Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Ryby żyjące w pobliżu elektrowni węglowych zawierają mniej rtęci niż zwierzęta występujące na innych obszarach. Naukowcy uważają, że dzieje się tak przez wysokie stężenia selenu, które także nie są dobre, bo mogą zagrażać nawet śmiercią. Zatrucie selenem zwiększa np. ryzyko rozwoju nowotworów, o uszkodzeniach skóry nie wspominając.

Odkryliśmy, że u ryb z jezior położonych co najmniej 30 km od elektrowni węglowych poziom rtęci jest ponad 3-krotnie wyższy niż u przedstawicieli tego samego gatunku z jezior zlokalizowanych w promieniu 10 km od zakładu – opowiada Dana Sackett, doktorantka z Uniwersytetu Stanowego Karoliny Północnej. Naukowcy byli bardzo zaskoczeni wynikami, ponieważ w skali globalnej elektrownie węglowe są jednym z wiodących emitentów atmosferycznych zanieczyszczeń rtęcią, a duże ilości Hg osadzają się w obrębie 10 km od kominów.

Amerykanie badali bassy wielkogębowe, zwane inaczej okoniopstrągami (Micropterus salmoides), oraz samogłowy błękitne (Lepomis macrochirus) z 14 jezior słodkowodnych. Siedem znajdowało się w promieniu 10 km od elektrowni, a tyle samo leżało co najmniej 30 km od zakładu. Wybrano właśnie te gatunki ryb, ponieważ są one często łapane i zjadane przez wędkarzy, poza tym zajmują dwa różne miejsca w łańcuchu pokarmowym. Te pierwsze są tzw. drapieżnikami alfa ze szczytu szeregu organizmów i żywią się mniejszymi rybami. Jako że stężenie rtęci wzrasta w miarę przesuwania się na coraz wyższe ogniwa łańcucha troficznego, u okoniopstrągów powinno ono być wysokie. Samogłowy są od nich mniejsze i polegają głównie na bezkręgowcach, owadach, dlatego zespół Sackett spodziewał się, że w ich tkankach powinno się zakumulować mniej Hg.

Naukowcy stwierdzili, że u obu gatunków poziom metalu ciężkiego wzrastał ponad 3-krotnie w jeziorach bardziej oddalonych od elektrowni. Oznacza to, że lokalizacja wpływa na ryby bez względu na miejsce zajmowane w łańcuchu pokarmowym. Ichtiolodzy sądzą, że niższe stężenia rtęci są skutkiem poziomu selenu. W tkankach pobranych od ryb zamieszkujących jeziora położone w pobliżu elektrowni węglowych stężenia selenu były 3 razy wyższe niż w próbkach z bardziej oddalonych zbiorników wodnych.

Selen jest również emitowany przez elektrownie węglowe. Wykazuje antagonistyczne działanie wobec rtęci (dokładny mechanizm tego zjawiska pozostaje na razie nieznany). Wiadomo, że zapobiega akumulowaniu przez ryby wysokich stężeń rtęci, ale naukowcy nie wiedzą jak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moment, a wzięli pd uwagę, że zanieczyszczenia lotne nie osadzają się w bezpośredniej bliskości komina, tylko dalej? Tym dalej im wyższy komin?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moment, a wzięli pd uwagę, że zanieczyszczenia lotne nie osadzają się w bezpośredniej bliskości komina, tylko dalej? Tym dalej im wyższy komin?

 

A to nie jest tak, że osadzają się równo na powierzchnię zależną od komina? Postulujesz coś w rodzaju chromatografii gazowej :) według tego modelu zanieczyszczenia układałyby sie koncentrycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to nie jest tak, że osadzają się równo na powierzchnię zależną od komina? Postulujesz coś w rodzaju chromatografii gazowej :) według tego modelu zanieczyszczenia układałyby sie koncentrycznie.

weź trociny, piasek, cokolwiek ustaw stożek na krawędzi blatu stołu, dmuchnij i zobacz czy się równomiernie rozłoży na całej odległości :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ryb z jezior położonych co najmniej 30 km od elektrowni węglowych poziom rtęci jest ponad 3-krotnie wyższy niż u przedstawicieli tego samego gatunku z jezior zlokalizowanych w promieniu 10 km od zakładu

"gdzieś" widziałem analizę gleby w pobliżu drogi,na zawartość ołowiu: największe stężenie było w oddaleniu ok.50m.

