Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Podręczny zestaw na wampiry

Recommended Posts

Miłośnicy serialu Nie z tego świata dobrze znają walizkę braci Sama i Deana Winchesterów. W jej wnętrzu kryją się sprzęty do unieszkodliwiana demonów i innych groźnych dla ludzi istot. Bardzo podobny zestaw do zwalczania wampirów, tyle tylko że sprzed ponad 200 lat (z ok. 1800 r.), wystawiono na aukcję w Natchez w Missisipi. Zapłacono za niego prawie 15 tysięcy dolarów.

W podzielonym na przegródki pudle można było znaleźć zestaw różnej wielkości kołków (osikowych?) z inkrustowanym krzyżem u szczytu, lustra, broń ze srebrnymi nabojami, krucyfiks, Biblię, wodę święconą, świece oraz czosnek. Ten ostatni został, oczywiście, zastąpiony świeżą główką.

Walizeczkę wykonano ze szlachetnego drewna orzecha amerykańskiego. Wszystkie przyrządy "trzymały się" wyznaczonych miejsc, ponieważ dało się je przymocować skórzanymi paskami (vide Biblia) lub włożyć do specjalnie przygotowanego wgłębienia, przypominającego to w etui na biżuterię. W muzeach na całym świecie zgromadzono podobne temu eksponaty. Ponoć podręczne zestawy na wampiry sprzedawano osobom udającym się w podróż do Transylwanii, ojczyzny hrabiego Drakuli.

Całość wygląda na ciężką, trudno więc sobie wyobrazić, jak w sytuacji kryzysowej skorzystać z czegokolwiek ukrytego w środku. Zestaw ma natomiast z pewnością dużą wartość historyczną i poznawczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

WOW

To ludzie w czasach broni palnej jeszcze wierzyli w wampiry :D i to ze wszystkimi szczegółami.

 

... a może nie wierzyli w końcu teraz też ktoś to kupił.

Ba ja bym kupiła :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ilu ludzi zginęło przez głupie wierzenia w boga/bogów/i takie tam ?

Mnie zastanawia jak wbić taki kołek osikowy, skoro w walizce zabrakło miejsca na młotek :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

@lililea - mój komentarz nie miał być krytyką Twojej wypowiedzi, choć mogło to tak wyglądać :D

@thibris to ja zapytam bardziej ogólnie: ilu ludzi zginęło przez wszelkiego rodzaju fanatyzm? A co do kołka..., na niektórych filmach wbijają bez młotka, to Ty też dałbyś radę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czy siak racja.

 

Z drugiej strony to miłe, że po sprawach doprowadzających kiedyś do całkowicie bezsensownych tragedii została tylko zabawna część.

 

Mam nadzieje że kiedyś po wojnach zostanie tylko paintball.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śmiejecie się a nigdy nic nie wiadomo, może gdzieś się czai jakiś wampirek  :D

Jak ja bym był wampirem to chciałbym aby o mnie myślano właśnie tak jak wy myślicie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorsze to sa "wampiry w krawatach" ;] A sa one wszedzie . . . czosnek na nich nie dziala ani krzyze, a kolki sie lamia na bezdusznych sercach ;]

