Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Chcą zabić miliony norek, mimo że brak dowodów, iż koronawirus w nich mutuje

Recommended Posts

15 minut temu, 3grosze napisał:

Bracie... :)

Drogi Bracie, zdecydowanie nie odpowiem Ci franciszkańskim (na czasie ;)) SI (włoską modłą rozumianym), bo mam to w życi. :P
O ile rozumiem którędy zapędy niektórych pomykają, to odsyłam jednak do Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Ciągle jeszcze aktualna, i nic o "ojcu" tam nie ma. :D

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Astro napisał:

odsyłam jednak do Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Ciągle jeszcze aktualna, i nic o "ojcu" tam nie ma

Żle szukasz? https://pl.wikipedia.org/wiki/Zakonnik

 Kapłana zakonnika często nazywa się ojcem (pater), a zakonników którzy nie są kapłanami nazywa się braćmi (frater).

Aha, jak zwykle mieszanie nauki z wiarą prowadzi do takich dylematów.:) Skoro nauka ma swoje tytuły, to i religie tez mają własne. 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Psa często nazywa się Azorem (ostatnio modne Ares), a czasami Burkiem. Ostatni mój "nabytek", czyli trójnogi siwy pies nazywa się Burek (niestety nie szczeka, ale czasem mówi bardzo basowo hau). Podejrzewam, że d*pę jednak urwie nieproszonemu "bratu". Amen (czyli ja o niebie, Ty o ... ;)).

23 minuty temu, 3grosze napisał:

Aha, jak zwykle mieszanie nauki z wiarą prowadzi do takich dylematów.

A kto tu, na Kopalni WIEDZY miesza w tym względzie drogi Bracie? :)

23 minuty temu, 3grosze napisał:

Skoro nauka ma swoje tytuły, to i religie tez mają własne. 

Niech mają, nie wtrącam się do tego, ale nie widzę najmniejszego powodu by jakiegoś biznesmena tytułować na KW "ojcem". Proste?

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Astro napisał:

nie widzę najmniejszego powodu by jakiegoś biznesmena tytułować na KW "ojcem"

"Odpowiem wymijająco wprost"- kolejnym wałęsalikiem - "Nie chcem, ale muszem". Tak, jak muszę: prof. Czarnek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Astro napisał:

Moim zdaniem da się i bez. Butelki szklane nie są takie złe, choć faktycznie czasami wymaga to wysiłku. Dla mnie nie jest to zbyt wielki wysiłek.

Tylko po co? PET to śmieć idealny - nie sypie mikroplastikiem i cudownie się spala. Nie należy robić sobie wody z mózgu - z faktu że są ludzie sr***cy gdzie popadnie propaguje się w ludziach odruch winy wyłącznie z tego powodu, że srają.

5 godzin temu, Astro napisał:

Bug niekoniecznie jest jeden, ale marne Twe nadzieje. :D

U mnie działa dobrze poprzednia wersja, nie potrzebuje takiej nadziei.


 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, peceed napisał:

U mnie działa dobrze poprzednia wersja,

Ale to stara wersja średniowieczny stosunek do zwierząt. Brak wsparcia, spowodował, że zainfekował się poglądami (...)Rydzyka o hodowli zwierząt futerkowych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, 3grosze napisał:

Ale to stara wersja średniowieczny stosunek do zwierząt. Brak wsparcia, spowodował, że zainfekował się poglądami

Światem agentów rządzi teoria gier, a nie moralność. Zwłaszcza światem zwierząt. Moralność "wrodzona" to zbiór instynktów kodujących strategie postępowania dające największe szanse przetrwaniu genów kodujących te strategie. Moralność "kulturowa" to zbiór norm które długofalowo dają największe szanse przetrwania memów kodujących te normy. W obu przypadkach jest masa szumu i fakapuf. Osobiście nie mam wpływu na to jaki jestem od strony biologicznej, ale staram się nie dać manipulować ideologiom. Zawsze wolałem rozumieć jaki świat jest, niż przedwcześnie ustalać jaki ma być.

Rozwój tej ideologii ograniczania cierpienia i śmierci wśród zwierząt skończy się tym, że za 100 lat jakieś AI wypuści gaz (brzmi lepiej niż "uniwersalny wirus") zabijający wszystkie organizmy złożone aby ograniczyć ich cierpienie. Ah nie, on tylko je wysterylizuje.

Nie jestem przekonany, że życie zwierzątka futerkowego jest gorsze niż życie typowego zwierzątka w przyrodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, peceed napisał:

Światem agentów rządzi teoria gier, a nie moralność.