Share this post


Link to post
Share on other sites

weź trociny, piasek, cokolwiek ustaw stożek na krawędzi blatu stołu, dmuchnij i zobacz czy się równomiernie rozłoży na całej odległości :)

Ostrzegam, znane mi są metody separacji w tym grawitacyjnej*. Zaraz będę palił do Ciebie z sedymentacji naładowanej Ar,Nu,Pr i analizy wymiarowej.

 

Rozłoży się w zależności od wielkosci i gęstości pyłu - nagrubszy będzie najbliżej. Trochę mniej to zależy od rodzaju materiału.

 

Jeśli ten selen wylatuje z komina jako gaz to koncentracja zależy od wiatrów, jeśli jako pył to od wiatrów i rozdrobnienia.

 

 

*Przy okazji: Kopciuszek była idiotą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ten selen wylatuje z komina jako gaz

Jako gaz,to nawet jakby mocno chciał,to mu się nie uda  :).

(ok. ma lotne związki,takie małe uściślenie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostrzegam, znane mi są metody separacji w tym grawitacyjnej*. Zaraz będę palił do Ciebie z sedymentacji naładowanej Ar,Nu,Pr i analizy wymiarowej.

 

Rozłoży się w zależności od wielkosci i gęstości pyłu - nagrubszy będzie najbliżej. Trochę mniej to zależy od rodzaju materiału.

 

Fascynujące, o czym ty do mnie w ogóle piszesz?! czytało się jak wypowiedź 23, czyli nie wiem o co ci chodzi, szczególnie, że sam potwierdziłeś moje stwierdzenie:

Jeśli ten selen wylatuje z komina jako gaz to koncentracja zależy od wiatrów, jeśli jako pył to od wiatrów i rozdrobnienia.

 

podczas gdy jeszcze chwileczkę wcześniej było, o tak:

A to nie jest tak, że osadzają się równo na powierzchnię zależną od komina? Postulujesz coś w rodzaju chromatografii gazowej :) według tego modelu zanieczyszczenia układałyby sie koncentrycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  gdzieś" widziałem analizę gleby w pobliżu drogi,na zawartość ołowiu: największe stężenie było w oddaleniu ok.50m. 

Istotna informacja. Dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
według tego modelu zanieczyszczenia układałyby sie koncentrycznie.

 

I z tego, co wiem, to tak właśnie jest, jeśli pominąć wpływa wiatru, itp. Ulatujące z komina zanieczyszczenia opadają powoli (tym szybciej im są cięższe), im komin wyższy, tym dalej od niego opadają. Dla każdego typu zanieczyszczeń można się spodziewać największego stężenia opadu w określonej, średniej odległości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I z tego, co wiem, to tak właśnie jest, jeśli pominąć wpływa wiatru, itp.

 

Tak rzeczywiście jest - mój błąd. Różnica między chromatografem a kominem jest taka, że komin rozdziela nieco gorzej. Zasdniczo więc selen występuje od zera do 30 km od komina. W chromatografie szanse na selen miałyby jeziorka oddalone o dokładnie np. 30 km. Czyli rybki bliżej miałby normalny poziom rtęci. Zresztą to właśnie Cię zafrapowało - czyż nie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fascynujące, o czym ty do mnie w ogóle piszesz?!

 

Przepraszam zamieszałem. uporządkujmy:

Komin skaża otoczenie w pewnym promieniu. W polu skażenia stężenie rośnie z odległością od komina by po osiągnięciu maksimum zacząć spadać. To co dyskutowaliśmy to przypuszczenie, że skażenie pojawia się jako wąski pik w pewnej odległości od komina.

W tym drugim modelu ryby blisko komina miałyby normalny poziom rtęci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W tym drugim modelu ryby blisko komina miałyby normalny poziom rtęci. 

Niekoniecznie, są jeszcze hałdy popiołów na które pada deszcz i wymywa co ciekawsze rzeczy do wód w pobliżu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to wam da jakiś asumpt do rozmyślań. Trzystumetrowy komin Elektrowni Kozienice dawał pierwsze opady pyłów w odległości 75km od epicentrum - do Szwecji, gdzie wykrywano ostatnie zanieczyszczenia.

