Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'konopie indyjskie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 8 results

  1. Mamy zaskakująco mało dowodów na skuteczność produktów z konopi indyjskich w leczeniu chronicznego bólu, informują naukowcy z Oregon Health & Science University (OHSU). Przeprowadzili przegląd badań naukowych dotyczących leczenia bólu za pomocą produktów bazujących na konopiach. Finansowany z budżetu federalnego przegląd będzie na bieżąco aktualizowany, w miarę pojawiania się nowych badań. Naukowcy znaleźli dowody, że dopuszczone do użytku dwa syntetyczne produkty ze 100-procentowego THC – dronabinol i nabilone – przynoszą krótkotrwałą ulgę w bólu neuropatycznym, powodowanym uszkodzeniem nerwów obwodowych. Jednocześnie jednak oba mają znaczące skutki uboczne, w tym zawroty głowy. W pewnej mierze skuteczny okazał się też inny środek do leczenia bólu neuropatycznego, sprej podawany pod język. Składa się on w równych częściach z THC i CBD. Produkt ten ma jednak podobne skutki uboczne. Generalnie rzecz biorąc, zaskoczyła nas tak mała liczba dowodów. Biorąc pod uwagę ile się mówi o produktach z konopi oraz łatwą dostępność marihuany medycznej i rekreacyjnej, konsumenci i pacjenci mogliby się spodziewać, że będzie więcej dowodów naukowych na temat pozytywnych i negatywnych skutków stosowania takich produktów, mówi główna autorka badań, profesor Marian S. McDonagh. Tymczasem, jak się okazuje, istnienie niewiele dobrej jakości badań naukowych dotyczących wspomnianych produktów. Znaleźliśmy niewiele zakrojonych na szeroką skalę badań obserwacyjnych dotyczących stosowania produktów z konopi, a większość z tych badań nie była zaprojektowana tak, by dać odpowiedzi na istotne kwestie związane z leczeniem chronicznego bólu, dodaje uczona. Dostępne informacje opierają się często na rzadkich i nieprecyzyjnych szacunkach prowadzonych na podstawie badań o poważnych ograniczeniach metodologicznych. Dlatego też osoby, które chciałyby leczyć chroniczny ból za pomocą produktów z konopi mogą mieć poważne problemy z dostępem do wiarygodnych informacji. Produkty z konopi różnią się nieco składem i ta różnica może mieć duże znaczenie, dodaje profesor Roger Chou. Z tego też powodu lekarze i pacjenci stoją przed trudnym wyborem, gdyż dowody dotyczące jednego produktu, nie muszą być prawdziwe w przypadku innego, stwierdza. Naukowcy z OHSU przeanalizowali ponad 3000 badań opublikowanych w literaturze naukowej do stycznia 2022 roku. Znaleźli wśród nich 25, których wyniki uznali za ważne z naukowego punktu widzenia. Było to 18 kontrolowanych randomizowanych badań oraz 7 studiów obserwacyjnych, które trwały co najmniej 4 tygodnie. Na podstawie przeprowadzonej analizy naukowcy radzą pacjentom cierpiącym na chroniczny ból, by przed podjęciem decyzji o przyjmowaniu produktów z konopi koniecznie skonsultowali się z lekarzem. « powrót do artykułu
