Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' dach'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. David Tate z Laceys Creek w Queensland znalazł po powrocie do domu 2 węże, które wpadły do środka przez dziurę w dachu; jeden pełzał tuż przy frontowych drzwiach, drugi po sypialni. Wydaje się, że dwa samce Morelia spilota mcdowelli walczyły o samicę (tej jednak nie znaleziono) i sufit nie wytrzymał ich ciężaru. Jak podkreśla Steven Brown, łapacz węży (Brisbane North Snake Catchers and Relocation), węże miały wyjątkowe rozmiary: mierzyły 2,8 i 2,5 m. Tate podkreślił, że widział wcześniej pytony wygrzewające się w słońcu na dachu. Gdy wróciłem do domu, na kuchennym stole leżał pokaźny fragment sufitu - powiedział Australijczyk w wywiadzie udzielonym The Courier-Mail. Zorientowawszy się w sytuacji, mężczyzna zadzwonił po łapacza węży. Nie chciałem ich, oczywiście, dotykać. Brown, który niezamierzenie zyskał międzynarodową sławę, zamieścił fotorelację z interwencji na swoim profilu na Facebooku. « powrót do artykułu
  2. Matt Champion, niezależny archeolog, zgodził się kontynuować prace w okresie ograniczeń związanych z pandemią. Pod podłogą poddasza manoiru Oxburgh Hall odkrył tysiące cennych obiektów, w tym fragmenty książek z końca XVI w. czy tekstylia z epoki elżbietańskiej. Gwiazdą wśród znalezisk jest strona z rzadkiego XV-wiecznego iluminowanego manuskryptu. Sporo artefaktów datowało się na epokę Tudorów. Spośród znalezisk datujących się na bardziej współczesne czasy naukowcy wymienili m.in. puste opakowanie po czekoladkach z drugiej wojny światowej. Do odkrycia doszło podczas prac związanych z wymianą dachu. Wymagają one zerwania niektórych podłóg przed naprawą legarów. Jak podkreśla kuratorka National Trust Anna Forrest, to pierwszy raz od stuleci, gdy ktoś zaglądał pod podłogę. Wartość podpodłogowej archeologii dla zrozumienia historii społecznej Oxburgh jest olbrzymia. Szczególne wyzwanie stanowiły pomieszczenia z oknami zwróconymi na południe, gdzie znaleziono setki szpilek. Matt musiał tam pracować w grubych rękawicach. Dobrze oświetlone pokoje wykorzystywano do szycia i organizowania korespondencji (dowodem na to są woskowe pieczęcie i fragmenty XVIII-wiecznych dokumentów spisanych po angielsku i francusku). Najważniejszym znaleziskiem okazał się fragment iluminowanego XV-wiecznego manuskryptu. Jeden z robotników wypatrzył go w rumowisku okapu dachu. Tekst jest na tyle unikatowy, że mogliśmy go zidentyfikować jako fragment psalmu XXXIX z Wulgaty (Expectans expectaui). Skontaktowaliśmy się z dr. Jamesem Freemanem, specjalistą od średniowiecznych manuskryptów z Biblioteki Uniwersytetu w Cambridge, który stwierdził, że kartka mogła pochodzić z psałterza, ale jej niewielkie rozmiary - 8x13 cm - sugerują raczej godzinki [...]. Wykorzystanie w inicjałach niebieskiego i złotego zamiast bardziej standardowych barw (niebieskiego i czerwonego) pokazuje, że była to dość droga księga. Kusząco jest myśleć, że [...] mogła ona należeć do sir Edmunda Bedingfelda, twórcy Oxburgh Hall. Rodzinę Bedingfeldów uznawano niegdyś za wschodzące gwiazdy dworu Tudorów, ale w 1559 r. sir Henry Bedingfeld odmówił podpisania Aktu o ujednoliceniu (The Act of Uniformity). Mimo ostracyzmu, ród pozostał wierny katolickim tradycjom. W Oxburgh znajdowała się nawet priest hole, czyli kryjówka dla działającego w podziemiu księdza katolickiego. Pergaminowy manuskrypt i inne obiekty mogły być wykorzystywane w nielegalnych mszach (zostały więc celowo schowane przez Bedingfeldów). Zidentyfikowano również niewielkie fragmenty książek, w tym urywki z wydania z 1590 r. "The ancient, famous and honourable history of Amadis de Gaule", romansu rycerskiego z Półwyspu Iberyjskiego, napisanego ok. 1420 r. W północno-zachodnim narożniku domu odkryto 2 szczurze gniazda. Znajdowało się w nich ponad 200 fragmentów wysokiej jakości tkanin, w tym jedwabiu, atłasu czy aksamitu. Datują się one na okres od 2. połowy XVI do XVIII w. Gniazda gryzoni zawierały też skrawki ręcznego zapisu muzycznego z XVI w. Były one na tyle duże, że rozpoznano w nich księgę głosową (ang. partbook). Prace nad znalezionymi szczątkami mają być kontynuowane. Znaleziska spod podniesionych fragmentów podłogi usunięto sekcja po sekcji i zapakowano.   « powrót do artykułu
  3. Środowy wieczór zdecydowanie nie był dla mieszkańców Armentières standardowy. Ich oczom ukazał się bowiem czarny jaguar, który przez około godzinę spokojnie spacerował po dachu i gzymsach i od czasu do czasu wchodził do jednego z mieszkań przez otwarte okno. Szybko powiadomiono policję i straż. W razie gdyby jaguar zeskoczył, służby ustawiły kordon ochronny. Kiedy kot wszedł do mieszkania z otwartym oknem, został uśpiony za pomocą strzałki. Jak powiedział gazecie La Voix du Nord Kader Laghouati z Ligi Ochrony Zwierząt, zwierzę waży ok. 30 kg i ma ok. 5-6 miesięcy. Jest udomowione i zupełnie nieagresywne. Ma przycięte pazury. Kota umieszczono w klatce i przekazano agentowi z Biura ds. Polowań i Dzikiej Przyrody. Potem zajęła się nim Liga. Ostatecznie jaguar ma trafić do zoo. Z wywiadu przeprowadzonego przez dziennikarzy La Voix du Nord wśród mieszkańców wynika, że jaguar może należeć do kogoś, kto wyjechał na urlop.   « powrót do artykułu
  4. W Utrechcie, czwartym co do wielkości mieście Holandii, na 316 przystankach autobusowych dachy przekształcono w miniogródki dla pszczół i innych zapylaczy. Obsadzone sukulentami zielone dachy nie tylko wspierają bioróżnorodność, ale i magazynują deszczówkę czy przechwytują pyły. Miasto zadbało też o oświetlenie LED i bambusowe ławeczki. Większość roślin to rozchodniki (Sedum), które nie wymagają większych zabiegów ogrodniczych, a jednocześnie wabią kwiatami pszczoły czy trzmiele. Utrecht na wiele sposobów stara się walczyć ze zmianą klimatu. Do końca bieżącego roku miasto chce uzupełnić swoją flotę 55 elektrycznymi autobusami, a do 2028 r. tutejszy transport ma być całkowicie neutralny węglowo. Oprócz tego prowincja Utrecht sporo inwestuje w naprawę ścieżek rowerowych. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...