Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Windows XP'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 53 results

  1. Microsoft oskarżył jednego z największych brytyjskich sprzedawców detalicznych o produkowanie pirackich kopii Windows. Zdaniem koncernu firma Comet Group PLC, która posiada drugą co do wielkości sieć sprzedaży elektroniki, w jednej ze swoich fabryk nielegalnie produkuje CD z Windows. Microsoft wystąpił do sądu przeciwko Comet Group. Jak napisaliśmy w złożonej dzisiaj skardze, Comet wyprodukował i sprzedał niczego niepodejrzewającym klientom w Wielkiej Brytanii tysiące podrobionych płyt. Działania Cometa były nieuczciwe wobec klientów. Oczekujemy innej postawy od sprzedawców produktów Microsoftu - i nasi klienci zasługują na lepsze traktowanie - powiedział David Finn, prawnik z Microsoftu. Koncern twierdzi, że w fabryce w Hampshire Comet wyprodukował dziesiątki tysięcy płyt z Windows XP i Windows Vista i rozprowadził je wśród klientów w Wielkiej Brytanii.
  2. Coraz więcej osób porzuca Windows XP. Leciwy system operacyjnych stracił w grudniu 2,4 punktu procentowego rynku i obecnie jest używany przez 46,52% komputerów. Strata jest niemal tak duża, jak w październiku, gdy udziały Windows XP spadły o 2,5 pp. Pomiędzy wrześniem a grudniem system stracił 11% użytkowników, a jego rynkowe udziały zmniejszyły się o 6 punktów procentowych. Tymczasem pomiędzy majem a sierpniem strata wyniosła 8,5% użytkowników czyli 3,4 punktu procentowego. Widoczne jest zatem wyraźne przyspieszenia odchodzenia od Windows XP. Większość użytkowników rezygnuje z tego systemu na rzecz Windows 7. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy udziały platformy Microsoftu nie zmieniły się i pozostają na poziomie 92,23%. W tym samym czasie o 0,1% spadły udziały Macintosha i o tyle samo wzrosła popularność Linuksa. W dłuższej perspektywie widać jednak niewielki, chociaż nie jest on stały, spadek rynkowych udziałów Windows oraz wzrost Macintosha i Linuksa. W lutym 2001 roku Windows mógł pochwalić się 93,61% udziału w rynku. Do Macintosha należało wówczas 5,42% (obecnie 6,36%), a do Linuksa 0,96% (obecnie 1,41%). Windows XP wciąż jest najpopularniejszym systemem operacyjnym. Należy do niego 46,52% rynku. Szybko dogania go jednak Windows 7 (36,99%).
  3. Analityk Rodrigo Branco z firmy Qualys uważa, że do głośnego ataku na RSA, podczas którego przestępcy ukradli z serwerów tokeny zabezpieczające, mogłoby nie dojść, gdyby nie... stare, niezałatane wersje Windows. Branco uważa, że obecna w Windows technologia DEP (Data Execution Protection) powstrzymałaby atakujących. DEP to technologia, która zapobiega wykonaniu przez aplikację kodu przechowywanego w pewnych obszarach pamięci, oznaczonych jako obszary, z których kodu nie można wykonywać - przypomina Branco. DEP została wprowadzona w Windows w... 2004 roku wraz z Service Packiem 2 dla Windows XP. Jest standardowo obecna w Viście i Windows 7. W czasie, gdy doszło do ataku, RSA używała w większości pecetów z Windows XP SP 1. EMC, właściciel RSA, przyznał, że włamanie spowodowało straty w wysokości 40 milionów funtów.
  4. Po raz pierwszy od czasu, gdy firma Net Applications prowadzi badania, rynkowe udziały Windows XP spadły poniżej 50%. Obecnie najpopularniejszy system operacyjny świata jest używany przez 49,69% osób. Szybko goni go Windows 7, który jeszcze we wrześniu 2010 roku był używany przez 17,10% internautów, a obecnie należy doń 27,92% rynku. Na trzecim miejscu jest Windows Vista, którego udziały regularnie spadają i wynoszą obecnie 9,27%. Dwoma kolejnymi produktami wśród najpopularniejszych OS-ów są systemy Apple'a - Mac OS X 10.6 (3,78%) oraz iOS (3,01%). Ogólnie do systemów Microsoftu należy 87,60% rynku, system Mac może poszczycić się udziałami rzędu 5,61%, kolejne 3,01% należy do iOS-a. Na czwartym miejscu znajdziemy Javę ME (1,11%), a na piątym Linuksa (0,91%). Kolejne miejsca zajmują Android (0,81%), Symbian (0,37%) i BlackBerry (0,19%).
  5. Producent oprogramowania antywirusowego Avast ostrzega, że komputery z systemem Windows XP stały się „rezerwatem" dla szkodliwego oprogramowania. Zdaniem czeskiej firmy liczba maszyn z Windows XP zainfekowanych rootkitami jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do udziału systemu w rynku. Avast Software przeanalizowała dane z 600 000 pecetów z systemem Windows. Obecnie do Windows XP należy około 58% rynku systemów firmy Microsoft. Jednocześnie maszyny z Windows XP stanowią aż 74% komputerów z Windows zainfekowanych rootkitami. Znacznie bezpieczniejszy pod tym względem jest system Windows 7. Jego udziały w rynku komputerów z systemem Microsoftu wynoszą 31%, ale udziały wśród komputerów zarażonych rootkitami to jedynie 12%. Rootkity stały się w przeciągu ostatnich lat codziennością w świecie IT. Stanowią one bardzo ważną część najbardziej zaawansowanych ataków. Szczególnie popularne są wśród twórców botnetów, gdyż pozwalają ukryć przed użytkownikiem fakt, że ich komputer został zarażony innym szkodliwym kodem. Zdaniem Avasta przyczynami tak dużej dysproporcji w infekcjach pomiędzy Windows XP a Windows 7 są z jednej strony olbrzymia liczba pirackich kopii tego pierwszego oraz lepsze mechanizmy zabezpieczające ten drugi system. Z danych Avast Software wynika, że około 33% użytkowników Windows XP korzysta z wersji z SP2 lub wcześniejszych. A to oznacza, że nie instalują oni łat udostępnianych przez Microsoft. Koncern z Redmond zakończył wsparcie dla Windows XP SP2. Obecnie łaty mogą pobierać użytkownicy Windows XP SP3. Jednak co trzeci posiadacz Widnows XP nie zainstalował SP3 gdyż posiada piracką kopię systemu i obawia się instalowania Service Packa 3. Specjaliści zalecają użytkownikom Windows XP zainstalowanie SP3 lub przejście na system Windows 7, najlepiej jego 64-bitową wersję.
