Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Studenci i pracownicy Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu (UPWr) zaangażowali się w pomoc dla zwierząt uchodźców na Dworcu Głównym. Studenci prowadzą punkt żywieniowy i pomagają lekarzom pracującym w tutejszym Punkcie Pomocy Weterynaryjnej. Dodatkowo kliniki Wydziału Medycyny Weterynaryjnej leczą psy i koty z Ukrainy. Leczą tylko za cenę lekarstw [i ewentualnego materiału do wykonywania zabiegów], często ratując im życie.

Punkt Pomocy Weterynaryjnej

W komunikacie prasowym uczelni podkreślono, że osoby, które zabrały ze sobą koty, psy czy fretki, mogą się zgłaszać do Punktu Pomocy Weterynaryjnej, by uzyskać tam pozwolenie na legalny pobyt zwierząt zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej. Specjaliści udzielają też pierwszej pomocy po trudach podróży.

UPWr ma spory udział w tworzeniu tego miejsca (koordynatorką ze strony uczelni jest dr Julia Miller). Studenci i lekarze weterynarii współpracują tu z wolontariuszami.

Miejsce, gdzie można w spokoju zjeść

Właścicielom czworonogów rozdajemy [...] smycze, szelki i transportery, bo nie wszyscy je mają – wyjaśnia dr Miller. W drugim punkcie, który od działa od kilkunastu dni, psy i koty mogą się w spokoju najeść oraz napić; na właścicieli czeka tu karma dla ich pupili. Potrzeby wciąż są ogromne, dlatego prosimy o wsparcie: karmę, smycze i transportery.

Pomoc na klinikach

Prof. Wojciech Niżański z Katedry Rozrodu z Kliniką Zwierząt Gospodarskich dodaje, że na klinikach przyjmowane są przede wszystkim zwierzęta z Punktu na Dworcu, ale nie tylko. Przyjmujemy przypadki nagłe lub takie, którymi nie można się zająć na dworcu, np. z zaburzeniami ze strony układu moczowego czy pokarmowego. Ponadto pobieramy materiał do badań serologicznych w kierunku wścieklizny.

Zwierzęta, które trafiają do Ambulatorium Psów i Kotów Kliniki Chirurgii, często dużo przeszły. Przetransportowanie psa lub kota w takich warunkach jest bardzo trudne dla właścicieli, ale te zwierzęta są dla tych ludzi ogromnym wsparciem w [...] trudnej wędrówce - mówi dr Joanna Tunikowska i opowiada historię 16-letniej suczki Kory, która spędziła w drodze 2 dni i była tak odwodniona i zmęczona, że nie mogła stać. Okazało się, że nie był to jej jedyny problem - w czasie badania USG zdiagnozowaliśmy ogromnego guza wątroby. Właścicielka obiecała sobie, że cała rodzina dotrze z ogarniętej wojną Ukrainy do celu - rodziny w Czechach - i na szczęście udało nam się im w tym pomóc. We współpracy z lekarzami z Kliniki Chorób Wewnętrznych podleczyliśmy Korę na tyle, by mogła bezpiecznie udać się w dalszą podróż.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polskie, bezpańskie czworonogi z zapuszczonych i niedofinansowanych schronisk pewnie skamlą z zazdrości że nie potrafią szczekać i machać ogonkiem po ukraińsku.

 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten ruski troll (tempik) od poczatku wojny na różne sposoby chce skłócić Polaków z Ukraińcami. Teraz wziął się za skłócanie zwierzaków. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, 3grosze napisał:

Ten ruski troll (tempik) od poczatku wojny na różne sposoby chce skłócić Polaków z Ukraińcami. Teraz wziął się za skłócanie zwierzaków. 

wyluzuj, wyrażam tylko swoje spostrzeżenia nikogo nie obrażając. Chyba mam jeszcze takie prawo? Zakładam że uniwerek tak samo niesie pomoc emerytom którzy mają problem z zapewnieniem opieki weterynaryjnej swoim kotom i psom, wiec nie rozumiem czemu chwalą się tylko tym konkretnym przypadkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, tempik napisał:

wyluzuj (...) nie rozumiem czemu chwalą się tylko tym konkretnym przypadkiem.

