Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Craig Venter, sława wśród specjalistów badających DNA, stworzył pierwszy sztuczny chromosom. Praca Ventera nie została jeszcze oficjalnie zaprezentowana środowisku naukowemu, ale już teraz wiadomo, że wywoła ona gorące dyskusje.

Sztuczny chromosom może pozwolić na kreowanie w przyszłości sztucznego życia, np. nowych gatunków roślin i zwierząt. Może się też przyczynić do powstania nieznanych dotąd źródeł energii i wspomóc ludzi walczących z globalnym ociepleniem. Nasuwa się też jednak wiele pytań o etyczną stronę takich działań oraz o to, jak na wprowadzenie nowych gatunków zareaguje ziemski ekosystem.

Venter i jego zespół stworzyli chromosom składający się z 381 genów i 580 000 par zasad kodu genetycznego.

Do eksperymentalnych badań wykorzystano bakterię Mycoplasma genitalium. Naukowcy usunęli z niej 20% genów, pozostawiając tylko te konieczne do podtrzymania życia. Następnie sztucznie zrekonstruowali chromosom. Nowy organizm nazwali Mycoplasma laboratorium. Uzyskana w ten sposób forma życia polega na mechanizmach replikacyjnych i metabolicznych gospodarza. Później stworzony przez ludzi kod genetyczny przeszczepiono innej bakterii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kolejny krok w manipulacji genetycznej. to mi sie podoba. wkrótce jednak może zacząć sie produkcja superludzi z idealnie dobranym kodem genetycznym dla różnych nikczemnych celów

Share this post


Link to post
Share on other sites

"" Nie będziesz tworzył rzeźby, wizerunków itp tego co na ziemi w wodzie lub powietrzu" - ciekawe dlaczego? ;D

 

Kiedyś to paskudztwo się wyrwie z laboratorium i jako bez konkurencji w przyrodzie będzie wykańczało wszystko z czym się zetknie, zresztą nie wiadomo czy kolejne szczepy bakteri grypy (w szczepionkach) to nie takie właśnie mutanty 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwole sobie zwrocic uwage na niescislosc w tlumaczeniu:

 

"580 000 par bazowych" - powinno byc "580 000 par zasad". W tym kontekscie "base" oznacza zasade w rozumieniu chemicznym.

 

Pozdrawiam i przepraszam za brak ogonkow - problemy techniczne :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie! "kod genetyczny " a powinno być materiał genetyczny...tego typu nieścisłości często widuje nawet w poważnych pozycjach książkowych..a te pojęcia określają zupełnie różne rzeczy..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypadałoby również określić dokładnie:

Chromosom Bakteryjny, a nie tylko chromosom...prawie to samo, ale prawie robi różnicę..

Share this post


Link to post
Share on other sites

"" Nie będziesz tworzył rzeźby, wizerunków itp tego co na ziemi w wodzie lub powietrzu" - ciekawe dlaczego? ;D

 

Kiedyś to paskudztwo się wyrwie z laboratorium i jako bez konkurencji w przyrodzie będzie wykańczało wszystko z czym się zetknie, zresztą nie wiadomo czy kolejne szczepy bakteri grypy (w szczepionkach) to nie takie właśnie mutanty 8)

 

Mutacje zachodzą cały czas i są naturalnym zjawiskiem "napędzającym" ciągle zachodzącą ewolucję organizmów żywych i wirusów.

Oczywiście naukowcy pomagają naturze i wykorzystują naturalne zjawiska, aby tworzyć nowe organizmy.

Dzięki inżynierii genetycznej mamy modyfikowane ziemniaki, soję, ryż, kukurydzę, pomidory a także mamy lepsze drożdze piwowarskie  i "fabryki" insuliny (też w Polsce)

A zjadliwego wirusa to można zrobić samemu w domu. :) i nie potrzeba do tego wielkiej nauki

Share this post


Link to post
Share on other sites
A zjadliwego wirusa to można zrobić samemu w domu. :) i nie potrzeba do tego wielkiej nauki

Uwierz mi, że to się tylko wydaje takie proste.

