Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Nicień, człowiek czy komputer – sieć jest jedna

Recommended Posts

Ewentualne podobieństwo komputerów do ludzkiego mózgu od dawna fascynowało ludzi: zwykłych śmiertelników, pisarzy, naukowców ogarniętych mitem sztucznej inteligencji. Gdy jedni mówili o podobieństwie, inni uważali, że komputerowi daleko do udawania mózgu człowieka. Problem ten w pewnym sensie rozstrzygnął zespół badaczy z Wielkiej Brytanii, USA i Niemiec.

Przeprowadzili oni zaawansowaną analizę i porównanie trzech dobrze znanych typów połączeń sieciowych: w ludzkim mózgu, w komputerowym czipie i w... systemie nerwowym nicieni. Wykorzystano gotowe, istniejące w olbrzymiej ilość dane, jak wyniki obrazowania rezonansem magnetycznym ludzkiego mózgu, mapy systemu nerwowego nicieni i schematy komputerowych układów scalonych. Badano w jaki sposób poszczególne elementy wszystkich struktur połączone są w działającą i efektywną sieć. Wyniki dla niektórych zaskakujące: istnieją wyraźne, istotne analogie między nimi.

Trzy podstawowe własności były wspólne dla wszystkich trzech badanych typów sieci. Po pierwsze: zarówno ludzki mózg, układ scalony, jak i układ nerwowy nicienia mają strukturę, którą badacze porównali do rosyjskiej matrioszki: te same wzory rozmieszczenia powtarzają się w coraz mniejszej skali. Po drugie, wszystkie trzy wykazywały właściwość nazwaną skalowaniem rentiana - regułę opisującą liczbę elementów zawartej w danej powierzchni i liczbę połączeń między nimi.

Te uderzające podobieństwa wynikają prawdopodobnie z tego, że przedstawiają najbardziej efektywny z istniejących sposób połączenia elementów w sieć w danej przestrzeni, czy to jest dwuwymiarowa powierzchnia układu scalonego, czy trójwymiarowa struktura mózgu - uważa prof. Edward Bullmore, psychiatra z Uniwersytetu w Cambridge. - Ludzie, nicienie i układy scalone dzielą tę właściwość prawdopodobnie z podobnych przyczyn: naturalnej selekcji ewolucji w przypadku tych pierwszych i drugich, komercyjnej presji optymalizacji w przypadku tych trzecich.

Wyniki badań pokazują, że nie tylko wciąż możemy się uczyć z dokonań naturalnej ewolucji, ale także, że wyjątkowość człowieka jest mitem: obowiązują go te same, proste zasady doboru i optymalizacji, co pospolite robaki, czy układy elektroniczne. Wyniki badań opublikowano w magazynie „PLoS Computational Biology".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że,to stwierdzenie:

                            "wyjątkowość człowieka jest mitem

                                    będzie zawsze kontrowersyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i jeszcze: pochodzenie od małpy już przebolałem, ale nie wiem jak sobie z tymi nicieniami poradzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można więc zasugerować że BÓG wziął to co najlepsze z małpy nicienia i układu elektronicznego i na tej podstawie stworzył człowieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zastanówcie się po co tak pleciecie

 

Tylko że,to stwierdzenie:

                            "wyjątkowość człowieka jest mitem " 

                                    będzie zawsze kontrowersyjne.

 

nic kontrowersyjnego, prawda jest taka, ze jestesmy jednym z wielu produktow ewolucji, a nasz wspanialy umysl jest jego czescią

 

No i jeszcze: pochodzenie od małpy już przebolałem, ale nie wiem jak sobie z tymi nicieniami poradzę.

 

po pierwsze nie od małpy. z małpami mamy wspólnych przodków, więc należy w troche bardziej zlozony sposob myslec o antropogenezie, po drugie gdyby nie nicienie, ryby i cokolwiek innego, nas by tez nie bylo. Trzeba sobie to uswiadomic.

 

Chyba ze to mial byc zart/ironia 3grosze.