  6. Microsoft przypomniał, że Windows XP będzie wspierany jeszcze przez mniej niż trzy lata. Wczoraj na oficjalnym blogu Windows ukazał się wpis: Od dzisiaj do wygaśnięcia wsparcia dla Windows XP pozostało 1000 dni. Windows XP służył nam dobrze, ale 10 lat po jego premierze świat się zmienił. Czas odesłać Windows XP na emeryturę i przesiąść się na Windows 7 by skorzystać z innowacji, które zaszły w ciągu ostatniej dekady w dziedzinie bezpieczeństwa, wydajności oraz użyć bardziej naturalnego, intuicyjnego interfejsu - napisał Erwin Visser, menedżer w zespole Windows Commercial Marketing. Dotychczas Microsoft sprzedał 400 milionów kopii Windows 7, co rzeczywiście pozwala firmie stwierdzić, że czas na zmiany. Jednocześnie liczba użytkowników Windows XP wciąż jest bardzo duża. Z danych Net Applications dowiadujemy się, że systemu tego używa 51% posiadaczy komputerów. To niemal dwukrotnie więcej niż jest użytkowników Windows 7. Być może jednak warto poczekać z decyzją o zmianie systemu. Niewykluczone, że na początku przyszłego roku Microsoft zaprezentuje wersję beta Windows 8, a jeśli tak się stanie, to pełna wersja systemu może trafić do sprzedaży pod koniec roku 2012, zatem będzie do kupienia wcześniej niż wygaśnie wsparcie dla Windows XP.
  7. Epoka Windows XP definitywnie zbliża się do końca. Jeden z największych producentów komputerów - Dell - oznajmił, że 23 października bieżącego roku zaprzestaje dostaw komputerów z zainstalowanym Windows XP. Ponadto jeszcze w bieżącym miesiącu z systemu zamówień, z którego korzystają klienci Della, zniknie opcja umożliwiająca wybór XP jako preinstalowanego systemu. Decyzja podjęta przez Della to efekt harmonogramu dla OEM, wydanego przez Microsoft. W kwietniu koncern z Redmond ogłosił, że producenci sprzętu komputerowego będą mogli rozprowadzać wraz z nim Windows XP Home tylko do 22 października bieżącego roku. Mimo, że Dell zaprzestanie rozpowszechniania XP, to będzie udostępniał sterowniki i poprawki aż do grudnia 2012 roku. Oznacza to, że klienci będą mogli zainstalować na sprzęcie Della własne kopie Windows XP i będą mieli gwarancję, że producent dostarczy im najnowszych sterowników oraz wsparcia technicznego. Microsoft wielokrotnie informował o dacie 22 października jako o ostatnim dniu, w którym OEM będą mogli sprzedawać preinstalowany system Windows XP. W międzyczasie okazało się, że Windows 7 cieszy się tak dużym powodzeniem (większym niż XP w analogicznym momencie swojej historii), iż decyzja taka nie jest ani zaskoczeniem, ani nie wywoła znanych z przeszłości protestów użytkowników.
  8. Microsoft zakończył wsparcie dla systemu Windows XP SP2, jednak dzięki małej manipulacji rejestrem możliwe jest dalsze pobieranie poprawek. Starą sztuczkę, używaną przez osoby, które chcą uruchomić Grand Theft Auto na starszych edycjach Windows, przypomnieli badacze z firmy F-Secure. Użytkownik Windowsa XP z Service Packiem 2, który spróbuje pobrać poprawki, otrzyma komunikat błędu. Jednak, jak się okazuje, możliwe jest takie zmodyfikowanie rejestru, by serwery aktualizacyjne Microsoftu traktowały system tak, jakby był na nim zainstalowany ciągle wspierany Service Pack 3. Wystarczy otworzyć edytor rejestru (Start -> Uruchom -> wpisujemy "regedit" - oczywiście bez cudzysłowiu), przejść do klucza HKEY_Local_MachineSystemCurrentControlSetControlWindows i wartość CSDVersion zmienić z 200 na 300. Później należy zamknąć rejestr i zrestartować komputer. Oczywiście najlepszym i pewnym rozwiązaniem jest zainstalowanie Service Packa 3. Nie ma bowiem gwarancji, że zmiana w rejestrze umożliwi pobranie i zastosowanie wszystkich przyszłych poprawek.