 

btw. od kiedy patogenem powodującym grypę jest bakteria? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
A zjadliwego wirusa to można zrobić samemu w domu. :) i nie potrzeba do tego wielkiej nauki

Uwierz mi, że to się tylko wydaje takie proste.

 

btw. od kiedy patogenem powodującym grypę jest bakteria? :P

Racja z tą bakterią, sam nie zauważyłem.

A co do "domowego" wirusa to oczywiście trochę przesadziłem. W każdym razie chciałem zaznaczyć, że naukowcy wiedzą od dawna na czym to polega i potrafią robić różne sztuczki z takim wirusem i jest to banalne w porównaniu ze sztucznym chromosomem bakteryjnym.

Oczywiście jest to moje subiektywne zdanie i nie musisz się ze mną zgadzać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyprodukowanie śmiertelnego wirusa może rzeczywiście nie jest aż takie trudne, tzn. inaczej: jest wykonalne (choć wcale nie proste). Ale jak to zrobić, żeby wirus uderzył we wroga, a jednocześnie Ciebie nie tknął? To jest dopiero sztuka. Terroryści nie mieliby najmniejszej korzyści z wirusa, który wybiłby wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Sztuczny chromosom może pozwolić na kreowanie w przyszłości sztucznego życia, np. nowych gatunków roślin i zwierząt"

 

powoli zbliżamy sie do czasów mitologicznych; będzie można na tym zbić fortunę . . .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyprodukowanie śmiertelnego wirusa może rzeczywiście nie jest aż takie trudne, tzn. inaczej: jest wykonalne (choć wcale nie proste). Ale jak to zrobić, żeby wirus uderzył we wroga, a jednocześnie Ciebie nie tknął? To jest dopiero sztuka. Terroryści nie mieliby najmniejszej korzyści z wirusa, który wybiłby wszystkich.

I całe szczęście! Dlatego nadal broń konwencjonalna jest ulubioną bronią terrorystów. Z resztą łatwiej jest kupić parę AK47 czy trochę C4 niż wybudować laboratorium z odpowiednią klimatyzacją i sprzętem oraz znaleźć naukowca który będzie siedział niewiadomo ile czasu zanim coś mu się uda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście naukowcy pomagają naturze i wykorzystują naturalne zjawiska, aby tworzyć nowe organizmy.

Dzięki inżynierii genetycznej mamy modyfikowane ziemniaki, soję, ryż, kukurydzę, pomidory a także mamy lepsze drożdze piwowarskie  i "fabryki" insuliny (też w Polsce)

 

Naturze można tylko zaszkodzić, i o nią dbać (pomagać nie trzeba).

 

kolejny krok w manipulacji genetycznej. to mi sie podoba. wkrótce jednak może zacząć sie produkcja superludzi z idealnie dobranym kodem genetycznym dla różnych nikczemnych celów

 

Chciałeś napisać robotów albo manekinów. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sama obecność Homo Sapiens jest szkodliwa dla natury.

Nie sądzę, aby inżynieria genetyczna była bardziej szkodliwa niż industrializacja naszej planety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sama obecność Homo Sapiens jest szkodliwa dla natury.

W takim razie dalczego jeszcze nie popełniłeś/aś samobójstwa dla jej dobra?

 

Sorry za ostry ton, nic osobistego broń Boże - ale takie teksty są dziwaczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

chciałbym być superludziem zmodyfikowanym genetycznie 8) skąd wiecie co jest dobre dla natury?co to jest natura a co jest sztuczne?dlaczego dbać o naturę?mi tam by się podobała całkiem sztuczna Ziemia, bez życia, jedynie ze sztuczną inteligencją:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

chciałbym być superludziem zmodyfikowanym genetycznie (...) mi tam by się podobała całkiem sztuczna Ziemia, bez życia, jedynie ze sztuczną inteligencją:)

 

Nie doceniasz przyrody?

Ciekawe, dlaczego ludziom zawsze jest wszystkiego mało... Może żeby tak nudno nie było?

