Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Ponieważ hipoteza zupy nie sprawdziła się przy wyjaśnianiu początków życia na Ziemi, Helen Hansma, biochemik z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, zdecydowała się na inne kulinarne porównanie: kanapkę. Wg niej, przypominające ciasto francuskie warstwy pewnego minerału, miki, stworzyły idealne warunki dla formowania się istotnych dla życia substancji.

Koncepcję wyjaśniającą powstanie życia procesem zagęszczania bulionu pierwotnego, w wyniku czego utworzyły się koacerwaty, sformułował w 1924 roku Aleksander Oparin. Teoria ta doczekała się wielu wersji. Ostatecznie nauka zna ją jako teorię Oparina-Haldana. Zgodnie z jej założeniami, życie to wynik ewolucji materii, wszystkie organizmy żywe wywodzą się od wspólnych przodków, a życie koncentruje się w koacerwatach, czyli układach względnie odgraniczonych od swojego otoczenia, które wymieniają z nim zarówno materię, jak i energię. Teoria ta zainspirowała wiele późniejszych koncepcji biogenezy.

Hansma po raz pierwszy zaprezentowała swoje rozwiązanie zagadki pochodzenia życia na 47. dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Biologii Komórkowej.

Mika jest jak olbrzymia kanapka z milionami warstw, które przypominają kromki chleba. W zakątkach między nimi mogła się rozpocząć synteza istotnych dla życia związków. W dodatku blaszki miki stanowiły doskonałą ochronę.

Hansma sądzi, że teoria bulionu nie wyznaczała dobrego miejsca, gdzie cząsteczki miałyby ze sobą reagować. Teoria pizzy już je uwzględniła. Miały się one formować na powierzchni naładowanych elektrycznie minerałów. Słabym punktem tej koncepcji jest jednak niewystarczające wyjaśnienie procesu łączenia się pierwotniejszych związków w RNA i inne kluczowe substancje.

Teoria kanapki miała zapewnić powierzchnię reakcyjną (warstwę minerału) i substraty, które unosiły się w bulionie uwięzionym między blaszkami. Cały proces przebiegał w przestrzeni odgraniczonej strukturą miki. Skąd energia do przebiegu reakcji? Z przesuwania się warstw minerału, niewykluczone, że także z pływów oceanu czy promieniowania słonecznego.

Hansma uważa, że jako pierwsza wykazała, czemu w naszych komórkach znajduje się tak dużo potasu. Mika jest bowiem uwodnionym krzemianem potasu.

Na razie kalifornijski zespół przeprowadził tylko wstępne eksperymenty potwierdzające teorię. Pozostało jeszcze dużo pracy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mika jest jak olbrzymia kanapka z milionami warstw, które przypominają kromki chleba. W zakątkach między nimi mogła się rozpocząć synteza istotnych dla życia związków. W dodatku blaszki miki stanowiły doskonałą ochronę

 

Bzdury i jeszcze zostało dużo pracy... i kasy do wyciagnięcia

 

Ale to jest lepsze:

 

http://www.msnbc.msn.com/id/25374237/

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest chyba ta teoria (lub podobna) o tworzeniu się metabolicznych przedziałów, takich prekursorów pierwszych komórek. Teoria nie gorsza od tej o zupie pierwotnej. Bo prawdopodobieństwo spontanicznego powstania związków organicznych, kwasów nukleinowych w zupie pierwotnej jest... znikome.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mika jest jak olbrzymia kanapka z milionami warstw, które przypominają kromki chleba. W zakątkach między nimi mogła się rozpocząć synteza istotnych dla życia związków. W dodatku blaszki miki stanowiły doskonałą ochronę

 

Bzdury i jeszcze zostało dużo pracy... i kasy do wyciagnięcia

Bzdurą jest twierdzenie, że nieistotne są badania nad genezą życia na Ziemi w celu potwierdzenia realistycznej teorii. Chociaż jestem świadom, że są tacy, dla których znacznie lepiej byłoby przecież badać pola morfogenetyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bzdurą jest twierdzenie, że nieistotne są badania nad genezą życia na Ziemi w celu potwierdzenia realistycznej teorii.

 

Teoria Pól Morfogenetycznych jest modelem bardzo dobrze radzącym sobie w życiu , wyjasniającym wiele zjawisk i pozwalającym oszacować wpływ określonego działania na dalszy rozwój osobisty (drogę ) - no cóż można iść przez życie w ciemno lub po omacku a może zgodnie z mikową teorią która może być super ważną dla koloni bakteri tam żyjących bo tłumaczy ich pochodzenie (a może i nasze - saki już dawno opracowały rozwój w łozysku, gady w jajku itd) , trzeba patrzeć przed siebie i wyszukiwać następne pole rozwoju dla całego gatunku .

 

Dobra rada Starszych: ten jest moim bratem kto zachowuje się jak Ja...

                               Idę tam przygotować dom dla nas wszystkich ty też tam dojdziesz ale jeszcze nie  teraz...(pole jeszcze nie stabilne i nie w tym kolorze) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Geez, te pole morfogenetyczne w twoich ustach brzmi jak jakaś sekta...

Share this post


Link to post
Share on other sites
te pole morfogenetyczne w twoich ustach brzmi jak jakaś sekta

 

Pisał o tym Prof. Sedlak .