 

Boga niema

 

Kwestia wiary jest sprawa indywidualna. Po co pisac, czy jest czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

po pierwsze nie od małpy. z małpami mamy wspólnych przodków,

 

        Ufff.Odetchnąłem.Dzięki za dobrą wiadomość  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boga niema

 

Skryta mądrość w Twojej wypowiedzi polega na prostocie i silnym przekazie, nazwij to coś jak chcesz młody jeżu, po co dywagować o rzeczach o których nikt za życia się nie dowie ? trzymaj swoją wiarę w nic w sobie - to moja prośba, a mój wywód taki jeżeli myślisz że Bóg to facet z różdżką któremu sie nudziło i stworzył świat to żyj długo i szczęśliwie, moja wiara nie ma tu nic do rzeczy, zobaczyłem tą wypowiedź i założyłem konto żeby zapostować, człowiek ma oczy z przodu by nie patrzeć wstecz, od nicieni i układów scalonych różni nas zasadniczo to że rozróżniamy dobro i zło, że mamy uczucia, że żyjemy po to by sie spełnić.

 

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:

 

- Co sądzisz o sytuacji na świecie?

 

Dziadek odpowiedział:

 

- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.

 

- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.

 

- Ten, którego karmię - odrzekł  dziadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samo stwierdzenie "wierze w istnienie boga" jest z nazwy nieracjonalne. Mozesz powiedziec wierze ze ludzkosc sobie poradzi z globalnym ociepleniem, mozesz powiedziec wierze ze zona mnie nie nigdy nie zdradzi. Nie wiesz czy cie nigdy nie zdradzi, tylko w to wierzysz. Tak samo z bogiem.

różni nas zasadniczo to że rozróżniamy dobro i zło, że mamy uczucia, że żyjemy po to by sie spełnić.

Zapewne jestes katolem i myslisz ze jestes wyjatkowy, ze inne zwierzeta nie dorastaja ci do pięt, dlatego dzis mamy tyle gat. wymarłych, zagrozonych i dalej wymierających.

Jeszcze o tym opowiadaniu. Wychodzi na to ze nawet jezeli wykarmi "milosnego, pokojowego i laskawego wilka" to i tak nadal w sercu jest to wilk-zwierze.

po co dywagować o rzeczach o których nikt za życia się nie dowie ? trzymaj swoją wiarę w nic w sobie

Po co fantazjować o rzeczach ktocyh sie nigdy nie widzialo i ktore sa przekazywane z pokolenia na pokolenie na zasadzie dziecko-autorytet (rodzic czy ksiadz czy inny "duchowny").

To nie jest wiara w nic jak wiekszosc katoli uważa i super wysmiewa gadkami typu " oni mają pustke, są w srodku pusci". To jest brak wiary w boga.

PS. Nie wiem wogole po co Ci to napisałem, i tak nic nie jest w stanie uswiadomic katola, ldzie wiary poprostu musza spocząc wraz z ich pomysłami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@armistice

 

Starajmy się atakować argumenty, a nie rozmówców, i szanujmy się nieco bardziej. Potraktuj to jako apel połączony z ostrzeżeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałem, ze rozmówce mozna potraktować jako argument. Zapewne chodzi o to jak napisalem "katol". A to co chcialem przekazać to to, ze to myślenie o wyjątkowości, ktore zaszczepia kazda religia (sa wyjatki), prowadzi do bardzo bardzo negatywnych skutków..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odróżnianie dobra od zła jest efektem dostosowywania się do społeczeństwa. W różnych kulturach zajres tych pojęć może znacznie się różnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zadziwiające?? Na pewno nicienie takiego głupiej notki u siebie nie zamieściły, a mój komp zakrzyknął do mnie "władco mego zasilania podepnij mnie do ładowarki" - z wrażenia, że między nami różnic nie ma. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech ależ mam ochotę odgrzać tego kotleta.

Poczucie wyjątkowości u ludzi to ostateczna bariera przed sfinalizowaniem programu autodestrukcji, który jest niejako wbudowany w stan samoświadomości wyrażany pytaniami (np. po co tu jestem? gdzie idę, gdzie zmierzam? jaki jest sens mego istnienia?). Jeśli ufać analizie Fromma to poczucie to w europejskiej cywilizacji powszechnie obudziło się u schyłku średniowiecza.

Mym skromnym zdaniem samo to poczucie nie jest groźne, lecz staje się niobliczalne w połączeniu z niektórymi dogmatami religijnymi jak na przykład: "Bierzcie i czyńcie sobie ziemie poddaną", której stosowania efekty dostrzegamy nad wyraz dokładnie w dzisiejszych czasach. I tak możnaby rzec (gdyby nie chronologia ewolucji), że wirus rozprzestrzenia się tak jak człowiek. Poszerza swoje habitaty.