Co do gazów - tlenki azotu oraz siarki (zakładam, że to był gaz :-) nie jestem chemikiem) - to ich opady zależały od tego, czy przy okazji padał deszcz czy nie. Pod kominem w każdym razie od nich robiły się dziurki w parasolkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to wam da jakiś asumpt do rozmyślań. Trzystumetrowy komin Elektrowni Kozienice dawał pierwsze opady pyłów w odległości 75km od epicentrum - do Szwecji, gdzie wykrywano ostatnie zanieczyszczenia.

Też na podstawie tej wiedzy z podstawówki poradziłem jajcentemu dokonanie eksperymentu z kupką piasku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też na podstawie tej wiedzy z podstawówki poradziłem jajcentemu dokonanie eksperymentu z kupką piasku :)

 

http://eprints.utp.edu.my/1391/1/Prediction_of_air_pollutant_effects_from_external_sources_using_Gaussian_dispersion_model.pdf

 

polecam frazę do wyszukiwarek: smokestack dust concentration vs distance

 

większość materiałów jest płatnych ale trochę jest free. Wszystkie jeżą włosy na głowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedzenie ryb może pomóc w zapobieganiu astmie.
      Prof. Andreas Lopata z Uniwersytetu Jamesa Cooka brał udział w badaniach, w ramach których testowano 642 pracowników fabryki przetwórstwa rybnego z małej wioski w RPA.
      Około 334 mln ludzi na świecie ma astmę. Rokrocznie z jej powodu umiera ok. 250 tys. chorych. W Australii na astmę choruje 1 osoba na 9 (ok. 2,7 mln). Wśród rdzennych mieszkańców kontynentu wskaźnik ten jest niemal 2-krotnie wyższy. W ciągu ubiegłych 30 lat zapadalność na astmę wzrosła prawie 2 razy. Mniej więcej połowa pacjentów nie odnosi korzyści z dostępnych form leczenia. Nic wiec dziwnego, że zainteresowanie nowymi opcjami terapeutycznymi jest coraz większe.
      Profesor Lopata dodaje, że zgodnie z obowiązującymi teoriami, za wzrostem zapadalności na astmę stoją dramatyczne zmiany diety. Rośnie spożycie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny n-6 (z olejów roślinnych), spada zaś konsumpcja wielonienasyconych kwasów tłuszczowych n-3, które pochodzą głównie z olejów morskich. Niestety, obserwujemy globalny trend odchodzenia od jedzenia świeżych ryb i sięgania zamiast tego po fast foody.
      Australijczyk wyjaśnia, że do badań wybrano wioskę rybacką, bo mieszka tu populacja spożywająca dużo ryb, którą jednocześnie cechuje niski status socjoekonomiczny (to ostatnie gwarantuje, że głównym źródłem olejów morskich i n-3 będą ryby i owoce morza, a nie suplementy).
      Odkryliśmy, że pewne rodzaje kwasów tłuszczowych z rodziny n-3 (z olejów morskich) w sposób istotny statystycznie wiązały się z obniżonym nawet o 62% ryzykiem astmy oraz objawów astmopodobnych. Wysokie spożycie kwasów tłuszczowych n-6 (z olejów roślinnych) wiązało się zaś z podwyższeniem ryzyka nawet o 67%.
      Lopata dodaje, że potrzeba dalszych badań, które pomogą zgromadzić dowody na ewentualną rolę zapalną n-6 w rozwoju astmy (oraz dowody na zabezpieczającą funkcję wielonienasyconych kwasów tłuszczowych n-3).
      Nawet jeśli weźmie się pod uwagę zanieczyszczenia, np. rtęć występującą w niektórych populacjach ryb, korzyści wynikające z jedzenia ryb i owoców morza nadal będą przewyższać potencjalne ryzyko.
      Współautor artykułu International Journal of Environmental Research and Public Health dodaje, że przyszłe studia powinny pomóc w rozstrzygnięciu, jak działają konkretne n-3 i w jaki sposób ich korzystne działanie można zoptymalizować, minimalizując przy tym negatywne efekty n-6.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ryby rafowe z krańców łańcucha pokarmowego - a więc gatunki żywiące się wyłącznie roślinami bądź będące wyłącznie drapieżnikami - ewoluują szybciej niż gatunki zajmujące pozycje pośrednie, w przypadku których dieta jest bardziej zróżnicowana.