 

I znowu te mutacje i itp. Najpierw niebieskie oczy zmutowane, a teraz sztuczne chromosomy.

A ja już się nie odzywam. Może tak będzie lepiej. :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites
I znowu te mutacje i itp. Najpierw niebieskie oczy zmutowane, a teraz sztuczne chromosomy.

A ja już się nie odzywam. Może tak będzie lepiej.

Wolałbyś żeby wszyscy byli identyczni genotypowo? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sama obecność Homo Sapiens jest szkodliwa dla natury.

W takim razie dalczego jeszcze nie popełniłeś/aś samobójstwa dla jej dobra?

 

Sorry za ostry ton, nic osobistego broń Boże - ale takie teksty są dziwaczne.

Zobacz jak człowiek truje naturę. Szkodzimy jej bo używamy technologii, które są "brudne" Postęp cywilizacyjny w takim stopniu jak mamy teraz jest dość uciążliwy dla naszej planety.

Cieszę się z tego, że ludzie odkrywają nowe tecnologie. Może za parędziesiąt(set) lat to się zmieni. Będzie czyste powietrze morza i oceany i nie będzie listy zagrożonych gatunków. Mój tekst nie uważam za dziwaczny. Może po prostu nie miałeś czasu żeby się nad tym zastanowić  i napisałeś cokolwiek. :)

Postęp będzie zawsze tylko nie musi być on kosztem naszej planety i nas samych.

Pozdrawiam koncerny naftowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozostaje pytanie, ile są warte takie akty skruchy, gdy na codzień i tak żyje się w zgodzie z cywilizacją. Zresztą, nieważne, tak jak mówiłem to nic osobistego. Przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozostaje pytanie, ile są warte takie akty skruchy, gdy na codzień i tak żyje się w zgodzie z cywilizacją. Zresztą, nieważne, tak jak mówiłem to nic osobistego. Przepraszam, jeśli poczułeś się dotknięty.

Nie czuję się dotknięty ani nie uważam, że to co napisałem to akt skruchy.

