Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Osama Bin Laden'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. Pakistański inżynier IT, Sohaib Athar, stał się internetowym bohaterem dnia po tym, jak okazało się, że relacjonował na Twitterze na żywo atak na Osamę bin Ladena. Relacja rozpoczęła się przed kilkunastoma godzinami od wpisu Helikopter lata nad Abbottabad o 1 w nocy (rzadkie wydarzenie). Chwilę później Athab pisze: Odlatuj helikopetrze, zanim wezmę swoją wielką packę na muchy, a później Od wielkiego wybuchu w Abbottabad Cantt. zatrzęsły się okna. Mam nadzieję, że to nie początek czegoś niefajnego. Godzinę później, na pytanie jednego z internautów, Athab odpowiada: po wybuchu cisza. Ale słyszał go też znajomy, mieszkający 6 kilometrów dalej. Helikopter odleciał. Wkrótce po mieście zaczynają najwyraźniej krążyć plotki, gdyż pojawia się wpis: kilku ludzi, którzy o tej porze są online, mówi, że jeden z helikopterów nie był pakistański. Internauci pytają, czy nie doszło do wybuchu bomby i życzą Athabowi, by był bezpieczny. Pojawia się coraz więcej szczątkowych informacji, domysłów, z wpisów wynika, że nikt nie jest do końca pewien, co się stało, jest mowa o jednym rozbitym śmigłowcu. Dowiadujemy się też, żę wojsko otoczyło teren, na którym leży jego wrak i przeszukuje domy. Rodzi się coraz więcej plotek, jest mowa o rodzinie, która miała zginąć, o jednym z pilotów śmigłowca, który uciekł z wraku i jest poszukiwany. Później pojawia się informacja, że był jeszcze jeden śmigłowiec. Następnie inżynier zajmuje się swoim ulubionym tematem - wpisami o muzyce. Siedem godzin po pierwszym wpisie Athab pisze, że media podały, iż w Abbottabad zabito Osamę Bin Ladena. Osamo i Obamo, zostawcie Abbottabad w spokoju - stwierdza. Dopiero godzinę później mężczyzna pisze: Ojej, jestem kolesiem, który, nie wiedząc o tym, na żywo relacjonował atak na Osamę. W chwilę później do Athara zaczynają napływać prośby o kontakt od dziennikarzy z całego świata.
  2. FBI uruchomiło The Vault - nową online'ową czytelnię dokumentów. Znajdziemy w niej wiele dotychczas niepublikowanych informacji z długiej historii biura. Część z nich była udostępniona opinii publicznej, ale przeszła bez echa, inne pojawiły się wcześniej na witrynie FBI, ale z różnych powodów zostały z niej szybko usunięte. Miłośnicy ciekawostek, poszukiwacze nieznanych wcześniej faktów czy też po prostu ciekawscy mogą korzystać z The Vault i znajdującej się tam wyszukiwarki. Jeśli np. wpiszemy w niej nazwisko Presley otrzymamy aż 16 wyników prowadzących nas do wielostronicowych plików PDF. Znajdziemy wśród nich np. list pewnego obywatela do prezydenta Nixona, którego nadawca prosi prezydenta o przysłanie mu naszywki służb antynarkotykowych, gdyż naszywkę taką otrzymał Presley. Dowiemy się, że do Króla Rock & Rolla napisał szef FBI Hoover. Poznamy dokumenty z rozpracowywania przez FBI organizacji Czarne Pantery oraz dowiemy się, co interesowało śledczych ścigających Ala Capone'a. W The Vault znajdziemy też nowsze materiały dotyczące Osamy bin Ladena, Amerykańskiej Unii Wolności Obywatelskich (ACLU), Ala Gore'a czy stowarzyszenia Anonimowych Alkoholików. Obecnie w The Vault znajduje się około 2000 dokumentów.
  3. Zespół profesora Thomasa Gillespie z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) twierdzi, że opracował matematyczną metodę wyliczenia prawdopodobnego miejsca pobytu Osamy Bin Ladena. Naukowcy oparli się przede wszystkim na danych dotyczących rozprzestrzeniania się gatunków zwierząt i wzięli pod uwagę takie rzeczy jak potrzebę zapewnienia sobie bezpieczeństwa, konieczność zamieszkania w budynkach o wyższych pomieszczeniach (Bin Laden mierzy sobie ponad 190 cm wzrostu), dostęp do energii elektrycznej czy wolne pokoje dla ochrony. Ponadto, jak czytamy w artykule opublikowanym przez MIT International Review, terrorysta prawdopodobnie szuka schronienia w dużym mieście, gdzie dominuje kultura podobna do kultury Afganistanu. Tam może być anonimowy. Zespół profesora Gillespie wytypował miasto Parachinar w Pakistanie, jako najbardziej prawdopodobne miejsce ukrywania się Bin Ladena. Gdy wzięto też pod uwagę typ budynku, który musi być wyposażony w energię elektryczną (terrorysta od lat musi poddawać się dializie, gdyż jego nerki uległy uszkodzeniu wskutek zamachu) czy też powinien być osłonięty drzewami, zapewniającymi większą anonimowość, okazało się, że we wspomnianym mieście są tylko trzy budynki spełniające wszystkie warunki. Gillespie mówi, że jego algorytmy można udoskonalać, dodając kolejne informacje zdobywane przez służby wywiadowcze. Z kolei Kim Rossomo z Texas State University, który współpracował z armią przy poszukiwaniu terrorystów, stwierdził: Pomysł wytypowania trzech budynków w półmilionowym mieście znajdującym się w państwie, w którym autorzy pomysłu prawdopodobnie nigdy nie byli, jest nieco naciągany.