A wynikiem gry, jest przyjęta strategia graczy, tutaj moralność agentów po jednej i drugiej stronie, czyli "moralność" agentów a'la peceed, kontra moralność agentów a'la 3Grosze;) (tu moralność=stosunek do zwierząt). Przez tysiące lat  "moralność"  innych agentów , poczynając od Arytostelesa, poprzez Tomasza z Akwinu, św.Augustyna udowadniała naturalność niewolnictwa. Dopiero Locke, czy Rousseau zaczęli otwierać światu oczy, ale do zniesienia niewolnictwa upłynęło jeszcze sto kilkadziesiąt lat. A jak się ludziska z tego powodu burzyli... jak peceed w sprawie praw zwierzat.

 

17 godzin temu, peceed napisał:

Osobiście nie mam wpływu na to jaki jestem od strony biologicznej, ale staram się nie dać manipulować ideologiom.

Hi, hi.  Masz wdrukowaną  "średniowieczną" ideologię skostniałych poglądów (...) Rydzyka (stosunek do zwierząt), ale zmanipulowany nie jesteś.:D 

 

17 godzin temu, peceed napisał:

Nie jestem przekonany, że życie zwierzątka futerkowego jest gorsze niż życie typowego zwierzątka w przyrodzie.

Twoja "wyobrażnia" pewnie też uważa, że więzień jest na wakacjach z opcją all inclucive.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, 3grosze napisał:

udowadniała naturalność niewolnictwa

Niewolnictwo jest całkowicie naturalnym zjawiskiem. Jak każde inne. Przyroda nie dopuszcza zjawisk ponadnaturalnych z definicji :P
Czy było "złe"? Tylko z punktu widzenia niewolnika. Z punktu widzenia posiadacza było korzystne.
Z punktu widzenia tworzenia cywilizacji - nieuchronne. Z punktu widzenia gospodarki rynkowej - zbędne, ludzie lepiej funkcjonują gdy mają złudzenie wolności.

24 minuty temu, 3grosze napisał:

Masz wdrukowaną  "średniowieczną" ideologię skostniałych poglądów (...)

Dla wszystkich namiętnych łykaczy modnych memów wszystkie inne idee są "skostniałe".

Odnośnie zwierząt dawno mi przeszło, dziecięce emocje przy oglądaniu National Geographic "To straszne, i kamerzysta nic nie zareaguje?!" zastąpił rozum ;)

Doskonale wiem, że na futerkowych się nie skończy, i za niedługo każdy będzie zobligowany by być wegetarianinem, na początek.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, peceed napisał:

Doskonale wiem, że na futerkowych się nie skończy, i za niedługo każdy będzie zobligowany by być wegetarianinem, na początek.

Mógłbyś się postarać, a nie literalnie cytować ( a fe, i to bez podania żródła) (...) Rydzyka.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, 3grosze napisał:

Mógłbyś się postarać, a nie literalnie cytować ( a fe, i to bez podania żródła) (...) Rydzyka.

Nie znam wypowiedzi Rydzyka. W ogóle mnie nie interesują.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 3grosze napisał:

za niedługo każdy będzie zobligowany by być wegetarianinem, na początek.

Przy takim zaludzeniu planety? Nie ma innego wyjścia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Jajcenty napisał:
Godzinę temu, 3grosze napisał:

za niedługo każdy będzie zobligowany by być wegetarianinem, na początek.

 

Ne.:D 3Grosze  jest zwolennikiem fakultatywności, a nie obligatoryjności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Jajcenty napisał:

za niedługo każdy będzie zobligowany by być wegetarianinem, na początek.

To ja napisałem.

14 minut temu, 3grosze napisał:

3Grosze  jest zwolennikiem fakultatywności, a nie obligatoryjności.

Ale ta fakultatywność ma być obligatoryjna :P
 

 

19 minut temu, Jajcenty napisał:

Przy takim zaludzeniu planety? Nie ma innego wyjścia.

Świetny dobór terminu. "Zaludzenie" uderza w dokładnie taki sam ton jak sformułowanie "zażydzenie", nawet nie trzeba się domyślać intencji.

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, peceed napisał:

Świetny dobór terminu. "Zaludzenie" uderza w dokładnie taki sam ton jak sformułowanie "zażydzenie", nawet nie trzeba się domyślać intencji.

Nie odpowiadam za Twoje skojarzenia. Według mnie użyłem żartobliwego dadaizmu. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, peceed napisał:

Ale ta fakultatywność ma być obligatoryjna :P

Obligatoryjnie powinna być leczona anhedonia:

1 godzinę temu, peceed napisał:

Odnośnie zwierząt dawno mi przeszło, dziecięce emocje przy oglądaniu National Geographic

... bo AI nabierze złych wzorców.:P

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, 3grosze napisał:

bo AI nabierze złych wzorców.:P

Oj, rozumiemy świat w kategoriach dobra i zła, jak pantofelek (pantofelek zasuwa do dobra i ucieka przed złem).