  9. Microsoft postanowił wszystkich zaskoczyć i przyznał swoim klientom dodatkowe, niespotykane wcześniej przywileje. Koncern oświadczył bowiem, że ci, którzy używają niektórych wersji Windows 7 będą mogli zastąpić nowy system systemem Windows XP przez... najbliższe 10 lat. Dotychczas prawo do powrotu do starszej wersji systemu wygasało w kilka miesięcy po premierze wersji nowszej. Oświadczenie Microsoftu jest tym bardziej niezwykłe, że rzadko zdarza się, by ktoś chciał zrezygnować z Windows 7 i powrócić do Windows XP. Bardzo często z taką sytuacją mieliśmy do czynienia po premierze Windows Visty. Microsoft już drugi raz przedłuża okres, w którym można powrócić z Windows 7 do Windows XP. Początkowo planowano, że prawo do zamiany systemów będzie obowiązywało przez 6 miesięcy po premierze Windows 7. Później przedłużono je do 18 miesięcy lub do wypuszczenia SP1 dla Windows 7. Tym razem Microsoft ogłosił, że użytkownicy Windows 7 Professional lub Ultimate będą mieli prawo do przejścia na Windows XP Professional przez cały cykl życia Windows 7. Jak wiadomo, wersja Ultimate będzie wspierana do stycznia 2015, a wersja Professional do stycznia 2020. Prawa do instalacji wcześniejszej wersji dotyczą tylko kopii OEM Windows 7. Nowe zasady licencjonowania to najprawdopodobniej ukłon w stronę biznesu i próba zachęcenia firm do wypróbowania Windows 7. Podczas ostatniej Worldwide Partner Conference Microsoft poinformował, że Windows XP pracuje na 74% komputerów w firmach. Oznacza to, że przedsiębiorstwa nie spieszą się ze zmianą systemu, więc koncern z Redmond postanowił je do tego zachęcić. Nowe zasady nie dotyczą firm i konsumentów, którzy nie korzystają z Software Assurance. Ci bowiem już mają prawo do zamiany Windows 7 na dowolną wcześniejszą edycję, włącznie z Windows 95. Opisane powyżej zmiany nie wpływają na inne zasady sprzedaży Windows. Producenci netbooków nie mogą zatem instalować Windows XP Home po 22 października bieżącego roku, a pecety z preinstalowaną Vistą mogą być sprzedawane tylko do 22 października 2011. Warto też przypomnieć, że wsparcie dla Windows XP zakończy się ostatecznie w kwietniu 2014 roku.
  10. Użytkownicy pecetów przesiadają się na 64 bity. Microsoft poinformował właśnie, że 46 procent korzystających z Windows 7 używa wersji 64-bitowej. W przypadku Visty tylko 11% użytkowników zdecydowało się na taką wersję systemu. Korzyści z zainstalowania 64-bitowej edycji nie są jednoznaczne. Dla jednych użytkowników nie istnieją, dla innych będą istotne. Najważniejszą różnicą jest fakt, że system 64-bitowy ma dostęp do większej ilości pamięci operacyjnej i łatwiej korzysta z zasobów systemowych. To jednak cechy przydatne przede wszystkim w zastosowaniach profesjonalnych, jak np. w bazach danych. Dla użytkownika domowego nie mają praktycznie znaczenia. System obsługujący 64-bity efektywniej natomiast korzysta z mechanizmu ASLR, a więc, dzięki temu że obsługuje więcej pamięci, jet bezpieczniejszy. Jeśli 64-bitowy Windows 7 zdobędzie wystarczająco dużą popularność można się spodziewać, że w przyszłości Microsoft zrezygnuje z przygotowywania 32-bitowej wersji OS-u. Nie oznacza to jednak, że z rynku znikną 32-bitowe programy. Wciąż stanowią one większość oprogramowania, a konwersja na 64-bitową wersję nie daje praktycznie żadnych korzyści. Wyjątkiem są tutaj przeglądarki internetowe. W ich przypadku bezpieczeństwo jest niezwykle ważne, a że edycje 64-bitowe są bezpieczniejsze, można się spodziewać, iż będą one zdobywały popularność. Pierwszą tego oznaką może być fakt, że Firefox 4 prawdopodobnie zostanie przygotowany również w wersji 64-bitowej. Migracja na 64 bity przebiega bardzo powoli, ale i tak jest szybsza, niż przejście z 16 na 32 bity. Pierwszy 32-bitowy procesor Intela ukazał się w 1985 roku. Dopiero 10 lat później pojawił się pierwszy OS dający możliwość korzystania z 32-bitowego kodu. Mowa oczywiście o Windows 95, który był hybrydą łączącą 16- i 32-bitowe oprogramowanie. Od tamtej pory programy 32-bitowe powoli zdobywały świat, aż po kilku latach użytkownicy masowo przesiedli się na 32-bitowy Windows XP.
  11. Microsoft przypomina, że 22 października kończy dostawy systemu Windows XP dla producentów netbooków. Oznacza to powolny koniec możliwości zakupu netbooka z preinstalowanym najpopularniejszym obecnie systemem operacyjnym. Po tym dniu do sprzedaży będą trafiały tylko komputery znajdujące się wówczas w magazynach sprzedawców i dystrybutorów. Windows XP liczy sobie już dziewięć lat. System cieszy się olbrzymią popularnością. Na tyle dużą, że pozwolił Microsoftowi wyjść obronną ręką po debiucie niepopularnej Visty i jest najpoważniejszym konkurentem Windows 7 - najlepiej sprzedającego się systemu w historii Microsoftu. "Większość naszych klientów nie zauważyła zmiany, ale producenci komputerów już od premiery Windows 7 w październiku 2009 produkuje dużą liczbę modeli netbooków z Windows 7. Z danych NPD Retail Tracking Service, z kwietnia 2010 wynika, że 81% netbooków trafiających na rynek USA jest sprzedawana z preinstalowanym Windows 7" - czytamy w oświadczeniu Microsoftu. Na dużą popularność Windows XP wpływ może mieć też cena systemu. Producenci sprzętu komputerowego płacą Microsoftowi po 15 dolarów za każdą kopię XP. Kopia Windows 7 kosztuje ich 50 dolarów.
  12. W lutym część użytkowników systemu Windows XP zobaczyła tzw. niebieski ekran śmierci (BSOD) po zainstalowaniu najnowszych poprawek. Spowodowany on był, jak się okazało, wcześniejszym zainfekowaniem komputera przez rootkit. Dlatego też Microsoft podjął obecnie kontrowersyjną decyzję dotyczącą sposobu instalowania poprawek. Koncern uznał, że posiadacze Windows XP, których komputer został zainfekowany rootkitem nie będą mogli zainstalować poprawek. Firma informuje, że mechanizm poprawek zawiera pewne funkcje, które uniemożliwiają instalację jeśli w 32-bitowej wersji systemu zostaną wykryte nieprawidłowości. Teraz użytkownik Windows XP będzie wiedział, że jeśli poprawki nie zostały zainstalowane to z jego komputerem dzieje się coś niepokojącego.