  2. U 10 dzieci z epilepsją, którym podawano środki z całych konopi indyjskich, doszło do spektakularnego zmniejszenia liczby napadów drgawek, średnio aż o 86%. Osiągnięcie jest tym bardziej imponujące, że żadne z dzieci nie reagowało na leczenie konwencjonalnymi lekami, a niektóre nie reagowały też na leki zawierające kannabidiol (CBD). Podane im środki wyprodukowano z całych roślin, co oznacza, że zawierały główny czynnik psychoaktywny konopi indyjskich, THC. Nasze badania pokazują, że uzyskane z całych medycznych konopi środki mogą być efektywnymi dobrze tolerowanymi lekami zmniejszającymi częstotliwość napadów drgawkowych u dzieci z niepoddającą się leczeniu epilepsją, mówi jeden z autorów badań, doktor Rayyan Zafar z Imperial College London. Naukowcy poinformowali o wynikach swoich badań na łamach BMJ Paediatrics Open. Już w XIX wieku pojawiały się anegdotyczne opowieści o tym, że konopie indyjskie pomagają dzieciom z epilepsją. Jednak używanie tej rośliny zostało zakazane i badania nad jej medycznymi zastosowaniami praktycznie ustały. W 2018 roku, pod naciskiem rodziców, których dzieci pozytywnie reagowały na środki z całych konopi, ale nie na konwencjonalne leki czy na środki z CBD, w Wielkiej Brytanii wyrażono zgodę na przepisywanie takim dzieciom środków z całych konopi. Na rynku dostępne są zaledwie dwa takie środki, a lekarze je niechętnie przepisywali, gdyż brak było randomizowanych badań klinicznych z podwójną ślepą próbą potwierdzających ich skuteczność. Ostatnio jednak brytyjski National Institute for Health and Clinical Excellence (NICE), który ustala zasady dotyczące laków i terapii, stwierdził, że dane ze studiów przypadku (case study), w tym serie takich danych, są równie akceptowalnym dowodem co testy kliniczne, szczególnie w przypadkach, w których trudno jest przeprowadzić odpowiednie badania kliniczne, a tak dzieje się np. w przypadku leków dla dzieci. Po tym, jak NICE zaakceptowało studia przypadku jako dowód, naukowcy postanowili sprawdzić działanie środków z całych konopi na 10 dzieci z ciężką postacią epilepsji nie reagującą na leczenie. Dwoje z nich nie reagowało też na oczyszczony olej z CBD (Epidyolex) zaakceptowany do leczenia takich dzieci. Dzieci w wieku 1–13 lat rekrutowano w dwóch organizacjach charytatywnych reprezentujących dzieci używające medycznej marihuany w leczeniu ciężkiej padaczki. Dzieciom podawano produkty medyczne bazujące na konopiach (CBMP) takie jak Bedrolite (<1% THC i 9% CBD), Bedica (14% THC i <1% CBD), Celixir 20 (<1% THC i 20% CBD), Sweet Pink CBD (<1% THC i 10.6% CBD) oraz Althea 100 (<1% THC i 10% CBD), czytamy w opublikowanym artykule. Przed rozpoczęciem eksperymentu każde z dzieci próbowało średnio 7 różnych konwencjonalnych leków. Po rozpoczęciu leczenia produktem z konopi średnia ta spadła do 1 leku, a 7 dzieci w ogóle przestało brać konwencjonalne lekarstwa. Średnia liczba przypadków napadów drgawek zmniejszyła się o 86%. Dzieci przyjmowały średnio dziennie 5,15 mg THC i 171,8 mg CBD. Zarówno lekarze jak i rodzice donieśli o znaczącej poprawie zdrowia i jakości życia dzieci. Poprawił się ich sen, zachowanie, procesy poznawcze i lepiej jadły. Zauważono jedynie niewielkie skutki uboczne przyjmowania środków z konopi, takie jak zmęczenie. Średni miesięczny koszt leczenia nowymi środkami wyniósł 874 funty. Naukowcy przyznają, że ich badania mają pewne ograniczenia. Po pierwsze, były to wyłącznie badania obserwacyjne i wzięła w nich udział niewielka grupa dzieci. Brak było grupy kontrolnej, ponadto autorzy zauważają, że do badań mogli zgłosić się rodzice, którzy wiedzieli, że ich dzieci dobrze reagują na produkty z konopi. Dlatego też uczeni stwierdzili, że potrzebne są kolejne badania, przede wszystkim nad określeniem mechanizmu działania testowanych przez nich środków. Badania takie powinny też zawierać porównanie skutków ubocznych środków z konopi i konwencjonalnych leków. « powrót do artykułu
