Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' lód'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Tytan, największy księżyc Saturna, ma w pobliżu równika olbrzymi pas lodu. Większość powierzchni Tytana jest pokryta materiałem organicznym, który bez przerwy nań opada. Jednak teraz naukowcy stwierdzili, że w pobliżu równika istnieje tam długi na 6300 kilometrów pas lodu. Nie koreluje on ani z topografią ani budową pod powierzchnią. W innych regionach Tytana bogate w lód obszary występują tylko w kraterach, albo zostają odkryte wskutek erozji, co wskazuje na kriowulkanizm, piszą autorzy badań w Nature Astronomy. Na Tytanie znajdują się też oceany metanu oraz gruba atmosfera pełna organicznych molekuł. To właśnie przez nią trudno jest oglądać powierzchnię księżyca. Tylko kilka długości fali przenika przez atmosferę. Caitlin Griffith i jej koledzy z University of Arizona wykorzystali dane zebrane przez sondę Cassini do poszukiwania lodu. O ile już wcześniej było wiadomo, że regionalnie lód na Tytanie występuje, to istnienia długiego na tysiące kilometrów pasa lodu naukowcy nie potrafią wyjaśnić. Taka struktura powinna być ukryta pod setkami metrów osadów. Możliwe, że widzimy coś, z czasów, gdy Tytan był zupełnie inny. Obecnie nie potrafimy tego wyjaśnić, przyznaje Griffith. Obecnie Tytan jest nieaktywny pod względem geologicznym, ale odkryty właśnie pas lodu może wskazywać, że w przeszłości jego powierzchnia się przemieszczała. Zdaniem Griffith, lód prawdopodobnie występuje na klifach odsłoniętych przez erozję, a nie na płaskim terenie. Lepsze poznanie rozmieszczenia osadów organicznych opadających na powierzchnię księżyca dostarczyłoby nam wielu informacji nie tylko o samym Tytanie, ale również o historii jego atmosfery. « powrót do artykułu
  2. Komitet ds. Statusu Zagrożenia Dzikiej Przyrody w Kanadzie (Committee on the Status of Endangered Wildlife in Canada, COSEWIC) alarmuje, że topnienie lodu w Arktyce i problemy związane z polowaniem zagrażają kanadyjskim niedźwiedziom polarnym. To jasne, że musimy się bacznie przyglądać temu gatunkowi - podkreśla Graham Forbes, wiceszef COSEWIC. Kanadyjczyk wyjaśnia, że niedźwiedzie zaczajają się na foki podobnie do ludzi łowiących z lodu ryby. Przewiduje się wydłużenie arktycznych lat, co oznacza, że polowania będą dla niedźwiedzi trudniejsze. Odnosząc się do zdolności przystosowawczych tych drapieżników, Inuci zachowują ostrożny optymizm. W ramach swojej ostatniej oceny COSEWIC uwzględnił zarówno podejście naukowe, jak i wiedzę Inuitów. W raporcie napisano, że choć nie ma obecnie zagrożenia wyginięciem, przyszłość gatunku jest niepewna. Komitet ds. Statusu Zagrożenia Dzikiej Przyrody wyraził również swoje zaniepokojenie spadkiem liczebności populacji czawyczy (Oncorhynchus tshawytscha) wzdłuż wybrzeża pacyficznego, a także losem jesionów Fraxinus nigra (w rejonie Wielkich Jezior opiętek jesionowiec zniszczył już 2 mld drzew). Podczas ostatniego liczenia niedźwiedzi polarnych w 2011 r. ustalono, że w Kanadzie mieszka 15,5 tys. tych zwierząt. W tym samym roku niedźwiedzie objęto Ustawą o gatunkach zagrożonych (Species at Risk Act). « powrót do artykułu
  3. W ciągu ostatnich 25 lat Antarktyka straciła 3 biliardy ton lodu. Większość z tej straty odnotowano w Zachodniej Antarktyce, gdzie tempo utraty lodów zwiększyło się trzykrotnie w ciągu ostatniej ćwierci wieku. Załamanie się pokrywy lodowej w Zachodniej Antarktyce może oznaczać zwiększenie poziomu oceanów aż o 3 metry. Najnowsze badania dają jednak nadzieję, że sytuacja może nie być tak dramatyczna. Zauważono bowiem proces, który może spowolnić utratę lodu. W miarę, jak ubywa lodu, zmniejsza się nacisk na położone poniżej warstwy skał. Już teraz podłoże skalne pod Zachodnią Antarktyką gwałtownie się unosi. W przyszłym wieku w niektórych miejscach może się ono podnieść nawet o 8 metrów, co mogłoby ochronić lód przed roztapiającymi go od spodu wodami oceanu. To może opóźnić proces utraty lodu o kilka dekad, uważa Rick Aster, sejsmolog z Colorado State University i główny