Chemia już dawno odkryła że w przedziwny sposób opisała zjawiska elektryczne zachodzace w atomie a przecież człowiek to potężny reaktor chemiczny i temu nie sposób zaprzeczyć.

Jesli są elektrony , jony , ładunki, potencjał to i są pola elektryczne , magnetyczne i inne. Idąc dalej można założyć ze jest pole które w przypadku istot żywych wszystkie pozostałe układa stąd myślenie, marzenia, skordynowane działanie (np. u ptaków w locie) i dla odróżnienia od pozostałych nazwa Pole(jak np.elektryczne) Morfo (kształt, forma) genetyczne

pisane z dużej bo decyduje o wszystkim .

Wszystkie nauki (szczególnie chemia,fizyka,biologia,filozofia,psychologia) nieubłaganie muszą się zejść w tym punkcie i ustalić jak iść dalej (taka naukowa unifikacja i wyjaśnienie wszystkiego co wiemy) tylko jest mały problem

bo religie już o tym mówiły dawno (prawdopodobnie spadek po poprzednich cywilizacjach skrzętnie ukryty za parawanem rytuałów) do tego trzeba by się przyznać że wyśmiewano naturoterapeutów , akupunkturę , medycynę tradycyjną itd. a ,,nauka" ( przemysł , biznes (lichwa jest zabroniona)) na razie jest zbyt butna. A to co uprawia to pole bełkotu i stagnacji.

Ale odwrotu już nie ma trzeba iść dalej a życie samo rozwiąże ten problem(skoro poradziło sobie ze zlodowaceniem) 8)

 

Kolejny problem to próba przejecia kontroli nad polami, tylko to jest śmieszne bo to tak jakby drewniany pajacyk na sznurkach postanowił wieść życie bez aktora  :) (to dlatego jest taka cisza)

 

Tak więc Przyjacielu to nie sekta to szpic nauki, i być może oficjalnie to nazwą po swojemu ale to będą Pola Morfogenetyczne Sedlaka 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Waldi, udowodnij jeszcze że te Twoje śmieszne pola istnieją. A jak nie potarfisz, to przestań się wreszcie błaźnić tymi bredniami, których prawdziwości w żaden sposób nie umiesz wykazać, bo nikt Ciebie już tutaj na poważnie nie bierze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nikt Ciebie już tutaj na poważnie nie bierze

 

To jest sugerowanie swojego zdania innym ....a ,,POLACY nie gęsi" i pisać umieją stąd dobra rada zawsze mów za siebie i pamiętaj ,,co naważysz wypić musisz" a ,,jak sobie pościelisz tak się wyśpisz". 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie martw się, biorę pełną odpowiedzialność za swoje słowa. I zapewniam Cię, że mało kto bierze na poważnie człowieka, który wygaduje opinie nie popierając ich w żaden sposób faktami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie popierając ich w żaden sposób faktami.

 

Znów sugestia.

 

Równoczesny zwrot ptaków w locie to efekt czytania Pola Morfogenetycznego (jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

 

Odruch sania piersi u psów (skąd szczeniak wie że suttek jest do sannia)

(jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

 

Migracje ptaków do Affryki zwłaszcza młodych osobników.

(jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

 

Zachowanie kibiców na stadionie, żołnierzy i innych grup ludzi (psychoza tłumu)

(jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

 

Odczucie że ja już tu kiedyś byłem

 

Nieuzasadniona antypatia do kogoś kogo nawet nie widzielismy na oczy.

itd.

 

Wyjaśnia to prosto koncepcja Pól Morfogenetycznych .  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Równoczesny zwrot ptaków w locie to efekt czytania Pola Morfogenetycznego (jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

To równie dobrze czytanie zachowań towarzyszy. Dokładnie to samo, co u ludzi nazywamy językiem ciała. Póki nie wskażesz dowodów na niesłuszność tej tezy, nie masz prawa uznawać swojej za prawdziwą.

 

Odruch sania piersi u psów (skąd szczeniak wie że suttek jest do sannia)

Równie dobrze może to wiedzieć po zapachu, co zresztą udowodniono (dziecko z upośledzeniem węchu przeważnie nie rozpoznaje matki). Jak wyżej.

 

Migracje ptaków do Affryki zwłaszcza młodych osobników.

Nauka od starszych: starsze lecą do Afryki, a młode boją się pozostać same. Porządek stada. I znów jak wyżej.

 

Zachowanie kibiców na stadionie, żołnierzy i innych grup ludzi (psychoza tłumu)

Lęk przed wykluczeniem ze stada, prymitywny instynkt każący zachowywać się tak, jak inni. Albo chęć przypodobania się wynikająca z podświadomej chęci wykorzystania tego faktu w przyszłości na włąsną korzyść. J.w.

 

Odczucie że ja już tu kiedyś byłem

Tysiąc wyjaśnień, od złudzenia przez skojarzenie po chorobę psychiczną.  J.w.

 

Nieuzasadniona antypatia do kogoś kogo nawet nie widzielismy na oczy.

Oj, jak wyżej, z naciskiem na zaburzenia behawioralne. Współczuję. J.w.

