Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Jak pokazują wyniki wcześniejszych badań i doświadczenie, kobiety lubią u mężczyzn niskie głosy. Gdyby okazała muskulatura i niski tembr głosu oznaczały wysoką jakość spermy, poszukując w wyglądzie płci przeciwnej cech związanych z atrakcyjnością, kobiety mogłyby znaleźć najwartościowszego partnera i najlepszego ojca dla swoich dzieci (hipoteza płodności związanej z fenotypem). Okazuje się jednak, że panowie z niższymi głosami wcale nie mają spermy najlepszej jakości.

Leigh W. Simmons, Marianne Peters i Gillian Rhodes, naukowcy z Uniwersytetu Zachodniej Australii, których artykuł opublikowano tuż przed Bożym Narodzeniem w PLoS ONE, twierdzą, że uzyskane przez nich wyniki potwierdzają raczej hipotezę "coś za coś". Podczas zorganizowanego przez nich eksperymentu kobiety ponownie preferowały niższe głosy, twierdząc, że są bardziej męskie i atrakcyjne, ale ustalono, że w ejakulacie mężczyzn z niższym głosem występuje niższe stężenie plemników. A zatem, choć wyższy poziom testosteronu wiąże się z niższym głosem, bardziej męskim wyglądem, bardziej dominującym zachowaniem i powodzeniem u partnerek, musi też w jakiś sposób upośledzać produkcję plemników. Coś za coś...

Podczas studium naukowe trio prosiło 54 mężczyzn o dostarczenie próbek spermy. Nagrywano ich głos, który był później analizowany przez specjalne oprogramowanie i oceniany pod względem atrakcyjności przez 30 kobiet. Wszyscy badani panowie byli biali i heteroseksualni. Mieli od 18 do 32 lat, a średnia wieku wynosiła 22 lata. Podczas nagrywania głosu wymawiali w jednosekundowych odstępach samogłoski a, e, i, o oraz u. Na wstępie wypełniali oni kwestionariusz dotyczący stylu życia, w tym wieku, spożycia alkoholu i kofeiny, wzorców aktywności, obecnie zażywanych leków, nawyków żywieniowych i potencjalnych kontaktów z ksenobiotykami, a więc związkami niebędącymi naturalnymi składnikami organizmu (należą do nich leki, ale i trucizny).

Przed pozyskaniem próbki spermy panowie musieli powstrzymać się od współżycia przez minimum 2, a maksimum 6 dni. Ze spermą do laboratorium należało dostarczyć drugi kwestionariusz, w którym zapisywano godzinę ejakulacji, datę poprzedniego wytrysku oraz oszacowania dotyczące ilości wyłapanej do pojemnika spermy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Struny głosowe też rosną co wpływa na możliwość generowania niskich dźwięków (rosną pomimo tego że proces wzrostu osobnika już dawno stanął). Technicznie - zbadali ilość plemników w zależności od wieku.

 

Ciekawostką jest rozkład selenu w organizmie połowa w mózgu a druga w jądrach (tutaj musi być zawsze) więc po seksie należy go sobie suplementować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiałem się dlaczego kobiety moga preferować partnerów (mężów) z mniejszą ilością plemników i jedyne na co wpadłem, to zmniejszenie prawdopodobieństwa dzieci z innymi kobietami.

 

Zakładając, ze stosunki ze stałą partnerką odbywają się w miarę regularnie szanse na zajśćie jej w ciążę i tak są dość duże. Przy jednorazowych skokach w bok taki mężczyzna jest "skazany" (tylko) na przyjemność fizyczną, bo prawdopodobieństwo zapłodnienia jest bardzo niewielkie.

Taki stan rzeczy zapewnia, ze mąż i ojciec będzie inwestował cały dochód w swoje potomstwo z prawego łoża, a nie dzielił go jeszcze dla potomków z nieprawego. To może być prawdziwy powód preferowania przez kobiety niskiego tonu głosu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Taki stan rzeczy zapewnia, ze mąż i ojciec będzie inwestował cały dochód w swoje potomstwo z prawego łoża, a nie dzielił go jeszcze dla potomków z nieprawego. To może być prawdziwy powód preferowania przez kobiety niskiego tonu głosu.