Wiadomo, że żyjemy w ucywilizowanym świecie i korzystamy ze wszystkich dobrodziejstw tego co nam daje współczesny świat. Myślę tylko, że szybciej powinno wdrażać się nowe technologie do codziennego życia i nie bać się niektórych osiągnięć współczesnej nauki. (tak jak organizmy modyfikowane genetycznie czy sztuczne chromosomy bakteryjne, albo pojazdy hybrydowe i wiele innych)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mutacje prowadzące do rozwoju nowotworów mogą być wywołane obecnością bakterii powszechnie występującej w naszych jelitach. Naukowcy z Hubrecht Institute i Princess Maxima Center w Utrechcie przeprowadzili eksperymenty laboratoryjne podczas których modelowe ludzkie jelita poddali działaniu jednego ze szczepów E. coli. Okazało się, że obecność bakterii wywoływała pronowotworowe zmiany w DNA. Takie same zmiany odkryto w DNA osób cierpiących na raka jelita grubego.
      To pierwsze badania, podczas których wykazano istnienie bezpośredniego związku pomiędzy obecnością bakterii zamieszkujących nasze ciało a pojawieniem się zmian genetycznych prowadzących do nowotworu.
      Jednym z gatunków bakterii, które mogą być dla nas szkodliwe, jest E. coli. Okazuje się, że jeden z jej szczepów jest „genotoksyczny”. Szczep ten wydziela związek chemiczny o nazwie kolibaktyna, który może uszkadzać DNA komórek naszego organizmu. Od dawna podejrzewano, że genotoksyczne E. coli, obecne u 20% dorosłych, może przyczyniać się do rozwoju nowotworów.
      Okazuje się, że te genotoksyczne E. coli można... kupić w sklepie. Na rynku obecne są probiotyki zawierające ten genotoksyczny szczep E. coli. Niektóre z tych probiotyków są nawet używane podczas testów klinicznych. Należy jeszcze raz dokładnie przebadać ten szczep. Mimo, że może on przynosić pewne krótkoterminowe korzyści, to probiotyki te mogą doprowadzić do rozwoju nowotworu dziesiątki lat po ich zażyciu, mówi Hans Clevers z Hubrecht Institute.
      Dotychczas nie było wiadomo, czy bakterie obecne w jelitach mogą prowadzić do kancerogennych mutacji w DNA. Holenderscy uczeni wykorzystali organoidy jelitowe. Organoidy to komórki hodowane w specjalnych trójwymiarowych środowiskach, tworzące miniaturowa narządy będące uproszczonymi modelami prawdziwych narządów w organizmie.
      Organoidy te zostały podane działaniu genotoksycznego szczepu E. coli. Po pięciu miesiącach naukowcy przeanalizowali DNA komórek organoidów i zbadali mutacje spowodowane przez bakterie.
      Uczeni stwierdzili, że genotoksyczna E. coli wywołuje dwa jednocześnie występujące rodzaje mutacji. Jedną z nich była zamiana adeniny (A) w którąkolwiek inną zasadę z DNA, a drugą była utrata pojedynczej adeniny z długiego łańcucha adenin. Jednocześnie, w obu mutacjach adenina pojawiała się po przeciwnej stronie podwójnej helisy, w odległości 3–4 par zasad od zmutowanego miejsca.
      Holendrzy odkryli też mechanizm działania kolibaktyny. Okazało się, że związek ten ma zdolność do przyłączania dwóch adenin w tym samym czasie i ich wzajemnego sieciowania (cross-link). To było jak ułożenie puzzli do końca. Wzorzec mutacji, jaki obserwowaliśmy podczas naszych badań można dobrze wyjaśnić strukturą chemiczną kolibaktyny, stwierdza Cayetano Pleguezuelos-Manzano.
      Gdy już poznali sposób działania kolibaktyny, postanowili sprawdzić, czy ślady tego oddziaływania można znaleźć u pacjentów. Naukowcy przeanalizowali mutacje w ponad 5000 guzach nowotworowych reprezentujących różne rodzaje nowotworów. Okazało się, że jeden rodzaj nowotworu zdecydowanie się tutaj wyróżnia. W ponad 5% guzów raka jelita grubego było widać wyraźne ślady takiej właśnie mutacji, podczas gdy w innych rodzajach nowotworów były one obecne w mniej niż 0,1% guzów, mówi Jens Puschhof. Ślady takie znaleziono w przypadku takich nowotworów jak nowotwory jamy ustnej czy pęcherza. Wiadomo, że E. coli może infekować te organy. Chcemy zbadać, czy genotoksyczność tej bakterii może wpływać na rozwój nowotworów poza jelitem grubym.
