzamy, czy trasa pokrywa się z wyliczeniami, mów LaMotta. Niewielkie odchylenia kursu są czymś normalnym i spodziewanym. Gdy na początku lutego okazało się, że Voyager 2 zszedł z kursu bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej, grupa LaMotty początkowo przypuszczała, że pomyliła się w obliczeniach. Koledzy z innych zespołów zaczęli żartować, że Obcy porwali Voyagera. Na stołówce nie dawali nam spokoju, wspomina jeden z ludzi LaMotty, Greg Papadopoulos. Kolejne wyliczenia pokazywały jednak, że Voyager leci inną trasą niż powinien. Powołany ad hoc zespół inżynierów sprawdził wszystkie urządzenia naziemne i okazało się, że działają prawidłowo. Sprawdzono nawet anteny DSN, mimo że inne korzystające z nich sondy nie wykazywały żadnych anomalii. Żaden z instrumentów Voyagera 2 nie zanotował niczego, co wskazywałoby na wpływ jakiegokolwiek znanego zjawiska fizycznego, które mogło zmienić kurs sondy. Eksperci z JPL poprosili o pomoc specjalistów z wielu amerykańskich instytucji naukowych oraz z Europejskiej Agencji Kosmicznej i Japońskiej Agencji Kosmicznej. Dotychczas nikt nie potrafi wyjaśnić, co dzieje się z Voyagerem. W najbliższy czwartek w JPL ma odbyć się spotkanie z udziałem wszystkich żyjących jeszcze inżynierów i naukowców, którzy brali udział w przygotowywaniu Voyagera i w pierwszych latach jego misji. Od czasu zauważenia problemów JPL codziennie sprawdza trasę Voyagera. Dane są coraz bardziej dziwne. To wygląda tak, jakby Voyager zawracał, mówi zaskoczony LaMotta.   « powrót do artykułu
  3. Jeszcze w bieżącym roku na Ziemię może spaść radziecki próbnik, który miał dolecieć na Wenus. Pojazd Kosmos 482 został wystrzelony 31 marca 1972 roku. Jednak coś poszło nie tak i spora część próbnika pozostała na orbicie naszej planety. Teraz eksperci ostrzegają, że wkrótce może ona spaść na Ziemię, być może nawet w tym roku. Kosmos 482 był bliźniaczym pojazdem sondy Wenera 8, która w lipcu 1972 roku jako drugi pojazd w historii wylądowała na powierzchni Wenus. Pracowała tam przez 50 minut i 11 sekund zanim zamilkła, zniszczona zapewne przez wysoką temperaturę panującą na powierzchni planety. Pierwszym była, również radziecka, Wenera 7, która z Wenus nadawała przez kilka minut. Tymczasem Kosmos 482 pozostała na orbicie Ziemi. Niektóre jej fragmenty dość szybko spadły na Ziemię, inne wciąż latają nad naszymi głowami. Problemem jest to, że część, która ma spaść na Błękitną Planetę waży 495 kilogramów i jest wyposażona w osłony termiczne. Bez problemu przetrwa wejście w atmosferę, mówi obserwator satelitów, Thomas Dorman. Byłoby zabawnie, gdybyśmy zobaczyli, jak spada i nagle rozwijają się spadochrony. Jednak jestem pewien, że baterie, które miały uruchomić ładunki wybuchowe odpalające spadochrony od dawna już nie mają energii, dodaje. Na widowiskowy upadek pozostałości Kosmos 482 czeka wiele osób na całym świecie. Chcą prowadzić obserwacje i robić zdjęcia. Spekulują, w jakim stanie jest ten akurat fragment sondy. Próbują też przewidzieć, kiedy dojdzie do upadku. Tutaj jednak wiele zależy od tego, jak fragment będzie się rozpadał, jak będzie nań oddziaływało Słońce. Prawdopodobnie jednak Kosmos 482 trafi na Ziemię pomiędzy końcem bieżącego, a połową przyszłego roku. Obecnie obserwowany fragment znajduje się na orbicie, której najdalszy punkt od Ziemi wynosi 2735 kilometrów, a najbliższy – zaledwie 200 km. Próba badania i zrozumienia Kosmos 482 jest jak obserwowanie wraku statku, który porusza się z prędkością około 11 000 kilometrów na godzinę, w ciągle zmieniających się warunkach oświetleniowych, z odległości setek kilometrów i to w sytuacji, gdy dobrze widać go tylko przez kilka sekund kilka razy w roku, stwierdza Dorman. « powrót do artykułu