Stąd nie jestem fanem wypadkowej działań gatunku ludzkiego. W tym także stworzenia człekopodobnego obrazu Boga.

Gdyby ufać opisowi, iż człowiek został stworzony na podobieństwo Boga to wyraziłbym to podobieństwo jako powielenie i ekstrapolację fraktalną cech Boga. Pierwszym przykładem z brzegu jest podobieństwo struktur neuronalnych wymienionych w artykule (może nawet podobieństwo do struktury wszechświata). Jako, że wszysto naokoło zawarte jest w tym nie człekopodobnym Bogu to wszystko przyjmuje jego wzorzec w odpowiedniej skali, determinującej możliwość współistnienia z innymi bytami. Tak też rozumiem zasadę akcji-reakcji.

 

Myślę, że wystarczy tego wywodu bo spalę kotleta i nie będzie z niego żadnego pożytku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Boga niema

Nie wiem skąd Twoja wiara w jakiegoś Boga niema. Dziwne imię, niema.

Ja słyszałem o Bogu "Jestem Który Jestem".

Co to za nowa religia z tym Bogiem niema?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech ależ mam ochotę odgrzać tego kotleta.

Poczucie wyjątkowości u ludzi to ostateczna bariera przed sfinalizowaniem programu autodestrukcji, który jest niejako wbudowany w stan samoświadomości wyrażany pytaniami (np. po co tu jestem? gdzie idę, gdzie zmierzam? jaki jest sens mego istnienia?). Jeśli ufać analizie Fromma to poczucie to w europejskiej cywilizacji powszechnie obudziło się u schyłku średniowiecza.

Mym skromnym zdaniem samo to poczucie nie jest groźne, lecz staje się niobliczalne w połączeniu z niektórymi dogmatami religijnymi jak na przykład: "Bierzcie i czyńcie sobie ziemie poddaną", której stosowania efekty dostrzegamy nad wyraz dokładnie w dzisiejszych czasach. I tak możnaby rzec (gdyby nie chronologia ewolucji), że wirus rozprzestrzenia się tak jak człowiek. Poszerza swoje habitaty.

Stąd nie jestem fanem wypadkowej działań gatunku ludzkiego. W tym także stworzenia człekopodobnego obrazu Boga.

Gdyby ufać opisowi, iż człowiek został stworzony na podobieństwo Boga to wyraziłbym to podobieństwo jako powielenie i ekstrapolację fraktalną cech Boga. Pierwszym przykładem z brzegu jest podobieństwo struktur neuronalnych wymienionych w artykule (może nawet podobieństwo do struktury wszechświata). Jako, że wszysto naokoło zawarte jest w tym nie człekopodobnym Bogu to wszystko przyjmuje jego wzorzec w odpowiedniej skali, determinującej możliwość współistnienia z innymi bytami. Tak też rozumiem zasadę akcji-reakcji.

 

Myślę, że wystarczy tego wywodu bo spalę kotleta i nie będzie z niego żadnego pożytku :)

 

odniose sie dokladnie do tego tutaj:

 

"Poczucie wyjątkowości u ludzi to ostateczna bariera przed sfinalizowaniem programu autodestrukcji, który jest niejako wbudowany w stan samoświadomości wyrażany pytaniami (np. po co tu jestem? gdzie idę, gdzie zmierzam? jaki jest sens mego istnienia?). "

 

 

co sie dzieje gdy czlowiek traci poczucie wyjatkowosci i zaczyna traktowac wszystko tak jak jest a nie tak jak chcialby zeby bylo? w jakich wypadkach wlącza sie taki program autodestrukcji? wlasnie tu jest paradoks swiadomosci - im bardziej swiadoma jednostka tym mocniej rozumie jakikolwiek brak wlasnej wyjatkowosci... :P i to, ze jej zycie nie ma zadnego, wyajtkowego sensu zalozonego z gory (obiektywnego)... 

 

taka nadswiadomosc i brak sklonosci do widzenia w sobie kogos wyjatkowego, czesto skutkujaca utrata celu w zyciu - poczucia sensu istnienia - z czym sie Wam kojarzy?