 

Wyjaśnia to prosto koncepcja Pól Morfogenetycznych .  8)

Pewnie hipoteza Latających Kaszanek też byłaby w stanie to wyjaśnić. Tylko co komu po niej, skoro na jej istnienie nie ma dowodu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Równoczesny zwrot ptaków w locie to efekt czytania Pola Morfogenetycznego (jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

To równie dobrze czytanie zachowań towarzyszy. Dokładnie to samo, co u ludzi nazywamy językiem ciała. Póki nie wskażesz dowodów na niesłuszność tej tezy, nie masz prawa uznawać swojej za prawdziwą

 

W letni dzień popatrz na te manewry a zobaczysz że dzieje sie to równocześnie a nie jak fala na stadionie - popatrz pomyś i to wyjaśnij (należy pamiętać że przy tej szybkości minimalna zwłoka nawet ułamka sekundy dawałaby widoczne opóźnienie a nie obserwuje się tego)

 

Migracje ptaków do Affryki zwłaszcza młodych osobników.

Nauka od starszych: starsze lecą do Afryki, a młode boją się pozostać same. Porządek stada. I znów jak wyżej.

 

Po opuszczeniu gniazda jakiś czas trzymają się razem ale potem każdy żyje oddzielnie i poluje samodzielnie dlaczego odlatują , dlaczego wszystkie na raz,  może to wyjaśnisz (mało tego po powrocie te same ptaki wysiadują młode w tym samym gnieździe - mówię o jaskółkach)

 

 

Zachowanie kibiców na stadionie, żołnierzy i innych grup ludzi (psychoza tłumu)

Lęk przed wykluczeniem ze stada, prymitywny instynkt każący zachowywać się tak, jak inni. Albo chęć przypodobania się wynikająca z podświadomej chęci wykorzystania tego faktu w przyszłości na włąsną korzyść. J.w.

 

Idz raz na stadion a zobaczysz że to coś znacznie większego (a kapuzy i szliki wykluczają twoje tłumaczenie).

 

Wyjaśnia to prosto koncepcja Pól Morfogenetycznych . 

Pewnie hipoteza Latających Kaszanek też byłaby w stanie to wyjaśnić. Tylko co komu po niej, skoro na jej istnienie nie ma dowodu?

 

To podaj coś co to wyjaśni a nie jak twardogłowy w kółko o dowodach. (myśl to nie boli).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Równoczesny zwrot ptaków w locie to efekt czytania Pola Morfogenetycznego (jesli jest inaczej proszę o sprostowanie)

To równie dobrze czytanie zachowań towarzyszy. Dokładnie to samo, co u ludzi nazywamy językiem ciała. Póki nie wskażesz dowodów na niesłuszność tej tezy, nie masz prawa uznawać swojej za prawdziwą

W letni dzień popatrz na te manewry a zobaczysz że dzieje sie to równocześnie a nie jak fala na stadionie - popatrz pomyś i to wyjaśnij (należy pamiętać że przy tej szybkości minimalna zwłoka nawet ułamka sekundy dawałaby widoczne opóźnienie a nie obserwuje się tego)

Wystarczy proste wypowiedzenie "po ptasiemu" polecenia: "odbijamy w lewo! Trzy, dwa, jeden..." :) Poza tym zwróć uwagę, jaki releks mają ptaki w porównaniu do ludzi, popatrz choćby na zdolności jerzyka jako łowcy owadów. Dla człowieka złapanie zwykłej muchy w locie to nie lada wyczyn, jerzyk robi to (o ile pamiętam) kilka tysięcy razy dziennie.

 

Migracje ptaków do Affryki zwłaszcza młodych osobników.

Nauka od starszych: starsze lecą do Afryki, a młode boją się pozostać same. Porządek stada. I znów jak wyżej.

Po opuszczeniu gniazda jakiś czas trzymają się razem ale potem każdy żyje oddzielnie i poluje samodzielnie dlaczego odlatują , dlaczego wszystkie na raz,  może to wyjaśnisz (mało tego po powrocie te same ptaki wysiadują młode w tym samym gnieździe - mówię o jaskółkach)

Posłuchaj: niezależnie od tego, jak ja odpowiem, to Ty masz wykazać prawdziwość swojej teorii. To Ty masz tu coś do udowodnienia, nie ja, więc nie próbuj mnie wciągać w tę grę, bo Ci się to nie uda.

 

A wracając do odpowiedzi: nietrudno zauważyć na niebie kilkaset ptaków lecących w jednym kierunku, najprawdopodobniej warto do nich dołączyć.

 

Zachowanie kibiców na stadionie, żołnierzy i innych grup ludzi (psychoza tłumu)

Lęk przed wykluczeniem ze stada, prymitywny instynkt każący zachowywać się tak, jak inni. Albo chęć przypodobania się wynikająca z podświadomej chęci wykorzystania tego faktu w przyszłości na włąsną korzyść. J.w.

Idz raz na stadion a zobaczysz że to coś znacznie większego (a kapuzy i szliki wykluczają twoje tłumaczenie).

Ależ wręcz przeciwnie. Żaden z kibiców nie jest tak odważny ani tak oddany sprawie w samotności, jak jest w tłumie. To proste, stara się zaimponować innym.

 

Wyjaśnia to prosto koncepcja Pól Morfogenetycznych . 

Pewnie hipoteza Latających Kaszanek też byłaby w stanie to wyjaśnić. Tylko co komu po niej, skoro na jej istnienie nie ma dowodu?