  13. W najbliższym czasie będziemy świadkami największej od 30 lat zmiany w metodach formatowania dysków twardych. Pozwoli to na udoskonalenie technologii, jednak użytkownicy starszych systemów operacyjnych mogą mieć w związku z tym kłopoty. Dyski twarde są obecnie formatowane w bloki o wielkości 512 bajtów. Taki format został przejęty z dyskietek i spopularyzowany przez IBM-a. Sprawdzał się on dobrze do czasu, gdy HDD miały stosunkowo niewielkie pojemności. Jednak dzielenie przestrzeni dyskowej na tak małe bloki oznacza spore straty w pojemności urządzenia. Każdy taki bloczek zawiera znacznik informujący o jego początku oraz przestrzeń zarezerwowaną na korekcję błędów. Ponadto pomiędzy poszczególnymi bloczkami należy zostawić nieco przestrzeni. W dużych dyskach twardych przy takim formatowaniu sporo miejsca jest przeznaczanych na potrzeby samego HDD lub w ogóle marnowane. Dlatego też postanowiono, że od początku 2011 roku dyski będą formatowane w 4-kilobajtowe sektory. Pozwoli to kilkukrotnie zmniejszyć ilość marnowanego miejsca, a jednocześnie zapisać w sektorze dwa razy więcej informacji potrzebnych do korekcji błędów. Dzięki takim zabiegom na dysku z 4-kilobajtowymi sektorami użytkownik będzie mógł zapisać od 7 do 11 procent więcej danych. Tutaj pojawia się problem dla posiadaczy starszych wersji systemów operacyjnych, takich jak np. Windows XP. Pojawiły się one bowiem jeszcze zanim zdecydowano o nowym sposobie formatowania. Dlatego też nowe dyski, z 4-kilobajtowymi sektorami, gdy będą używane ze starszymi OS-ami, wykorzystają wbudowane mechanizmy, emulujące działanie dysku z 512-bajtowymi sektorami. Na codzień emulacja ta powinna przebiegać niezauważenie, jednak w pewnych okolicznościach niekorzystnie odbije się to na wydajności HDD, który może pracować nawet o 10% wolniej. Problem z nowymi dyskami nie będzie dotyczył użytkowników Windows 7, Windows Vista, OSX Tiger, Leopard i Snow Leopard oraz Linuksa z jądrem opublikowanym po wrześniu 2009 roku.
  14. Eksperci potwierdzili, że twórcy rootkita, który powodował awarie Windows XP poprawili swój szkodliwy program tak, że system operacyjny pracuje już bez problemów. Sprawa wyszła na jaw przy okazji ostatniego zestawu łatek Microsoftu. Okazało się, że po zainstalowaniu biuletynu MS10-015 na komputerach niektórych użytkowników Windows XP pojawia się tzw. niebieski ekran śmierci (BSOD). Z kolei inne maszyny bez końca się restartowały. Microsoft szybko wycofał biuletyn i rozpoczął śledztwo. Po niedługim czasie w Sieci pojawiła się informacja, że awariom nie jest winna żadna wada w biuletynie, ale rootkit Tidserv (znany też jako TDSS i TDL3), który wcześniej zainfekował niektóre komputery. Specjaliści z Microsoftu stwierdzili, że szkodliwy kod może być przyczyną awarii, ale nie wykluczyli też innych możliwości. Wkrótce jednak niezależni eksperci uznali, że najbardziej prawdopodobnym winnym jest właśnie Tidserv, który źle współpracuje z najnowszymi poprawkami. Teraz specjaliści informują, że zauważyli pewne działania, które wskazują na to, iż cyberprzestępcy aktualizują rootkita tak, by nie wywoływał konfliktu z MS10-015. Leży to w interesie samych przestępców, gdyż komputer, na którym wystąpił BSOD jest dla nich bezużyteczny. Ponadto samo wystąpienie awarii pokazało wielu osobom, że ich komputery zostały zainfekowane, a przecież idea tworzenia rootkitów polega na tym, że pozostają one całkowicie niezauważalne. Pomimo opinii większości niezależnych ekspertów Microsoft nie kończy śledztwa w sprawie awarii i nie uznaje jej przyczyn za wyjaśnione. Koncern sprawdza, czy pojawienie się BSOD-ów nie ma też innych przyczyn. Roel Schouwenberg z firmy Kaspersky i Marc Fossi z Symanteka zdecydowanie jednak wskazują na rootkit i mówią, że gdyby znalazł się on w Windows Viście czy Windows 7 również wywołałby awarię. Przyczyną, dla której błąd występuje tylko w XP jest fakt, że zdecydowana większość komputerów korzysta właśnie z tego systemu - mówi Schouwenberg. Microsoft ponownie udostępni MS10-015 dopiero po zakończeniu własnego śledztwa.
  15. Chińscy piraci z grupy Ylmf przerobili interfejs użytkownika Ubuntu na Windows XP. Grupa, która wcześniej przełamała zabezpieczenia XP i wypuściła pirackie kopie, najwyraźniej jest niezadowolona z faktu, że Microsoft poradził sobie z nimi. Chińczycy przerobili zatem system Ubuntu tak, że wygląda identycznie jak produkt Microsoftu. Prawdopodobnie na razie dostępna jest tylko chińskojęzyczna wersja systemu. Jeśli jednak pojawi się anglojęzyczna, na torrenty mogą trafić rzekome kopie XP, których na pierwszy rzut oka nie będziemy w stanie odróżnić od systemu z Redmond. Ani Microsoft, ani Canonical nie zareagowały oficjalnie na pojawienie się nowego "dzieła" grupy Ylmf.