Jakie "chwalą się"?:blink:

 TO informacja dla opiekunów: 

23 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

W komunikacie prasowym uczelni podkreślono, że osoby, które zabrały ze sobą koty, psy czy fretki, mogą się zgłaszać do Punktu Pomocy Weterynaryjne

I przede wszystkim: TO zwraca uwagę, na kolejny aspekt nieszczęść wojny oraz humanitaryzm tych, co zwierząt nie porzucili i tych, co im pomagaja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, 3grosze napisał:

TO informacja dla opiekunów: 

to tym bardziej będąc emerytem z dochodem 1400zł czy rencistą z dochodem 1000zł było by mi przykro, że takie zaproszenia trafiają  do młodych, zdolnych do pracy ludzi, tak jak oferty darmowych telefonów, itd. Dajcie to samo każdemu 20latkowi zameldowanemu w Polsce to będzie OK. Zaraz będziesz jęczał że są biedni, nie wszyscy są biedni, niektórzy uciekali z Ukrainy w teslach czy innych nietanich samochodach.

A że Ukraińcom należą się kosmiczne zadośćuczynienia za straty ekonomiczne i moralne to wiadomo, ale kontrybucję mam nadzieję że kiedyś uzyskają od winowajcy czyli Rosji.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tempik napisał:

niektórzy uciekali z Ukrainy w teslach czy innych nietanich samochodach.

No właśnie, niektórzy. Ilu? 1% czy 0,1%?
Bo reszta spieprzała czym się dało i jak się dało - z torbą, plecakiem, i nierzadko właśnie zwierzakiem.
 

1 godzinę temu, tempik napisał:

kontrybucję mam nadzieję że kiedyś uzyskają od winowajcy czyli Rosji.

Może i tak, chociaż to raczej niepewne.
Ale niemal pewne jest, że zwierzaki tego nie dożyją, a już na pewno te chore.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, tempik napisał:

Polskie, bezpańskie czworonogi

Nie wiem jakie muszą być połączenia pod kopułką, by wpaść na coś takiego. Niedźwiedzie, wilki i inne takie z pewnością same z siebie w poczuciu narodowości granicy nie przekroczą... Może wzorem kacapów wśród burków, dachowców i innych takich rozpisać referendum narodowościowe? Przypomniało mi się z dawnych czasów: "Kury polskie, za przykładem bohaterskich kur radzieckich zniosły..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ex nihilo napisał:

No właśnie, niektórzy. Ilu? 1% czy 0,1%?

Nie wiem, może takie przypadki są bardziej widoczne

 

1 godzinę temu, ex nihilo napisał:

Ale niemal pewne jest, że zwierzaki tego nie dożyją, a już na pewno te chore.

Również pewne jest to że w Polsce są też ludzie równie biedni, których nie stać na operację chorego zwierzaka

1 godzinę temu, Astro napisał:

Przypomniało mi się z dawnych czasów: "Kury polskie, za przykładem bohaterskich kur radzieckich zniosły..."

Do tego właśnie piję, że teraz te ukraińskie są te naj

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, tempik napisał:

Do tego właśnie piję, że teraz te ukraińskie są te naj

Najwyraźniej nie złapałeś dowcipu. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tempik napisał:
3 godziny temu, Astro napisał:

Przypomniało mi się z dawnych czasów: "Kury polskie, za przykładem bohaterskich kur radzieckich zniosły..."

