Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' biblioteka'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Manuskrypt Nostradamusa, który został skradziony w nieznanym czasie z Biblioteki Generalnej Centrum Badań Historycznych Barnabitów, powrócił do Rzymu. Napisany po łacinie „Profetie di Michele Nostradamo” zidentyfikowano w zeszłym roku po wystawieniu na sprzedaż w niemieckim domu aukcyjnym. Choć nie wiadomo, kiedy 500-letni manuskrypt został ukradziony z rzymskiego Centrum Badań Historycznych Barnabitów, wydaje się, że miało to miejsce ok. 2007 r. Pięciusetstronicowy manuskrypt przeszedł przez pchle targi w Paryżu i Karlsruhe. Po jakimś czasie wystawiono go na sprzedaż w domu aukcyjnym w Pforzheim w Badenii-Wirtembergii (cena wywoławcza wynosiła 12 tys. euro). Kiedy okazało się, że na jednej ze stron dzieła, opublikowanej na witrynie domu aukcyjnego, widnieje pieczęć Biblioteca SS. Blasi Cairoli del Urbe z 1991 r., interweniowali karabinierzy T.P.C. (od wł. Carabinieri Tutela Patrimonio Culturale). Biuro prokuratora z Rzymu zwróciło się do swojego odpowiednika w Pforzheim. Aukcja została zablokowana, a skonfiskowane dzieło trafiło do policji w Stuttgarcie. Niemieccy eksperci ustalili, że to oryginalne dzieło Nostradamusa. Dzięki międzynarodowej współpracy na początku maja manuskrypt wrócił do Włoch - przekazano go na ręce ojca Rodriga Alfonsa Nilo Palominosa. Nostradamus, właśc. Michel de Nostre-Dame, był przybocznym lekarzem Karola IX. Brał udział w zwalczaniu epidemii dżumy w Aix i Lyonie. Badacz wiedzy tajemnej, doradca królowej Katarzyny Medycejskiej zdobył dużą popularność wyd. od 1550 r. kalendarzami astrologicznymi oraz zbiorem przepowiedni „Centuries”. « powrót do artykułu
  2. Na podłodze biblioteki Uniwersytetu w Cambridge znaleziono różową torebkę prezentową wewnątrz której znajdowały się... dwa notatniki Karola Darwina oraz karteczka z wydrukowaną wiadomością: "Bibliotekarzu. Wesołych Świąt Wielkanocnych. X". Ostatni raz notatniki widziano w roku 2000. Dopiero przed dwoma laty pracownicy biblioteki uznali, że wyjątkowe zabytki – zawierające m.in. pierwszy rysunek Drzewa Życia – zostały ukradzione. Teraz, 15 miesięcy po wyemitowaniu przez BBC programu na ich temat, ktoś zwrócił notatniki. Notatniki były dobrze zabezpieczone, w oryginalnym pudełku, w którym przechowywała je biblioteka. Pozostawiono je przed gabinetem dyrektor biblioteki, Jessiki Gardner, w miejscu, w którym nie ma kamer. Doktor Gardner przyznaje, że po zajrzeniu do torebki cała się trzęsła, gdyż domyślała się, co za zawiniątko widzi wewnątrz. Minęło jednak długich pięć dni, zanim policja zgodziła się na rozpakowanie torebki, sprawdzenie jej zawartości i potwierdzenie, że zwrócono autentyczne notatniki Darwina. Dyrektor Gardner przyznaje, że odzyskanie notatników było dla niej olbrzymią niespodzianką. Nie była pewna, czy kiedykolwiek je zobaczy. Sądziłam, że ich odnalezienie potrwa wiele lat. Gdy dowiedziałam się, że je skradziono, pękło mi serce. Teraz moja radość nie zna granic. Notatniki zawierają wnioski, jakie młody Darwin wyciągnął z niedawno zakończonej podróży na Galapagos. W lipcu 1837 roku 28-letni wówczas mężczyzna napisał na górze strony jednego z notatników „sądzę” i narysował pierwsze Drzewo Zycia. Te notatniki to próba odpowiedzi na pytanie, skąd pochodzą gatunki, mówi emerytowany profesor historii i filozofii nauki Jim Secord. Ponad 20 lat później, w 1859 roku, w dziele „O pochodzeniu gatunków” ukazała się bardziej rozbudowana wersja Drzewa Życia. Notatniki widziano po raz ostatni w listopadzie 2000 roku, po tym, jak „złożono wewnętrzną prośbę”, by wynieść je z pilnie strzeżonego pomieszczenia i sfotografować. Co prawda już 2 miesiące później zauważono, że zabytków nie ma na swoim miejscu, ale pracownicy biblioteki doszli do wniosku, że zostały odłożone na niewłaściwe miejsce. Biblioteczne zbiory liczą ponad 10 milionów książek, map i manuskryptów. Mimo wielokrotnych poszukiwań, zapisków Darwina nie udało się odnaleźć. W końcu 2020 roku dyrektor Gardner uznała, że zostały ukradzione. Poinformowano wówczas policję i Interpol. Emerytowany profesor Jim Secord, jeden z ekspertów, którzy oceniali autentyczność zwróconych notatników, wyjaśnia, skąd wiadomo, że to oryginał, a nie podróbka. Darwin używał w swoich notatnikach różnych typów atramentu. Na przykład na stronie z drzewem życia wykorzystał zarówno atrament brązowy, jak i szary. Takie rzeczy trudno jest przekonująco podrobić.[...] W miejscach mocowania zapięć notatnika widać niewielkie fragmenty miedzi. Papier jest dokładni taki, jaki był używany przez Darwina.[...] Istnieje cały szereg wskazówek, na podstawie których zespół ekspertów jest w stanie stwierdzić, czy mamy do czynienia z oryginałem. Notatniki są w świetnym stanie. Nie wiemy, gdzie były przez te 22 lata, ale widać, że o nie dbano i przechowywano w odpowiednich warunkach. Obecnie nie wiemy, kto je zabrał, ani kto je zwrócił. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. « powrót do artykułu