  16. Dane firmy Net Applications pokazują spory spadek rynkowych udziałów Windows XP, niewielki spadek Visty i znaczny wzrost Windows 7. Na rynku przeglądarek traci Internet Explorer, a zyskują przede wszystkim Firefox i Chrome. Rynkowe udziały Windows pozostały niezmienione i wynoszą 92,52%. Jednak w porównaniu z początkiem bieżącego roku system operacyjny Microsoftu stracił 1,14 punktu procentowego. Zyskał za to Mac OS X (z 4,71% do 5,12%). Swoją pozycję nieznacznie poprawił też Linux (z 0,90% do 1,00%). Kolejne miesiące powinny pokazać, czy premiera Windows 7 wpłynie na zahamownie niekorzystnego dla Microsoftu trendu. Można bowiem zauważyć, że w bieżącym miesiącu Windows nie tracił rynku, natomiast zmniejszyły się, z 5,27% do 5,12% udziały Mac OS X. Trudno jednak na tej podstawie wyrokować o wpływie premiery Windows 7 na obraz rynku. Już teraz można jednak stwierdzić, że najnowszy OS Microsoftu zaczyna odbierać rynek swojemu największemu konkurentowi, Windows XP. Jeszcze w październiku do XP należało 70,48% rynku, natomiast w listopadzie było to 69,05%. W tym samym czasie udziały Visty spadły z 18,83% do 18,55%. Z kolei udziały Windows 7 wzrosły z 2,15% do 4,00%. Zmiany zachodzą też na rynku przeglądarek. W ciągu miesiąca udziały IE zmniejszyły się z 64,64 do 63,62 procenta. Firefox zwiększył stan swojego posiadania z 24,07 do 24,72%, a Chrome z 3,58 do 3,93. Zyskała też Opera, do której należy obecnie 2,31% rynku.
  17. W ostatni piątek na jednym z forów internetowych pojawił się post zatytułowany "IE7", który zawierał kilka linijek kodu HTML. Autor zamieścił go bez komentarza, jednak wygląda na to, że mamy do czynienia z nieznanym dotychczas poważnym błędem w Internet Explorerze. Kilka firm zajmujących się bezpieczeństwem przetestowało kod i odkryło, że może on prowadzić do awarii przeglądarki Microsoftu. Z testów jednej z firm wynika, że IE6 oraz IE7 pracujące pod kontrolą Windows XP SP3 są podatne na atak, który pozwala przestępcy na uruchomienie dowolnego kodu w systemie. Na razie kod nie stanowi prawdziwego zagrożenia, jednak bardzo szybko na jego podstawie może powstać złośliwy program, który będzie stanowił bardzo poważne zagrożenie. Dotychczasowe badania wykazały, że prawdopodobnie kod wykorzystuje błąd w metodzie JavaScript getElementsByTagName. Jeśli tak jest naprawdę, to użytkownicy mogą chronić się przed atakiem wyłączając Active Scripting. Dziura najprawdopodobniej dotyczy microsoftowej biblioteki mshtml.dll, co oznacza, że nie powinna pojawić się w innych przeglądarkach. Microsoft na razie nie odniósł się do informacji o błędzie.
  18. Opublikowany przez Microsoft raport wskazuje, że Windows Vista jest znacznie bardziej bezpieczna niż Windows XP. Z zebranych przez koncern statystyk wynika, że odsetek infekcji Visty z SP1 był aż o 61,9% niższy niż XP z SP3. Najpoważniejsze problemy z bezpieczeństwem wynikają z błędów w przeglądarkach. W przypadku Windows XP aż 90% dziur w przeglądarkach występowało w produktach Microsoftu. Znacznie lepiej sytuacja wygląda w przypadku Visty, gdzie błędy w Explorerze stanowią tylko 10% wszystkich dziur z przeglądarek. Przestępcy chętnie z tych luk korzystają. Z podanych informacji wynika, że za 56,4% skutecznych ataków na XP, podczas których wykorzystano błędy w browserach, odpowiadały luki w IE. W przypadku Visty odsetek tan stanowi już 15,5%. Przeglądarki internetowe pozostaną ulubionym celem ataku cyberprzestępców. Pocieszający jest fakt, że bezpieczeństwo systemu operacyjnego można od ręki zwiększyć, rezygnując z używania Internet Explorera 6. Nieważne, czy korzystasz z IE7, IE8, Firefoksa, Chrome'a czy Opery. Wszystko jest lepsze niż IE6 i nie wymaga to przechodzenia na Windows 7 - stwierdził Neil MacDonald, wiceprezes firmy Gartner.
  19. Statystyki prowadzone przez firmę Net Applications pokazują duże zainteresowanie systemem Windows 7. Najnowszy OS Microsoftu jeszcze przed oficjalną premierą zdobył ponad 2% udziałów w rynku. Po raz pierwszy granicę tę przekroczył już 12 października. Później jego udziały spadły, by znowu wzrosnąć. Kilka dni temu, 18 października, systemu używało 2,17% internautów. W dniu premiery, 22 października, odsetek ten spadł do 1,99%. Windows 7 bije rekordy popularności w Europie Wschodniej. Z najnowszych danych Net Applications wynika, że na Słowenii używa go aż 6,97% osób. Drugie są Malediwy, gdzie zdobył on 6,92% rynku. Kolejne kraje na liście to Litwa (6,29%), Białoruś (5,77%), Łotwa (5,68%), Estonia (5,64%), Rumunia (5,63%). W Polsce do systemu z Redmond należy już 3,28% rynku. Net Applications udostępniła aktualizowane co godzinę dane nt. wykorzystania Windows 7. Zastrzega przy tym, że nie można ich traktować jako ścisłych informacji, a raczej jako zobrazowanie pewnego trendu. Możemy jednak uznać, że do Windows 7 należy już około 2% światowego rynku systemów operacyjnych. Oznacza to, że jest to czwarty co do popularności OS na świecie. Wyprzedzają go Windows XP (ok. 71,5% rynku), Vista (ok. 18,6%) oraz Mac OS X 10.5 (ok. 3%).
