Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Niezwykła struktura na dnie morza

Recommended Posts

Jeden z użytkowników Google Ocean - niedawno udostępnionego rozszerzenia do Google Earth - odkrył niezwykłą strukturę na dnie oceanu. Nasuwa ona na myśl... Atlantydę.
Trzydziestoośmioletni inżynier lotnictwa Bernie Bamford zauważył na mapie regularne linie proste, tworzące siatkę. Znajdują się one w odległości niemal 1000 kilometrów od zachodnich wybrzeży Afryki.

Jak wiemy, Platon pisał, że za Słupami Herkulesa, a więc za Cieśniną Gibraltarską, znajdowała się Atlantyda. Miała ona zatonąć, gdy jej mieszkańcy, około roku 9000 p.n.e podjęli próbę podbicia Aten. Atlantyda miała być większa niż znana Platonowi Libia i Azja razem. Miała się na niej rozwijać zaawansowana cywilizacja, której kres położyły trzęsienia ziemi i powodzie.

Odkryta struktura, którą można zobaczyć np. w Google Maps na współrzędnych 31 15'15.53N, 24 15'30.53W przypomina lotniczą mapę miasta o wymiarach około 170x150 kilometrów.
Widoczna struktura jest zadziwiająco regularna, wygląda jak stworzona sztucznie. Nawet jeśli nie jest Atlantydą, to i tak zasługuje na dokładniejsze zbadanie, gdyż w naturze trudno jest spotkać tak regularne duże struktury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Sorry, ale link się nie otwiera.

 

Poza tym nie mogę wejść na żadną lokalizację w Google Maps - ani tą z artykułu, ani tą podaną w poście wyżej. Cóż za dziwny zbieg okoliczności ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, ale link się nie otwiera.

 

Poza tym nie mogę wejść na żadną lokalizację w Google Maps - ani tą z artykułu, ani tą podaną w poście wyżej. Cóż za dziwny zbieg okoliczności ;-)

Dziwnym zbiegiem okoliczności masz coś z internetem, bądź przeglądarką. Mi i nie tylko mi wszystko działa bez zarzutu.

PS. Tak jestem z agencji rządowej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak myslicie?

to jest tylko kiepska jakosc mapy czy google "ocenzurowalo" cos czego wczesniej niezdazylo...

SPISEK? :) ONI wiedza wiecej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy Wy już naprawdę straciliście jakikolwiek umiar i rozsądek? Google wcześniej robił zdjęcia Strefy 51 i wielu innych instalacji wojskowych, nawet nuklearnych. A Wy tu wyskakujecie z jakimiś teoriami, że prywatna firma chciała coś utajnić na dnie oceanu? BŁAGAM, rozsądku trochę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiedź jest prosta dlaczego widać Groom Lake, a ten kwadracik jest zamaskowany... tam po prostu znajduje się tajne, podmorskie, centrum dowodzenia światem Google! :) Ot i cała tajemnica. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Platon użyczył swego imienia pozbawionej pierwiastków zmysłowych miłości platonicznej, ale w swej najnowszej książce historyk nauki dr Jay Kennedy z Uniwersytetu w Manchesterze dowodzi, że grecki filozof nigdy nie był adwokatem miłości nieobejmującej uprawiania seksu.
      Platona – Einsteina greckiego złotego wieku – długo posądzano o popieranie miłości bez seksu, inaczej miłości platonicznej, ale najnowsze badanie ujawnia, że filozof nie należał bynajmniej do świętoszków. Odkodowane symbole pokazują, że Platon nie był wcale adwokatem platonicznej miłości; nawoływał raczej do obrania pośredniej ścieżki. Dla niego moralność oznaczała umiarkowanie – chciał, by ludzie unikali zarówno rozpasania, jak i abstynencji.
      Przed Platonem seks wiązano z chucią i płodzeniem potomstwa. Platon zmienił tory historii zachodniej seksualności i niektórzy twierdzą, że odkrył poniekąd romantykę, ale dla niego pasja erotyczna była siłą duchową pomagającą odnaleźć prawdziwych siebie w głębokiej ludzkiej więzi. Eros, miłość, był siłą twórczą, która inspirowała sztukę, literaturę i nauki.
      Dr Kennedy złamał platoński kod w zeszłym roku, gdy niespodziewanie zauważył, że kluczem do zrozumienia tekstów filozofa i matematyka jest muzyka. Stąd wziął się tytuł najnowszej książki Brytyjczyka "Muzyczna struktura platońskich dialogów". Przedstawił w niej doktryny zawarte m.in. w "Uczcie" – dialogu poświęconym głównie miłości.
      Historyk nauki wyjaśnia, że nauczyciel Platona, Sokrates, spędził ponoć sam na sam noc z symbolem seksu starożytnych Aten, ale oparł się pokusie. Platon opowiedział tę historię [w "Uczcie", gdzie nauczycielką miłości jest dla Sokratesa Diotyma], by pokazać, że prawdziwa miłość odwołuje się do ducha, nie ciała. Na tej postawie wielu sądziło, że Platon był przeciwny seksowi, a mit platońskiej miłości bardzo się rozpowszechnił. Platon celebrował jednak erotyzm i homoseksualizm i podzielał grecki pogląd, że nagie ciało jest piękne, dlatego historycy długo debatowali nad jego poglądami.
      Ponieważ Sokratesa skazano na karę śmierci za bezbożność i demoralizowanie młodzieży, Platon bał się, że podzieli jego los, zakodował więc swoją filozofię za pomocą systemu symboli muzycznych. Podzielił swoje pisma na 12 części, umieszczając w każdej jednej dwunastej znaki notacji instrumentalnej. Dźwięki brzmiące harmonijnie [z nutą podstawową] kojarzył z pozytywnymi ideami, np. miłością i dobrocią, a dysonansowe z negatywnymi, takimi jak odrzucenie, kłótliwość oraz zło. Wzorce muzyczne są ukrytym komentarzem […], który ujawnia nam, jakie postaci i idee sobie upodobał.
      W "Uczcie" urywki traktujące o próbie przehandlowania seksu, także za przysługę, są opatrzone dźwiękami dysonansowymi, co wskazuje na dezaprobatę myśliciela. Natomiast fragment dotyczący pasji erotycznej zrodzonej z trwałej miłości do drugiej duszy opatrzono symbolem dźwięku konsonansowego. Oznacza to, że akceptował seks jako część autentycznej miłości.
      Termin "platoniczna miłość" ukuto 500 lat temu. W renesansie odkładanie seksu na później czy umniejszanie jego roli było ważnym krokiem w kierunku równouprawnienia kobiet. W czasach, gdy panie traktowano jak maszyny do rodzenia dzieci, platoniczna miłość oznaczała dłuższe zaloty i odroczenie zagrożeń związanych z porodem.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Google wyjaśniło tajemnicę niezwykłej struktury na dnie Oceanu Atlantyckiego, o której pisaliśmy przed kilkoma dniami. Rzecznik koncernu oświadczyła, że widoczne linie zostały zrobione przez... łodzie podwodne. Jednostki wykonywały mapy dna, wielokrotnie przepływając tymi samymi trasami. Widoczne "wgłębienia" to wirtualne linie powstałe podczas przetwarzania danych. Oznaczają one trasy, którymi pływały łodzie.
      Dzięki Google Earth dokonano już kilku niezwykłych odkryć, jednak tym razem nie natrafiono na Atlantydę. Jednak sam fakt, że pomimo tak dokładnych badań opisywanego przez nas fragmentu dna, wciąż istnieją na nim miejsca, które nie zostały opisane, wskazuje, jak mało wiemy o tym, co znajduje się pod wodami mórz i oceanów.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Popularny Google Earth został wzbogacony przez swojego producenta o moduł Ocean, który umożliwia wirtualne nurkowanie, oglądanie trójwymiarowej podwodnej rzeźby terenu oraz zapoznawanie się z przygotowanymi przez oceanografów informacjami na temat morskich głębin.