 

Powinieneś się zacząć leczyć (natura nie wie co to pieniądz), obniżanie głosu trwa do momentu kiedy sperma jest najwyższej jakości potem znów (dziadkom) tembr głosu się podnosi (jak u chłopców) więc ich organizmy są ekscytowane (na poziomie podświadomym) stąd takie zainteresowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

natura nie wie co to pieniądz

 

Ale za to doskonale wie co to koszt. Wygrywają te zestawy genów, które potrafią się replikować przy optymalnym koszcie. U niektórych ptaków samica oczekuje od samca zbudowania kilku gniazd, tak by jego inwestycja była zbyt duża by mógł z niej zrezygnować gdzie indziej też "nie dostanie za darmola".

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiałem się dlaczego kobiety moga preferować partnerów (mężów) z mniejszą ilością plemników i jedyne na co wpadłem, to zmniejszenie prawdopodobieństwa dzieci z innymi kobietami.

 

Zakładając, ze stosunki ze stałą partnerką odbywają się w miarę regularnie szanse na zajśćie jej w ciążę i tak są dość duże. Przy jednorazowych skokach w bok taki mężczyzna jest "skazany" (tylko) na przyjemność fizyczną, bo prawdopodobieństwo zapłodnienia jest bardzo niewielkie.

Taki stan rzeczy zapewnia, ze mąż i ojciec będzie inwestował cały dochód w swoje potomstwo z prawego łoża, a nie dzielił go jeszcze dla potomków z nieprawego. To może być prawdziwy powód preferowania przez kobiety niskiego tonu głosu.

 

Chyba jednak inaczej bez rozpatrywania typu maż-żona. To są sprawy czysto biologiczne i ewolucyjne.

 

Kobiety preferują niski głos bo jest dla nich to oznaka męskości itp. nie idzie za tym informacja że dany samiec ma słabe plemniki. Tak sztuczka ewolucyjna, oszustwo. Aby aby samce z niską szansą na zapłodnienie były bardziej atrakcyjne dla samic, co za tym idzie zwiększona ilość kontaktów seksualnych i większe prawdopodobieństwo potomka.

Innymi słowy Kobiety dają się nabierać.

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale za to doskonale wie co to koszt. Wygrywają te zestawy genów, które potrafią się replikować przy optymalnym koszcie.

 

Podejdź do tego tak: natura wie jak ma wyglądać idealny np: skowronek (idealny na każdym poziomie) i skleja geny z robaczków , bakterii testuje wirusami , a czy skowronek ma gniazdo?? ten bliższy ideału ma (w odróżnieniu od ludzi ma, bo zbudował a nie ukradł lub dostał w spadku). I co to koszt nie zna bo wszystko jest jej.

 

Ktoś powiedział: że kura to ogniwo pośrednie wyprodukowane przez jajko w celu powielenia i udoskonalenia samego siebie. Być może ludzkość też do tego służy wszak z jajka pochodzimy.

 

 

Kobiety preferują niski głos bo jest dla nich to oznaka męskości itp. nie idzie za tym informacja że dany samiec ma słabe plemniki.

 

Co to znaczy słabe?? z 2milionów w jednym wystrzale wystarczy jeden, a dla samca w Europie średnio dwa na całe życie .

 

Jedna kobieta przy zapłodnieniu in vitro i ciąży pozamacicznej mogłaby być matką dla 20 tysięcy dzieci (kto oglądał "seksmisję" ten wie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I co to koszt nie zna bo wszystko jest jej.

 

Przeczytaj "Samolubny gen" Dawkinsa - zaczniesz patrzeć na ewolucję przez pryzmat kosztów i dylematu więźnia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zastanawia trochę inna sprawa związana min. z głosem u samca. Jakiś czas temu czytałem stwierdzenie naukowców, iż mężczyzna zakochany łagodnieje, zmienia się barwa jego głosu na wyższy, zachowanie jest bardziej stonowane, jest mniej agresywny. Natomiast kobiety zakochane są mniej wyrozumiałe, mniej cierpliwe, są bardziej agresywne, dominujące i mniej kompromisowne.

Dawno temu, czytałem również, że mężczyzna będący w zwiazku produkuje więcej testosteronu od kolegi który nie jest w związku.

Moja konkluzja odnosi się do przebadania mężczyzn "wolnych" i "zajętych". Czy jakość spermy oscyluje między "dobra" i "kiepska" w czasie kiedy facet jest zakochany i kiedy ten stan mija?!

Trzeba również wziąć inne aspekty pod uwagę, przecież zawsze kilka czynników może mieć wpływ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

waldi nr ....