  20. Dzisiaj, 22 października, będzie miała miejsce oficjalna premiera systemu Windows 7. Na rynek trafi OS, który ma szansę zastąpić leciwego Windows XP i poprawić wizerunek Microsoftu, który mocno ucierpiał po debiucie Windows Visty. Historia Windows - od Windows 1.0 do Windows 7 Wśród użytkowników przedpremierowych wersji Windows 7 krąży opinia, że system ten to "Vista jakiej oczekiwano". By przekonać do siebie użytkowników popularnego i dopracowywanego latami Windows XP jego następca musiałby być bardziej wydajny, stabilny, bezpieczny, oferować więcej funkcji, a jednocześnie nie wymagać zakupu drogiego sprzętu. Vista taka nie była, jednak taki właśnie jest Windows 7. Przeprowadzone przez serwis ZDNet testy wydajności pokazują, że Windows 7 szybciej się uruchamia i kończy pracę niż Vista i XP. Tylko podczas jednej z prób, przeprowadzonych na tanim, mało wydajnym zestawie, Windows XP pokonał Windows 7. Czas zamknięcia starszego systemu był o sekundę krótszy. Siódemka zużywa też podczas pracy aż dwukrotnie mniej pamięci cache niż XP. Ten z kolei zużywa jej kilkukrotnie mniej niż Vista. Redaktorzy ZDNetu użyli również narzędzia PCMark Vantage, do przetestowania wydajności aplikacji wbudowanych w Vistę i 7. W każdej z licznych prób najnowszy system zdecydowanie udowodnił swoją przewagę. Testy ZDNetu to jedne z wielu, które wykazały, że Windows 7 ma znaczącą przewagę na Vistą i sprawuje się lepiej niż Windows XP. Ten ostatni góruje tylko tam, gdzie mamy do czynienia z sprzętem o małej ilości pamięci i uruchamiany na nim aplikacje ze starymi sterownikami. Bardzo mocną stroną Windows 7 jest mechanizm XP Mode. To narzędzie, które ma zapewnić bezproblemową pracę z aplikacjami napisanymi specjalnie dla Windows XP i dzięki temu zachęcić użytkowników, przede wszystkim biznesowych, do migracji na najnowszy system Microsoftu. XP Mode będzie dostępny w edycjach Professional, Ultimate i Enterprise. Składa się ono z dwóch części. Pierwsza to środowisko wirtualizacyjne Windows Virtual PC, a druga to zintegrowany Windows XP SP3. Całość pracuje bardzo wydajnie i pozwala np. na bezproblemowe uruchomienie pod kontrolą Windows 7 starego sprzętu, dla którego od kilku lat nie napisano nowych sterowników. Podstawowe wymagania sprzętowe Windows 7 nie są wygórowane. Użytkownik potrzebuje komputera z 1-gigahercowym procesorem, 1 gigabajtem pamięci RAM (dla wersji 32-bitowej) i 2 gigabajtami RAM dla 64-bitowego systemu, 16 (wersja 32-bitowa) lub 20 (wersja 64-bitowa) gigabajtów wolnej przestrzeni na dysku twardym oraz kartę grafiki obsługującą DirectX 9 ze sterownikami WDDM 1.0. Warto tutaj zauważyć, że podobne wymagania miała Vista, jednak było to trzy lata temu, gdy tego typu sprzęt był znacznie droższy i rzadziej spotykany niż obecnie. Aktualizacja z Windows Visty do Windows 7 powinna odbyć się bezproblemowo. Microsoft zaleca jednak by tam, gdzie jest to możliwe, usunąć z komputera Vistę i zainstalować 7 na czystym dysku twardym. Wyboru jednak nie będą mieli użytkownicy XP. Oni muszą zainstalować Windows 7 na czystym dysku. Zanim jednak zdecydujemy się na zainstalowanie Windows 7 na starszym komputerze, warto odwiedzić witrynę Microsoftu i skorzystać z darmowego Windows Upgrade Advisora, który sprawdzi, czy nasz sprzęt nadaje się do pracy w najnowszym systemem. Pamiętajmy przy tym, by przed uruchomieniem programu podłączyć do komputera wszystkie urządzenia, których regularnie używamy. One również zostaną sprawdzone pod kątem Windows 7. Wybierając odpowiednią dla siebie edycję Windows 7 powinniśmy zastanowić się nad naszymi potrzebami. Większości użytkowników domowych wystarczy wersja Home Premium. Ci, którzy będą korzystali z XP Mode, chcą tworzyć rozbudowane sieci wewnętrzne i używać kopii zapasowych ustawień sieciowych, dzięki czemu przenośny komputer automatycznie rozpozna, do której z wielu używanych sieci został aktualnie podłączony, powinni kupić Windows 7 Professional. Ta wersja jest wystarczająca dla zaawansowanych użytkowników i większości przedsiębiorstw. Z kolei edycja Ultimate jest odpowiednia dla osób i firm potrzebujących pełnego szyfrowania dysku twardego i pamięci przenośnych oraz chcących skorzystać z możliwości przełączania się pomiędzy 35 wersjami językowymi. W Windows 7 wprowadzono też zmiany, które powinny znacząco wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa. Przede wszystkim zmodyfikowano sposób działania mechanizmu UAC (User Account Control), który po raz pierwszy pojawił się w Viście. We wcześniejszych edycjach użytkownik domyślnie pracował na prawach administratora, a więc miał pełny dostęp do wszystkich funkcji systemu. Tymczasem, jak oceniają specjaliści, aż 93% skrajnie krytycznych zagrożeń i 69% wszystkich zagrożeń można uniknąć, pracując z uprawnieniami użytkownika. UAC ma zapewnić, że będziemy korzystali z uprawnień administratora tylko wówczas, gdy naprawdę będzie to konieczne. Jednak w Viście mechanizm był tak uciążliwy, że wielu użytkowników w ogóle go wyłączało. W siódemce został on więc poprawiony i działa zdecydowania lepiej. Operator komputera nie jest już zasypywany wielokrotnymi prośbami o potwierdzenie wykonywanych czynności. Jest więc spora szansa na to, że tym razem użytkownicy nie będą wyłączali UAC. Eksperci radzą, by osoby decydujące się na Windows 7 zwiększyły domyślny poziom ochrony oferowany przez UAC. Standardowo jest on bowiem ustawiony na "informuj mnie tylko wtedy, gdy programy chcą wprowadzać zmiany w komputerze". Zdaniem specjalistów użytkownicy powinni przestawić poziom zabezpieczeń na "zawsze mnie informuj". Ważnym mechanizmem zabezpieczającym jest też narzędzie weryfikujące połączenie z serwerami DNS, które powinno ograniczyć liczbę ataków polegających na podsunięciu komputerowi fałszywego serwera. Warto też korzystać z aplikacji AppLocker, szczególnie wtedy, gdy komputer jest używany przez wiele osób. Pozwala ona administratorowi na stworzenie listy programów, które mogą być uruchamiane na danym sprzęcie. Oficjalna polska premiera odbędzie się za około 2 tygodnie. Windows 7 jest już jednak dostępny w sklepach. Za OEM-ową wersję Home Premim PL zapłacimy, w zależności od sklepu, 350-380 złotych, a edycję BOX wyceniono na około 750 złotych. Wersja Professional oznacza wydatek rzędu 490 (OEM) lub 1150 (BOX) złotych.