 

schizofenia katatoniczna czesto jest tego skutkiem i inne jej odmiany - te bez urojeń i omamów, bez poczucia misji i bedace niejako na przeciwnym biegunie wobec schizofrenii/zespolu paranoicznej/paranoicznego i urojen wielkosciowych z poczuciem wyjatkowosci :P

 

zdrowy czlowiek musi w cos wierzyc, w siebie, w nauke, w Boga, w swoich najblizszych - w cokolwiekm inaczej konczy albo na stosie, albo na krzyzu, albo w zakladzie zamknietym :)

 

stad np. problem z wyjsciem z roznych nalogow - wcale nie jest tak, ze tylko silni psychicznie wychodza np. z nalogu heroinowego (i podobnych) - wcale nie musza byc silni - czesto wystarczy zeby tylko wierzyli w sens dalszego zycia i wyjscia z nalogu, w sens egzystancji, ze wmowia sobie, ze sa wazni i istotni (bez wzgledu na obiektywne argumenty z ktorych nalezaloby wnioskowac wprost przeciwnie).... Ci co w garbate aniolki nie sa w stanie uwierzyc zamarzaja na dworcach albo koncza zlotym strzalem bo jedyne c ow nich pozostaje to jest taka pierwotna i "zwierzeca" czesc (choc logiczna i racjonalna o wiele bardziej niz wszystko co pozornie "ludzkie") ktora rzadzi uklad kary-nagrody :P

 

"zdrowi" ale irracjonalni i pobożnozyczeniowi wmawiaja sobie, ze sens jest i zyja dalej a Ci do ktorych nie docieraja poboznozyczeniowe argumenty i sa odporni na spoleczna indoktrynacje (ty msamym pozostaja wierni rzeczywistosci i braku poczucia wyjatkowosci) zwiazana z wmawianiem czlowiekowi wyjatkowosci - okreslani sa jako "niezdrowi" i koncza jak koncza 

 

czlowiek jest takim samym niczym i nikim jak pies - tzn. nie jest w niczym ni gorszy ni lepszy od psa (ani od szczura, ani swini, ani karalucha)...

 

tyle mam na ten temat do powiedzenia :)