 

Chętnie zacznę się leczyć- tylko napisz mi na co :)

 

P.S.

Dziwię się, ze zabierasz głos kwestionując rolę ekonomii (kosztów) w reprodukcji i wychowaniu potomstwa. Najlepiej doczytaj i jak masz inne zdanie- popraw dyskutanta, zamiast obrażać. A twój argument z pieniędzmi mnie akurat ubawił.

Rozumku, kultury i samokształcenia życzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chętnie zacznę się leczyć- tylko napisz mi na co

 

Spokojnie :D , chodziło o leczenie się z poglądu że pieniądze z punktu widzenia natury mają większość wartość niż na wagę równoważna kupka drewna kominkowego.

 

masz inne zdanie- popraw dyskutanta, zamiast obrażać

 

a teraz przeczytaj co napisałeś linijkę niżej:

 

Rozumku, kultury i samokształcenia życzę.

 

... i powiedz kto tu komu personalnie próbuje dokopać?? :)

 

Wracając do tematu , jeśli "Natura" (szerokie pojęcie uwzględniające tzw. Boga lub Bogów, Architekta i inne czynniki również) znajdzie właściwy perspektywiczny genom ludzki (rokujący zbliżenie się do zaplanowanego modelu-wzorca-Człowiek) bez zastanowienia ni zawahania wykasuje 99% populacji (przypowieść o zagubionej owcy , Adamie i Ewie, czy wymierające gatunki, potop ) i żaden czynnik kosztowy w ludzkim rozumieniu jej nie powstrzyma. Obecnie jest na etapie testowania 7mld egzemplarzy na raz (rozmach zaiste wielki zwiastujący intensywne poszukiwania - pośpiech).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawdę zadziwiłeś mnie tą wypowiedzią i muszę przyznać że specjalnie założyłem sobie konto na tej stronie aby napisać małe sprostowanie. W sumie to zastanawiam się czy na pewno wyraziłeś to co chciałeś w tekście powyżej.

 

jeśli "Natura" (szerokie pojęcie uwzględniające tzw. Boga lub Bogów, Architekta i inne czynniki również) znajdzie właściwy perspektywiczny genom ludzki (rokujący zbliżenie się do zaplanowanego modelu-wzorca-Człowiek)

 

Jeśli dobrze zrozumiałem to pojęcia takie jak: Bóg, natura, ewolucja, biocenoza, biom, ekosystem i na dodatek jeszcze architekt (nie wiem czemu z dużej litery skoro to tylko nazwa zawodu) wrzucasz do jednego worka? Cóż jeśli tak to chciałbym Tobie uświadomić że tak nie jest. Do definicji odsyłam Ciebie do Wikipedii albo jakiejś mądrej książki.

 

W skrócie:

A więc Bóg to istota bezcielesna, duchowa która realizuje jakieś zamierzone cele oddziaływając niebezpośrednio na całe nasze życie oraz otoczenie. Przynajmniej tak się dziś uważa.

 

Ewolucja to proces przystosowywania się organizmów do zmieniających się warunków otoczenia. Polega on na ciągłym doborze osobników które są w stanie przeżyć w warunkach naturalnych (wysoka temperatura/niska temperatura, mało wody/dużo wody, itp) a następnie przekazać swoje cechy potomstwu. A przynajmniej tak się obecnie uważa.

 

znajdzie właściwy perspektywiczny genom ludzki (rokujący zbliżenie się do zaplanowanego modelu-wzorca-Człowiek) bez zastanowienia ni zawahania wykasuje 99% populacji (przypowieść o zagubionej owcy , Adamie i Ewie, czy wymierające gatunki, potop )

 

Tutaj przyznam się czuje się trochę skołowany. Uważasz że według ciebie: natura=ewolucja=Bóg+Architekt sam w sobie ma jakiś "plan" jak człowiek powinien wyglądać? Jakie powinien mieć geny? I ta cała różnorodność nie tylko odnosząca się do człowieka ale też do.... hmmm ptaków? ryb? czy nawet insektów? Istnieje tylko po to aby znaleźć ten jeden "właściwy" i "doskonały" genom? A jak już to się stanie to resztę zaleje wielka fala i koniec, game over?

 

i żaden czynnik kosztowy w ludzkim rozumieniu jej nie powstrzyma. Obecnie jest na etapie testowania 7mld egzemplarzy na raz (rozmach zaiste wielki zwiastujący intensywne poszukiwania - pośpiech).