To podaj coś co to wyjaśni a nie jak twardogłowy w kółko o dowodach. (myśl to nie boli).

Waldi, nie obracaj kota ogonem - przypominam, że to Ty próbujesz mi wcisnąć swoją historyjkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jerzyk robi to (o ile pamiętam) kilka tysięcy razy dziennie.

 

I to przy przędkości nawe 160km/godz więc minimalne opóźnienie  w szyku daje wynik kilku metrów

(i nawet jeśli mózg ptaka pracuje z większą prędkością niż nasz (mucha jest szybsza od nas 10razy)

to i tak dostrzeżenie zmiany i podjęcie reakcji zabiera czas, a przy locie np 20 ptaków suma powina dać konkretny wynik a tego nie ma)

 

 

Wystarczy proste wypowiedzenie "po ptasiemu" polecenia: "odbijamy w lewo! Trzy, dwa, jeden..."

 

Przecież jechałeś np 100 samochodem czy gdybyś otworzył usta w otwartym oknie powietrze by cię nie zatkało?? i o tą drogę komunikacji po ptasiemu chodzi :) jak one to robią?? jakie są analogie do ludzi?? i czy nam się to nie przydarza?? no miałeś cos takiego że przykręcasz śrubkę i zdajesz sobie sprawę że wbijesz sobie śrubokręt do ręki i zanim skończyłeś on się właśnie ześlizguje i wbija??

 

 

To Ty masz tu coś do udowodnienia

 

Nie to ty rządasz dowodów.

 

 

Ależ wręcz przeciwnie. Żaden z kibiców nie jest tak odważny ani tak oddany sprawie w samotności, jak jest w tłumie. To proste, stara się zaimponować innym

 

nie, to jest coś co się udziela, wyglada jak trans, wyrywają ławki których normalnie nikt nawet Pudzian by nie ruszył.

 

 

Waldi, nie obracaj kota ogonem - przypominam, że to Ty próbujesz mi wcisnąć swoją historyjkę.

 

Szanuję twój zbiór doświadczeń, jest on właściwy i bardzo osobisty, jest kryterium twojego jestestwa, jest wyznacznikiem twojego działania ,myślenia,zachowania jest TWÓJ (tak jak palenie jest moje) i daleki jestem od prób łamania go z prostej przyczyny sam nie lubię jak ktoś to próbuje robić ze mną więc nie robię tego z innymi (no chyba że są tak beczelni że aż się proszą) :P

Stąd nic nie próbuję Ci wcisnąć pomimo że prosisz a nawet prowokujesz ale takie gierki już umiem grać i wiem że zdominowanie kogoś przynosi uczucie żalu i nawet niebardzo potem jest z tym coś zrobić :'( (najpierw kopnąć a potem przepraszam brr..)

 

Raczej zachwuję się jak ktoś kto gra na listku dla przyjemnaści z gry, a przy okazji budzi zaciekawienie a bardziej zainteresowanym rozkłada ręce i mówi to na listku, spróbuj może ci wyjdzie jeszcze fajniej niż mnie i czegoś się od ciebie nauczę. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
jerzyk robi to (o ile pamiętam) kilka tysięcy razy dziennie.

 

I to przy przędkości nawe 160km/godz więc minimalne opóźnienie  w szyku daje wynik kilku metrów

(i nawet jeśli mózg ptaka pracuje z większą prędkością niż nasz (mucha jest szybsza od nas 10razy)

to i tak dostrzeżenie zmiany i podjęcie reakcji zabiera czas, a przy locie np 20 ptaków suma powina dać konkretny wynik a tego nie ma)

No to popatrz kiedyś na klucz ptaków, bo mam inne obserwacje i mogę stwierdzić, że struktura nie jest idealnie sztywna, tylko właśnie na zakrętach chwilowo się zaburza.

 

Wystarczy proste wypowiedzenie "po ptasiemu" polecenia: "odbijamy w lewo! Trzy, dwa, jeden..."

i o tą drogę komunikacji po ptasiemu chodzi :) jak one to robią?? jakie są analogie do ludzi??

Choćby wspomniana wcześniej mowa ciała. Zresztą to nie ode mnie jest oczekiwana odpowiedź, bo nawet jeśli ja jej nie udzielę to wcale nie oznacza jeszcze, że Twoja teoria jest prawdziwa.

 

no miałeś cos takiego że przykręcasz śrubkę i zdajesz sobie sprawę że wbijesz sobie śrubokręt do ręki i zanim skończyłeś on się właśnie ześlizguje i wbija??

Nie, wybacz, jakoś nie bardzo. Jakoś starcza mi rozsądku na tyle, by robić to powoli i ostrożnie.

 

To Ty masz tu coś do udowodnienia

Nie to ty rządasz dowodów.

Bo oczywistym jest, że jeśli się rozmawia na forum o nauce, to należy mówić o rzeczach, które są potwierdzone i dowiedzione.

 

Ależ wręcz przeciwnie. Żaden z kibiców nie jest tak odważny ani tak oddany sprawie w samotności, jak jest w tłumie. To proste, stara się zaimponować innym
nie, to jest coś co się udziela, wyglada jak trans, wyrywają ławki których normalnie nikt nawet Pudzian by nie ruszył.