autor badań. Zachodnia Antarktyka jest szczególnie podatna na globalne ocieplenie, gdyż podstawa jej lodu znajduje się znacznie poniżej poziomu oceanu, tworząc na lądzie basen o głębokości ponad kilometra pod poziomem morza. Erozja może spowodować, że woda wedrze się pod lód, uniesie go, co znacznie przyspieszy topnienie. Tam mamy do czynienia z bardzo niestabilną sytuacją, mówi geofizyk Natalya Gomez z McGill University. Ten położony poniżej poziomu oceanu basen powstał w czasie ostatniej epoki lodowej, gdy rosnące warstwy lodu naciskały na skały, coraz bardziej je obniżają. Obecnie jednak mamy do czynienia z odwrotną sytuacją. Ziemia działa jak materac, dodaje Valentina Barletta z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego w Kongens Lyngby. Przeprowadzone przez nią badania wykazały, że w różnych miejscach skały unoszą się w różnym tempie. Wszystko zależy od temperatury i elastyczności skał. Badania za pomocą czujników GPS ujawniły, że w niektórych miejscach podłoże skalne unosi się w tempie ponad 4 centymetrów na rok. To pokazuje, że skały tutaj są elastyczne. Znacznie bardziej elastyczne niż sądziliśmy, mówi Robin Bell, geofizyk z Columbia University. Uczony dodaje, że podobny proces miał miejsce w przeszłości. Przed 12 000 laty pod koniec epoko lodowej Zachodnia Antarktyka traciła pokrywę lodową i jej skały się unosiły. Później jednak znowu lodu przybyło. Część naukowców twierdzi jednak, że żaden proces unoszenia się podłoża skalnego nie uchroni w dłuższym terminie Zachodniej Antarktyki przed załamaniem, o ile ludzkość nie zredukuje emisji dwutlenku węgla. Podkreślają, że unoszenie się podłoża jest bardzo powolnym procesem w porównaniu z tempem utraty lodu. Gdy ocean szybko się ogrzewa, pokrywy lodowe zanikną, niezależnie od tego, co dzieje się z podłożem, stwierdził Igo Sasgen, geofizyk z niemieckiego Instytutu Alfreda Wegenera. « powrót do artykułu
  4. Litr arktycznego lodu morskiego jest zanieczyszczony nawet 12 000 fragmentów mikroplastiku. Naukowcy z Instytutu Badań Morskich i Polarnych im. Alfreda Wegenera wykorzystali technikę spektroskopii fourierowskiej do zbadania zanieczyszczenia lodu morskiego mikroplastikiem. W czasie naszych badań zauważyliśmy, że ponad połowa mikroplastiku uwięzionego w lodzie ma wymiary mniejsze niż 1/20 milimetra. oznacza to, że plastik z łatwością może zostać połknięty przez orzęski czy widłorogi. Nikt nie wie na pewno, jak bardzo mikroplastik jest szkodliwy dla organizmów morskich i – w efekcie – dla człowieka, mówi główna autorka badań Ilka Peeken. Niedawno ukazały się badania, których autorzy donosili, że przeciętna osoba jedząca ryby spożywa w ciągu roku do 11 000 kawałków mikroplastiku. Mikroplastik to odpady z tworzyw sztucznych o wielkości poniżej 5 milimetrów. Znaczna część mikroplastiku do plastikowe opady, które trafiły do oceanów i tam uległy rozpadowi. Jednak mikroplastik wędruje do oceanów także za pośrednictwem systemów kanalizacyjnych, do których trafia on np. podczas prania tworzyw sztucznych, jak i z powietrza, w którym unoszą się np. resztki startych opon samochodowych. Najmniejsze fragmenty mikroplastiku, jakie zauważyli w lodzie niemieccy naukowcy, miały zaledwie 11 mikrometrów. Do sześciokrotnie mniej niż grubość ludzkiego włosa. Aż 67% fragmentów mikroplastiku należało do mniejszej kategorii o wymiarach poniżej 50 mikrometrów. W sumie znaleziono 17 rodzajów tworzyw sztucznych. Sześć z nich – polietylen, polipropylen, nylon, poliester, oktat celulozy i fragmenty farb – odpowiadały za połowę wszystkich zanieczyszczeń. Lód morski więzi mikroplastik przez 2-11 lat. Nie wiadomo, czy zanieczyszczenia te pozostają w Arktyce, czy też wędrują bardziej na południe. Wiadomo jednak, że mikroplastik dość szybko tonie. Jest on kolonizowany przez bakterie i algi, staje się coraz cięższy i coraz bardziej się zanurza. Podczas niedawnych badań dna morskiego w Cieśninie Fram stwierdzono, że na każdy kilogram osadów przypada tam 6500 fragmentów mikroplastiku,. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...