 

Hmm czyli natura=ewolucja=Bóg+Architekt testuje tylko populacje ludzi? A czy nie istnieje cień szansy że testuje mrówki albo rośliny których jest kilka razy więcej niż nas, a ludzie to tylko efekt uboczny tego "zaplanowanego" procesu??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Naprawdę zadziwiłeś mnie tą wypowiedzią i muszę przyznać że specjalnie założyłem sobie konto na tej stronie aby napisać małe sprostowanie.

 

Cieszę się że Cię zadziwiłem, fajnie że założyłeś konto .

 

Podczas odwiertów za ropą w Jakucji co osiem metrów mułu wiertło trafiało na ślady a to garnków , murów, pokładów skamieniałych roślin (nawet w Krakowie 8m pod płytą rynku są stare ruiny, na rondzie Mogilskim również) tak więc pojawia się tu cykliczny nazwijmy to kataklizm który likwiduje prawie wszystko . Patrząc na naszą cywilizację która po krótkim okresie bujnego technicznego wzrostu wzniosła się na orbitę i nakopała podziemnych schronów - śmiało można założyć że każda z poprzednich to robiła (nie byli to głupki jak się nam to wmawia ) niestety żadna nie osiągnęła w całości poziomu wystarczającego (bo pojawił się kataklizm ) . Stare Pisma (nazwane Świętymi) trochę opisują jak rozwój przebiegał i jak nie popełniać błędów poprzedników ale to jest tylko ich zdaje mi się (wszak kataklizm był) . To co obecnie się dzieje to tak jakby świadomość prawdziwych władców tego świata dotarła do tego punktu i nie bardzo wiadomo w którym kierunku z dalszą ewolucją ruszyć, (stąd tyle wolności w dziedzinie seksu, kontemplacji, kultury , wiedzy - to okres wypatrywania kierunku i obserwowania skutków (owoców) ) potem jeśli wybór będzie bez błędu to całość ruszy w nowym kierunku , jeśli taki się nie pojawi to jakaś arka pozbiera tych najbardziej rokujących a reszta do kasacji i znów będzie jak już było, tylko z większą ilością wyciągniętych wniosków.

 

Co do słowa Natura (Życie)(zakładam że jest jedna, ja poznałem Ją w jakimś stopniu, Ty Ją też poznałeś , ale Bóg też ją poznał w jakimś stopniu, Architekt również, inne cywilizacje również ) wszyscy ją poznajemy mrówka innymi zmysłami, pszczoła innymi zbiór tych doświadczeń pozwala zajmować jakąś niszę stąd możemy wyróżnić jakiś gatunek .

Ważne by zauważyć że z naszego poziomu klasyfikujemy niższe gatunki , sami będąc obserwowani i klasyfikowani przez Wyższe , a te przez jeszcze Wyższe (brak właściwego rozwoju daje kataklizm jako jedyny wniosek) - wydaje się że Pokój i wzajemny Szacunek jest nieodzowną częścią dalszego rozwoju - czego Sobie i Wszystkim Życzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.01.2012 o 10:26, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Przed pozyskaniem próbki spermy panowie musieli powstrzymać się od współżycia przez minimum 2, a maksimum 6 dni.

Ale atrakcyjny samiec z niskim głosem to raczej wytrzymywał 2 dni, "cieniasy" z łatwością dobijały do 6. Pierwsza istotna niewiadoma w badaniu. 