8 godzin temu, 3grosze napisał:

Obligatoryjnie powinna być leczona anhedonia:

A czemu nie ludzie dający więcje praw zwierzętom niż ludziom?

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, peceed napisał:

Oj, rozumiemy świat w kategoriach dobra i zła, jak pantofelek 

Informuję, że są wartości pośrednie, ale Twoje przyznanie pantofelkowi inteligencji, świadczy, że robisz postęp.:D

 

19 minut temu, peceed napisał:
8 godzin temu, 3grosze napisał:

Obligatoryjnie powinna być leczona anhedonia:

A czemu nie ludzie dający więcje praw zwierzętom niż ludziom?

No nie ! Tak upiornie splątanej logiki ;), która przyrost jednej zmiennej, automatycznie łączy z deficytem u innej,  niezależnej od niej, wyleczyć się nie da.:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Doktorzy Dagmara Biały i Adrian Zagrajek wraz z kolegami z Pirbright Institute oraz University of Cambridge zidentyfikowali kluczowe zmiany genetyczne, dzięki którym wirus SARS-CoV-2 mógł przejść z nietoperzy na ludzi. Naukowcy określili też, które gatunki zwierząt mogą być podatne na infekcję wspomnianym koronawirusem.
      Z przeprowadzonych badań wynika, że kluczowe adaptacje jakim uległ SARS-CoV-2 są podobne do tych zaobserwowanych w przypadku wirusa SARS-CoV. To sugeruje istnienie wspólnego mechanizmu, dzięki któremu koronawirus przenoszony przez nietoperze ulega zminom umożliwiającym infekowanie ludzi. Zrozumienie tego mechanizmu pomoże w przyszłych badaniach wirusów krążących u zwierząt oraz w określeniu, które z nich mogą potencjalnie zaadaptować się, by wywołać zoonozy.
      Wykorzystaliśmy nieinfekcyjną bezpieczną platformę, by sprawdzić, jak zmiany białka kolca (białka S) zmieniają sposób wnikania wirusa do komórek różnych gatunków zwierząt dzikich, hodowlanych oraz zwierząt domowych. Musimy to monitorować, gdyż można spodziewać się pojawiania kolejnych wariantów wirusa SARS-CoV-2, mówi doktor Stephen Graham z Wydziału Patologii University of Cambridge.
      W latach 2002–2003 mieliśmy do czynienia z epidemią SARS. Wówczas naukowcy zidentyfikowali blisko spokrewnione ze sobą odmiany SARS-CoV u nietoperzy i cywet. To pozwoliło stwierdził, że najprawdopodobniej wirus najpierw przeszedł na cywety, a później na ludzi.
      Jednak dotychczas nie udało się znaleźć takiego zwierzęcego pośrednika pomiędzy nietoperzami a ludźmi w przypadku SARS-CoV-2. Już w lutym 2020 roku informowaliśmy o podobieństwie SARS-CoV-2 do obecnego u nietoperzy koronawirusa RaTG13. Oba patogeny są podobne pod względem genetycznym w 96%. Wtedy też wspominaliśmy o wyjątkowym układzie odpornościowym nietoperzy, który powoduje, że są one dobrymi gospodarzami dla licznych wirusów.
      Autorzy najnowszych badań porównali białko S obu wirusów i określili ich główne różnice.
      SARS-CoV-2 i inne koronawirusy wykorzystują biało szczytowe (białko S) do przyłączania się do receptorów na powierzchni komórek. To pierwszy etap prowadzący do infekcji. Receptorem takim jest np. ACE2. Jednak białko S musi pasować do receptora jak klucz do zamka. Musi mieć odpowiedni kształt. U każdego gatunku zwierząt receptory mają nieco inny kształt, zatem białko wirusa będzie się z jednymi łączyło lepiej, z innymi gorzej.
      Naukowcy, chcąc sprawdzić, czy różnice pomiędzy SARS-CoV-2 a RaTG13 wynikają z zaadaptowania się pierwszego z nich do ludzi, zamienili białka S obu wirusów i sprawdzili, jak dobrze lączą się one z ludzkim receptorem ACE2.
      Okazało się, że gdy do białka S wirusa SARS-CoV-2 dodano regiony RaTG13 to tak zmienione białko nie było w stanie połaczyć się efektywnie z ludzkim ACE2. Tymczasem gdy do białka S wirusa RaTG13 dodano regiony typowe dla SARS-CoV-2, łączenie z ludzkim ACE2 przebiegało znacznie bardziej efektywnie, choć nie było tak dobre, jak łączenie się niezmienionego SARS-CoV-2. Zdaniem naukowców, wskazuje to, że już wcześniej w wirusie SARS-CoV-2 dochodziło do zmian, które w końcu pozwoliły mu na pokonanie bariery międzygatunkowej.