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Młodzież, która zbyt dużo czasu spędza przed komputerem, ma więcej ubytków i częstsze problemy z chorobami przyzębia, np. z krwawieniem dziąseł – wynika z analiz naukowców WUM i UKSW, którzy przebadali ponad 1,6 tys. polskich 18-latków. To pierwsze takie badania w Europie.
      W ramach projektu, którego kierownikiem była prof. Dorota Olczak-Kowalczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM), przebadano ponad 1,6 tysiąca 18-latków z Polski. Badania polegały zarówno na wypełnieniu kwestionariusza, który zawierał pytania dotyczące statusu społeczno-ekonomicznego i informacji o zachowaniach związanych ze zdrowiem, jak i na ocenie klinicznej stanu zębów i dziąseł. Do badań wybrano szkoły z każdego województwa z powiatów o charakterze wiejskim i miejskim.
      Okazało się, że nadmierne, czyli trwające ponad 3 godziny dziennie, korzystanie z komputera zadeklarowało 31 proc. respondentów. Równocześnie młodzież ta miała zdecydowanie częściej niewypełnione ubytki – opowiada PAP współprowadzący badania prof. Jacek Tomczyk z Instytutu Ekologii i Bioetyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie. U nadużywających komputera nastolatków zdiagnozowano średnio 2,27 ubytków, podczas gdy u tych mniej przesiadujących przed ekranem – 1,97.
      Z ankiety wynika, że osoby z grupy spędzającej przed komputerem najwięcej czasu gorzej dbają o higienę jamy ustnej – np. tylko 34 proc. spośród nich posługuje się nicią dentystyczną, natomiast wśród osób nieprzesiadujących przy komputerze – 41 proc.
      Również osobom, które zadeklarowały nadmierne korzystanie z komputera, towarzyszyło większe ryzyko chorób przyzębia w postaci krwawienia z dziąseł. Taki symptom w tej grupie odnotowało 35 proc. badanych. Tymczasem wśród respondentów nienadużywających komputera krwawienie występowało u 29 proc. badanych.
      Tomczyk dodaje, że nadmierne korzystanie z komputera wiąże się również ze złymi nawykami żywieniowymi. Młodzież ta częściej opuszcza śniadania, rzadziej spożywa warzywa i owoce, a częściej spożywa produkty bogate w cukry.
      Do tej pory wiele badań wskazywało, że nadmierne używanie komputerów może wiązać się z niezdrowym trybem życia – brakiem ruchu, nieregularnymi posiłkami, niezdrowym jedzeniem typu fast-food czy brakiem snu. Takie zachowania skutkują wieloma problemami zdrowotnymi m.in. otyłością czy cukrzycą a nawet zaburzeniami psychicznymi.
      Otwartym pozostało pytanie o związek między nadmiernym używaniem komputerów, a zdrowiem jamy ustnej. Jedyne takie badania przeprowadzono w Korei Południowej z uwagi na to, że kraj ten ma najwyższy odsetek internautów na świecie. Postanowiliśmy przeprowadzić podobne analizy wśród polskiej młodzieży – opowiada Tomczyk.
      Czy skala problemu nieodpowiedniej higieny jamy ustnej w Polsce wśród młodzieży nadużywającej komputera jest zbliżona do skali w Korei Płd.? W ocenie naukowca odpowiedź na to pytanie nie jest jasna, bo badania przeprowadzono w nieco inny sposób. Jednak tendencja wyłaniająca się z obu badań jest zbliżona – podkreśla Tomczyk.
      Naukowiec zapytany przez PAP, w jaki sposób należy walczyć z problemem odpowiada krótko: większa edukacja. Wiadomo, że przesiadywanie przed komputerem sprzyja wielu chorobom, w tym otyłości. Natomiast trzeba pokazywać młodzieży i rodzicom, że do tej plejady chorób należy również zaliczyć – o czym nie wiedziano – niekorzystne zmiany w jamie ustnej – kończy.
      Wyniki badań przeprowadzonych w 2017 r. w ramach projektu „Monitoring zdrowia jamy ustnej populacji polskiej” ukażą się w czasopiśmie Clinical and Experimental Dental Research.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa naukowców pracująca pod kierunkiem doktora Jana Grubera z Yale-NUS (National University of Singapore) College opracowała mieszaninę leków, która nie tylko wydłuża życie nicienia Caenorhabditis elegans, ale również zapewnia mu życie w zdrowiu i opóźnia starzenie się. Nie można wykluczyć, że w przyszłości odkrycie to pozwoli i ludziom cieszyć się dłuższym, zdrowym życiem.
      Wiele krajów, w tym Singapur, musi mierzyć się z problemem starzejącej się populacji. Jeśli uda się nam znaleźć sposób na przedłużenie życia w zdrowiu i opóźnienie starości, to nie tylko zapobiegniemy negatywnym skutkom starzenia się społeczeństw, dostarczając krajom korzyści medycznych i ekonomicznych, ale także zapewnimy ludziom lepszą jakość życia, mówi Gruber.