  3. Na dachu Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ) powstanie pasieka złożona z 5 uli. Projekt Beeblioteka upamiętnia 75-lecie uczelni (ze względu na sytuację epidemiczną część obchodów musiała zaczekać na 2021 r.) i wpisuje się w katalog ekopraktyk. W pierwszej połowie lutego UŁ podpisał umowę ze Stowarzyszeniem Pszczelarzy Ziemi Łódzkiej. Planowany termin instalacji uli to początek kwietnia. Najpierw jednak konieczne są gruntowne porządki i specjalne przygotowania dachu. Ule mają być zasiedlone na przełomie kwietnia i maja (wtedy na dworze zrobi się odpowiednio ciepło). Od tamtego momentu będą [się one znajdować] pod ścisłą opieką profesjonalnych pszczelarzy. Latem, w jednym ulu, pszczela rodzina może rozrosnąć się nawet do 80 000 owadów! Hodowla pszczół na terenie miasta przynosi dużo korzyści. Owady te zapylają miejskie rośliny, dzięki czemu mogą one wydawać owoce i nasiona. Zielone okolice Biblioteki UniLodz to idealne miejsce dla uli – szczególnie istotne jest w tym przypadku sąsiedztwo Parku im. Jana Matejki oraz okolicznych skwerów kampusu uniwersyteckiego. Beeblioteka ma się przyczynić do popularyzowania wiedzy na temat pszczół i pszczelarstwa zarówno wśród społeczności akademickiej, jak i mieszkańców Łodzi. UŁ będzie otrzymywać część pożytku z miodobrania. Miejski miód, ze względu na bardzo różnorodne rośliny, ma wyjątkowy smak i kolor. Nie jest to jedyne miejsce na UŁ, gdzie pojawi się pasieka. Na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym stanie 5 uli i drewniany domek do apiterapii z "wbudowanym" dodatkowym ulem. Wchodząc do środka, będzie się można relaksować dźwiękami wydawanymi przez pszczoły i zapachem miodu. Ogrodzona wydziałowa pasieka będzie się znajdować nie na dachu, a na terenie zielonym. Pod opieką pszczelarza do pasieki będą mogli wchodzić studenci EkoMiasta (to kierunek prowadzony wspólnie przez Wydział Biologii i Ochrony Środowiska UŁ i Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ), by w praktyce zapoznawać się z zasadami miejskiego pszczelarstwa. Pasieka i domek staną – podobnie jak te na dachu Biblioteki – na wiosnę tego roku (przełom marca i kwietnia). Jak przekonują pszczelarze, pszczoły nie są agresywne. Aby chciały nas zaatakować, same muszą czuć się zagrożone, więc dopóki nie przeszkadzamy im w ich pracy, możemy czuć się spokojni – podkreśla Beata Gamrowska z Biblioteki UŁ. « powrót do artykułu
  4. W Łodzi powstała pierwsza w Polsce samoobsługowa biblioteka. Z Szuflandii, bo tak się nazywa, można korzystać przez całą dobę. Jedyne, czego potrzebujemy, to karta biblioteczna. Podobne biblioteki działają już od dłuższego czasu w USA czy w Azji. Szuflandia to efekt współpracy Biblioteki Miejskiej i firmy Arfido. Nasza wypożyczalnia to polski prototyp.  Zależało nam na dotarciu do jeszcze szerszej grupy odbiorców. Szuflandia jest dostępna 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu. Nie ogranicza nas czas, jak również ewentualne pojawiające się obostrzenia związane z pandemią, powiedział dyrektor Biblioteki Miejskiej w Łodzi, Paweł Braun. Z automatycznej biblioteki mogą korzystać posiadacze kart bibliotecznych Biblioteki Miejskiej. Jedyny warunek – nie wolno przetrzymywać książek i nie wolno mieć nieuregulowanej kary. Jeśli jesteśmy takim wzorowym czytelnikiem, wystarczy, że zeskanujemy swoją kartę biblioteczną w czytniku Szuflandii i wpiszemy numer skrytki, z której chcemy wypożyczyć książkę. Możemy też wybrać tytuł z listy. Skrzynka się otworzy i możemy wyjąć książkę. W ten sposób możemy wypożyczyć 2 książki. Do Szuflandii możemy również oddawać książki, jednak tylko te, które wcześniej z niej wypożyczyliśmy. Wystarczy zeskanować kartę i spisać numer pustej skrzynki. Wkładamy tam książkę i już. Możemy też w ten sposób zwrócić książki przetrzymane. Zwrot automatycznie przerywa naliczanie kary, ale przed ponownym skorzystaniem z Szuflandii musimy karę uregulować. W razie awarii Szuflandii książki można zwrócić w bibliotece. Szuflandia to na razie program pilotażowy. W automacie znajdzie się niemal 100 tytułów. Jeśli testy wypadną pomyślnie to w niedalekiej przyszłości na terenie miasta powinno pojawićsię więcej automatów z książkami. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...