Gdyby chodziło o teorię pól, mogliby to robić równie dobrze na odległość, bo przecież informacja o wyczynach każdego z nich trafiałaby do pola. A tymczasem silni są tylko w grupie. Poza tym to, że wyrywają ławki nie jest dowodem.

 

jest TWÓJ (tak jak palenie jest moje)

Ale moje miliardy złotych są tracone z Twojej winy, a moje zdrowie idzie z Twoim dymem. 33 mld złotych to tyle, że gdyby na jeden rok pozbyć się palenia z Polski, załatanoby dziurę budżetową.

 

i daleki jestem od prób łamania go

Ale przecież palisz. Poza tym formą narzucania woli jest wygadywanie ciągle o tej samej koncepcji, gdy nie umie się nawet dowieść jej prawdziwości. Jak nie da się kogoś przekonać jakością postów, to robi się to ilością i nachalnością?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trans kibiców często pochodzi od etanolu, więc o czym my tu mówimy :]

Poza tym może wzrastać poziom adrenaliny, który takie cuda może wyczyniać.

 

Waldi, czy widziałeś i (słyszałeś) kiedyś stado dzikich gęsi ? One non stop sobie "podgęgują" :)

Inny przykład - żurawie, je lepiej słychać.

Tak więc powiedzenie "odbijamy w lewo" problemem nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trans kibiców często pochodzi od etanolu, więc o czym my tu mówimy :]

Poza tym może wzrastać poziom adrenaliny, który takie cuda może wyczyniać

 

Nie piłem a wyraźnie ten stan mi się udzielał.

 

Waldi, czy widziałeś i (słyszałeś) kiedyś stado dzikich gęsi ? One non stop sobie "podgęgują"

Inny przykład - żurawie, je lepiej słychać.

Tak więc powiedzenie "odbijamy w lewo" problemem nie jest

 

Zgoda, ale gesi latają powoli więc można założyć jakąś komunikację, tyle że ona może dotyczyć tak jak u ludzi pogawędki w samochodzie na temat mijanego krajobrazu lub postoju  gdy tymczasem kierowca bez skupiania uwagi zmienia biegi dodaje gazu,czyta znaki, naciska pedały gazu hamulca.

 

Pamiętam jak pierwszy raz na prawko jechałem samochodem ucząc się na wszystko brakowało czasu, ciągłe pomyłki wycie silnika i znosiło mnie do rowu dziś wsiadam do samochodu i wysiadam pod domem a jakaś forma automatu robi wszystko za mnie ale mną i to całkim w obcym terenie.

Czy nie logicznym jest przyjąć za Sedlakiem że istnieje wspólna baza doświadczeń wszystkich ludzi zapisana w postaci jakiegoś pola informacji (Pola Morfogenetycznego) do którego tylko wystarczy się podpiąć (wytworzyć kombinację synaps opartą o osobiste doświadczenie) aby na stałe korzystać z zdobytych tam informacji?? Czy aby przypadkiem nie żyjemy właśnie po to by swoją anteną (mózgiem) podpinać się w interesujących nas obszarach. Proponuję się zastanowić czy w życiu takich sytuacji nie miałeś?? Czy aby rytuały religijne, cała edukacja, wychowanie w rodzinie własnie tego nie miały i nie mają na celu??

Czy współczesne media nie utrudniają tego procesu przyklajając nas do margaryny skojarzonej z samolotem ( płacąc za to kasę reklamodawca wie co robi tyklo widz nie rozumie że mózg po reklamie jest już inny niż przed), a gry o zbijaniu czy nie przyklejają nas do fragmentu pola o tej treści zmieniając trwale nas i nasze reakcje, gdzie przyklejają nas narkotyki , kawa , fajki, dzieci, znajomi, rachunki, gazety czy jeszcze panujesz nad sobą czy się pogubiłeś gdzie ty i twoje doświadczenie a gdzie sztuczne wgrane wspomnienia.

A czy mikros tak zawzięcie walczący z PM już się do niego przykleił ;D.

Czy istota w pełni panująca nad całym polem jest tym polem jeśli tak to Bóg rzeczywiście wie czego chcemy zanim chcemy (raczej zrozumiemy do czego się przykleiliśmy) tak jak rodzic wię co można zrobić z zapałkami i zawczasu zabiera je dziecku(odkleja je od zapałek).

Czyż to nie dlatego palono bibliotekę Aleksandryjską, książki naukowe za Galileusza, Hitlera. Pomyśl przykładów jest wiele a pomysł z polem doskonale je tłumaczy i jak z prowadzeniem samochodu tak z automatu pozwala odczytać co jest (lub może być prawdą) a co jest majakiem chorego(czytaj niewłaściwie podpiętego) umysłu a co jest przebłyskiem geniuszu w danej dziedzinie. 8)

 

Ważne jest by ludzie wymieniali się doświadczoną prawdą bo pozwala to odkryć zupełnie nowe obszary bez żalu porzucając stare (kto z dorosłych bawi się na codzień swoim konikiem na biegunach z dzieciństwa?? ;D)

 

Nawet przykazanie jest takie: Mów prawdziwe świadectwo do bliźniego swego.( twoją najprawdziwszą prawdę choćby była częściowa a nawet śmieszna - tak więc nawet największy w mniemaniu innych głupek jak mówi prawdę może powiedzieć coś genialnego i warto go wysłuchać). 8)

 

Internet jest niesamowitą podporą bo można poznać podpięcia innych z tej samej dziedziny a mieszkających gdzieś na innym kontynęcie, i choć są one częściowe to jednak nie takie same a to krok w przód.