To co się liczy to nie ilość plemników a szanse na zapłodnienie jak największej ilości kobiet, to nie musi następować liniowo. Być może w warunkach bojowych ilość ejakulatu również odgrywać znaczenie i i niscy panowie bardziej rozcieńczają, by móc uszczęśliwić potomstwem więcej pań?
Dla takiego cieniasa każdy strzał to może być ostatnia okazja w życiu wkłada w efekt całe swoje serce... :P
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Długie życie kobiet po menopauzie to zagadka. Zgodnie z obowiązującym poglądem, selekcja naturalna promuje tych, którzy mogą się rozmnażać. Dlatego w pierwszych dekadach życia nasze organizmy lepiej radzą sobie z pojawiającymi się mutacjami. Jednak po okresie reprodukcyjnym, mechanizm ochronny zostaje wyłączony, po menopauzie komórki stają się bardziej podatne na mutacje. Dla większości zwierząt oznacza to szybką śmierć. Wyjątkiem są tu ludzie i niektóre walenie.
      Z ewolucyjnego punktu widzenia długie życie po menopauzie to zagadka. Nie zyskujemy bowiem kilku lat. Mamy cały długi etap życia po przekroczeniu zdolności do reprodukcji, mówi profesor antropologii Michael Gurven z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. Naukowiec przywołuje tutaj przykład naszych bliskich krewnych, szympansów, u których dobrze widać związek pomiędzy płodnością a zdolnością do przeżycia, a długość życia tych zwierząt spada wraz ze spadkiem zdolności reprodukcyjnych.
      Gurven we współpracy z ekologiem populacyjnym Razielem Davisonem opublikowali artykuł, w którym rzucają wyzwanie przekonaniu, że po okresie reprodukcyjnym ochronne mechanizmy doboru naturalnego u ludzi zostają wyłączone. Obaj uczeni stwierdzają, że długie życie po utracie zdolności do reprodukcji nie jest u ludzi tylko i wyłącznie zasługą postępów medycyny i opieki zdrowotnej.
      Wyewoluowaliśmy możliwość długiego życia, stwierdza Gurven. A długie życie wynika z wartości, jakie niesie ze sobą obecność starszych dorosłych. Taki pomysł krążył wśród naukowców już od pewnego czasu. My go sformalizowaliśmy i zadaliśmy pytanie, jakie wartości – z ewolucyjnego punktu widzenia – wnoszą starsi dorośli.
      Jeną z prób wyjaśnienia tego fenomenu jest hipoteza babki, mówiąca, że kobieta po menopauzie, pomagając swojej córce w wychowaniu dzieci, wpływa na polepszenie jej kondycji fizycznej, dzięki czemu córka może mieć więcej dzieci, co z kolei zwiększa szanse przetrwania genów matki. Zatem nie chodzi tutaj o reprodukcję, a rodzaj pośredniej reprodukcji. Możliwość wykorzystania całej puli zasobów, a nie tylko zasobów własnych, zupełnie zmienia reguły gry wśród zwierząt społecznych, wyjaśnia Davison.
      Gurven i Davison przyjrzeli się elementowi, który jest motywem centralnym hipotezy babki, czyli transferom międzygeneracyjnym, a mówiąc prościej – dzieleniem się zasobami pomiędzy młodszym a starszym pokoleniem.
      Najbardziej widocznym przejawem takiego dzielenia się zasobami jest podział pożywienia wśród społeczności nieuprzemysłowiony. Od chwili urodzin muszą minąć mniej więcej 2 dekady, by człowiek zaczął wytwarzać więcej pożywienia, niż sam konsumuje, mówi Gurven, który badał demografię i gospodarkę boliwijskiego ludu Tsimane i innych rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej. Zanim dzieci dorosną, będą w stanie o siebie zadbać i stać się produktywnym członkiem społeczności, dorośli muszą włożyć dużo wysiłku w zdobycie i przygotowanie dla nich żywności. Jest to możliwe dlatego, że dorośli są w stanie wytworzyć więcej żywności niż tylko na własne potrzeby. Ta zdolność pojawiła się w naszej ewolucji już dawno i jest obecna też w wysoko rozwiniętych społeczeństwach przemysłowych.
      W naszym modelu duże nadwyżki wytwarzane przez dorosłych pozwalają poprawić szanse na przeżycie i płodność krewniaków oraz innych członków grupy, którzy również dzielą się swoimi nadwyżkami. Patrząc tylko z punktu widzenia produkcji żywności widzimy, że najwyższą wartość mają tutaj ludzie w wieku rozrodczym. Gdy jednak wykorzystaliśmy dane demograficzny i gospodarcze z wielu różnych społeczności łowiecko-zbierackich i rolniczych okazało się, że nadwyżki dostarczane przez starszych dorosłych, również mają pozytywny wpływ na grupę. Obliczyliśmy, że dłuższe życie starszych osób ma wartość kilku dodatkowych dzieci, mówi Davison.