      Uczeni sprawdzili też, na ile efektywnie białko S wirusa SARS-CoV-2 łączy się z receptorem ACe2 u 22 różnych gatunków zwierząt. Pod uwagę wzięto psy, koty, króliki, świnki morsie, chomiki, konie, szczury, fretki, szynszyle, kurczaki, krowy, owce, kozy, świnie, indyki i bawoły, 4 gatunki nietoperzy oraz 2 gatunki, które mogą być powiązane z epidemiami koronawirusów – cywety i łuskowce. W ten sposób chcieli sprawdzić, czy któryś z nich jest potencjalnie podatny na infekcję. Wykazali, że receptory ACE2 nietoperzy i ptaków najsłabiej łączą się z SARS-CoV-2. To potwierdza, że białko S tego wirusa dostosowało się do ludzkich receptorów ACE2 już po przejściu na ludzi, najprawdopodobniej za pośrednictwem jakiegoś innego gatunku.
      Z kolei najsilniej białko S łączyło się z ACE2 u psów, kotów i krów. Nie oznacza to jednak, że mogą one chorować czy przenosić wirusa, gdyż przyłączenie się wirusa do receptora to dopiero pierwszy etap. Zdolność do zainfekowania organizmu i dalszego roznoszenia patogenu zależy bowiem od zdolności wirusa do namnażania się w komórkach danego gatunku i zdolności układu odpornościowego gospodarza do zwalczenia infekcji. Dotychczas zaś brak doniesień, by domowi pupile chorowali czy przenosili wirusa na ludzi.
      Ze szczegółami badań można zapoznać się w artykule The SARS-CoV-2 Spike protein has a broad tropism for mammalian ACE2 proteins opublikowanym na łamach PLOS Biology.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badacze z amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia (NIH) donoszą, że skutkiem ubocznym COVID-19 może być uszkodzenie mózgu. Do takich wniosków doszli naukowcy, którzy zbadali mózgi zmarłych na COVID-19. W tkance 19 osób, które zmarły wkrótce po zarażeniu znaleźli ślady uszkodzeń spowodowanych zmniejszeniem grubości i przeciekaniem naczyń krwionośnych mózgu.
      Z wcześniejszych badań wynika, że wirus SARS-CoV-2 może zarówno uszkadzać barierę krew-mózg jak i przedostawać się do mózgu. Dlatego też naukowcy chcieli sprawdzić, jak COVID-19 wpływa na mózg. Okazało się jednak, że w uszkodzonej tkance nie znaleziono śladów samego wirusa, co wskazuje, że przyczyną uszkodzeń nie był jego bezpośredni atak na mózg.
      Stwierdziliśmy, że mózgi pacjentów zarażonych SARS-CoV-2 mogą być podatne na mikrouszkodzenia naczyń krwionośnych. Wyniki naszych badań sugerują, że mogą być one powodowane przez sam organizm, który na obecność wirusa reaguje stanem zapalnym, mówi jeden z autorów badań doktor Avindra Nath, dyrektor ds. klinicznych w Narodowym Instytucie Zaburzeń Neurologicznych i Udaru (NINDS). Mamy nadzieję, że badania te pomogą lepiej zrozumieć pełne spektrum problemów, z którymi borykają się pacjenci i pozwolą opracować lepsze metody leczenia.
      COVID-19 to przede wszystkim choroba układu oddechowego. Jednak pacjenci często doświadczają objawów neurologicznych, takich jak bóle głowy, utrata węchu, smaku, zmęczenie czy problemy poznawcze. Mogą też pojawiać się udary i inne stany patologiczne.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że choroba może powodować stany zapalne i uszkodzenia naczyń krwionośnych. Specjaliści wciąż jednak próbują zrozumieć, jak wpływa ona na mózg.
      Nath i jego koledzy zbadali tkankę mózgową 19 osób, które zmarły pomiędzy marcem a lipcem 2020 roku w ciągu od kilku godzin po dwa miesiące od pojawienia się u nich pierwszych objawów COVID-19.Wiek pacjentów wahał się od 5 do 73 lat. U wielu z nich występował jeden lub więcej czynnik ryzyka, taki jak otyłość, cukrzyca czy choroba układu krążenia. Osiem osób zmarło w domach lub w miejscach publicznych, kolejnych trzech nagle przewróciło się i zmarło.