  4. "Pogoń za cieniem" wkrótce, dzięki pracom amerykańskich specjalistów, zyska nowe znaczenie. Dla Amerykanów tym cieniem jest np. Osama bin Laden, którego nie potrafią znaleźć od lat. Teraz chcą złapać terrorystę dzięki jego... cieniowi. Adrian Stoica z należącego do NASA Jet Propulsion Laboratory, zauważa, że gdy mamy do czynienia z wideo nakręconym z góry (np. przez samoloty szpiegowskie), widzimy głowę i ramiona danej osoby i nie jesteśmy w stanie jej rozpoznać. Człowieka można jednak identyfikować również po charakterystycznym dla niego chodzie. I tutaj ponownie pojawia się problem. Chodu nie można analizować przy obrazach z góry. Stoica ma jednak rozwiązanie. Jest nim analiza cienia rzucanego przez idącą osobę. Na jego podstawie można zidentyfikować charakterystyczne długość i rytm kroku. Uczony, by udowodnić swoją teorię, napisał program analizujący cienie na filmach z samolotów i satelitów. Oprogramowanie potrafi wyodrębnić cienie ludzi spośród innych cieni i, używając danych dotyczących pory dnia kiedy to film został zarejestrowany oraz kąta pod jakim była ustawiona kamera, odpowiednio przekształcić cień tak, by dokonać odpowiedniej korekty gdy był on skrócony lub wydłużony. Na tej podstawie oprogramowanie tworzy sylwetkę idącego człowieka i jest w stanie identyfikować nagrane osoby. Podczas testów idące osoby nagrywano z szóstego piętra budynku. Stoica mówi, że jego program dostarczył później dużej ilości użytecznych danych. Bhupendra Jasani z King's College London, który specjalizuje się w analizie zdjęć satelitarnych, mówi jednak, że obecnie obrazy przekazywane przez satelity geostacjonarne są zbyt mało szczegółowe. Trudno mi uwierzyć, że technika ta zadziała w przypadku zdjęć z kosmosu - stwierdził Jasani.
  5. Stany Zjednoczone pracują nad naddźwiękowym pociskiem, który ma w przyszłości zastąpić słynnego Tomahawka. X-51 będzie siedmiokrotnie szybszy, niż jego poprzednik. Nowa broń będzie wykorzystywana do precyzyjnego niszczenia odległych celów. Amerykańska Marynarka Wojenna prowadziła już w 1993 roku testy z rakietą balistyczną Trident II, jednak z powodów politycznych zrezygnowano z jej wykorzystania. Istniała bowiem obawa, iż wykrycie przez Rosję czy Chiny faktu wystrzelenia Tridenta może zostać zinterpretowane jako atak nuklearny na któreś z tych państw. Obawy te potwierdził w 2006 roku w swoim orędziu do narodu prezydent Putin, mówiąc, iż wystrzelenie takiego pocisku może spowodować nieadekwatną odpowiedź ze strony którejś z potęg nuklearnych i sprowokować nuklearny kontratak na masową skalę. W związku z powyższymi obawami Departament Obrony postanowił wykorzystać pocisk X-51 WaveRider. Urządzenie o długości nieco ponad 4 metrów może poruszać się z prędkością około 6000 kilometrów na godzinę. To siedmiokrotnie szybciej niż Tomahawk. Podróż z Morza Arabskiego do wschodniego Afganistanu zajęłaby pociskowi około 20 minut. Gdy w 1998 roku Amerykanie próbowali zabić Osamę bin Ladena, Tomahawk leciał do celu dwie godziny, a terrorysta opuścił miejsce, w którym przebywał na pół godziny przed uderzeniem pocisku. Amerykanie, konstruując X-51 potrafili na swoją korzyść obrócić niekorzystne zjawiska. Gdy X-51 porusza się z tak wielką prędkością, przed jego dziobem powstaje fala uderzeniowa zdolna strącić samolot. Pocisk został ochrzczony mianem "Wave Rider”, gdyż potrafi tę falę wykorzystać. Jego dziób wyprofilowany został w taki sposób, że przecina powietrze pod odpowiednim kątem, dzięki czemu cała siła fali koncentrowana jest za pociskiem. To pomaga mu we wznoszeniu, a skompresowane powietrze ułatwia proces spalania w silniku napędzającym pocisk. X-51 jest przystosowany do wystrzeliwania z samolotów B-52 Stratofortress.
×
×
  • Create New...