  3. Komisja ds. Narkotyków ONZ przychyliła się do rekomendacji WHO i usunęła konopie indyjskie oraz ich pochodne z listy najniebezpieczniejszych narkotyków. Dotychczas marihuana i inne pochodne były sklasyfikowane w wykazie IV Jednolitej konwencji o środkach odurzających z 1961 roku. Znajdowały się tam obok takich opioidów jak heroina czy tiofentanyl. Teraz WHO zarekomendowało usunięcie konopi indyjskich oraz ich pochodnych z wykazu IV, w którym znaujdują się środki podlegające najbardziej ścisłej kontroli. Wśród 53 państw członkowskich Komisji ds. Narkotyków za zmianą opowiedziało się 27 państw, 25 było przeciw, a 1 państwo się wstrzymało. W ten sposób Komisja otworzyła możliwość szerszego uznania medycznych i terapeutycznych właściwości marihuany. Jednak nie zaleca legalizacji jej rekreacyjnego stosowania. Usunięcie z wykazu IV może też doprowadzić do większego zainteresowania marihuaną środowiska naukowego i zwiększenia liczby badań nad wykorzystaniem konopi w medycynie. Głosowanie nad opisanymi wyżej zmianami stało się możliwe dzięki temu, że w styczniu 2019 roku WHO opublikowało sześć rekomendacji dotyczących przeklasyfikowania konopi w umowach międzynarodowych ONZ. Głosowanie nad tymi rekomendacjami miało odbyć się w marcu 2019, ale wiele krajów poprosiło o dodatkowy czas na zastanowienie się i określenie swojego stanowiska. W rekomendacjach WHO czytamy m.in., że kannabidiol (CBD), nienarkotyczny składnik konopi, nie jest poddany kontroli na gruncie obecnie obowiązujących traktatów. W ostatnich latach CBD odegrał ważną rolę w nowych terapiach z wykorzystaniem konopi indyjskich. Obecnie ponad 50 krajów dopuszcza medyczne stosowanie konopi indyjskich, a w Kanadzie, Urugwaju i 15 stanach USA zalegalizowano też ich rekreacyjne użycie. Meksyk i Luksemburg to kolejne kraje, które są bardzo bliskie zalegalizowania rekreacyjnego użycia konopi. Konopie pozostają w wykazie I Konwencji, co oznacza, że podlegają wszelkim jej zapisom dotyczącym międzynarodowej kontroli. « powrót do artykułu
  4. Jeden z receptorów reagujących na składniki marihuany budzi nadzieję na stworzenie nowej generacji leków przeciwbólowych. Przeprowadzone badania pozwalają wierzyć, że możliwe będzie wykorzystanie go do uśmierzenia bólu bez wywoływania efektu psychoaktywnego. Autorami odkrycia są naukowcy z Imperial College London. Prowadzili oni badania nad białkiem CB2, jednym z receptorów reagujących na aktywny składnik marihuany, tetrahydrokannabinol (THC). Od pewnego czasu wiadomo było, że proteina ta występuje w wielu tkankach, lecz brakowało precyzyjnych informacji na temat jej wytwarzania w komórkach układu nerwowego. Przeprowadzona analiza wykazała, że CB2 pojawia się w neuronach czuciowych, lecz nie jest obecny w mózgu. Co więcej, udowodniono, że