  21. Już ponad 20 000 użytkowników dołączyło do exo.repository, publicznie dostępnej bazy danych, która na bieżąco anonimowo śledzi konfigurację i wydajność podłączonych do niej komputerów i serwerów z systemami Windows. To część projektu Windows Pulse, który dzięki zestawowi specjalistycznych narzędzi daje w czasie rzeczywistym wgląd w statystyki dotyczące sposobu wykorzystywania komputerów. Windows Pulse i exo.repository są dziełem firmy Devil Mountain Software. Exo.repository to najbardziej wszechstronna na świecie baza danych, która w czasie rzeczywistym przekazuje informacje na temat systemu i aplikacji - twierdzi Randall Kennedy, szef Devil Mountain Software. Z badania ponad 20 000 dołączonych maszyn możemy dowiedzieć się na przykład, że systemy korzystające z kilku rdzeni obliczeniowych są bardziej popularne (mają ok. 50% rynku) od jednordzeniowych (ok. 40%). Pozostałe 10% rynku należy do systemów czterordzeniowych. Wśród procesorów zdecydowanie dominują produkty Intela (ok. 75%), podobnie zresztą jak na rynku kart graficznych (ok. 50%). Reszta GPU należy do ATI (ok. 28%) i Nvidii (ok. 22%). Na ponad 30% komputerów zainstalowano od 2 do 3 gigabajtów RAM. Powyżej 20% korzysta z 1-2 GB, a mniej niż 10% z ponad 4 GB. Najwięcej pamięci RAM jest zainstalowanych w komputerach z systemem Windows 7. Następna w kolejności jest Vista, a po niej Windows XP. Nie powinno to dziwić, gdyż przeważnie nowsze wersje OS-u instalowane są na nowszym, a więc lepiej wyposażonym, sprzęcie. Ciekawych informacji dostarcza badanie uruchamianego oprogramowanie. W pakiecie MS Office najczęściej używanym programem jest Word, następnie Excel i Outlook. Z kolei najpopularniejszym odtwarzaczem multimediów jest Windows Media Player. Za nim uplasowały się iTunes, VLC i Winamp. Wśród przeglądarek najpopularniejszy jest oczywiście Internet Explorer, który używany przez 80% użytkowników. Za nim, z niemal 50-procentowym udziałem uplasował się Firefox, a następnie Chrome (ok. 20%). Microsoft ma za to poważnego konkurenta na rynku komunikatorów. Na 15% systemów zainstalowano Skype'a, który lekko wyprzedził microsoftowego Messengera. Warto też rzucić okiem na rozkład popularności pakietów biurowych. Ponad 30% osób używa MS Office 2007, nieco ponad 20% korzysta z wersji MS Office 2003, a kilkanaście procent pracuje na Open Office. Wśród systemów operacyjnych najpopularniejszy jest XP (nieco ponad 60%), później Vista (ok. 30%), a na końcu, z kilkuprocentowym udziałem - Windows 7. Statystyki można śledzić na witrynie xpnet.com.