  4. Parker Solar Probe, wyjątkowa sonda, która ma „dotknąć” Słońca, rozpoczęła swoją drugą orbitę wokół naszej gwiazdy. Pierwszą orbitę zakończyła 19 stycznia. Znajdowała się wówczas w aphelium, czyli punkcie najbardziej odległym od Słońca. Za trzy miesiące, 4 kwietnia, PSP dotrze do perihelium, czyli punktu najbliższego Słońcu. Parker Solar Probe weszła w pełny tryb operacyjny, zwany Fazą E, wraz z początkiem bieżącego roku. Faza E oznacza, że wszystkie systemy są włączone i działają jak należy. Dotychczas z sondy na Ziemię trafiło ponad 17 gigabitów danych. Wszystkie informacje z pierwszej orbity zostaną pobrane do kwietnia. To była wspaniała orbita. Dowiedzieliśmy się wiele na temat pracy sondy i jej interakcji ze środowiskiem, w którym się znajduje. Z dumą mogę potwierdzić, że wszystkie przewidywania naszego zespołu okazały się trafione, mówi menedżer projektu Andy Driesman z Laboratorium Fizyki Stosowanej (APL) na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa. Zawsze mówiliśmy, że nie będziemy wiedzieli, czego się spodziewać, dopóki nie przeanalizujemy danych. Informacje, które dotychczas otrzymaliśmy ujawniły wiele rzeczy, o których nie mieliśmy pojęcia. Dają on nadzieję na nowe odkrycia. Parker Solar Probe zdradzi nam tajemnice Słońca, wyjaśnia główny naukowiec misji, Nour Raouafi z APL. W oczekiwaniu na kolejne zbliżenie do Słońca naukowcy oczyszczają nośniki PSP z dotychczas zgromadzonych danych. Sonda otrzymuje też zaktualizowane dane dotyczące jej pozycji oraz dane potrzebne do nawigacji. W kwietniu PSP znajdzie się w podobnej odległości od Słońca, w jakiej była podczas perihelium z listopada 2018 – 24 miliony kilometrów. To dwukrotnie mniej niż wcześniejszy rekord. W 1976 roku sonda Helios 2 znalazła się w odległości około 43 milionów kilometrów. « powrót do artykułu
  5. Jak poinformowała NASA, wystrzelona niedawno Parker Solar Probe, ustanowiła nowy rekord dla wysłanego przez człowieka obiektu, który znajduje się najbliżej Słońca. Zadaniem Parker Solar Probe jest, jak szczegółowo informowaliśmy, „dotknięcie” naszej gwiazdy. Dnia 29 października 2018 roku około godziny 13:04 czasu EDT (17:04 GMT) pojazd pokonał obecny rekord i przekroczył granicę 42,73 miliona kilometrów od powierzchni Słońca. Dotychczasowy rekord największego zbliżenia do Słońca został ustanowiony w kwietniu 1976 roku przez niemiecko-amerykański pojazd Helios 2, czytamy w oświadczeniu NASA. Parker Solar Probe została wystrzelona przed zaledwie 78 dniami, a już zbliżyła się do Słońca na mniejszą odległość niż jakikolwiek inny pojazd, powiedział menedżer projektu, Andy Driesman. Kilka godzin później, o 22:54 EDT (02:54 GMT, 30 października) Parker Solar probe pobiła rekord prędkości, stając się najszybszym wysłanym przez człowieka pojazdem. Poruszała się ona względem Słońca z prędkością większa niż 246 960 km/h. Pobiła w ten sposób drugi rekord ustanowiony przez Heliosa 2. PSP ma dokonać 24 przelotów blisko Słońca. Pierwszy z nich rozpocznie się jutro, 31 października, a pierwszy peryhelion, punkt najbliższy Słońcu, zostanie osiągnięty 5 listopada. Najbliżej naszej gwiazdy sonda znajdzie się w 2024 roku, kiedy to będzie ją dzieliło zaledwie 6,16 miliona kilometrów od jej powierzchni. « powrót do artykułu