jego aktywacja jest w stanie powstrzymać ból, lecz z uwagi na jego nieobecność w mózgu nie powinien powodować jakiejkolwiek reakcji ze strony centralnego układu nerwowego. Oznacza to, że związki zdolne do wybiórczej aktywacji receptora CB2 powinny działać skutecznie jako środki przeciwbólowe bez wywoływania objawów charakterystycznych dla przyjmowania marihuany. Dotychczas większość badań skupiała się na innym receptorze, zwanym CB1, uznawanym za najistotniejszy dla reakcji organizmu na "trawkę". Badacze potwierdzali wielokrotnie, że jego aktywacja powoduje uśmierzenie bólu, lecz z uwagi na jego obecność w mózgu powodował on liczne objawy uboczne, takie jak uzależnienie czy zaburzenia percepcji. Były one nie do zaakceptowania z punktu widzenia bezpieczeństwa przyjmowania leków. Badania nad receptorem CB2 przyniosły, na szczęście, bardziej obiecujące rezultaty. Odpowiednio dobrany związek, pozwalający na uniknięcie aktywacji CB1, może się okazać bardzo pomocny w leczeniu bólu związanego np. z zapaleniem kości czy uszkodzeniem nerwów w wyniku stanu zapalnego. Stosowanie marihuany w celu uśmierzania bólu nie jest niczym nowym. Jak tłumaczy zaangażowany w badania prof. Praveen Anand, choć konopie indyjskie są najbardziej znane jako nielegalny środek psychoaktywny, ludzie od setek lat używali ich w celach leczniczych. Królowa Wiktoria dodawała je do herbaty, by leczyć się z bólów menstruacyjnych, a ludzie cierpiący z powodu licznych chorób potwierdzają, że konopie pomagają osłabiać ich objawy. Jeden z gigantów rynku farmaceutycznego, firma GlaxoSmithKline, zsyntetyzował już związek zdolny do wybiórczej aktywacji receptora CB2. Obecnie trwają starania o przeprowadzenie prób klinicznych, które mogłyby doprowadzić do wprowadzenia opracowanego specyfiku na rynek.
  5. O przeciwbólowych właściwościach konopi indyjskich mówi się już od dawna. Kilka krajów, m.in. Holandia i Kanada, zezwoliło nawet na ich legalne zastosowanie do celów medycznych. Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli jednak, że zbyt duża liczba wypalonych skrętów nasila ból, zamiast go usuwać (Anesthesiology). Na podstawie obserwacji 15 zdrowych wolontariuszy Amerykanie stwierdzili, że największy efekt występuje przy umiarkowanych dawkach THC (tetrahydrokannabinolu). W ramach eksperymentu ból wywoływano przez wstrzyknięcie pod skórę substancji odpowiedzialnej za pikantny smak papryczek chilii: kapsaicyny. Część ochotników paliła marihuanę, części podano placebo. Pięć minut po wypaleniu skręta żadne ze stężeń THC nie wpływało na odczucia bólowe. Po 45 min sytuacja zmieniała się diametralnie. Osoby, które "zażyły" najwięcej THC, wspominały o nasileniu, a zwolennicy umiaru o uśmierzeniu bólu. Dr Mark Wallace, szef kalifornijskiego zespołu naukowców, uważa, że uzyskane wyniki wpłyną na sposób ordynowania konopi. I to zarówno w czystej postaci, jak i w formie leku. Niektórzy eksperci powątpiewają jednak, czy rezultaty badań na zdrowych ludziach można odnieść do oddziaływania THC na organizmy zniszczone chorobą, np. nowotworem lub stwardnieniem rozsianym. Aby móc odpowiedzieć na to pytanie, trzeba przeprowadzić eksperymenty na odpowiednio dużych grupach pacjentów.