      Naukowcy rozpoczęli badania od obrazowania tkanki mózgowej za pomocą potężnego skanera do rezonansu magnetycznego (MRI), który jest od 4 do 10 razy bardziej czuły niż standardowe skanery MRI. Specjaliści sprawdzali próbki opuszek węchowych oraz pnia mózgu każdego z pacjentów. Wybrano te obszary, gdyż przypuszcza się, że są one szczególnie wrażliwe na COVID-19. Opuszki węchowe kontrolują zmysł węchu, a pień mózgu odpowiada za kontrolę oddychania i akcji serca.
      Skany ujawniły, że w obu miejscach występują liczne jasne punkty podwyższenia sygnału, wskazujące na stan zapalny, oraz ciemne punkty obniżenia sygnału, wskazujące na krwawienie. Gdy dzięki MRI zidentyfikowano problematyczne miejsca, zostały one poddane szczegółowym padaniom pod mikroskopem.
      Naukowcy stwierdzili, że miejsca podwyższenia sygnału zawierają ściany naczyń, które były cieńsze niż normalnie i czasem wyciekały z nich do mózgu białka krwi, takie jak fibrynogen. Wydaje się, że to powodowało reakcję zapalną. Punkty takie były bowiem otoczone limfocytami T z krwi oraz komórkami mikrogleju, który bierze udział w odpowiedzi immunologicznej mózgu. Z kolei tam, gdzie na MRI występowały ciemne obszary znajdowała się zakrzepła krew, nieszczelne naczynia krwionośne, ale nie było komórek odpornościowych.
      Byliśmy całkowicie zaskoczeni. Spodziewaliśmy się uszkodzeń spowodowanych niedotlenieniem. Tymczasem zobaczyliśmy wieloogniskowe uszkodzenia typowe dla udarów i chorób neurozapalnych.
      Uczeni wykorzystali też liczne metody wykrywania w tkance obecności materiału genetycznego i białek wirusa SARS-CoV-2, jednak okazało się, że wirusa w tkance nie było.
      Jak dotąd wydaje się, że zaobserwowane uszkodzenia nie zostały spowodowane bezpośrednim zainfekowaniem mózgu przez wirusa. W kolejnym etapie badań chcemy sprawdzić, jak COVID-19 uszkadza naczynia krwionośne mózgu i czy powoduje to obserwowane u pacjentów krótko- i długoterminowe objawy neurologiczne, mówi doktor Nath.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Australijscy naukowcy donoszą, że osoby, które przeszły COVID-19 pozostają odporne na wirusa SARS-CoV-2 przez co najmniej 8 miesięcy. Badania zespołu naukowego kierowanego przez profesora Menno van Zelma z Wydziału Immunologii i Patologii Monash University dostarczają najsilniejszych jak dotąd danych, które wskazują, że szczepionki przeciwko koronawirusowi zapewnią długotrwałą odporność.
      Wyniki australijskich badań zostały opublikowane na łamach Science Immunology. Z artykułu dowiadujemy się, że komórki pamięci, będące jednym z rodzajów limfocytów B, zapamiętują wcześniejszy kontakt z wirusem i gdy znowu się z nim spotkają, błyskawicznie produkują przeciwciała.
      W badaniach zaangażowanych było 25 ochotników chorujących na COVID-19. Pobrano od nich 36 próbek krwi poczynając od 4. a kończąc na 242. dniu po infekcji. Podobnie jak podczas wcześniejszych badań okazało się, że poziom przeciwciał zaczyna spadać po 20 dniach od zarażenia. Jednak – co najważniejsze – u wszystkich pacjentów występowały komórki pamięci, które rozpoznawały jeden z dwóch elementów SARS-CoV-2 – jego proteinę S lub proteinę kapsydy. Limfocyty te pozostawały na stabilnym poziomie przez osiem miesięcy od zarażenia.
      Profesor van Zelm mówi, że badania dają nadzieję, iż szczepionki przeciwko wirusowi dadzą długoterminową odporność. Wyjaśniają tak, dlaczego dotychczas znamy tak niewiele przypadków ponownych zachorowań. To ważne badania, gdyż jednoznacznie dowodzą, że osoby, które przeszły zarażenie COVID-19 są przez dłuższy czas odporne na działanie wirusa, stwierdza uczony. Daje to nadzieję, że wszystkie opracowane szczepionki będą chroniły przez długi czas, dodaje.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...