      Nie od dzisiaj wiadomo, ze na przykład rapamycyna, która podawana jest po przeszczepach organów, by zapobiec ich odrzuceniu, wydłuża życie C. elegans, muszek owocówek i myszy. Gruber i jego zespół zaczęli eksperymentować z kombinacjami 2–3 leków. Okazało się, że połączenie środków zapobiegających starzeniu się C. elegans daje efekt większy, niż sumaryczny wpływ tych środków osobno. Co interesujące, nie zauważono żadnych skutków ubocznych, a nicienie, niezależnie od wieku, były zdrowsze i dłużej to zdrowie utrzymywały.
      To ważne odkrycie, gdyż zwykle z wiekiem pogarsza się stan zdrowia. Jeśli więc naukowcy myślą o wydłużaniu ludzkiego życia, to należy przy tym zadbać, by było to życie w zdrowiu. Choroby starszego wieku są zaś coraz bardziej kosztowne. Gruber przypomina studium z 2017 roku, którego autorzy stwierdzili, że gdyby tempo starzenia się Amerykanów spowolnić o 20%, to w ciągu najbliższych 50 lat Stany Zjednoczone na samych kosztach opieki zdrowotnej zaoszczędziłyby 7,1 biliona USD.
      Badania grupy Grubera nie skończyły się jednak na nicieniach. We współpracy z profesorem Nicholasem Tolwinskim z NUS podał on swój koktail również muszkom owocówkom. Okazało się, że i one żyły dłużej i były zdrowsze. Zaobserwowanie takiego samego efektu u dwóch odległych ewolucyjnie gatunków pokazuje, że mechanizmy biologiczne regulujące starzenie się są bardzo stare, co daje nadzieję, że podobnie będą one działały u ludzi.
      Naukowcy chcą teraz zwiększyć efektywność swojej terapii, szczegółowo zbadać sposób jej działania i opracować model komputerowy, który pozwoli na szybkie testowanie tysięcy możliwych kombinacji leków potencjalnie wydłużających życie. W końcu, ich celem ostatecznym, jest stworzenie leku działającego analogicznie u ludzi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Humanoidalne roboty będą powoli wkraczały do naszej codzienności. Dlatego też psychologów interesuje kwestia interakcji człowieka z takimi maszynami i chcą znać odpowiedź na pytanie, jak reagujemy na obecność humanoida.
      Okazuje się, że obecność takiej maszyny zmienia np. naszą zdolność koncentracji. Grupa francuskich naukowców przeprowadziła eksperyment, w którym wzięło udział 58 osób. Badani mieli do rozwiązania standardowy test skupienia uwagi. Na ekranie pokazywano im różne wyrazy, a ich zadaniem było odpowiedzenie, jakiego koloru są litery. Trzeba było zatem skupić się na kolorze, a ignorować znaczenie słowa. Szybkość odpowiedzi świadczyła o stopniu skupienia uwagi.
      Respondenci byli poddawani testom dwukrotnie. Raz gdy byli sami, a drugi raz gdy w odległości 1,5 metra od nich stał humanoidalny robot i obserwował ich przez 60% czasu testu.
      Zanim jednak przystąpili do testu ludzie zapoznawali się z robotem. Zadawali mu serię zdefiniowanych wcześniej pytań. Robot odpowiadał albo przyjaźnie, przekazując pozytywne odpowiedzi, albo był niegrzeczny, a treść odpowiedzi miała negatywny wydźwięk.
      Okazało się, że osoby, które były obserwowane przez „niegrzecznego” robota kończyły test wcześniej niż wówczas, gdy wykonywały go same. W przypadku, gdy mieli do czynienia z „dobrym” robotem nie zauważono żadnej zmiany tempa odpowiedzi.
      Naukowcy spekulują, że w obecności nieprzyjaźnie nastawionego robota ludzie są bardziej czujni, co pozwala na lepsze skupienie uwagi. Wcześniej podobne zjawisko zaobserwowano u osób, które były obserwowane przez krytycznie nastawionych do nich ludzi. Tutaj opisano pierwsze badania, w których ludzi zastąpiono robotem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Homo sapiens nie pochodzi z jednej populacji afrykańskiej. Grupa naukowców, na czele której stała doktor Eleanor Scerri z Uniwersytetu w Oxfordzie i Instytutu Historii Człowieka im. Maxa Plancka, stwierdziła, że nasi przodkowie byli rozsiani po całej Afryce i tworzyli różne populacje. Grupy te były od siebie odizolowane przez różne habitaty i zmieniające się granice różnych ekosystemów, takich jak np. lasy deszczowe i pustynie. Przez tysiące lat izolacji powstało wiele różnych form przodków człowieka i dopiero ich wymieszanie się dało początek naszemu gatunkowi.