  6. Konopie indyjskie łagodzą alergiczne reakcje skórne. Dzięki temu odkryciu powstaną może leki na choroby autoimmunologiczne, których aktywnym składnikiem będzie THC (tetrahydrokannabinol). Zespół Andreasa Zimmera z Uniwersytetu w Bonn wyhodował myszy pozbawione receptorów endokannabinoidów, a więc spokrewnionych z THC substancji, które wytwarza sam organizm. Bardzo szybko u zwierząt pojawiła się ciężka postać skórnej alergii na nikiel, występujący we wszczepionych w uszy metkach radiowych. Naukowcy przeprowadzili całą serię eksperymentów, by sprawdzić oddziaływanie przeciwalergiczne naturalnych i syntetycznych kannabinoidów. W jednym z nich uszy myszy z prawidłowymi receptorami endokannabinoidów potraktowano drażniącą substancją: dwunitrofluorobenzenem (DNFB). Skóra gryzoni zareagowała w podobny sposób jak ludzka po kontakcie z trującym bluszczem. W ciągu kilku minut stężenie jednego z endokannabinoidów, anandaminy, podniosło się z niewykrywalnego do 300 pikomoli na gram badanej tkanki. Po nałożeniu na uszy kremu z 30 mikrogramami syntetycznego THC podrażnienie skóry zmniejszyło się o połowę. Według Zimmera, endokannabinoidy są wytwarzane do 2 celów: 1) aby zmniejszyć reakcję układu odpornościowego i 2) zapobiec reakcjom alergicznym. Wystawione na działanie syntetycznego THC komórki mysiej skóry wydzielały mniej cytokin, czyli związków przyciągających komórki układu immunologicznego do obszarów podrażnionych lub zakażonych. Ramesh Ganju z Harvard Cancer Center w Bostonie przeprowadził w zeszłym roku ciekawy eksperyment, który może pomóc w wyjaśnieniu zjawisk zaobserwowanych i opisanych przez Niemców. Ganju wykazał, że kiedy wprowadzi się limfocyty T do roztworu tetrahydrokannabinolu, są one w dużo mniejszym stopniu (o 70%!) "wabione" przez cytokiny. Amerykanin uważa, a Zimmer się z nim zgadza, iż endokannabinoidy odgrywają ważną rolę w chorobach autoimmunologicznych. Zasugerowano nawet 2 możliwe sytuacje. Kiedy organizm wytwarza za mało endokannabinoidów lub nie dysponuje odpowiednią liczbą wykrywających je receptorów (CB1 i CB2).
  7. Wczoraj, 28 stycznia, zakończyły się EXPOcannabis, targi produktów z konopi indyjskich. Pierwsza tego typu impreza odbyła się przed niemal dziesięciu laty w Niemczech. Obecna edycja targów miała miejsce w Madrycie, a o jej organizacji w Hiszpanii zdecydowano po tym, jak w Barcelonie odbyły się lokalne Spannabis i okazały się sukcesem. Targom towarzyszyły koncerty oraz wykłady, podczas których omówiono m.in. europejskie prawodawstwo dotyczące marihuany. Podczas targów zaprezentowano produkty związane przede wszystkim z uprawą i paleniem marihuany. Obecni byli także, nieliczni co prawda, producenci produktów spożywczych, które zawierały dodatki konopi indyjskich. W polskich sklepach można czasem spotkać piwo z dodatkiem konopi.
  8. Zgodnie z najnowszymi wynikami badań, marihuana pomaga w leczeniu osób uzależnionych od leków, które są jednocześnie zarażone wirusem zapalenia wątroby typu C. WZW typu C prowadzi do uszkodzenia wątroby. Nieleczenie grozi śmiercią. Palenie lub jedzenie konopi indyjskich pomaga tolerować skutki uboczne zażywania leków antywirusowych, a więc gorączkę, bóle mięśni i stawów czy dreszcze. Diana Sylvestre i jej zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco zbadali 71 zdrowiejących uzależnionych, którym w ramach leczenia żółtaczki podawano interferon oraz rybawirynę (interferon wzmacnia reakcję układu odpornościowego, a rybawiryna hamuje namnażanie wirusa). Około 1/3 pacjentów podawano także marihuanę. W tej grupie terapię wytrzymała połowa chorych, a w grupie przyjmującej wyłącznie wirostatyki odsetek ten spadł do 18%. Nawrót choroby dotyczył 14% palących marihuanę, w porównaniu do 61% osób z drugiej z wymienionych grup. Jak napisali na łamach European Journal of Gastroenterology and Hepatology kalifornijscy badacze, u większości pacjentów wystąpiły związane z wybraną metodą leczenia niepożądane skutki uboczne. U prawie 80% odnotowano symptomy przypominające początek grypy, czyli gorączkę, dreszcze, bóle mięśni i stawów. Często chorym podaje się leki, które mają neutralizować wymienione dolegliwości: hamujące wymioty, leki antyhistaminowe, nasenne czy przeciwbólowe.
×
×
  • Create New...