 

 

Mikros - zadowolony czy jeszcze jaśniej??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma takiego przykazania, jest za to "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu".

 

Wychodzi na to, że nazywasz móżdżek tym całym PM'em.

To on odpowiada za włączanie się "automatu", a także za równowagę. Co w tym dziwnego że coś "wchodzi w krew"? Po prostu móżdżek zaczyna się tym zajmować podczas gdy reszta mózgu może robić coś innego.

 

Za Hitlera palono książki, ponieważ inteligenci byli potencjalnymi wrogami faszyzmu ("wykształciuchami" trudno manipulować), a za Galileusza po prostu uznawano to za herezję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dooobra, waldi, znów się nagadałeś, a teraz konkret: dawaj dowód na istnienie PM :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

waldi888231200 ty tylko wyciągasz wnioski na podstawie swoich obserwacji, ale są to tylko przypuszczenia, których absolutnie nie można nazwać dowodami. Nadal jest to tylko teoria i wszystkie przykłady, za pomocą których próbowałeś dowieść jej prawdziwość są jedynie "być może zgodne z rzeczywistością", bo nie podałeś dowodu który jednoznacznie wskazywałby na to, że to właśnie dzięki PM zachodzą pewne zjawiska. Dla Ciebie wystarczającym dowodem jest stwierdzenie "PM istnieje bo widzimy jego efekty w ...... (i tu np przykład z tym lotem grupy ptaków)", podczas gdy satysfakcjonującym dowodem byłoby dla nas "(przykład zjawiska) jest efektem działania PM, ponieważ (i tutaj konkretny dowód, bazujący na jakiś badaniach, odkryciach naukowych, nie naocznych obserwacjach czy przemyśleniach)". Wiadomo, że to co nie zostało w sposób naukowy udowodnione i zaakceptowane przez resztę, nie jest faktem, jest co najwyżej teorią.

 

A czym fizycznie miałoby być to pole morfogenetyczne? Musi to być coś istniejącego, forma jakiejś materii. No chyba że zaliczamy ją do kategorii zjawisk paranormalnych, a to już nie ma wiele wspólnego z nauką i nie ma wtedy w ogóle o czym dyskutować... Tak czy siak, PM pozostaje na razie (a może na zawsze?) tylko przypuszczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
waldi888231200 ty tylko wyciągasz wnioski na podstawie swoich obserwacji, ale są to tylko przypuszczenia, których absolutnie nie można nazwać dowodami.

 

Od obserwacji wszystkie odkrycia się zaczynają, potem jest teoria ,potem testowanie teori przez rozwój badań (np. rozwój mikroskopi) a potem może inne teoria która odkryte wcześniej zjawiska tłumaczy zupełnie inaczej (np: chemię wyjaśniła atomistyka sprowadzając ją do fizyki ostatnich orbitali) nie zmienia to faktu że obserwacja była i pozostaje wyjaśnić dlaczego.

W tym (PM) przypadku zaczął to robić Sedlak wydał książkę , a ja twierdzę ze miał rację co do natury życia, bo jego koncepcja tłumaczy bardzo wiele i praktycznie pasuje  do mnóstawa zjawisk trudno powiązywalnych np: wpływu tego co pomyślałeś teraz na twój stosunek do wypowiedzi kogoś za 5 lat. co dla nauki jest nieosiągalne ale dla każdego z osobna na swoim doświadczeniu życiowym jeszcze jak się jest uczulonym na taki związek - jak najbardziej 8) I żadnych dowodów z mojej strony nie będzie i nigdy nie było bo sprawa dotyczy tego co myślisz a każdy myśli po cichu i tylko dla siebie.

 

Dla Ciebie wystarczającym dowodem jest stwierdzenie "PM istnieje bo widzimy jego efekty w ...... (i tu np przykład z tym lotem grupy ptaków)", podczas gdy satysfakcjonującym dowodem byłoby dla nas "(przykład zjawiska) jest efektem działania PM, ponieważ (i tutaj konkretny dowód, bazujący na jakiś badaniach, odkryciach naukowych, nie naocznych obserwacjach czy przemyśleniach)".

 

jak wyżej...

 

Wiadomo, że to co nie zostało w sposób naukowy udowodnione i zaakceptowane przez resztę, nie jest faktem, jest co najwyżej teorią.

 

Tak mówię o teorii (powtórzę teorii )Pól Morfogenetycznych... gdzie dowód (obserwacje ) przeprowadza każdy sam dla siebie a tylko część z nich może być zbieżna z doświadczeniem innych (i o tej części piszę).

 

A czym fizycznie miałoby być to pole morfogenetyczne?

Według mnie odpowiedz leży na pograniczu fal EM , promieniowania atomowego i pewnego rezonansu z naszym DNA , ale uczciwie powiem nie wiem . (natomiast to że nie wiem jak zbudowany jest samochód wcale nie przeszkadza go prowadzić jeśli wiem na co go stać (doświadczenie).