      Drogi, którymi człowiek opuścił Afrykę i rozprzestrzenił się po planecie, są od dawna przedmiotem intensywnych badań. Znacznie mniej uwagi przywiązuje się do zbadania, jak wyglądała ewolucja naszego gatunku w samej Afryce. Wielu naukowców przyjęło, że nasi wcześni przodkowie pochodzili od jednej dość dużej populacji. Zespół Scerri opublikował w Trends in Ecology and Evolution artykuł na temat badań, podczas których wzięto pod uwagę nie tylko zwyczajowe badania kości, kamiennych narzędzi i DNA, ale również dokonano nowej bardziej szczegółowej analizy klimatów i habitatów Afryki na przestrzeni ostatnich 300 000 lat.
      Kamienne narzędzia i inne przejawy kultury materialnej są znacząco rozrzucone w czasie i przestrzeni. Mimo, że na całym kontynencie widzimy trend ku wykorzystywaniu coraz bardziej złożonej kulturze materialnej, to modernizacja ta z pewnością nie pochodzi z jednego źródła ani z jednego czasu, mówi Scerri. Podobne zróżnicowanie widać w szczątkach ludzkich. Gdy przyjrzymy się morfologii ludzkich kości z ostatnich 300 000 lat, widzimy złożoną mieszaninę starych i nowych cech, występujących w różnych miejscach i w różnym czasie, zauważa profesor Chris Stringer z London Natural History Museum. Podobnie jak w przypadku kultury materialnej także i tu widoczne jest przechodzenie do współczesnej formy człowieka, jednak różne jej cechy pojawiają się w różnym miejscu i czasie, a niektóre archaiczne cechy były widoczne jeszcze stosunkowo niedawno.
      Podobny wzorzec występuje w DNA. Trudno byłoby pogodzić ze sobą DNA współczesnych mieszkańców Afryki z DNA ludzi, którzy żyli tam przed 10 000 lat jeśli byśmy przyjęli, że pochodzimy od jednej populacji. Obserwujemy tutaj bowiem, że pewne cechy przestały być wspólne bardzo bardzo dawno, a poziom różnorodności genetycznej jest tak duży, że pojedyncza populacja miałaby kłopoty z jego utrzymaniem.
      Naukowcy, chcąc dowiedzieć się, dlaczego populacje naszych przodków tak bardzo się od siebie różniły i w jaki sposób podziały te zmieniały się w czasie, przyjrzeli się klimatom i habitatom Afryki. W przeszłości Czarny Ląd bardzo się zmieniał. Sahara była niegdyś wilgotna i zielona, płynęły tam rzeki, istniały jeziora i tętniło życie zwierzęce. Dzisiejsze wilgotne zalesione regiony były niegdyś suche. Te zmieniające się warunki znajdują swoje odzwierciedlenie w różnorodonści gatunków i podgatunków zwierząt zamieszkujących Afrykę subsaharyjską.
      Zmiany takie oznaczały, że ludzkie populacje bywały mocno od siebie odizolowane przez warunki naturalne, a gdy te się zmieniały, dochodziło do genetyczne i kulturowego mieszania się różnych populacji.
      W naszych modelach ewolucji człowieka musimy uwzględnić te różne populacje. Tak złożona historia podgatunków człowieka skłania nas do zakwestionowania współczesnych modeli dotyczących zmian liczebności populacji. Niewykluczone, że pewne zjawiska, które obecnie interpretujemy jako spadki liczebności były po prostu zmianami połączeń pomiędzy populacjami, mówi doktor Lounes Chikhi z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych i Instituto Gulebenkian de Ciencia w Lizbonie.
      Ewolucja człowieka w Afryce przebiegała w różnych regionach. Nasi przodkowie byli wieloetniczni, a kultura materialna – wielokulturowa. Jeśli chcemy zrozumieć ewolucję człowieka, musimy przyjrzeć się wszystkim regionom Afryki, dodaje doktor Scerri.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Narzędzia i kości znalezione na chińskiej Wyżynie Lessowej wskazują, że ludzie opuścili Afrykę i przybyli do Azji wcześniej niż sądzono. Datowanie artefaktów wskazuje, że wcześni ludzie zasiedlili Azję Wschodnią ponad 2 miliony lat temu.
      Najstarsze z narzędzi i kości znalezionych w Shangchen są datowane na około 2,12 miliona lat. Są więc o około 270 000 lat starsze niż kości i narzędzia z Dmanisi w Gruzji, które były dotychczas najstarszymi poza Afryką śladami bytności człowieka.
      Większość z odkrytych kamiennych narzędzi zostało wykonanych z kwarcytu i kwarcu, pochodzących z podnóży gór Qin Ling, położonych o 5–10 kilometrów na południe od miejsca ich znalezienia.
      W sumie znaleziono 96 kamiennych narzędzi. Osiemdziesiąt z nich odkryto w 11 różnych warstwach lessu, który nawarstwiał się w ciepłym, wilgotnym klimacie, a 16 pochodzi z 6 warstw lessu, które powstały gdy klimat był bardziej suchy i chłodny. To oznacza, że ludzie radzili sobie na Wyżynie Lessowej w różnych warunkach klimatycznych, jakie panowały tam pomiędzy 1,2 a 2,12 miliona lat temu.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...