      Dotąd naukowcy uważali, że gatunki żywiące się bardziej różnorodnym pokarmem mogą ewoluować prędzej i wykazują większe zróżnicowanie morfologiczne. Samuel Borstein, doktorant z Uniwersytetu Tennessee w Knoxville, wykazał jednak, że jest dokładnie na odwrót: to gatunki z najbardziej ograniczoną dietą ewoluują szybciej.
      Na potrzeby badania biolodzy stworzyli drzewo filogenetyczne dot. relacji ponad 1500 gatunków rafowych (ich miejsca w łańcuchu pokarmowym, a także różnorodności diety). By zdobyć informacje nt. cech fizycznych istotnych dla żerowania, autorzy publikacji z pisma Nature Ecology & Evolution zdigitalizowali też setki zdjęć ryb. Dzięki tym wszystkim danym mogli ustalić, jak szybko dany gatunek ewoluuje w stosunku do pozycji zajmowanej w łańcuchu troficznym.
      Łącząc informacje dotyczące wielu grup ryb, mogliśmy dostrzec, że badanie grup pojedynczo, tak jak to biolodzy robili w przeszłości, nie wystarczy, by zrozumieć szersze wzorce.
      Wiele z masowo odławianych ryb znajduje się na krańcach łańcucha pokarmowego [...]. Nadmierne odławianie tych wysoce zróżnicowanych gatunków może radykalnie zmniejszyć funkcjonalną różnorodność raf koralowych. To coś, czym zdecydowanie należy się przejmować.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zbliża się okres świąteczny, czas w którym Polacy chętnie przygotowują dania z ryb - zarówno te tradycyjne jak i bardziej nowoczesne. Panuje przekonanie, że o dostępność ryb nie musimy się dzisiaj martwić. Tymczasem brak naszych odpowiedzialnych wyborów przy zakupie gatunków ryb morskich może doprowadzić do tego, że zabraknie ich dla przyszłych pokoleń.
      Już dzisiaj w wyniku m.in. niezrównoważonego rybołówstwa gatunki takie jak tuńczyk błękitnopłetwy czy węgorz europejski są zagrożone wyginięciem. Nasze morza i oceany są przełowione, co wpływa na ograniczanie dostępności ryb, ale również może pozbawić środków do życia aż 800 milionów ludzi zależnych od rybołówstwa. WWF, w ramach projektu Fish Forward rozpoczął właśnie nową ogólnoeuropejską kampanię komunikacyjną „Niedługo znikną. I nie chodzi tylko o ryby”, mającą na celu podnieść świadomość społecznych i ekologicznych konsekwencji konsumpcji ryb.  
      Jaka ryba na Święta?
      Wybierajmy odpowiedzialnie – z troską zarówno o ekosystemy mórz i oceanów, jak i o ludzi których byt zależy od rybołówstwa. WWF poprzez praktyczny poradnik konsumenta: „Jaka ryba na obiad?” odpowiada jakie ryby i owoce morza wybrać, a których unikać by był to wybór przyjazny środowisku morskiemu. Stada ryb i innych organizmów morskich wymienione w poradniku otrzymały jedno z trzech świateł: zielone, żółte lub czerwone, w zależności od przynależności do gatunku, obszaru połowowego oraz zastosowanych narzędzi połowowych.
      Czerwone światło to zdecydowane NIE KUPUJ! i dotyczy gatunków zagrożonych wyginięciem (np. węgorza), ryb pochodzących z przełowionych stad lub pozyskanych metodami połowowymi destrukcyjnymi dla ekosystemu morskiego. Z kolei ryby i owoce morza, które mają w poradniku zielone światło pochodzą ze zrównoważonych połowów, niezagrażających przetrwaniu populacji oraz z połowów o niskim szkodliwym wpływie na środowisko morskie. Po ryby opatrzone żółtym światłem – UNIKAJ! - najlepiej sięgać tylko wtedy gdy produkty z zielonej listy nie są dostępne.
      Kupując ryby pamiętajmy, że stado tego samego gatunku może znajdować się w różnej kondycji w zależności od obszaru występowania. Ponadto zastosowane w połowach narzędzia mogą być bardziej lub mniej szkodliwe dla ekosystemów morskich. To dlatego tak ważne jest byśmy zdobyli trzy podstawowe informacje o kupowanej rybie: gatunek, obszar połowowy oraz zastosowane narzędzia połowowe. Dopiero mając komplet tych informacji możemy za pomocą poradnika WWF „Jaka ryba na obiad?” podjąć odpowiedzialną decyzję – tłumaczy Justyna Zajchowska, specjalistka ds. ochrony ekosystemów morskich w WWF Polska.