  6. Z Przylądka Canaveral wystartowała Parker Sola Probe, pojazd, który ma wlecieć w atmosferę Słońca. Udany start odbył się o godzinie 9:31 czasu polskiego. Po czterech minutach lotu od rakiety Delta IV Heavy oddzielił się pierwszy stopień i uruchomił się główny silnik drugiego stopnia. Uruchomiono też silniki manewrowe, które ustawiły rakietę w odpowiedniej pozycji do przeprowadzenia kolejnych etapów lotu. Po udanym oddzieleniu trzeciego stopnia rakiety, tego, do którego zamocowana jest Parker Solar Probe, główny silnik trzeciego stopnia został odpalony na 80 sekund. W końcu do centrum kontroli nadeszła informacja o udanym oddzieleniu się PSP od trzeciego stopnia, po czym pojazd rozwinął panele słoneczne i przesłał dane, wskazujące, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Sonda będzie krążyła wokół naszej gwiazdy i zbierała na jej temat dane. Aby nie ulec potężnej grawitacji Słońca, które stanowi przecież 99,8% masy Układu Słonecznego, PSP musi osiągnąć prędkość nie mniejszą niż 85 000 km/h. Nie jest to łatwe zadanie, dlatego też pojazd aż siedmiokrotnie skorzysta z asysty grawitacyjnej Wenus. W końcu znajdzie się w rekordowo małej odległości 6 milionów kilometrów od powierzchni naszej gwiazdy. Stanie się też najszybszym pojazdem w historii ludzkości. Jej prędkość wyniesie niemal 700 000 km/h. Obecnie rekord prędkości należy do sondy Juno, która poruszała się z prędkością 265 000 km/h względem Ziemi, natomiast najszybszym pojazdem względem Słońca była sonda Helios 2 pędząca z prędkością niemal 253 000 km/h. Parker Solar Probe to urządzenie rozmiarów małego samochodu. Jego celem jest atmosfera Słońca znajdująca się w odległości około 6,5 miliona kilometrów od powierzchni naszej gwiazdy. Głównym celem misji jest zbadanie, w jaki sposób w koronie Słońca przemieszcza się energia i ciepło oraz odpowiedź na pytanie, co przyspiesza wiatr słoneczny. Naukowcy wiążą z misją olbrzymie nadzieje, licząc, że zrewolucjonizuje ona rozumienie Słońca, Układu Słonecznego i Ziemi. Próbnik będzie musiał przetrwać temperatury dochodząc do 1370 stopni Celsjusza. Pomoże mu w tym gruba na 11,5 centymetra osłona termiczna (Thermal Protection System) z kompozytu węglowego. Jej celem jest ochrona czterech instrumentów naukowych, które będą badały pola magnetyczne, plazmę, wysokoenergetyczne cząstki oraz obrazowały wiatr słoneczny. Instrumenty mają pracować w temperaturze pokojowej. TPS składa się z dwóch paneli węglowego kompozytu, pomiędzy którymi umieszczono 11,5 centymetra węglowej pianki. Ta strona osłony, która będzie zwrócona w kierunku Słońca została pokryta specjalną białą warstwą odbijającą promieniowanie cieplne. Osłona o średnicy 2,5 metra waży zaledwie 72,5 kilograma. Musiała być ona lekka, by poruszająca się z olbrzymią prędkością sonda mogła wejść na odpowiednią orbitę wokół naszej gwiazdy Co interesujące, Parker Solar Probe jest pierwszym pojazdem