Do tego właśnie piję, że teraz te ukraińskie są te naj

najbiedniejsze, bo wojenne. Biednemu się pomaga.Ty najwyrażniej nie wiesz jakie konsekwencje niesie wojna. Akurat masz okazję jechać, zobaczyć, a nawet ewentualnie walczyć. Plan minimum to poczytać beletrystykę wojenną pisaną piórem cywilów. Może przestaniesz wydziwiać o aktualnym (chwilowym;))  faworyzowaniu Ukraińców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, 3grosze napisał:

Akurat masz okazję jechać, zobaczyć, a nawet ewentualnie walczyć.

Kto, będąc obywatelem polskim, przyjmie bez zgody właściwego organu obowiązki wojskowe w obcym wojsku lub obcej organizacji wojskowej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 - art. 141 §1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517).

dziękuję, postoję

39 minut temu, 3grosze napisał:

Ty najwyrażniej nie wiesz jakie konsekwencje niesie wojna.

wiem jakie, zresztą każda wojna. A niestety część ofiar wojny nadal kona w polskich lasach przy Białorusi. A o relokację kilkudziesięciu Syryjczyków była wojna Polsko-Polska i zagrożenie finansów państwa. Więc ta niebywała empatia wobec Ukraińców w dużej mierze wynika z tego że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Ale tego oczywiście nikt głośno nie powie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
30 minut temu, tempik napisał:

Kto, będąc obywatelem polskim, przyjmie bez zgody właściwego organu obowiązki wojskowe w obcym wojsku lub obcej organizacji wojskowej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 - art. 141 §1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517).

dziękuję, postoję

"bez zgody".  Paniał, co napisał? Podziękujesz i postoisz dopiero, jak zgody nie dostaniesz.:P

 

30 minut temu, tempik napisał:

A niestety część ofiar wojny nadal kona w polskich lasach przy Białorusi. A o relokację kilkudziesięciu Syryjczyków była wojna Polsko-Polska i zagrożenie finansów państwa. Więc ta niebywała empatia wobec Ukraińców w dużej mierze wynika z tego że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Ale tego oczywiście nikt głośno nie powie.

Weż pod uwagę, że to państwo pisowskie odwróciło się od tych białoruskich, a wolontariusze byli , ale byli przepędzani. Na dodatek  media pisowskie szydziły z nich na potęgę.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, 3grosze napisał:

Weż pod uwagę, że to państwo pisowskie odwróciło się od tych białoruskich, a wolontariusze byli , ale byli przepędzani. Na dodatek  media pisowskie szydziły z nich na potęgę.

Dlatego czepiam się głównie politycznych aspektów całej sprawy i sterowaniem masami pod swoje potrzeby a nie oddolnych inicjatyw.

 

42 minuty temu, 3grosze napisał:

bez zgody".  Paniał, co napisał? Podziękujesz i postoisz dopiero, jak zgody nie dostaniesz.:P

Gwarantuję Ci, że MON nigdy i nikomu takiej zgody nie da. To niemożliwe

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, tempik napisał:

Gwarantuję Ci, że MON nigdy i nikomu takiej zgody nie da. To niemożliwe

Serio?
https://www.gov.pl/web/mswia/uzyskaj-zgode-na-sluzbe-w-obcym-wojsku-lub-obcej-organizacji-wojskowej
Fakt, że nie jest to częste, ale wniosków jest bardzo mało: w ostatnich 7 latach 9 decyzji, z tego 5 pozytywnych.

A poza tym pomiędzy brakiem zgody a ściganiem jest sporo wolnej przestrzeni i drugie tyle między ściganiem a skazaniem, nawet na te minimalne trzy miechy. Oczywiście nie w przypadku jakichś ISIS czy kacapów, bo wtedy byłoby gruuubo. Ile tej przestrzeni? Hmm...:
https://www.polonika.fr/wiadomoci-44266/204-legia-cudzoziemska-znad-wisy

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, ex nihilo napisał:

Fakt, że nie jest to częste, ale wniosków jest bardzo mało: w ostatnich 7 latach 9 decyzji, z tego 5 pozytywnych.