      Jest jednak jeden gatunek, który otrzymał od WWF czerwone światło bez względu na to gdzie i jakimi metodami jest poławiany. Jest to węgorz europejski – gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. WWF nie tylko apeluje do konsumentów by nie kupować węgorza, ale również zabiega o skuteczną ochronę tego gatunku w tym m.in. poprzez wspólne rekomendacje organizacji pozarządowych do ministrów państw członkowskich UE, domagając się dopisania węgorza do listy gatunków objętych zakazem połowów.
      Dla dobra ludzi
      Nasze morza są przełowione. A jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że ryby są istotnym źródłem żywności oraz dochodów dla ponad 800 milionów ludzi, głównie w rozwijających się krajach. Bez ryb nie będą więc mieli zagwarantowanej przyszłości i podstawowej diety. Przejście na zrównoważone połowy zapewni nie tylko poprawę kondycji stad ryb i ekosystemów morskich, ale też godne warunki życia i uczciwe warunki pracy dla kobiet i mężczyzn, którzy cały czas jeszcze borykają się z nieakceptowalnymi warunkami pracy i brakiem równouprawnienia.
      Konsekwencje przełowienia, nielegalnych połowów i zmiany klimatu dotykają głównie kraje globalnego południa – to z nich bowiem pochodzi połowa ryb, które importują Europejczycy. Spoczywa więc na nas ogromna odpowiedzialność. Europejscy konsumenci, producenci i politycy mogą dokonać globalnej zmiany w stronę odpowiedzialnej konsumpcji ryb i owoców morza poprzez wspieranie zrównoważonych połowów.
      Dla dobra środowiska
      Niezrównoważone rybołówstwo zagraża morskim gatunkom i ich siedliskom. Około 30% światowych zasobów ryb jest przełowionych, a aż 60% poławianych na najwyższym możliwym poziomie. Nadmierne połowy są tym bardziej alarmujące w czasach postępującej zmiany klimatu. Przewiduje się, że zmiana klimatu przyczyni się do zmiany produktywności oceanów i doprowadzi do zmniejszenia liczebności stad w obszarach globalnego południa. 25% wszystkich gatunków morskich może istnieć jedynie w rafach koralowych. Wskutek zmiany klimatu rafy koralowe i ich mieszkańcy mogą całkowicie wyginąć jeszcze w tym stuleciu. Wyeliminowanie nadmiernych połowów poprawi zdolność populacji ryb do radzenia sobie z negatywnymi skutkami zmiany klimatu. Ponadto inne gatunki morskie, w tym ryby nie poławiane komercyjnie, ptaki, gady (np. żółwie morskie) ssaki (np. delfiny, foki i morświny), ponoszą śmierć w wyniku przyłowu (przypadkowego połowu) – niezamierzonej konsekwencji rybołówstwa. Co roku, wskutek przyłowu, ginie 300 000 waleni. Nielegalne połowy, które są na szóstym miejscu najczęstszych przestępstw na świecie jeszcze bardziej pogłębiają problem przełowienia – ich roczna wartość szacowana jest na kwotę ponad 35 mld USD.
      Aby zachować zasoby mórz i oceanów, niezbędne jest przejście na zrównoważone rybołówstwo. Europa jest największym importerem morskiej żywności na świecie, dlatego my – jej mieszkańcy, jesteśmy siłą napędową przyszłych zmian. Dokonując zakupu decydujemy o przyszłości ludzi, oceanów i otaczającego nas świata – mówi Anna Sosnowska – specjalistka ds. ochrony ekosystemów morskich WWF Polska, koordynatorka projektu Fish Forward w Polsce.
      Zrównoważone połowy można określić jako połowy odpowiednich gatunków ryb i innych organizmów morskich na dopuszczalnym poziomie, przy respektowaniu oficjalnego doradztwa naukowego. Istotne jest również stosowanie zrównoważonych technik połowowych, które mają na celu ograniczenie negatywnego skutku prowadzonej działalności połowowej na środowisko morskie, w tym ograniczenie przyłowu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Delta-12-prostaglandyna J3 (D12-PGJ3), związek pozyskiwany z kwasu eikozapentaenowego, czyli kwasu omega-3 występującego w rybach, zabija w mysiej śledzionie i szpiku kostnym komórki macierzyste przewlekłej białaczki szpikowej (CML).