      Badania te mają olbrzymie znaczenie dla zapobiegania nowotworom. Niewykluczone, że w przyszłości badanie na obecność genotoksycznych E. coli stanie się jedną z metod identyfikowania grup podwyższonego ryzyka, że uda się wyeliminować z jelit szkodliwy szczep E. coli, czy też, że pozwoli to na bardzo wczesną identyfikację choroby.
      Badania opisano na łamach Nature.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy w historii sąd federalny nakazał udostępnienie policji całej bazy danych DNA, w tym profili, których właściciele nie wyrazili zgody na udostępnienie.
      Od czasu, gdy w ubiegłym roku policja – po przeszukaniu publicznej bazy danych DNA – schwytała seryjnego mordercę sprzed dziesięcioleci, udało się dzięki takim bazom rozwiązać wiele nierozstrzygniętych spraw. Jednak działania policji budzą zastrzeżenia dotyczące prywatności. We wrześniu Departament Sprawiedliwości, by rozwiać te obawy, wydał instrukcję, zgodnie z którą policja może przeszukiwać tego typu bazy danych wyłącznie w sprawach o przestępstwa związane z użyciem przemocy oraz tam, gdzie właściciel profilu wyraził zgodę.  Już zresztą wcześniej, bo w maju witryna GEDmatch, na którą każdy może wgrać swój profil DNA, ograniczyła policji dostęp do tych profili, których właściciele wyrazili zgodę. Tym samym liczba profili DNA do których policja ma dostęp na GDAmatch spadła z 1,3 miliona do zaledwie 185 000.
      Pewien policyjny detektyw z Florydy prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego gwałciciela. Uznał, że dostęp jedynie do 185 000 profili z GEDmatch to zbyt mało i wystąpił do sądu z wnioskiem, by ten, nakazał witrynie udostępnienie mu całej bazy. Detektyw ma nadzieję, że jacyś krewni gwałciciela wgrali tam informacje o swoim DNA, dzięki którym uda się znaleźć sprawcę. Sędzia przychylił się do prośby detektywa. Wyrok taki od razu wzbudził kontrowersje.
      Prawnicy mówią, że to, czy właściciele profili mają powody do zmartwień zależy od prowadzenia każdej ze spraw i trudno jest na tym etapie wyrokować, jak rozstrzygnięcie sądu ma się do amerykańskiego prawa. Zwracają jednak uwagę, że GEDmatch to niewielka firma. Mimo to posiadana przez nią baza 1,3 miliona profili oznacza, że w bazie tej znajduje się profil kuzyna trzeciego stopnia lub kogoś bliżej spokrewnionego z 60% białych Amerykanów.
      Firmy takie jak 23andMe czy Ancestry posiadają znacznie bardziej rozbudowane bazy, a zatem pozwalają na sprofilowanie znacznie większej liczby obywateli USA. Zresztą 23andMe już zapowiedziała, że jeśli otrzyma podobny wyrok to będzie się od niego odwoływała. Prawnicy zauważają, że z jednej strony, jeśli w przyszłości pojawi się takie odwołanie i rozpocznie się batalia sądowa, którą będzie rozstrzygał jeden z Federalnych Sądów Apelacyjnych lub Sąd Najwyższy, to ustanowiony zostanie silny precedens. Z drugiej strony osoba, która zostałaby oskarżona dzięki przeszukaniu takiej bazy mogłaby zapewne powoływać się na Czwartą Poprawkę, która zakazuje nielegalnych przeszukań.
      Specjaliści mówią, że jeśli podobne wnioski zaczną pojawiać się coraz częściej i sądy będą się do nich przychylały, to będzie to poważny problem dla witryn z bazami danych DNA.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy ze szwedzkiego Uniwersytetu Technologicznego Chalmers obalili teorię mówiącą, że obie nici DNA są utrzymywane przez wiązania atomów wodoru. Okazuje się, że kluczem są siły hydrofobowe, nie atomy wodoru. Odkrycie to może mieć duże znaczenie dla medycyny i innych nauk biologicznych.
      Helisa DNA składa się z dwóch nici zawierających molekuły cukru i grupy fosforanowe. Pomiędzy obiema nićmi znajdują się zasady azotowe zawierające atomy wodoru. Dotychczas sądzono, że to wiązania atomów wodoru utrzymują razem obie nici.