      Okazuje się jednak, że osoby starsze mają swoją wartość, ale tylko do pewnego wieku. Nie wszystkie babki są cenne. Mniej więcej w połowie 7. dekady życia w społecznościach łowiecko-zbierackich i rolniczych starsze osoby zaczynają zużywać więcej zasobów, niż dostarczają. Ponadto w tym czasie większość ich wnuków już ich nie potrzebuje, więc grupa krewnych, która korzysta z ich pomocy jest mała.
      Żywność to jednak nie wszystko. Starsze osoby uczą i socjalizują dzieci. To właśnie na tym polega ich największa wartość. Nie dostarczają już tak dużych nadwyżek żywności, jak kiedyś, ale dzielą się z wnukami swoimi umiejętnościami i doświadczeniem oraz odciążają rodziców od opieki nad dziećmi. Gdy zdasz sobie sprawę z tego, że starsi pomagają młodszemu pokoleniu w utrzymaniu kondycji pozwalającej mu na wytwarzanie dużych nadwyżek, łatwo zauważysz, że to spora korzyść z obecności starszych aktywnych osób. Starsi nie tylko dają coś grupie, ale ich użyteczność dla grupy powoduje, że i oni coś od niej otrzymują. Czy to nadwyżki żywności, czy to ochronę i opiekę. Innymi słowy, współzależności występują w obie strony, od starszych do młodszych i od młodszych do starszych, wyjaśnia Gurven.
      Zdaniem obu badaczy, w toku ludzkiej ewolucji stosowane przez naszych przodków strategie i długoterminowe inwestycje w kondycję grupy skutkowały zarówno wydłużonym dzieciństwem jak i niezwykle długim życiem po okresie rozrodczym. Dla kontrastu możemy się tutaj przyjrzeć szympansom, które są w stanie zadbać o siebie już przed osiągnięciem 5. roku życia.
      Jednak zdobywanie przez nie pokarmu wymaga mniejszych umiejętności i wytwarzają one niewielkie nadwyżki. Mimo to, jak sugerują Gurven i Davison, gdyby przodek szympansa szerzej dzielił się żywnością z grupą, także i u nich pojawiłyby się mechanizmy preferujące długowieczność. To pokazuje, że naszą długowieczność zawdzięczamy współpracy. Szympansie babki rzadko robią coś dla swoich wnucząt, dodaje Gurven.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Młodzi mężczyźni o dość wysokich dochodach są grupą najbardziej podatną na manipulacje za pomocą pseudoprofesjonalnego pustosłowia dotyczącego finansów. Badamy proces decyzyjny dotyczący spraw finansowych. Wiele osób uważa, że ekonomia i rynki kapitałowe są trudne do zrozumienia. Mamy tam do czynienia z pozornie imponującą terminologią, pełną żargonu i sloganów, których w pełni nie rozumiemy, mówi profesor Gustav Tinghög z Uniwersytetu w Linköping.
      Obiektem badań były manipulacje za pomocą profesjonalnie brzmiącego pustosłowia. Niekoniecznie jest ono nieprawdziwe, ale składa się z luźno powiązanych terminów, które brzmią profesjonalnie i znacząco. W rzeczywistości takie pustosłowie nic nie znaczy. Służy ono jedynie zmyleniu słuchacza.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że osoby podatne na takie pustosłowie mają mniej analityczne umysły i niższą inteligencję słowną. Takie osoby często wierzą w nieprawdziwe informacje i teorie spiskowe. Badania wykazały też, że osoby potrafiące dobrze wylewać z siebie takie pustosłowie są postrzegane jako bardziej inteligentne od innych. To akurat najczęściej jest prawdą.
      Gustav Tinghög. Daniel Västfjäll i Mario Kienzler skupili się na pustosłowiu dotyczącym finansów. Na przekazach brzmiących profesjonalnie, które jednak są całkowitym nonsensem. Wyniki swoich badań opublikowali właśnie w Journal of Behavioral and Experimental Finance. Uczeni skonstruowali specjalną skalę, na której badani mieli oceniać znaczenie zdań będących zarówno całkowitym nonsensem, jak i cytatami ze zdobywców Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii. W ten sposób naukowcy sprawdzali zdolność badanych do odróżnienia sensownego przekazu ekonomicznego od pustosłowia.