      Przeszłe badania nad kwasami tłuszczowymi zademonstrowały ich korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy oraz rozwój mózgu, zwłaszcza u niemowląt, ale my wykazaliśmy, że niektóre metabolity kwasów omega-3 mają zdolność wybiórczego uśmiercania u myszy komórek wywołujących białaczkę. Istotne jest to, że myszy były całkowicie wyleczone i nie następowały nawroty choroby - zaznacza prof. Sandeep Prabhu z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii.
      D12-PGJ3 aktywuje w komórkach macierzystych białaczki gen białka p53, czynnika transkrypcyjnego o własnościach supresora nowotworowego, uruchamiając w ten sposób program apoptozy. p53 [...] reguluje odpowiedź na uszkodzenia DNA i podtrzymuje stabilność genomu.
      Uśmiercenie komórek macierzystych białaczki jest bardzo ważne, ponieważ mogą się one dzielić, dając więcej komórek nowotworowych/macierzystych. Obecne leki na przewlekłą białaczkę szpikową nie prowadzą do całkowitego wyleczenia, ponieważ nie obierają na cel komórek macierzystych, tylko utrzymują liczbę komórek nowotworowych na niskim poziomie - wyjaśnia prof. Robert Paulson, współautor badań. Pacjenci muszą stale zażywać leki. Jeśli przestaną, choroba nawraca, ponieważ komórki macierzyste białaczki są lekooporne.
      Podczas eksperymentów codziennie przez tydzień Amerykanie wstrzykiwali każdej z myszy 600 nanogramów D12-PGJ3. Badania pokazały, że gryzonie zostały w pełni wyleczone. Parametry krwi były prawidłowe, rozmiary śledziony wróciły do normy, nie dochodziło do nawrotów białaczki. Zdecydowano się na testowanie właśnie D12-PGJ3, ponieważ wywoływał on najmniejszą liczbę skutków ubocznych.
      Akademicy zamierzają sprawdzić, czy D12-PGJ3 można wykorzystać w terminalnej fazie CML. Obecnie nie ma leków, które skutkowałyby po podaniu na tym etapie choroby.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kwas oleinowy i hydroksytyrozol, które występują w wysokich stężeniach w oliwie virgin, oraz wielonienasycone kwasy tłuszczowe n-3 z ryb usuwają objawy zapalenia trzustki.
      Wymienione wyżej związki wpływają na mechanizmy molekularne zaangażowane w rozwój ostrego zapalenia trzustki. Do takich wniosków doszli naukowcy z Wydziału Fizjologii Uniwersytetu w Grenadzie, badając wpływ składników diety śródziemnomorskiej na zapobieganie i ograniczenie uszkodzenia komórek.
      Hiszpanie sprawdzali, jak zmiany w składzie kwasów tłuszczowych błon komórkowych, wywołane zmianami w rodzaju spożywanego tłuszczu, oddziałują na zdolność komórek do reagowania na uszkodzenia oksydacyjno-zapalne - ostre zapalenie trzustki - powstałe w wyniku podania ceruleiny (dekapeptydu, który stymuluje mięśnie gładkie i nasila wydzielanie enzymów trawiennych; w 1967 r. wyizolowano go z wysuszonej skóry australrzekotki szmaragdowej).
      Zespół Marii Belén López Millán chwali się, że to pierwsze studium obliczone na przetestowanie wpływu kwasów tłuszczowych i przeciwutleniaczy na mechanizmy komórkowe reagujące na miejscowe zapalenie trzustki. Oddziaływanie zapobiegawcze antyoksydantów badano na modelu mysim - zwierzętom podawano najpierw określone składniki odżywcze/bioaktywne, a potem indukowano u nich uszkodzenia komórkowe.
      Dysponujemy coraz większą liczbą dowodów, że procesy oksydacyjno-zapalne zapoczątkowują przewlekłe choroby i że dieta odgrywa w nich ważną rolę. Wniosek? Warto pamiętać o przeciwutleniających fenolach roślinnych i przeciwzapalnych kwasach tłuszczowych typu omega-3.
×
×
  • Create New...