Destrukcyjna papka w internecie, TV i sklepach ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd wiecie, może właśnie za oknem jeden się czai na świeżą krew, ciepłą od komputera... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na aukcji zorganizowanej w ubiegły piątek (7 października) w Hershey w Pensylwanii poszedł pod młotek najstarszy - w dodatku nadal jeżdżący - samochód świata. Sprzedażą parowego 127-letniego cacka zajmowała się firma RM Auctions. Ostatecznie uzyskano cenę 4,6 mln dol. Kwota uwzględnia 10-proc. premię dla domu aukcyjnego.
      To najwyższa cena, jaką osiągnięto na aukcji za model wczesnego samochodu. Personaliów nabywcy nie podano do publicznej wiadomości. Auto skonstruowano we Francji w 1884 r. w wytwórni De Dion-Bouton. Przez 81 lat należało do jednej rodziny. Od momentu wyprodukowania miało tylko 4 właścicieli.
      Czterokołowy model La Marquise - nazwany tak na cześć matki jednego z założycieli, markiza Jules'a-Alberta de Diona - był na swoje czasy prawdziwym cudem techniki.
      Opalany węglem, drzewem i skrawkami papieru samochód musi się rozgrzewać przez ok. 30-40 min. Dopiero po tym czasie powstaje wystarczająca ilość pary do wprawienia w ruch tłoków. Maksymalna prędkość auta to nieco powyżej 61 km na godzinę. La Marquise zbliżył się do niej ponoć w 1887 r. w czasie pierwszego na świecie wyścigu automobilowego, choć jazdę tę nazywa się wyścigiem nieco na wyrost, ponieważ wziął w niej udział tylko markiz de Dion (lepiej byłoby więc mówić o biciu rekordu prędkości, a nie wyścigu). Zasiadając w swoim prototypie, arystokrata pokonał trasę Paryż-Wersal ze średnią prędkością 16 mil na godzinę (25,7 km/h).
       