 

No chyba że zaliczamy ją do kategorii zjawisk paranormalnych, a to już nie ma wiele wspólnego z nauką i nie ma wtedy w ogóle o czym dyskutować

 

Takich zjawisk brak, to tylko ograniczenie umysłowe (nasze) blokuje zajęcie się tym tematem dlatego jest o czym dyskutować, bo sprawa dotyczy każdego bez wyjątku człowieka. 8)

 

Tak czy siak, PM pozostaje na razie (a może na zawsze?) tylko przypuszczeniem.

I właśnie chodzi o to by tak się nie stało, bo jeśli ja to obserwuję i zauważam to co dopiero psychiatra , hipnotyzer, fizyk atomowy, radio spec, biolog, rolnik, astronom z 20 letnim starzem.

Problem w tym że im do głowy nie przychodzi że wszycy badają i obserwują to samo zjawisko.

Pewne światło rzuciła fizyka kwantowa dowodząc że cząstki w mikroswiecie dopasowywują się w eksperymencie do nastawienia (psychicznego) eksperymentującego a to wyraźnie mówi że mamy wpływ myśleniem na procesy atomowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i właśnie, jest to tylko teoria, a ty to propagujesz tak jak by to był pewnik. Piszesz że dowodami są obserwacje, a obserwacje są tylko podstawą do sformułowania tej teorii. Brak dowodów, czyli badań właśnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Doktorantka z kanadyjskiego University of Alberta odkryła nieznany dotychczas minerał. Został on znaleziony wewnątrz diamentu wydobytego w RPA. Minerał nazwany goldschmidtytem – na cześć Victora Gomeza Goldschmidta, ojca nowoczesnej geochemii – posiada nietypową sygnaturę chemiczną jak na minerał pochodzący z ziemskiego płaszcza, wyjaśnia Nicole Meyer.
      Goldschmidtyt zawiera dużo niobu, potasu, lantanu i ceru, podczas gdy w płaszczu dominują inne pierwiastki, jak magnez czy żelazo, dodaje uczona. Musiał tam zajść wyjątkowy proces, który spowodował, że niob i potas stanowią większość minerału.
      Naukowcy sądzą, że diament zawierający goldschmidtyt powstał około 170 kilometrów pod powierzchnią Ziemi, w temperaturze około 1200 stopni Celsjusza. Jako, że nie potrafimy dowiercić się na taką głębokość, musimy korzystać np. z inkluzji wewnątrz diamentów, by dowiedzieć się więcej o procesach zachodzących w głębi Ziemi.
      Promotor pani Meyer, Graham Pearson, przypomina, że było już wiele prób nazwania minerałów goldschmidtytem, ale szybko okazywało się, że nie mamy do czynienia z nowymi minerałami. Tutaj z pewnością mamy do czynienia z nowym minerałem, mówi Pearson.
      Nicole Meyer podkreśla, że odkrycie nowego minerału to praca zespołowa. Współpracowałam z mineralogiem Andrew Locockiem, krystalografami z Northwestern University, moimi promotorami Thomasem i Grahamem oraz z technikami.
      O odkryciu szczegółowo poinformowano na łamach American Mineralogist.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Poszukiwania życia poza Układem Słonecznym skupiają się obecnie na identyfikowaniu planet znajdujących się w ekosferach swoich gwiazd. Jednak życie może istnieć nie tylko na planetach. The Astrophysical Journal szykuje publikację artykułu badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside i Uniwersytetu Południowego Queensland, którzy zidentyfikowali ponad 100 olbrzymich planet mogących posiadać księżyce zdolne do podtrzymania życia. Przyszła generacja teleskopów może odnaleźć te księżyce i szukać w ich atmosferach sygnatur życia.
      W ciągu ostatniej dekady odkryto tysiące planet pozasłonecznych. Wiele z nich to planety skaliste, które znajdują się w takiej odległości od swojej gwiazdy, że może istnieć na nich woda w stanie ciekłym. Innym miejscem, gdzie potencjalne można znaleźć życie są księżyce gazowych olbrzymów, podobnych do Jowisza.
      W Układzie Słonecznym znamy 175 księżyców krążących wokół 8 planet. Większość z tych księżyców krąży wokół Saturna i Jowisza, które znajdują się poza ekosferą Słońca. Jednak w innych układach planetarnych sytuacja może być inna. Jeśli w naszych poszukiwaniach życia uwzględnimy skaliste egzoksiężyce, to znacząco zwiększy się liczba miejsc, w których możemy szukać, mówi profesor Stephen Kane z UC Riverside.
      Naukowcy zidentyfikowali dotychczas 121 wielkich planet, znajdujących się w ekosferach swoich gwiazd. Średnica każdej z tych planet jest co najmniej trzykrotnie większa od średnicy Ziemi, zatem mało prawdopodobne, by były to planety skaliste. Jednak każda z nich może posiadać liczne skaliste duże księżyce.