      Badania przeprowaono na ponad 1000 osobach, a każda z nich miała ocenić wypowiedzi dotyczące produktów i usług finansowych, takich jak inwestycje, pożyczki czy zarządzanie pieniędzmi. Uczestników pytano m.in. czy oceniane przez nich zdania zawierają prawdę czy kłamstwo.
      Okazało się, że grupą najbardziej podatną na manipulacje dotyczące finansów są młodzi dobrze zarabiający mężczyźni. Przeceniają oni bowiem swoją wiedzę na temat finansów. Z kolei grupą, która najlepiej potrafiła wyłapać manipulacje i pustosłowie dotyczące finansów były starsze kobiety o niższych dochodach. One bowiem nie przeceniały swojego doświadczenia w finansach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mamy coraz więcej dowodów na to, że dieta odgrywa ważną rolę w poprawieniu zdrowia psychicznego, jednak wszyscy mówią o zdrowej diecie. Musimy brać pod uwagę całe spektrum diet i stylów życia, w zależności od płci czy wieku. Nie istnieje jedna zdrowa dieta, która jest dobra dla wszystkich, mówi główna autorka najnowszych badań, profesor Lina Begdache z Binghamton University.
      Uczona wraz ze swoim zespołem prowadziła przez 5 lat badania na 2600 ochotnikach, którzy okresowo wypełniali kwestionariusze dotyczące diety, aktywności fizycznej, stylu życia i stanu psychicznego.
      Z przeprowadzonych przez nią badań wynikają cztery najważniejsze wnioski. Pierwszy z nich jest taki, że kobiety w wieku 18–29 lat – chcąc dbać o swoje zdrowie psychiczne – powinny jeść śniadania, oddawać się od umiarkowanej po intensywną aktywność fizyczną, spożywać niewiele kofeiny oraz zrezygnować z fast-foodów. Z kolei w przypadku kobiet po 30. roku życia ważne jest codzienne jedzenie śniadań, aktywność fizyczna, spożywanie dużych ilości owoców oraz ograniczenie spożycia kawy. Mężczyźni wieku 18–29 lat powinni często być aktywni fizycznie, spożywać sporo mięsa, ale mało produktów mlecznych, ograniczyć kofeinę oraz unikać fast-foodów. Mężczyźni powyżej 30. roku życia powinni zaś spożywać umiarkowane ilości orzechów.
      U młodych dorosłych wciąż dochodzi do budowania struktur mózgu, potrzebują więc więcej energii i składników odżywczych, mówi Bagdache. Dlatego też młodzi ludzie, którzy spożywają produkty o niskiej wartości odżywczej – jak np. fast-foody – ryzykują pogorszeniem stanu zdrowia psychicznego.
      Wiek jest również przyczyną, dla której młodzi ludzie powinni unikać kofeiny. Kofeina jest metabolizowane przez ten sam enzym, który metabolizuje hormony płciowe, a młodzi dorośli mają wysoki poziom tych hormonów. Gdy młode kobiety i mężczyźni spożywają dużo kofeiny, pozostaje ona w ich organizmach przez długi czas, stymuluje układ nerwowy, co prowadzi do jego nadmiernego pobudzenia, wyjaśnia Begdache.
      Naukowcy przyjrzeli się też różnicom pomiędzy płciami. W czasie wielu przeprowadzonych dotychczas badań zauważyłam, że dieta w mniejszym stopniu wpływa na zdrowie psychiczne mężczyzn niż kobiet. Mężczyznom do zachowania dobrego zdrowia psychicznego wystarczy nieco zdrowej diety. Problemy pojawiają się u nich dopiero wtedy, gdy w dużej mierze żywią się fast-foodami. Kobiety zaś naprawdę muszą spożywać całe spektrum zdrowych pokarmów i uprawiać aktywność fizyczną, by zachować dobrostan psychiczny, wyjaśnia uczona.
      Begdache podkreśla, że obecne zalecenia dietetyczne są konstruowane wyłącznie pod kątem zdrowia fizycznego, brak jest zaleceń dla zdrowia psychicznego. Uczona ma nadzieję, że im więcej będzie badań podobnych do tych, jakie ona przeprowadziła, zalecenia będą korygowane pod kątem zachowania zdrowia psychicznego.
      Szczegóły badań opublikowano na łamach Nutrients.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kobiety w Polsce znają się lepiej niż mężczyźni na nowych technologiach i chętniej z nich korzystają – wynika z raportu Digital Ethics, przygotowanego przez zespół naukowców z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego we współpracy z firmą Orange.
      Kobiety w Polsce znają się lepiej niż mężczyźni na nowych technologiach i chętniej z nich korzystają. Są też bardziej niezależne w kwestii wyborów moralnych i bardziej polegają na swoim sumieniu niż męska część społeczeństwa. Mężczyźni z kolei chętniej deklarują, że na czymś się znają – to niektóre wnioski z raportu Digital Ethics, które przekazał PAP w piątek rzecznik uczelni Paweł Śpiechowicz.