kosmicznym NASA nazwanym na cześć żyjącej osoby. W ten sposób uhonorowano profesora astrofizyki Eugene'a Parkera z University of Chicago. Zwykle misje NASA zyskują nową, oficjalną nazwę, po starcie i certyfikacji. Tym razem jest inaczej. W uznaniu zasług profesora Parkera na polu fizyki Słońca oraz dla podkreślenia, jak bardzo misja jest związana z prowadzonymi przez niego badaniami, zdecydowano, że oficjalna nazwa zostanie nadana przed startem. Już na początku października sonda po raz pierwszy przeleci w pobliżu Wenus i trafi na orbitę wokół Słońca. Będzie to orbita o długości 150 dni. Jednak sonda będzie coraz bardziej zbliżała się do naszej gwiazdy. Podczas drugiego przelotu wokół Wenus (21 grudnia 2019) jej orbita wyniesie 130 dni. Po kilku latach, 2 listopada 2024 roku Parker Solar Probe spotka się z Wenus po raz siódmy i ostatni. Wtedy to sonda będzie okrążała Słońce w ciągu zaledwie 88 dni. Niedługo potem, 19 grudnia, podczas 22. peryhelium, Parker Solar Probe pierwszy raz zbliży się do Słońca na minimalną odległość.   « powrót do artykułu
  7. Na Parker Solar Probe, pierwszym pojeździe, który wleci w atmosferę Słońca, zamontowano osłony termiczne. Zadaniem Thermal Protection System (TPS) jest zapewnienie bezpieczeństwa sondzie i jej czterem instrumentom naukowym, które mają pracować w temperaturze pokojowej. Po jednej stronie osłony temperatura będzie przekraczała 1300 stopni Celsjusza, ale sonda, która będzie pracowała w cieniu osłony, doświadczy zaledwie 30 stopni Celsjusza. TPS składa się z dwóch paneli węglowego kompozytu, pomiędzy którymi umieszczono 11,5 centymetra węglowej pianki. Ta strona osłony, która będzie zwrócona w kierunku Słońca została pokryta specjalną białą warstwą odbijającą promieniowanie cieplne. Osłona o średnicy 2,5 metra waży zaledwie 72,5 kilograma. Musiała być ona lekka, by poruszająca się z olbrzymią prędkością sonda mogła wejść na odpowiednią orbitę wokół naszej gwiazdy. Parker Solar Probe będzie bowiem najszybszym pojazdem skonstruowanym przez człowieka. Jej maksymalna prędkość sięgnie niemal 700 000 km/h. Osłona termiczna to ostatni element, który został zamontowany na Parker Solar Probe. Parker Solar Probe to urządzenie rozmiarów małego samochodu. Jego celem jest atmosfera Słońca znajdująca się w odległości około 6,5 miliona kilometrów od powierzchni naszej gwiazdy. Głównym celem misji jest zbadanie, w jaki sposób w koronie Słońca przemieszcza się energia i ciepło oraz odpowiedź na pytanie, co przyspiesza wiatr słoneczny. Naukowcy wiążą z misją olbrzymie nadzieje, licząc, że zrewolucjonizuje ona rozumienie Słońca, Układu Słonecznego i Ziemi. Start misji zaplanowano na 4 sierpnia bieżącego roku. Już 28 września sonda po raz pierwszy przeleci w pobliżu Wenus i trafi na orbitę wokół Słońca. Będzie to orbita o długości 150 dni. Jednak sonda będzie coraz bardziej zliżała się do naszej gwiazdy. Już podczas drugiego przelotu wokół Wenus (21 grudnia 2019) jej orbita wyniesie 130 dni. Po kilku latach, 2 listopada 2024 roku Parker Solar Probe spotka się z Wenus po raz siódmy i ostatni. Wtedy to sonda będzie okrążała Słońce w ciągu zaledwie 88 dni. Niedługo potem, 19 grudnia, podczas 22. peryhelium, Parker Solar Probe pierwszy raz zbliży się do Słońca na minimalną odległość. « powrót do artykułu
×