      Jednak uczeni z Chalmers wykazali właśnie, że kluczem do utrzymania razem nici jest hydrofobowe wnętrze molekuł zanurzonych w środowisku składającym się głównie z wody. Zatem mamy tutaj hydrofilowe otoczenie i hydrofobowe molekuły odpychające otaczającą je wodę. Gdy hydrofobowe molekuły znajdują się w hydrofilowym środowisku, grupują się razem, by zmniejszyć swoją ekspozycję na wodę.
      Z kolei wiązania wodorowe, które dotychczas postrzegano jako elementy utrzymujące w całości podwójną helisę DNA, wydają się mieć więcej wspólnego z sortowaniem par bazowych, zatem z łączniem się helisy w odpowiedniej kolejności.
      Komórki chcą chronić swoje DNA i nie chcą wystawiać ich na środowisko hydrofobowe, które może zawierać szkodliwe molekuły. Jednocześnie jednak DNA musi się otwierać, by było użyteczne. Sądzimy, że przez większość czasu komórki utrzymują DNA w środowisku wodny, ale gdy chcą coś z DNA zrobić, na przykład je odczytać, skopiować czy naprawić, wystawiają DNA na środowisko hydrofobowe, mówi Bobo Feng, jeden z autorów badań.
      Gdy na przykład dochodzi do reprodukcji, pary bazowe odłączają się i nić DNA się otwiera. Enzymy kopiują obie strony helisy, tworząc nową nić. Gdy dochodzi do naprawy uszkodzonego DNA, uszkodzone części są wystawiane na działanie hydrofobowego środowiska i zastępowane. Środowisko takie tworzone jest przez proteinę będącą katalizatorem zmiany. Zrozumienie tej proteiny może pomóc w opracowaniu wielu leków czy nawet w metodach leczenia nowotworów. U bakterii za naprawę DNA odpowiada proteina RecA. U ludzi z kolei proteina Rad51 naprawia zmutowane DNA, które może prowadzić do rozwoju nowotworu.
      Aby zrozumieć nowotwory, musimy zrozumieć, jak naprawiane jest DNA. Aby z kolei to zrozumieć, musimy zrozumieć samo DNA. Dotychczas go nie rozumieliśmy, gdyż sądziliśmy, że helisa jest utrzymywana przez wiązania atomów wodoru. Teraz wykazaliśmy, że chodzi tutaj o siły hydrofobowe. Wykazaliśmy też, że w środowisku hydrofobowym DNA zachowuje się zupełnie inaczej. To pomoże nam zrozumieć DNA i proces jego naprawy. Nigdy wcześniej nikt nie umieszczał DNA w środowisku hydrofobowym i go tam nie badał, zatem nie jest zaskakujące, że nikt tego wcześniej nie zauważył, dodaje Bobo Feng.
      Szwedzcy uczeni umieścili DNA w hydrofobowym (w znaczeniu bardzo zredukowanej koncentracji wody) roztworze poli(tlenku etylenu) i krok po kroku zmieniali hydrofilowe środowisko DNA w środowisko hydrofobowe. Chcieli w ten sposób sprawdzić, czy istnieje granica, poza którą DNA traci swoją strukturę. Okazało się, że helisa zaczęła się rozwijać na granicy środowiska hydrofilowego i hydrofobowego. Bliższa analiza wykazała, że gdy pary bazowe – wskutek oddziaływania czynników zewnętrznych – oddzielają się od siebie, wnika pomiędzy nie woda. Jako jednak, że wnętrze DNA powinno być suche, obie nici zaczynają przylegać do siebie, wypychając wodę. Problem ten nie istnieje w środowisku hydrofobowym, zatem tam pary bazowe pozostają oddzielone.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Australijscy naukowcy z Murdoch Children's Research Institute dokonali odkrycia odnośnie tego, w jaki sposób ustala się płeć dziecka. Okazuje się, że swoją rolę odgrywają nie tylko chromosomy X i Y, ale również regulatory, które zwiększają lub zmniejszają aktywność genów wpływających na płeć.
      Płeć dziecka określana jest w czasie poczęcia przez układ chromosomów. Embrion z dwoma chromosomami X będzie dziewczynką, a embrion z chromosomami X i Y – chłopcem, stwierdza doktorantka Brittany Croft.
      Chromosom Y zawiera niezwykle ważny gen, SRY, który wpływa na działanie genu SOX9 i w ten sposób w embrionie rozpoczyna się rozwój jąder. Do ich prawidłowego rozwoju konieczny jest wysoki poziom SOX9. Jeśli jednak dojdzie do zaburzeń aktywności SOX9, jądra się nie rozwiną i urodzi się dziecko z zaburzonym rozwojem płciowym.