      Według raportu, Polki wyprzedzają męską część społeczeństwa w robieniu zakupów online (88 proc. do 82 proc.), korzystaniu z bankowości internetowej (82 proc do 76 proc.) czy komunikatorów (83 proc. do 74 proc). Również media społecznościowe wydają się być w Polsce domeną kobiet, bo korzysta z nich 85 proc. pań i 69 proc. panów.
      Z kolei mężczyźni nieco częściej korzystają z technologii GPS i dużo chętniej deklarują, że znają się na nowych technologiach; niemal dwa razy więcej z nich – w porównaniu z kobietami - określa się jako znawca tematu w takich dziedzinach jak 5G, robotyzacja, pojazdy autonomiczne czy sztuczna inteligencja.
      Autorzy raportu zwracają tez uwagę, że kobiety są grupą, która dużo bardziej obawia się nowych technologii i jest wrażliwsza na kwestie związane z zarządzaniem danymi, m.in. więcej Polek niż Polaków obawia się wpływu fake newsów na rzeczywistość czy technologii wszczepiania chipów.
      Większość Polaków, którzy w badaniu określili się jako „zaawansowani technologicznie”, ufa naukowcom i odkryciom naukowym, jednak aż jedna trzecia z nich takiego zaufania nie ma. Ponad 60 proc. zaawansowanych technologicznie Polaków uważa, że nie da się zdecydować, co jest dobre i złe raz na zawsze. W większości identyfikują się oni także z określeniem To jest dobre, co akurat sprzyja społeczności, w której żyję, a nie jakieś abstrakcyjne zasady.
      Polacy zaawansowani technologicznie mają też obawy etyczne co do osób, zarządzających nowoczesnymi technologiami. Ponad 80 proc. z nich uważa za niewłaściwe manipulowanie informacjami w internecie, handel danymi czy monitorowanie ich aktywności w internecie w celu personalizowania reklam. Ponad 70 proc. boi się bycia manipulowanymi. Jednak gdy w grę wchodziłaby lepsza oferta, osoby zaawansowane technologicznie dwa razy częściej skłonne byłyby poświęcić swoje bezpieczeństwo i prywatność, by z niej skorzystać.
      Raport „Digital Ethics – polscy konsumenci wobec wyzwań etycznych związanych z rozwojem technologii” jest efektem współpracy Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego i Orange Polska i obejmuje wyniki badań w czterech obszarach: wzorce moralne, znajomość i zakres korzystania z technologii, obawy i wątpliwości etyczne związane z technologią oraz odpowiedzialność i bezpieczeństwo w świecie technologii.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Pompejach dokonano kolejnego fascynującego odkrycia. Tym razem są nim niemal idealnie zachowane szczątki dwóch mężczyzn – najprawdopodobniej niewolnika i jego pana. Naukowcy sądzą, że obaj zginęli podczas próby ucieczki. Ich szczątki znaleziono w willi na obrzeżach Pompejów.
      Najprawdopodobniej mężczyźni przeżyli pierwszą erupcję Wezuwiusza, która pokryła miasto grubą warstwą popiołu. Zginęli następnego dnia, gdy miasto zniszczyła lawina piroklastyczna. Obaj leżeli blisko siebie, a ich zwłoki znaleziono w miejscu, w którym odkryto stajnię ze zwłokami generalskich koni.
      Zdaniem ekspertów młodszy z mężczyzn liczył sobie 18–25 lat. Niektóre kręgi miał skompresowane, co wskazuje, że wykonywał pracę fizyczną. Był robotnikiem lub niewolnikiem. Starszy mężczyzna, w wieku 30–40 lat, był silniej zbudowany. Obaj zginęli w korytarzu willi. Naukowcy mają nadzieję, że kolejne wykopaliska pokażą, gdzie mężczyźni zmierzali i jaką rolę odgrywali w eleganckiej willi.
      W ciągu ostatnich kilku lat w Pompejach dokonano fascynujących odkryć. Znaleziono m.in. mężczyznę, którego mózg zamienił się w szkło,  zwłoki 2 kobiet i 3 dzieci czy inskrypcję wskazującą, że Pompeje zostały zniszczone później, niż dotychczas sądzono.
      Ruiny Pompejów zostały odkryte w XVI wieku, a wykopaliska rozpoczęto w 1748 roku. Dotychczas znaleziono ponad 1500 ludzkich zwłok. Szacuje się, że erupcja Wezuwiusza zabiła około 2000 mieszkańców Pompejów.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...