To muszą być jakieś ewenementy, albo ugadane sprawy np. wspólne misje z USA. Swego czasu legia cudzoziemska była bardzo popularna wśród Polaków, ale zawsze był to nielegal. Zresztą osoby takie (przynajmniej te które pobieżnie znam) zawsze miały ze sobą coś nie tak, albo niezdrowe uzależnienie od przemocy, albo konflikty z prawem. Ale to lata 90te, teraz może jest inaczej

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, tempik napisał:

Zresztą osoby takie (przynajmniej te które pobieżnie znam) zawsze miały ze sobą coś nie tak, albo niezdrowe uzależnienie od przemocy, albo konflikty z prawem.

Nie obraź się, ale wg mnie popełniasz typowo szkolny błąd poznawczy. Wtręt w nawiasie chwalebny, ale nie zmienia to postaci rzeczy, że wniosek ogólny o kand δupy. Dopytam jeśli pozwolisz: ile takich osób znałeś pobieżnie?

P.S. Powiedz jeszcze jedno, jeśli możesz. Czy fakt, że ktoś życzy podagry i jeszcze gorszych rzeczy Kurskiemu czy Kaczyńskiemu oznacza, że coś z nim nie tak? Może jest uzależniony od przemocy?

Wiem, konflikt z pisowskim prawem gwarantowany. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Astro napisał:

ile takich osób znałeś pobieżnie?

3 szt. z czego 2j to bracia. źle zlepiłem zdanie bo zupełnie nie o to mi chodziło i pojedynczego przypadku nie można ekstrapolować na całą Legię w tym przypadku.

Chodziło o to że każdy taki najemnik łamał (papierowe) prawo. Zresztą sam kilka razy pokrewne przepisy których nikt nie przestrzega złamałem. Jako poborowy/rezerwista zdaję się że powinienem zgłaszać każdy zagraniczny wyjazd dłuższy niż 3msc i zmianę stałego miejsca zamieszkania.

 

3 godziny temu, Astro napisał:

Czy fakt, że ktoś życzy podagry i jeszcze gorszych rzeczy Kurskiemu czy Kaczyńskiemu oznacza, że coś z nim nie tak?

Złorzeczenie jest akurat polskim sportem narodowym, więc jest jak najbardziej w normie i OK :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, tempik napisał:

Zresztą sam kilka razy pokrewne przepisy których nikt nie przestrzega złamałem.

Tu akurat korwiny się ukłonią, bo o kant takie prawo, które każdy ma w rzyci - g*wno nie prawo. Czysty socjalizm zwyczajnie. ;) Zatem zastanów się - na co Ci socjalizm?

37 minut temu, tempik napisał:

Złorzeczenie jest akurat polskim sportem narodowym, więc jest jak najbardziej w normie i OK

Jeśli ktoś wspomaga złorzeczenie, to dalej jest ok? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tempik napisał:
6 godzin temu, Astro napisał:

ile takich osób znałeś pobieżnie?

3 szt.

Mój Legionista* to po trzeżwemu bogobojny (mocno wierzacy) spokojniuszek dobroduszek, a że teraz pisowiec, to taka perełka w towarzystwie, bo z nim fajne spory są, a nie przytakiwania-potakiwania.