      Główny autor badań, profesor Andrew Sinclair przypomina, że 90% ludzkiego DNA nie zawiera genów, ale jest źródłem ważnych regulatorów, które wpływają na aktywność genów. To tzw. wzmacniacze transkrypcji. Jeśli wzmacniacze kontrolujące geny odpowiedzialne za rozwój jąder źle działają, to może urodzić się dziecko z zaburzonym rozwojem płciowym. Uczony, który pracuje też na Wydziale Pediatrii, rozpoczął więc badania, których celem było stwierdzenie, w jaki sposób gen SOX9 jest regulowany przez wzmacniacze transkrypcji i czy nieprawidłowe działanie wzmacniaczy może doprowadzić do zaburzeń rozwoju płciowego.
      Odkryliśmy trzy wzmacniacze, które wspólnie wpływają na SOX9 i powodują, że w embrionie XY gen ten jest na tyle aktywny, by prawidłowo rozwinęły się jądra, mówi uczony.
      W czasie badań grupa Sinclaira dokonała istotnego odkrycia. Zidentyfikowaliśmy osoby z chromosomami XX, które normalnie powinny rozwinąć jajniki i być kobietami, ale miały one dodatkowe kopie wzmacniaczy transkrypcji SOX9, przez co rozwinęły się u nich jądra. Natrafiliśmy też na pacjentów XY, u których brak było tych wzmacniaczy, co skutkowało niską aktywnością SOX9 i rozwojem jajników zamiast jąder.
      Australijczycy dokonali więc istotnego odkrycia, gdyż dotychczas specjaliści badający zaburzenia rozwoju płciowego przyglądali się wyłącznie genom. Teraz okazuje się, że podczas diagnozowania zaburzeń warto też zwrócić uwagę na wzmacniacze transkrypcji. Te wzmacniacze znajdują się w DNA, ale poza genami. W regionach, które dotychczas nazywano śmieciowym DNA lub ciemną materią. Może się jednak okazać, że kluczem do zrozumienia wielu chorób są właśnie wzmacniacze transkrypcji ukryte w słabo rozumianych regionach DNA, mówi Sinclair.
      Uczony dodaje, że mamy w swoim genomie około miliona wzmacniaczy transkrypcji kontrolujących pracę około 22 000 genów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zespół z Mayo Clinic nauczył układ immunologiczny myszy zwalczania czerniaka złośliwego. Do spokrewnionego z wirusem wścieklizny wirusa pęcherzykowatego zapalenia jamy ustnej wprowadzono DNA pobrane z ludzkich komórek czerniaka. Dzięki temu szereg genów można było wprowadzić bezpośrednio do guza. Na wczesnym etapie badań w mniej niż 3 miesiące z minimalnymi skutkami ubocznymi wyleczono 60% gryzoni.
      Sądzimy, że ta technika pozwoli nam zidentyfikować całkowicie nowy zestaw genów, które kodują antygeny ważne dla stymulowania układu odpornościowego, tak aby odrzucił on nowotwór. [...] Zauważyliśmy, że by odrzucenie guza było najskuteczniejsze, u myszy kilka białek musi ulegać jednoczesnej ekspresji - tłumaczy dr Richard Vile.
      Wierzę, że uda nam się stworzyć eksperymentalne szczepionki, dzięki którym po kolei wyeliminujemy wszystkie nowotwory. Szczepiąc przeciwko wielu białkom naraz, mamy nadzieję leczyć guzy pierwotne i chronić przed wznową.
      Szczepionki powstające w ramach nurtu immunoterapii nowotworowej bazują na spostrzeżeniu, że guzy przystosowują się do powtarzalnych ataków układu odpornościowego, zmniejszając liczbę antygenów na powierzchni komórek. Przez to układowi odpornościowemu trudniej jest je rozpoznać. O ile jednak nowotwory mogą się nauczyć ukrywać przed zwykłym układem odpornościowym, o tyle nie są w stanie uciec przed układem immunologicznym wytrenowanym przez zmodyfikowany genetycznie wirus pęcherzykowatego zapalenia jamy ustnej.
      Nikt nie wie, ile antygenów układ odpornościowy widzi na powierzchni komórek nowotworowych. Doprowadzając do ekspresji wszystkich białek w wysoce immunogennych wirusach, zwiększamy ich widoczność dla systemu odpornościowego - wyjaśnia dr Vile.
×
×
  • Create New...