      W Google Ocean nie mogło oczywiście zabraknąć materiałów filmowych najsłynniejszego badacza oceanów, z którymi zapoznamy się dzięki "Podwodnemu światowi Jacques'a Cousteau". Zainteresowani ekologią znajdą też moduły o wiele mówiących nazwach "Martwe strefy", "Obserwacja owoców morza" czy "Ryby niezagrożone wyginięciem", gdzie znajdziemy informacje o wpływie człowieka na faunę oceanów.
      Najnowsza, piąta już wersja Google Earth, została wzbogacona nie tylko o Google Ocean. Dodano do niej kilka innych funkcji, takich jak "Wirtualna podróż w czasie", która prezentuje archiwalne zdjęcia satelitarne wielu obszarów planety. Dzięki nim zobaczymy jak wyglądała budowa stadionów w Niemczech przed Mistrzostwami Świata w 2006 roku, jak wysycha jezioro Czad, czy sprawdzić tempo topnienia lodowca Grinnell w Montanie.
      Google Earth 5.0 jest dostępne w 40 językach, w tym po polsku.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Google rozpoczyna kolejny ambitny projekt. Po Google Earth przyszedł czas na Google Ocean. Wyszukiwarkowy gigant zatrudnił grupę oceanografów i chce stworzyć trójwymiarową mapę dna mórz i oceanów.
      Ma ona być podobna do innych, dostępnych obecnie trójwymiarowych map. Oczywiście, z tą różnicą, że pokaże to, co znajduje się pod wodą. Użytkownicy Google Ocean (to nazwa robocza, która może ulec zmianie), będą mogli wyszukiwać konkretne punkty na mapie, przybliżać i oddalać obraz, "wędrować" po dnie.
      Podstawową warstwą nowego projektu będzie proste przedstawienie głębokości poszczególnych fragmentów dna oceanicznego. Na nią będzie można nakładać niezliczoną ilość dodatkowych informacji, takich jak np. temperatura wody, prądy morskie, rafy koralowe, wraki statków, obszary kwitnięcia glonów, skład osadów dennych itp. itd. Google dostarczy mapę, a każdy będzie mógł zapełniać ją danymi.
      Koncern Page'a i Brina wykorzysta dane pochodzące zarówno z instytutów badawczych, NASA, jak i z prywatnych firm. Oczywiście, nie należy się spodziewać, że wkrótce zobaczymy szczegółową mapę dna. Takie mapy po prostu nie istnieją. Dotychczas znamy tylko niewielki fragment tego, co kryje się pod wodą.
×
×
  • Create New...