* po laaaatach i nie po trzeżwemu okazało się, że selekcji nie przeszedł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeszcze trzy tygodnie trwa konkurs Comedy Pet Photo Awards 2022, którego sponsorem jest firma ubezpieczeniowa Animal Friends Insurance. Na zwycięzcę czeka nagroda w wysokości 2000 funtów i tytuł Comedy Pet Photographer of the Year. Zgłoszenia przyjmowane są do 1 lipca bieżącego roku, a rywalizacja odbywa się w 7 kategoriach. Ujawnione przez organizatorów najciekawsze jak dotąd zdjęcia mają wywołać uśmiech i zachęcić do udziału w akcji.
      Uczestnicy mogą startować w kategorii Psy, Koty, Konie, Wszystkie inne zwierzęta, Zwierzęta wyglądające jak właściciele, Junior (dla osób poniżej 16. roku życia) oraz Wideo. W kategorii Wideo przewidziano dodatkową nagrodę w wysokości 1000 funtów. Ponadto zwycięzca będzie mógł wybrać działającą na rzecz zwierząt organizację charytatywną, której organizatorzy konkursu przekażą 5000 funtów. Dzięki współpracy z Animal Friends Insurance 3 kolejne organizacje charytatywne – Dan Farm Trust, London Inner City Kitties i Wild at Heart Foundation – otrzymają w sumie 30 000 funtów.
      Celem konkursu, wymyślonego przez Paula Joynsona-Hicksa i Toma Sullama, jest podkreślenie pozytywnej roli zwierząt towarzyszących nam w codziennym życiu oraz zwrócenie uwagi na kwestie ich dobrostanu.
      Do konkursu zgłosić się może każdy, a uczestnictwo wiąże się z koniecznością wniesienia niewielkiej opłaty wpisowej. Zwolnieni z niej są startujący w kategorii Junior.
      Oprócz nagrody głównej przewidziano nagrody dla zwycięzców poszczególnych kategorii. Finaliści zostaną ogłoszeni do połowy lipca, a konkurs zostanie rozstrzygnięty we wrześniu.
      Animal Friends Insurance to przedsiębiorstwo, które specjalizuje się w ubezpieczeniach dla zwierząt. Prowadzi też działalność edukacyjną i charytatywną. Dotychczas przekazało ono ponad 6 milionów funtów ponad 600 organizacjom działającym na rzecz praw zwierząt na całym świecie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rosjanie zniszczyli jeden z największych na świecie banków genetycznych roślin. W znajdującym się w Charkowie banku przechowywano próbki ponad 160 000 odmian roślin i ich hybryd z całego świata. Bank został ostrzelany przez rosyjską artylerię. Wszystko spłonęło, dziesiątki tysięcy próbek nasion, w tym nasiona sprzed setek lat, takie, których już nie odzyskamy, poinformował doktor Serhij Awramenko, główny naukowiec z Instytutu Roślin im Juriewa Ukraińskiej Akademii Nauk.
      Nawet za czasów Hitlera, gdy cała Ukraina była pod okupacją, Niemcy nie zniszczyli tej kolekcji. Wręcz przeciwnie, starali się ją chronić, bo wiedzieli, że ich potomkowie mogą tych zasobów potrzebować. Bezpieczeństwo żywnościowe każdego państwa zależy od takich właśnie banków zasobów genetycznych, mówi Awramenko.
      Uczony mówi, że specjaliści z całego świata, w tym z Rosji, zaopatrywali się w banku w Charkowie, by tworzyć własne odmiany roślin uprawnych. Awramenko dodaje, że w budynku banku roślin nigdy nie stacjonowało ukraińskie wojsko, więc ostrzał został celowo skierowany na instytucję naukową w celu jej zniszczenia.
      Nasiona były przechowywane w specjalnych pomieszczeniach, każde z nich w odpowiednich dla siebie warunkach. Ten jedyny na Ukrainie i jeden z największych na świecie banków był też dla ludzkości zabezpieczeniem na wypadek wystąpienia katastrof naturalnych na wielką skalę. Tego typu instytucje pozwolą na odtworzenie puli genetycznej po tego typu wydarzeniach.
      To już kolejne straty naukowe i kulturowe spowodowane na Ukrainie przez Rosjan. W kwietniu okupanci ukradli z muzeum w Mariupolu wielką kolekcję złota Scytów z IV wieku przed naszą erą.