  22. Niezależna renomowana organizacja AV-Test.org przeprowadziła badania Security Essentials, bezpłatnego oprogramowania Microsoftu, które ma zastąpić dotychczasowy OneCare. Program został przetestowany na komputerach z systemami Windows XP SP3, Vista SP2 oraz Windows 7. Podczas pierwszego testu wykorzystano ponad 3700 wirusów, robaków i koni trojańskich, znajdujących się na najnowszej WildList, czyli spisie aktywnego szkodliwego kodu obecnego w Sieci. Security Essentials wykrył i zablokował cały szkodliwy kod. W czasie drugiego z testów sprawdzano, jak oprogramowanie Microsoftu poradzi sobie z 545 344 różnymi fragmentami szkodliwego kodu. Program wykrył 536 535 fragmentów, czyli 98,4%. Przedstawiciele AV-Test stwierdzili, że jest to bardzo dobry wynik. Eksperci zbadali też działania skanera anty-spyware'owego obecnego w Security Essentials. Z 14 222 próbek spyware'u program wykrył 12 935, czyli 90,9%, co również jest dobrym wynikiem. Nowy software z Redmond był też w stanie wykryć i usunąć wszystkie 25 testowanych rootkitów. AV-Test zwraca uwagę na słabości oprogramowania. Najpoważniejszą z nich jest brak skanera heurystycznego, który wykrywałby szkodliwy kod na podstawie jego zachowania, a nie wpisów w bazie danych. Ponadto Security Essentials nie zawsze potrafi całkowicie wyczyścić komputer. Co prawda usuwał szkodliwy kod, ale w wielu przypadkach nie do końca czyścił wpisy w Rejestrze czy plikach hosts. Nie potrafił też ponownie włączyć windowsowego firewalla po celowym wyłączeniu go przez szkodliwe oprogramowanie. Wyniki uzyskane przez AV-Test nie spodobały się przedstawicielom Symanteka, największego producenta oprogramowania antywirusowego na świecie. Już wcześniej Symantec krytykował Security Essentials twierdząc, że program słabo sobie radzi z wykrywaniem zagrożeń. Do takich wniosków firma doszła po zleceniu jednemu z brytyjskich laboratoriów testów, podczas których Security Essentials stanął w szranki z Norton AntiVirus 2009. Oba programy miały zmierzyć się z 50 fragmentami szkodliwego kodu. Security Essentials poradził sobie z 37 z nich, a Norton z 45. Prowadzący test przyznali programowi Microsoftu 44 punkty, a Symanteka - 80 punktów. Teraz, po zapoznaniu się z testami AV-Test przedstawiciele firmy antywirusowej stwierdzili, że kod z WildList nie jest najlepszym punktem wyjścia do testów, gdyż na WildList nie znajdziemy zagrożeń, które dopiero pojawiły się w Sieci.
  23. Niewykluczone, że użytkownicy zaczynają porzucać Windows XP na rzecz Windows Visty i Windows 7. Z danych firmy Net Applications wynika bowiem, że w sierpniu doszło do rekordowo dużego spadku liczby użytkowników XP. W sierpniu najpopularniejszy z Windows stracił aż 1,1 punkta procentowego. Wciąż jednak należy do niego 71,8% rynku. W tym samym czasie udziały Visty wzrosły o 0,8 pp, zdobywając 18,8% rynku. Najnowsze dziecko Microsoftu, Windows 7, przekroczyło granicę 1%. System, którego premiera jeszcze nie nastąpiła, zyskał 0,3 pp i obecnie należy doń 1,2 procent rynku. Ogólnie w sierpniu systemy Microsoftu zwiększyły swój udział o nieistotną statystycznie wielkość 0,02%. W tym samym czasie Mac OS X zyskał 0,01% i obecnie do systemu Apple'a należy 4,9% rynku. Udział Linuksa jest mniejszy niż 1%. Dane o spadku udziałów Windows XP znalazły odzwierciedlenie w mniejszych o 2,4 punkta procentowego udziałach IE6. Net Applications przygotowała swoje statystyki na podstawie badań około 160 milionów internautów, którzy odwiedzili około 40 000 witryn. Wśród użytkowników KopalniWiedzy udziały poszczególnych systemów operacyjnych rozkładają się inaczej, niż wśród ogółu internautów. Również i u nas prym wiedzie Windows XP (72,62%), za nim uplasowała się Vista (19,02%), a następny jest Linux (2,99%). Na kolejnych pozycjach znajdziemy Windows 7 (2,84%) i Mac OS X (0,89%). Największy przyrost w porównaniu z lipcem notuje Windows 7, który w lipcu był używany przez 2,01% naszych użytkowników. Wzrosły też udziały Linuksa (2,65% w lipcu), Visty (18,53%) i Mac OS X (0,84%). Mocno spadły natomiast udziały Windows XP (74,35%).
  24. Z udostępnionej w Sieci tabeli dotyczącej możliwości aktualizacji systemów operacyjnych Microsoftu do wersji Windows 7 wynika, że wiele osób i firm będzie musiało dokonać czystej instalacji. Aktualizacja już zainstalowanego systemu nie będzie możliwa w przypadku komputerów z Windows XP i Windows Vista Starter. Ich posiadaczy czeka archiwizowanie danych, czyszczenie dysku i instalacja systemu oraz odtwarzanie środowiska pracy. W lepszej sytuacji są posiadacze innych wersji Visty. Jednak i oni powinni pamiętać, że możliwa jest tylko i wyłącznie aktualizacja wersji 32-bitowych do 32-bitowych, a 64-bitowych do 64-bitowych. Ponadto nie każdą edycję będziemy mogli zaktualizować do takiej, jak byśmy chcieli. Posiadacze Vista Home Basic będą mogli przeprowadzić aktualizację do Windows 7 Home Premium lub Ultimate, ale nie do Windows 7 Professional. W identycznej sytuacji są użytkownicy Windows Vista Home Premium. Z kolei osoby i firmy używające Visty Business mogą ją zaktualizować do Windows 7 Professional lub Windows 7 Ultimate. Ci, którzy używają Windows Vista Ultimate mogą przeprowadzić aktualizację tylko do Windows 7 Ultimate. We wszystkich innych przypadkach konieczne będzie wykonanie instalacji na czystym dysku twardym.
  25. Microsoft poinformował, że ekran wyboru przeglądarki zagości też w systemach Windows XP i Windows Vista. Zostanie on dostarczony do systemu poprzez mechanizm Windows Update. Poprawka zostanie oznaczona jako "ważna", a osobom, którą ją zainstalują, pokaże się ekran z możliwością wyboru do 10 przeglądarek. Ekran trafi do systemów 7, Vista i XP w ciągu trzech do sześciu miesięcy od momentu, w którym Microsoft poinformował o zgodzie na prezentacje obcych przeglądarek we własnym systemie. Koncern musi bowiem poczekać, by Komisja Europejska wyraziła zgodę na jego propozycję. Co ciekawe, ekran wyboru będzie prezentowany przez 5 lat, a to oznacza, iż trafi on też do następcy Windows 7.
×
×
  • Create New...