      Dotychczas nie potwierdzono istnienia żadnego egzoksiężyca, jednak naukowcy spekulują, że na tego typu ciele niebieskim mogą istnieć warunki do życia lepsze nawet niż na Ziemi. Księżyc taki otrzymuje energię nie tylko z gwiazdy, ale również korzysta z energii wypromieniowywanej przez planet.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Harvarda wystarczy przestrzegać pięciu zaleceń, by przedłużyć swoje życie o ponad dekadę. Na podstawie danych z 30-letnich badań dotyczących różnych stylów życia, uczeni zauważyli, że kobiety i mężczyźni, którzy prowadzili najzdrowszy tryb życia byli narażeni na 82% mniejsze ryzyko zgonu powodu chorób układu krążenia i o 65% mniejsze ryzyko zgonu z powodu nowotworu.
      Te pięć zaleceń to zdrowa dieta, regularne ćwiczenia, utrzymywanie prawidłowej wagi ciała, unikanie palenia tytoniu oraz spożywanie jedynie umiarkowanej ilości alkoholu. Całościowa analiza wpływu stylu życia na spodziewaną długość życia zostanie opublikowana w dzisiejszym numerze pisma Circulation.
      Naukowcy z Harvard T.H. Chan School of Public Health przeanalizowali dane dotyczące 78 865 kobiet, które brały udział w trwających 34 lata badaniach Nurses' Healt Study oraz 44 354 mężczyzn, uczestników prowadzonych przez 27 lat badań Health Professionals Follow-up Study. Za zdrowy wskaźnik masy ciała uznano ten mieszczący się w przedziale 18,5-24,9. Odpowiednia ilość ćwiczeń fizycznych to co najmniej 30 minut umiarkowanej aktywności fizycznej dziennie, a umiarkowana ilość alkoholu to odpowiednik dziennego spożycia do 150 mililitrów wina w przypadku kobiet i do 300 mililitrów wina w przypadku mężczyzn.
      Badania wykazały, że 50-letni uczestnik badania, który nie prowadzi zdrowego trybu życia może spodziewać się, że przeżyje dodatkowo 29 lat jeśli jest kobietą i 25,5 roku jeśli jest mężczyzną.  Z kolei 50-letnia osoba prowadząca zdrowy tryb życia przeżyje średnio 43,1 lat jeśli jest kobietą i 37,6 lat w przypadku mężczyzny. Innymi słowy zdrowy tryb życia przedłużał życie kobiety średnio o 14 lat, a życie mężczyzny średnio o 12 lat. Osoby, które prowadziły zdrowy tryb życia z o 74% mniejszym prawdopodobieństwem umierały w czasie wspomnianych badań.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Uczeni z University of Manchester wpadli na pomysł, który przybliża moment praktycznego wykorzystania grafenu do budowy komputerów. Grafen jest bardzo obiecującym materiałem, ale sprawia on spory kłopot, gdy... przewodzi elektrony zbyt dobrze. To powoduje, że dochodzi do olbrzymich wycieków prądu z grafenowych urządzeń.
      Co prawda specjaliści zaprezentowali już pojedyncze grafenowe tranzystory, które pracują z częstotliwością nawet do 300 GHz, ale wycieki prądu powodują, że tranzystory takie nie mogą być zbyt gęsto upakowane. Natychmiast uległyby bowiem stopieniu.
      Naukowcy z Manchesteru zaproponowali interesujące rozwiązanie problemu. Ich zdaniem należy stworzyć grafenową diodę tunelującą.  W diodzie takiej elektrony tunelują się pomiędzy metalicznymi warstwami za pośrednictwem rozdzielającego je dielektryka.
      Doktor Leonid Ponomarenko, który stał na czele zespołu badawczego, mówi: Stworzyliśmy projekt nowej grafenowej elektroniki. Nasze tranzystory pracują dobrze. Myślę, że można je jeszcze udoskonalić, zminiaturyzować i przystosować do pracy z zegarami taktowanymi z częstotliwościami subterahercowymi.
      Nowe podejście zakłada połączenie warstw grafenu, azotkuboru i disiarczku molidenu. Tranzystory układa się warstwa po warstwie.
      Profesor Geim, jeden z wynalazców grafenu, mówi, że projekt takiego tranzystora to bardzo ważne wydarzenie, ale jeszcze ważniejsze jest prawdopodobnie wykazanie, iż można w skali atomowej układać warstwy.  Drugi wynalazca grafenu, profesor Novoselov dodaje, iż tranzystor tunelowy to jeden z niewyczerpanej gamy urządzeń, które mogą powstać za pomocą układania warstwami.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na powierzchni Marsa najprawdopodobniej nie występują żadne formy życia, twierdzi doktor Tom Pike z Imperial College London. Naukowiec szczegółowo analizował pojedyncze cząsteczki marsjańskiego gruntu zebrane w 2008 roku przez misję Phoenix. Badania wykazały, że powierzchnia Marsa jest sucha od 600 milionów lat, zatem panują tam wyjątkowo nieprzyjazne warunki dla przetrwania życia.
      Zdaniem zespołu Pike’a woda w stanie ciekłym istniała na Marsie przez nie więcej niż 5000 lat.
      „Odkryliśmy, że nawet pomimo dużych ilości lodu, Mars doświadcza suszy od setek milionów lat. Sądzimy, że obecnie na Marsie panują odmienne warunki niż w przeszłości, kiedy to były okresy cieplejsze i bardziej wilgotne, które mogły być bardziej odpowiednie dla życia“ - stwierdził zespół naukowy.
      Zdaniem uczonych, jeśli chcemy szukać życia na Czerwonej Planecie, powinniśmy szukać go w głębi, a nie na powierzchni.
×
×
  • Create New...