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ukraińscy żołnierze ze 126. brygady obrony terytorialnej miasta Odessa dokonali... odkrycia archeologicznego. Podczas kopania okopów mających bronić miasta przed rosyjskim atakiem, obrońcy Odessy trafili na amfory.
      Specjaliści, którzy dokonali wstępnej oceny zabytków stwierdzili, że pochodzą one z III lub IV wieku. Osadnictwo na terenie współczesnej Odessy istniało w czasach starożytnych. W Parku Artyleryjskim znaleziono kurhan z II tysiąclecia p.n.e. W centrum miasta znaleziono pozostałości osadnictwa greckiego z V-III wieku p.n.e. To prawdopodobnie o tej kolonii wspominał wybitny grecki historyk Flawiusz Arrian w „Żegludze dookoła Pontu Euksyńskiego”, sprawozdaniu w formie listu do cesarza Hadriana. W Odessie znaleziono też ślady kultury czerniachowskiej (III–V wiek).
      Od IV wieku w dzisiejszej Odessie i okolicach zaczynają osiedlać się ludy tureckie, a w XIII wieku obszarem tym rządzi Złota Orda. Niedługo później wybrzeża Morza Czarnego w tym regionie kontroluje Wielkie Księstwo Litewskie. W tym czasie istniała tam osada Kaczibej, po raz pierwszy wspomniana w 1415 roku. Od XVI wieku obszary te należą do Imperium Osmańskiego. W XVIII wieku w miejscu Kaczibej istnieje miejscowość zwana Hadżibej, w której w 1765 roku powstaje fort Yeni-Dunya. Zostaje on zdobyty przez Rosję w 1789 roku. Na podstawie traktatu pokojowego pomiędzy Rosją a Turcją, Hadżibej zostaje przyznany Rosji. Powstaje tam nowy fort, a w 1795 roku miasto zostaje nazwane Odessa. Sądzono bowiem, że w starożytności istniała tam grecka kolonia Odessos. Obecnie wiemy, że istniały dwie greckie kolonie o tej nazwie. Bardziej znana i ważniejsza w miejscu dzisiejszej Warny w Bułgarii oraz druga, niewielka, u ujścia rzeki Tylihuł na wschód od Odessy.
      Z powodu trwającej wojny, archeolodzy nie mogli dokładnie zbadać i udokumentować miejsca znalezienia amfor. Żołnierze wydobyli je wraz z inną znalezioną na miejscu ceramiką i przetransportowali do Muzeum Archeologicznego w Odessie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu (UPWr) organizuje zbiórkę nasion warzyw do uprawy w przydomowych ogródkach. Jak podkreśla uczelnia, nasiona trafią do starszych osób [z Ukrainy], które mimo trwającej wojny zostały w swoich domach lub nie były w stanie z niego wyjechać.
      Rektor UPWr, prof. Jarosław Bosy, dodaje, że choć, oczywiście, UPWr organizuje też inne zbiórki, ta jest bodaj najbardziej „przyrodnicza”. I pyta retorycznie, kto, jak nie my, ma pomagać w uprawie warzyw?
      Akcja jest koordynowana przez pracowników Katedry Architektury Krajobrazu. Mamy kontakt z pracownikami uniwersytetu w Kijowie i wielu z nich mówiło nam, że na wioskach, gdzie trafia pomoc z Polski, starsze osoby pytają o nasiona warzyw. To dla nich nie tylko szansa na własną żywność w najbliższych miesiącach, ale rodzaj terapii. Zajmą głowę uprawą, podlewaniem... czymś innym niż myślenie o tym, co dzieje się w ich kraju – tłumaczy dr inż. Monika Ziemiańska.
      Nasiona jakich roślin zbierają naukowcy z UPWr? Chodzi o nasiona popularnych warzyw, które nie wymagają specjalnych warunków uprawy, czyli ogórków, buraków, marchwi, kapusty, fasoli, dyni, cukinii, pietruszki, kopru, bobu czy cebuli dymki. Słonecznik jest również mile widziany.