      http://www.youtube.com/watch?v=riO3UUC9qo0
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Peruwiańskie Ministerstwo Zdrowia wysłało 3 ekipy ratunkowe do odległych rejonów Amazonii, gdzie w pobliżu granicy z Ekwadorem w wiosce Urakusa w północno-wschodnim rejonie kraju doszło do wybuchu epidemii wścieklizny, wywołanej przez ugryzienia wampirów (Desmodontinae).
      Zmarło już czworo dzieci z plemienia Aguaruna. Nietoperze zraniły 508 innych osób, które musiały zostać zaszczepione przez lekarzy. Niektórzy eksperci sądzą, że masowe ataki latających ssaków na przedstawicieli naszego gatunku to skutek przetrzebienia dżungli amazońskiej. Zazwyczaj nietoperze żywią się bowiem krwią dzikich zwierząt i bydła, ale gdy tych zabraknie, szukają innych źródeł pokarmu, np. ludzi. Miejscowi specjaliści odrzucają jednak hipotezę deforestacji i jako przyczynę wskazują doświadczające region od kilku lat nietypowo niskie temperatury. Ratownicy próbują się skontaktować z ludźmi ze społeczności w promieniu 10 km od miejsca wybuchu epidemii, którzy w ciągu ostatnich 6 miesięcy zostali napadnięci przez wampiry.
      Indianie zwrócili się do ministerstwa z prośbą o pomoc, gdy nie udało im się wyjaśnić przyczyn choroby, która zabiła dzieci. Ekipy lekarskie zaszczepiły większość (97%) poszkodowanych, lecz kilka osób nie zgodziło się na leczenie. Wysłannicy rządu mają nadzieję, że przynajmniej część zaszczepi się w następnych dniach.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zaraźliwe są nie tylko emocje, ale i czyjeś irracjonalne procesy myślowe, prowadzące do podejmowania niewłaściwych decyzji (Journal of Experimental Social Psychology).
      Zespół Adama Galinsky'ego z Northwestern University poprosił studentów o podjęcie decyzji w imieniu nieznanego człowieka, który w rzeczywistości w ogóle nie istniał. Ochotników podzielono na dwie grupy: 1) osób czujących związek z tym, któremu mieli pomóc (np. przez wspólny miesiąc urodzin) i 2) takich, którym był on obojętny.
      W ramach jednego eksperymentu badani śledzili przebieg wydarzeń, odczytując opis z ekranu komputera. Fikcyjna postać starała się przelicytować drugą osobę za cenę 356 punktów, które odpowiadały 4,45 dol. Człowiek, któremu studenci mieli pomóc, rozpoczynał licytację z 360 punktami. Za każdym razem, gdy przeciwnik podbijał stawkę o 40 punktów, rewanżował mu się tym samym.
      Ochotnikom powiedziano, że gdy wspierany przez nich aukcjoner przekroczy pułap 356 punktów, studenci utracą część z 12-dolarowego wynagrodzenia za udział w studium. Kiedy licytujący zbliżał się do wyznaczonego przez eksperymentatorów progu, studentów proszono o zastąpienie go. Teoretycznie wszyscy powinni sobie zdawać sprawę, że osoba zastąpiona dalej dokładałaby do interesu. Okazało się jednak, że badani, którzy się z nią identyfikowali, składali o 60% więcej ofert niż przedstawiciele drugiej grupy. Wg Galinsky'ego świadczy to o tym, że jeśli kierownictwo jakiejś firmy chce naprawdę przeciwdziałać źle podjętym decyzjom, powinno polegać na kimś zupełnie z zewnątrz, kto nie czuje żadnego związku z ratowanymi.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po zakończeniu Letnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie chiński kolekcjoner pamiątek sportowych Zhao Xiaokai zdobył 5 tys. prezerwatyw, które pozostały ze 100 tys. rozdanych uczestnikom zmagań. Mają być sprzedane na aukcji 29 listopada, by zwrócić uwagę opinii publicznej na wagę bezpiecznego seksu i zapobiegania zakażeniom HIV.
      Osoba wygrywająca aukcję "zgarnia" cały zapas prezerwatyw. Cena wyjściowa jednej sztuki to 1 juan, czyli 0,15 dol. Na opakowaniu każdego kondomu widnieje zapisane po angielsku i po chińsku motto zeszłorocznych igrzysk "szybciej, wyżej, silniej". Gospodarzem wydarzenia jest Sport Collection of China Collector Association.
      Prezerwatywy są rozdawane uczestnikom igrzysk od 1992 r., kiedy odbywały się one w Barcelonie.
      Poza kondomami Zhao Xiaokai sprzedaje też pochodnię olimpijską podpisaną przez Pelego oraz chińską walizkę lekarską z XI Igrzysk Olimpijskich w Berlinie.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Z czym kojarzą się wampiry? Oczywiście, z krwią. A co dobrego mogą zrobić wampiry dla medycyny? Jak się okazuje, całkiem sporo. Przy okazji premiery serialu o tych niezwykłych postaciach jego twórcy postanowili wypromować swoje dzieło w całkiem nietypowy sposób: wspólnie z Amerykańskim Narodowym Czerwonym Krzyżem zorganizowali akcję honorowego krwiodawstwa.
      Nietypowe przedsięwzięcie zostało zorganizowane w związku z nadchodzącą premierą serialu The Vampire Diaries, będącego adaptacją serii książek autorstwa L.J. Smitha. Dzieła amerykańskiego pisarza opowiadają o perypetiach Eleny Gilbert, młodej narkomanki, która stała się obiektem westchnień dwóch braci-wampirów. Jak nietrudno się domyślić, opowieść o życiu dziewczyny z pewnością nie jest dla czytelnika nudna i nie brakuje w niej podejrzanych wydarzeń oraz - a jakże! - krwi.
      W związku z ogromnym sukcesem utworów L.J. Smitha, właściciele telewizji The CW oraz CTV wykupili prawa do stworzenia serialu o przygodach Eleny i jej niezwykłych przyjaciół. W związku ze zbliżającą się premierą dzieła, jego twórcy zorganizowali wspólnie z Czerwonym Krzyżem serię 230 wizyt w amerykańskich szkołach i college'ach, podczas których możliwe będzie oddanie krwi (rzecz jasna, na potrzeby szpitali, a nie wampirów). 
      Przedsięwzięcie jest promowane przez dość wymowne hasło "zagłódź wampira, oddaj krew". Celem akcji jest zebranie 3400 jednostek (czyli nieco ponad 1500 litrów) krwi, czyli ilości, która powinna wystarczyć do uratowania około tysiąca osób potrzebujących tego wyjątkowego i niezastąpionego leku. Aby zachęcić potencjalnych dawców do podzielenia się swoją krwią z chorymi, każda osoba biorąca udział w akcji otrzyma zestaw promocyjnych gadżetów. 
      Premierowy odcinek The Vampire Diaries zostanie wyemitowany już 10 września na antenie The CW.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...