      Nasiona można przekazywać na dwa sposoby: zostawiając w specjalnych pojemnikach na portierni albo wysyłając pocztą na adres UPWr z dopiskiem Biuro Promocji (ul. Norwida 25; 50-375 Wrocław). Zbiórka trwa do 19 maja. Dzień później zebrane nasiona wyruszą w podróż.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP (KSNG) ustanowiła polski egzonim Wyspa Wężowa. To ukłon w stronę pograniczników ukraińskich, którzy bronili wyspy pierwszego dnia inwazji Rosji na Ukrainę i odmówili złożenia broni.
      Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych (KSNG) postanowiła uhonorować ukraińskich strażników granicznych, którzy zdań w dosadnych słowach skierowanych do Rosjan dali jasny sygnał, że się nie poddadzą. Nagranie, na którym słychać wymianę między Rosjanami a Ukraińcami obiegło cały świat, a w samej Ukrainie odpowiedź pograniczników stała się symbolem ukraińskiego oporu.
      KSNG – w której skład wchodzą geografowie, kartografowie i językoznawcy – zbadała historyczne użycie nazwy „Wyspa Wężowa” w języku polskim. Już w 1856 r. Gazeta Lwowska pisała o „wyspie wężowej”. W tym samym okresie tego samego wyrażenia (ale pisanego już wielkimi literami) używało krakowskie pismo „Czas”. Wyspa Wężowa jest również obecna w mitologii greckiej. Według zapisów wierzono, że po śmierci zamieszkał na niej Achilles.
      Po ataku Rosji na Ukrainę media używały wyrażenia „Wyspa Węży” , co było niejednoznaczne, bo kilka różnych wysp z różnych części świata bywa tak nazywane. Postanowiliśmy to przeanalizować i usystematyzować, a jednocześnie uczcić pograniczników, którzy pierwszego dnia wojny na Wyspie Wężowej stanowczo sprzeciwili się Rosjanom – powiedział w rozmowie z PAP dr Wojciech Włoskowicz, językoznawca i członek KSNG.
      Według definicji zapisanej w Słowniku Języka Polskiego PWN egzonim to zaadoptowana do własnego języka obca nazwa geograficzna. Jednak dr Włoskowicz uważa, że wyrażenie „zaadoptowana” jest mylące. Proszony o podanie właściwej definicji mówi, że egzonim to nazwa geograficzna odnosząca się do obiektu położonego poza obszarem języka, w którym ten egzonim funkcjonuje.
      Cechą egzonimu jest też to, że pod względem formy różni się on od nazwy w języku miejscowym. Egzonim nie musi być obcą nazwą „zaadaptowaną” do naszego języka i może mieć zupełnie inne pochodzenie, niezwiązane z nazwą używaną na miejscu. Dobrym przykładem jest polska nazwa kraju naszych zachodnich sąsiadów „Niemcy”. Jako egzonim nie jest ona adaptacją nazwy w języku niemieckim „Deutschland” – powiedział Włoskowicz. Wiele egzonimów standaryzowanych, czyli oficjalnie zatwierdzonych przez KSNG, to egzonimy obecne w polszczyźnie od wieków, choć niekiedy pojawia się potrzeba stworzenia zupełnie nowej nazwy po polsku – doprecyzował naukowiec.
      Ustanowienie nowego egzonimu to inaczej podjęcie uchwały w drodze głosowania przez komisję. Jest ona organem decyzyjnym – czyli jej decyzje są wiążące i nie wymagają akceptacji żadnego ministerstwa.
      Polska ustanowiła do tej pory egzonimy dla ok. 1900 ukraińskich miejscowości, rzek, gór, parków narodowych i innych obiektów.
      We wtorek 30 marca lokalne władze poinformowały, że Roman Hrybow, obrońca Wyspy Wężowej i autor wspomnianych wyżej, legendarnych słów, wrócił z rosyjskiej niewoli.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...